Dodaj do ulubionych

"Klnąć , dlaczego k...a nie ?"

IP: 172.17.15.* 14.02.02, 22:54
Kto racjonalnie może mi wytłumaczyć co jest złego w przeklinaniu,zwyczajnie
drażnią już mnie uwagi znajomych i jestem ciekaw co inni o tym myślą?
Czy naprawdę się już nad tym zastanawialiście?
Ps.żeby udowodnić ze jest to wlaściwy temat dla tego forum powiem tak:dostarcza
mi przeklinanie i przyjemność i problemy

uprzejmie wszystkich pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: przeklinanie 14.02.02, 22:57
      o ile jest to wyrazenie emocji a nie 'przecinek" to ujdzie w tlumie
    • kwieto Re: 14.02.02, 23:22
      Przeklinanie czasem jest pomocne, czasem inne slowo niz "kurwa" nie pasuje po
      prostu do sytuacji. Ale jesli kurwa wtracasz co drugie kurwa slowo kurwa,
      kurwa, to sie kurwa wszystko pierdoli kurwa. - I wtedy swiadczy to tylko o tym
      jak ubogi jest Twoj jezyk, skoro nie potrafisz tego samego ujac zupelnie
      inaczej. Tudziez jak nie radzisz sobie z ubraniem tego co myslisz w slowa,
      wniosek - jestes "ograniczony". Jesli na widok czegos cudownego jedyne co Ci
      przychodzi na mysl to: "o kurwa, ja pierdole", to licz sie z tym, ze niektorzy
      po prostu z gory zaszereguja Cie jako prostaka i chama, nie dogadasz sie z nimi
      na wyzszym poziomie niz rynsztokowy.

      Osobiscie cenie ludzi ktorzy potrafia sklac kogos czysta poezja, albo na
      przyklad wzorem Chmielewskiej stworzyc cos takiego:
      "KurzaJegoDrutemKolczastymZwiazanaZWiaderkiemGnojuWZebachMostemPoniatowskiegoWT
      eINazadGanianaMorda!". To swiadczy przynajmniej o pewnej inwencji, polocie.
      • szary_ptak Re: 14.02.02, 23:38
        kwieto napisał(a):

        > Przeklinanie czasem jest pomocne, czasem inne slowo niz "kurwa" nie pasuje po
        > prostu do sytuacji.

        A ja musialam odmieniac w liceum : curvus, curva, curvum...
        dlaczego to sie teraz takie popularne przeklenstwo zrobilo?

        B.
    • Gość: Pastwa Re: IP: 172.17.15.* 15.02.02, 01:16
      Naturalnie spowszednienie słów tzw. wulgarnych odbiera im ich wyjątkowość i
      sens,(chociaż nadmierne powtarzanie nawet najbardziej wyrafinowanych
      intelektualnie wyrazów jest okropnie głupie i męczące).Ja stosuje je jako formę
      ekspresji dla podkreślenia czegoś, czemu inaczej zabrakłoby właściwego ładunku
      emocjonalnego i bezpośredniości. Traktuję przekleństwa tylko jako słowa
      dodatkowe nigdy jako szkielet zdania. Jestem bardzo ciekaw skąd, zatem ta obawa
      przed ich używaniem u ludzi kultury czy osób znanych publicznie(przypuszczam,
      że prywatnie nie owijają aż tak wszystkiego w bawełnę)."Przekleństwo" same w
      sobie nie jest dla mnie wulgarne gdyż wulgarność wypowiedzi zależy wyłącznie od
      intencji mówiącego, jestem w stanie bardziej powszechnymi(tzw. „kulturalnymi”)
      słowami wywrzeć dużo bardziej negatywne wrażenie.
      • kwieto Re: 15.02.02, 08:04
        To mniej obawa a raczej kwestia savoire vivre'u - tak jak obowiazuja zasady
        odkladania sztuccow na talerz (skrzyzowane - "bede jeszcze jadl", rownolegle do
        siebie - "juz dziekuje za jedzenie") czy szereg zasad dotyczacych picia (panie
        nie powinny pic "w towarzystwie" koniaku, panowie likieru, toastow NIE WOLNO
        wznosic wodka itd.), tak sie nie przeklina. Dla mnie wyrazenie emocji za pomoca
        przeklenstw swiadczy o pewnym jezykowym ubostwie. Sam uzywam w bardzo skrajnych
        przypadkach, po prostu rzadko czuje potrzebe "zachwaszczania" wypowiedzi.
        • Gość: soso jestem przeciw IP: 195.41.66.* 15.02.02, 08:34
          Nie lubie generalnie. Dlaczego? Ano bo odpowiada mi definicja, ze wulgaryzmy to
          agresja (wprawdzie slowna ale agresja). To tak, jakby ktos nas ciagle
          poszturchiwal. Szczegolnie taki zalew i co drugie slowo to k. to jest
          srodowisko dla psow a nie dla ludzi.

          Znalem 1, moze 2 osoby, do ktorych pasowalo czasami mocne slowo. Ale to musi
          byc czasami i pasowac do image :-)
        • Gość: Pastwa Re: IP: 172.17.15.* 15.02.02, 13:17
          Używanie słów wulgarnych jako dodatek nie może z założenia zubażać słownictwa
          jest wręcz odwrotnie( jedynie dominacja danego słowa w wypowiedzi ją zubaża).
          Oczywiście że nie będę klął gdy ktoś obleje mnie kawą, bywają jednak
          takie wydarzenia w odniesieniu do których bardziej stosowne jest użycie
          wulgaryzmu. Przykładowo pojawia się w mediach fakt nieuzasadnionego stosowania
          pavulonu przez sanitariuszy karetek. Możemy powiedzieć że :jest to karygodne
          zachowanie(co jest prawdą) ale można też powiedzieć ze jest to skurwysyństwo i
          dla mnie jest to bliższe emocjonalnie ( a w kontekście tej sprawy przestaje być
          wulgarną wypowiedzią).W takim przypadku językowa poprawność (ów savoir vivr'e)
          staje się niepoprawna.
          Bezsensowne są tylko te wypowiedzi które znaczą dokładnie to
          samo po wyjęciu z nich przekleństw(wtedy dopiero są chwastami w zdaniu).
          • kwieto Re: 15.02.02, 14:14
            Ale mozna powiedziec tez: Lotry, zboje, szubrawcy, padlinozercy, sepy, hieny,
            zobierzale fafle, pazerne szuje...

            Jaki wybor, i ani jedno slowo nie jest "chwastem"! - Grunt to miec slownictwo
            :")))
            • Gość: Ala Re: IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.02, 14:53
              Dla mnie te twoje slowka sa bardziej wulgarne niz "skurwusynstwo".Bardzo
              przykre !!!Wole uslyszec to drugie bo jednym zamachem nazywa sprawe.
            • Gość: Pastwa Re: Ach te sępy... IP: 172.17.15.* 15.02.02, 15:19
              kwieto napisał(a):

              > Ale mozna powiedziec tez: Lotry, zboje, szubrawcy, padlinozercy, sepy, hieny,
              > zobierzale fafle, pazerne szuje...
              >
              > Jaki wybor, i ani jedno slowo nie jest "chwastem"! - Grunt to miec slownictwo
              > :")))

              ależ to są własnie wulgaryzmy ( a przynajmniej się nimi stają ), słowo "kurwa"
              użyte w temacie podałem tylko jako najbardziej kojarzone z wulgaryzmem i
              zastępuje ono jedynie w tej dyskusji podane przez Ciebie, jak też i wiele innych
              ( chociaż nie wiem co jest wulgarnego w słowie sęp czy hiena ot nazwa
              zwierzaka:)))))
              • kwieto Re: Ach te sępy... 15.02.02, 16:36
                No dobrze, ale wiadomo ze gdy mowimy o wulgaryzmach, to mowimy raczej o tych
                "twardych" - kurwa, pierdole, jebac, chuj, skurwysyn itd.
            • Gość: lorenz Re: IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 18:22
              A ja wam mowie,ze przeklinanie ,szczegolnie czeste to objaw
              neurologiczny,czasem padaczka skroniowa lub cos w tym
              stylu.Przeklinajacy,zrobcie profilaktycznie EEG lub choć zazywajcie Magne B6 na
              ukojenei nerwow!!
    • vicca Re: 15.02.02, 08:49
      Czasami nalezy "upuścić nieco pary" - byle nie w towarzystwie. Pięknie klnie
      się po arabsku (niesamowity język jezeli o to chodzi) i "starowarszawsku"
      (Wiech jedyny!), ale jezeli służy jako przecinek to juz wyraz braku wychowania.
    • Gość: Dora Re: IP: 212.244.205.* 15.02.02, 09:34
      Nigdy nie byłam w USA ale mam wrażenie że tam przeklinanie jest na porządku
      dziennym. Jedyny (nie?)wiarygodny materiał z jakim się zapoznałam to filmy,
      więc jak porównać filmy amerykańskie gdzie fuck i bullsheet przechodzi panom i
      paniom bardzo gładko i z wdziękiem, z polskimi gdzie kurwa według mnie brzmi
      zawsze jakoś sztucznie i fałszywie (może z wyjątkiem Lindy) to można pomyśleć
      że jesteśmy jednak trochę zacofani.
      • Gość: Hesia Re: IP: 194.103.40.* 15.02.02, 09:44
        ha! a wlasnie w usa sie nie przeklina. jedynie margines spoleczny sobie na taka frywolnosc pozwala.
        raz mnie sie wyrwalo fuck w sklepiku i zostalam upomniana przez jedna pania. amerykanie uwazaja
        na to co mowia. a filmy klamia ;)

        co do przeklenstw. czasem jakos swojej zlosci trzeba dac upust. zgadzam sie z kwieto, ze jako
        przecinek przeklenstwo brzmi strasznie, jednak nie razi mnie w momencie krytycznym :)

        i jeszcze o kurwie.
        kurwa czyli z lac. krzywa.
        skad sie wzielo?
        kobiety ktore zarabialy na chleb niezadem i zostaly na tym przylapane byly lamane na takim
        specjalnym kole tortur. uszkodzenia stawowo-kostne byly nieodwracalne, kobiety mialy krzywa
        posture. stad wyzwisko krzywa czyli kurwa. i wszytsko jasne...

        pozdrawiam :)
        • Gość: Pastwa Re: margines IP: 172.17.15.* 15.02.02, 13:35
          Gość portalu: Hesia napisał(a):

          > ha! a wlasnie w usa sie nie przeklina. jedynie margines spoleczny sobie na taka
          > frywolnosc pozwala.


          Kiedyś podczas gali ( właśnie w USA )rozdawania nagród muzycznych, laureat Bono
          lider U2 powiedział : "niechaj dalej kreci się ten pierdolony interes”, nie
          mowie, że powiedziałbym tak samo , tylko nie uważam Bono za margines
          • kwieto Re: margines 15.02.02, 14:12
            Bono to margines, on jest "artysta" i "ma prawo do ekscesow" - mnie zniesmaczyl
            • Gość: Pastwa Re: margines IP: 172.17.15.* 15.02.02, 15:26
              kwieto napisał(a):

              > Bono to margines, on jest "artysta" i "ma prawo do ekscesow" - mnie zniesmaczyl

              Jeśli "tylko" Bono tak mówi to zgadzam się z Tobą, ale czy z ręką na sercu
              powiesz, że tylko margines używa wulgaryzmów, przypuszczam, że większość to robi,
              ale się publicznie nie przyznaje.

              • kwieto Re: margines 15.02.02, 16:37
                Gość portalu: Pastwa napisał(a):

                > kwieto napisał(a):
                >

                > Jeśli "tylko" Bono tak mówi to zgadzam się z Tobą, ale czy z ręką na sercu
                > powiesz, że tylko margines używa wulgaryzmów, przypuszczam, że większość to rob
                > i,
                > ale się publicznie nie przyznaje.

                Czyli robi ale nie robi? (no bo sie nie przyznaje, to zataja fakt ze robi?) A
                moze robi tak aby nikt nie slyszal? - to niech sobie klna w samotnosci, jak im to
                pasuje, byle nie musialy tego sluchac moje uszy.
                >

                • Gość: Pastwa Re: margines uścislony IP: 172.17.15.* 15.02.02, 19:24
                  kwieto napisał(a):

                  > Gość portalu: Pastwa napisał(a):
                  >
                  > > kwieto napisał(a):
                  > >
                  >
                  > > Jeśli "tylko" Bono tak mówi to zgadzam się z Tobą, ale czy z ręką na sercu
                  >
                  > > powiesz, że tylko margines używa wulgaryzmów, przypuszczam, że większość t
                  > o rob
                  > > i,
                  > > ale się publicznie nie przyznaje.
                  >
                  > Czyli robi ale nie robi? (no bo sie nie przyznaje, to zataja fakt ze robi?) A
                  > moze robi tak aby nikt nie slyszal? - to niech sobie klna w samotnosci, jak im
                  > to
                  > pasuje, byle nie musialy tego sluchac moje uszy.
                  > >
                  Chodziło mi o to że tzw. persony : śiata polityki ,mediów ,"wielcy sztuki" itp.
                  publicznie chcą byc wzorcami savoire vivre'u natomiast prywatnie niekoniecznie.
                  ps. ja obiecuje ze nigdy nie przeklne w Twojej obecnosci ,bo cenie sobie czyjes
                  upodobania ,chocaz moge ich nie podzielać

                  • kwieto Re: margines uścislony 15.02.02, 19:46
                    Pytanie czy ich "prywatne" otoczenie to akceptuje? Jesli tak, niech sobie klna.
                    A Bono wypowiadajac sie w ten sposob pokazal wyraznie, ze ma zerowy szacunek
                    dla mojej osoby. I to mi sie nie podoba.
                    • Gość: Pastwa Re: margines uścislony IP: 172.17.15.* 15.02.02, 20:07
                      kwieto napisał(a):

                      > Pytanie czy ich "prywatne" otoczenie to akceptuje? Jesli tak, niech sobie klna.
                      >
                      > A Bono wypowiadajac sie w ten sposob pokazal wyraznie, ze ma zerowy szacunek
                      > dla mojej osoby. I to mi sie nie podoba.

                      Oj , może Bono nic o Tobie nie wiedział ja wiem i dlatego szanuje.
                      • kwieto Re: margines uścislony 15.02.02, 20:11
                        Ale Bono winien miec na uwadze, ze ludzie do ktorych sie zwraca to
                        niekoniecznie bydlo. Niezaleznie czy wiedzial o jakims pojedynczym "kwieto" czy
                        nie wiedzial
                        • Gość: Pastwa Re: margines uścislony IP: 172.17.15.* 15.02.02, 20:19
                          Nie sadze, aby miał publiczność za bydło(do bydła sie nie mowi), zwyczajnie
                          jego ta wypowiedz by nie dotknęła , potraktował widzów jak siebie samego(jak
                          jest w pewnej mądrej Książce "nie rób drugiemu, co tobie nie mile" i nie
                          zrobił, bo dla jego uszu było to miłe)
                          • kwieto Re: margines uścislony 15.02.02, 20:39
                            To ze on jest "slownym masochista" nie oznacza, ze tacy sa jego sluchacze.

                            Przypomina mi sie tu Pan Markowski (wokalista "Perfectu") na juwenaliach jakies
                            2-3 lata temu. Perfect mial koncert na Agrykoli. W ktoryms momencie wsadzili
                            Markowskiego na podnosnik i wywindowali tak z 15-20 metrow nad scene i tlum
                            ludzi. A pan czy sie przestraszyl, czy nie wiedzial co powiedziec, bo po
                            dluzszym momencie ciszy wydusil:
                            - "chce mi sie siusiu"
                            A potem dodal z nabozna niemal czcia:
                            - "kurwa!"

                            Usmialem sie jak nigdy :")))
                            A Bono brzmi z takim tekstem rownie zalosnie, usiluje pokazac ze mu wszystko
                            wisi, tylko jest jakos malo przekonujacy. Zalosny, to dobre slowo
                            • Gość: Pastwa Re: margines uścislony IP: 172.17.15.* 15.02.02, 20:58
                              Jeśli szczerze Cię to aż tak dotknęło to ok. postaram sie to zrozumieć
                              Ps,.(ale Bono nie jest masochistą, bo masochizm to przyjemność przez ból a on
                              bólu nie odczuwał, gdy przeklinał)
                              • kwieto Re: margines uścislony 15.02.02, 21:06
                                Nie wiem, czy go bolalo. Wiem tyle, ze jesli wokol siebie slysze przeklenstwa
                                ktore okreslilem jako "twarde" (kurwa, jebac, chuj itp.) To ludzi ktorzy je
                                wypowiadaja traktuje jako osoby "II kategorii". Wiem, ze to zieje segregacja
                                rasowa, ale tak mam, traktuje ich jako osoby "gorsze". Nie chodzi o to ze
                                klecie mnie dotyka, po prostu nie lubie, i wiem ze to minimum wysilku sie od
                                przeklinania powstrzymac. A znane mi przypadki w ktorych "o kurwa" jest
                                uzasadnione moglbym policzyc na palcach. I chyba nawet jednej reki. (co nie
                                znaczy, ze nie zdarza mi sie przeklinac - tylko nie tlumacze tego swoja
                                "ekspresja")
                                • Gość: Pastwa Re: margines uścislony IP: 172.17.15.* 15.02.02, 21:48
                                  Trudno oczekiwać by przekleństwo nie było ekspresyjne(taka jego właściwość i
                                  dlatego porusza lub uwalnia emocje i etc.) Przyjmijmy jednak, że odpowiednio:
                                  kurwa, jebać, chuj zamieniają się na znaczenia ze słowami: kura, jenot, huragan
                                  to nazwiesz je również twardymi przekleństwami( z tą twardością to tez sprawa
                                  względna). Chodzi mi o to, że te słowa same w sobie niewiele znaczą( nie
                                  zachowujmy się jak słownik: kurwa- słowo powszechnie uważane za wulgarne,
                                  bądźmy normalnymi ludźmi), dopiero my nadajemy im sens taki, jaki nam odpowiada
                                  ( głupi człowiek to i głupi sens). Tu jest jak z alkoholem rozsądnie używany
                                  nie szkodzi a w dużych dawkach wręcz przeciwnie( a przecież sam w sobie zły nie
                                  jest).

                                  ps. szczere pozdrawienia dla człowieka " I kategorii "
                                  • kwieto Re: margines uścislony 15.02.02, 22:40
                                    No ale w ten sposob dochodzimy do wniosku, ze slowo "stol" samo w sobie tez nic
                                    nie znaczy, to dopiero my nadajemy mu sens, kojarzac to slowo z takim czyms na
                                    czterech nogach.
                                    A pierwsze skojarzenie ze slowem "kurwa" nie jest takie: "z laciny - krzywa",
                                    ale raczej: "wulgarne okreslenie prostytutki". I tego nie zmienisz.
                                    • Gość: Pastwa Re: margines uścislony IP: 172.17.15.* 16.02.02, 16:51
                                      Brawo! I oto mi właśnie chodziło, po to mamy rozum, aby nadać
                                      danemu „przekleństwu” właściwy wydźwięk w zależności od naszych intencji czy
                                      sytuacji może on być: humorystyczny, potępiający, niezadowoleniem itd.(, gdy
                                      walne się przypadkowo młotkiem w palec to często powiem: kurwa, cholera, szlak
                                      to trafił, bo nie powiem przecież z „ należytą „ powściągliwością ależ
                                      niefartownie trafiłem tym młotkiem, albo też nie zaciskam zębów by pokazać ze
                                      się super kontroluje tylko wyrzucam z siebie ból,(co jest naturalna reakcja
                                      człowieka), bo ja też nie jestem masochistą.

                                      Ps. To, że Twoje pierwsze skojarzenie( tego pewnie i nie zmienię) na
                                      wyraz „kurwa” dotyczy prostytutki świadczy o tym, że masz bardzo skostniałe
                                      podejście do tego słowa i nie zwracasz uwagi na to, co jest oprócz tego słowa w
                                      zdaniu (przeczy to też Twojemu bogactwu skojarzeń).
                                      • kwieto Re: margines uścislony 16.02.02, 19:58
                                        Byc moze, ale takie samo "skostniale" podejscie do slowa "kurwa" wykaze 90%
                                        spoleczenstwa, kiedy spytasz o pierwsze skojarzenie.
                                        • Gość: Pastwa Re: margines uścislony_finał? IP: 172.17.15.* 17.02.02, 11:21
                                          Zgadzam się tu z tobą niemal całkowicie. Mam jedynie dziwne przeczucie, że no
                                          może nie, 90% ale większość a zwłaszcza ci, którzy używają „kurwa” jako
                                          przecinka nie maja żadnych skojarzeń(, bo stosują je bezmyślnie, choć
                                          bezmyślność nie zawsze musi oznaczać głupotę) z tym słowem (już nie mówiąc o
                                          owej prostytutce).
                                          Inicjując ta dyskusje chciałem się jedynie dowiedzieć czy ci, którzy potępiają
                                          w czambuł „wulgaryzmy” wiedzą chociaż, dlaczego tak robią. Ja naturalnie nikogo
                                          nie chce i nie będę zachęcał ( ot wolna wola).

                                          Pozdr.
        • empeka Re: Hesi, z wyrazami uznania 16.02.02, 08:15
          Gość portalu: Hesia napisał(a):
          > kobiety ktore zarabialy na chleb niezadem i zostaly na tym
          > przylapane byly lamane na takim specjalnym kole tortur.
          > uszkodzenia stawowo-kostne byly nieodwracalne, kobiety
          > mialy krzywa posture. stad wyzwisko krzywa czyli kurwa.
          > i wszytsko jasne...

          Pozwoliłam sobie przekazać tę informację do grupy dyskusyjnej "polszczyzna":
          niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.hum.polszczyzna&aid=15692995

          Bardzo mi się Twoja interpretacja podoba.
          Nic bezpośrednio o moralności, ona i tak w tle wszystkich rzeczy.
          :-)

          Empeka,
          też Marta, dużo tu tego imienia :-)

    • Gość: CHARLIE Re: IP: 217.11.133.* 15.02.02, 10:15
      Oczywiście że zdrarzają się sytuacje wyprowadzające człowieka z równowagi, ale
      niekoniecznie trzeba wtedy stosować inwektywy. Jest wiele sposobów na to by np.
      pokazać komuś gdzie jest jego miesce na ziemi i pokazać że nie jest mimo
      wszystko najmądzrzejszy

      pozdrowienia
      • Gość: soso pytanie i odpowiedz IP: 195.41.66.* 15.02.02, 13:33
        To moze z innej strony. Kto lubi, jak w jego towarzystwie sie klnie? Ja nie
        lubie i dlatego jestem przeciw.
        • szary_ptak Re: pytanie i odpowiedz 15.02.02, 13:44
          Gość portalu: soso napisał(a):

          > To moze z innej strony. Kto lubi, jak w jego towarzystwie sie klnie? Ja nie
          > lubie i dlatego jestem przeciw.

          Ja przyznam sie, ze nawet w tramwaju zwracam nieraz uwage mlodym ludziom ( w
          wieku przedmaturalnym, powiedzmy) gdy uzywaja za wiele takich slow...
          No i...prawie zawsze slysze w odpowiedzi : przepraszam/przepraszamy...i widze
          zazenowanie na twarzach.

          Byc moze, ze kiedys dostane za to w zeby...a moze nie?
          A moze wlasnie trzeba reagowac, moze mlodziez na to czeka, zeby ktos wreszcie sie
          zainteresowal?

          Nie wiem...

          B.
        • Gość: Pastwa Re: pytanie i odpowiedz IP: 172.17.15.* 15.02.02, 13:46
          Gość portalu: soso napisał(a):

          > To moze z innej strony. Kto lubi, jak w jego towarzystwie sie klnie? Ja nie
          > lubie i dlatego jestem przeciw.

          To raczej nie kwestia lubienia, klnięcie dla samego klnięcia i mnie odrzuca tak
          samo jak każda nieprzemyślana czy wyjątkowo głupia wypowiedź .
          • kwieto Re: pytanie i odpowiedz 15.02.02, 14:17
            Dla mnie przeklinanie jest wlasnie przykladem "wyjatkowo glupiej i
            nieprzemyslanej wypowiedzi".
            • Gość: ANN Re: pytanie i odpowiedz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.02, 15:08
              Ja bardzo nie lubie jak ktos klnie, razi mnie. Ale czasem powiem k... jak mnie
              cos zdenerwuje. Zdarza sie to rzadko i raczej mowie to pocichu. Wstydze sie
              glosno, bo moj maz nigdy nie klnie. Jednak kiedys dlugo przebywalam w
              towarzystwie ludzi, ktorzy kleli i udzielilo mi sie. Bardzo, bardzo ciezko
              moglam sie oduczyc,ale przeszlo. Teraz spotkalam sie z ludzmi, dawnymi
              przyjaciolmi, ludzmi inteligentnymi, zamoznymi czesto artystami, ktorzy klna
              jak nikt na swiecie.To byl szok,bolaly uszy.Przebywalam z nimi 3 tyg. no i
              zaczelam. Na szczescie juz minelo. A jedna z tych osob chwali mi sie przez
              telefon jak jej 2-letni synek strasznie przeklina.Ja to smieszy.
            • Gość: Pastwa Re: pytanie i odpowiedz IP: 172.17.15.* 15.02.02, 15:28
              kwieto napisał(a):

              > Dla mnie przeklinanie jest wlasnie przykladem "wyjatkowo glupiej i
              > nieprzemyslanej wypowiedzi".


              Uwzgledniając owe "sępy" chyba nadal tak nie myślisz
            • Gość: Hesia Re: pytanie i odpowiedz IP: 194.103.40.* 15.02.02, 15:32
              kwieto napisał(a):

              > Dla mnie przeklinanie jest wlasnie przykladem "wyjatkowo glupiej i
              > nieprzemyslanej wypowiedzi".

              moje przeklinanie jest przemyslane i uzywam go z pelna odpowiedzialnoscia ... i nie jako przecinka :)
              kazdy daje upust rzeczom, ktore im nie wychodza, np placz, megafoch, przeklenstwo, walniecie piescia w
              stol, czy glowa w mur... to naturalne i zdrowe ;)


    • roseanne po przeczytaniu watku o Malyszu 15.02.02, 17:34
      ojojoj, co to sie porobilo.
      Miecho lata na prawo i lewo.
      Prawie jak na "Polonii" - tam to cale rabatki takich stokrotek.


      ja tam klne jak jestem strasznie zla lub sytuacja jest beznadziejna.
      Wystarcza mi pojedyncze soczyste slowo.
      Najczesciej jest to "cholera jasna" - o dwa slowa?
      pozdrawiam serdecznie i weekendowo
      wesola jak skowronek, bo to juz jutro !!!
      slomiana wdowa
      • Gość: Wredna Re: po przeczytaniu watku o Malyszu IP: *.proxy.aol.com 15.02.02, 19:59
        No ja nie moge. Bono nie szanuje naszego kwieto. Kara smierci dla Bono.
        Klnacy Bono mnie rusza. Bardziej rusza mnie hipokryzja Bono, gdy z jednej
        strony mowi o fucking interesie, a z drugiej popiera zebraie G-7 i nawoluje
        protesptujacych do spokoju. Zarobil, niech spier...
        Och, sami widzicie, teraz by mi sie brzedkie slowo przydalo.
        Co do pzreklenstw to popieram pastwe. Czasem sytuacja az prosi sie o "kurwe".
        Ale podobnie jak wiekszosc z was uwazam, ze co za duzo to i swinia nie zezre.
        K. jako przerywnik nie ma sensu. Slowa na j. nienawidze. Pewnie z
        przeklenstwami jest tak jak z piosenkami Eminema. Jeden uwaza to za wolnosc
        slowa, inny sie obraza, a prawda lezy po sridku.
    • alka_xx Re: 16.02.02, 00:39
      No to posluchajcie:


      Wchodzi kowboj , wielkie chlopisko , do saloon'u , wyciaga colta i krzyczy:
      - Kto kurwa!

      cisza...

      - Kto kurwa?

      cisza...

      -No kto kurwa...?

      Nagle na srodek wychodzi taki nieduzy kowboj i mowi cienkim glosem :

      - Ja kurawa!
      / teraz dialog/

      - Ty kurwa?

      - Ja kurwa!

      - O kurwa!



      A teraz wersja dla Kwieto!


      Wchodzi kowboj , wielkie chlopisko , do saloonu i mowi:

      -Przepraszm laskawych Panow, czy nie chcialby ktorys z panow byc przeze mnie
      zastrzelony?

      cisza...

      - Przepraszam, pytalem czy nie chcialby ktorys z panow dostac ode mnie kulke?
      cisza..

      - Alez Panowie, mowie do was przeciez, wypada chyba odpowiedziec jak grzecznie
      pytam, czy nie chce ktorys z was pasc trupem?

      Na to wychodzi maly kowboj z duzym pistoletem i mowi:

      - Sprobuj dobry czlowieku moze mnie zastrzelic?

      - Pana?

      - Tak, mnie!

      - Oj, to moze innym razem!


      Ciekawe , ktora wersja wam sie bardziej podoba?!
      • Gość: seku Re: IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.02, 01:00
        mi ta pierwsza
        • Gość: Renka Re: wulgarny jezyk IP: *.home.cgocable.net 16.02.02, 06:54
          A mnie sie wulgaryzmy kojarza z kims bardzo brzydkim w sumie , takim brzydalem
          z kompleksami.Ktos , kto musi zaklac, ma ku temu powody natury emocjonalnej,
          tzn jest to ktos , kto nie potrafi zapanowac nad swoimi negatywnymi emocjami.
          Kiedys , podobno przed wojna, kiedy nie zostalismy skazeni jeszcze wymieszaniem
          z tzw "prymitywem", "chlopstwem" i "wszystkim najgorszym", my szlachta i
          arystokracyja polska,nie uzywalismuy jezyka plebsu. Jezyk ten
          byl "zarezerwowany" dla najnizszych, nie wyksztalconych warstw spolecznych,
          kryminalistow i innych niewartych wspomnienia na forum "elementow".
          • roseanne Re: wulgarny jezyk 16.02.02, 14:42
            jep.
            My szlachta mowilismy "niech no Jan uprzejmie podejdzie do mnie i podsunie swa
            twarz, azebym mogl do niej przelozyc ma dlon, w celu okazania mego
            niezadowolenia" :))))))))
            • Gość: Mart@ Re: wulgarny jezyk IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 17.02.02, 00:41
              roseanne napisał(a):

              > jep.
              > My szlachta mowilismy "niech no Jan uprzejmie podejdzie do mnie i podsunie swa
              > twarz, azebym mogl do niej przelozyc ma dlon, w celu okazania mego
              > niezadowolenia" :))))))))

              Wiesz, Roseanne, ja to sobie wyobrażam jeszcze bardziej malowniczo:
              "Pani" wzywa Jana, każe podać (na tacy) srebrną miseczkę; spluwa do niej z
              dystynkcją, a następnie dłonią w koronkowej rekawiczce wali Jana po gębie.
              Tradycyjnie zadowolona z siebie, udaje się na raut charytatywny.

              Co więcej, widok ów nie wywołuje u mnie przyjaznego usmiechu.

              Pozdrawiam Cię, Roseanne, jak i tych, którzy czasem zdrowo zaklną.
              Marta

              • Gość: Renka Re: margines spoleczny IP: *.home.cgocable.net 17.02.02, 08:08
                Bicie sluzacych? To nie do pomyslenia . Nikt ich nie bil i nie odzywal sie do
                niech w sposob wulgarny, tzn z uzyciem "wyrazow".
                Jezyka wulgarnego uzywaja kryminalisci i ludzie z tzw marginesu spolecznego ,
                alkoholicy , narkomani i nalogowi palacze.Niektorzy klna z powodu, ze nie chca
                uchodzic za "nieprzystosowanych" do zdegenerowanych. Lepiej sie nie wyrozniac ..
                bo skoro najwieksze autorytety to robia , moze nalezaloby to uznac za standard?
          • Gość: Mart@ Re: wulgarny jezyk Renki IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 17.02.02, 00:27
            Gość portalu: Renka napisał(a):

            > A mnie sie wulgaryzmy kojarza z kims bardzo brzydkim w sumie /.../
            > my szlachta i arystokracyja polska,nie uzywalismuy jezyka plebsu. Jezyk ten
            > byl "zarezerwowany" dla najnizszych, nie wyksztalconych warstw spolecznych,
            > kryminalistow i innych niewartych wspomnienia na forum "elementow".

            I oto wzorcowy przykład wulgaryzmu umysłowego. Gorszego policzka w twarz potomka
            dowolnej klasy społecznej - trudno sobie wyobrazić.
            Żadna prostytutka tak ohydnie nie pomiata "pozaelitarną" resztą ludzkości, jak
            nasza oświecona i "dobrze urodzona" koleżanka-mitomanka.
            Co też upoważnia ludzi do takiej dozy arogancji i zarozumialstwa?

            Marta

            • Gość: Renka Re: wulgaryzmy IP: *.home.cgocable.net 17.02.02, 07:42
              Nooo wlasnie, trzeba tak wulgaryzowac, aby dotarlo do tych wlasciwych
              uszu..hahahahahaaaa, ale nie dotknelo nikogo innego :)
              Marto, poznalas nowy bezkurwowy system wulgaryzowania...hahahhaa
              • Gość: Pastwa Re: wulgaryzmy IP: 172.17.15.* 17.02.02, 11:49
                A mnie w Twojej wypowiedzi, jeśli już to dotknęła jej wyjątkowa niesłuszność a
                nie wulgarność.
                Oto jak analogicznie bym mógł powiedzieć ucząc się od Ciebie jak to nazwałaś
                nowego systemu wulgaryzowania „bezkurwowego” :
                A mnie się USA kojarzy z kryminalistami bardzo złymi , jest tam rocznie
                tyle przestępstw, zabójstw, a ci, którzy jeszcze nie zostali tam mordercami są
                tchórzami, którzy boją się, że ich schwytają. Na szczęście my mieszkający w
                Polsce nigdy byśmy nikogo nie skrzywdzili i dlatego uważam, że jesteśmy lepsi
                od innych.
    • Gość: Aga Re: PRZEKLINANIE= UZALEZNIENIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.02, 19:24
      Przeklinanie jest jak narkotyk, czy alkohol, jak raz zaczniesz nigdy nie
      skonczysz, mozesz miec tylko okresy lepsze czy gorsze, no i ciagle sie tylko
      kontrolowac.
      • Gość: onnanohi Renka i Kwieto IP: *.devs.futuro.pl 17.02.02, 12:28
        Renka - nioech skonam - napisała - MY SZLACHTA, gdy jeszcze nie byliśmy
        wymieszani z plebsem

        hahahahahaha!!!!!

        Jam z plebsu, więc stwierdzenie MY szlachta mnie nie dotyczy i czasem klnę jak
        szewc

        Kwieto, szkoda że wcześniej nie wiedziałam, że dzielisz ludzi na 2 kategorie
        klnących i nie klnących. Ja należę do ludzi II - podrzędnej - kategorii i
        przykro mi, że spotkaliśmy się w realnym świecie, bo nie mam przyjemności
        spotykać się z kimś, kto za moje KURWA MAĆ określa mnie jako podczłowieka.

        Żegnam
    • Gość: alka_xx Re:Tata najbrzydsze wyrazy powtarzal po kilka razy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 14:11
      Mam wlasnie przed soba oficjalnie wydany przez L&L "Slownik slangu i potocznej
      angielszczyzny" tlumaczony przez pana M.W. / nie podaje pelnego brzmienia , aby
      nie narazic czlowieka na rzucenie wen anatemy !/ i co widze?

      Otoz wspanialy jezyk angielski posiada taka roznorodnosc slow i zwrotow za
      pomoca ktorych mozna wyrazic swoje , oglednie mowiac, uczucia / potocznie zwane
      wulgaryzmami / ze az zazdrosc bierze ...

      Niestety nie moge nic z tych perelek zacytowac , because all rights reserved!


      Ale co to moze oznaczac? Ano, tylko to, ze nasze tak wyswiechtane od ciaglego
      naduzywania w stanach skrajnego zdenerwowania czy skrajnej radosci czy w innych
      stanach , slowo " kurwa mac" jezeli o czyms ma juz swiadczyc , to wylacznie o
      ubostwie jezykowym rodakow, nad czym rzeczywiscie , wespol z zacnym prof.
      Miodkiem, ubolewac winnismy...

      Gdzie ta soczystos, ta barwnosc, gdzie roznorodnosc i dawkowanie emocji...ech,
      lza sie w oku kreci!
      Ze tez zawsze musimy dac sie wyprzedzic tym " anglo-sasom"!

      Czy nie nalezaloby wiec jakos zdyscyplinowac ludzi z marginesu oraz tych
      wszystkich inteligentow zarazonych potrzeba uzywania " tego paskudztwa" aby
      popracowali troche nad barwnoscia jezyka gminu, jako ze wchodzac w szeregi
      unijnych " mentow" winnismy wyrownywac poziomy nie tylko na niwie gospodarczej!
      Zreszta moze w tej "dziedzinie" mielibysmy nawet wieksze szanse zaistniec w
      Europie naszych marzen?!

      zdrowka zyczy
      alka
      • Gość: Pastwa Re:Akcja reanimacyjna IP: 172.17.15.* 17.02.02, 14:45
        Właśnie!!! Spróbujmy odciążyć ta nasza biedną,zamęczona (brakiem w Polsce
        godnej konkurencji)"kurwie", to może wtedy znów nabierze blasku i odżyje w
        nowym "szanowanym towarzystwie":))))))
        Pozdr.
      • Gość: Mart@ Re:Tata ... a wulgaryzologia stosowana IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 17.02.02, 19:02
        Gość portalu: alka_xx napisał(a):
        > /.../ winnismy wyrownywac poziomy nie tylko na niwie gospodarczej!
        > Zreszta moze w tej "dziedzinie" mielibysmy nawet wieksze szanse zaistniec w
        > Europie naszych marzen?!
        >
        > zdrowka zyczy
        > alka

        Droga Alko, inicjatywa godna poparcia. Proponuję przejść do dzieła. Ustalmy
        metodologię.
        Można podzielić wulgaryzmy według sytuacji społecznych, według stopnia nasycenia
        emocjami, rodzaju zaskoczenia (bo to raczej znienacka pojawia się potrzeba
        uwolnienia ostrych emocji) i tego, w jakiej występuje się roli: ofiary czy
        agresora. Istnieje też element fantazji indywidualnej, który można rozwijać na
        bazie odpowiednich wzorców. Cała ta dziedzina mogłaby zostać nazwana
        wulgaryzologią stosowaną.

        Powstanie problem takiego wpojenia słownictwa, aby leciało spontanicznie, acz
        stosownie do okoliczności, ponieważ wulgaryzmy wyrachowane uważam za niestosowne.
        Jest to wtedy rodzaj manipulacji bliźnimi, a temu zdecydowanie się sprzeciwiam.

        Można tez podejść do tematu leksykalnie: wyliczyć powszechne wyrażenia i szukać
        synonimów, nowych słów, starych w nowym zastosowaniu i licznych kombinacji
        pośrednich.
        Wszystko to wymaga poważnego zaangażowania i solidnych podstaw teoretycznych.
        Ale ile można by uzyskać satysfakcji i wdzięcznych adeptów...
        ;-)
        Co Ty na to, Alko? Piszesz się?
        Marta
        • Gość: alka_xx Re:Tata ... a wulgaryzologia stosowana IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 20:40
          /.../ Wszystko to wymaga poważnego zaangażowania i solidnych podstaw
          teoretycznych.
          > Ale ile można by uzyskać satysfakcji i wdzięcznych adeptów...
          > ;-)
          > Co Ty na to, Alko? Piszesz się?
          > Marta




          Mila Mart/o/@


          Nie ma co ukrywac, zaimponowalas mi szalenie!
          Widze ze temat masz juz w szczegolach przemyslany i rozpracowany!

          Bedziesz szefem!

          Ja chetnie zadowole sie jakas pomniejsza funkcja, moze opracuje strone
          artystyczna zagadnienia , a moze porozlepiam plakaty...:))
          chyba ze masz dla mnie jakies inne, rownie odpowiedzialne zadanie do wykonania .

          Blagam tylko nie kaz mi prowadzic czynnej agitacji wsrod potencjalnych adeptow ,
          bo wstyd sie przyznac, ale nawet zwykla " cholera" wieznie mi w gardle , wiec
          raczej nie udaloby mi sie pozyskac dla naszego przedsiewziecia zbyt wielu
          zwolennikow!

          Zdaje sie wiec na Ciebie i obiecuje pelne zaangazowanie

          alka


          PS. Chetnie , w glebokiej tajemnicy, pozycze Ci wzmiankowany slownik...
          • Gość: Mart@ Re:Tata ... a wulgaryzologia stosowana IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 19.02.02, 01:27
            Gość portalu: alka_xx napisał(a):
            > Ja chetnie /.../ opracuje strone
            > artystyczna zagadnienia , a moze porozlepiam plakaty...:))
            > chyba ze masz dla mnie jakies inne, rownie odpowiedzialne zadanie do
            wykonania

            Myślę, że pora przejść do ustalania szczegółów.
            Strona artystyczna może mieć wiele stron.
            Skoroś taka chętna - pisz na priva: mart@astercity.net, a do czego dojdziemy,
            czas pokaże :-)))
            Pozdrawiam
            Marta
      • Gość: lewy Re:Tata najbrzydsze wyrazy powtarzal po kilka razy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 09:54
        Polszczyzna nie ma się czego wstydzić. M.W. to Maciej Widawski, autor, a nie
        tłumacz tego słownika. Ale zajrzyj do naszych krajowych produkcji:
        M.Grochowski/Słownik polskich przekleństw i wulgaryzmów
        A.Dąbrowska/Słownik eufemizmów
        Anusiewicz.Słownik polszczyzny potocznej
        J.Lewinson/Słownik seksualizmów polskich

        Pozdrawiam,
        Lewy
        • Gość: alka_xx Re:Tata byl praktykiem...? IP: *.eflservice.pl / 10.10.10.* 18.02.02, 13:50
          Gość portalu: lewy napisał(a):

          > Polszczyzna nie ma się czego wstydzić. /.../
          >
          > Pozdrawiam,
          > Lewy




          Serwus Lewy


          Alez jasne,wstydzic sie nie ma czego!

          Ale przeciez nie chodzi o teorie, w ktora bogaci jestesmy faktycznie ,a na co
          wskazuja tez pelne polki ksiegarskie, ale o praktyke...!!!
          A z ta jakos gorzej i stad wlasnie pomysl niesienia " kaganka oswiaty" miedzy
          gmin...

          A moze chcialbys zostac V-ce Prezesem, mamy vacat?


          A M.W. tak wlasnie sie nazywa jak napisales / demaskator z Ciebie ! / i
          faktycznie jest autorem , zorientowalam sie juz po wyslaniu postu , ale sam
          powiedz, czy autor slownika nie jest w duzej czesci jednoczesnie tlumaczem ?
          Dlatego wlasnie , kierujac sie ta logika, od razu tego nie sprostowalam , ale
          przywolana przez Ciebie do porzadku niniejszym to czynie.
          :)))

          pozdrawiam
          alka
    • Gość: Mart@ Kląć jak szewc, czy przeklinać swój los? IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 19.02.02, 22:31
      Gość portalu: Pastwa napisał(a):

      > Kto racjonalnie może mi wytłumaczyć co jest złego w przeklinaniu /.../

      Może autor słownika? Lewy, co Ty na to? Bo emocje skrajnie wykrzyczane i
      racjonalizm i zło, to takie urocze zestawienie...
      :-)
      Alko, nie czytasz co do Ciebie piszę? Jakże mi smutno...

      A kto powie, jak należałoby przeklinać swój los? Używać wulgaryzmów, czy nie
      kusić, bo może los się obrazi?
      Marta
      • alka_xx Re: Lepie jak szewc... 20.02.02, 09:53
        Gość portalu: Mart@ napisał(a):

        > :-)
        > Alko, nie czytasz co do Ciebie piszę? Jakże mi smutno...


        Mart@ - czytam i nawet rozumiem to co czytam...:)))

        Nie smuc sie prosze !:)))))))))

        alka
    • tryton_c Wykurwcie sie tutaj forumowicze... 27.05.02, 17:22
      Przegladając sobie tak watki tytułami znalazłam idealny na czasie. jest tam
      paru buców obecnie pokrzykujacych łącznie z autorem który widac lubi sobie
      pokurwic choc teraz taki powsciągliwy jakis cha cha cha....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka