17.05.04, 12:33
tak,to fakt-nic mi go nie daje tak jak żyganie.ostatnio nie mogę ruszyć
się.jem,jem,jem.nic robić mi się nie chce.jestem głodna koszmarnie.najgorsze
jest że zaskakuje nawet jak wyjdę-kurwica mnie już bierze.tym gorsza że w
gruncie rzeczy jestem po terapiach wiem to i owo-żygam świadomie.cha,cha-
ładnie to brzmi.wiem że bulimia nie jest kurwą spod latarni(tak myślałam
jakiś czas temu)a moją najlepszą ,wierną przyjaciółką.jest bo nie chce jej
póścić chyba boję się,kto mógłby ją zastąpić?ponoć dopóki sama siebie nie
pokocham-to dla innych nie ma szans.błędne koło:żygam-spadek poczucia
wartości-izolacja-smutek-jem...
musze dziś wyjść-koszmar.przez ostatnie 3 dni tak sobie dałam w dupę że mój
wygląd jest godny pożałowania.powinnam chyba chodzić kanałami.
taki oto nastrój w ten piękny dzień majowy
Obserwuj wątek
    • horlaa Re: spokój 17.05.04, 13:16
      a mnie się wydaje że twoja bulimia wcale nie jest twoją przyjaciółką - ona tylko tak udaje, żebyś się jej całowicie podporządkowała... taka mała fałszywa cholera. wiesz, tak jak w podstawówce: chce czegoś i snuje się za tobą, przymila, wmawia nie wiadomo co... a tak naprawdę, za plecami, jak się odwrócisz - szkodzi.

      hej, to może umówimy się na kawę? dla mnie nie musisz ładnie wyglądać :) ja zresztą też nie wyglądam ostatnio najlepiej :)

      trzymaj się
      i uśmiechnij się
      horla
    • tygrysica_krakow Re: spokój 28.06.04, 18:58
      Oj nie łądnie to napisałaś. Ale ja czasem tez czuję się podobnie i mam straszny
      żal do siebie o to jak wyglądam i jak się czuję. Trzymaj się dzielnie i nie daj
      sie chorobie.
      ps. nie wiedziałam ze to forum również dla bulimiczek
      • horlaa Re: spokój 28.06.04, 19:45
        tygrysica_krakow napisała:

        > ps. nie wiedziałam ze to forum również dla bulimiczek

        właściwie nie, ale wiadomo, że kompulsy łączą się z innymi rzeczami. ważne, żeby się chciało coś z tym zrobić :)

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka