Dodaj do ulubionych

czy komuś to forum pomogło ?

IP: *.proxy.lucent.com 19.05.04, 10:01
czytam, czytam.... i zastanawiam się czy komuś to forum pomogło ?

są tematy gdzie wypowiada się 400 osób...
ale są też tematy zakładane tak jakby tylko po to by zaistnieć

może mam żal, bo założyłam wątek, gdzie oczekiwałam pomocy, a dyskusja
przekształciła się w słowną potyczkę osób, które tu chyba często bywają, i
była nie na temat

tak jakby najwazniejszym było kto tu jest dowcipniejszy

a po to chyba jest forum humorum
Obserwuj wątek
    • lady.oracle Re: czy komuś to forum pomogło ? 19.05.04, 10:13
      Zobacz np. wątek czy to jest zdrada?
      Myślę, że czasami jeśli ktoś bardzo dobrze opisze problem to może sobie wybrać
      jakąś radę.
    • kwieto Re: czy komuś to forum pomogło ? 19.05.04, 10:18
      > może mam żal, bo założyłam wątek, gdzie oczekiwałam pomocy, a dyskusja
      > przekształciła się w słowną potyczkę osób, które tu chyba często bywają, i
      > była nie na temat

      To sie niestety zdarza (mi rowniez).
      mysle ze troche zalezy od ludzi, a troche od autora. Np. w watku Vox'a nie ma
      takich akcji, a watek ma 200 postow. Tyle ze to Vox prowadzi rozmowe, caly czas
      w niej uczestniczy.
      Oczywiscie, czasem zdarza sie ze superaktywny autor watku tez nad nim nie
      panuje. Ryzyko rozmow z ludzmi, nie da sie nad nimi zapanowac. I chyba dobrze?
      • qw5 Re: czy komuś to forum pomogło ? 19.05.04, 13:45
        Kwieto, to na pewno Ty napisałeś?, jestem ...lekko zdziwiona ale miło (jeśli
        nie napisałeś tego pod przymusem)
        • kwieto Re: czy komuś to forum pomogło ? 19.05.04, 13:51
          Jesli pijesz do mojej niegdysiejszej krytyki proporcji pogaduch i postow w
          temacie to dalej widze ten problem, aczkolwiek pogaduchy na forum spadly od
          pewnego czasu do calkiem rozsadnego poziomu.

          A wmawianie mi (i paru innym osobom) checi wprowadzania tu pruskiego drylu jest
          od poczatku zwyklym nieporozumieniem, co zreszta juz tysiac razy wyjasnialem.
    • Gość: inka_s Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.05.04, 10:18
      Tak, są tu tacy którym "forum" pomogło. Czasem trafi się na forum w zły czas.
    • qw5 Podsumowując 19.05.04, 14:11
      Wszyscy w tym wątku mają rację, nawet Kwieto, chociaż największą mam ja:)

      Myszko, jeśli coś ważnego - to uprzejmie lub mniej uprzejmie powiedz tym
      gadułom do słuchu, ewentualnie ponów wątek, chociaż nie dziwie się, że można
      się rozeźlić, jeśli naprawdę potrzebujemy pomocy, a dowiadujemy się, że ktoś ma
      np walonka na głowie, zjadł właśnie ciasto czekoladowe, albo by the way
      pozdrawia dawno niewidzianego kumpla śląc przy tym buziaki i prosząc żeby
      sprawdził swoją skrzynkę, bo ma tam 5 maili i 3 kartki z załącznikami.
    • Gość: Imagine Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.unl.edu 19.05.04, 17:05
      oczywiscie, ze pomoglo. teraz juz nie mam najmniejszej watpliwosci, ze
      doczekamy sie juz niedlugo nastepnego potopu.
      • puszysta_inaczej Re: czy komuś to forum pomogło ? 19.05.04, 17:09
        szwedzkiego czy tego z arką Noego w tle ?
        a może innego ?
        • Gość: Imagine Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.unl.edu 19.05.04, 17:12
          tlo dorabiaja ochoczy pismakowie jak juz jest po wszystkim. tym razem krol
          wojen, Mars, pokaze swe oblicze ze zblizenia ...
      • Gość: Luty Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.04, 18:50

        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > oczywiscie, ze pomoglo. teraz juz nie mam najmniejszej watpliwosci, ze
        > doczekamy sie juz niedlugo nastepnego

        No i jeszcze ten strach przed potopem, nie masz lekko, nie...
    • Gość: Luty Uderz w stol.... IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.04, 18:27
      No nie myszko!...poczulem sie dotkniety, oskarzac mnie o takie, niekontrolowane
      brykanie po forumie...to nie jest tak...Na poczatek przypominam: jest to Forum
      Psycho, jakby nie bylo, i moja Psyche znajduje tu materialy do przemyslen. No
      np....dlaczego szerokim lukiem omijam watek...eeeeeeeee......nie powiem jaki,
      ale prosze...omijam i juz cos o sobie wiem...Albo...wstaje rano, cos mi tam
      zaswita w glowie...polece na Forum, pochwale sie...-hej, mnie tez cos
      zaswitalo!..a potem dzien caly, juz to lagodny usmiech wypelznie na me oblicze,
      juz to chichot zjadliwy wykrzywi me usta...I dooobrzee miiii...!!!!!
      Musze jednak przyznac, ze jestem perwersyjny...(a jednak!) otoz najbardziej
      lubie przygladac sie...forumowym ludziom...nie -co mowia, ale -jak mowia...
      Zeby nie byc goloslownym, prztocze tutaj pare przykladow mojej przychologicznej
      pracy u podstawy. Zaznaczam, nie sa to etykietki, lecz wartosci wnoszone na
      forumowe pole...uzywam jak zwykle myslowego skrutu.... he he

      kwieto - konsekwencja
      moc_ca - zaangazowanie (z domieszka odrobiny szalenstwa hi hi)
      wich- wich - empatia
      cossa - zrozumienie
      doog - ironia
      Olenka - powiedzmy sarkazm
      kvinna - wybujalosc
      ryb - dystns
      olti - uporzadkowanie
      iwan -doglebnosc
      Gabi - okreslanie
      j_ar - skutecznosc
      melanie - emocjonalnosc
      jmx - systematycznosc
      procesor - odpowiedzialnosc
      frustro - watpliwosci
      caorl - dosadnosc
      vlad - doswiadczanie
      komek - k(c)ynikos vulgaris
      imagine - inteligentia spiritualis (hi hi)

      Wiem, ze sie narazam, ale prosze przyjac powyzsze uwagi, jako moj wklad w
      forumowe zycie i jednoczesnie usprawiedliwienie mojego tutaj pobytu...uff

      PS Nad innymi, tutaj nie wymienionymi, jeszcze pracuje...cierpliwosci.
      • Gość: Luty Re: Uderz w stol.... IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.04, 18:31
        Zapomnial bym o Azie,

        Az - praworzadnosc
        • r.richelieu Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 00:36
          > Zapomnial bym o Azie,
          >
          > Az - praworzadnosc



          dżizus krajst, leworządność, gwałtu rety, wypisuję się z takiego państwa
          • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 00:48
            > gwałtu rety

            Czego?

            > wypisuję się z takiego państwa

            A o jakim państwie mówisz?
            Praworządnym, leworządnym, czy może jedynie rządnym?
            • r.richelieu Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 00:52
              az
              to Ty tu byłeś przez cały czas?

              mój stosunek do państwa jest raczej negatywny, bo straszna jest sytuacja, gdy
              to ja jestem na pozycji poddanego. Gdybym była państwem, a jeszcze lepiej
              jaśnie wielmożnym państwem, wtedy co innego
              bo punkt widzenia zależy od punktu stania w kolejce po zasiłek
              • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 00:59
                > az
                > to Ty tu byłeś przez cały czas?

                M.in. Twoje słowa i czyny tworzą świat, w którym żyję. Więc śledzę Twe ruchy
                nieustannie.

                > mój stosunek do państwa jest raczej negatywny, bo straszna jest sytuacja, gdy
                > to ja jestem na pozycji poddanego. Gdybym była państwem, a jeszcze lepiej
                > jaśnie wielmożnym państwem, wtedy co innego
                > bo punkt widzenia zależy od punktu stania w kolejce po zasiłek

                Proponuję byś wniosła swój wkład w budowę państwa, które Ci się marzy. Nie musi
                to być rewolucja. Może wystarczy zmienić jedynie punkt?
                • r.richelieu Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 01:04
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > > az
                  > > to Ty tu byłeś przez cały czas?
                  >
                  > M.in. Twoje słowa i czyny tworzą świat, w którym żyję. Więc śledzę Twe ruchy
                  > nieustannie.
                  >


                  nie ust annie? Jeśli nie jej to może mi?



                  > > mój stosunek do państwa jest raczej negatywny, bo straszna jest sytuacja,
                  > gdy
                  > > to ja jestem na pozycji poddanego. Gdybym była państwem, a jeszcze lepiej
                  > > jaśnie wielmożnym państwem, wtedy co innego
                  > > bo punkt widzenia zależy od punktu stania w kolejce po zasiłek
                  >
                  > Proponuję byś wniosła swój wkład w budowę państwa, które Ci się marzy. Nie
                  musi
                  >
                  > to być rewolucja. Może wystarczy zmienić jedynie punkt?


                  to nie tak łatwo zmienić punkt zaczepny, gdy jest on zbyt zaczepny
                  • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 01:08
                    > nie ust annie? Jeśli nie jej to może mi?

                    Ci to (jak pisałaś uprzednio) gwałtu zdaje się trza...

                    > to nie tak łatwo zmienić punkt zaczepny, gdy jest on zbyt zaczepny

                    Tak, pamiętam.
                    To chyba bajka o rzepie (nie tej chrupiącej).
                    Grunt to znaleźć wymówkę. To ON(I).
                    • r.richelieu Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 01:15
                      Gość portalu: az napisał(a):


                      >
                      > Ci to (jak pisałaś uprzednio) gwałtu zdaje się trza...


                      ok, gwałtu, ale tylko rety, z Retami zaś cienko, hm, a z Rhettami za mdło.
                      Teraz zaś, no tak, nstępna nadzieja pogrzebana


                      >
                      > > to nie tak łatwo zmienić punkt zaczepny, gdy jest on zbyt zaczepny
                      >
                      > Tak, pamiętam.
                      > To chyba bajka o rzepie (nie tej chrupiącej).
                      > Grunt to znaleźć wymówkę. To ON(I).


                      tak, właśnie, grunt. Gdy grunt jest zbyt przyziemny, a jednocześnie zaczepny,
                      to nie lada koparki trzeba by przeflancować
                      • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 01:22
                        > ok, gwałtu, ale tylko rety, z Retami zaś cienko, hm, a z Rhettami za mdło.
                        > Teraz zaś, no tak, nstępna nadzieja pogrzebana

                        Jeśli z Rhettem mdło, to nie mam dla Ciebie porady.

                        > tak, właśnie, grunt. Gdy grunt jest zbyt przyziemny, a jednocześnie zaczepny,
                        > to nie lada koparki trzeba by przeflancować

                        Przyziemny i zaczepny...? Nie flancuj błota.
                        Się przenicuj, się...
                        • r.richelieu Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 01:26
                          Gość portalu: az napisał(a):
                          >
                          > Jeśli z Rhettem mdło, to nie mam dla Ciebie porady.


                          więc uważasz, że z Rhetem nie jest mdło? skąd wiesz?
                          hihi


                          > Przyziemny i zaczepny...? Nie flancuj błota.
                          > Się przenicuj, się...

                          zaczepny, bo gdy się mocno stoi na ziemi, to skutecznie odciąga od latawicowania

                          mam sobie nita sprawić nowego? nie mam nitownicy ani pary w rękach


                          --
                          • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 01:31
                            > więc uważasz, że z Rhetem nie jest mdło? skąd wiesz?
                            > hihi

                            Nie hihi, ino pokazywali w kino.
                            Byś widziała, byś nie gadała. Ale tak to jest jak się idzie do kina, a nie na
                            film.

                            > zaczepny, bo gdy się mocno stoi na ziemi, to skutecznie odciąga od
                            latawicowani
                            > a

                            Pobłogosław Panie taką przyziemność.

                            > mam sobie nita sprawić nowego? nie mam nitownicy ani pary w rękach

                            Serdecznie życzę Ci pary.
                            • r.richelieu Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 01:51
                              Gość portalu: az napisał(a):


                              > Nie hihi, ino pokazywali w kino.
                              > Byś widziała, byś nie gadała. Ale tak to jest jak się idzie do kina, a nie na
                              > film.
                              >


                              Ty tu nie odwracaj Rhetta ogonem, na filmie właśnie pokazywali, że jest mdły.
                              Do tego stopnia jest mdły, że niedobrze się robi tak do trzeciego miesiąca po
                              obejrzeniu



                              > > zaczepny, bo gdy się mocno stoi na ziemi, to skutecznie odciąga od
                              > latawicowani
                              > > a
                              >
                              > Pobłogosław Panie taką przyziemność.


                              latawicowanie błogosławić? są święcenia samochodów, mogą być i latawców, racja


                              >
                              > > mam sobie nita sprawić nowego? nie mam nitownicy ani pary w rękach
                              >
                              > Serdecznie życzę Ci pary.


                              jak tak życzysz to się jednak na te użyczenie pary zdecyduje.



                              • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 02:03
                                > Ty tu nie odwracaj Rhetta ogonem, na filmie właśnie pokazywali, że jest mdły.

                                Musi spaliśmy w różnych momentach.

                                > latawicowanie błogosławić?

                                Nie. Odciąganie od.

                                > jak tak życzysz to się jednak na te użyczenie pary zdecyduje.

                                Dzięki w imieniu darczyńcy.

                                Time is over.
                                Dobrej nocy Kasiu :)
                                • r.richelieu Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 02:07
                                  Gość portalu: az napisał(a):
                                  > Time is over.
                                  > Dobrej nocy Kasiu :)


                                  Dobrej nocy Wiesiu ;)
                                  • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 02:18
                                    > Dobrej nocy Wiesiu ;)

                                    Przekażę. Jak spotkam.
                                    • r.richelieu Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 02:38
                                      spójrz w lustro albo się pomódl to spotkasz

                                      • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 02:53
                                        > spójrz w lustro albo się pomódl to spotkasz

                                        Lustro nie zadziałało.
                                        Szukam modlitewnika. Który to psalm?

                                        Idź spać pierunie!
                                        ;-)
        • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 00:46
          > Az - praworzadnosc

          Absolut zapłać.
          • jmx Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 01:20
            Gość portalu: az napisał(a):

            > Absolut zapłać.

            "Kupując polskie produkty dajesz pracę".
            ..a RR pisała o staniu po zasiłek...
            ;-)
            • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 02:37
              > "Kupując polskie produkty dajesz pracę".
              > ..a RR pisała o staniu po zasiłek...
              > ;-)

              ...a ja tego nie rozumiem.
              Pewnie przez tę późną porę... :/
              ;)
              • jmx Re: Uderz w stol.... 21.05.04, 02:53

                No właśnie, dlaczego się żegna o 2:03 a potem pisze o 2:37? ;-)

                Zamiast Absolutu Chopin. Teraz jaśniej? ;-)
                • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 21.05.04, 02:56
                  > No właśnie, dlaczego się żegna o 2:03 a potem pisze o 2:37? ;-)

                  Panie przodem...

                  > Zamiast Absolutu Chopin. Teraz jaśniej? ;-)

                  Chopina znam. Co ma do niego Absolut nie wiem, acz podejrzewam małe co nieco.
                  Nie kumatym w te klocki.
                  • jmx Re: Uderz w stol.... 22.05.04, 02:57

                    Chopin to produkt polski.
                    No, powinno zakumać ;-)))
                    • Gość: az Re: Uderz w stol.... IP: *.magtel.net.pl 22.05.04, 12:34
                      A Twój Absolut jest zagraniczny?

                      Bo mój nie ma wyróżnika geopolitycznego.
                      • jmx Re: Uderz w stol.... 22.05.04, 23:58

                        hihihi ;-)

                        msg.sk/msg/introscreen/absolut.gif
      • kwieto Re: Uderz w stol.... 19.05.04, 21:05
        > kwieto - konsekwencja

        Musze popracowac nad wizerunkiem...
        • Gość: Luty Re: Uderz w stol.... IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.04, 22:24
          Twoj wizerunek jest juz dopracowany w szczegolach...
    • tessa13 Re: czy komuś to forum pomogło ? 19.05.04, 19:08
      Hallo,

      > może mam żal, bo założyłam wątek, gdzie oczekiwałam pomocy, a dyskusja
      > przekształciła się w słowną potyczkę osób, które tu chyba często bywają, i
      > była nie na temat

      Nie wiem, o który wątek Ci chodzi, ale ja moderuję także inne fora
      psychologiczne i wiem, że TAKIE wypowiedzi mają dwa znaczenia:

      1. Nie dostałam odpowiedzi, której oczekiwałam (teraz jestem obrażona!).
      2. Nikt nie bierze mnie na poważnie (najprawdopodobniejszym powodem jest po
      prostu styl pytania: bez faktów, bez informacji jak np. wiek albo jak długo
      jest się małżeństwem)

      Mam jeszcze jeden punkt krytyki: nie zapomnij o tym, że tu nikt nie jest
      zobowiązany służyć Ci za darmo dobrą radą. Jeśli masz problemy, możesz zwrócić
      się do psychologa albo profesjonalnego doradcy - nikt nie zmusza Cię do pytania
      w forum. Jeżeli już pytasz w forum, to musisz liczyć się z tym, że ludzie mają
      inne zdanie niż Ty...

      Pozdrawiam

      Tessa
      • anula36 Re: czy komuś to forum pomogło ? 19.05.04, 22:56
        Tak, mam inne zdanie i nie zawaham sie go uzyc:)
      • Gość: myszka Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 23:04
        Nie wiem, o który wątek Ci chodzi, ale ja moderuję także inne fora
        > psychologiczne i wiem, że TAKIE wypowiedzi mają dwa znaczenia:
        >
        > 1. Nie dostałam odpowiedzi, której oczekiwałam (teraz jestem obrażona!).
        > 2. Nikt nie bierze mnie na poważnie (najprawdopodobniejszym powodem jest po
        > prostu styl pytania: bez faktów, bez informacji jak np. wiek albo jak długo
        > jest się małżeństwem)


        Taka wypowiedź jak Twoja oznacza: ja wszystko wiem najlepiej bo moderuję
        również inne fora psychologiczne. Trochę więcej pokory, proszę.

        Nie obraziłam się, a ci od których dostałam zwrotną odpowiedź potraktowali mnie
        bardzo poważnie....

        Myślę że najlepiej podsumowała to QW5 w niniejszym wątku lub Luty w wątku:
        Komunikacja bez komunikacji.

        Nic dodać nic ująć...


        > Mam jeszcze jeden punkt krytyki: nie zapomnij o tym, że tu nikt nie jest
        > zobowiązany służyć Ci za darmo dobrą radą. Jeśli masz problemy, możesz
        zwrócić
        > się do psychologa albo profesjonalnego doradcy - nikt nie zmusza Cię do
        pytania
        >
        > w forum. Jeżeli już pytasz w forum, to musisz liczyć się z tym, że ludzie
        mają
        > inne zdanie niż Ty...

        i na szczęście inne zdanie niż Ty....

        mam nadzieję że nie jesteś psychologiem ani psychoterapeutą.........

        zmieniłam zdanie: wszystkim którzy robili dygresje w bok od głównego wątku i
        sobie dowcipkowali - dziękuję.... okazuje się , że mogło być jeszcze gorzej :)

        Pozdrawiam, szara myszka



        • tati123 [...] 19.05.04, 23:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Luty Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.04, 23:19
          Myszko nie nadaje sie do udzielania rad, wiesz, nie osmielil bym sie nawet, ale
          sa tu ludzie - odpowiedzialni, zaangazowani itd, dalem Ci liste...to jedno
          slowo, ktore postawilem przy nicku, nie okresla oczywiscie calego czlowieka,
          tylko sposob i stopien bycia na tym Forum wg mojego tylko spostrzegania. Ja
          tutaj gram role klasowego glupka, ale gram tak sam dla siebie...pozdrawiam
          • Gość: Lea Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.54.190.53.tisdip.tiscali.de 20.05.04, 00:46
            ...ojjj tak napewno, szczegolnie tym z kolka wzajemnej adoracji...
          • Gość: Lea Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.54.190.53.tisdip.tiscali.de 20.05.04, 00:50
            biedne szaraczki musza poczekac, az dostapia laski, a jesli beda zauwazone to
            czesto celem pouczenia w kwestii , bo taka tez ich tutaj rola !??
    • jmx Re: czy komuś to forum pomogło ? 21.05.04, 00:15
      Gość portalu: myszka napisał(a):

      > czytam, czytam.... i zastanawiam się czy komuś to forum pomogło ?

      A, to zależy. Przede wszystkim od tego czego się tu szuka(ło).

      Nie mam pojęcia o jaki wątek chodzi i co to za problem, ale skoro tu zostałaś i
      piszesz nadal to chyba nie było aż tak źle? ;-)
    • r.richelieu Re: czy komuś to forum pomogło ? 21.05.04, 00:39
      mi pomaga nieustannie. Widzisz, w realu jestem małą kulawą bezzębną ślepą
      głuchą, w dodatku głupią ja dwa lewe buty babcią klozetową. Przynajmniej tutaj
      mogę sobie pożyć jako prof. Blondi Długonogowska
      • Gość: bazylia Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 22.05.04, 14:54
        r.richelieu napisała:

        > mi pomaga nieustannie. Widzisz, w realu jestem małą kulawą bezzębną ślepą
        > głuchą, w dodatku głupią ja dwa lewe buty babcią klozetową.

        ...przepraszam, czy to mnialoby byc czyms peioratywnym????
        Odpowiedz prosze, bo w kontekscie blondi Costam.. zastanowilo mnie to..

        • Gość: Richelieu* Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: 217.98.107.* 22.05.04, 20:56
          co w kontekście prof. blondi długonogowskiej? Bo ona jest cacy, a krzywa babcia
          klozetowa jest be
    • Gość: jożyk Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.tomaszow.mm.pl 22.05.04, 10:21
      Też mam takie zdanie jak Ty Myszko.Na tym forum najważniejsze są potyczki
      słowne,kto napisze więcej mądrych albo dowcipniejszych zdań,a sens poruszanego
      problemu jest spychany na dalszy plan.Niektóre osoby na tym forum piszą chyba
      tylko po to,żeby zaimponować innym.
      • komandos57 Re: czy komuś to forum pomogło ? 22.05.04, 12:25
        Gość portalu: jożyk napisał(a):

        > Też mam takie zdanie jak Ty Myszko.Na tym forum najważniejsze są potyczki
        > słowne,kto napisze więcej mądrych albo dowcipniejszych zdań,a sens poruszanego
        > problemu jest spychany na dalszy plan.Niektóre osoby na tym forum piszą chyba
        > tylko po to,żeby zaimponować innym.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        imponujesz mi.ile relaniow zzarles?
        • anula36 Re: czy komuś to forum pomogło ? 22.05.04, 12:42
          po relanium to nie ma tu co zagladac, nie zrobi sie wlasciwego wrazenia z
          przytepionym umyslem:)
        • Gość: jożyk Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.tomaszow.mm.pl 22.05.04, 15:09
          Hę?Czy ja się przesłyszłem?
      • jmx Re: czy komuś to forum pomogło ? 22.05.04, 23:48
        Gość portalu: jożyk napisał(a):

        > Na tym forum najważniejsze są potyczki słowne,kto napisze więcej mądrych albo
        dowcipniejszych zdań,

        Dla kogo?

        > Niektóre osoby na tym forum piszą chyba tylko po to,żeby zaimponować innym.

        Komu?
        • Gość: jożyk Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.tomaszow.mm.pl 23.05.04, 00:01
          spadaj.
        • Gość: jożyk Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.tomaszow.mm.pl 23.05.04, 00:04
          Bądź sobą i nie kreuj się na diwę intelektu.Cześć.
          • jmx Re: czy komuś to forum pomogło ? 23.05.04, 00:18

            Dziękuje i nawzajem. Dałeś bardzo ładny przykład "poważnego potraktowania
            problemu i pytania".
        • Gość: jożyk Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.tomaszow.mm.pl 23.05.04, 09:55
          Sorry.Co ta wódka z człowiekiem wyprawia?Ale nadal uważam,że Twoje pytania to
          sztuka dla sztuki.Ludzie potrzebują uznania i między innymi szukają go na
          forum.To oczywiste.dasz się przeprosić.
          • Gość: Jożyk Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.tomaszow.mm.pl 23.05.04, 09:57
            Dasz się przeprosić?
          • Gość: az Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.magtel.net.pl 23.05.04, 11:25
            > Sorry.Co ta wódka z człowiekiem wyprawia?

            To jednostkowy przypadek, czy jakaś stała proteza w postaci wódki?

            > Ale nadal uważam,że Twoje pytania to
            > sztuka dla sztuki.

            Które pytania masz na myśli?
            Jeśli "dla kogo" i "komu" to chętnie posłucham na nie Twojej odpowiedzi.
            Przy okazji. Po mojemu to post z Twoim zdaniem o forum i jego uczestnikach to
            dopiero jest sztuka dla sztuki. Takie ple ple ple. Że nie wszytko na tym forum
            jest idealne.

            > Ludzie potrzebują uznania i między innymi szukają go na
            > forum.

            Czy to ma być wzajemne uznawanie, czy też może jedni mają otrzymywać, a inni go
            udzielać? Kto?
            Myślę, że nade wszystko ludzie oczekują szczerych wypowiedzi innych osób. A
            przynajmniej takie powinni otrzymywać. Dobrze by było, gdyby można było
            zamieścić w takich wypowiedziach słowa uznania. Ale nie na siłę.
            • tati123 Re: czy komuś to forum pomogło ? 23.05.04, 11:53
              Gość portalu: az napisał(a):

              > Myślę, że nade wszystko ludzie oczekują szczerych wypowiedzi innych osób. A
              > przynajmniej takie powinni otrzymywać. Dobrze by było, gdyby można było
              > zamieścić w takich wypowiedziach słowa uznania. Ale nie na siłę.

              Ja też oczekuję szczerej, konkretnej, rzetelnej odpowiedzi na pytanie:
              Gdzie jest żółty, jesienny liść, który opadł z choja ulcusowi_duodeni i zaginął
              na tym forum, no gdzie?
              Prawdopodobnie podpieprzyła go jakaś laska, a ty az ciągasz się za laskami nie
              tylko po tym forum.... może widziałeś.... Uważają cię tutaj za praworządnego
              bździarza, kto wie, może któraś pozwoli ci zajrzeć pod spódnicę gdzie ukryła
              żółtego, jesiennego liścia opadniętego z choja ulcusa. Najlepiej zagląda się
              pod spódnicę w wątkach egzystencjalnych, o śmierci, przyszłym życiu, kiedy to
              kwinna lub inna.... he he... wpadnie żeby poruszać dupcią i cyckami, wtedy jej
              cyk.... pod spódnicę....
              Sprawa liścia jest tak poważna, że żadnemu z was nawet się nie śniło, to
              kuriozum które nie zdarzyło się chyba na żadnym forum na świecie. Kuriozum
              psychologiczne, pokazujące bezgraniczne dno jakie reprezentujecie z waszymi
              moderatorami na czele. No cóż, ktoś bździarzy bronić musi aby przypadkiem
              bździarstwo nie zaginęło.
              A ty jożyk tylko jak się napijesz masz coś z faceta? Nie pękaj, bździągwy ci
              wszystko wybaczą, zdradę i kłamstwo i łzy.... bździągwy tak pięknie
              tłumaczą.... bo bździągwa, mój jożyk, to także ty......
              Komandos, gdzieś jest?

              • Gość: az Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.magtel.net.pl 23.05.04, 12:04
                Na pytanie o liść już Ci kiedyś odpowiedziałem. Powtórzę: nie wiem. I choć
                pewnie ta odpowiedź Cię nie zadowoli, to mam nadzieję, że uznasz ją za szczerą,
                konkretną i rzetelną. Życzę Ci tati123 owocnych poszukiwań i spokoju ducha po
                odnalezieniu zguby.

                Twoje zdanie o moim ciąganiu się wywołuje moje zdziwienie. Ale czego to ludzie
                nie widzą? Widź se swoje. Także to forum.
              • Gość: jożyk Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.tomaszow.mm.pl 23.05.04, 12:11
                Niezła z Ciebie laska.Prosta i inteligentna.To lubię.Pzdr.
                • Gość: jożyk Re: czy komuś to forum pomogło ? IP: *.tomaszow.mm.pl 23.05.04, 12:12
                  Oczywiście tati 123.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka