jusjus
03.05.10, 22:42
W piątek na dobre rozpoczecie weekendu zostawił mnie facet- oficjalnie nie bylismy co prawda parą ale spotykalismy sie dosc intensywnie przez kilka ostatnich tygodni. zupelnie sie tego nie spodziewalam ale ok. -on nie zakochal sie we mnie. Problem w tym ze on jest silny psychicznie, ja słaba- cięzko to przezylam bo on szczerze do bólu powiedział co o mnie mysli (tzn. co jemu sie nie podobało w związku). Zostawil mnie w poczuciu winy i pewnym poczuciu,ze jestem beznadziejna i niefajna. A on super. Oczywiscie wiem, ze nie powinnam opierac poczucia swojej wartosci na czyjejs opinii ale boli mnie, ze nie byłam wtedy w stanie przedstawic moich argumentów, mojego zdania na ten temat tylko płakałam. Zastanawiam się nad jeszcze jedną rozmową z nim-tym razem zeby on równiez przemyslal pewne rzeczy. Nie chodzi mi z pewnościa o jakąs zemste czy tez probe kontaktu ale o to, zebym rowniez mogła wyrazic swoje zdanie a nie tylko uslyszec, ze bylam beznadziejna. Wiem, ze z jednej strony moge pozniej tego zalowac ale mam tez poczucie, ze potrzebuje to zrobic. Jak postapic?