Dodaj do ulubionych

Jak okazujecie,ze kogos kochacie?

15.09.10, 14:21
Dzisiaj slyszalam klotnie dwoch dziewczyn na temat milosci,ale nic sie nie wyjasnilo,bo tylko byly docinki.
Czy zrobiliscie cos szalonego dla drugiej osoby-po to,aby wiedziala,ze jest naprawde wazna i kochana?Mowie..........naprawde cos bardzo szalonego!!!!!!!Tak bardzo,ze kogos "powalilo"z nog?
Obserwuj wątek
    • adriana_ada Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 14:56
      Sprzatam, piore i prasuje, daje .... i gotuje:)
    • dziwnakacha Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 15:14
      Nie wiem czy jest to ' powalające szaleństwo ', ale jednak szaleństwo ;)
      Siedemnaście lat temu przyrzekłam mojemu mężczyźnie, że go nie opuszczę aż do śmierci.
      Szaleństwo trwa
    • klosowski333 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 15:26
      Ja chyba tylko raz tak naprawde zakochalem sie totalnie, prawdziwie, calym sercem. Do dzis te dziewczyne nazywam "miloscia swojego zycia". Ta milosc byla bardzo niebezpieczna smiertelna choroba. Ale udalo mi sie przezyc.

      • lila122 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 16:44
        Wszystkie wpisy podobaja mi sie:)
        Kazdy wpis inny,ale mimo wszystko podony do siebie.
        Pytam,bo jak mialam 17 lat,bardzo kochalam i nie wiedzialam co zrobic w jednej sytuacji,ktora mialam z chlopakiem.Zadzwonilam do mojej babci i zapytalam co mam zrobic.
        Wtedy uslyszalam cos,co przydaje mi sie nawet teraz-kiedy ona juz nie zyje.
        Powiedziala,ze mowic "kocham"-mozna zawsze.Pisac"kocham"-mozna zawsze,ale wazniejsze jest co druga osoba zrobi dla kogos ,kogo kocha.Nie rozumialam wtedy,a ona mowi:"jedz do niego,nie sluchaj co mowi,nie czekaj-poprostu jedziesz i nie patrz na nic".Mowie do niej,ze to szalone w nocy jechac,a ona do mnie:"moze jest szalone,ale nie jest szalone-jak sie kogos naprawde kocha".
        Pamietam,jechalam do Inowroclawia.....w nocy:) Wtedy zrozumialam,ze nie wystarczy mowic,wazniejsze,co sie zrobi dla kogos.
        Z tym chlopakiem juz nie jestem,ale teraz mam sytuacje,gdzie kocham bardzo mocno i jutro robie cos bardzo szalonego:)
        "klosowski333":) dokladnie tak kocham teraz....totalnie,calym sercem,prawdziwie:)
        Wiesz,kobiety sa takie,ze sie wyplacza i jak cos jest nie tak,to chca aby facet byl przy nich.One mowia o problemach-faceci-nie.
        Tydzien temu-przypomnialam sobie co mowila moja babcia..........
        Dzisiaj mam bilet i jutro lece bardzo daleko.Stres,adrenalina-nie do zniesienia.Lece bez zapowiedzi,bez gwarancji-czy jest w domu,nie mowie w tym jezyku-ktorego w tym kraju urzywaja.Totalne szalenstwo!!!!Jednak czuje,ze robie dobrze,bo to sie czuje,to sie wie.
        Facet nie napisze,ze ma problem-teraz juz wiem.Facet napisze:"tesknie,brakuje mi Ciebie,chcialym abys byla obok mnie".....,a ja zrobie reszte,po to jestem.
        Pozdrawiam.


        • klosowski333 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 17:26
          lila122 napisała:

          > Wiesz,kobiety sa takie,ze sie wyplacza i jak cos jest nie tak,to chca aby facet
          > byl przy nich.One mowia o problemach-faceci-nie.

          Przestrzegalbym przed tego rodzaju generalizowaniem i wytyczaniem takich upraszczajacych granic. Zarowno kobiety jak i mezczyzni sa bardzo rozni, to kolejny truizm z gatunku nuklearnych. Znam kobiety, ktore kompletnie nie lubia i nie umieja sie otwierac i rozmawiac o swoich emocjach. Znam tez facetow, ktorzy zwierzaja sie ze wszystkiego, przejmuja sie drobiazgami i ogolnie sa nadwrazliwi.
          Ludzie sa rozni i ja tu jestem daleki od wartosciowania, po prostu stwierdzam fakt.

          Wazne sa wzgledy kulturowe. Nieco inaczej od wschodnich Europejek zachowuja sie (tym razem nieco generalizujac) np Koreanki z poludnia, nieco inaczej Tajwanki, a jeszcze inaczej Hinduski ze stanu Mizoram. Mowie o nich, bo poznalem przedstawicielki tych krajow/regionow i nie ulega dla mnie watpliwosci, ze bedac inaczej wychowywane i znajdujac sie w zupelnie innej strefie kulturowej niz my reakcje, poglady, postawy, zachowania, sklonnosci, nawyki, maniery, etc... w koncu emocje, maja "inne". Cokolwiek by to "inne" mialo znaczyc. Uwarunkowania spoleczno-kulturowe maja zasadniczy wplyw na rozmaite podzialy spoleczne, choc mam swiadomosc, ze wszystko podlega zmianom i prawdopodobnie za 100 czy 200 lat beda dominowac o kobietach i mezczyznach, w zaleznosci od szerokosci geograficznej, inne stereotypy.

          Mimo, ze Polacy zaliczani sa do kultury zachodu mocno roznimy sie od Norwegow czy wspolczesnych Kanadyjczykow nie tylko obyczajowo, kulturowo czy mentalnie. Ba, roznimy sie wewnatrz naszej polskiej wspolnoty narodowej. Inne nieco zachowania czy tez nawet odruchy prezentuja dla przykladu kobiety wychowane na wsi, w rodzinie praktykujach katolikow, wsrod ludzi slabo wyksztalconych i niespecjalnie zamoznych, konserwatywnych i tradycjonalistycznych a inne zwyczaje maja dziewczyny z duzego miasta, z inteligenckiego domu, w ktorym (wszelkie krucyfiksy i figurki balwochwalczego poganskiego kultu zastapione zostaly przez setki ksiazek) byly wychowywane w duchu oswieceniowych wartosci i idei, w duchu tolerancji i otwartosci, z akcentem na rozwoj indywidualny zgodny z potencjalem i predyspozycjami, w opozycji do utartych sciezek i schematow myslowych.


    • sabinac-0 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 18:16
      Wytrzymuje to, ze moja milosc razem z progenitura wlasnie gonia sie po domu robiac balagan, wrzeszczac i chichrajac sie jak idioci.
      Klepanie w klawiature troche pomaga ale i tak zaraz nie wytrzymam, zjade obydwu jak swiety Michal diabla, kaze posprzatac i wysle do sklepu po puszke pomidorow i tonic.
      Na szczescie mieszkamy w gorskiej miejscowosci, pojscie do sklepu i z powrotem to nieomal alpinizm wiec bedzie chwila spokoju.
      Uff, juz poszli.
      Powitam ich promiennym usmiechem. :)
    • z-malej-litery Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 18:55
      najbardziej szalonego? kochać pomimo wszystko :) ...chyba tak bym obstawiała.
    • yja Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 19:15
      Prawdiwej milosci nie potrzeba okazywac niczym szalonym.To jakies myslenie na poziomie nastolatkow,ale odnosnie tematu,osoba kiedys mi bliska przejechala prawie pol tysiaca kilometrow by spotkac sie ze mna na trzy godziny.Nie wiem jednak czy ta osoba tak naprawde mnie kochala.
      • klosowski333 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 19:38
        Ja slyszalem, ze milosc jest forma psychozy (fizjologicznej) a wiec jednak jest jakos z szalenstwem zwiazana. ;)
        • blo-ndynka lila122 15.09.10, 19:49
          Nie wiem gdzie tak pędzisz za głosem serca ale w razie czego przeczytaj sobie o doświadczeniach innych kobiet które niejednokrotnie wsłuchując się w mocne bicie w swojej klatce piersiowej zniszczyły sobie nie tylko własną psychikę ale też rodzinę i życie.
          forum.gazeta.pl/forum/f,24864,Faceci_z_Egiptu.html
          • yagnik Blondynka 16.09.10, 14:23
            Dlaczego akurat wkleiłaś linka do tego forum? Myślisz że faceci z Nigerii, Francji czy Kanady nie oszukują?
            Większość z tych biednych dziewuszek które myślą że po jednym pobycie w Egipcie znalazły miłość swojego życia "zupełnie przypadkowo" w hotelowym barze jest oszukiwanych na własne życzenie.

            Kiedyś dawno temu... jechałam pociągiem z pewną blondynką :-) jechała na lotnisko aby wylecieć do jednego z krajów arabskich, leciała na swój ślub. Przegadałyśmy całą drogę, faceta znała kilka lat i biegle mówiła po arabsku, doskonale znała też jego kulturę.

            Nie ma co generalizować, nie ma co tej kobiety straszyć tym bardziej że nawet nie wiesz gdzie ona leci, jak długo go zna itd...
        • lila122 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 22:29
          Lece,bo moze jestem szalona,ale....robie to,aby miec "czyste sumienie".Tak,wlasnie tak.
          Gdyby ktos do mnie przylecial pare tys.kilometrow i tylko na trzy godziny-to czulabym sie wyjatkowa i naprawde wazna.Jutro lece i chce aby ktos wlasnie sie tak poczul.Moze jestem glupia???....nie wiem,ale wiem,ze nie kazdy czlowiek tak robi i nie kazdy czlowiek jest tyle warty,aby takie rzeczy robic.Czy jest naprawde warty...przekonam sie jutro wieczorem.
          W tej chwili adrenalina jest poprostu nieziemska!!!!
          Ktos mi powiedzial,ze jestem odwazna,szalona,uparta:)
          "klosowski".......kocham Twoje wypowiedzi!!!!:) Tak,mam psychoze,jestem szalona:)
    • yagnik Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 22:33
      A ja Cię przestrzegać nie będę. Leć! Carpe diem kochana :-)
    • sabinac-0 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 15.09.10, 23:33
      lila122 napisała:

      > Czy zrobiliscie cos szalonego dla drugiej osoby-po to,aby wiedziala,ze jest nap
      > rawde wazna i kochana?Mowie..........naprawde cos bardzo szalonego!!!!!!!Tak ba
      > rdzo,ze kogos "powalilo"z nog?

      Mysle, ze prawdziwa milosc nie wymaga zadnych szalenstw. Objawia sie ona kazdym przezytym wspolnie dniem.
      • lila122 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 16.09.10, 08:48
        Wiem,ale ta milosc jest teraz bardzo daleko!:)
        Aby miec wspolne dni trzeba najpierw cos zrobic.
        To jest niesamowite jak czlowiek czuje,ze ktos go potrzebuje!
        Jakas telepatia?Nie wiem.Wiem tylko,ze zawsze czulam wiecej niz inni ludzie i zawsze sie sprawdzalo.Dla mnie to nawet nie przypadek,ze lece dzisiaj,a nie-jutro!
        Wszystko ma jakis sens.Moja babcia miala racje.
        Teraz musze sie szykowac do wyjscia i trzymajcie kciuki!!!!
        Samolot to dla mnie horror,ale lece!Ciao!
        • sabinac-0 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 16.09.10, 13:52
          lila122 napisała:

          > Aby miec wspolne dni trzeba najpierw cos zrobic.
          > To jest niesamowite jak czlowiek czuje,ze ktos go potrzebuje!

          Szczerze mowiac, te slowa troche mnie zaniepokoily.
          Jesli kogos kochamy, nie musi on nam byc potrzebny ani nie musi on potrzebowac nas.
          Wystarczy, ze jest.
          Prawdziwa milosc to nie jest robienie czegos DLA kochanego czlowieka, lecz robienie czegos Z NIM.
          • mona.blue Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 16.09.10, 14:11
            sabinac-0 napisała:

            > lila122 napisała:
            >
            > Wystarczy, ze jest.
            > Prawdziwa milosc to nie jest robienie czegos DLA kochanego czlowieka, lecz robi
            > enie czegos Z NIM.

            to zmienia perspektywę :)
    • mona.blue Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 16.09.10, 10:47
      lila122 napisała:

      > Dzisiaj slyszalam klotnie dwoch dziewczyn na temat milosci,ale nic sie nie wyja
      > snilo,bo tylko byly docinki.
      > Czy zrobiliscie cos szalonego dla drugiej osoby-po to,aby wiedziala,ze jest nap
      > rawde wazna i kochana?Mowie..........naprawde cos bardzo szalonego!!!!!!!Tak ba
      > rdzo,ze kogos "powalilo"z nog?

      Nie umiem tego uczucia okazywać tak na co dzień niestety. Ale przeżywam je bardzo silnie.

      Ja też, podobnie jak Klossowski, tak naprawdę, całym sercem kochałam tylko raz w życiu (i kocham nadal).

      Szkoda, że nie potrafiłam okazać tej miłości, to spowodowało wielkie cierpienie w życiu trojga ludzi.

      Żałuję teraz tego, ale przynajmniej na dziś jestem szczęsliwa :)
    • manka_swojska Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 16.09.10, 14:23
      Nic, bo milosc nie ma nic wspolnego z demonstrowaniem szalenstwa
    • axelred Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 17.09.10, 14:38
      Cos szalonego z milosci to fajna sprawa. Jednak to jest tak, jak ze skokiem na glowke - nalezy sie najpierw upewnic, ze jest woda w basenie.
      • lila122 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 18.09.10, 11:29
        KOchani!!!!!!!! Wrocilam!!!!!!!!!!!!
        Powiem tylko jedno:
        ALE JAJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!NIESAMOWITE!!!!!!!!!!!
        DO TEGO WSZYSTKIEGO_POZNALAM SWIETNYCH LUDZI!!!!!!!
        JUZ WSZYSTKO WIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        .....ALE MOMO WZYSTKO JESTEM SZALONA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Napisze wieczorem do Was.
        • realista_nr1 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 18.09.10, 11:43
          Mociu ale jestes yebnienta, 5 lat temu pisalas spod lila122 ile wtedy mialas lat? 14???
          Sorry, ale ja nie moge
    • wifch To ta twoja babcia... 18.09.10, 12:07
      specjalnie madrągłową nie była. Bo 'czynić' jest też formą komunikacji, podobnie jak pisanie, mówienie.
      Pos wpływem 'miłości' nie jeden uczynił i pokazał, co potrafi i na co go stać.
      Nie wiem czy pamiętasz głośna historię, o której pisała prasa, o Lisie Novak.
      Lisa Nowak, była kapitanem w NASA, brała udział w projekcie Mars 2015, zgrabnie prowadziła statki kosmiczne pędząc, na ksiezyc, tak jak zgrabnie prowadziła samochód tysiace mil, jadąc na spotkanie konkurentki, ktora obaliła gazem. Nie wiadomo jak losy owej dziewczyny, ofiary Lisy, by dalej się potoczyły, ale w ostatniej sekundzie uciekła, alarmujac policję.
      Historia tragiczna dla wszystkich zamieszanych, kochanki, kochanka wyrzucono z NASA i parki wylądowały na zimnej choć taniej Alasce... bez pracy.

      Podobnie jest z tobą, mkniesz na spotkanie, lecisz samolotem, narażasz się na koszta, na może poniżającą sytuację w imię tego co powiedziła ci przed laty babcia? A bacia piowiedziała tyle na ile jej doświadczenie babcine pozwałało....I pewnie niedokończyła, że w życiu najważniejsze jest umieć się dobrze dogadać z partnerem i komunikować ze sobą. Wtedy nie ma żadnych odległości....
      • liiona Jak okazujecie,ze kogos kochacie? - 18.09.10, 12:59
        Lubię na niego patrzeć, i chwalić za to, co zrobi.
        • lila122 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? - 18.09.10, 17:21
          5 lat temu-nie bylam na forum,bo nie mialam wtedy internetu.Bez sensu:)
          Znowu sie okazuje,ze nikt nie zna sytuacji,nic nie wie.Tylko,ze tak sie sklada iz to ja lecialam i tylko ja wiem co sie stalo.Piszcie co chcecie,ale to jest najlepsze co zrobilam:)
          • wifch Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? - 18.09.10, 18:16
            Ale dlaczego okazało się to najlepszym rozwiazaniem?
            • lila122 Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? - 18.09.10, 19:57
              Prosze bardzo:)
              ...bo teraz wiem co sie stalo!!!Teraz wiem co sie dzieje.Bylam daleko i ta osoba nigdy w zyciu nie przypuszczala,ze to zrobie i...dowiem sie prawdy.Daje Ci slowo,ze na odleglosc-guzik!-nic nie wyczujesz,nic sie nie dowiesz.Przylecialam w takim momencie,ze nikt sie nie spodziewal i wlasnie dlatego,ze nikt sie nie spodziewal-dowiedzialam sie,co jest!
              Te wszystkie bla,bla,bla.....nic sie nie zgadza.
              Powiem wam serio...............jak czlowiek ma naprawde duuuuuuzy problem to zrobi wszystko aby ukryc.....problem i siebie samego.Problemem nie jest,ze ja zrobilam jakas glupote.Problem ma inna osoba,bo sie nie spodziewala,ze ja polece i wiem juz wszystko.Jak to sie mowi?:"klamstwo ma krotkie nogi".Boze!!!!!........Wy nawet nie wiecie jak czlowiek boi sie mowic o problemie,jak boi sie aby nic nie wyszlo na jaw,jak placze sie w swoich wyjasnieniach....tak bardzo,ze prawda sama wychodzi na wierzch.Prawda,ktora nie robi z czlowieka idioty,klamcy,kogos zlego.Dlaczego ktos mysli,ze jak ludzie sie dowiedza,to...odwroca sie do takiej osoby plecami!!!??????Przeciez nic strasznego sie nie stalo.Straszne jest tylko w oczach tej osoby!!!!!Przeciez czlowiek nie jest idealny!!!!!!!!!!!!!!!!
              Jak lecialam do domu to pomyslalam,ze naprawde dobrze zrobilam............moja babcia miala racje i wszystko w zyciu ma sens.WSZYSTKO.Nawet to,ze spotykamy konkretne osoby w konkretnym momencie.
              • manka_swojska Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? - 18.09.10, 20:54
                Wlasnie sprzedal sie moj projekt F-35 i polecial. Normalnie z nog powalilo Lila, a ja przy okazji troche zarobilam na zycie. Musze opic sukces;)
              • wifch Lilka! 18.09.10, 21:27


                Jesteś tak samo pieprzona jak ten nagrzany obarzanek, do ktorego lecialas pol swiata...
                Tak samo wciskasz kit i od rzeczy. Nie wiadomo co konkretnie sie stalo tylko pozostawiasz czytelnika serialu forumowego w domysłach...Chrzanię to, idę mieszać moje powidła...:-)
                • lila122 Re: Lilka! 19.09.10, 01:41
                  Idz,mieszaj powidla.Jak jestes ciekawska to ogladaj seriale:)
                  nie wciskam kitu,ty poprostu nic nie rozumiesz:)
                  W domyslach Cie zostawiam?..........przeciez to tylko twoja wscibskosc i nic wiecej.
                  byl problem.....i nie ma problemu:)tak trudno zrozumiec?
    • mona.blue Re: Jak okazujecie,ze kogos kochacie? 19.09.10, 12:49
      lila122 napisała:

      > Czy zrobiliscie cos szalonego dla drugiej osoby-po to,aby wiedziala,ze jest nap
      > rawde wazna i kochana?Mowie..........naprawde cos bardzo szalonego!!!!!!!Tak ba
      > rdzo,ze kogos "powalilo"z nog?

      Różne szalone rzeczy, ale to nie miejsce, żeby je opisywać ;)


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka