Dodaj do ulubionych

Dobra materialne a szczęście

17.02.10, 18:31
Ile Waszym zdaniem dzisiaj zależy od zasobności portfela? Czemu tak wielu z nas bierze udział w pogoni o dobra materialne, zamiast przystanąć i cieszyć się życiem? Przecież dzisiaj żyjemy w wygodach, o których się nie śniło niegdyś władcom tego świata ;) Porównujecie się z innymi pod kątem statusu materialnego ?
Można być szcześliwym biedakiem i nieszczęśliwym bogaczem, równie dobrze może być odwrotnie. Nie sądzicie, że wszystko jest kwestią interpretacji? Nie nawiązuję do nędzy, bo jak wiadomo "W biedzie człowiek jeszcze zachowuje szlachetność wrodzonych uczuć, natomiast w nędzy - nikt i nigdy."

Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Dobra materialne a szczęście 17.02.10, 21:29
      sek w tym ze gdy nie masz pieniedzy nikt cie sluchac nie bedzie
      chcial - niestety ludzie tacy sa ze to jedyne co sie dla nich w
      drugim liczy i do niego przyciaga, w nadziei na wlasny zysk. Pazerne
      kreaturey, jednym slowem. Bo o duzych pieniadzach tu nawet nie
      wspominamy - te ma jedynie garsc facetow ktorzy wszystkim kreca.. i
      skinieniem jednego palca moga delikwenta wszystkiego pozbawic, na
      biede skazac.
      Mnie tez sie durna wydaje ta pogon maluczkich ktorzy porownuja sie i
      oszkapiaja nawzajem, wyrywaja sobie sila i podstepem psujac zycie
      sobie i innym ku uciesze tych kilku. Takie zycie!:(
    • solaris_38 godzenie spzrecznosci 17.02.10, 23:07
      Myślę że to jak w Alchemiku
      lub w drodze środka

      jedno gonią za dobrami materialnymi lekceważąc to co poza nimi
      a drudzy odwrotnie gonią za duszą
      z brudnym zaniedbanym ciałem w brudnym domu bez kanalizacji


      a tu trzeba balansować pomiędzy
      i o portfel zadbać
      i o duszę

      i tu cytat
      "sprzeczności nie są tak sprzeczne jakby się wydawało"

      oraz moja dewiza życiowa ze życie polega na łączeniu sprzeczności


      i musisz być i grzesznikiem i świętym i ... mieszczaninem

      :)



      • kalllka Re: godzenie spzrecznosci 18.02.10, 19:07
        droha do_llaris,
        zycie kohutu piorem ogon puszy.
        a miesz_cz_ek (z zasady:) nie dogadza duszy.

        www.youtube.com/watch?v=rPPcfT1PkXs
        w kazdem razie intencjonalnie, a nie tylko molierlizatorsko
    • s.p.7 Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 06:40
      sama sobie odpowiadasz na pytanie

      czynnikow jest wiele

      reklamy to ciagla propaganda pioraca mozg, pokazywana jest tam prawdiwa wizja
      szczescia która ludzie otrzymali poprzz zakupa produktu badz uslugi danej firmy,
      tu juz dziala podswiadomosc, lduzie oczekują niejako szczescia
      wiezą ze przedmioty je dostarcza po widzieli szczesliwych ludzi w kwiecie wieku
      i szczesliwych zwiazkach na reklamach.
      nie znaja innych zrodel szczescia.

      Religia jest hedoznim, bogiem pieniadz
      cal zycuie spedzaja na robieniu pioeniedzy ktore najzwyczajniej skonsumują
      poptem obruca w pyl

      laczy sie to tez z matrializmem i pracoholizmem

      generalnie sam pieniadz jest narzedziem, moze byc zastosowany do czegokolwiek
      kupowanie za niego co się da jako wypelnianie szczescia jest próznoscią.

      w polsce nawet widac bylo do niedawna jak ludzie odbeirali dzieciom jedzenie by
      splacic raty za nowe auto zeby moc sie sąsiadom i rodzinie pochwalić
      patrza na nie, szanuja je, dostaja furii kiedy ryska sie zrobi.
      to jest chore.

      tacy ldzuie potem cierpia na depresje, maja problemy czy popelniaja samobojstwa
      jak cos z intersami nie pojdzie po ich mysli

      rpzumiem ze dobre narzedzie moze dac satysfakcje ztego ze praca jest efektywniejsza,
      ktos moze tez tworzyc dobry nastruj i kolekcjonowac dobre meble w domu

      ma to jakis sens jesli ejst zdrowe i dyskretne

      ale przyczyna bezdzietnosci w neimczech to wlasnie rezultat tego
      konsumpcjonizmu, dzieci nikomu nie chce sie wychowywac, bo ono nie nadje
      dochodzów a je odbiera, utrudnia zycie

      wiec czesto nowy model to samotni konsumpconisci-hedoznisci, lub 2 ludzi i 1
      dziecko w wieku 30-35 lat

      to model ktory jest coraz popularniejszy

      zreszta co sie dzieje czesto z takim dzieckiem - matka ktorej celem jest dobra
      zabawa wychowuje dziecko ktore bedzie zaburzone psychicznie i spolecznie

      maja problemy z emocjami,

      wg mnie jedna z wiekrzych chorob wspolczesnego swiata konsupcyjnego, i
      cywilizacji zachodniej.

      Chinczycy buduja na tym swoaj potęgę

      nie chce psiac ze idea zarabianai pieniedzy jest zla czy idea bogacenia sie
      ale to po co sie to robi i co sie z tym robi jest tu najwazniejsze

    • mamamisiasia Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 10:17
      Ktos kiedyś powiedział- jeżeli pieniadze szczęścia nie dają, to
      oddajcie je. Wszystko zależy od złotego srodka, bo co jest warte
      życie w bogactwie, jeżeli nie ma kiedy sie nim cieszyc i poswieca
      sie wszystko dla pieniedzy. Ale bez pieniedzy nie ma szans na
      realizowanie swoich pasji i przyjemnosci (każdy je potrzebuje). Nie
      wiem kto jest bardziej szczęsliwy- czy ten co sie zarzyna dla
      sredniej krajowej czy ten co się zarzyna dla 10-krotnosci tej
      sredniej. Jako ze nie miałam pieniedzy w dziecintwie (i wcale nie
      czułam sie szczesliwsza), wole je jednak mieć, bo moge sobie za nie
      kupić gazete, ksiązke, właczyć internet, pojezdzic na rowerze,
      wysłac dzieci na zajecia, kupic im gry. Wszystko zależy jak sie tych
      pieniedzy uzywa i czy tylko od tego uzależnia się własną wartość.
    • yja Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 14:59
      Piszesz"żyjemy w wygodach".Żeby żyć w wygodach trzeba najpierw na te wygody
      zarobić.Pieniądze szczęścia nie dają,ale w dzisiejszych czasach ułatwiają
      życie.Ich brak jest przybijający.Dużo zależy od portfela,bo za prawie za
      wszystko co niezbędnego
      robimy(mycie,pranie,ogrzewanie,oświetlanie,nauka,leczenie)musimy
      zapłacić.Najważniejsze by być zdrowym,ale jak już w grę wchodzi choroba to
      większe szanse na wyleczenie ma ten kto zamożny.
    • yja Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 15:03
      dodam jeszcze,że do szczęścia ma się to tak,że nie można być chyba w pełni
      szczęśliwym stresując się ,że może czegoś zabraknąć.
    • skarpetka_szara Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 17:23
      Jestem osoba dla ktorej brak kasy bylby przybijajacy. Zreszta
      przybija mnie nawet to ze w wieku 30 lat nie mam juz mieszkania,
      ani nawet pieniedzy na mieszkanie. A smieszne jest to ze nawet nie
      wiem gdzie chcialabym mieszkac albo czy chcialabym byc wlascicielem
      mieszkania.

      Brak pieniedzy jest dla mnie bardzo stresujacym czynnikiem. Wyda
      moze sie to smieszne, ale patrzenie sie na dobry stan konta moze
      mnie bardziej zrelaksowac niz godzinny masarz.

      Towarzyszy mi rowniez strach ze to wszystko strace.

      Chcialabym to zmienic.
    • babushka Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 18:17
      Biorąc pod uwagę ofertę rynku - tak zwaną podaż - to od portfela wiele zależy.
      Są jednak wartości niekupowalne, nieprzeliczalne grubością portfela i całe
      szczęście, bo inaczej wszyscy wpadlibyśmy w kierat porownań i hierarchizacji nie
      tak do konca zgodnej z naturą ludzką.
      Sol, zgadzam się z Tobą - w sprawie złotego środka i w tej kwestii.
      Szczęścia zaś - jak podpowiada zdrowy rozsądek - jednak najpierw trzeba szukać w
      sobie - nie w rzeczach, w środkach:)

      • zorz_ponimirski Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 18:25
        od kiedy zdrowy rozsadek pomagal uczuciom? ;)
        • wichrowe_wzgorza Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 19:05
          a to do portfela są uczucia?:) nie szkoda ich?
          :)
    • marta_51 Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 19:02
      "Jesli pieniadze nie przesadzaja o szczesciu, to ich brak przesadza o
      nieszczesciu" - moim zdaniem te slowa ks. Adama Bonieckiego trafiaja w
      dziesiatke. Nawet najwieksza milosc nie ma szans, jesli nie ma co do garnka
      wlozyc - to juz wlasna zyciowa madrrosc :-)))
    • to.niemozliwe Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 19:41
      Szczęście to stan umysłu, niewątpliwie umiar w pożądaniu dóbr
      doczesnych sprzyja w zrównoważonym postrzeganiu różnych aspektów
      życia. Jeżeli dba się o kilka podstawowych spraw, to wyraźne kłopoty
      w jednej sferze (pieniądze) nie są odbierane jako totalny niefart i
      życiowy pech w sensie ogólnym.
    • robespier57 Re: Dobra materialne a szczęście 18.02.10, 23:59
      hektar-przeliczeniowy
      Przecież dzisiaj żyjemy w wygodach, o których się nie śniło
      niegdyś władc
      > om tego świata ;) Porównujecie się z innymi pod kątem statusu
      materialnego ?
      > Można być szcześliwym biedakiem i nieszczęśliwym bogaczem

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      tylko jaki cel mialas ..DONC tego skostnialego trufla?
      • mamamisiasia Re: Dobra materialne a szczęście 19.02.10, 10:00
        ale mozna być szczęśliwym bogaczem i nieszczęśliwym biedakiem.
        Sorry, ale wkurzaja mnie takie uogólnienia.
    • zebra12 A mnie doskiera brak własnego dachu nad głową 19.02.10, 13:27
      Więc jeśli ktoś czuje się nieszczęśliwy z powodu swojego bogactwa,
      to podam swój nr konta ;) Wystarczy mi z 300 tys. Kupię sobie (a
      więc i dzieciom) mieszkanie, a równocześnie przyczynię się do
      szczęścia nieszczęśliwego dotychczas bogacza. Umożliwię mu
      spełnienie dobrego uczynku. A poczucie satysfakcji z tekiego
      uczynku - bezcenne :)
    • axelred Re: Dobra materialne a szczęście 21.02.10, 20:28
      Bardzo ciekawy temat..

      Mysle, ze pieniadze szczescia nie daja, ale w szczesciu pomagaja.
      Pomagaja w szczesciu, bo nie trzeba sie martwic, ze brakuje na
      zakupy, mieszkanie, rozrywke.
      Ale wydaje mi sie, ze kazdy z nas ma jakis pulap-minimum, powyzej
      ktorego moze sie odprezyc i nie myslec o pieniadzach jako funkcji
      szczescia. Przynajmniej tak jest ze mna, osiagnelam swoje minimum.
      Szczescie to rodzina, przyjaciele, a wiec momenty gdy dziele swoje
      zycie, swoj swiat z innymi ludzmi. Szczescie to tez samorealizacja i
      przekonanie dlaczego istnieje na tym swiecie.
      • robespier57 Re: Dobra materialne a szczęście 21.02.10, 20:39
        axelred napisała:

        > Bardzo ciekawy temat..
        >
        > Mysle, ze pieniadze szczescia nie daja, ale w szczesciu pomagaja.
        > Pomagaja w szczesciu, bo nie trzeba sie martwic, ze brakuje na
        > zakupy, mieszkanie, rozrywke.


        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        bardzo ale to bardzo ciekawy temat...hiper super temat..wysokie
        loty...nielota....
        zrypostowalas tez gornolotnie..ciekawie...za sobie palca zasysam
        czytajac ciebie....czyc to natchnienie niedzielne masz teraz?
        wspaniale...
    • witch.l A co ma piernik do wiatraka? 21.02.10, 21:02
      Dobra materialne to jedno, a szczescie to drugie.
    • kunegunda123 Re: Dobra materialne a szczęście 22.02.10, 09:35
      dóbr materialnych potrzebujemy tyle aby zaspokoic podstawowe potrzeby z piramidy
      Masłowa. czyli potrzebujemy wystarczającej ilości jedzenia, snu itp a w miejscu
      gdzie mieszkamy musi byc czysto, sucho, ciepło i w miarę ładnie. są to standardy
      jak najbardziej do osiągnięcia przez większośc ludzi. reszta już zależy tylko od
      nas, od dojrzałości, moralności, samoświadomości i tym samym wierności sobie.
      takie jest moje zdanie.
    • tojamarcin82 Re: Dobra materialne a szczęście 04.03.10, 23:57
      "Pieniądze są środkiem, by móc przestać myśleć o pieniądzach." Tak to niestety wygląda, że jeśli ich nie mamy to myślenie o ich zdobyciu zajmuje nam całkiem sporą część naszego życia. Im mniej ich masz, tym bardziej to czujesz.
    • only.cerber Re: Dobra materialne a szczęście 09.06.10, 12:24
      No pewnie wiele zależy od pieniędzy, ale mi się wydaje, że i bez nich można
      osiągnąć to co się chce. Wystarczy wierzyć, że można. Joe Vitale ma świetną
      receptę osiągnięcia w życiu szczęścia, a że teraz, całkiem niedługo będzie w
      Polsce, to myślę, że warto się wybrać, żeby posłuchać co ma do powiedzenia.
      Wydaje mi się, że sporo w tym racji, więc ci którzy nie wierzą w to, że mogą być
      w życiu szczęśliwi, powinni się wybrać.
      • sabinac-0 Re: Dobra materialne a szczęście 09.06.10, 12:54
        Zeby wybrac sie i posluchac owego proroka gloszacego czyste szczescie bez dobr
        materialnych, trzeba miec:
        - poziom wyksztalcenia umozliwiajacy zrozumienie wykladu (wyksztalcenie i
        literatura umozliwiajace rozwoj intelektu kosztuja),
        - zaspokojone potrzeby zywieniowe i mieszkaniowe - na glodno i po nocy spedzonej
        pod mostem zle sie slucha,
        - pieniadze na bilet lub srodek transportu umozliwiajacy dotarcie do miejsca
        prezentacji,
        - czyste i odpowiednie do warunkow ubranie.

        Jak widzisz, srodki materialne sa niezbedne nawet do wysluchania wykladu o tym,
        jak byc bez owych srodkow szczesliwym. :)

        P.S. Prorok tez zapewne nie udziela wykladow i nie rozprowadza swych ksiazek za
        darmo.
    • sabinac-0 Re: Dobra materialne a szczęście 09.06.10, 12:45
      Owe znienawidzone przez roznej masci prorokow "dobra materialne" to zwykle dach
      nad glowa, mozliwosc przemieszczania sie, edukacja dla dzieci i poczucie
      bezpieczenstwa.
      Szczescia nie gwarantuja ale ich brak gwarantuje nieszczescie.

      Zas w razie tragedii osobistych lepiej sie placze w Ferrari.
    • annataylor Re: Dobra materialne a szczęście 09.06.10, 12:59
      poczucie szczecia nie zalezy od stanu posiadania/braku czegos,
      szczescie jest w nas :)
    • opcja-0 Re: Dobra materialne a szczęście 10.06.10, 09:34
      same pieniądze szczęścia nie dają, ale to co za nie można mieć
      owszem, i nie dobra materialne, lecz takie rzeczy, dzięki którym
      zdobędzie się doświadczenie, które zapewnią rozwój, dadzą wspomnienia
      itp, na samych materialnych rzeczach nigdy się nie zbuduje
      prawdziwego szczęścia, to musi wypływać od wewnątrz, i byc niezależne
      od zmiennych okoliczności
      • czubata Re: Dobra materialne a szczęście 12.06.10, 01:58
        Biegnę za pieniędzmi żeby cieszyć się życiem.
    • wifch Bieg za pieniadzem jest tez zyciem... 13.06.10, 10:03
      n/t
    • zakonniknarowerze Re: Dobra materialne a szczęście 13.06.10, 11:05
      Radość dają te dobra materialne, które zdobylismy pracą włąsnych rąk i/lub
      umysłu. Jeśli przekażemy je potrzebującym, to można mówić o szczęściu.
      Nie dadzą szczęścia pieniądze wygrane, odziedziczone albo ukradzione.
      • sabinac-0 Re: Dobra materialne a szczęście 13.06.10, 11:56
        zakonniknarowerze napisał:

        > Radość dają te dobra materialne, które zdobylismy pracą włąsnych rąk i/lub
        > umysłu. Jeśli przekażemy je potrzebującym, to można mówić o szczęściu.

        Nie wiem czy to takie szczescie - uhetac sie a potem wszystko oddac
        "potrzebujacym" czyli z reguly tym, ktorzy praca sie nie plamia. :P

        Bardziej sklaniam sie ku pogladom protestanckim - iz czlowiek ma prawo SAM
        cieszyc sie z owocow swej pracy i nie ma zadnego obowiazku oddawania ich
        komukolwiek.

        > Nie dadzą szczęścia pieniądze wygrane, odziedziczone albo ukradzione.

        Rowniez - podarowane przez milosiernego ktory chcial sobie tym aktem zapewnic
        szczescie.
        • zakonniknarowerze Re: Dobra materialne a szczęście 13.06.10, 12:04
          Wszystko co posiadamy jest od Boga. Po co gromadzić dobra materialne albo
          pieniądze? Żeby być niewolnikiem przedmiotów?
          • sabinac-0 Re: Dobra materialne a szczęście 13.06.10, 12:17
            zakonniknarowerze napisał:

            > Wszystko co posiadamy jest od Boga.

            Zdolnosci, pracowitosc i owoce tej pracowitosci rowniez.

            Po co gromadzić dobra materialne albo
            > pieniądze? Żeby być niewolnikiem przedmiotów?

            Pieniadze daja:
            - poczucie bezpieczenstwa - wiem, wiem, przed choroba czy smiercia nie uchronia
            ale w obliczu choroby czy smierci bliskiego sa bardzo potrzebne,
            - jakosc zycia - mozliwos nauki, podrozy, rozwoju osobistego, przezyc estetycznych,
            - doznania satysfakcji i dumy z wlozonego wysilku.

            Za to rozdanie zapracowanych pieniedzy moze wylacznie skrzywdzic obdarowanych,
            upokarzajac ich i demoralizujac.

            Jesli, jak zauwazyles, pieniadze niezapracowane nie przynosza pozytku, dlaczego
            kazesz pracujacym unieszczesliwiac bliznich?
            • zakonniknarowerze Re: Dobra materialne a szczęście 13.06.10, 12:23
              Jaka Ty jesteś uboga :(
              • sabinac-0 Re: Dobra materialne a szczęście 13.06.10, 13:20
                Zakonnicy moga gardzic dobrami materialnymi bo maja wszystko zapewnione lacznie
                ze sprawnym samochodem lub rowerem jesli trzeba sie przemiescic, ale przecietny
                czlowiek musi walczyc o przetrwanie dla siebie i swych dzieci a gromadzi dobra
                bo wie, ze nie zawsze ma sie prace i dochody ale zawsze trzeba gdzies mieszkac,
                cos jesc i sie przemieszczac.

                Tych, co nic nie gromadza ryzykujac ze ich dzieci dopadnie bieda, glod,
                bezdomnosc czy brak edukacji, uwaza sie za nieodpowiedzialnych i czasem nawet
                pozbawia praw rodzicielskich.

                Co do "szlachetnego rozdawnictwa" - przezylam biede i wiem, ze nie ma wiekszej
                satysfakcji niz samodzielne wyrwanie sie z nedzy i wiekszego upokorzenia niz byc
                przedmiotem litosci.

                Zamiast darowac komus pieniadze lepiej kupic od niego jego produkty lub uslugi.

                Ow pogardzany przez roznych hipokrytow "konsumpcjonizm" w rzeczywistosci pozwala
                rzeszom ludzi uczciwie zarobic na zycie. Z czego zyliby rolnicy, pracownicy
                fabryk, sprzedawcy strojow, butow, mebli, samochodow czy zegarkow jesli ludzie
                nie kupowaliby ich produktow? Z czego zyliby kucharze, kelnerzy, pokojowki z
                hoteli gdyby ludzie nie spedzali wolnego czasu w hotelach czy knajpach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka