iwan_w
02.06.04, 12:02
Stało się: nagła błyskawica myśli, przeciągły huk (w głowie), dreszcze
przebiegające kręgosłup.
Stało się. Wiem.
Trawiony od wielu dni przejumującymi do szpiku kości wątpliwościami, czy jest
i jak wygląda życie po życiu, nareszcie, wyczerpany i szczęśliwy, jak
rozbitek wypluty przez szare fale na ciepły piasek nabrzeża, jestem oto u
celu.
Wiem.
Życie po życiu to będzie takie Forum internetowe, takie sobie jak Forum
Psychologia, może nawet jeszcze bardziej takie sobie.
Widzieć się nawzajem nie będziemy.
Ale emocje i słowa będą wrzeć: ci się cenią, owi nie, tamci jeszcze bardziej;
koterie i koalicje; spory o słowa; spory o nic; tamta pyta się, czemu nie
usuną puzona57, tamta krzyczy, że go kocha i pyta, kiedy wróci; jedni
zrównoważeni, inni uczuciowi; nawiedzeni i rozsądni; ironiczni i poważni;
zdystansowani i przejęci; a powiedzieć coś chce każdy. Inteligentny też
prawie każdy. Wspólny mianownik.
A wszystko gdzieś zawieszone w powietrzu, nie wiadomo gdzie. Kto jak wygląda,
któż to wie? Ile ma lat, bo ja wiem? Jaki w realu jest? Retoryczne pytanie.
Skąd ta wysoka temperatura?
Gdzieś na marginesie: samotni, odrzuceni i cierpiący, sfrustrowani i z
problemami.
Tak, tam będzie dokładnie tak, jak tutaj.
P.s.
Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku.