Dodaj do ulubionych

PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE

IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 18.02.02, 12:03
Może ktoś wie, jak trzeba postępować w takim przypadku:
Kobieta po rozwodzie. Jej byly mąż założył nową rodzinę 4 lata temu. Kobieta ta
nie potrafi żyć swoim życiem. Poprzez ich dzieci próbuje trzymać kontrolę,
inwigiluje jego nowe małżeństwo i życie, rozpuszcza plotki. Co trzeba zrobić,
abyaby to się skończyło?
Obserwuj wątek
    • aka11 Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE 18.02.02, 16:16
      Gość portalu: REC napisał(a):

      > Może ktoś wie, jak trzeba postępować w takim przypadku:
      > Kobieta po rozwodzie. Jej byly mąż założył nową rodzinę 4 lata temu. Kobieta ta
      >
      > nie potrafi żyć swoim życiem. Poprzez ich dzieci próbuje trzymać kontrolę,
      > inwigiluje jego nowe małżeństwo i życie, rozpuszcza plotki. Co trzeba zrobić,
      > abyaby to się skończyło?

      Witaj :-)
      Czy Ty jesteś właśnie tą nową żoną? Bo nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tak.
      Poza tym trudno cokolwiek wiedzieć, gdy się nic nie wie. Trudno tą kobietę
      zrozumieć, jeśli nie wiadomo, kim jest i jakie są jej relacje z byłym mężem.
      Dlaczego jej na takie zachowanie biernie lub aktywnie zezwala. I dlaczego
      określiłaś ją "chorą psychicznie". To Twoje odczucie czy diagnoza lekarska?
      Za mało jasno napisałaś, wydaje mi się.
      A swoją drogą ploty są wstrętne, manipulowanie ludźmi (zwłaszcza dziećmi) również.

      Pozdrawiam
      A.K.

    • Gość: :-) Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE IP: 2.4.STABLE* / 10.30.42.* 18.02.02, 16:35
      Zabij babe
    • roseanne Re: PROBLEMY 18.02.02, 17:08
      Wyglada to tak, jakby ex. stracila sens zycia i nie bardzo wie co teraz z soba
      zrobic. moze wciaz ma nadzieje na powrot do bylego meza?
      Nie jest to objaw choroby psychicznej lecz emocjonalnej. Pani ta potrzebuje
      pomocy, a Wy spokoju.
      Proponowalabym szczera rozmowe ojca z dziecmi, jaka oni maja opinie na ten
      temat - przeciez one tez na tym cierpia.
      pozdrawiam
    • Gość: Misia Re: PROBLEMY Z EX ZONAMI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.02, 17:11
      Niestety, ale nie wzielas kawalera za meza, a faceta z przeszloscia. Wychodzac
      za niego za maz musialas sie z tym liczyc, ze on zawsze bedzie mial kontakt ze
      swoja ex na zasadzie wychowywania ich wspolnych dzieci. Tego nigdy nie zmienisz
      i musisz sie z tym pogodzic lub pozostaje ci sie rozwiesc. Czy ex rozpuszcza
      plotki to ciezko nam ocenic, moze byc tak ,ze ty tylko tak to odbierasz bez
      uzasadnienia, badz faktycznie ex wkracza tam gdzie nie nalezy. Moze rzecz
      dotyczy traktowania przez ciebie jej dzieci? Napisz. Ps. NIGDYYYYYYY NIE
      UZYWAJ OKRESLENIA CHORA PSYCHICZNIE O MATCE, BO W TEN SPOSOB OKRESLASZ ROWNIEZ
      NIEWINNE DZIECI.
      • aka11 Re: PROBLEMY Z EX ZONAMI - Do Misi 18.02.02, 17:29
        Gość portalu: Misia napisał(a):


        Ps. NIGDYYYYYYY NIE
        > UZYWAJ OKRESLENIA CHORA PSYCHICZNIE O MATCE, BO W TEN SPOSOB OKRESLASZ ROWNIEZ
        > NIEWINNE DZIECI.

        Oj, REC nie odpisuje, ale to co sama napisałaś, a ja pozwoliłam sobie zacytować,
        aż mnie sprowokowało. Czy dobrze rozumiem, że w Twoim mniemaniu być chorym
        psychicznie to wstyd który ciąży na najbliższych chorego? To jak, według Ciebie,
        mają z tym żyć dzieci tysięcy ludzi, którzy rzeczywiście leczą się
        psychiatrycznie? Nie przyznawać się do rodziców? Nie wychodzić z domu z takim
        rodzicem? Jakim cudem przez chorobę psychiczną "określa się" również dzieci
        chorego? Proszę Cię, oświeć mnie, bo nie rozumiem, a to, co rozumiem, uważam za
        bardzo nie przemyślane.

        Pozdrawiam.
        • Gość: Misia Re: PROBLEMY Z DRUGIMI ZONAMI - DO AKI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.02.02, 18:20
          Aka ja mam wielki szacunek dla ludzi chorych i ich rodzin, chorych psychicznie
          w szczegolnosci, bo wiem jak spoleczenstwo lubi przypinac latki.Dlatego nikogo
          w ten sposob nie okreslam niezaleznie, czy jest czy nie jest chory. To prywatna
          sprawa, nie do wykrzykiwania na forum. Choroba psychiczna , niezaleznie czy
          jest to lekka forma depresji, czy gleboka schizofremia jest przez wiekszosc
          spoleczenstwa niezrozumiala, i pozostaje w ich pamieci o danej osobie do konca
          zycia, myle sie? Dlatego wiele osob to ukrywa, wyjezdza do innego miasta aby
          sie leczyc itp. Aby tylko dac sobie i rodzinie szanse na zycie bez latek, na
          zycie bez ublizania. Co jest wedlug ciebie tu nie przemyslane??? Czy to , ze
          probuje walczyc w ten sposob o dobro dzieci??? Autorka watku, moge sie zalozyc
          nie ma zadnych dowodow na chorobe psychiczna bylej zony, jest to tylko
          obrzydliwa , niska forma odegrania sie na niej poprzez wyzwiska. W tym
          przypadku jednak te wyzwiska godza bezposrednio w dzieci.
    • Gość: rec Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 18.02.02, 17:34
      Stwierdzono schizofrenię, złośliwość, brak własnych zainteresowań, niemożność
      znalezienia sobie faceta, winę w rozwodzie, dostała karę sądowa za rozrywanie
      więzi emocjonalnych dzieci z ojcem, no i to wszystko co przynosi rozwód: złość,
      zawiść, bo byłemu mężowi udało się. Pozostały dzieci i dyrygowanie w tym
      temacie, dręczenie ich, przestawianie im w głowach, przeszkadzanie w terminach
      spotkań. Dzieci są inwigilowane z pobytu u ojca i traktowana ta sytuacja jako
      powód do panoszenia się i istnienia.
      Czy ktoś przeżyl już coś takiego?
      Są rady, żeby tą osobę ignorować. Czy w związku z tym to jej nie rozuchwala,
      jeśli się zwraca uwagę, to szaleje, aż sąd i policja musi interweniować.
      • aka11 Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE 18.02.02, 17:47
        To jakiś horror? Kurczę, jak w tej sytuacji jest możliwe, że tej kobiecie
        przyznano prawo do opieki nad dziećmi po rozwodzie?
        Jeśli to Ty jesteś żoną (dalej nie odpowiedziałaś)... nie pokusiłabym się o
        stwierdzenie w stylu "ignoruj ją". Wydaje mi się, że trudno ignorować.
        Masz dobry kontakt z dziećmi męża? Umiesz im jakoś w tej sytuacji pomóc?
        REC, pisz jaśniej, bo inaczej nikt Ci tu konstruktywnie nie pomoże, a
        dostaniesz np kilkadziesiąt postów wcale nie na ten temat.

      • roseanne Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE 18.02.02, 17:56
        Gość portalu: rec napisał(a):

        > Stwierdzono schizofrenię, złośliwość, brak własnych zainteresowań, niemożność
        > znalezienia sobie faceta, winę w rozwodzie, dostała karę sądowa za rozrywanie
        > więzi emocjonalnych dzieci z ojcem, no i to wszystko co przynosi rozwód: złość,
        >
        > zawiść, bo byłemu mężowi udało się.
        nie mi oceniac, bo rozumiem Twoja gorycz, ale "stwierdzono zloscliwosc"??????
        ponawiam pytanie, co na to dzieci?
        • Gość: rec Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.02.02, 15:43
          Dzieci są sterroryzowane, to znaczy znają jeden model wychowania:ojciec to h..,
          druga żona to k..., mają stać, siadać, uśmiechać się, chodzić, mysleć pod
          dyktando. Żebyście widzieli, jak automaty (12 i 16 lat). Na spotkaniach widać,
          kiedy mają w domu horror, muszą mówić do innych to co im nakazano. Jedno
          kontroluje drugie, żeby potem matce przekazać.
          Najbliższa rodzina najchętniej zamknęłaby drzwi przed nosem, ale że to są
          wnuki, krewni, to mówią tylko ciężko wzdychając: "nic nie możemy zrobić, musimy
          to znosić". Czy rzeczywiście nie ma na takie zachowanie sposobu? Diagnoza jest
          taka, że ta choroba postępuje, ewoluuje. Czy da się zrozumieć takiego
          człowieka? Czy są słowa, jakie można byłoby powiedzieć takiej osobie, aby
          przestała? Wszyscy twierdzą, że nie. Czy ktoś miał takie doświadczenie? Czym to
          się kończy? Jak z tym żyć, albo jak od tego uciec zachowując własny udany
          związek w całości?

      • Gość: Misia Re: REC NIE KLAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.02.02, 18:34
        Rec czy zlosliwosc i brak zainteresowan to rowniez stwierdzona przez lekarzy
        choroba psychiczna???? Ty tu chyba cos probujesz naciagac w swoja strone? Ja
        mysle, ze tu nie ma zadnej choroby psychicznej tylko pewien plan z waszej
        strony, aby kobiete te totalnie odizolowac od dzieci i od was.. Choroba
        psychiczna bylaby tu idealnym narzedziem, prawda???? Nie trzebaby wtedy placic
        alimentow, widywac jej, moznaby nawet wsadzic ja na dobre do wariatkowa???
        Napisz cos wiecej o tym waszym biznesie rodzinnym, w jaki sposob weszlas w
        posiadanie tego faceta . Bo mi to raczej wyglada na nie zalatwiony biznes
        rodzinny.
    • roseanne Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE 19.02.02, 15:56
      No to nareszcie cos wiem.
      kobieta powinna byc leczona. Wiem ,ze mozna spokojnie zyc z schizofrenia, ale
      to co opisujesz jest forma bardzo czynna i niebezpieczna dla otoczenia.
      musicie jakos znalezc dojscie do dzieci, przeciez one sa na skraju zalamania
      nerwowego. Co na to dziadkowie, po ktorej sa stronie? Moze oni potrafia jakos
      uspokoic dzieci?
      jakos mi tak niezrecznie wywlekac wszystko publicznie, czy moglabys
      odpowiedziec ma na priva.
      pozdrawiam serdecznie i wytrwalosci zycze
      roseanne
      • Gość: rec Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.02.02, 17:18
        Rosanne czy jesteś psychologiem?
        Dziadkowie mają dość ale pomagają ojcu jak aby jak najczęściej zabierać dzieci
        i pokazywać inne życie. Ja przez to wszystko nie mam zamiaru zachowywać żadnej
        postawy, boje się kontroli tamtej nad sobą, jeśli zobaczylaby, wyczułaby jakiś
        mój schemat zachowania. Nie wiem co to za choroba i nie chcę jej zgłębiać.
        Jestem jakby na boku. Raczej zła, oszukana. Nie mogąca normalnie żyć. Ojciec
        dzieci nie angażuje raczej nikogo, sam sie zmaga. Jego plan to dzień po dniu
        zabrać jej dzieci.
        • roseanne Re: PROBLEMY Z CHORYM PSYCHICZNIE 19.02.02, 17:25
          nie jestem psychologiem, jeste zwykla pielegniarka.
          mam kilku znajomych z schzofrenia, wiec wiadomosci mam jakby z pierwszej
          reki.Wiem jak sie objawia i czego mozna sie spodziewac.
          Swoja postawa nie pomagasz, On - twoj maz tez nie.
          jeszcze raz prosze, napisz na priva.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka