Dodaj do ulubionych

wybaczanie

12.03.02, 08:24
W chwili emocji i złości powiedziałam do koleżanki w pracy coś bardzo
złośliwego i przykrego, przeprosiłam na drugi dzień ale ona nie chce ze mną
rozmawiać.Atmosfera w pracy koszmarna.Zawodowo jestem od niej zależna. Ten
koszmar trwa już rok.Co robić?
Obserwuj wątek
    • szary_ptak Re: wybaczanie 12.03.02, 09:33

      Wybaczyć, że mimo Twoich przeprosin - ona wciąż się gniewa.

      I zachowywać w miarę naturalnie.

      Pozdrawiam

      B.
    • yess Re: wybaczanie 12.03.02, 09:44
      kup jej jakis drobiazg. to dziala :)
      • malek1 Re: wybaczanie 12.03.02, 09:47
        Ja rzeczywiscie zachowywalbym sie naturalnie i "zostawil" kolezanke. Jesli
        bedziesz ponawiac proby przeprosin i przez to jej nadstakiwac moze toba
        pogardzac. A to pewni spowoduje nowe wybuchy.
        Powodzonka - Ma.
    • Gość: Anka Re: wybaczanie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.02, 10:32
      No widzisz lepiej szefom w pracy nie podpadac. Po co ci to bylo? Ale rok czasu
      to potwornie dlugo. Powinno jej juz chyba przejsc, skoro jednak nie przeszlo to
      widac ,ze jej na tym nie zalezy. Co ci radze? Zachowuj sie oficjalnie,
      profesjonalnie, nie nadskakuj , nie przepraszaj wiecej i przestan sie juz tym
      przejmowac. Nie zmienisz tego juz, na drugi raz jednak nie obrazaj ludzi bez
      potrzeby, szefow w szczegolnosci.
    • Gość: Pastwa wybaczanie IP: 172.17.15.* 12.03.02, 13:15
      Tak bywa, iż wątpliwa chwilowa przyjemność pociąga za sobą niewątpliwą roczną
      nieprzyjemność.
      Twoja szefowa jest osobą wrażliwą i widać bardzo pamiętliwą. Tak jak ci radzą
      ludzie zachowuj się normalnie, bo jeśli ona pogodzi się z Tobą to, dlatego że
      sama tak postanowiła a nie, że ty tak sobie zażyczyłeś.
      Urażony człowiek to nie to samo, co zepsuty mikser nie wystarczą same narzędzia
      i chęci, Twój "mikser" musi jeszcze się zgodzić na naprawę:)

      Wytrwałości.
      • wiesio1 Re: wybaczanie 12.03.02, 13:34
        Jestem więc pokorna i czekam , ale obawiam się że wcześniej pójdę na
        emereturę,albo zrobię jakieś głupstwo i odejdę z pracy.Też mam swoją pojemność.
        • Gość: Pastwa Re: wybaczanie IP: 172.17.15.* 12.03.02, 13:48
          Bez skrajności, należy rozróżnić nachalność i sztuczne podlizywanie się od
          miłych swobodnych gestów sympatii, rzadnych, więc prezentów i pytań: "powiedz
          czy teraz już mi wybaczysz?".
          W czasie urodzin lub imienin możesz poczęstować jakimś słodyczem(raczej nie
          odmówi) i tym podobne gesty, wyczuj tylko odpowiedni moment.
          • wiesio1 Re: wybaczanie 12.03.02, 13:55
            jest zawzięta więc odmówi .Dopiero mi będzie głupio. Sytuacja jest patowa, ale
            musiałam się wygadać.
            • Gość: Pastwa Re: wybaczanie IP: 172.17.15.* 12.03.02, 14:12
              Nawet, jeśli odmówi to nie powinno być Ci głupio(raczej jej będzie, choć nie
              tak bardzo jak Tobie, gdy ją "oplułaś").
              Pamiętaj też, nie myśl za nią tylko za siebie.
    • Gość: Renka Re: powrot do normalnosci IP: *.home.cgocable.net 12.03.02, 13:33
      Bedac na miejscu tej szefowej nie wybaczylabym ci i na pewno w najblizszej
      przyszlosci wpielabym ci szpile w d..i byloby po sprawie :) Ale ona wydaje sie
      byc wrazliwa osoba, ktora nie jest az tak zlosliwa i moze dlatego atmosfera
      jest koszmarna.Bo ty masz wyrzuty sumienia...Musisz jakos do niej dotrzec
      i "wymusic" to wybaczenie.Moze jakies kwiatki czasem od niechcenia postawic w
      wazoniku, moze kupic jakies ciastka do pracy dla wszystkich, no, wiesz, zrobic
      cos takiego ludzkiego, dobrego, co przelamuje kryzysy. No i najwazniejsze, byc
      mila i nie dyskutowac z szefowa. Jak ci nie pasuje, powiedz w delikatny sposob,
      to w koncu praca, nie prywatny folwark :))))
      • frisky2 Re: powrot do normalnosci 12.03.02, 14:01
        Wiesio. A moze ty sobie tylko wyobrazasz, ze ona jest obrazona? Moze po tamtej
        rozmowie, po prostu traktuje cie jako osobe niegodna uwagi, rozmowy, a wcale
        nie czuje sie obrazona? Bo na tak dlugo czlowiek nie moze sie obrazac na kogos
        z kim sie widuje codziennie (tak mi sie wydaje).
        Najlepiej przestan o tym myslec i juz. Zobaczysz ze samo sie ulozy. Czy ty nie
        masz innych zmartwien od humorow przelozonej?
        • wiesio1 Re: powrot do normalnosci 12.03.02, 14:07
          no oczywiście że jestem niegodna. Mam wiele innych zmartwień, więc to mi
          zupełnie niepotrzebne.Ale nie potrafię się tym nie przejmować.
          • frisky2 Re: powrot do normalnosci 12.03.02, 14:19
            To musisz sie nauczyc
    • wiesio1 Re: wybaczanie 13.03.02, 09:36
      ale ze wszystkich wypowiedzi wnoszę że na wybaczenie nie ma co liczyć.
      Wybaczanie to raczej puste słowo "i odpuść nam nasze winy jako i my
      odpuszczamy" to tylko klepiemy w kościele.
      • szary_ptak Re: wybaczanie 13.03.02, 10:24
        wiesio1 napisał(a):

        > ale ze wszystkich wypowiedzi wnoszę że na wybaczenie nie ma co liczyć.
        > Wybaczanie to raczej puste słowo "i odpuść nam nasze winy jako i my
        > odpuszczamy" to tylko klepiemy w kościele.

        Wybaczanie dotyczy "mnie" a nie innych...Najtrudniej wybaczyć ludziom zło, które
        im uczyniliśmy..."odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy" - to zwrot do
        Boga o nie o to, aby bliźni wybaczył/odpuscił, tylko zebym "ja" stał/a sie w
        porządku. I nie ma co patrzeć, że inny robi moze mniej w tym kierunku. Każdy
        odpowiada za siebie.

        A tak na marginesie...Pewna pani chciała sprawdzić, czy wiara góry przenosi...I
        mówi do góry: "przesuń się" - a góra nic... Jeszcze raz mówi: "przesuń się" - a
        góra nic...
        Na to pani: "od razu wiedziałam, ze to nieprawda"

        Pozdrawiam
        z nutką moraliny, za co serdecznie przepraszam

        B.
    • Gość: Irma Re: wybaczanie IP: 3.40.128.* 13.03.02, 09:48
      wiesio1 napisał(a):

      > W chwili emocji i złości powiedziałam do koleżanki w pracy coś bardzo
      > złośliwego i przykrego, przeprosiłam na drugi dzień ale ona nie chce ze mną
      > rozmawiać.Atmosfera w pracy koszmarna.Zawodowo jestem od niej zależna. Ten
      > koszmar trwa już rok.Co robić?

      ha. a co takiego jej powiedzialas, ze az rok nie moze na Ciebie patrzec??? zdradz
      tajemnice, a rada bedzie skuteczna :))

      • wiesio1 Re: wybaczanie 13.03.02, 11:01
        oczywiście że mogłabym powiedzieć, ale to dotyczyło określonej sytyacji i
        wcześniejszych rozmów i okoliczności. Moja wypowiedź była odpowiedzią na napaść
        na mnie i potraktowaniu mnie jak delikatnie mówiąc śmiecia. Dlatego się
        zdenerwowałam się i chlapnęłam nie nabiłam. Ale rozumiem że wybaczyć mam ja, na
        rewanż nie mam co liczyć. Ja oczywiście wybaczylam zaraz, i pewnie już nigdy
        bym do tej sprawy nie wracała. Jestem trochę zdziwiona zawziętością tej osoby.
        Jest ona niewiele starsza od mojej córki i gdyby moje dziecko było takie
        zawzięte i pamiętliwe byłoby mi bardzo przykro , że nie potrafiłam przekazać mu
        wzorców pewnych zachowań. Na szczęście jest wyjątkowo życzliwa dla ludzi.Mam
        tylko nadzieję że nie doświadzcy tego co ja. Takie doświadzcenie w ogóle nie
        jest potrzebne. Muszę ją tylko jeszcze nauczyć żyby nie otwierała się za
        bardzo w stosunku do ludzi bo pokopią Ci dusze.
        • Gość: Anka Re: POSTRASZENIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.02, 00:26
          No to w takim razie ja mam inna sugestie, postrasz ja ,ze jak dalej bedzie sie
          tak indorzyc to zaczniesz o niej opowiadac wszystkim takie historie, ze sie z
          nich nie wyplacze do konca zycia i sama zrezygnuje z tej pracy. W koncu taka
          zla atmosfera w pracy wplywa zle na wasza wydajnosc. Trzeba o tym doniesc
          szefom, ze baba jest zbyt konfliktowa jak na takie stanowisko przystalo.
          Powaznie, nie mizdrz sie do niej i nie ponizaj sie wiecej, powinna nawet ze
          wzgledu na twoj wiek troche zluzowac. Musi byc cos czego sie troche wystraszy i
          zmieni front.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka