24.07.10, 21:33
Zdradził mnie mąż. Banalnie- w pracy... Wiedzialam po zachowaniu ze
cos sie dzieje i znalazlam dowody. Rozne. Np. smsy pisane w naszym
lozku malzenskim tuz nad moja glowa. Powiedzialam mu o tym.
pokazalam jednoznaczne smsy i nic. Nie przyznaje sie. i zaprzecza.
Chce ratowac nasze malzenstwo. tylko nic nie robi...
nie chce sie wyprowadzic a ja nie umiem go sama spakowac. wiem ze to
glupie bo za chwile gdy kochanka bedzie chetna sam sie spakuje i
wyprowadzi i mnie zostawi...
tchorz. ja tez nie mam odwagi sie wyprowadzic.
czy macie takie doświadczenia. Kiedy ta odwaga przyjdzie? Mamy
dziecko i wspólny kredyt..
Obserwuj wątek
    • wifch Re: zdrada 24.07.10, 22:05
      Pogonic kochanke...
    • dziwnakacha Re: zdrada 25.07.10, 10:09
      Kochanki bym nie goniła - bo jak nie ta, to będzie inna - może warto podziękować kochance.
      Kochanka i ta cała sytuacja otworzyła Ci oczy na to, kim jest twój mąż.
      Kochanka dała Wam kopa aby ruszyć coś w Waszym związku.
      Jesteś na zakręcie i życzę Ci abyś z tego zakrętu wyszła cało, abyś wyszła silniejsza.

    • esteraj Re: zdrada 26.07.10, 10:53
      To trudna sytuacja i nie ma złotego środka na ratowanie małżeństwa. Muszą chcieć
      dwie osoby, a jak sprawić by ta druga chciała? Twoja bierna postawa daje mu
      zezwolenie na kontynuowanie romansu. Wie, że nie podejmiesz radykalnych kroków,
      więc będzie się dalej spotykał i dobrze to kamuflował. W tej chwili on jest za
      słaby, żeby podjąć końcowy wybór. Z jednej strony ma normalny dom, z drugiej
      ekscytujące przeżycia.

      Złożenie pozwu o rozwód i spakowanie mężowi walizek może ułatwić mu podjęcie
      decyzji na dwa różne sposoby.
      1) Jeżeli odczuwał Twoją ignorancję, brak miłości, ciągłe żale i pretensje, to
      na pewno pójdzie do kochanki (chyba, że jest odpowiedzialnym facetem i zostanie
      ze względu na dobro rodziny i otoczenia, ale wtedy będzie kombinował na boku.
      2) Jeżeli byłaś dobrą żoną i wiedział, że go kochasz, a zdrada wynikała z
      zauroczenia, chęci przeżycia czegoś nieziemskiego w oderwaniu od rzeczywistości,
      wtedy jego poczucie winy wzrośnie i będzie starał się wrócić do normalnego życia.

      Zatem musisz dokładnie odpowiedzieć sobie na pytania jaką byłaś dla niego żoną i
      jakie były wasze wcześniejsze relacje.
    • maly.jasio klasyfikujemy 26.07.10, 13:11
      zdradzona_zocha napisała:

      Nie przyznaje sie. i zaprzecza.

      - i slusznie

      tylko nic nie robi...

      - to logiczny skutek powyzszego.
      tylko gdyby sie przyznal musialby cos robic :)


      Mamy dziecko i wspólny kredyt..

      - klasifikujemy. Typ zdrady nr. 5

      i z litosci doradzamy: co nie zrobisz - i tak bedziesz miala
      jedna reke w nocniku.
    • skarpetka_szara Re: zdrada 26.07.10, 17:28

      Facet nigdy sie nie przyzna. Nawet jak zlapiesz go w lozku z inna
      kobieta to bedzie mowil; "to nie jest tak jak to wyglada kochanie".

      Pytaniem nie jest co ON chce zrobic. Pytanie co TY chcesz z tym
      fantem zrobic? (np wiedzac jego dotychczasowe zachowanie).
    • mowita Re: zdrada 26.07.10, 18:03
      podejmij decyzje jakąkolwiek ale podejmij
      Czy chcesz tak tkwić i rozgrzebywać rany wciąż na nowo patrząc na swojego męża i ciągle żyć w lęku??
      Czy chcesz wyjść z tego z mniejszymi lub większymi ranami ale wcześniej czy poźniej się zabliźnią.
      Pamiętaj że to Twoje życie jeśli nie zrobisz nic... zupełnie nic się nie zmieni, a zmiany nie muszą oznaczać że musi być gorzej wręcz przeciwnie, mimo że na początku moze Ci się wydawać że tego nie przeżyjesz to gwarantuje Ci że przeżyjesz wzmocnisz się i więcej nikomu nie pozwolisz się ranić
      Ja wiem... że dziecko.. kredyt... i mnóstwo innych spraw.
      Wiem przeżyłam przebolałam zaczęłam żyć od nowa dziś po wielu latach jestem w nowym związku i jestem szczęsliwa a za 5 miesięcy moja córka będzie miała siostrzyczkę lub braciszka:))
      Pozbierasz sie zobaczysz .... pozwól sobie na to żeby sie zdystansować i uwierz w Siebie.
      Nie jesteś sama:))
      • gadagad Re: zdrada 26.07.10, 19:00
        No fajnie, masz nowy związek. Facet jest jeszcze zaangażowany.Ale
        jaka to rada dla innych?Nie masz żadnej pewności, czy za dwa lata
        nie poczuje potrzeby zanurzyć gdzie indziej.Nie w tym rzecz.
        • skarpetka_szara Re: zdrada 26.07.10, 19:05
          Mi sie wydaje ze chciala przekazac ze po burzy nastaje slonce i
          ladna pogoda, wiec nie trzeba sie tej burzy az tak bardzo bac.

          W normalnym swiecie czasami nastaje slonce czasami nie, ale
          szczescie zyciowe w duzej mierze zalerzy od nas samych, i jak my
          postrzegamy nas samych i owo "szczescie". Bo wiele kobiet niestety
          mysli ze szczescie = facet u boku. To nieprawda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka