bartosz.sz
28.04.09, 07:42
Kupilem sobie wczoraj! Obawialem sie, czy Bob bedzie w stanie
utrzymac znakomita forme, ktora trwa od 1997 (!!!!) - "Time out of
mind", "Love and Theft", "Modern Times", pol roku temu genialny
album z rarytasami z lat 89-2006... I co? Wczoraj caly wieczor
zdrapywalem szczeke z podlogi. "Together..." po 5 przesluchaniach
wydaje mi sie najlepszym albumem od "Blood on the tracks". Pod
wzgledem muzycznym na razie... w teksty jeszcze sie nie wschluchalem
odpowiednio mocno, aby dokonac oceny, bo same kompozycje tak bardzo
zachwycaja. Piekne aranzacje (akordeon...), bardzo dobra forma
wokalna (tak!), rasowe, amerykanskie brzmienie instrumentow i
perzede wszystkim nadzwyczajny luz.. Nikt tu nie spina posladkow,
wszystko plynie, kazdy dzwiek piesci ucho.... Ludzie, kupujta!!