Dodaj do ulubionych

Zmuszanie 20-latka

19.10.11, 09:51
do zmiany postanowienia co do przyszłości.
Czy ktos ma pomysl na zmuszenie 20-letniego męzczyzne do podjecia atrakcyjnych studiow zamiast pilnowania swojego obiektu miłości.
Cała rodzina zaangażowana w tłumaczeniu mu, co jest dla niego najlepsze--ale on sie ze wszystkimi poróżnił i uciekł, zamieszkawszy u babci.
Babcia ma problem natury moralnej---wyrzucic ukochanego wnuka ze swojego domu czy udawac że nic sie nie dzieje i dac mu czas na podjęcie decyzji.
Babcia wybrała to drugie, bo boi sie o wnuka,który przechodzi kryzys psychiczny ( symptomy depresji) i obawia sie o jego życie.
Babcia jest napadana przez rodzine wnuka za niewlaściwe postepowanie.
Babcia jest uparta i sie nie da, dziala instyktownie ochraniając potomka.
Ale czy ona ma rację,czy nie robi żle.?

Obserwuj wątek
    • mel.la Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 10:08

      Prezede wszystkim 20 latek to dorosly mezczyzna i sam decyduje o swoim zyciu, niczym go nie zmusicie do podjecia studiow. To co robicie jest chore ! Jedyna rozsadna osoba to babcia.
    • jedr-ek28 Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 10:39
      Pisanie na forum w osobie 3 zazwyczaj oznacza, że problem dotyczy właśnie nas samych, stąd wnioskuję, że jesteś matką/ojcem 20 latka. Nic dziwnego, że chłopak od Was uciekł. 20-latek to człowiek, który decyzje odnośnie życia podejmuje samodzielnie i nikt nie powie mu, jaki kierunek jest dla niego ciekawy, bo wie to tylko on sam. Nikt nie powie mu, jaka kobieta jest dla niego najważniejsza, bo wie to tylko on sam. Nikt nie powie mu, jaka książka jest dla niego ciekawa, bo to wie tylko on sam. Przestańcie chłopaka zmuszać do czegoś, czego on nie chce, bo on wie, co ma robić! Przestańcie chłopaka dręczyć i dajcie mu spokój i pozwólcie decydować o sobie samemu! Zajmijcie się sobą i niech chłopak wróci do swojego domu. To jest śmieszne, co Wy robicie!
      • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 10:52
        To ja jestem tą babcią, nie sypiam po nocach ze zmartwienia i jeszcze mam telefony na pograniczu groźby i płacza mi do słuchawki.
        Wnuk natychmiast podjął prace i obiecał mi,że te studia rozpocznie w przyszłym roku.
        Jest tak przeraźliwie zakochany.....
        • jedr-ek28 Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 13:56
          To trzeba było od razu powiedzić, że jesteś tą babcią. Oczywiście ja uważam, że dobrze zrobiłaś przymując chłopaka pod swoje skrzydła. Trzymam kciuki za chłopaka. Racja, niech żyje tą miłością, w końcu rzadko zdaża się wielka miłość a studia zawsze mozna zrobić.
          • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 14:53
            Jędrek odpuszczam ci--na przyszłośc czytaj uwaznie zanim cos chlapniesz :)
    • clarissa3 Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 10:47
      Mozeby mu herbatki z bromem serwowac, i patrzec czy mu libido spada?
      • jedr-ek28 Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 10:50
        Clarissa3:
        A ja działa brom?:D
        • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 10:55
          Herbatka podstepnie podana nie wchodzi w gre-----siedzi w medycynie i tej naturalnej też po uszy jest za cwany--libiodo u 20-latka jest kosmicznie niewyobrażalne.
          • jedr-ek28 Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 11:04
            A zamachy i morderstwa też planujesz na innych forach?
          • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 12:28
            Jedrek--do kogo trzymasz mowe, bo widze że cos ci sie pokręciło .
            • jedr-ek28 Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 12:35
              Patrz i czytaj - do Ciebie zły człowieku.
              • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 12:57
                Jedrek----wyjmij te schowana pod jezykiem tabletke i zażyj-----pomieszało ci sie w głoweczce :)
    • jubale Babciu Voxavo...:=)) 19.10.11, 13:34
      W sumie gartuluje...

      A co do chlopaka, to fajny z niego facet. Typowe scenario rodzinne.W koncu to jego zcyie a nie ich, nie rozumiem takiego zachowania rodzicow.

      Studiow mozna miec bez liku, za to milosc, taka szczesliwo czasami niektorzy nigdy nie przezyja....


      Trzymam aby to byla milosc zycia, on zrobi takie studia jakie mu pasuja, albo i nie, i beda zyli szczesliwe czesto odwiedzajac ciebie...
      • hannaeva Re: Babciu Voxavo...:=)) 19.10.11, 14:09
        babcia napisała, że chłopak rzucił wszystko żeby "PILNOWAĆ" ukochanej... to już powinno dac do myslenia, już powinno byc znakiem ostrzegawczym, owszem rodzice nie zmuszą 20letniego chłopaka do niczego czego sam nie będzie chciał ale zrównoważona na argumenty rozmowa jest tu niezbędna,skłaniałabym się nawet ku temu aby odwiedzić psychologa lub psychoterapeutę, chłopak jest niezdrowo zakochany a to niczego dobrego nie wróży. Dać całkowicie wolną rękę tez (wydaje mi się ) nie jest najlepszym rozwiązaniem. Tym bardziej, że można zaobserwować (jak babcia napisała) pierwsze objawy depresji. trzeba być niesamowicie mądrym człowiekiem aby kogoś takiego wyprowadzić na prostą. Z autopsji powiem tylko tyle...... moi rodzice dali wolną ręke swojemu synowi, nie mylić proszę z totalnym brakiem zainteresowania) i pozwolili realizować siebie, chciał wyjechać za granicę ( mimo skonczonych z wyróznieniem studiów) zrobił to. Wyjeżdżając miał początki depresji... już nie wrócił. Nikt tak do końca nie wie co jest dobre dla drugiego. Trzymam kciuki za babcie, rodziców i wnuka. Duzo mądrości w podejmowaniu decyzji.
        • voxave Re: Babciu Voxavo...:=)) 19.10.11, 15:02
          Hanna-----powiedziałam pilnować--mialam na mysli że nie może sie rozstac ani na chwilę--taka mam specyfike formulowania mysli.
          Rodzina sugerowala aby poszedl do psychiatry ale to on ich tam odeslał.
          Sytuacja patowa jak na razie.
          Odpowiednie rozmowy zostały przeprowadzone
        • mel.la ??? 19.10.11, 15:10
          hannaeva napisała:

          > babcia napisała, że chłopak rzucił wszystko żeby "PILNOWAĆ" ukochanej... to już
          > powinno dac do myslenia, już powinno byc znakiem ostrzegawczym, owszem rodzice
          > nie zmuszą 20letniego chłopaka do niczego czego sam nie będzie chciał ale zrów
          > noważona na argumenty rozmowa jest tu niezbędna,skłaniałabym się nawet ku temu
          > aby odwiedzić psychologa lub psychoterapeutę, chłopak jest niezdrowo zakochany
          > a to niczego dobrego nie wróży. Dać całkowicie wolną rękę tez (wydaje mi się )
          > nie jest najlepszym rozwiązaniem. Tym bardziej, że można zaobserwować (jak bab
          > cia napisała) pierwsze objawy depresji. trzeba być niesamowicie mądrym człowiek
          > iem aby kogoś takiego wyprowadzić na prostą.

          Na jakiej podstawie stwierdzasz, ze chlopak jest niezdrowo zakochany? Ma 20 lat i sorry, ale on sam bedzie decydowal o swoim zyciu i nikt inny ! Nic dziwnego ze wpada w depresje, tez bym wpadla gdyby moi rodzice kazali mi isc na studia na wybrany przez nich kierunek.
      • voxave Re: Babciu Voxavo...:=)) 19.10.11, 14:56
        Jubale--dzięki--
        • jubale Voxavo...:=)) 19.10.11, 16:07
          Milosc jest piekna... A rodzice widac w tej materii nie sa za bardzo przykladem...

          Pozwol mu poznac i zagubic sie w tej milosci. Czloiwek jest czlowiekiem, nie jest robotem. Niech i przezyje...Rozkosze milosci...

          Co do studiow to przed nim jeszcze pelna droga. Uczelnie walcza o studentow, poza tym wiele kierunkow jest na dystans, przez Internet itp.

          Nie wiem czy moge sobie pozwolic i opisac moja historie z moim juz doroslym synem, lecz kiedys i moj syn mial 20 lat. Nagle ogarnal go wsteret do szkoly, bo wszystko to nie bylo to, co chcial. Wtedy my rodzice, powiedzielismy mu tak:
          Przeciez ty synu nic od zarania swojego zycia nie robisz tylko sie uczysz...
          Idz i zabaw sie troche. Zyj spotykaj kolegow, poznaj smak wina, muzyki i radosci, a do
          szkoly jeszcze zdarzysz nie ucieknie....

          I tak bylo przez ok rok...W kolejnym roku, otworzyli nowy kierunek, taki pod jego zainteresowania. Poszedl tam przyjeli go, bo bylo sporo wolnych miejsc...Ukonczyl z wyroznieniem. Poszedl do pracy i...po dwoch latach zostal mianowany szefem IT dzialu w b. duzej firmie miedzynarodowej. Teraz praca jest dla niego wszystkim....:=)

          Nigdy nie wolno przekreslac mlodym ludziom ich przyszlosci. Zwlaszcza w naszych czasach wysokiej techniki, gdzie szkoly coraz bardziej dostosowuja sie do nowoczesnych metod nauczania...

          Wspieraj go bo dziecko kazde jest tego warte....:=)

          Ps. Podobnie zrobil z synem moj pradziadek...dziadek byl m.in jubilerem.
          • voxave Re: Voxavo...:=)) 19.10.11, 16:43
            Jubale------madre to i ciekawe co tu opowiadasz--tak bede naprowadzac rozpaczająca matke mojego wnuka, dzisiaj znowu zadzwoni z placzem ja jej na tacy dziecka nie podam bo jak .....
            Opowidajac swoje przypadki przygotowujesz innych na podobne zdarzenia---musimy sie uczyc wszyscy od siebie nawzajem,Dzięki.
    • nazzilla Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 14:13
      Vox, babcia podwaza autorytet rodzicow, czego robic nie powinna.
      Coz oznacza pilnowanie swojego obiektu milosci? Czy obiekt milosci nalezy pilnowac, czy na pilnowaniu polega milosc? Moim zdaniem na wzajemnym zaufaniu i szacunku.
      Poza tym, coz przeszkadza nauka z miloscia. Zdobycie atrakcyjnego zawodu jest czyms bardzo waznym, co bedzie procentowalo w przyszlosci.
      Szkoda, ze 20 latek tego nie chce zrozumiec.
      A dobre serce babci akurat rozumiem, lecz tez powinno isc w parze ze zdrowym rozsadkiem.
      • shachar Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 14:43
        co ja tam wiem, ale zdaje mi się, że zbalansowany 20-latek może udzwignąć i szkołe i zaloty do dziewczyny.Prawdopodobnie wcześniej już było coś nie teges, może Babciu masz w tym swoje 3 grosze :-) Rodzice bóg wie gdzie, babcia siedzi z wnusiem w czterech scianach bo przeciez nie wdrapie sie z nim na trzepak, a dzieciak niewiadomo czyj jest.To sobie znalazł dziewczynę i pilnuje, jak pies miskę.I tak to pokrzywienie się pleni.
        20 lat to jeszcze nie dramat, szansa jest że ten człowiek nie skończy żadnych studiów.
        • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 15:21
          Schachar-------ojciec i matka mojego wnuka rozeszli sie 15 lat temu----każde załozyło nową szczęśliwa rodzinę.
          Nie ja czerpalam słodycz z wychowywania i przebywania z wnukiem a dziadki ze strony matki.
          Ja jestem matka jego ojca..

          Opiekowalam sie nim do 5 roku życia, potem mi go brutalnie odebrano w sensie częstych kontaktów.
          Jak dorósł, to sam zaczął do nas przychodzić.Raz w tygodniu na chwile w niedziele.
          Moim marzeniem jest aby wrócil do mamy i tamtych dziadkow bo bardzo cierpią---ale nie mam na to wpływu.
          Sprawa jest w toku.
          Napisalam o tym,
          bo nie pierwszy raz taka sytuacja ma miejsce w naszym domu.
          Matka mojego wnuka i mój syn tez w wieku 20 lat walczyli o szczęście i jak tylko syn skończył 20 lat to sie pobrali.
          Szkoly nie zrobione jak nalezy i task dalej
          Napisalam o tym jaka potega jest miłośc,jak tsunami nic nie może jej zatrzymac---można tylko uciec na najwyżej położony punkt i przeczekać.
          • shachar Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 15:37
            powiem tak, gdyby wszystkie niespełnione ambicje rodziców miały się spełnic, to świat byłby przepełniony lekarzami, prawnikami i Cristinami aguillerami.Na razie tak nie jest, siłą rzeczy część tych marzeń o wykształconych, radzących sobie ze sobą i ze światem dzieciach, nie ziszcza się po prostu.
      • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 15:10
        Nazilla---daleka jestem od podważania---prosilam aby uregulowal sprawe z rodzicami--obiecał ale czy to zrobił nie wiem.
        Sprawa na razie jest jak goracy kartofel--przerzucam z dłoni do dłoni.
        Rozmawialam z jego mamą----doszłam do wniosku a ona tez sie ku temu sklania aby dac mu czas niech ochłonie.
        Zalamał sie bo mieli razem z dziewczyna studiowa, ale ona dostala sie tylko na farmacje.Jej rodzice sa prawnikami i postawili warunek albo z niej lekarz albo prawnik innej opcji nie ma.
        Teraz wiec przygotowuje ja do nastepnej matury aby były lepsze punkty i upragniony przez rodzicow cel.
        On na tym traci ale co ja moge,co ja mogę.....
        • nazzilla Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 15:27
          Niestety tak to bywa w rodzinach prawnikow i lekarzy- dziecko rodzi sie z zawodem wyuczonym i wykonywanym. Czy jest to dobre, czy zle, trudno orzekac.

          Zalamał sie bo mieli razem z dziewczyna studiowa, ale ona dostala sie tylko na
          farmacje


          To znaczy, ze Twoj wnuk dostal sie i zrezygnowal w imie milosci?
          Moze zostal zmanipulowany przez dziewczyne, ze albo razem, albo nic. No i nie skorzystal z szansy. Coz to za milosc ze strony tej dziewczyny? Toz to przeciez zwykly egoizm.

          O ile wlasciwie Cie zrozumialam
          • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 15:33
            Nazilla----
            • nazzilla Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 15:39
              A probowalas porozmawac z wnukiem o znaczeniu slowa milosc (jak Ty to rozumiesz, jak Twoj wnuk ja pojmuje)?
              • voxave Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 16:45
                Nazilla-----i ty i ja i on wie co to jest miłośc-----taka moc uczucia nie do przewalczenia--rozmowa nic tu nie zmieni ,tak myślę.On bardzo te uczucie chroni.
            • cynta Bosze! 19.10.11, 15:44
              i znow przyklad kompletnego niezrozumienia i milosci i wychowania. Milosc buduje, daje wolnosc, pozwala na realizacje siebie samego a nie ogranicza plany i nie pozwala na realizacje zyciowe. Wnuk teraz zrezygnowal a dziewczyna jutro go zostawi dla studenta medycyny lub prawa .... niestety wszyscy mamy prawo do pomylek i tylko tak uczymy sie zycia. To nie zadna milosc to zauroczenie, ktore raczej przejdzie niz sie w milosc przerodzi.

              Nasze zwiazki z innymi sa liniami prostymi i nie krzyzuja sie z innymi. twoj zwiazek z wnukiem to jedna prosta, jego z matka czy ojcem to inna. Ty nic do nich nie masz. Rob to co Ty uwazasz za sluszne w stosunku do niego, nic innego nie mozesz zrobic. To co on "powinien" to jest jego sprawa nikt mu nie powie jak ma postepowac.

              Ja na miejscu mlodych wzielabym udzial w losowaniu o Zielona Karte, wlasnie otworzyli dla Polakow. .. ;)
            • shachar Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 15:48
              może jestem odosobniona ale mą brew lekko unoszą Twoje refleksje czym miłośc jest, a czym nie jest. Gdyby oboje ,jeszcze raz powtórzę, zblansowani, to nie musieliby koniecznie studiować razem.
              • shachar Re: Zmuszanie 20-latka 19.10.11, 15:49
                acha, czyli nie jestem jedyna.
    • yest.ok klikam na trolla 19.10.11, 15:36
      klik
      • voxave Re: klikam na trolla 19.10.11, 17:11
        Yest------witam cie,przyszlas na to forum zalatwić swoje potrzeby fizjologiczne i filozoficzne ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka