Dodaj do ulubionych

Dlaczego boimy się Buki?

15.01.11, 19:59
Dlaczego niesie ze sobą chłód i zimno i nikt jej nie lubi?


Obserwuj wątek
    • yaxe Re: Dlaczego boimy się Buki? 15.01.11, 22:03
      a kto to Buka? kiedys ladnie pisała
      pisała tez ze jest brzydka

      ale chyba to nie o nia chodzi
      • ka.rp Re: Dlaczego boimy się Buki? 15.01.11, 22:08
        pl.wikipedia.org/wiki/Buka_%28Muminki%29
        Dla mnie Buka jest personifikacją lęków. Takich bez przyczyny.
        • yaxe Re: Dlaczego boimy się Buki? 15.01.11, 22:16
          ka.rp napisał:

          > pl.wikipedia.org/wiki/Buka_%28Muminki%29
          > Dla mnie Buka jest personifikacją lęków. Takich bez przyczyny.

          Też się jej boisz?

          mi wydaje się juz sympatyczna
          • ka.rp Re: Dlaczego boimy się Buki? 15.01.11, 22:19
            Ja się boję Czarnej Ręki.
            • yaxe Re: Dlaczego boimy się Buki? 15.01.11, 22:22
              ka.rp napisał:

              > Ja się boję Czarnej Ręki.


              Bez przyczyny?
              • ka.rp Re: Dlaczego boimy się Buki? 15.01.11, 22:28
                Czarną Ręką, to taka latająca dłoń jak służący u Adamsów ale dusi ludzi jak śpią. Czai się w meblach, zakamarkach, może być wszędzie. Jest bardzo silna i przenika przez ściany i drzwi.
                Nie można przed nią uciec ani się schować.
    • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 15.01.11, 22:05
      ka.rp napisał:

      > Dlaczego niesie ze sobą chłód i zimno i nikt jej nie lubi?
      >
      >
      Jakiej Buki?
      • ka.rp Re: Dlaczego boimy się Buki? 15.01.11, 22:09
        Muminków nie czytałaś?
        • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 16.01.11, 00:54
          ka.rp napisał:

          > Muminków nie czytałaś?

          Tylko jedno opowiadanie, ale w nim nie było Buki :)

          I "jednym okiem" widziałam w tv.
          • voxave Re: Dlaczego boimy się Buki? 16.01.11, 03:55
            Buka chyba jest nieszczęśliwa--nie lubimy dłużej przebywac z ludzmi nieszczęsliwymi bo to odbija sie na naszej psychice
            pracownice MOPS-u maja przez to dłuższe o tydzień urlopy
            stykaja sie na codzień z nieszczęściem i to ma swoje konsekwencje
            Buka jest jak oddech śmierci
            jest taka nieunikniona,nie mamy nad nia kontroli,nachodzi nas niezapraszana
            • ka.rp Re: Dlaczego boimy się Buki? 16.01.11, 10:24
              I buczy tak przeraźliwie.
              • yag-nik Re: Dlaczego boimy się Buki? 16.01.11, 11:55
                Ja niczego się nie boję choćby niedźwiedź to dostoję.
                • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 16.01.11, 15:55
                  Bo wszyscy boimy się cierpienia.
                  • ka.rp Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 22:05
                    Cierpienie jest częścią życia. Dla mnie termin cierpienie psychiczne jest nadużyciem. Wyjątkiem jest własnie lęk.

                    Boje się fizycznego bólu związanego z umieraniem. Pozbawia człowieka godności. Obdziera.
                    • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 22:20
                      ka.rp napisał:

                      > Cierpienie jest częścią życia. Dla mnie termin cierpienie psychiczne jest naduż
                      > yciem. Wyjątkiem jest własnie lęk.

                      No i chyba depresja?
                      >
                      > Boje się fizycznego bólu związanego z umieraniem. Pozbawia człowieka godności.
                      > Obdziera.

                      Dlaczego uważasz, że ból ma pozbawiać człowieka godności? Czy JPII w przed swoją śmiercią był pozbawiony godności?
                      • ka.rp Re: Dlaczego boimy się Buki? 18.01.11, 22:31
                        mona.blue napisała:
                        > Dlaczego uważasz, że ból ma pozbawiać człowieka godności? Czy JPII w przed swoj
                        > ą śmiercią był pozbawiony godności?

                        JPII miał świetną opiekę lekarską. Nie sądzę żeby umierając odczuwał ból fizyczny.

                        • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 18.01.11, 23:57
                          ka.rp napisał:

                          > mona.blue napisała:
                          > > Dlaczego uważasz, że ból ma pozbawiać człowieka godności? Czy JPII w prze
                          > d swoj
                          > > ą śmiercią był pozbawiony godności?
                          >
                          > JPII miał świetną opiekę lekarską. Nie sądzę żeby umierając odczuwał ból fizycz
                          > ny.
                          >
                          Nie wiem, czy fizyczny, ale psychiczny na pewno, przecież było widać jak cierpi.
                          • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 19.01.11, 11:36
                            mona.blue napisała:

                            >> JPII miał świetną opiekę lekarską. Nie sądzę żeby umierając odczuwał ból
                            >> fizyczny.
                            > >
                            > Nie wiem, czy fizyczny, ale psychiczny na pewno, przecież było widać jak cierpi.

                            Mona, widac bylo jak cierpial, poniewaz sam tego chcial. Wszystkie niemal kamery swiata musialy byc zwrocone w kierunku jego cierpienia. I do tego smierc 13, o 13.13 i 13 sekund, bez przesady, ale to bajka dla tych, co nie mysla.
                            Poza tym ilu ludzi z tego wlasnie powodu chcialo cierpiec jak "nasz papiez", ilu to cierpienie nie bylo straszne. Skorzystaly na tym tylko szpitale, w ktorych nagle przestala byc potrzebna duza ilosc srodkow znieczulajacych, ktore mozna bylo sobie pozniej spokojnie, prywatnie sprzedac. Ot, co

                            • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 19.01.11, 16:20
                              adriana_ada napisała:

                              > Mona, widac bylo jak cierpial, poniewaz sam tego chcial. Wszystkie niemal kamer
                              > y swiata musialy byc zwrocone w kierunku jego cierpienia. I do tego smierc 13,
                              > o 13.13 i 13 sekund, bez przesady, ale to bajka dla tych, co nie mysla.
                              > Poza tym ilu ludzi z tego wlasnie powodu chcialo cierpiec jak "nasz papiez", il
                              > u to cierpienie nie bylo straszne. Skorzystaly na tym tylko szpitale, w ktorych
                              > nagle przestala byc potrzebna duza ilosc srodkow znieczulajacych, ktore mozna
                              > bylo sobie pozniej spokojnie, prywatnie sprzedac. Ot, co
                              >
                              Chyba nie bardzo rozumiem intencję Twojej wypowiedzi. Negujesz sens cierpienia?
                              • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 19.01.11, 19:23
                                mona.blue napisała:

                                > Chyba nie bardzo rozumiem intencję Twojej wypowiedzi. Negujesz sens cierpienia?

                                Zdecydowanie neguje sens cierpienia
                                • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 19.01.11, 22:09
                                  adriana_ada napisała:

                                  > Zdecydowanie neguje sens cierpienia

                                  Cierpienie jest niewątpliwie tajemnicą, której tu, na ziemi nie możemy zrozumieć.
                                  Polecam lekturę św. Jana od krzyża.

                                  Negujesz, że cierpienie nas uszlachetnia? Czyni nas bardziej wrażliwymi na innych i współczującymi, chętnymi do pomocy? Że zbawia świat? Że z dobrze przezytego okresu cierpienia wychodzimy mądrzejsi, dojrzalsi?
                                  Poczytaj Kazimierza Dąbrowskiego.
                                  • gadagad Re: Dlaczego boimy się Buki? 19.01.11, 22:59
                                    Cierpienie nie uszlachetnia. Tak jak blizna nie czyni skóry piękniejszą i zdrowszą. Uszlachetnia wrażliwość na cudze cierpienie i bunt przeciw niemu. Nasze cierpienie, nas nie uszlachetni. Tylko reakcja na nie, jeżeli nie życzymy go innym, albo chcemy temu zapobiec. Ale na ogól reakcją jest - ja przeżyłem, to ty też możesz.
                                    • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 19.01.11, 23:50
                                      gadagad napisała:

                                      > Cierpienie nie uszlachetnia. Tak jak blizna nie czyni skóry piękniejszą i zdro
                                      > wszą.

                                      Może nie każde cierpienie, ale cierpienia nocy zmysłów i ducha oczyszczają duszę i ducha jak ogień wypalający wszelkie zanieczyszczenia z metalu (wg św. Jana od krzyża i ja się z nim zgadzam). Noce te (coś podobnego do depresji) wypalają dusze z wszelkich wad i niedoskonałości, które są skutkiem grzechu pierworodnego i grzechów popełnionych w ciągu całego życia przez nas i wobec nas. W tych nocach (cierpieniu) przenika człowieka światło Boże (kontemplacja wlana), która daje mu mądrość objawioną, nie do zdobycia w inny sposób, od ludzi czy z książek. Człowiek udoskonala się, nabiera cnót, wstępuje na wyższe poziomy miłości Boga i bliźniego (te noce mogą być przerywane, powtarzać się kilkakrotnie w ciągu życia).
                                      Po pierwszej nocy, po etapie oczyszczenia przychodzi etap oświecenia - etap, kiedy cnoty są łatwiej osiągane, etap zadowolenia z życia, pokoju.
                                      Potem druga noc, straszniejsza i boleśniejsza od pierwszej, a po niej etap zjednoczenia z Bogiem, który podobno jest wspaniałym etapem odczuwania na każdym kroku łączności z Bogiem i Jego miłości.

                                      Uszlachetnia wrażliwość na cudze cierpienie i bunt przeciw niemu. Nasze c
                                      > ierpienie, nas nie uszlachetni. Tylko reakcja na nie, jeżeli nie życzymy go in
                                      > nym, albo chcemy temu zapobiec. Ale na ogól reakcją jest - ja przeżyłem, to ty
                                      > też możesz.
                                      • gadagad Re: Dlaczego boimy się Buki? 20.01.11, 00:34
                                        Cierpienie, na które się decydujesz, to zupełnie co innego, nawet jak z nim walczysz. Cierpienie nieuzasadnione tylko kaleczy.
                                        • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 20.01.11, 13:31
                                          gadagad napisała:

                                          > Cierpienie, na które się decydujesz, to zupełnie co innego, nawet jak z nim wal
                                          > czysz. Cierpienie nieuzasadnione tylko kaleczy.

                                          Nie decyduję się na noce ducha, to jest suwerenna decyzja Pana Boga i trwa tak długo jak On chce, my możemy tylko cierpliwie czekać na jej koniec.
                                  • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 20.01.11, 11:48
                                    mona.blue napisała:

                                    > adriana_ada napisała:
                                    >
                                    > > Zdecydowanie neguje sens cierpienia
                                    >
                                    > Cierpienie jest niewątpliwie tajemnicą, której tu, na ziemi nie możemy zrozumie
                                    > ć.
                                    > Polecam lekturę św. Jana od krzyża.
                                    >
                                    A ja Mona, uwierz, nie jestem Twoim wrogiem, ale polecam Ci wizyte u dobrego psychiatry (mozesz mi na maila napisac z jakiej okolicy, a ja Ci popmoge znalezc). Przez te katolickie spotkania na wlasne zyczenie dorobisz sie choroby psychicznej, i pomys co wtedy z Twoimi dwiema corkami. Kto sie nimi zajmie, kto je wyksztalci? Tatus, ktory z laski rzuci 150 zl?
                                    Przestan wierzyc w te bzdury, ktorymi Cie tam karmia, bo popadniesz w schizofrenie.

                                    > Negujesz, że cierpienie nas uszlachetnia? Czyni nas bardziej wrażliwymi na inny
                                    > ch i współczującymi, chętnymi do pomocy? Że zbawia świat? Że z dobrze przezyteg
                                    > o okresu cierpienia wychodzimy mądrzejsi, dojrzalsi?
                                    > Poczytaj Kazimierza Dąbrowskiego.

                                    Nie zamierzam czytac K.Dabrowskiego, bo po pierwsze nie chce mi sie, a po drugie nie mam czasu, zeby czytac to co mnie naprawde interesuje.
                                    Cierpienie nasz nie uszlachetnia. Podam Ci przyklad, nie wiem za jaka kare przyslano mi osobe chora psychicznie i to taka, ktora za przeproszeniem potrafila smarowac sie gownem, o slownictwie nie wspomne. Ta baba obudzila we mnie potwora, moje psychiczne cierpienie bylo nie do zniesienia. Prosilam wszystkich, nawet zaczelam modlic sie do Boga, zeby ja ode mnie zabrali, wyrywalam sobie z glowy wlosy z tego pieprzonego cierpienia, a to nie mialo konca, ocean wylanych lez, nerwica, depresja, ktora lecze do dzis. Spokoj psychiczny, brak bolu fizycznego a to sie rowna brak cierpienia uszlachetnia mnie.
                                    • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 20.01.11, 13:42
                                      Cóż Ci mogę napisać, już św.Paweł pisał, że cierpienie jest zgorszeniem u Żydów, głupstwem u pogan.

                                      Ja mogę tylko napisać z własnego doświadczenia, że gdyby nie cierpienie, które przeszłam w swoim życiu byłabym nadal egoistyczną, zarozumiałą, wywyższjąca się nad innych, narcystyczną i uwodzicielską osobą. Żyłabym tylko dla własnego dobra, nie patrząc na to, ile osób przy okazji skrzywdzę i nie pomagając nikomu. Byłabym z siebie doskonale zadowolona (do czasu) i nie widziałabym swoich licznych wad i nieumiejętności wchodzenia w relacje z ludźmi, osądzającą ich niemiłosiernie i nie umiejącą współpracować.
                                      • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 20.01.11, 15:33
                                        mona.blue napisała:

                                        > Cóż Ci mogę napisać, już św.Paweł pisał, że cierpienie jest zgorszeniem u Żydów
                                        > , głupstwem u pogan.
                                        >
                                        Jestem poganka, bo twierdze to samo.

                                        > Ja mogę tylko napisać z własnego doświadczenia, że gdyby nie cierpienie, które
                                        > przeszłam w swoim życiu byłabym nadal egoistyczną, zarozumiałą, wywyższjąca si
                                        > ę nad innych, narcystyczną i uwodzicielską osobą. Żyłabym tylko dla własnego do
                                        > bra, nie patrząc na to, ile osób przy okazji skrzywdzę i nie pomagając nikomu.
                                        > Byłabym z siebie doskonale zadowolona (do czasu) i nie widziałabym swoich liczn
                                        > ych wad i nieumiejętności wchodzenia w relacje z ludźmi, osądzającą ich niemiło
                                        > siernie i nie umiejącą współpracować.

                                        Widzisz jak nakarmili Cie tam na kolkach kosciolkowych jaka to zla jestes i egoistyczna, i ze cierpienie Cie uszlachetni. A Ty pewnie obwiniasz sie za caly swiat powtarzajac w kolko moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina...
                                        Juz zaczelam zastanawiac sie powaznie, czy sa to faktycznie Twoje przekonania, czy zwyczajnie robisz sobie jaja z ludzi tu piszacych i czytajacych to forum.
                                        • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 21.01.11, 00:28
                                          Czy Ty wierzysz w Boga?
                                    • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 20.01.11, 14:45
                                      Pisałaś, że masz depresję. Szkoda, że nie doceniasz wartości cierpienia, bo łatwiej byłoby ci ją znieść. I spokój, który otrzymujemy po depresji jest głębszy, i bardziej przez nas ceniony.
                                      • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 20.01.11, 15:02
                                        mona.blue napisała:

                                        > Pisałaś, że masz depresję. Szkoda, że nie doceniasz wartości cierpienia, bo łat
                                        > wiej byłoby ci ją znieść.

                                        Nie doceniam wartosci cierpienia, bo cierpienie nie ma dla mnie zadnej wartosci. A z moja depresja jest tak, ze mam swietnego lekarza, ktory skutecznie pozwala mi z nia walczyc nie odczuwajac cierpienia, czyniac mnie szczesliwa dzieki lekarstwom, ktore znieczulaja bol psychiczny.

                                        I spokój, który otrzymujemy po depresji jest głębszy,
                                        > i bardziej przez nas ceniony.
                                    • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 21.01.11, 00:34
                                      adriana_ada napisała:

                                      > A ja Mona, uwierz, nie jestem Twoim wrogiem, ale polecam Ci wizyte u dobrego ps
                                      > ychiatry (mozesz mi na maila napisac z jakiej okolicy, a ja Ci popmoge znalezc)
                                      > . Przez te katolickie spotkania na wlasne zyczenie dorobisz sie choroby psychic
                                      > znej, i pomys co wtedy z Twoimi dwiema corkami. Kto sie nimi zajmie, kto je wyk
                                      > sztalci? Tatus, ktory z laski rzuci 150 zl?
                                      > Przestan wierzyc w te bzdury, ktorymi Cie tam karmia, bo popadniesz w schizofre
                                      > nie.
                                      >
                                      To nie są bzdury, to co wyniosłam z tych spotkań dało mi więcej niż dobra psychoterapia, dało mi zrozumienie świata i siebie, poprawę relacji z ludźmi, możliwość godnego funkcjonowania mimo mojej choroby.

                                      > Nie zamierzam czytac K.Dabrowskiego, bo po pierwsze nie chce mi sie, a po drugi
                                      > e nie mam czasu, zeby czytac to co mnie naprawde interesuje.

                                      To szkoda, bo dowiedziałabyś się, że do zintegrowanej psychiki idzie się przez etap jej dezintegracji (nerwica, depresja, nawet psychoza).

                                      • gadagad Re: Dlaczego boimy się Buki? 21.01.11, 00:48
                                        Nie, Mona. Żeby mieć sprawną rękę, nie trzeba jej przed tym połamać. Nie umiesz istnieć bez uzależnienia, które tobą kieruje.
                                        • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 21.01.11, 12:31
                                          gadagad napisała:

                                          > Nie, Mona. Żeby mieć sprawną rękę, nie trzeba jej przed tym połamać.

                                          Zgodzę się, że ci, którzy mieli szczęście wychować się w zdrowych rodzinach, którzy mieli mądrych rodziców, umiejących wychowywać dzieci moją to zdrowie w darze i nie muszą przez to przechodzić.

                                          >Nie umiesz istnieć bez uzależnienia, które tobą kieruje.

                                          Bez jakiego uzależnienia?
                                    • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 21.01.11, 14:57
                                      adriana_ada napisała:

                                      > A ja Mona, uwierz, nie jestem Twoim wrogiem, ale polecam Ci wizyte u dobrego ps
                                      > ychiatry (mozesz mi na maila napisac z jakiej okolicy, a ja Ci popmoge znalezc)
                                      > . Przez te katolickie spotkania na wlasne zyczenie dorobisz sie choroby psychic
                                      > znej, i pomys co wtedy z Twoimi dwiema corkami. Kto sie nimi zajmie, kto je wyk
                                      > sztalci? Tatus, ktory z laski rzuci 150 zl?
                                      > Przestan wierzyc w te bzdury, ktorymi Cie tam karmia, bo popadniesz w schizofre
                                      > nie.
                                      >

                                      Ja nie twierdzę, że lubię cierpienie, zdecydowanie go nie lubię i nie szukam. Szukam w życiu szczęścia i spełnienia, co nie znaczy, że obiektywnie nie widzę sensu cierpienia.
                                      • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 21.01.11, 15:36
                                        mona.blue napisała:

                                        > Ja nie twierdzę, że lubię cierpienie, zdecydowanie go nie lubię i nie szukam. S
                                        > zukam w życiu szczęścia i spełnienia, co nie znaczy, że obiektywnie nie widzę s
                                        > ensu cierpienia.

                                        Nikt normalny nie lubi cierpienia i kazdy normalny czlowiek dazy do szczescia i spelnienia, do zycia bez problemow. Ja nie widze sensu cierpienia, uwazam, ze cierpienie uwlacza godnosci czlowieka.
                            • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 21.01.11, 12:52
                              adriana_ada napisała:

                              > mona.blue napisała:
                              >
                              > >> JPII miał świetną opiekę lekarską. Nie sądzę żeby umierając odczuwał
                              > ból fizyczny.
                              > > >
                              > > Nie wiem, czy fizyczny, ale psychiczny na pewno, przecież było widać jak
                              > cierpi.
                              >
                              > Mona, widac bylo jak cierpial, poniewaz sam tego chcial. Wszystkie niemal kamer
                              > y swiata musialy byc zwrocone w kierunku jego cierpienia. I do tego smierc 13,
                              > o 13.13 i 13 sekund, bez przesady, ale to bajka dla tych, co nie mysla.

                              Ale to, że zmarł w niedzielę Miłosierdzia Bożego (właściwie w wigilię, ale w chrześcijaństwie święto zaczyna się od Wigilii) to chyba bardzo znaczący znak, nieprawdaz?
                              • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 21.01.11, 15:34
                                mona.blue napisała:

                                > Ale to, że zmarł w niedzielę Miłosierdzia Bożego (właściwie w wigilię, ale w ch
                                > rześcijaństwie święto zaczyna się od Wigilii) to chyba bardzo znaczący znak, ni
                                > eprawdaz?

                                Mona, mysle, ze temat smierci papieza i okolicznosci zostaly przewalkowane na wielu forach wiele lat temu.
                                Jak dla mnie ma to takie samo znaczenie, jak przebiegajacy przez droge czarny kot 13 w piatek.
          • sabinac-0 Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 11:19
            mona.blue napisała:

            uminków nie czytałaś?
            >
            > Tylko jedno opowiadanie, ale w nim nie było Buki :)
            >
            > I "jednym okiem" widziałam w tv.

            A szkoda, bo muminki sa bajka "dwuwarstwowa" tzn. warto ja przeczytac w calosci i dwa razy - raz w dziecinstwie i drugi raz jako dorosly. Za kazdym razem doczytasz sie zupelnie innych tresci.
    • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 16.01.11, 16:16
      Bo jest symbolem brzydoty, kazdy mysli kto jest ta Buka i sam sobie odpowiada, ze to ta brzydka z bajki.
      • ka.rp Re: Dlaczego boimy się Buki? 16.01.11, 17:13
        Ee tam. Quasimodo był brzydki, Bestia była brzydka, nawet Kopciuszek była brzydka.
        • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 10:18
          ka.rp napisał:

          > Ee tam. Quasimodo był brzydki, Bestia była brzydka, nawet Kopciuszek była brzyd
          > ka.
          >
          Tylko dlaczego w wiekszosci bajek brzydalowi trafia sie piekna ksiezniczka, a brzyduli piekny ksiaze
          • yag-nik Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 14:57
            Bo sprawiedliwość musi być choćby tylko w bajkach.
            • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 15:02
              yag-nik napisała:

              > Bo sprawiedliwość musi być choćby tylko w bajkach.

              No ale jak ma sie to do sprawiedliwosci?
              Ja uslyszalam od mojego partnera "ty jestes bogata kobieta, ja jestem bogatym facetem, w zwiazku z czym pasujemy do siebie";)
              • yag-nik Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 15:28
                Czytałaś kiedyś Kopciuszka?

                "Na wszystkie Kopciuszki taki morał czeka:
                Nie ciuszki, nie szaty zdobią dziś człowieka"

                • gadagad Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 17:47
                  Chyba wręcz przeciwnie, co suknia, co kryształowe buciki, co kareta? A jakby jej akurat nóżka spuchła, i kryształowy bucik jej nie ozdobił, to z miłości księcia nici.
                  • yag-nik Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 18:52
                    gadagad napisała:

                    > Chyba wręcz przeciwnie, co suknia, co kryształowe buciki, co kareta? A jakby je
                    > j akurat nóżka spuchła, i kryształowy bucik jej nie ozdobił, to z miłości księc
                    > ia nici.

                    No jak? :-) Jak ją zgarnęli "na zamek" z tego mierzenia bucika to była w dziurawym fartuchu a książę kląkł aby prosić ją o rękę uradowany że ją odnaleziono. To chyba nie do końca wystarczy mieć suknię, karetę i kryształowe buciki?
                    • yag-nik klęknął przepraszam 17.01.11, 18:53
                      • gadagad Re: klęknął przepraszam 17.01.11, 21:09
                        Ale bez tego - ani rusz. Inne sierotki ominął.
                        • yag-nik Re: klęknął przepraszam 17.01.11, 22:05
                          Gadagad, Ty to potrafisz najpiękniejszą bajkę zepsuć ;-)
                          Czemu bajka jest tylko _bajką_?
                          Bo jest mało realna. Liczy się morał bo wszystko inne celowo zostało przelukrowane!
                          (i za to je właśnie lubię)

                          Niedźwiedź i lisica

                          Pewnego mroźnego dnia lisica obserwowała rybaków łowiących ryby na zamarzniętym jeziorze, zaszła rybaków po cichu i ukradła kilka ryb.
                          Czmychnęła do lasu i wcina swą zdobycz.
                          Przyszedł na to niedźwiedź i pyta się tejże skąd ma owe ryby.
                          Spryciara mu na to odparła że schwytać rybę jest bardzo łatwo, wystarczy iść nad
                          przerębel, wsadzić weń ogon i czekać, ryby złapią się same!
                          Tak też uczynił.
                          Siedział godzinę, dwie, trzy... aż przymarzł mu ogon i biedny niedźwiedź nie mógł się ruszyć...

                          Jaki z tego morał?
                          Jeśli ktoś Ci mówi że aby zdobyć księcia wystarczy pojechać na zamek i pomerdać odwłokiem a on będzie szukał Cię po wszystkich garkuchniach w mieście to uznaj go za lisicę? ;-)
                • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 18.01.11, 12:42
                  yag-nik napisała:

                  > Czytałaś kiedyś Kopciuszka?
                  >
                  > "Na wszystkie Kopciuszki taki morał czeka:
                  > Nie ciuszki, nie szaty zdobią dziś człowieka"
                  >

                  Oczywiscie, ze z ta szata masz wiele racji.
                  Jednak podam Ci przyklad, jak takie bajki wypaczaja umysly podatne na manipulacje.
                  Urodzil/a sie hermafrodyta, po czym po osiagnieciu pelnoletnosci zdecydowal/a sie zostac na skutek operacji kobieta. W pierwszych 15 latach wygladala jak kobieta, jednak z czasem zaczelo sie to zmieniac, zaczely zwyczajnie wracac pewne androgeniczne cechy, takie jak zachowanie, gesty itd. Byla brzydsza od Buki, jednak wmowila sobie, ze jest pragnieniem wszystkich najprzystojniejszych facetow tego swiata. Wcielila sie w role Kopciusza, zaczela nosic najohydniejsze ciuchy, paskudna fryzure liczac na to, ze dzieki temu pozna ksiecia, ktory z nia sie ozeni. Pomijam fakt, ze umysl wypral jej doszczetnie alkohol i narkotyki, bo te wlasnie dopalacze pozwalaly jej myslec, ze jest kims innym, wiec wyjatkowym. Niestety zamiast ksiecia na bialym koniu spotkala sale szpitala psychiatrycznego, po czym chyba do dzis pozostaje pod scislym nadzorem psychiatrycznym z uwagi na niebezpieczenstwo, jakie stwarza dla otoczenia.
                  Wiem, ze to przypadek skrajny, jednak te wlasnie oddaja najlepiej wypaczona, zaklamana rzeczywistosc kreowana glownie przez media.
                  • yag-nik Re: Dlaczego boimy się Buki? 18.01.11, 19:55
                    Bardzo smutna historia jednak nie dopatrywałabym się związku z bajkami.
                    Media i kreowana przez nie rzeczywistość - często przekłamana - to już
                    inna sprawa. Powód musiał leżeć gdzieś głębiej...
                    • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 19.01.11, 19:32
                      yag-nik napisała:

                      > Bardzo smutna historia jednak nie dopatrywałabym się związku z bajkami.
                      > Media i kreowana przez nie rzeczywistość - często przekłamana - to już
                      > inna sprawa. Powód musiał leżeć gdzieś głębiej...

                      W sumie bardzo smutna historia, ta kobieta podobnie, jak i Buka dla wielu byla symbolem nadchodzacej smierci. Gdzie nie pojawila sie (a dawali jej szanse na miejsce do mieszkania), stamtad znikalo wszystko, bo byly tylko potrzebne narkotyki i alkohol. Ludzie przynosili jej stare, zniszczone meble, ktore mieli wyrzucic. Nawet jak jej dali zarobic, to i tak chodzila jesc po ludziach, wpraszala sie bezczelnie, bo kasa musiala isc na alkohol i narkotyki. Rowniez niektorzy probowali powierzyc jej opieke nad mieszkaniem, zeby posprzatala itp. i w jednym momencie byl tam brud, smrod, syf i ubostwo. Mowiona, ze gdzie ona, tam smierdzi trupem.
          • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 15:58
            adriana_ada napisała:

            > Tylko dlaczego w wiekszosci bajek brzydalowi trafia sie piekna ksiezniczka, a b
            > rzyduli piekny ksiaze

            Bo okazuje się, że ta brzydula, czy brzydal są piekni wewnętrznie ;)
            • adriana_ada Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 17:23
              mona.blue napisała:

              > adriana_ada napisała:
              >
              > > Tylko dlaczego w wiekszosci bajek brzydalowi trafia sie piekna ksiezniczk
              > a, a b
              > > rzyduli piekny ksiaze
              >
              > Bo okazuje się, że ta brzydula, czy brzydal są piekni wewnętrznie ;)

              Ja pomimo wszystko wolalabym byc krolowa sniegu niz buka:)
              • mona.blue Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 22:18
                adriana_ada napisała:

                > Ja pomimo wszystko wolalabym byc krolowa sniegu niz buka:)

                Oj, chyba czegoś nie doczytałaś :)

                Królowa śniegu była zła, miała takie lustro, którego kawałki po dostaniu się do oka sprawiały, że ludzie stawali się źli.
    • sabinac-0 Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 11:15
      Mnie zawsze Buka wydawala sie calkiem sympatyczna, tylko bardzo samotna.
      Jednak Buka byla skazana na samotnosc bo kazdy, kto probowal sie do niej zblizyc, zostawal zmrozony...

      To jedna z ciekawszych postaci Muminkow.
      • donintendo Re: Dlaczego boimy się Buki? 18.01.11, 22:37
        Mi też było zawsze szkoda buki. Bo nikt nie mógł się do niej zbliżyć a ona potrzebowała bliskości i przyjaźni. Muminki chyba też się jej nie bały, tylko zdawały sobie sprawę czym grozi zblizenie się do Buki.
        Z bratem bardzo często bawiliśmy się właśnie w Bukę. Ale ona wtedy miała charakter tej złej (nie, raczej nigdy nie widzieliśmy w niej zła), tej przed którą trzeba uciekać. Ale mieliśmy przy tym mnóstwo zabawy, bardziej przypominało to zabawę w ganianego niż zabawę w straszenie.
        • panna.m.igotka Re: Dlaczego boimy się Buki? 20.01.11, 16:04
          Ja tam nigdy się jej nie bałam. We mnie wzbudzała jedynie uczucia współczucia. Sprawiała wrażenie osoby pogrążonej w wiecznym smutku, czy też rozpaczy. Podążająca samotnie, gdzieś przed siebie. A fakt, iż wszystko na czym stanęła od razu zamarzało, pogłębiało ten jej "depresyjny" wizerunek.
    • alice.munro Re: Dlaczego boimy się Buki? 17.01.11, 22:05

      Bo ma takie zeby duze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka