adriana_ada
26.08.10, 10:59
Witam,
chcialabym przyblizyc troche moja problematyczna sytuacje w domu.
Klopoty polegaja na tym, ze moj mezczyzna ma zbyt dobre serce do
zlych ludzi, glupich, przede wszystkim zawistnych, ktorzy za wszelka
cene staraja sie zaszkodzic. W naszym zyciu bywalo roznie, zylismy
ze soba ze tak powiem na raty, raz razem, raz bez siebie, chociaz
wiele nas laczy od 20 lat.
Oboje pochodzimy ze znanych w miescie rodzin, z licznymi kontaktami
o nienagannej pozycji spolecznej.
Moj facet postanowil sie przekwalifikowac i zrobil specjalizacje
psychiatryczna, poniewaz doszedl do wniosku, ze jest to praca
latwiejsza, a przede wszystkim czysta. Kolega mi powiedzial, ze on
do tego nie nadaje sie, ze tu to trzeba bezwzglednego sku...syna,
takiego jakim jest na przyklad moj ojciec, czy wlasnie sam kolega.
Moje chlopisko jest po prostu na to za dobre.
Od tego momentu zaczelo sie, postanowil pomagac wszystkim
potrzebujacym tego swiata, w tym ludziom, ktorzy jedynym celem jest
nam naswinic. Malo tego, ze przyjmuje pacjentow w punkcie
specjalistycznym, jezdzi takze na wizyty domowe pomagac.
Ja to wszystko znam od podszewki i zdaje sobie sprawe, ze wsrod
pacjentek sa debilne histeryczki, ktore chca jedynie zaciagnac go do
lozka. Opowiedzial mi, jak taka jedna czekala na jego wizyte nago i
zachecala do oddania siebie. Nie skorztstal, powiedzial mi pozniej,
ze to nienormalna dziwka, ktora pomimo tego, ze sie myje, wyglada na
wiecznie brudna, i tu mial racje. Ale ona nie byla jedna, to ja
dobrze wiem.
Co mnie najbardziej denerwuje, ze ja od poczatku mowie mu, kto ile
jest wart, jednak moj facet jest czasem do lez wzruszony sytuacja
pacjentki i nie moze zniesc, ze ja jestem tak zimna i bezwzgledna.
Po kilku dniach zawsze slysze- kochanie, mialas racje. Tylko
dlaczego zawsze wierzy mi po czasie, gdy sam sie przekona.
Jak nauczyc czlowieka dystansu, z jednej strony rozumiem, ze kazdy
na poczatku stara sie, chce byc tym najlepszym. Prawda jest jednak
taka, ze w wiekszosci przypadkow jest to syzyfowa praca, to znaczy
pomoc sie nie da, a kolejna wiekszosc to ci, ktorzy chca jedynie
skrzywdzic i wykorzystac. Ludzi z prawdziwymi problemami,
szukajacymi naprawde profesjonalnej pomocy jest niewielu.
Z gory dziekuje za pomoc i komentarze.