Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa

13.06.11, 20:16
Jak chce sie "wyladowac emocjonalnie" to wychodzi z nim na spacer, mysli ze go nikt nie widzi w nocy i kopie tego psa. Pies placze, popatrzysz w oknie jak kopie psa, to wymachuje piesciami w znaczacy sposob.
Nie moj pies, ale mi go zal, tak poza tym powinnam sie leczyc

    • bez_seller Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 13.06.11, 20:24
      adriana_ada napisała:

      > Jak chce sie "wyladowac emocjonalnie" to wychodzi z nim na spacer, mysli ze go
      > nikt nie widzi w nocy i kopie tego psa. Pies placze, popatrzysz w oknie jak kop
      > ie psa, to wymachuje piesciami w znaczacy sposob.
      > Nie moj pies, ale mi go zal, tak poza tym powinnam sie leczyc

      Zal Ci mimo tego, ze to nie Twoj pies?
      A na co sie powinnas leczyc?
      • adriana_ada Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 13.06.11, 21:28
        bez_seller napisała:

        > adriana_ada napisała:
        >
        > > Jak chce sie "wyladowac emocjonalnie" to wychodzi z nim na spacer, mysli
        > ze go
        > > nikt nie widzi w nocy i kopie tego psa. Pies placze, popatrzysz w oknie j
        > ak kop
        > > ie psa, to wymachuje piesciami w znaczacy sposob.
        > > Nie moj pies, ale mi go zal, tak poza tym powinnam sie leczyc
        >
        > Zal Ci mimo tego, ze to nie Twoj pies?
        > A na co sie powinnas leczyc?

        Nie wiem na co powinnam sie leczyc
        • bez_seller Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 13.06.11, 21:45
          adriana_ada napisała:

          > Nie wiem na co powinnam sie leczyc

          To po co napisalas, ze powinnas sie leczyc?
          • adriana_ada Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 14.06.11, 08:48
            bez_seller napisała:

            > adriana_ada napisała:
            >
            > > Nie wiem na co powinnam sie leczyc
            >
            > To po co napisalas, ze powinnas sie leczyc?

            Moze wczoraj bylam zbyt emocjonalnie nastawiona do wszystkiego, w tym do siebie, po niecodziennym ze tak powiem weekendzie. Chcac nie chcac bylam swego czasu skazana na towarzystwo kogos, kto swoje wielkie kompleksy odreagowywal swoja wielka geba wlasnie na mnie, bo do silniejszego by nie podskoczyl i ten weekend wiele mi przypomnial. Ale tak to jest, wpuscic w scisle kregi kogos, kto jest nawiedzony jak np. ksiadz Natanek.
    • 7zahir Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 13.06.11, 20:24
      Zgłóś to w Straży miejskiej - oni w pierwszej kolejności maja " psi obowiązek"
      nadzorować przestrzegania Ustawy o ochronie zwierząt.
      Doprowadzą psa na badanie, które potwierdzi Twoje obserwacje.
    • koala_tralalala Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 13.06.11, 20:27
      Wrecz przeciwnie - jestes wrazliwa na krzywde slabszych :) Brawo.

      Co prawda sytuacja nie ma zwiazku z psychologia, ale moze po prostu zglos sprawe do instytucji zajmujacej sie walka o prawa zwierzat (wczesniej zrob zdjecia lub filmiki). Mozesz zostac anonimowa, gdy beda dowody. Popytaj jeszcze na wlasciwym forum (prawa zwierzat, psy, itp.), tam ludzie beda lepiej wiedzieli co nalezy zrobic w takich sytuacjach.
      • ir1.easy Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 13.06.11, 22:30
        o tym leczeniu Cię - to nie wiem o co chodzi. Co do maltretowania zwierząt : straż miejska może być, ale zapewne nie zdąży by zauważyć znęcanie się i nic nie poradzi. Najlepiej organizacje chroniące prawa zwierząt, umówić się z nimi, że są dyspozycyjni akurat gdy facet maltretuje. Ja mimo wygrażania pięściami i tak bym interweniowała, a może nawet zaangażowała sąsiadów, by reagowali razem ze mną. Zorganizowanie takiej akcji społecznej. Ale rozumnie - tak by facet w reakcji nie mógł zakatować psa poza waszymi oczami.
      • adriana_ada Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 14.06.11, 08:41
        koala_tralalala napisała:

        > Wrecz przeciwnie - jestes wrazliwa na krzywde slabszych :) Brawo.

        To prawda, jestem wrazliwa na slabszych i tez uwazam, ze to nic zlego. Nie moge pojac typow, ktore swoje emocje wyladowuja na kobietach, psach, dzieciach robiac im fizyczna i psychiczna krzywde. Do silniejszego boja sie podejsc, wystarczy zobaczyc ich w meskim towarzystwie, siedza cicho jak myszy pod miotla.

        >
        > Co prawda sytuacja nie ma zwiazku z psychologia, ale moze po prostu zglos spraw
        > e do instytucji zajmujacej sie walka o prawa zwierzat (wczesniej zrob zdjecia l
        > ub filmiki). Mozesz zostac anonimowa, gdy beda dowody. Popytaj jeszcze na wlasc
        > iwym forum (prawa zwierzat, psy, itp.), tam ludzie beda lepiej wiedzieli co nal
        > ezy zrobic w takich sytuacjach.

        Moze stricte nie ma zwiazku z psychologia, jednak, ktos kto bije psa, moze rowniez bic kobiety, dzieci. Ile kobiet maltretowanych pzrzez sadystow trafia wlasnie do psychologow. Przemoc fizyczna jest rowniez problemem psychologicznym, nie tylko spolecznym.
        • szuwary4 Re: Prosba o asertywnosc, moj sasiad bije psa 14.06.11, 20:55
          Zaloguj się na FORUM DOGOMANIA i opisz tę sytuację. Tam znajdziesz ludzi, ktorzy natychmiast wezmą sprawę w swoje rece, albo dokladnie powiedza ci kto to zrobi, I zrób to jak najszybciej . bo on może zatłuc tego psa zanim ktos zdąży z pomocą... Jeżeli tego psa kopie, to zapewne sa tego ślady w stanie zdrowotnym zwierzecia, i jeśli obdukcja weterynaryjna je potwierdz,i to już to będzie jakimś dowodem w sprawie. Ważne, zeby psa jak najszybciej zabrać. Mozesz nawet wykonać anonimowy telefon do najbliższego TOZ-u lub organizacji broniącej zwierzęta. Liczy się czas.
Pełna wersja