malek1 02.03.02, 20:51 Ja najbardziej to chyba przegapionych szans(roznych, w roznych okresach zycia). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: alka_x Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 21:25 A jestes pewien/-a ze to byly prawdziwe szanse!? Szanse na co ? Bo co to tak naprawde znaczy dla Ciebie przegapiona szansa?? Nigdy przeciez nie wiemy, czy podejmujac taka , czy inna decyzje postapilismy wlasciwie, wykorzystalismy te "wlasciwa szanse"? / bo ja rozumiem, ze tracac te szanse po prostu dokonales/-as takiego ,a nie innego swiadomego wyboru ! Napisz moze troche wiecej ? pozdrawiam alka Odpowiedz Link Zgłoś
malek1 Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? 02.03.02, 21:30 Z perspektywy czasu widze, ze te stracone szanse to nie byly byle glupstwa, als szanse na rozwoj mojego zycia, dojrzewanie, rozuminie innych i siebie wreszcie wdepniecie w pewne stare dolki, w ktorych tkwie. Mysle, ze nie jest w zyciu tak, ze i tak dowleczemy sie do celu. W przeznaczenie nie wierze (chyba ze w to, ze wszystko sie dobrze skonczy - ale to niczego nie tlumaczy i nie czyni zycia jakosciowo innym). A czego Ty zalujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka_x Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 21:48 malek1 napisał(a): > Z perspektywy czasu widze, ze te stracone szanse to nie byly byle glupstwa, > als szanse na rozwoj mojego zycia, dojrzewanie, rozuminie innych i siebie > wreszcie wdepniecie w pewne stare dolki, w ktorych tkwie. > Mysle, ze nie jest w zyciu tak, ze i tak dowleczemy sie do celu. W > przeznaczenie nie wierze (chyba ze w to, ze wszystko sie dobrze skonczy - ale > to niczego nie tlumaczy i nie czyni zycia jakosciowo innym). > A czego Ty zalujesz? Ale to wszystko sa jeszcze szanse do wykorzystania, nie sadzisz? No moze z tym dorastaniem bedzie gorzej! Zrozumiec siebie to takze zrozumiec innych, wiec tego mozesz dokonac przeciez,wystarczy tylko chciec, a z tych dolkow w ktorych tkwisz, takze mozesz w miare latwo /?/ wylezc skoro masz swiadomosc , ze to miejsca zupelnie nie dla Ciebie! W przeznaczenie mozesz sobie wierzyc czy nie , ale Twoje zycie to Twoje wybory, wiec zrob " rachunek sumienia" ale nie w kategoriach zaluje nie zaluje! Raczej podejdz do tego z nastawieniem co jeszcze moge w zyciu zrealizowac i co da mi satysfakcje i spowoduje zadowolenie, podnoszac jakosc Twojego zycia i Twojego o nim mniemania! A ja staram sie w zyciu niczego nie zalowac! To powoduje frustracje i negatywizm myslenia , ktorych to uczuc chcialabym uniknac! Moze nie wszystkie sytuacje w moim zyciu byly 100-procentowe, ale byly i zalowanie niczego tu nie zmieni! Trzeba patrzec w przyszlosc i jezeli sie da , powiedziec sobie : dzis jest pierwszy dzien mojego nowego zycia! I zyc tak ,aby nie musialo sie niczego zalowac! pozdrawiam alka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malek1 Do Alki IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 02.03.02, 22:15 Pozytywne myslenie moze byc tak samo niebezpieczne jak smutasostwo. Podziwiam dobry humor: niczego nie zaluje. Osobiscie uwazam, ze jest w tym jakis falsz, albo tez pyszalkowatosc. Ale moge sie mylic, na szczescie :))))) Nie chce sie oklamywac, ze dzisiaj jest pierwszy dzien mojego zycia. Gdybym tak myslal, to niczego bym sie nie nauczyl. Ale czuje tez, ze nie warto do swoich pogladow w tym wzgledzie przekonywac. Rozpoczalem watek, bo bylem ciekaw. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Słońce Re: Czy żałuję? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 22:37 Tak sobie myślę, że patrzenie wstecz nie zawsze daje dobre rezultaty. Człowiek łapie doła, gdy uświadamia sobie - ach, to mogłam zrobić inaczej, to lepiej itp. I dół nieunikniony. Wystrzegam się takiego myślenia, choć oczywiście jak każdy czegoś tam żałuję. Lecz staram się patrzeć w przód i myśleć co jeszcze mogę zrobić, a jak się skupiam na przeszłości, to staję w miejscu. Myślę, że każdy czegoś żałuje, i nie wierzę tym, którzy mówią, że tak nie jest. pozdróweczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka_x Re: Do Alki IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 22:53 Gość portalu: malek1 napisał(a): > Pozytywne myslenie moze byc tak samo niebezpieczne jak smutasostwo. > Podziwiam dobry humor: niczego nie zaluje. Osobiscie uwazam, ze jest w tym > jakis falsz, albo tez pyszalkowatosc. Ale moge sie mylic, na szczescie :))))) > Nie chce sie oklamywac, ze dzisiaj jest pierwszy dzien mojego zycia. Gdybym tak > > myslal, to niczego bym sie nie nauczyl. > Ale czuje tez, ze nie warto do swoich pogladow w tym wzgledzie przekonywac. > Rozpoczalem watek, bo bylem ciekaw. Hej Przede wszystkim wcale nie napisalam, ze niczego nie zaluje!!! Napisalam, ze staram sie nie zalowac! A to jest roznica zasadnicza! Bo moglabym zalowac bardzo wielu rzeczy sadzac, ze wszystko wygladaloby dzis inaczej , gdybym zamiast isc do pracy, zrobila drugi fakultet, lub zamiast wyjsc za maz za Polaka" zlapala" obcokrajowca? Ale czy to znaczy, ze ja bylabym inna? Owszem, warunki w jakich bym zyla moglyby byc inne, ale alka to alka! I to jaka jestem jest tu wazne, a nie to ze raz czy dwa powinela mi sie noga , bo ulokowalam uczucia nie tam gdzie powinnam, bo skonczylam nie ten kierunek studiow co powinnam? A kto wie co powinnam, kto wie co byloby lepsze dla alki? Bo ja nie wiem! Czy wtedy nie popelnialabym bledow? Watpie... I wcale nie staram sie byc pyszalkowata!Troche mnie uraziles! Po prostu odpowiedzialam Ci na pytanie i poradzilam, abys znajac swoje dotychczasowe niedociagniecia zastosowal te wlasnie prosta zasade: od dzis nie popelniam juz bledow , ale niestety bedzie to dotyczylo tylko "starych" bledow, bo nowe , niestety, beda sie pchaly drzwiami i oknami!Zycie ma to do siebie, ze od razu " zyje sie je na czysto" i musi byc testowane na biezaco wiec nie zawsze mozemy zaliczac poprawki z zycia! A przekonywac do swoich pogladow powinienes, bo wlasciwie nic jeszcze konkretnego nie napisales!Skoro byles ciekaw, nie wycofuj sie teraz! alka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malek1 Do Alki IP: *.pppool.de 03.03.02, 19:20 Forum traktuje zrodlo informacji. Ciekaw jestem. Nie licze specjalnie na rady. I zdaje sie tak juz zostanie. Sa tu pisarze inaczej do sprawy podchodzacy. OK Zamiaru urazenia nie mialem. A i tak zaluje :(((( i oczywiscie pozdrawiam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx Re: od Alki 03.03.02, 23:05 Gość portalu: malek1 napisał(a): > Forum traktuje zrodlo informacji. Ciekaw jestem. Nie licze specjalnie na rady. > I zdaje sie tak juz zostanie. > Sa tu pisarze inaczej do sprawy podchodzacy. OK > Zamiaru urazenia nie mialem. A i tak zaluje :(((( i oczywiscie pozdrawiam :))) No tak! Sam widzisz, ze jakos dziwnie latwo idzie Ci" zalowanie "! Moze dlatego wlasnie, dla poprawienia wlasnego samopoczucia, wywolales ten temat! Wiec moze jednak posluchalbys czasem dobrych rad innych ludzi, wowczas zalowania mialbys mniej... pozdrawiam alka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malek1 Re: od Alki IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 04.03.02, 07:25 Ale z Ciebie wojowniczka. Ech, kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx Re: od Alki 04.03.02, 11:29 Gość portalu: malek1 napisał(a): > Ale z Ciebie wojowniczka. Ech, kobiety... Ale przynajmniej nie zaluje...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 08:00 najbardziej chyba tego,że tak wcześnie wyszłam za mąż.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorkasz Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? IP: 217.98.233.* 04.03.02, 08:46 jesli jestes niedawno po slubie to nic sie nie martw - takie zalowanie Ci minie :-) pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 10:05 No nie wiem..ale skoro tak mówisz..pozyjemy zobaczymy:-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia28 Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? 04.03.02, 11:02 Ja właściwie niczego, no może czasem:) i wtedy mam straszny dóóóół. Ale po pierwsze zawsze zanim coś zrobię myślę tez o tym, czy nie będe tego żałowała. Po drugie mam niesłychaną intuicję i wiem co i kiedy należy zrobić, czuję to. Zawsze gdy jej zaufam, robię dobrze i potem niczego nie żałuję. Poza tym chodzi tu chyba o ważne rzeczy, a nie typu: żałuję, ze nie kupiłam czerwonej sukienki tylko żółtą. Takich "żalów" mogłoby się znaleźć trochę:) A z waznych rzeczy nie żałuję zadnej i żadnej decyzji, która podjęłam. Zresztą staram się nie rozmyślać nad tym, co było, co zrobiłam. Było, minęło i tak nic nie zmienię. Owszem takie myśli przychodza, ale zastanawiam się wtedy nad tym co mogłam wtedy zrobić, czy na pewno mogłam zrobić inaczej i czy dziś mogę coś zmienić. Jeśli nie mogę to "odganiam" je daleko precz. Jeśli tak próbuję to zmienić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? IP: *.home.cgocable.net 04.03.02, 14:33 Jezeli cos zrobilam w przeszlosci, czego negatywne rezultaty czuje dzisiaj, staram sie ten skutek uczynic lepszym, przyjaznym dla mnie. Robie po prostu wszystko, zeby poprawic.Jednoczesnie szukam usprawiedliwienia mojej decyzji z przeszlosci.Bo przeciez moze nie mialam wyboru ? Moze to byl moj najlepszy wybor z mozliwych? Jezeli dzisiaj zrobilabym inaczej , to pewnie dlatego, ze mam inne okolicznosci, a te niestety NIE ZAWSZE ode mnie zaleza.Po prostu zamykam te stara historie najszybciej jak mozna i ide dalej. Naprawde nie zaluje niczego, bo sprawy sie tocza tak, jak chce. Moze ktos, lub cos pomaga mi w tych wyborach? Moze to nie tylko ja decyduje? Moze inni swoimi wyborami pomagaja mi wybrac? Bo przeciez jezeli ktos prowokuje mnie do skoku w przepasc, to jaki ja mam wybor? Zepchnac go! Bo inaczej on to zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Jestem :) 05.03.02, 21:38 Drogi malku1, mam nadzieje, z nie zaprosiles mnie tu w celu "usensacyjnienia" watku ;))) Nie wiem co mam napisac. Jest kilka rzeczy, ktorych zaluje ale wlasciwie wiekszosc decyzji, ktore podjelam nie mogla byc inna. Zaluje na pewno jednej - wyboru partnera zyciowego. Zrobilam to za wczesnie i mialam zbyt male doswiadczenie, zeby zweryfikowac swoja decyzje. Nie mialam tyle szczescia co np. Kasia28 i przez to nie udalo mi sie pozostac political correct idealistka - zycie troche mnie w pupke kopnelo jednak bylo to i jest na moje wlasne zyczenie, wiec nie mam pretensji do nikogo. Nie mniej jednak "nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo" - mam syna ! Prawdopodobnie gdybym nie zdecydowala sie na meza, to potem nie zdecydowalabym sie rowniez na dziecko i teraz bylabym podstarzala, bezdzietna stara panna (nadmieniam, ze dziecko postanowilam miec w wieku niecalych 19 lat w celu uzyskania zgody rodziny na slub z wybrankiem, a nie odwrotnie i blagam nie smiejcie sie z mojej glupoty ;). Wracajac do watku "przeznaczenie" (nie zebym sie jako autorka reklamowala ale sam rozumiesz... pierwsze dziecko hi hi hi)dochodze do wniosku, ze zawsze wybieram nie tak jak powinnam, zeby byc w zgodzie ze swoimi zasadami. Mam wrazenie, ze zasady swoje, a moje zycie swoje. Jestem taka slaba :( Nasuwa i sie tu przyklad Judasza w kontekscie - czy mial wybor? czy to on byl wybrany? Gdzie byla jego wolna wola? A jesli nie on to kto by to zrobil? Dosyc! Sama sie juz zaplatalam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malek1 Do Zlej Kobiety 06.03.02, 17:56 Dzieki za odpowiedz. Jak juz pisalem zasze jestem ciekaw jak to u innych wyglada. Cenie sobie takie odpowiedzi, bo wydaja mi sie sporo mowic o czlowieku. Mam czesto odczucie, ze choc pozytywne mysle nie jest bardzo zdrowe, to potrafi czasem bardzo splaszczyc glebokosc ludzkich przezyc a tym samym ich samych - innymi slowy "w zdrow6my ciele zdrowe ciel". Pozdrowionka - M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: Do Zlej Kobiety IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 19:25 malek1 napisał(a): > Dzieki za odpowiedz. Jak juz pisalem zasze jestem ciekaw jak to u innych > wyglada. Cenie sobie takie odpowiedzi, bo wydaja mi sie sporo mowic o > czlowieku. Mam czesto odczucie, ze choc pozytywne mysle nie jest bardzo > zdrowe, to potrafi czasem bardzo splaszczyc glebokosc ludzkich przezyc a tym > samym ich samych - innymi slowy "w zdrow6my ciele zdrowe ciel". > Pozdrowionka - M. Bardzo mnie ciekawi jak rozumiesz, ze optymizm i pozytywne myslenie moga splaszczyc glebokosc ludzkich przezyc. Czy chodzi o przezycia negatywne czy o pozytywne,czy o wszystkie . Napisz cos wiecej.Najlepiej na przykladzie. To ciekawy watek. A co so straconych szans to staram sie ich nie zalowac bo nie ma to sensu, nic i tak sie nie zmieni. Chyba wszystkim nam sie wydaje, ze jakbysmy wykorzystali stracone szanse to nasze zycie byloby prawie perfekcyjne- a to nie prawda. Ilu znasz ludzi z takim prawie perfekcyjnym zyciem? Patrzenie w przeszlosc, ciagle rozpamietywanie sprawia, ze stoimy w miejscu, nie mozemy nic zrobic z naszym zyciem bo wciaz wspominamy. A jakby to bylo gdyby. Nikt tego nie wie . W mojej przeszlosci nie raz podejmowalam glupie decyzje chocby np kompletne ignorowanie szkoly (liceum) co omal niedoprowadzilo do wylania mnie z niej. Moze gdybym byla prymuska w Liceum teraz bylabym wybitna adwokatka na co jeszcze musze kilka lat poczekac a moze bylabym nikim kto wie? Moze majac normalny dom i dziecinstwo(ktorego nie mialam) teraz majac wlasna rodzine nie potrafilabym jej docenic i sie z niej cieszyc? Nikt tego nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
malek1 Do Martyny 06.03.02, 19:45 POWINNO BYC TAK Jak juz pisalem zasze jestem ciekaw jak to u innych > > wyglada. Cenie sobie takie odpowiedzi, bo wydaja mi sie sporo mowic o > > czlowieku. Mam czesto odczucie, ze choc pozytywne mysle JEST bardzo > > zdrowe, to potrafi czasem bardzo splaszczyc glebokosc ludzkich przezyc a t > ym > > samym ich samych - innymi slowy "w zdrow6my ciele zdrowe ciel". > Bardzo mnie ciekawi jak rozumiesz, ze optymizm i pozytywne myslenie moga > splaszczyc glebokosc ludzkich przezyc. Czy chodzi o przezycia negatywne czy o > pozytywne,czy o wszystkie . Napisz cos wiecej.Najlepiej na przykladzie. > To ciekawy watek. Hej Martyno, poprawilem moje przestukniete slowko! Freud (nie cenie) písal, ze zdrowy czlowiek to taki, ktory jest w stanie kochac i pracowac. Nowsi psychoanalitycy dodaja: jest tez w stanie cierpiec. Pozytywne myslenie moze uczynic czlowieka slepym: na niebezpieczenstwa (na ktore negatywy oczy otwieraja), na ludzi cierpiacych i zle sie majacych, na pekniecie w ludzkiej kondycji (egoizm zamiast otwarcia, zadufanie w sobie zamiast "otwartych oczu") wreszcie na glebsze przezycia nieodzownie ocierajace sie o bol ("radosc przez lzy"). Mysle, ze czlowiek, ktory nie potrafi w zyciu czegos zalowac, nie potrafi tez sie uczyc, a moze nie potrafi tez sie glebiej cieszyc? Serdecznosci - M. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Uwaga facet !..to tylko awaria... 06.03.02, 00:37 najszybciej to pierwsze przychodzi jak mogłem tak powiedzieć ! czy przebóg na głupka nie wyszedłem ale q... wstyd, blamaż, kompromitacja potem troche wody w Wiśle, co innego widać komuś ręki nie podałem dzis widze potrzebował komuś słowo złe, dzis widzę nie sprawiedliwie za późno już a czasem po prostu nie było mnie choć powinienem autorce i pozostałym pozdrowienia nurni Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Re: Uwaga facet !..to tylko awaria... 06.03.02, 11:47 Ladne i madre :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni Re: Uwaga !...co dalej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 02:14 do tego by ładnie ktoś lepszy sie znajdzie mądrze? nie do mnie wątek po prostu ciekawy za miłe słowo dzięki ale patrzmy dalej moze kto jeszcze co powie ciekawego nurni Odpowiedz Link Zgłoś
xmag Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? 06.03.02, 13:05 1.Tego ze moj ojciec byl alkoholikiem. 2.Tego ze bylam bita w dziecinstwie. 3.Tego ze zawsze czulam sie gorsza i nieszczesliwa i zmarnowalam przez to najpiekniejsze lata swojego zycia. 4. i wielu innych rzeczy m. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia28 Re: xmag 06.03.02, 13:51 Przeczytałam Twój post i mogłabym się pod nim podpisać, tzn. pod faktami, bo już przestałam tego załować. Wyrzuciłam to wszystko w cholerę, "spusciłam wodę" i cieszę, ze teraz mam normalną, kochającą rodzinę i wspaniałego teścia. Moze czasem jakiś zal się wkradnie, ale wtedy właśnie mówię sobie, ze to było, minęło, a teraz jest dobrze. I jedyny wniosek jaki wyciągam z tej przeszłości to: nie zrobić swoim dzieciom takiego piekła. Właściwie to chyba tylko czasami, bardzo rzadko, załuję, ze nie miałam takiej prawdziwej młodości. Piekło w domu, potem ciąża. W wieku 20-tu lat byłam zgorzkniałą, doświadczoną kobietą z na wpół siwymi włosami, nerwami w strzepach, pełną kompleksów i z dzieckiem. Na szczęscie odnalazłam spokój i szczęście i tylko to jest teraz dla mnie wazne. Czego i Tobie bardzo życzę. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
xmag Re: xmag 06.03.02, 13:56 Kasiu udalo ci sie samej dokonac tego czy z pomoca psychoterapii? m. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia28 Re: xmag 06.03.02, 14:05 Samemu to się człowiek nigdy tego nie pozbędzie. Troche z pomoca przyjaciółki, dużo starszej ode mnie, która miała taką samą sytuację, trochę z pomocą męża. U psychoterapeuty byłam kilka razy, pokazał mi w czym problem i radziłam sobie sama. Nawięcej pomagało i dalej pomaga rozmowa z przyjaciółką(notabene jest psychologiem), łatwiej sobie radzić z tym wszystkim rozmawiając z kimś kto to przeżył, Mąż jest tylko oparciem, gwarantem , ze teraz jest dobrze, ze to już minęło i w każdej złej sytuacji nie będę sama. Ale niestety wielu rzeczy po prostu nie rozumie i nie ma sie czemu dziwić. Ale uporanie się z tym zajęło mi 10 lat i jeszcze nie do końca wyczyściłam to, ale przynajmniej umiem z tym żyć. Ale nakręciłam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
bird_man tylko przyszlosci 06.03.02, 13:14 zaluje tylko przyszlosci ktorej nigdy nie poznam... oj boli.. Odpowiedz Link Zgłoś
vicca agresja 06.03.02, 16:33 Tego że zamiast uzyć argumentów siłowych (czytaj dać w dziób) błagałam. I jednocześnie strasznie się tego wstydzę Odpowiedz Link Zgłoś
yak-ona Re: zal mi tamtych chwil...ktorych nie bylo.... 06.03.02, 19:36 a ja nie zaluje tego co bylo , ale tego czego nie bylo! tego ze w tamtej chwili mojego zycia nie zdecydowalam sie na pewne kroki! a teraz jest juz moze za pozno- chociaz nie wiem- moze powinnam sprobowac...i zalowac ze cos takiego zrobilam : ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: Do Malka IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 19:42 Malek odpisalam na Twoj post powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: Czego z Twojej przeszlosci zalujesz? 08.03.02, 10:31 malek1 napisał(a): > Ja najbardziej to chyba przegapionych szans(roznych, w roznych okresach zycia). Tego co mi dawał los a ja nie brałam. I teraz właśnie tego żałuje. Odpowiedz Link Zgłoś