coconut.s 02.09.11, 21:28 jak ja rozumiecie? uprawiacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
uleczka_k Re: wielkodusznosc 02.09.11, 22:40 Dla mnie łączy się z dyskrecją. Zatem nawet jeśli się uprawia, nie przyznaje się do niej. Zresztą, wielkoduszny człowiek pewnie nawet nie zastanawia się ani nie szuka etykiety dla swojego zachowania. A tak, wracając do tematu, dla mnie, wielkoduszność to wyrozumiałość wypływająca z życzliwości dla drugiej osoby. Niezależnie od stopnia zażyłości czy też stopnia świństwa, które, wielkodusznie, pomijamy, nie ogłaszając światu, że trafiliśmy na świntucha. Odpowiedz Link Zgłoś
nfrv Re: wielkodusznosc 03.09.11, 05:25 a masz jej granice? nie odpowiadam sama teraz, nie chce cie indukowac.)) Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka_k Re: wielkodusznosc 03.09.11, 10:55 Granice zapewne tak, zależy chyba od stopnia zranienia i od częstotliwości świństw produkowanych przez tego samego osobnika. Nie okazałabym wielkoduszności, np w konfrontacji z kierowcą, który po pijanemu spowodowałby wypadek, w którym bym w jakiś sposób ucierpiała. Znając siebie samą, pewnie okazałabym wielkoduszność w sytuacji, w której doświadczyłabym przykrości tylko ja sama. Gdyby w grę weszło dobro kogoś z moich bliskich wielkoduszność w tym rozumieniu poszłaby sobie gdzie pieprz rośnie. Ale przecież, wielkoduszność to nie tylko reakcja na przykrość zadaną przez kogoś. To też może być bezinteresowna i trafiona pomoc, o którą człowiek w potrzebie nie musi nas prosić. Ja rozumiem wielkoduszność tak: to reakcja adekwatna do skali zjawiska i w akuratnym czasie. Jeśli potrzeba komuś pomocy - to ją niesiesz, bez względu na to czy proszą Cię o to czy też nie. W sytuacji gdy ktoś zada Ci ból wybaczasz, lub też po prostu nie robisz afery (upraszczając nieco). Odpowiedz Link Zgłoś
out23 Re: wielkodusznosc 03.09.11, 10:14 uleczka_k napisała: > Dla mnie łączy się z dyskrecją. Zatem nawet jeśli się uprawia, nie przyznaje si > ę do niej. Zresztą, wielkoduszny człowiek pewnie nawet nie zastanawia się ani n > ie szuka etykiety dla swojego zachowania. Wydaje sie, ze wielkoduszność jest młodsza siostra naiwności. Jeśli ktos się nie zastanawia, to ryzykowne > A tak, wracając do tematu, dla mnie, wielkoduszność to wyrozumiałość wypływając > a z życzliwości dla drugiej osoby. Niezależnie od stopnia zażyłości czy też sto > pnia świństwa, które, wielkodusznie, pomijamy, nie ogłaszając światu, że trafil > iśmy na świntucha. Definicja jest świetna. natomiast widze konsekwencje. > Niezależnie od stopnia zażyłości czy też stopnia świństwa, które, wielkodusznie, pomijamy, >nie ogłaszając światu, że trafiliśmy na świntucha. Mamy nastepujące płaszczyzny konsekwencji wielkodusznoci.. - nieuświadomiony świntuch buszuje po okolicy bezkarnie - nieuswiadomiona okolica ponosi konsekwencje - byc moze poczucie że jestesmy ponad daje nam poczucie bycia lepszym ? - a ryzyko ujawnienia łaczy sie z dyskomfortem A jesli ktos pozycza po parę zlotych w tygodniu i nie oddaje a potem pozycza po 30 zł w okolicy też nie oddaje a potem idzie do sklepu gdzie pracuje Twój brat... i mówi pozycz trochę kasy , bo widze że się rozwijasz:) .... A moze hodujemy żmije na własnym ciele ? Dyskretnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka_k Do out23 03.09.11, 10:48 Świntuch, który zachował się wobec Ciebie świntuchowato, niekoniecznie zrobi to wobec innych. Jak sądzę, świństwo - to ze swej natury czyn przykry dla bliźniego, jednak kaliber tego czynu nie jest przygniatający (poza osobą, wobec której był skierowany). Nie jest to morderstwo, porwanie dzieci, wrogie przejęcie majątku, wyłudzenie, itp. Jest to, na przykład, plotkowanie czy też inne drobniejsze zaznaczam - świństewka (takie jak uwiedzenie córki, w poście; wiesz, zadania tanich drani.) Czasem świństwa wynikają ze zwykłej głupoty. Wielkoduszność zatem objawia się przede wszystkim wtedy, gdy pozwala reagować adekwatnie do skali zjawiska. Wyobraź sobie nastoletnią siostrzenicę, która podwędzi Ci jakiś porządny kosmetyk. Zamiast zdetonować bombę termojądrową w rodzinie i okrzyknąć ją pospolitym złodziejem, porozmawiasz z nią (jeśli wolisz: ostro) w cztery oczy. I zachowasz to dla siebie. Idąc zaś tropem Twojego podsumowania moich wywodów, okradziony człowiek jeszcze pogłaskałby złodziejaszka po główce i zapytał czy może nie zechciałby sobie ukraść czegoś jeszcze? Wielkoduszność nie ma na celu wyrządzenia krzywdy, ona zamyka się w relacji tych kilku osób, które wiąże dla jakiejś konkretnej sprawy. A już zupełnie nie rozumiem, dlaczego pomieszałeś dwie sprawy, out23. Wytykasz mi, że mylę wielkoduszność z naiwnością, ponieważ, jak powiedziałam, wielkoduszny człowiek unika nadawania swojemu zachowaniu wielkich słów. A następnie dalej wyciągasz wniosek, że ten wielkoduszny człowiek wbija się w dumę, z powodu rozsmakowania się w swoich dobrych uczynkach. Nie wiem na jakiej podstawie te wnioski? Powtórzę zatem, że wyraźnie napisałam, że wielkoduszny człowiek unika pławienia się aurze swojej własnej wielkości. Wyobraź sobie, powyższy przykład z nastolatką. Znów, wg Twojego podsumowania, wielkoduszny powinien obwieścić światu, że jest taki wielkoduszny, streszczając całe zajście. Odpowiedz Link Zgłoś
out23 Re: uleczko:) 03.09.11, 11:13 uleczka_k napisała: > Świntuch, który zachował się wobec Ciebie świntuchowato, niekoniecznie zrobi to > wobec innych. Nie mowmy o jednorazowych śwituchach, mam obawy przed śwituchami wychodowanymi na bazie toleracji, wybaczania i wielkodusznosci.. >Jak sądzę, świństwo - to ze swej natury czyn przykry dla bliźnie > go, jednak kaliber tego czynu nie jest przygniatający (poza osobą, wobec której > był skierowany). Nie jest to morderstwo, porwanie dzieci, wrogie przejęcie maj > ątku, wyłudzenie, itp. Jest to, na przykład, plotkowanie czy też inne drobniejs > ze zaznaczam - świństewka (takie jak uwiedzenie córki, w poście; wiesz, zadania > tanich drani.) > Czasem świństwa wynikają ze zwykłej głupoty. Wielkoduszność zatem objawia się p > rzede wszystkim wtedy, gdy pozwala reagować adekwatnie do skali zjawiska. Wyobr > aź sobie nastoletnią siostrzenicę, która podwędzi Ci jakiś porządny kosmetyk. Z > amiast zdetonować bombę termojądrową w rodzinie i okrzyknąć ją pospolitym złodz > iejem, porozmawiasz z nią (jeśli wolisz: ostro) w cztery oczy. I zachowasz to d > la siebie. > Idąc zaś tropem Twojego podsumowania moich wywodów, okradziony człowiek jeszcze > pogłaskałby złodziejaszka po główce i zapytał czy może nie zechciałby sobie uk > raść czegoś jeszcze? Nie taka interpretacja.. To zmierzało do wykazania czym sie może kończyć wielkodusznosc w swojej wielkodusznosci otóz wielkodusznosc w swojej wielkoduszności moze prowadzic do wielkiej duszności:) :) Niejako mój przyklad byl obawą przed niedookreslonym granicami wielkoduszności, ktore w konsekwencji obracaja się przeciwko Mam obawy, ze byc moze byłem dalekim obserwatorem czyjejs wielkodusznosci, która była raczej poza moim zasiegiem. >Wielkoduszność nie ma na celu wyrządzenia krzywdy, Ale moze ja przypadkowo wyrządzić.. >ona zamyka się w relacji tych kilku osób, które wiąże dla jakiejś konkretnej sprawy. > A już zupełnie nie rozumiem, dlaczego pomieszałeś dwie sprawy, out23. Wytykasz > mi, że mylę wielkoduszność z naiwnością, ponieważ, jak powiedziałam, wielkodusz > ny człowiek unika nadawania swojemu zachowaniu wielkich słów. A następnie dalej > wyciągasz wniosek, że ten wielkoduszny człowiek wbija się w dumę, z powodu roz > smakowania się w swoich dobrych uczynkach. Nie wiem na jakiej podstawie te wnio > ski? Powtórzę zatem, że wyraźnie napisałam, że wielkoduszny człowiek unika pław > ienia się aurze swojej własnej wielkości. Wyobraź sobie, powyższy przykład z na > stolatką. Znów, wg Twojego podsumowania, wielkoduszny powinien obwieścić światu > , że jest taki wielkoduszny, streszczając całe zajście. ja tu tylko rysuje pewne ekstrema wynikajace z mozliwosci interpretacji Twojego postu W tle jest tytuł postu tak ??? Wielkoduszność jak ja rozumiecie? uprawiacie? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: wielkodusznosc 07.09.11, 12:41 coconut.s napisała: > jak ja rozumiecie? uprawiacie? Zwyczajnie.Na ogol, jak ide do sauny to sie nastawiam na wielka duchote, natomiast w zimie, na zewnatrz, czuc bedzie malodusznosc. Odpowiedz Link Zgłoś