Dodaj do ulubionych

śmierć i ja

IP: *.waw.pl 11.04.04, 20:16
Od kiedy osiągnąłem wewnętrzny spokój na każdym kroku czuję czyjeś
towarzystwo. Na początku nie wierzyłem w to że mam towarzysza, który mnie nie
opuszcza. A jednak kiedy ja stawałem to czułem że i on staje, a kiedy ruszłem
w dalszą drogę to i on ruszał. Potrzebowałem czasu aby to zrozumieć.
Wreszcie zrozumiałem.
Mój stały towarzysz to moja śmierć.
Z upływem czasu tak się do niej przyzwyczaiłem, że nie wyobrażałem sobie
mojego życia bez niej. Jest moim najwierniejszym i najlepszym przyjacielem.
Kiedy nie wiem dokąd mam pójść stoję chwilę i proszę o odpowiedź. I zawsze ją
otrzymuję. Jest to związek jaki nie zdarzył mi się z kobietami. Ja wiem że
ona jest obok odbieram ją całą swoją osobą.
Kiedy jestem skupiony i stanę przed nią odważnie to po jakimś czasie słyszę
jakieś słowo które jak błyskawica rozświetla to co ciemne i dla mnie
niezrozumiałe. Wtedy oddaję jej szacunek i kłaniam się.
Jest darem drogocennym jak miłość , która wie o rozstaniu.
h
Obserwuj wątek
    • trente Re: śmierć i ja 12.04.04, 22:17
      a ja mam swoj kocyc na ktorym sobie leze... kiedy jest mi dobrze kocyk jest
      niebieski, ale kiedy mi jest zle to zmienia kolor na ciemny, brunatny.. lubie
      jak ktos polozy sie obok mnie na swoim kocyku, ale pod warunkiem, ze jego kocyk
      ma ten sam kolor co moj...niektorym pozwalam polozyc sie na moim kocyku obok
      mnie, ale to rzadkie jest bardzo.. zreszta, nie wszyscy mnie rozumieja, nie
      wszyscy maja swoj kocyk. niektorzy maja swoj zyrandol.. tych nie rozumie..
      • qw5 Re: śmierć i ja 13.04.04, 11:42
        W zasadzie bardziej wolę kocyki od żyrandoli. Ale nie wiem do końca, czy
        przypadkiem w moim kocyku nie ukrywa się potajemnie żyrandol...
    • caorle Re: śmierć i ja 03.05.04, 11:21
      Dlaczego nabijacie się z harmonii?

      Elokwencja godna narzuty w paski łowickie pod jeleniem na rykowisku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka