Dodaj do ulubionych

Czy to nie smutne, że młodzi uciekaja z kraju?

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.02.02, 21:37
Tak sie właśnie przyjrzałam jak potoczyło się zycie moich znajomych. Po
skończeniu ogólniaka każdy dostał się na jakieś studia, skończył je i....
został bezrobotnym (jeżeli rodzice nie mogli załatwic mu żadnej pracy). Z
przerażeniem zaczęłam obserwować ucieczkę tych młodych, wykształconych i
obiecujących przecież ludzi z Polski. Wybierają głównie Anglię, ale też lądują
np. w Niemczech, Włoszech czy Hiszpanii. Pracują tam w knajpach, dziewczyny
jako kelnerki (wszyscy znają jakis język obcy), babysiters, na zmywaku, w
McDonaldzie, Pizzy Hut, zbiorach owoców i warzyw itp. itd. Straszne jest to, że
zarabiają tam tyle, że wystacza na utrzymanie, szkołę i jeszcze coś odkładają a
w Polsce nie ma żadnej perspektywy - albo bezrobotne (bez prawa do zasiłku)
albo tyranie od świtu do zmierzchu za minimalną płacę, która nie starcza na
opłaty. Wielu nie chce wracać do Polski, dziewczyny próbują wyjść za mąż za
obcokrajowca i w ten sposób zdobyć prawo do stałego pobytu. Żałosne jest to jak
kombinują np. na granicy z Anglią gdy celnicy nie chcą ich wpuścić itp.
Piszę to bo wczoraj odwiedziła mnie koleżanka, straciła nadzieję na pracę i
zakomunikowała mi, że wyjeżdza do Anglii. Smutno mi się zrobiło, ma ona
skończone studia zarządzanie i marketing + podyplomowe z rachunkowości, zna
biegle dwa języki. Od roku chodzi na rozmowy (owszem często ją zapraszają) ale
bez rezultatów - nigdy nie spełnia wszystkich wymagań pracodawców a i ona nie
chce pracować za minimalne wynagrodzenie (uparci etwierdzi, że chce 1000zł
netto co budzi niesmak pracodawcy) bo mieszka sama i nie byłaby w stanie się za
to utrzymać (musiałaby ewentualnie poszukać współlokatorki ale w ten sposób
mieszakła w czasie studiów i teraz ma już dosyć) albo sponsora. Teraz utrzymuje
się z korepetycji - ale wiadomo potrzeba człowiekowi stałej pracy,
ubezpieczenia, składki na ZUS. Postanowiła - wyjeżdża, wynajmie swoje
mieszkanie - nic tu po niej! Tak jakoś smutno mi się zrobiło, tracę kolejną
koleżankę, mam wrażenie, że niedługo tylko ja tu zostanę.
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Czy to nie smutne, że młodzi uciekaja z kraju? 16.02.02, 21:48
      Jakos dziwnie... Ja nie znam ani dwoch jezykow ani nie mam kursow rachunkowosci
      (a to na obecnym rynku pracy gigantyczny atut) a w ostatniej pracy za klepanie
      danych w komputer dawali mi netto dwa razy wiecej niz Twojej kolezance.

      Jakos nie moge uwierzyc, ze ona ma taki problem z tymi kwalifikacjami...
      • Gość: mia Kwieto IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.02, 23:41
        Ty to w ogole jestes wszechwiedzacy i czasami niesmaczny.
        • kwieto Re: Kwieto 16.02.02, 23:46
          Mowie o tym co widze wsrod moich znajomych. Nie przecze, ze jest bezrobocie,
          ale nie az tak duze, zeby ktos majacy skonczone dwa kierunki studiow i znajacy
          biegle dwa jezyki (zakladam, ze jeden z nich to angielski) nie mogl sobie
          znalezc pracy. Moze trzeba wyjechac do innego miasta?
          • Gość: Melba Re: Kwieto IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 09:56
            Boże mój, kwieto, zapomniałam już, że Ty wiesz wszystko i na wszystko masz
            radę. A pracę już znalazłeś? A dlaczego na super wrednego posta w pewnej
            dyskusji w ogóle nie odpowiedziałeś? Jakoś tak Ci wyjątkowo umknął?
            • Gość: fnoll Re: Kwieto IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 13:29
              moim zdaniem optymizm kwieto, choc nierealistyczny (jak to optymizm) jest
              bardziej przystosowawczy niz zbieranie w pamieci kolejnych przykladow "tych,
              ktorym sie nie udalo" - bo jakie praktyczne wskazowki one zawieraja, hmm?

              mnie osobiscie interesuje jak sobie poradzic i przyklady z tym zwiazane, a nie
              jak sobie nie poradzic

              pzdr

              fnoll
              • Gość: Melba Re: Kwieto IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 14:25
                Mnie również, tylko wkurza mnie gadanie ze ślepym o kolorach i teoretyzowanie
                na każdy temat. Ja gadam jak wiem, albo wydaje mi się, ze wiem. Kwieto albo
                gada o wszystkim - wie czy nie wie, albo wie wszystko...sama nie wiem, która
                opcja mnie bardziej przeraża. Pozdrawiam Cię fnoll.
                • Gość: fnoll Re: Kwieto IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 14:33
                  Gość portalu: Melba napisał(a):

                  > Kwieto albo
                  > gada o wszystkim - wie czy nie wie, albo wie wszystko...sama nie wiem, która
                  > opcja mnie bardziej przeraża.

                  slowem - dobry material na polityka lub conajmniej rzecznika rzadu lub innej
                  organizacji chcacej blyszczec mimo ciemnych interesow na sumieniu ;)

                  kwieto - nie myslales o takim fachu? ;)

                  pzdr :)

                  fnoll
                  • kwieto Re: Kwieto 17.02.02, 18:00
                    nie...
                    A prace sobie "dorywam" poki co.
            • kwieto Re: Kwieto 17.02.02, 17:59
              widocznie...
    • Gość: Janusz Re: To radosne a nie smutne IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 12:25
      Halo fi,
      Jako doswiadczony emigrant z ponad 20 - letnim stazem moge tylko skomentowac
      "weiter so" !!. Jak tylko jestem w Polsce to wbijam mojej jeszcze tam pozostalej
      rodzinie i przyjaciolom - uczcie sie jezykow, pakujcie manatki i wyjezdzajcie.
      Jak najszybciej, ja sam to zrobilem za pozno, cale to nasze wychowanie
      patriotyczne na wieszczach i ojczyznie (matki sie nie opuszcza..) te polskie
      wierzby przy drogach ... Moja droga, zycie to nie jest film, mamy rowniez
      moralny obowiazek zrobic z tego zycia cos najlepszego dla nas, naszych dzieci
      i naszego tego zasranego swiata. To znaczy, ze aby to osiagnac, nalezy szukac
      podstawowych warunkow wyjsciowych unozliwiajacych rozwoj naszych osobowosci.
      Idac dalej tropem Twojego rozumowania, nalezaloby powiedzec ze Twoja znajoma
      powinna wyjechac byc moze na syberie lub do afryki bo tam jest jeszcze gorzej
      i tam probowac budowac lesza przyszlosc swiata. Do emigracji potrzebna jest
      wewnetrzna energia zyciowa i inteligencja wystarczajaca na stawianie sobie w
      zyciu celow (poza tysiacem innych cech o ktorych by dlugo jeszcze pisac) i albo
      sie to ma albo nie, tego sie nie da nauczyc. Jak dlugo PANSTWO polskie nie
      bedzie swoim najzdolniejszym i najlepszym osobnikom stwarzac przynajmniej
      podstawowych warunkow umozliwiajacych ksztaltowanie swojego przyszlego zycia,
      tak dlugo najlepsi jego obywatele (w swietle tych powyzszych kryteriow -prosze
      mi tu nie wchodzic z demagogia typu "tzn. ze ci co nie wyjezdzaja nie sa
      najlepsi itp.) beda emigrowac. Podobnie jak z rosji, rumunii, afganistanu,
      bangladeszu, afryki itp itp.
      Pozdrawiam
      Janusz
    • Gość: Melba Smutne, że kraj ma nas gdzieś. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 12:54
      Smutne jest to, że kraj nie robi nic, aby nas zatrzymać. Piszę "nas", ponieważ
      sama z utęsknieniem czekam na moment, w którym z walizeczką wyjadę daleko,
      daleko... I to jest tak, że i ja i wiele innych osób próbowaliśmy zyc tutaj,
      pracować, godnie kierować swoim życiem. Nie bardzo się to udaje i nie jest to
      brak chęci, zapału, czy lenistwo. Tak jak napisał Janusz, państwo nie robi nic,
      wręcz przeciwnie - na kazdym kroku utrudnienia i przeszkody, w najgłupszej
      sprawie.
      To nie jest tak, że porzucamy Polskę. Porzucamy PAŃSTWO polskie. I bardzo
      dobrze.
      Szczęście jest tam, gdzie nas kochają. A mateczka Polska nie kocha swoich
      dzieci. Stare czy młode, mądre czy głupie, bogate czy biedne - wszystko jedno.
      Nic dla niej nie znaczymy.Powodzenie i godnego życia dla wszystkich.
      • Gość: Janusz Re: Smutne, że kraj ma nas gdzieś. IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 13:36
        halo melba,
        powodzenia w Twoich zamierzeniach. Potraktoj ta sprawe jako zyciowa przygode
        ile Cie czeka nowych fascynujacych spraw w tym wielkim swiecie. Popatrz sobie
        na globus - jaki ten swiat jest wielki i jaka plamka jest tam Polska.
        Tyle jet do odkrycia fascynujacych krajow, kultur i ludzi - przy okazji bedziesz
        mogl (a) poznac i zahartowac sam siebie.
        Uszy do gory, otworz oczy i naprzod
        trzymam kciuki za Ciebie i wszstkich Tobie podobnych
        Janusz
        • Gość: Melba Re: Smutne, że kraj ma nas gdzieś. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 14:17
          Dzięki Janusz za wsparcie. Nawet nie wiesz, {a może wiesz :)?}, jakie to ważne.
          Na co dzień słyszę, że się nie uda, że będę myła gary - wielkie mi co, tu
          jestem bez pracy, mimo sporych i unikalnych kwalifikacji;że umrę z tęsknoty,
          ple ple ple. Pracowałam z taką dziewczyną, która na każde moje wspomnienie
          emigracji przytaczała historie o nieszczęsliwych rodakach za granicą. Efekt?
          Tym bardziej chce mi się pojechać i udowodnić jej i jej podobnym, że "jeszcze
          będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie". Miło słyszeć, ze Tobie jest i
          normalnie i przepięknie i jeszcze się tym dzielisz.Dzięki raz jeszcze.
          A na koniec coś, co bardzo mi zostało w pamięci. Mnie marzą sie Antypody.
          Kiedyś dyskutowałam to z dwójką znajomych. Jedna osoba powiedziała : - Ależ to
          koniec świata!!!!
          A druga na to z zadumą : - Kto wie? A może właśnie początek?
          :)
      • Gość: fnoll Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 14:43
        "Nie pytaj co Polska moze zrobic dla ciebie, ale co TY mozesz zrobic dla
        Polski."

        i jeszcze z korytarza w mojej podstawowce:
        "Polska jest twoja Matka, o Matce nie wolno mowic zle"

        i jeszcze z piosenek:
        "Bo my Polacy, my kochamy zycie, szczegolnie w stanie wskazujacym na spozycie -
        nam niepotrzebna smierc zeby umierac..."
        "Wybacz mi Polsko ze , ze na spotkanie z Toba spoznilem sie"
        "Nie pytaj mnie dlaczego jestem z nia, nie pytaj mnie dlaczego z inna nie, nie
        pytaj mnie dlaczego ciagle chce zasypiac w niej i budzic sie"

        pieniadze pieniedzmi, administarcja panstwowa administracja, a dom domem - no
        ale wiem, ze nie kazdy jest tak staroswiecko sentymentalny ;)

        pzdr

        fnoll
        • Gość: ida Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.csk.pl 17.02.02, 15:02
          Gość portalu: fnoll napisał(a):

          > pieniadze pieniedzmi, administarcja panstwowa administracja, a dom domem - no
          > ale wiem, ze nie kazdy jest tak staroswiecko sentymentalny ;)

          ja chyba jestem. Kiedyś zapytana przez pewnego Anglika czy chciałabym wyjechać z
          Polski na stałe i jeśli tak to gdzie, powiedziałam, że wyjechać z Polski jak
          najbardziej mogę ale góra na 2 lata, a gdzie to już nie ma większego znaczenia,
          równie dobrze może być Rosja... W życiu nie widziałam bardziej zdumionego
          człowieka. On był święcie przekonany, że wszyscy Polacy o niczym innym nie marzą
          tylko o wyjeździe.
          A irytują mnie twierdzenia, że ten kraj to ma nas gdzieś, bo mi powinien dac to,
          to i to. Daj, daj, daj...
          • Gość: Janusz Re: do IDY IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 16:24
            hallo IDA,
            jestes demagogiem dla maluczkich: daj, daj... powiedz gdzie i kto o tym pisal.
            Nie chodzio to ze panstwo ma komus cos dac, ma po prostu nie przeszkadzac tym
            aktywnym ktorzy zgodnie ze swoimi zdolnosciami, umiejetnosciami i wyksztalceniem
            chcieliby ulozyc zycie i sojej rodziny. Z drugiej strony panstwo musi nam dac
            to na co placimy wlasnymi podatkami: ochrone i poczucie bezpieczenstwa, opieke
            medyczna, wykstalcenie, drogi itp. Jak myslisz na co placimy podatki - na zycie
            politykow i innych urzedowych bonzow ?.
            Taka argumentacja jest po prostu nieuczciwa bo insynuuje, ze ci co wyjechali
            posiadaja taka wlasnie mentalnosc. Oczywiscie na tym forum nie mozna zglebic
            tego tematu, to bylby temat na ksiazke, ale masle ze osoba inteligentna powinna
            zrozumiec przynajmniej intencje piszacego.. (lub sie o to starac) ale jak widac
            nie kazdemu jest ta inteligencja dana.
            Jeszcze jedno do Twojego malego mozdzka: z krajow europy zachodniej emigruje
            co roku wg. danych EU okolo 400.000 ludzi i nikt nie drze szat z tego powodu.
            Kazdy jest kowalem wlasnego losu i jezeli tego jeszcze nie zrozumialas to zycze
            Ci przyjemnego i udanego zycia w Polsce.
            pozdrawiam
            Janusz
            • Gość: ida Re: do IDY IP: *.csk.pl 17.02.02, 16:34
              taaaak, inteligencja nie dana jest każdemu...
              i jak widzę na emigracji też sie jej automatycznie nie nabiera...
            • Gość: fnoll do janusza o wielkim mozdzku ;) IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 16:44
              trudno mi ocenic twa inteligencje po dwoch postach - bo taka dajmy na to
              pomylka w stylu , ze ludzie "emigruja z Europy Zachodniej do UE", wcale
              jeszcze nie swiadczy o twojej takiej czy owakiej inteligencji, raczej o pewnym
              roztargnieniu spowodowanym hmm... moze zbyt wielkim zacietrzewieniem? ale
              jedno mozna powiedziec: kultura dyskusji to ty z pewnoscia nie grzeszysz,
              skoro od razu przechodzisz do epitetow - a fe!

              moze jakbys znal Polske na bierzaco ;), to bys lepiej zrozumial uwage idy o
              postawie "daj mi" wystepujacej u wielu Polakow, ktorzy jeszcze nie nabyli tak
              istotnego dla demokratycznego ustroju poczucia odpowiedzialnosci za miejsce w
              ktorym zyja i w ktorym pracuja

              pzdr

              fnoll
              • Gość: Janusz Re: do janusza o wielkim mozdzku ;) IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 17:07
                halo fnoll
                nastepna zaciekla (i do tego nie umiejaca czytac ! hi.. hi..)
                Obrzucasz mnie inwektywami chociaz po prostu nie przczytalas (nie zrozumialas ?)
                tego co napisalem. Byc moze sie zacietrzewilem i przepraszam wszystkich
                forumowiczow, ale nie lubie nieuczciwej argumentacji stawiajacej ludzi do kata
                Twoje tytulowe sformulowanie wystawia ci juz odpowiednie swiadectwo, nic dodac
                nic ujac. A propos - jestes nauczycielka(em) to Twoje a fe.. pachnie mi tak
                troche jakos..
                Sytuacje w Polsce znam wydaje mi sie dosc dobrze, ze nie brakuje tam ludzi
                z mentalnoscia "daj" wiem, ale nie da sie tego uniknac, podobnie jak i tego
                ze wielu ludzi z duza energia kryminalna emigruje z polski i swoim zachowaniem
                wystawia wszystkim polakom odpowiednie swiadectwo. Ale chocby z tego powodu
                byc przeciwny prawie KAZDEGO do swobodnego wybierania swojego miejsca w zyciu
                (w ramych istniejacych praw) - nigdy..
                Zostanmy przy swoim, ja przy moim zdaniu i Ty przy Twoim zacietrzewieniu i niech
                nam bedzie z tym dobrze
                pozdrawiam
                Janusz
                Ale czytac to sie prosze naucz
                J.
                • Gość: fnoll Re: do janusza o wielkim mozdzku ;) IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 17:50
                  ciekawe jak na to wpadles ale... ja faktycznie jestem nauczycielka :")

                  i faktycznie zle zrozumialam twoja uwage o tym, ze z UE tez emigruja! widzisz
                  nawet mi sie od razu kojarzy, ze jak emigrowac - to do UE

                  ale rozumiesz chyba, ze jak ucze dzieci, to nie po to, zeby potem uciekly stad
                  i nie mial kto zarabiac na moja emeryture - kumasz januszu? taki dlug pokolen

                  buziaki :*

                  fnoll (od polskiego)
                  • Gość: ida Re: do janusza o wielkim mozdzku ;) IP: *.csk.pl 17.02.02, 18:37
                    fnoll, czy ktoś Ci kiedyś powiedział, że jesteś WIELKA? :))))))))))

                    • Gość: fnoll Re: do janusza o wielkim mozdzku ;) IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 18:45
                      coz, zeby tloc wiedze w glowy tej rozwydrzonej bandy wychowanej na nintendo i
                      barbie trzeba miec charakter, no nie? ;)
                      • Gość: Kinga Re: DO FNOLL "NAUCZYCIELKI" IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.02, 01:10
                        Fnoll, naucz sie najpierw ortografii a dopiero pozniej przytruwaj ,ze jestes
                        nauczycielka, " tluc " pisze sie przez " u" nie "o" jak ty napisalas.Nazywanie
                        uczniow " banda " jest co najmniej niepedagogiczne.
            • kwieto Re: do IDY 17.02.02, 18:33
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > hallo IDA,
              > jestes demagogiem dla maluczkich: daj, daj... powiedz gdzie i kto o tym pisal.

              Ty sam, oraz Melba: "ak jak napisał Janusz, państwo nie robi nic, wręcz
              przeciwnie"

              Jako "dowcip miesiaca" moge Ci opowiedziec, jak to do wojta w pewnej miejscowosci
              przyszedl chlop i pytal kiedy mu PANSTWO naprawi dach (dodam tylko, ze ow
              czlowiek dostal WLASNE mieszkanie w popegeerowskim bloku).


              > Jeszcze jedno do Twojego malego mozdzka: z krajow europy zachodniej emigruje
              > co roku wg. danych EU okolo 400.000 ludzi i nikt nie drze szat z tego powodu.

              Nie wiem jak inni, ja nie dre szat z powodu czyjejs emigracji. Prosze tylko o
              jedno - jesli ktos chce emigrowac, to niech spakuje walizke, pojedzie na
              lotnisko, i wyjedzie, zamiast siedziec na stolku i sie uzalac jak to mu w Polsce
              niedobrze, i jak to mu klody pod nogi rzucaja. W koncu bilet do takich Niemiec to
              nie jest zbyt duzy koszt? Wystarczy sprzedac samochod, dom, czy to co sie
              posiada, i kupic bilet!

              Natomiast jak ktos mi mowi, ze jest mu ciezko i zle, a jednoczesnie stac go na
              siedzenie na Internecie (w Polsce jest to raczej droga zabawa) i przegladanie
              takiego forum wyborczej - to albo mu tak zle nie jest jak mowi, albo sam nie chce
              sobie pomoc.

              Sam nie mam pracy juz piaty miesiac. I nie uwazam tego jako cos strasznego. Jest
              to uciazliwe, zgoda, sek w tym, ze postawilem sobie takie zalozenia, ze nie
              rzucam sie na KAZDE ogloszenie o prace. A czytam ich sporo, wlasnie dla takich
              jak tu wyzej opisani - dwa biegle jezyki, wyzsze studia, wyksztalcenie z
              rachunkowosci (moge smialo powiedziec ze jest to okolo 15-20% WSZYSTKICH ogloszen
              o prace w tej chwili, dlatego nie rozumiem jakim cudem z takimi kwalifikacjami
              ktos nie moze nic znalezc). nie wiem, moge szukajac ofert dla siebie tez wycinac
              z gazety i podsylac odpowiedniej osobie, jesli sama nie potrafi o siebie zadbac.

              A poki co miewam zlecenia dorywcze, ktore pomagaja przetrwac. Jakies 3 lata temu
              tez nie mialem pracy i bylem w o wiele gorszej sytuacji. Jesli wtedy przetrwalem
              to i teraz przetrwam. Acha, mam rodzine w UE (Niemcy). I z tego co slysze, to tam
              tez nie jest tak, ze przyjezdza sie i od razu dostaje sie prace taka jaka by sie
              chcialo. A na taka prace jakiej szukam, to mam chyba wieksze szanse w Polsce
              akurat.

              Wiec - moze niech ktos po prostu powie, ze mu sie w Polsce nie podoba i po prostu
              wyjedzie, zamiast marudzic, ze "nie ma warunkow i chcialby wyjezdzac" - niech
              wyjedzie, bedzie spokoj a i konkurencja mniejsza

              • Gość: fi Re: do Kwieto IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.02.02, 22:17
                Powiem Ci jakim cudem ktoś z takimi kwalifikacjami nie może znaleźć pracy:
                - nie ma doświadczenia zawodowego i 26 lat
                - nie chce pracować (uparcie) za 1000zł brutto bo uważa, że jest wart więcej
                - nie ma żadnych znajomości ani układów

                Chciałam jeszcze dodać, że ludzie, o których pisałam w moim poście wcale nie
                narzekają, że im źle i państwo takie niedobre bo nie chce im dać..., czy tez
                żadna oferta pracy im nie odpowiada. Oni po prostu biorą nogi za pas i zmykają
                z tego kraju, niektórzy traktują to jako przygodę, inni tylko z rezygnacją
                inni nastawiają się na zrobienie dużej kasy (ile ludzi tyle motywacji)- a traci
                na tym całe społeczeństwo bo wykształceni zostali przecież z naszych podatków
                (większość studiowała dziennie) więc państwu Nnaszemu powinno na nich zależeć.
                Nie rozumiem najpierw inwestucja w człowieka a potem co?
          • Gość: Melba Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 16:24
            Ależ skądże, droga ido! Bynajmniej, nie stoję sobie i nie czekam, aż mi państwo
            da da da. Wręcz przeciwnie, na skrzydłach idealizmu pędziłam, żeby to Polsce i
            polskiemu społeczeństwu dać dać dać. A w zamian liczyłam na szacunek.
            Przeliczyłam się, trudno.Nie ja jedna. Skrzydła wciąż mam , tylko juz w innym
            kierunku je rozposcieram. Ot, tyle.
            • Gość: ida Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.csk.pl 17.02.02, 16:56
              Melba, ja absolutnie nic nie mam do tych, którzy chcą wyjechać, natomiast
              prosze o trochę więcej zrozumienia dla tych co chcą zostać, owszem podatki
              takie a nie inne, chamstwo w urzędach, ale mimo wszystko... Poza tym w
              niektórych zawodach (mówię o sobie) bycie w Polsce, a nie którymś z krajów
              Europy zachodniej staje się atutem. Dlatego to wszystko zależy... kim się jest,
              co chciałoby się robić itd. I często tak jest, że w Polsce nie ma możliwości
              robienia czegoś co Cię interesuje...
              Natomiast jak ktoś pokroju Janusza przychodzi, wrzuca wszystkich do jednego
              worka i wymyśla od malutkich móżdżków tych, którzy uważają, że w Polsce da się
              życ(mimo wszystko) to mnie za przeproszeniem szlag trafia.
              Ja Ci życzę jak najlepiej. Może naprawdę wyjazd w Twojej sytuacji to bardzo
              dobry pomysł, nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz.
              • Gość: Melba Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 17:14
                Dzięki za życzenia. Nie pisałam absolutnie nic negatywnego o tych, którzy chcą
                tu zostać. Też Wam życzę jak najlepiej.
        • Gość: Melba Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 16:27
          Tata pije, mama bije, nie ma ciepłej wody i ogrzewania, ale dom domem? Eeee....
          • Gość: ESL Do Janusza IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 16:42
            Tez jestem juz wiele, wiele lat emigrantem i w sumie popieram Twoj punkt
            widzenia, ze zycie ma sie jedno itd.
            Jest w tym jednak pewne "ale", o ktorym nie wspominasz. Nie kazdy moze byc
            emigrantem!
            Poparz ilu jest ludzi nieszczesliwych i nieprzystosowanych mimo, ze
            teoretycznie maja lepsze prace, lepsze warunki zycia i ogolnie poprawili sobie
            i swoim rodzinom byt poprzez emigracje.
            A jednak cierpia, cierpia latami marzac o tym, by na emeryturze wrocic
            do "starego kraju". I czesto wracaja by znow spotkac kolejne rozczarowania, bo
            ten "stary kraj" juz nie taki, jakim go zapamietali. I zyja tak niby
            szczesliwie a skrajnie tragicznie...
            Nie kazdy moze (i powinien!) emigrowac.
            I to sie nijak ma do warunkow, z jakich sie wyjezdza czy osiagniec w nowym
            miejscu zamieszkania - po prostu jest pewna grupa ludzi, ktorzy szczesliwie
            czuc sie moga tylko we wlasnym kraju chocby i ten kraj byl najbiedniejszy czy
            rozdarty wojna albo innym nieszczesciem. I to nalezy uszanowac a nie
            krytykowac.
            I jeszcze to Idy - 2 lata w obcym kraju to bardzo duzo czasu, wielu ludzi nie
            jest juz w stanie wrocic po 2 latach wiec sie nie zarzekaj :-)
            Osobiscie cieszy mnie, ze coraz latwiej jest ludziom wyjezdzac i wracac,
            szukac swojego miejsca - to jedyna szansa na unormalnienie wszelkich stosunkow
            i warunkow zycia w Polsce.
            • Gość: Janusz Re: Do ESL IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 17:21
              Halo ESL
              oczywiscie masz racje, nie kazdy moze i powinien emigrowac nawet jak by chcial
              tak samo jak nie kazdy moze byc czy chocby probowac byc kierowca rajdowym,
              strazakiem, pilotem czy chocby nauczycielem. Chodzilo mi bardziej o to ze
              wreszcie jest Polska przy calej jej ulomnosci i niedoskonalosci krajem z ktorego
              mozna emigowac, a nie trzeba uciekac z podkulonym ogonem i strachem w sercu
              o siebie i pozostawionych tam bliskich. Tym bardziej boli mnie ta argumentacja
              typu "Polska to nasza matka" itp... , calym tym patriotyzmem z wielkiego slowa
              w ustach obrzydliwych politykow i zwyklych glupich (nie boje sie tego slowa)
              ludzi ktorzy wlasna niemoznosc, sytuacje zyciowa lub po prostu bezradnosc
              obracaja przeciwko tym ktorzy mysla po prostu inaczej. MAMY PRAWO DO WOLNEGO
              WYBORU i jest po prostu nieuczciwoscia walenie kogos kopniakiem w podbrzusze
              przy braku racjonalnych argumentow. Staram sie unikac w zyciu kontaktow z
              kraminalistami oraz ludzmi glupimi, podlymi i padalcami oraz takimi ktorzy
              lepiej wiedza co jest DLA MNIE lepsze, ale jak sie juz ich nie da uniknac
              to czasami po prostu mowie co mysle.
              Dzieki za Twoje argumenty nie tak dalekie od moich
              pozdrowienia
              Janusz
          • Gość: fnoll Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 18:08
            Gość portalu: Melba napisał(a):

            > Tata pije, mama bije, nie ma ciepłej wody i ogrzewania, ale dom domem? Eeee....

            tata nie pil, mama nie bila, jak nie bylo cieplej wody to mozna bylo isc spac
            bez mycia (nawet bez mycia zebow!!!), a przy braku ogrzewania lezec z razem pod
            kocami i kolderka zaciesniajac wiezi rodzinne :))))

            pewnie moglbym sie zadomowic w buenos aires... tylko po co? zal by mi bylo tych
            lat wsiakania w pewien pejzaz, w pewien klimat, w ludzi, miejsca - tego sie nie
            da latwo odzyskac

            moze z ludzmi jest jak z roslinami? jedni potrzebuja glebokich korzeni, inni sa
            jak krzaki, jeszcze inni jak trawa i kwiaty, a sa i tacy jak taczanki gnane
            wiatrem...

            pzdr :)))

            fnoll
            • Gość: Janusz Re: do fnoll IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.02, 18:20
              nie wiem czy naprawde jestes nauczycielka, ale kiedy po 10 latach na emigracji
              po raz pierwszy spotkalem sie z moja stary ukochana nauczycielka z ktora mialem
              caly czas srdeczny kontakt to ona argumentowala przeciwko emigracji dokladnie
              w ten sam patriotyczno-siermiezniy sposob. Moja ciotka nauczycielka, tez.
              Chcialbym ci jeszcze przypomniec ze argumentu o Polsce-matce uzywal nasz
              general Jaruzelski wprowadzajac stan wojenny, tego sie tez nie zapomina
              Wolniludzie sa tylko w wolnym swiecie
              pozdrawiam
              Janusz
              • Gość: fnoll Re: do fnoll IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 18:32
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > Wolniludzie sa tylko w wolnym swiecie

                a w ameryce bija murzynow :p

                ech te bajki o wolnym swiecie... bardziej bogaty - ale czy bardziej wolny?

                masz jakies dziwne urazy januszu

                pzdr

                fnoll
              • kwieto Re: do fnoll 17.02.02, 18:40
                Wolny swiat?
                cyba zartujesz! Pomysl sobie chocby o terminie "poprawnosc polityczna" - w
                amerykanskich szkolach jest SCISLE USTALANY sklad procentowy poszczegolnych
                mniejszosci narodowych czy orientacji seksualnych ktore maja sie znalezc wsrod
                uczniow. Mniej liczy sie jakie mam wyniki, bardziej czy jestem gejem. Czyzby
                segregacja?
                • Gość: ESL do kwieto IP: *.sympatico.ca 17.02.02, 18:45
                  kwieto napisał(a):

                  > Wolny swiat?
                  > cyba zartujesz! Pomysl sobie chocby o terminie "poprawnosc polityczna" - w
                  > amerykanskich szkolach jest SCISLE USTALANY sklad procentowy poszczegolnych
                  > mniejszosci narodowych czy orientacji seksualnych ktore maja sie znalezc wsrod
                  > uczniow. Mniej liczy sie jakie mam wyniki, bardziej czy jestem gejem. Czyzby
                  > segregacja?

                  Kwieto, rzadko to mowie ale czasem juz po prostu czlowiekowi rece opadaja -
                  tyle, kwieto, wiesz, co zjesz!
                  Jesli na jakis temat nie masz pojecia, to albo poczytaj, albo zapytaj, albo po
                  prostu sie nie wypowiadaj.
                  Poglady to jedna sprawa, a brak wiedzy to zupelnie co innego. A to, co napisales
                  dowodzi dokladnie braku wiedzy wiec i na poglady nie ma tu miejsca.
                  • kwieto Re: do kwieto 17.02.02, 19:00
                    Hmmm.... nie podam zrodel swojej "wiedzy" ale slysze o tym na tyle czesto, ze
                    ciezko w to nie uwierzyc.
            • Gość: Melba Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 19:46
              EEEEEE....
              • Gość: fnoll Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.02.02, 22:07
                Gość portalu: Melba napisał(a):

                > EEEEEE....

                polecasz mi E - "witamine mlodosci", i to wyraznie w duzej dawce!? ;)

                Ej, mElba, mlode roslinki tez siE zakorzEniaja! :))))) oczywisciE niE na skalE,
                no chyba, zE ktos urodzil siE porostEm - czyli dE facto juz polgrzybEm

                pzdr!

                fnoll
                • Gość: MEEEElba Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 23:28
                  EEEEEEEEEEE..... fnollEEEEEEEEEEk....udało Ci sie z tym POLgrzybEm :)
                  • Gość: fnoll Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. IP: *.bydgoska.krakow.pl 18.02.02, 01:07
                    meeee - jakby zameczal radosnie koziolek matolek [ktory tak na marginesie w
                    swych poszukiwaniach pacanowa zawital do... afganistanu! pomyslec, za jego
                    czasow bylo to po prostu panstwo w centralnej azji pelne wielbladow...]
                    • mariposa Re: Smutne, że mamy gdzies nasz kraj. 21.02.02, 03:23
                      w zasadzie to nie wiem, do czego zmierza ta dyskusja, ale wtrace swoje 3
                      grosze ;-)))

                      czy nikomu nie przyszlo do glowy, ze mozna miec 26 lat, watpliwe kwalifikacje,
                      fajna prace, dobra pensje, wlasne mieszkanie, wyjechac i nie zmywac garow???

                      poza tym, co zlego w zmywaniu??? przynajmniej jakis pozytek z tego!

                      poznalam kiedys dziewczyne, 30-pare lat, Amerykanka. uwielbia mieszkac na
                      wyspach. co jakis czas spedza kilka miesiecy w USA pracujac w knajpach i
                      odkladajac troche grosza i wyjezdza na kilkamascie miesiecy gdzies daleko,
                      tylko po to, aby cieszyc sie pieknem jakiejs tropikalnej wyspy. tam tez "zmywa
                      gary", po czym wraca do USA popracowac, jak sie fundusze wykoncza. nie ma
                      dzieci, nie ma wlasnego mieszkania, chyba nawet samochodu.

                      czy taki scenariusz na zycie w ogole miesci Wam sie w glowie?!?!?!

                      mysle, ze wlasciwie nic nie wnioslam do dyskusji, ale chyba ogolnie jest ona
                      troche bezpodstawna, bo jak dowiedli naukowcy amerykanscy ;-))) kazdy stara sie
                      dowartosciowac wlasne wybory. I tak trzymac!!!

                      baaaaaaaaaj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka