Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
31.03.04, 16:19
mozemy zapomniec o tym, ze to mysli pojawiaja sie w naszych glowach.
to szpica naszej swiadomosci, nasza uwaga, jak zwykle jo-jo, skacze to tu, to
tam, wracajac ciagle do zrodla, rdzenia egzystencji.
to wazny koncept. zrozumienie tej "przewrotnej" prawdy, ze to nie mysli sie
pojawiaja, tylko ze nasza uwaga wygina sie w ich kierunku, pozwoli na
separacje od rzekomych atakow swiata zewnetrznego, ktorego mysli nasze sa
nieodlaczna czescia.
czym jest wiec depresja, jesli nie stanem maksymalnego oddalenia sie jo-
jo/uwagi od swego zrodla, oddalenia, ktore zapomnialo o mozliwosci powrotu
w spokojne rejony bytu. depresja to spalenie za soba mostow, po wkroczeniu do
piekiel. to jo-jo, chore swym ciezarem, dyndajace bezwolnie na wietrze
zdarzen.
Imagine.