Zmuszanie

14.01.11, 16:43
Co pomyślelibyście o kimś, kto zmusza innych krzykiem, groźbą do wykonywania swoich poleceń?

Skąd się takie typy biorą i jak się przed nimi bronić?
    • egzostatyczka Re: Zmuszanie 14.01.11, 19:04
      albo desperaci albo zwyczajne głupki
    • paco_lopez Re: Zmuszanie 14.01.11, 20:15
      są to własnie chamy. chamów można zlikwidować tylko na drodze eksterminacji albo wycieńczenia w wojnie. inaczej trzeba ich ignorować i pokazywać im siłe spokoju. na psa który na ciebie szczeka nie odszczekujesz przecież. tyle sie na kwit naczekałas, że powinnać też i wrzask przeczekać. buśka
      • horpyna4 Re: Zmuszanie 15.01.11, 15:58
        Kiedyś usłyszałam takie powiedzenie, że jak ktoś krzyczy na przełożonego, to znaczy, że jest nerwowy; jeżeli krzyczy na podwładnego, to znaczy, że jest chamem.

        Coś w tym jest, bo cham lubi podkreślać swoją pozycję i poprawiać swoje ego kosztem słabszych.
        • mona.blue Re: Zmuszanie 15.01.11, 21:25
          horpyna4 napisała:

          > Kiedyś usłyszałam takie powiedzenie, że jak ktoś krzyczy na przełożonego, to zn
          > aczy, że jest nerwowy; jeżeli krzyczy na podwładnego, to znaczy, że jest chamem
          > .
          > Wydaje mi się sluszne.

          > Coś w tym jest, bo cham lubi podkreślać swoją pozycję i poprawiać swoje ego kos
          > ztem słabszych.
    • kanciasta Re: Zmuszanie 15.01.11, 16:57
      mona.blue napisała:

      > Co pomyślelibyście o kimś, kto zmusza innych krzykiem, groźbą do
      > wykonywania swoich poleceń?

      A co to za polecenia?
    • lifeisaparadox Re: Zmuszanie 15.01.11, 19:23
      Pytanie, co sprawia że ktoś musi krzyczeć i grozić?
    • koala_tralalala Re: Zmuszanie 15.01.11, 19:35
      Co pomyślelibyście? Zastanowilabym sie dlaczego ten konkretny czlowiek tak sie zachowuje i obrala jakas strategie w zaleznosci od sytuacji.
      • mona.blue Re: Zmuszanie 15.01.11, 21:29
        koala_tralalala napisała:

        > Co pomyślelibyście? Zastanowilabym sie dlaczego ten konkretny czlowiek tak sie
        > zachowuje i obrala jakas strategie w zaleznosci od sytuacji.

        Faktycznie, nie zastanawiałam się dlaczego - w tym konkretnym przypadku chyba ze strachu, że jak czegoś nie zrobię, to on poniesie konsekwencje - finansowe. A w przypadku mojego ex z chciwości i egoizmu.

        Ale jakoś nie umiem obierać odpowiednich strategii, wobec krzyków i gróźb jestem bezradna. Jedyną strategią wydaje mi sie unikanie takich osób.
        • yag-nik Re: Zmuszanie 16.01.11, 17:52
          > Ale jakoś nie umiem obierać odpowiednich strategii, wobec krzyków i gróźb jeste
          > m bezradna. Jedyną strategią wydaje mi sie unikanie takich osób.

          Jeśli uświadomisz sobie że nie akceptujesz tonu rozmówcy a tym bardziej krzyku oraz że masz PRAWO wyrazić swoje oczekiwania względem przeprowadzanej rozmowy a przede wszystkim jej FORMY myślę że zniknie Twoje podejście uciekiniera.
          Wtedy być może zauważysz inne wyjście poza unikaniem "krzykacza".
          I tak będąc świadomą swoich oczekiwań i praw, w trakcie wykrzykiwanego monologu rozmówcy po prostu go przerwiesz mówiąc:
          "Słuchaj, opanuj się, dlaczego wrzeszczysz?
          Dlaczego się na mnie wyżywasz, ja sobie nie życzę rozmawiać z Tobą w taki sposób!
          Możemy porozmawiać jeśli przestaniesz mówić podniesionym głosem w przeciwnym
          razie nie wysłucham Cię".

          Wydaje mi się że jeśli jest to osoba która wywiera presję krzykiem musiała się zorientować że na Ciebie to działa i realizujesz jej oczekiwania.
          Czyli jest przyczyna (KRZYK) oraz skutek (WYKONANIE DZIAŁANIA). Czego chcieć więcej? Dlaczego ktoś miałby się silić na coś innego skoro taki schemat idealnie działa?
          I będzie działał jeśli tego nie przerwiesz.
          A dlaczego tak niektórzy działają?
          Czasami jest to umiejętność nabyta, często też wyniesiona z domu.
          Jeśli 10 latka ma uległą matkę i zorientuje się krzycząc na nią otrzyma kawałek czekolady przed obiadem (żeby się tylko nie darła i tak za każdym razem) to owa osoba będąc dorosłą kobietą będzie próbowała tak samo postępować z mężem, dziećmi i współpracownikami. Będzie wymuszała, czasami też nieświadomie nie do końca zdając sobie sprawę z zaistniałego w niej mechanizmu działania.
    • adriana_ada Re: Zmuszanie 17.01.11, 10:20
      Brak sily argumentu, to argument sily.
      Psychopaci, nic wiecej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja