Dodaj do ulubionych

Dystans do siebie

17.06.10, 10:36
Jestem ładną kobietą i problem mam taki że jestem powyższego świadoma
,niestety za bardzo , to przekłada się bezpośrednio na moje zachowanie.
W związku z tym iż dostaję komunikaty od otoczenia że się podobam że jestem
ładna/atrakcyjna zaczęłam mieć swoistego rodzaju pierd****lca , wpadłam w
przewrażliwienie na swoim punkcie. Staram się byc zawsze tip top , wciąż sie
na sobie sobie skupiam , mysle o tym jak wyglądam ,jak odbierane jest moje
zachowanie itd nie potrafie sie zdystansować i wyluzować. Zachowuje się
sztucznie, narcystycznie , beznadziejnie i nie umiem z tym walczyć. Czy ktoś
mógłby mi napisac cos konstruktywnego w temacie , naprowadzić mnie na jakies
inne tory myślenia o sobie. Co zrobic by złapac do siebie dystans?
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: Dystans do siebie 17.06.10, 11:00
      To raczej złap dystans do tych, którzy Ci kadzą...:).
      Z tym, że oczywiste, że ładniejszym ludziom łatwiej jest zaskarbiać
      przychylność innych, np. wypowiedzi przystojnych mężczyzn postrzegane
      są jako mądrzejsze, nawet, jeśli ich treść nie odbiega od standardu.
      Taki trik nam robi główka z odbiorem :)
    • esteraj Re: Dystans do siebie 17.06.10, 13:04
      Niektórzy podkreślają Twoją urodę, bo wyczuwają, że jest to dla Ciebie ważne i
      chcą Ci sprawić przyjemność.
      Jeśli np. spotykam faceta, który hołubi swoje auto, to ja w naturalny sposób
      zacznę mówić mu jaki ma fajny samochód, jak do niego pasuje, będę pytała się o
      jego osiągi, parametry itp., po to tylko by zaskarbić sobie u takiego człowieka
      akceptację i żeby się mu przypodobać. W gruncie rzeczy temat samochodów jest dla
      mnie mało interesujący.
      Uważaj więc, żebyś nie stała się pustą lalunią, która oprócz urody nie ma nic do
      zaoferowania. Postaraj się, żeby ludzie zobaczyli Twoją osobowość a nie tylko
      powierzchowność.
      Komplementy traktuj z przymrużeniem oka, bo ktoś może zachwycać się Twoją urodą,
      a jak tylko odejdzie na bok zacznie krytykować Twój ubiór, makijaż, styl,
      zachowanie.
    • papapapa.poker.face Re: Dystans do siebie 18.06.10, 01:14
      może dobrym sposobem jest przerzucenie uwagi na inne sprawy,
      zainteresowanie sie czyms, dzialanie... mam taka kolezanke jak Ty, nie
      pojedzie w gory, bo nie moglaby chodzic w szpilkach, i tak dalej, w
      ogole miga sie od sportu, bo uprawianie go zabija jej dziuniowatość :)
      moze wlasnie sport, ktory przypomni Ci, ze makijaz splywa i zostajesz
      prawdziwa Ty, niezrobiona, blizsza naturze, słaba. pokaze Ci
      ograniczenia, jakie stawia przed Toba ciało (nie jestes idealna-
      bedziesz to sobie uzmyslawiac na kazdym kroku, nauczysz sie pokory).
      polecam tez kontakt z natura, wloczenie sie w plenerze, doskonaly
      relaks i poczucie, ze jestes jednym z wielu stworzen tego swiata, nie
      kims uprzywilejowanym. I takie zajecia, ktore wymagaja zaangazowania,
      cierpliwosci i pokory. lenistwa jak najmniej, sprzyja egzaltowaniu sie
      soba. pozdrawiam.
    • maureen2 Re: Dystans do siebie 18.06.10, 09:20
      szkoda,że usunuęto bez śladu,to zupełnie jak ja,he,he
      moją poradę,jakże skuteczną
      prawdziwą terapię,nie amatorskie ślinienie,
      bo terapia musi boleć
      zapomniałyście już panienki
      no więc pomyśl,że może starasz się wyglądać jak k ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka