IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 18:21
Do jednych los się uśmiecha, z innych się śmieje ...kpi, drwi, szydzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Los IP: *.unl.edu 19.04.04, 18:27
      to nie los Gabi, to my sami sie usmiechamy, szydzimy i drwimy.
    • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 19.04.04, 18:40
      Los to wypadkowa naszych myśli, słów, czynów i zaniedbań, obecnych i minionych.
      • Gość: Imagine Re: Los IP: *.unl.edu 19.04.04, 18:47
        ladnie ujete. niektorym sie wydaje, ze los to cos SPOZA, cos, czym nie mozemy
        kierowac. i jest tak w duzej czesci, gdyz owa wypadkowa jest rownaniem z tyloma
        niewiadomymi, ze nasz "internal computer" dlawi sie na wejsciu, sprawiajac
        wrazenie odrebnosci od na samych.
      • jmx Re: Los 20.04.04, 02:25
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Los to wypadkowa naszych myśli, słów, czynów i zaniedbań, obecnych i
        minionych.

        Nie tylko naszych. Dlatego tak trudno to opanować, zmienić...
        • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 20.04.04, 02:47
          > Nie tylko naszych. Dlatego tak trudno to opanować, zmienić...

          To pikuś w porównaniu z naszą mocą.
          Składam votum separatum.
          • jmx Re: Los 20.04.04, 14:44

            Nasza moc jest wielka ale nie wszechmocna...
            • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 20.04.04, 15:27
              > Nasza moc jest wielka ale nie wszechmocna...

              Ano.
              Nie potrafię sobie wyobrazić wielu wszechmocnych ludzi.
              Tym niemniej...
              Dostrzegamy ograniczenia i właśnie to ogranicza naszą moc.
      • j_ar Re: Los 20.04.04, 08:10
        los to wypadkowa mysli wszystkich ludzi wokol nas, ich zachowan i ich czynow
        rowniez bezmyslnych, to zdarzenia rowniez natury zupelnie niezaleznej od mysli
        czlowieka....ot, los po prostu:)
        • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 20.04.04, 14:35
          > los to wypadkowa mysli wszystkich ludzi wokol nas, ich zachowan i ich czynow
          > rowniez bezmyslnych, to zdarzenia rowniez natury zupelnie niezaleznej od
          mysli
          > czlowieka....ot, los po prostu:)

          Uważam, że w życiu człowieka nie ma "zdarzeń rowniez natury zupelnie
          niezaleznej od mysli czlowieka".
          • j_ar Re: Los 20.04.04, 15:30
            a huragany, powodzie, kleski zywiolowe wszystkie, nieurodzaj..... to mysl
            czlowieka wywoluje?... o qrcze..)
            • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 20.04.04, 15:46
              > a huragany, powodzie, kleski zywiolowe wszystkie, nieurodzaj..... to mysl
              > czlowieka wywoluje?... o qrcze..)

              Huragany to wedle najnowszych forumowych wieści wywołują motyle ;-)

              W rzeczy samej nie dam głowy za źródło tych klęsk, ale czemu niby mają się
              brać "z powietrza"?
              Poza tym, nie tyle idzie o wywoływanie tych zdarzeń, co o ich wpływ na nas. A
              na to mamy wielki wpływ.
              • j_ar Re: Los 20.04.04, 15:50
                a tak...te huragany to motylki, ale liczylem, ze nie znasz najnowszych wiesci
                ze swiata nauki i fpsy:)...
                jaki maja wplyw? ano maja podstawowy , zmieniaja twoje warunki zycia, zmieniaja
                twoj los, czesto musisz wywrocic po takim zdarzeniu do gory nogami cale swoje
                zycie i isc dalej, kiedy najchetniej bys nic nie zmieniala
                • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 21.04.04, 00:08
                  > jaki maja wplyw? ano maja podstawowy , zmieniaja twoje warunki zycia,
                  zmieniaja
                  >
                  > twoj los, czesto musisz wywrocic po takim zdarzeniu do gory nogami cale swoje
                  > zycie i isc dalej, kiedy najchetniej bys nic nie zmieniala

                  Ano zmieniają.
                  Ale mniemam, że nie bez naszego udziału.
                  • j_ar Re: Los 21.04.04, 08:14
                    a jaki jest twoj udzial w twoim losie, kiedy chcesz byc szczesliwa i zyc sobie
                    spokojnie a tracisz prace i nie mozesz w sojej okolicy nic znalezc, tak wiec
                    musisz sie przeprowadzic albo kiedy rodzi ci sie dziecko, ktorym musisz do
                    konca zycia sie opiekowac? .. sama to sobie wybierasz?.. no daj spokoj, rusz
                    wyobraznia troche
                    • Gość: inka_s Re: Los IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.04.04, 10:07
                      Wiesz J_ar, są tacy co twierdzą, że nawet nieszczęścia sami sobie wybraliśmy.
                      Przed narodzinami. Od razu dodam, że ja do nich nie należę.
                      • j_ar Re: Los 21.04.04, 10:20
                        czasami mnie zadziwia naiwnosc myslenia, ze sami swoj los sobie szykujemy, ze
                        nie widzi sie malych rzeczy wokolo majacych wplyw na nasze decyzje, nie mowiac
                        juz o duzych wydarzeniach... owszem, jestesmy samodzielni i odpowiedizalni, ale
                        nie jestesmy w stanie czesto isc tam gdize bysmy chcieli, z najprostszych
                        powodow....
                        -aa.. noo. z tym przed narodzinami co to sobie los wybieramy..hmm..zaraz.. no
                        cos jakby mi sie przypomionalo, chialem byc ... murzynem?..tak , biednym
                        muzrynem..ale nie wyszlo..no nawet tam nie moglem sobie losu wybrac hahaha
                        • Gość: inka_s Re: Los IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.04.04, 11:23
                          :o)
                          Nie martw się J_arze, może następnym razem ci się uda?

                          Czy jednak nie wydaje ci się, że wielu ludzi stawia wyżej "obiektywne
                          trudności" niż swoje możliwości? Traktuje je jako usprawiedliwienie całkowitej
                          bierności.
                          Choćby niepełnosprawni. Wiem, że i kwestie finansowe wchodza w grę - ale jedni
                          nawet nie próbuja ulepszyć swego życia, "to nie ma sensu" - a inni z
                          pokonywania barier czynią sens swego "nowego" życia. Na biegun wędruje teraz
                          chłopiec który stracił rękę i nogę. Trzymam kciuki!
                          • j_ar Re: Los 21.04.04, 11:32
                            owcszem, niektorzy wola zyc z zalozenia majac biernosc w sobie, inni staraja
                            sie robic to co chca w miare swoich mozliwosci. losem jednak naszym kreca
                            czynniki niezalezne od nas, chociaz moze i nam sie wydawac, ze to my
                            ksztaltujemy swoje srodowisko zycia, my jako jednostka, ale nikt nie jest w
                            stanie zmienic pewnych 'darow' od losu i musi sie z tym pogodzic i zyc swoim
                            losem jak najbardziej starajac sie byc samodzielnym...;)
                            p.s. tez trzymam kciuki za Jasia
                            • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 22.04.04, 10:48
                              > losem jednak naszym kreca
                              > czynniki niezalezne od nas

                              Skoro tak uważasz, to kręcą.
                              • j_ar Re: Los 22.04.04, 11:24
                                rozumiem, ze wg ciebie twoj los zalezy wylacznie od ciebie?
                                ze masz wplyw na to jaka chorobe zlapiesz? kogo poznasz w autobusie? kto sie do
                                ciebie przyczepi na ulicy, na rozklad jazdy pociagow ktorymi jezdzisz hehehe...
                                no ok, ... mozesz miec na to wplyw w takim razie:)
                        • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 22.04.04, 10:47
                          > no nawet tam nie moglem sobie losu wybrac hahaha

                          Dziwne...
                          • j_ar Re: Los 22.04.04, 11:37
                            > > no nawet tam nie moglem sobie losu wybrac hahaha
                            >
                            > Dziwne...


                            ech..wiem ... inni wybierali sobie takie fajne choroby, miejsca, glod..a ja..
                            nawet koloru skory nie moglem..ech.....;(
                    • Gość: az Re: Los IP: *.magtel.net.pl 22.04.04, 10:43
                      > a jaki jest twoj udzial w twoim losie, kiedy chcesz byc szczesliwa i zyc
                      sobie
                      > spokojnie a tracisz prace i nie mozesz w sojej okolicy nic znalezc

                      Mój udział w moim losie jest decydujący, choć nie mam tak, że chcę i mam.

                      > no daj spokoj, rusz
                      > wyobraznia troche

                      O o o.
                      Wyobraźnia to potęga.
                      Nie zaistnieje nic nie wyobrażone.
                      Marzenia, których nie ma, przeważnie się nie spełniają.
                      • j_ar Re: Los 22.04.04, 11:44
                        > Mój udział w moim losie jest decydujący, choć nie mam tak, że chcę i mam.

                        a gdzie tu byla twoja decyzja, ze musisz wyjechac i szukac pracy bo jstes
                        glodna, co najwyzej mozesz sobie wybrac miejsce gdzie pojedziesz?...no chyba,
                        ze za wybor uznajesz umrzec z glodu kontra jedzenie gdzie indziej,..bo nie
                        rozumiem za bardzo twojego toku myslenia

                        > O o o.
                        > Wyobraźnia to potęga.
                        > Nie zaistnieje nic nie wyobrażone.

                        oo.. tak, wyobraznia to potega, ciekawe czemu diogenes pocierajac brzuch nie
                        najadl sie, a pocierajac co innego mial frajde....

                        > Marzenia, których nie ma, przeważnie się nie spełniają.

                        hehehe...nooo... no tak:))))
    • Gość: Oleńka Re: Los IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 18:46
      Los to Angeles.

      :)
      • Gość: Imagine Re: Los IP: *.unl.edu 19.04.04, 18:47
        dwoja !!!!!!!!!!! Los to Alamos, hihihihihihi
        • Gość: Oleńka Re: Los IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 19:11
          A co? :))))))))
          Nie ma takiego miasta Les Angeles. Jest tylko Les Frisco, hih ;)

          a co to znaczy "alamos" tak btw?
      • Gość: frustro Re: Los IP: *.future-net.pl 19.04.04, 20:32
        wolę Los Vegas
        • Gość: Oleńka los Vincentas Vegas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 20:44
          strach się bać takiego losu ;)


          musze spadać, bo robota zając :(
          • Gość: frustro Re: los Vincentas Vegas? IP: *.future-net.pl 20.04.04, 19:33
            los w Vegas to może być szczęśliwy los... na kiedy zamówić bilety?
            • Gość: Oleńka Re: los Vincentas Vegas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 19:57
              jak do Vegas, to broń Boże nie w jedna stronę, bo potem moze być kłopot ;)
              • Gość: frustro Re: los Vincentas Vegas? IP: *.future-net.pl 20.04.04, 20:01
                zakręci się koło
                • komandos57 Fruster 20.04.04, 20:06
                  Gość portalu: frustro napisał(a):

                  > zakręci się koło
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Mam odczucie ze ty cos tu modzisz!
                  • Gość: frustro Re: Fruster IP: *.future-net.pl 20.04.04, 20:14
                    3 mam fason.pl
    • Gość: frustro nie(losuj) na chybił trafił IP: *.future-net.pl 19.04.04, 20:30
      wybieraj... a jeśli nie to traf mnie
      • Gość: Gabi Re: nie(losuj) na chybił trafił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 14:39
        Czy ta oferta to napoważnie, bo najczęściej to szlag mnie trafia.
        • Gość: frustro Re: nie(losuj) na chybił trafił IP: *.future-net.pl 20.04.04, 19:57
          spróbuj zmienić szlak
          • Gość: Gabi Re: nie(losuj) na chybił trafił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 09:09
            podążam szlakiem ,jaki mi los wyznaczył. Po co zmieniać i tak juz wszystko
            zostało zapisane w gwiazdach.
    • procesor Gabi, wróć do lektur dzieciństwa 19.04.04, 20:42
      Gość portalu: Gabi napisał(a):
      > Do jednych los się uśmiecha, z innych się śmieje ...kpi, drwi, szydzi.

      Zabaw sie w Polyanne. Niby infantylne ale jednak uczy innego spojrzenia na te
      same fakty.

      Jeszce jakaś Ania z Zielonego Wzgórza, Jezycjada, Puchatki z Muminkami. Jak sie
      poczujeszcz lepiej - to jakies budujące o pozytywnym mysleniu.

      :))
      Optymista z pesymista.. pamiętasz? Pesymista: "Gorzej juz być nie może.."
      optymista na to: "Oj może, może!"
      • Gość: Gabi Ja tu taki poważny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 14:46
        a WY mi Los Alamos.
        • procesor Re: Ja tu taki poważny wątek 20.04.04, 23:04
          Gość portalu: Gabi napisał(a):
          > a WY mi Los Alamos.

          Cóz, zgodnie z zyczeniem wielu - forum z tematem zawartym w nazwie ma coraz
          mniej wspólnego, gdy czasem ktoś chce powaznie rozmawiać maja go za ....
          psychicznego..
    • Gość: ryb Re: Los IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.04.04, 22:52
      Bo los to jest taka sprawiedliwa menda, co lubi ludziom figle platac. Nie
      kupisz go za zadne pieniadze...
    • komandos57 LOS Niedzwiedzicy Profesora Gapika. 21.04.04, 00:12
      Tez zem ciekaw.Conie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka