Dodaj do ulubionych

ODWAGA CYWILNA

01.03.02, 08:38

Wartość odwagi zależy od celu i motywów..(złodziej też może być odważny, ale...)

A odwaga cywilna?
Czy to jest coś, czego się można nauczyć?
Czy to jest coś, czego można kogoś nauczyć?

No...co to jest i w jaki sposob?...;-)

Pozdrawiam

B.
Obserwuj wątek
    • malwinamalwina Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 09:51
      mysle ze to sprawa wychowania, od dziecinstwa, zaangazowania w zyciu, przykladu rodzicielskiego.
      Ale pewnie i sa wypadki gdzie osoba pod wplywem moze jakis osobistych wydarzen, uksztaltowala sie
      tak a nie inaczej.
      Trzeba chyba byc odwaznym aby miec odwage cywilna. A moze nieswiadomym ?
      Kilka miesiecy temu interweniowalam w bojce "dzieci" (bo to dla mnie dzieci - 15-16 lat, a z drugiej
      strony sami wiecie ze dzis w tym wieku mozna spotkac najgorszych bo odmozdzonych kryminalistow)
      ktore z powodow X im tylko znanych rzucily sie na siebie ze sztabami i rozbitymi butelkami.
      Obecni przy tym mezczyzni w sile wieku i w duzej liczbie nie ruszyli malym palcem !
      A ja inaczej nie potrafie ...
      Mysle ze moje zdecydowanie i szok jaki moja interwencja wywolala uchronily mnie przed agresja.
      Pewnie do czasu. Ale poki nie wyladuje w szpitalu, poty..nie bede sie bala. Strach hamuje.
      • szary_ptak Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 10:59

        Zrazu chciałam napisać, że Twój przykład - to przykład odwagi, a nie odwagi
        cywilnej...
        Ale, tak myślę, że trzeba sie wykazać odwagą cywilną, żeby się narazić na
        ewentualny zarzut: "a co ci do tego? czy to Twoje dzieci?"

        Pozdrawiam

        B.
    • vicca Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:15
      Odwaga cywilna... Myślę, że to wtedy gdy człowiek ma odwagę iść do drugiego i
      powiedzieć "Skrzywdziłem cię - przepraszam" albo "źle zrobiłem" - takie trochę
      ponoszenie konsekwencji swoich czynów i przyznanie się do blędów i porażek.
      Zgadzam się, że to kwestia wychowania, ale i pewnej dojrzałości.
      Ale jak kogoś takiego wychować - nie wiem, moze samemu przyznawać się do swoich
      błędów?

      Pzdr Vicca
      • malwinamalwina Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:18
        a ja mysle ze to kwestia odwagi...osobistej powiedziec skrzywdzilem cie przepraszam.
        Odwage cywilna sytuuje w naszych relacjach spolecznych.
        • vicca Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:44
          malwinamalwina napisał(a):

          > a ja mysle ze to kwestia odwagi...osobistej powiedziec skrzywdzilem cie przepra
          > szam.
          > Odwage cywilna sytuuje w naszych relacjach spolecznych.

          A rozmowa z drugim człowiekiem to nie relacja społeczna?

          • malwinamalwina Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:50
            eeeee, jezeli uznac ze kochac sie w czterech scianach sypialni, pod baldachimem lub nie, jest relacja
            spoleczna , to masz pewnie racje....ja tak nie mysle
            sa sfery do ktorych polityka, spoleczenstwo mi nie wejda ! na !
            • vicca Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 12:14
              malwinamalwina napisał(a):

              > eeeee, jezeli uznac ze kochac sie w czterech scianach sypialni, pod baldachimem
              > lub nie, jest relacja
              > spoleczna , to masz pewnie racje....ja tak nie mysle
              > sa sfery do ktorych polityka, spoleczenstwo mi nie wejda ! na !

              I znowu o seksie ;)))
              Nie, ja na to patrzę w ten sposób - kazdy człowiek jest częścią społeczeństwa,
              ergo każda relacja z innym człowiekiem jest jest relacją społeczną, w zwiazku z
              czym nawet sfera prywatności i intymności jest funkcją społeczną (były przecież w
              historii, nawet niedawnej "prawa pierwszej nocy", obrzezania kobiet i mężczyzn -
              często wbrew ich woli, delegacje w sypialniach "pilnujące" by młoda
              para "spełniła małżeński obowiazek", wywieszanie prześcieradła po nocy poślubnej
              na dowód czystości panny młodej, obowiazek udania się przez kobietę do mykwy -
              publicznej łaźni - przed stosunkiem z mężem itd itp.). A skoro odwaga cywilna to
              przynanie się do błedów (przed spoleczeństwem) lub reakcja jednostki na jakąś
              sytuację spoleczną, to jest to również prawda w stosunku do jednostki.
              Quod erat demonstrandum

              Pzdr Vicca

          • szary_ptak Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 12:37

            Fakt. Nieraz przeciez mówi się: "Nie miał(a) nawet cywilnej odwagi, żeby mi to
            powiedzieć prosto w oczy ..."
      • szary_ptak Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:22
        vicca napisał(a):

        > Odwaga cywilna... Myślę, że to wtedy gdy człowiek ma odwagę iść do drugiego i
        > powiedzieć "Skrzywdziłem cię - przepraszam" albo "źle zrobiłem" - takie trochę
        > ponoszenie konsekwencji swoich czynów i przyznanie się do blędów i porażek.
        > Zgadzam się, że to kwestia wychowania, ale i pewnej dojrzałości.
        > Ale jak kogoś takiego wychować - nie wiem, moze samemu przyznawać się do swoich
        >
        > błędów?
        >
        > Pzdr Vicca

        Ale...czym odwaga cywilna różni się w takim razie od zwykłej uczciwości?

        B.
        • malwinamalwina Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:33
          civilis : obywatelski
          civil - dotyczacy panstwa
          civilis scientia : sztuka rzadzenia
          civilitas - atis : polityka ale rowniez i : kurtuazja, grzecznosc, dobroc
          civis - is : obywatel , mieszkaniec, poddany (krola)
          civitas- atis : prawa miejskie, spoleczne, narodowe
        • vicca Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:45
          Myślę że jezeli się różni to niewiele - każdy rodzaj odwagi wymaga uczciwości
          albo w stosunku do siebie, albo do innych.

          Pzdr Vicca
    • janusz_b Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:17
      szary_ptak napisał(a):

      >
      > Wartość odwagi zależy od celu i motywów..(złodziej też może być odważny, ale...
      > )
      >
      > A odwaga cywilna?
      > Czy to jest coś, czego się można nauczyć?
      > Czy to jest coś, czego można kogoś nauczyć?
      >
      > No...co to jest i w jaki sposob?...;-)
      >
      > Pozdrawiam
      >
      > B.
      >
      Ja sadze ze
      1. Co to jest: - zdolnosc do wystepowania w obronie sprawy ktora sie uznaje za
      "wartosc sama w sobie" nawez z ryzykiem poniesienia negatywnych konsekwencji.

      2. Czy mozna sie tego nauczyc: generalnie "TAK" zakladajac, ze "uczen" jest
      osobowoscia inteligentna i wrazliwa.

      3. Czy mozna tego nauczyc: raczej tak, zakladajac, ze nauczyciel jest odpowiedni
      a adepci jak w pkt.2

      pozdrawiam
      janusz
      • szary_ptak Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:29
        janusz_b napisał(a):

        >
        > 2. Czy mozna sie tego nauczyc: generalnie "TAK" zakladajac, ze "uczen" jest
        > osobowoscia inteligentna i wrazliwa.
        >
        > 3.Czy mozna tego nauczyc: raczej tak, zakladajac, ze nauczyciel jest odpowiedni
        > a adepci jak w pkt.2
        >
        > pozdrawiam
        > janusz

        Czy "nauka" według Ciebie powinna być praktyczna (chodzi mi o coś takiego jak
        "praktyczna nauka zawodu"), czy też wystarczy teoria?

        B.
        • janusz_b Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 11:42
          halo szary ptak,
          ja osobiscie uwazam, odwagi cywilnej mozna nauczyc sie tylko w okresie
          dziecinstwa i dorastania (niech psycholodzy tu na tym forum mnie poprawia
          jak sie myle), najlepiej w rodzinie, ale nie tylko. Wez na przyklad szkole..
          Jak czesto dzieci w szkole sa "uczone", ze oplaca sie siedziec cicho, byc
          lizusem itp..itd.. Podobnie w rodzinie, widza co opowiadaja rodzice po powrocie
          z pracy.. Nie oznacza to ze nie mozna sie takiej odwagi nauczyc WBREW otoczeniu
          owszem uwazam, ze wlasnie sie to czesto zdarza.. Czesto wynika to z buntu
          przeciwko temu co sie widzi w domu, szkole, spoleczenstwu ..
          Czy wastarcza teoria? Raczej nie jezeli "uczen" widzi zaklamanie tzn.
          niespojnosc teorii i praktyki..
          Nie wiem naprawde..
          Dzisiej, z perspektywy czasu widze, ze czlowiek potrzebuje w zyciu wiele
          szczescia aby nie zostac kaleka fizycznym albo psychicznym np. wlasciwego
          domu rodzinnego, wlasciwej szkoly, wlasciwych ksiazek itp..
          Temat ciekawy i jak rzeka, ale nie czuje sie zbyt kompetentny bo raz w zyciu
          zabraklo i tej odwagi i przesladuje mnie to do dzisiaj
          pozdrawiam
          Janusz

    • janusz_b Roznica.. 01.03.02, 11:52
      ja sadze ze istnieje roznica miedzy uczciwoscia, a odwaga cywilna..
      Dla mnie uczciwosc to jest "nie robienie krzywdy innym i stosowanie sie do
      norm moralnych i spolecznych" tzn. raczej "postepowanie pasywne" (prosze nie
      brac tego doslownie..)
      Odwaga cywilna jest wg. mnie aktywna tzn. wystepowanie aktywne w obronie
      pewnych wartosci jak juz pisalem.
      pozdrawiam
      Janusz
    • Gość: Pastwa Re: ODWAGA CYWILNA IP: 172.17.15.* 01.03.02, 11:58
      Odwaga cywilna dla mnie to:
      Zachowanie jednostki mające na celu obronę(pomoc)innych mimo bezpośrednio braku
      własnych zysków z tego czynu i jednoczesnym narażeniu na niebezpieczeństwo
      swojej osoby.

      Skąd się bierze:
      Z niemożności biernego zniesienia krzywd innych, na które ma się choćby
      minimalny wpływ.

      Ps. tak naprawdę to nie dam głowy za powyższe:)
      • szary_ptak Re: ODWAGA CYWILNA 01.03.02, 12:09
        Gość portalu: Pastwa napisał(a):

        > Odwaga cywilna dla mnie to:
        > Zachowanie jednostki mające na celu obronę(pomoc)innych mimo bezpośrednio braku
        >
        > własnych zysków z tego czynu i jednoczesnym narażeniu na niebezpieczeństwo
        > swojej osoby.
        >
        > Skąd się bierze:
        > Z niemożności biernego zniesienia krzywd innych, na które ma się choćby
        > minimalny wpływ.
        >
        > Ps. tak naprawdę to nie dam głowy za powyższe:)

        No...to taka teoria...a w praktyce?
        Kiedy odwaga cywilna jest odwagą, kiedy po prostu głupotą, a kiedy bezczelnoscią?

        Czy zawsze jest to takie jednoznaczne?

        B.
        • Gość: Pastwa Re: ODWAGA CYWILNA (Szary Ptak) IP: 172.17.15.* 01.03.02, 12:37
          Dla kogo odwaga cywilna jest głupotą i bezczelnością???

          Ps1.Proszę nie mylić głupoty i bezczelności w zachowaniu z odwagą cywilną.

          PS2.Mogę się też domyślać, że mówiąc głupota masz na myśli negatywne
          konsekwencje tejże odwagi(dla tego odważnego). Pomyślmy tylko czy gdyby tych
          konsekwencji nie było to czy byłaby to nadal odwaga?
          • szary_ptak Re: ODWAGA CYWILNA (Pastwa) 01.03.02, 13:07
            Gość portalu: Pastwa napisał(a):

            > Ps1.Proszę nie mylić głupoty i bezczelności w zachowaniu z odwagą cywilną.

            No właśnie o to mi między innymi chodzi - żeby nie mylić.
            Czy zawsze jest to jednoznaczne?
            • Gość: Pastwa Re: ODWAGA CYWILNA (Szary Ptak) IP: 172.17.15.* 01.03.02, 13:41
              szary_ptak napisała:

              > Gość portalu: Pastwa napisał(a):
              >
              > > Ps1.Proszę nie mylić głupoty i bezczelności w zachowaniu z odwagą cywilną.
              >
              > No właśnie o to mi między innymi chodzi - żeby nie mylić.
              > Czy zawsze jest to jednoznaczne?

              Biorąc pod uwagę istniejące różnice w pojmowaniu (intelektualne) wśród ludzi
              oczywistym jest, że nie będzie 100% jednoznaczności(wynikającej ze zrozumienia).
              Pisząc inaczej , czasami potencjalne "ofiary" nie pojmują, że dana sytuacja może
              być dla nich szkodliwa. Wówczas "odważny cywilnie" może być nie zrozumiany przez
              nich stąd często uważanym za głupiego(, choć może być tak w rzeczywistości).
              Jednoznaczne są natomiast te sytuacje, które nie budzą wątpliwości, co do swej
              istoty u ludzi a jedynym, co ich hamuje przed publicznym potępieniem zła jest
              właśnie strach przed reakcją ze strony czyniących to zło.

              Ps. W większości przypadków osoby bronione(możemy postawić się w ich sytuacji)
              nie maja wątpliwości, co do jednoznaczności postawy tego, który opowiada sie za
              nimi(pomijam, że może to robić dla własnego zysku tego często nie wiemy)
              • szary_ptak Re: ODWAGA CYWILNA 02.03.02, 09:10
                Gość portalu: Pastwa napisał(a):

                > Jednoznaczne są natomiast te sytuacje, które nie budzą wątpliwości, co do swej
                > istoty u ludzi a jedynym, co ich hamuje przed publicznym potępieniem zła jest
                > właśnie strach przed reakcją ze strony czyniących to zło.

                Czy list intelektualistów Poznania w obronie arcybiskupa może być traktowany jako
                przykład odwagi cywilnej?

                Czy do tego, żeby jakiś czyn zakwalifikować jako przykład "odwagi cywilnej"
                wystarczy sam fakt sprzeciwienia się (opinii publicznej/ szefowi/autorytetom)?

                Czy odwaga cywilna jest wartością samą w sobie, niezależną od celu i motywów?

                B.

                • Gość: Pastwa Re: ODWAGA CYWILNA IP: 172.17.15.* 02.03.02, 15:50
                  szary_ptak napisała:

                  > Gość portalu: Pastwa napisał(a):
                  >
                  > > Jednoznaczne są natomiast te sytuacje, które nie budzą wątpliwości, co do
                  > swej
                  > > istoty u ludzi a jedynym, co ich hamuje przed publicznym potępieniem zła j
                  > est
                  > > właśnie strach przed reakcją ze strony czyniących to zło.
                  >
                  > Czy list intelektualistów Poznania w obronie arcybiskupa może być traktowany ja
                  > ko
                  > przykład odwagi cywilnej?
                  >
                  > Czy do tego, żeby jakiś czyn zakwalifikować jako przykład "odwagi cywilnej"
                  > wystarczy sam fakt sprzeciwienia się (opinii publicznej/ szefowi/autorytetom)?
                  >
                  > Czy odwaga cywilna jest wartością samą w sobie, niezależną od celu i motywów?
                  >
                  > B. Och ten list jest wyrazem tchórzostwa i głupoty tychże "intelektualistów"
                  przecież pisałem, że wystarczy postawić się w roli skrzywdzonych.
                  Tchórzostwem jest, dlatego iż zostało to najpewniej wymuszone dużymi wpływami
                  Kościoła(to bardziej ich wystąpienie,)bo kto tam się liczy z szarym społeczeństwem

                  Ps. ja się oczywiście liczę z Tobą Szary Ptaku.

                  M.P.

    • maly.ksiaze Znowu sie bede wymadrzal 01.03.02, 15:31
      ...i powiem, ze w encyklopedii stoi:
      odważne występowanie ze swoimi poglądami lub działanie niezależne od opinii
      społeczeństwa (wiem.onet.pl/wiem/0189ca.html).

      Nawiasem mowiac, zapytalem wyroczni (www.google.com) i wyrocznia znalazla mi
      zaledwie 136 'uzyc' tego zwrotu. Cos cienko z ta odwaga cywilna.
      Czy mozna sie nauczyc? Pewnie.
      Tak naprawde wystarczy raz sprawdzic, ze konsekwencje powiedzenia czegos,
      co 'nie lezy' dyrekcji, sasiadowi czy komus tam sa tak naprawde niewielkie.
      Drugi raz jest juz latwiej. Chociaz - nie wiem, co bym zrobil gdyby okazaly sie
      byc 'wielkie'.

      Pozdrawiam,

      mk. (cywilny)
    • Gość: Mart@ Re: ODWAGA CYWILNA IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 02.03.02, 00:29
      szary_ptak napisał(a):
      > A odwaga cywilna?

      > No...co to jest i w jaki sposob?...;-)

      Kochana B. - przecież Ty wiesz świetnie co to jest i w jaki sposób...
      Wystarczy się przełamać i zrobić ten krok do przodu...
      Potem się już biegnie :-)

      Buzi
      M

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka