Dodaj do ulubionych

jak długo można czekać?

IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.03.02, 17:24
mam dobrego znajomego, zawsze doskonale się rozumieliśmy, ostatnio byłam z nim
na imprezie, znowu rozmowy, wkroczyło trochę chemii i zaczęliśmy się całować,
później znowu rozmowy itd. ,zasnęliśmy( żadnego seksu i rozbieranek). rano się
rozstaliśmy i już trzeci dzień czekam jak głupia.nie dzwoni.a miało być tak
pięknie...
więc po co te rozmowy, zwierzenia, przytulanie i patrzenie w oczy.
przecież to nie wyglądało jak jakaś tam przygoda imprezowa.
i tak się traci dobrych kolegów...
przecież nie oczekuję od razu jakiś deklaracji od niego, ale mógłby zadzwonić!!!
Obserwuj wątek
    • e1441 Re: jak długo można czekać? 05.03.02, 17:55
      Jezeli to naprawde Twoj dobry przyjaciel/znajomy to sama do niego zadzwon. Moze
      on tez ma dylematy takie jak Ty.
      Sama bylam w podobnej sytacji a nawet gorszej..;-)) i ciagle jestesmy super
      przyjaciolmi.
      e
      • Gość: diana Re: jak długo można czekać? IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.03.02, 18:04
        Tak myślisz? Czy dać mu jeszcze trochę czasu? Może się powypytywać tu i ówdzie
        (jest przyjacielem dobrego kumpla mojego brata)? Jednocześnie jest to dla mnie
        zbyt intymne i ważne żeby o tym tak mówić z kimś wprost(wolę anonimowość forum).
        Mam zadzwoić i :
        a) udawać głupią i pytać co słychać
        b) ochrzanić prosto z mostu
        c) wysłać sms z pytaniem o co mu chodzi?
        Wiem że jest nieśmiały ale ja też mam zahamowania, boję się odtrącenia.
        • zlakobieta Re: jak długo można czekać? 05.03.02, 19:04
          Ja bym ochrzanila prosto z mostu :)))
          Obojetnie czy za pomoca rozmowy czy SMSa.
          Po prostu daj mu szanse obrocic to troszke w zart. On na pewno tez sie
          zastanawia jak ma sie zachowac i przechodzi podobne katusze.
          Zadzwon jak gdyby nigdy nic i zartem go ochrzan. Najlepiej powiedz mu, ze jak
          juz sie calowaliscie, to teraz trzeba sie zareczyc, bo Ty nie jestes "taka" i
          ludzie beda gadali hi hi hi...
          Jak Ci nie starczy odwagi na taki bezposredni zart, to po prostu ze smiechem mu
          powiedz, ze nie zyczysz sobie lekcewazenia ze strony najlepszego kolegi.
          Gwarantuje Ci, ze podchwyci i razem sie posmiejecie.
          Powodzenie i napisz koniecznie co zrobilas w tej sprawie :)))

          PS: ale, ale... zapomnialam zapytac - czy przed tym zdarzeniem kontaktowaliscie
          sie czesciej niz co trzy dni? Bo jezeli rzadziej to lepiej poczekaj do
          uplyniecia usrednionego tradycyjnego terminu :)
          • Gość: diana Re: jak długo można czekać? IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.03.02, 19:43
            No nie wiem czy to jest takie proste: zadzwoń. Od jakiegoś czsu między nami
            było coś więcej niż zwykła sympatia (finał:"rzucenie się" na siebie na ww
            imprezie). Wcześniej byłam też wypytywana przez wspólnego znajomego czy ON mi
            się podoba. Gdyby było to tylko koleżeństwo to bym zadzwoniła nawet na następny
            dzień. Ale ten wspólny wieczór i noc lekko mnie ogłupiły:)
            Dzisiaj brakuje mi odwagi. Jeżeli jest tak jak ja myślę to on jest chyba
            jeszcze bardziej nieśmiały niż ja.
            Dzięki dziewczyny za rady. Uff....trochę się jeszcze pomęczę i może coś się
            wyklaruje.
            • zlakobieta To rzuca nowe swiatlo... 05.03.02, 19:53
              bylas wypytywana przez kolege i co????? Co mu powiedzialas?
              Nalezy wziac pod uwage okolicznosc, ze on mu to powtorzyl, a ten fakt ma na
              pewno jakis zwiazek.
              Podtrzymuje zdanie, ze powinnas delikatnie odpuscic - pokazac mu ze to
              ewentualnie dobry poczatek czegos wiecej ale nic na sile.
              Takie lekkie "odpowaznienie" tematu na pewno pomoze Wam obojgu.
              Kto wie... moze on teraz siedzi sam w ciemnym pokoju i wyobraza sobie, ze od
              razu bedzie musial sie z czyms deklarowac ;)
              • Gość: diana Re: To rzuca nowe swiatlo... IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.03.02, 20:03
                Dam nam trochę czasu bo co nagle to po diable. Na razie jestem zła na niego,
                ale wolałabym żeby ta złość nie przechodziła w żal.
                Boję się.
                • zlakobieta Blagam!!! 05.03.02, 20:14
                  na wszystko - tylko nie badz na niego zla i nie miej zalu!
                  Nic Was jeszcze nie laczy tak naprawde i obiektywnie. Powiedz to sobie i
                  powiedz tez sobie, ze nie masz prawa na razie nic od niego oczekiwac. Dokladnie
                  tak samo jak on nie ma prawa nic wymagac od Ciebie.
                  Bedzie co bedzie.
                  Daj ochlonac sobie i jemu. Pamietaj, ze fakt nieodzywania sie przez niego od
                  kilku dni jeszcze o niczym nie swiadczy. Poczekaj co bedzie dalej. Obiecaj mi,
                  ze jezeli sie do Ciebie w koncu odezwie (w taki czy inny sposob) zachowasz sie
                  naturalnie i bedziesz dla niego mila, bo:
                  1. Jezeli on teraz sie zechce wycofac, to niech nie widzi, ze czegos
                  oczekiwalas i jestes zalamana (po co? to ponizajace i przykre dla Ciebie)niech
                  widzi, ze masz klase.
                  2. Jezeli bedzie chcial kontynuowac i rozwijac Wasze kontakty, to po co to
                  utrudniac jesli tego tak samo pragniesz. Nie okazujac urazy pokazesz mu, ze
                  jestes wyrozumiala i nie stwarzasz sztucznych problemow (bardzo prawdopodobne
                  jest, ze on nie wie co Ty teraz czujesz albo z kolei sam jest tak niesmialy, ze
                  wykonanie telefonu jest narazie ponad jego sily)W tym przypadku na pewno doceni
                  i zauwazy fakt, ze mu nie utrudniasz.

                  Boziu, co ja nagryzdalam! Mam nadzieje, ze zrozumialas co mam na mysli :)
                  • Gość: diana Re: Blagam!!! IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.03.02, 20:26
                    Tak więc będę miła i nawet nic nie wspomnę o ...
                    Muszę jeszcze przemyśleć czy on podoba mi się sam z siebie czy dlatego że ja mu
                    się podobam, bo to dwie różne sytuacje.
                    A jeżeli zobaczymy się dopiero np. za 10 dni. Jest jakiś limit dni w takich
                    sytuacjach?
                    Muszę dać sobie na wstrzymanie, bo należe do osób które najczęściej widzą tylko
                    dwa aspekty sprawy, tzn. teraz albo nigdy, czarny albo biały itp.
                    Za dużo muszę:)
                    Dalej się boję.
                    • zlakobieta Brawo! 05.03.02, 20:35
                      Gość portalu: diana napisał(a):

                      > Tak więc będę miła i nawet nic nie wspomnę o ...
                      Tak wlasnie zrob, a jesli jakis drobny wyrzucik, to "ironicznie-zartobliwie"

                      > Muszę jeszcze przemyśleć czy on podoba mi się sam z siebie czy dlatego że ja mu
                      > się podobam, bo to dwie różne sytuacje.
                      Wlasnie! Bardzo wazna sprawa - ludzie (czyt. kobiety) nie zdaja sobie zazwyczaj
                      sprawy, jak czesto taki syndrom wystepuje.

                      > A jeżeli zobaczymy się dopiero np. za 10 dni. Jest jakiś limit dni w takich
                      > sytuacjach?
                      Nie ma limitu. Badz cierpliwa i czekaj (ja bym tak zrobila).

                      > Muszę dać sobie na wstrzymanie, bo należe do osób które najczęściej widzą tylko
                      > dwa aspekty sprawy, tzn. teraz albo nigdy, czarny albo biały itp.
                      > Za dużo muszę:)
                      > Dalej się boję.
                      Nie boj sie! Stay cool ;) Do takiej fajnej babeczki, to na kolanach przyjdzie :)
                      • Gość: diana Re: Brawo! IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.03.02, 20:42
                        Trochę mi ulżyło. Wielkie dzięki:)))
                        Jak się sprawy potoczą to może napiszę.
                        A tą naszą "rozmowę" to chyba sobie wydrukuję, czasem poczytam żeby jakiegoś
                        głupstwa nie palnąć.
                        Pozdrawiam. Diana
                        • zlakobieta Nie za ma co ;) 05.03.02, 21:16
                          Gość portalu: diana napisał(a):

                          > Trochę mi ulżyło. Wielkie dzięki:)))
                          > Jak się sprawy potoczą to może napiszę.
                          Napisz koniecznie.

                          > A tą naszą "rozmowę" to chyba sobie wydrukuję, czasem poczytam żeby jakiegoś
                          > głupstwa nie palnąć.
                          Tylko nie przesadzaj z ta dokladnoscia, bo czasem trzeba spontanicznie cos
                          zmodyfikowac ;) i pamietaj, jesli juz cos takiego drukujesz, to pilnuj, zeby nie
                          wpadlo w rece zadnego mezczyzny ;) Nie wiem czemu ale niektorzy uwazaja, ze to
                          manipulacja hi hi hi...
                          Buziaki.

                  • czarodziejka zlakobieto ;o) 08.03.02, 14:25
                    zlakobieto, chyba zostane twoja fanka ;o)
                    pozdrawiam serdecznie i swiatecznie ;o)
                    • zlakobieta Czarodziejko 08.03.02, 20:26
                      Bardzo mi milo, ze mnie docenilas ;)
                      Mozemy zalozyc jakies stowarzyszenie, klub lub cos w tym rodzaju.
                      Bede w nim gratis udzielac porad na temat strategii w poczatkowej fazie zwiazku
                      he he he...
                      Niestety nie wiem tylko jak poskutkowal moj debiut wiec moze na razie nie
                      przesądzajmy.
                      Buziaczki :)))
                      • Gość: diana raport IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.03.02, 23:26
                        Jest piątek wieczór, godz.23:21 i zdaję relację: niestety nic się jeszcze nie
                        stało, ani widu ani słychu. Bardzo źle mi przez to, bo liczyłam, że w końcu
                        może szczęście mnie znajdzie. Mała nadzieja jednak dalej się tli.
                        Więc nie wiadomo zła kobieto czy ten twój fanklub powstanie i zostaniesz guru
                        dla poszukujących.
                        Mimo tego gorąco pozdrawiam.
                        Zawsze pełna nadzieii Diana, która powoli zaczyna mieć wszystkiego dosyć.
                        • czarodziejka Re: raport 09.03.02, 00:30
                          Gość portalu: diana napisał(a):
                          > Jest piątek wieczór, godz.23:21 i zdaję relację: niestety nic się jeszcze nie
                          > stało, ani widu ani słychu. Bardzo źle mi przez to, bo liczyłam, że w końcu
                          > może szczęście mnie znajdzie.

                          diano?? kurczaki, na co ty czekasz? wez swoej zycie w swoje rece!!!!!
                          pozdrawiam ;o)
                        • zlakobieta Re: raport 09.03.02, 09:13
                          Gość portalu: diana napisał(a):

                          > Jest piątek wieczór, godz.23:21 i zdaję relację: niestety nic się jeszcze nie
                          > stało, ani widu ani słychu. Bardzo źle mi przez to, bo liczyłam, że w końcu
                          > może szczęście mnie znajdzie. Mała nadzieja jednak dalej się tli.
                          > Więc nie wiadomo zła kobieto czy ten twój fanklub powstanie i zostaniesz guru
                          > dla poszukujących.
                          > Mimo tego gorąco pozdrawiam.

                          No wiec tak: Napisalam, ze ja bym poczekala ale to nie znaczy, ze Ty musisz
                          czekac. Jezeli Cie to meczy, a przerwa w kontaktach jest dluzsza niz normalnie,
                          to jasne ze sprobuj sie skontaktowac. Chodzi tylko o to, zebys nie okazala mu za
                          bardzo emocji, jakie w Tobie siedza, bo to czasem (choc nie zawsze) moze
                          odstraszyc. Moze wymysl jakis wiarygodny pretekst do wykonania telefonu albo
                          zaaranzuj spotkanie w gronie jakichs wspolnych znajomych na neutralnym gruncie.
                          Jest w koncu sobota.
                          Glowa do gory :) Jeszcze sie ulozy.
                          Jestes troche zdolowana, bo tkwisz w niepewnosci. Spowoduj wiec, zeby akcja
                          nabrala troche tempa. Kobieta jak chce, to wszystko potrafi ;)
                          Usmiechy :)))) (na wszelki wypadek, bo buziaczki moga sie nie podobac hi hi hi...)


                          > Zawsze pełna nadzieii Diana, która powoli zaczyna mieć wszystkiego dosyć.


                      • czarodziejka Re: zlakobieto 09.03.02, 00:28
                        > Mozemy zalozyc jakies stowarzyszenie, klub lub cos w tym rodzaju.
                        > Bede w nim gratis udzielac porad na temat strategii w poczatkowej fazie zwiazku
                        a ja bede twoja fanka - coraz wieksza ;o)

                        > Buziaczki :)))
                        wole bez buziaczkow ;o)
                        usmiechy ;o))))

                        • Gość: diana cd IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.03.02, 13:51
                          Już wiem, facet przez cały tydzień pracował do 22 a nawet dłużej więc chyba
                          mogę go usprawiedliwić?
                          Och ty mądrości zakochanych ludzi. Znacie to powiedzenie,że miłośc czyni z
                          głupków mądrych i na odwrót. Nie jestem może omnibusem, uważam się za
                          raczejinteligentną ale w tych sprawach niestety dużo mi brakuje, mimo że
                          młodzikiem już nie jestem i trochę przeżyłam.
                          Miłego dnia:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka