moc_ca
14.05.04, 21:26
Jestem łatwopalna. Mimo to, biegnę w ogień by mocniej żyć.
Bywa że boję się o siebie bo wiem że nie jestem ognioodporna, czuję ogień,
bardzo blisko lecz jego żar nie powstrzymuje mnie przed krokiem w najgorętszy
obszar. Chcę być tam gdzie gorąco, wysoko, głęboko .. i bardzo szybko tam
biegnę.
Kocham życie.Fascynuje mnie każde jego ekstremum.
Czy grozi mi zbyt wczesne spopielenia w owym żarze? Czy życie pozwala na
doznania na granicy wytrzymałości? Toleruje igranie z jego ogniem?
Jesteście tu, łatwopalni? :-)