Dodaj do ulubionych

2 osoby w 1?

27.06.11, 11:59
macie takie sytuacje, kiedy czujecie, jakbyscie mieli 2osoby w sobie, i kazda ciagnie w swoja strone? na przyklad, jest jakas sprawa, i w tej sprwie, jednaz tych "sosb" ma zdanie na, tak, a druga, na nie. i jak to rozwiazac? nie mozna przeciez cos zrobic i nie zrobic. a jak zrobie, to ta co nie chciala bedzie mi dawac popalic. i odwrotnie .I
Obserwuj wątek
    • pelna_moralnego_niepokoju Re: 2 osoby w 1? 27.06.11, 12:45
      Jasne bez przerwy. Jedna połowa wstaje, druga siś przewraca na drugi bok. Jedna je śniadanie druga sie maluje, jedna ma poczucie obowiązku, odpowiedzialności, druga ma lenia totalnego, jedna pracuje, druga siedzi na forum.

      • quien to sie juz nie zaczelo? 27.06.11, 13:38
        pmn, .))))))))
    • anbale Re: 2 osoby w 1? 27.06.11, 19:01
      To się nazywa ambiwalencja :) Każdy tak miewa
    • juliaiga Re: 2 osoby w 1? 27.06.11, 19:17
      Jest to osobowość borderline,osobowość symbiotyczna.Są różne szkoły psychologii ale tak zacznijmy od psychoanalizy.Osobowość symbiotyczna powstaje w 17 miesiącu życia.Mechanizm powstania to wszczepienie do swojej osobowości osobowości opiekuna(nie piszę rodzica bo dziecko może być zostawione np.z opiekunką).Jest taki mechanizm-zaakceptuję Cię,dam Ci wszystko czego zapragniesz ale wezmę z Twojej osobowości to co mi się podoba.To jest osobowość dziecka wykorzystanego-podwójnie czuje,podwójnie widzi sprawę,podwójnie podchodzi emocjonalnie do sprawy,ma podwóje refleksje co do sprawy z innego podłoża,osoba ma w sobie 2 osoby.Dlatego borderline,granice,gdzie tu jestem ja a gdzie opiekun,miejsce opiekuna w dorosłym życiu zajmuje inna osoba np.małżonek,nauczyciel,przyjaciel.Czasami osoba z tą osobowością potrafi np.czytać książkę bo wyobraża sobie że ta osoba o której myśli to ona by tak robiła,albo ogląda coś bo ta inna też to ogląda ale nie jest to odczuwanie nastroju tylko powielanie czyjegoś zachowania wręcz,jest to powtórzenie i kopiowanie tego zachowania w swoim własnym ciele.Temu towarzyszy czasami złość,niemożność koncentracji,problem z decyzjami,ukryta agresja.O tej osobowości znajdziesz w książce Style Charakteru Stephena M.Johnsona na str.143,rozdział 7 cały jest temu poświęcony.Tu masz nie tylko etiologię ale też zachowanie i uczucia takiej osoby.Stephen M.Johnson napisał też inną książkę pt.Osobowość symbiotyczna i jej leczenie,nie wiem jaka jest bo jej nie czytałam ale ta pierwsza jest dopracowana pod każdym względem.
    • koala_tralalala Re: 2 osoby w 1? 28.06.11, 16:11
      Nie. Zupelnie nie.
    • renkaforever Re: 2 osoby w 1? 29.06.11, 01:53
      A ja mysle, ze kazdy ma taka sprzecznosc w sobie, bo zanim podejmie najlepsza decyzje musi ja przeciez "wywazyc", czyli zobaczyc w skrajnych rozwiazaniach. Juz w baaardzo dawnych czasach opowiadano sobie bajki , mowiace o sprzecznosci natury ludzkiej, o walce toczacej sie w nas, gdzies tam w srodku naszej psychiki.. walki zla i dobra. To jak dwa zywe stworzenia, jedno na "nie", drugie na "tak", jedno negatywne, karmi sie negatywnymi myslami, przez co poteznieje w zlo, a drugie pozytywne, karmi sie dobrem, cierpliwoscia, miloscia i pieknieje i rosnie ku zazdrosci innych. Tych co karmia sie negatywnymi myslami :))
      To jest tak, jakby w nas byly dwie rozne osoby, walczace o dominacje. Niestety nie jestesmy tak do konca jednoznacznie ani dobrzy ani zli, my wszyscy ludzie, jest w nas wszystko, co ludzkie, a wiec "walka" musi trwac. Ta "osoba" w nas wygrywa, ktora "karmimy". Oby ludzie chcieli to zrozumiec.
    • adriana_ada Re: 2 osoby w 1? 29.06.11, 08:22
      Ja mysle, ze nie jest to posiadanie dwoch osob w sobie, tylko zwyczajne konflikty wewnetrzne, ktore towarzysza wszystkim. Polecam do przeczytania:
      kariera.nf.pl/Artykul/9033/Konflikt-wewnetrzny-jako-zrodlo-stresu/konflikt-pokonywanie-stresu-stres-sukces/#artTresc
      • koala_tralalala Re: 2 osoby w 1? 29.06.11, 16:14
        Otoz to, co innego konflikt wewnetrzny czy wahanie przy podejmowaniu decyzji, a co innego dwie osoby.
        • adriana_ada Re: 2 osoby w 1? 30.06.11, 11:00
          koala_tralalala napisała:

          > Otoz to, co innego konflikt wewnetrzny czy wahanie przy podejmowaniu decyzji, a
          > co innego dwie osoby.

          Ja zauwazylam, ze w ostatnich latach zbyt pochopnie diagnozuje sie wszelkie zaburzenia osobowosci (ich lista jest bardzo dluga), borderline stalo sie pojeciem niemalze modnym i bardzo czesto naduzywanym, podobnie z podwojna osobowoscia, pod ktora niektorzy podlaczyliby wszelkie ludzkie dylematy moralne, czy wewnetrzne konflikty. Akurat 2 osoby w 1, czy wlasnie ta podwojna osobowosc nie jest przypadkiem czestym, natomiast jest to przypadlosc bardzo ciezka. Sa to zazwyczaj ludzie w maskach, ktorzy buduja otoczke wokol siebie udajac osoby prawe (w tym najczesciej bez jakichkolwiek nalogow i przyzwyczajen), godne zaufania, a w rzeczywistosci robia to tylko po to, zeby krzywdzic innych, zadawac im bol, powodujac cierpienie... w taki jednak sposob, zeby nikt tego nie zauwazyl, zeby nikt nie odkryl prawdziwego ich oblicza.
          Przed wyborem takim czy innym stajemy niemal zawsze, zawsze rozpatrujemy, co jest w tym wyborze na plus, a co na minus. Jest to naturalnie ludzkie i nie ma to nic wspolnego z jakimikolwiek zaburzeniami. No, chyba, ze wybory te i konflikty wewnetrzne dotycza czegos, co mogloby byc krzywdzace dla innych, spoza prawa, ale to juz zmienia postac rzeczy.
          • koala_tralalala Re: 2 osoby w 1? 30.06.11, 13:50
            Przyzwyczajenia??? Przeciez przyzwyczajenia ma absolutnie kazdy: herbata z cukrem lub bez, mala czy duza torebka, piechota czy tramwajem, itd.

            Zas co do reszty, to opisalas kogos z cechami sadystycznymi, ktore na szczescie, nawet wsrod ludzi z zaburzeniami psychicznymi, obejmuje mala grupe jednostek.
            • adriana_ada Re: 2 osoby w 1? 30.06.11, 15:23
              koala_tralalala napisała:

              > Przyzwyczajenia??? Przeciez przyzwyczajenia ma absolutnie kazdy: herbata z cukr
              > em lub bez, mala czy duza torebka, piechota czy tramwajem, itd.
              >
              Podobnie z wyborami takimi jak zjesc, czy nie zjesc. Lakomstwo podpowiada mi na przyklad: zjedz te pizze, ktora tak bardzo lubisz, a zdrowy rozsadek mowi: nie ruszaj, bo i tak jestes za gruba. To sa normalne codzienne rozterki, z ktorych nie nalezy robic tragedii, czy doszukiwac sie podwojnej osobowosci.


              > Zas co do reszty, to opisalas kogos z cechami sadystycznymi, ktore na szczescie
              > , nawet wsrod ludzi z zaburzeniami psychicznymi, obejmuje mala grupe jednostek.

              Tak jak napisalam, ze podwojna osobowosc jest to rzadkosc (na cale szczescie) i dotyczy w 90% osob sadystycznych, skrajnie psychopatyczych.
              • koala_tralalala Re: 2 osoby w 1? 30.06.11, 18:21
                Zgoda, Ada. Z tym, ze rozterki typu "jesc czy nie te pizze" NIE maja cech ""dwoch osob w jednej", jest to tylko zwykle podejmowanie decyzji, rozwazanie za i przeciw (w trudniejszych sprawach).
                • adriana_ada Re: 2 osoby w 1? 30.06.11, 21:29
                  koala_tralalala napisała:

                  > Zgoda, Ada. Z tym, ze rozterki typu "jesc czy nie te pizze" NIE maja cec
                  > h ""dwoch osob w jednej", jest to tylko zwykle podejmowanie decyzji, rozwazanie
                  > za i przeciw (w trudniejszych sprawach).

                  Ja mialam na mysli to, ze zycie jest pasmem wyborow, na ktore skladaja sie emocje i ich racjonalizacja. Posluzylam sie banalnym przykladem pizzy.
                  Co dokladnie miala na mysli autorka, tego dokladnie nie wiemy, ja tylko zasugerowalam, ze moga byc to wewnetrzne konflikty zwiazane z koniecznoscia wyborow, a nie 2 osob w jednej.
                  • koala_tralalala Re: 2 osoby w 1? 01.07.11, 10:09
                    Zwroc uwage na to co napisala Coconut na koncu: "ta co nie chciala bedzie mi dawac popalic". Czy Ty, gdy podejmiesz juz decyzje w powaznej sprawie, masz jakies wewnetrzne glosy, ktore "daja Ci popalic" czy raczej rozwazasz sprawe a potem koncentrujesz sie na dzialaniu i na skutkach decyzji?

                    Osobiscie moge powiedziec, ze, dopiero gdy okazuje sie ze podjelam bledna decyzje, ZALUJE, ze tak sie stalo, ale zadne "drugie ja" nie daje mi popalic, po prostu jestem na siebie zla, ze zle zdecydowalam. Cala JEDNORODNA soba jestem wsciekla lub smutna. Nie ma w tym rozdwojenia, najpierw jest rozwazanie (ktore moze byc wewnetrznym dialogiem ale NIE "dwoch w jednej") potem radosc, satysfakcja lub zal.
                    • adriana_ada Re: 2 osoby w 1? 01.07.11, 10:21
                      koala_tralalala napisała:

                      > Zwroc uwage na to co napisala Coconut na koncu: "ta co nie chciala bedz
                      > ie mi dawac popalic". Czy Ty, gdy podejmiesz juz decyzje w powaznej sprawie, ma
                      > sz jakies wewnetrzne glosy, ktore "daja Ci popalic" czy raczej rozwazasz sprawe
                      > a potem koncentrujesz sie na dzialaniu i na skutkach decyzji?
                      >
                      Masz racje, jakos nie zwrocilam na to uwagi, czy ta ewentualna druga osoba wymierza jej kare? Jezeli tak jest, to faktycznie moze byc to powazne zaburzenie. Ja osobiscie nie mam zadnych wewnetrznych glosow, rozwazam zwyczajnie za i przeciw na tej podstawie podejmujac decyzje.

                      > Osobiscie moge powiedziec, ze, dopiero gdy okazuje sie ze podjelam bledna decy
                      > zje, ZALUJE, ze tak sie stalo, ale zadne "drugie ja" nie daje mi popalic, po pr
                      > ostu jestem na siebie zla, ze zle zdecydowalam. Cala JEDNORODNA soba jestem wsc
                      > iekla lub smutna. Nie ma w tym rozdwojenia, najpierw jest rozwazanie (ktore moz
                      > e byc wewnetrznym dialogiem ale NIE "dwoch w jednej") potem radosc, satysfakcja
                      > lub zal.

                      Mam to samo, gdy decyzja okazuje sie nietrafiona rozwazam, ze moglam postapic inaczej, jednak zadna inna strona mojej osobowosci nie biczuje mnie z tego powodu. Przechodze do porzadku dziennego ze swiadomoscia tego, ze czasu nie da sie cofnac, a przy podejmowaniu kolejnej decyzji staram sie zachowac wieksza ostroznosc, czy bardziej racjonalizowac emocje, ktore zazwyczaj wychodza na plan pierwszy. Moze autorce daja popalic wyrzuty sumienia, tego nie wiem, jedni sa bardziej odporni na porazki, drudzy mniej. Moze te wyrzuty sumienia sa ta wlasnie druga osoba, ktora ja biczuje psychicznie za niepowodzenia. To, co napisala autorka jest jednak niewystarczajace, zeby powiedziec, ze sa to dwie osobowosci, czy zwyczajne konflikty ujete w takie, a nie inne slowa.
    • seth.destructor A nawet trzy 01.07.11, 01:00
      Jedna z nich chce, druga musi, a trzecia woli.
      Zależnie od okoliczności możesz myśleć pod wpływem obowiązków, nakazów, moralności, albo pragnień, uczuć, podstawowych potrzeb. Na przykład musisz posprzątać pokój, ale chce ci się poczytać coś w internecie. To, co zrobisz, zależy od twej woli i rozsądnego wyboru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka