rownowaga w zwiazku

22.09.11, 07:26
zastanawiam sie wlasnie, od czego to zalezy?
czy ktoras strona przewaza?
co sie dzieje w zwiazkach, w ktorych jedna bardziej jest wazna/ rzadzi w roznym stopniu zyciem/ funkcjowanaiem drugiej?
i dlaczego tak jest?

sama sie zastanawiam jak jest w moim. zbieram waze. i rozwazam.*)
dosc niedlugo trwa, wiec nie wiem na ile to bedzie faktyczna ocena.
w sumie to chyba nawet nie bardzo wiem o jakie podstawy ja oprzec?
niby, kto ile razy co w domu robi?
kto jak reaguje na potrzeby drugiej strony?
kto na co ile czasu poswieca?
    • cynta Re: rownowaga w zwiazku 22.09.11, 14:04
      patrz na siebie, nie na drugiego, co Ty robisz, ile i przede wszystkim DLACZEGO, jakie intencje Toba poruszaja. Jesli bedziesz myslala ze cos jest niesprawiedliwe, jakis podzial obowiazkow, to tak bedzie i tak bedziesz sie czula a jezeli nie bedziesz tak myslala to tak nie bedzie... to takie proste.. :)
      • nfrv Re: rownowaga w zwiazku 22.09.11, 18:30
        cynta. wyglada na to, ze opracowalas patent na odwrocenie emancypacji .))
        • cynta Re: rownowaga w zwiazku 22.09.11, 20:16
          nfrv napisała:

          > cynta. wyglada na to, ze opracowalas patent na odwrocenie emancypacji .))

          myslisz? nieeeee... raczej usprawiedliwiam siebie kiedy facet robi wszystko w domu, twierdzac ze tak lubi i tak chcial....
    • panna.m.igotka Re: rownowaga w zwiazku 22.09.11, 15:42
      A może jej wcale nie ma. A jej pojawienie się to efekt złudzenia. Mam na myśli ową równowagę w związku oczywiście. Bo skoro w przyrodzie stan równowagi jest stanem idealnym, pojawiająca się w warunkach hipotetycznych, to czemuż to w związku miała by istnieć. Doświadczenie własnych relacji w związku każe mi patrzeć na związek jako układ w którym nieświadomie każda ze stron zaburza ową równowagę. Zarówno w jedną jak i w drugą stronę. Z początku nam to nie przeszkadza wręcz sprawia przyjemność. Niby zaślepia nas zauroczenie innością partnera, może fascynacja. Ale kiedy to wszystko po latach przygasa, otwierają się nasze oczy na partnera i zaczynamy myśleć, czy aby w naszym związku równowaga nie została zachwiana? Dlaczego? I przez kogo? Czy aby nie moim kosztem?
      Dlaczego tak jest? Nie wiem
    • paco_lopez Re: rownowaga w zwiazku 22.09.11, 17:13
      ja się tym nie zajmuję. jest jakiś front robót do zrobienia i trzeba się tym dzielić. założyć słuchawki na uszy i zmywać, albo włączyć sobie film i prasować i nie urzadzac zrędzenia o tym jak to ten związek zawdzięcza mnie od cholery a ten drugi to tylko jedzie po mnie. w takie klimaty najczęście wchodza ofiary zyciowe, które lubia taki układ tylko o tym nie wiedzą.
      • nfrv Re: rownowaga w zwiazku 22.09.11, 18:34
        no nie sprowadzaj sprawy do prania i zamiatania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja