Dodaj do ulubionych

Zle humory waszych partnerow

11.06.04, 17:53
Czy ja wydziwiam? Pomozcie mi poniewaz nie wiem co jest normalnoscia w
zwiazkach a co nie jest. Wychowywalam sie w patologicznej rodzinie.

Jestem nieszczesliwa mezatka. Czasem się zastanawiam czy to ja wydziwiam, czy
naprawde mam prawo czuc to co czuje.
Mój maz ma wiele zalet: kocha mnie i dzieci, jest domatorem, nie pije.
Jakos to się toczy. Jakos funkcjonujemy.

Moje pretensje do niego wynikaja z tego ze jest agesywny. Nigdy nie wiem
kiedy wybuchnie. Rani mnie bardzo slowami. Nie lubie gdy wraca z pracy do
domu. Boje się jego i tego co będzie. Czasami przesadzam, czasami drazni mnie
jego najmniejsza uwaga negatywna. Wiem, ze może jestem przewrazliwiona ale on
czesto się drze i krzyczy wiec nie wiem nigdy co mnie tak naprawde spotka.
Kiedys balam się powrotow matki z pracy, a teraz boje się wlasnego meza.

Lubie cisze i samotnosc. A z drugiej strony gdy nie wiem gdzie on jest to
się miotam, jestem nieszczesliwa, niepewna, czuje się odrzucona. Mam problemy
sama ze soba. No bo niby go nie kocham a z drugiej strony go potrzebuje.
Nienawidze tego u siebie.

Mam wrazenie ze coraz bardziej sie dusze. Czasami jest dobrze pomiedzy nami.
Spokojnie i w ogole. I potem tym bardziej boli gdy on jest wsciekly.

Być może takie zle humory waszych partnerow tez się często zdarzaja.? Czy
czlowiek ma prawo byc wsciekly? Miec gorszy dzien?

Jak to jest u Was? Pomozcie mi.
beata
Obserwuj wątek
    • Gość: sueno Re: Zle humory waszych partnerow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 18:08
      jest taka książka "Słowna agresja", nie mam jej w tej chwili, i nie pamiętam
      autora.
      Doskonała, powinnaś przeczytać. Uczy m. in. reagowania na nią ( na
      agresję).Przypuszczam że czujesz się winna, gdy on podnosi głos i wyraża
      niezadowolenie. Szukasz winy w sobie.

      Nie, on nie ma prawa na Ciebie krzyczeć, ma prawo mieć zły dzień, ale nie ma
      prawa krzyczeć. To on ma problem, a nie Ty i Twoje odczucia nie kłamią.

      W poniedziałek napiszę Ci autora książki. Jestem pewna że powinnaś ją
      przeczytać.
    • witch-witch Re: Zle humory waszych partnerow 11.06.04, 18:12
      To masz problem! Wyzywanie swojej zlosci i agresji na rodzinie nie jest objawem
      zdrowia, to sama wiesz.Problem polega na tym, ze za jego tzw:"zle dni" ty
      placisz pogorszonym samopoczuciem.To nie wazne, ze on ma stres w pracy a teraz
      rani cie agresywnym zachowaniem.
      Nie wiem dlaczego nie poprosisz go, aby poszedl do lekarza, przeciez sa
      lekarstwa, ktore moga go uspokoic, tak ze nie bedzie taki nerwowy i agresywny.
    • procesor Re: Zle humory waszych partnerow 11.06.04, 22:46
      beata3 napisała:
      > Lubie cisze i samotnosc. A z drugiej strony gdy nie wiem gdzie on jest to
      > się miotam, jestem nieszczesliwa, niepewna, czuje się odrzucona. Mam problemy
      > sama ze soba. No bo niby go nie kocham a z drugiej strony go potrzebuje.
      > Nienawidze tego u siebie.


      Mąż nie ma prawa tak cię traktowac.
      Męża nie zmienisz.
      Zmienić możesz tylko siebie - swoje spojrzenie na świat a przed wszystkim na
      siebie.

      Czemu wyszłaś za niego? By uciec z zimnego strasznego domu?
      Czemu on sie z tobą ożenił? Bo tak trzeba było, bo ktoś go musi obsługiwać?

      Czy ON ciebie kochał/kocha? (na chwilę zapomnijmy o słownej agresji z jego
      strony)
      Czy agresja jest związana z problemami w pracy? Czy on ma swiadomość że jak
      napisałaś - nie kochasz go?

      Problem z mężem to jedno. Problem z sama sobą - drugie, o wiele ważniejsze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka