wifch
19.09.10, 18:51
Którego złoży na ofiarę, np. pod postacią wyznawców Islamu? Tak właśnie określają siebie samych... Ze niby świat ich nie rozumie, nie szanuje ich praw do wyznania, ich innej kultury, obyczajów i świąt...Ze stali się kozłami ofiarnymi Europy.
A gdyby w grę wchodziła sprawa np, zagrożenia życia, ile czasu potrzebowałby człowiek, aby zrzucić z siebie te szaty od stóp do głów, chusty i burki, przestać wystawiać zadek do góry, w modlitwie do Allaha, nagle ten ktoś nie jest analfabetą, a kilkujęzycznym intelektualistą, itp.?
Zapewne w sekundę towarzystwo by poszło do sklepu towarowego i kupili normalne ubrania. Faceci zamiast toczków kupili by kapelusze z filcu i parasolki przeciw śniegowo-deszczowe. Kobiety kupiłyby spódnice z najprawdziwszej żorżety wełnianej, z dodatkiem nitek szlachetnych, typu jedwabnego.
Na kopyta ubrałyby gustowen pantofelki z podbiciem antyślizgowym...I wyślizgnęłby się we śiwat.
Na końcu towarzystwo roześmiałoby się: " Myśmy tak tylko z tym islamem żartowali, a Wy to wszystko w tej Europie tak serio traktujecie, ech Wy.... bez poczucia humoru."
Otrzepaliby się z kurzu i poszli, dalej i tak to jest tą religijnością człowieka.
Tam gdzie jest przymus, tam jest reżim, ale nie prawdziwa wiara w Boga, ktory na modzie się nie znał i raczej ma to gdzieś.