Dodaj do ulubionych

Potrzeba czułości.

18.06.04, 10:07
Hmm, strasznie trudno jest ją okazywać, a tak potrzebna bywa.
Człowiek nie chce się zbłaźnić i poprzez to wiele traci.

Obserwuj wątek
    • j_ar Re: Potrzeba czułości. 18.06.04, 10:09
      a cy twaldy maco moze byc culy? no nie moze no...kulka wodna, nie moze...;(

      -to zalezy, czaseami jest to bardzo latwe, kiedy sie chce naprawde to okazywac
      a nie uwazac na wlasne smieszne rozterki i obawy o zranienie
      • charmaine Re: Potrzeba czułości. 18.06.04, 10:17
        Hmm, nikt nie chce być żałosny. A czasami tak jest, więc zasłania się cynizmem,
        sceptycyzmem.
        Łatwe? Baardzo trudne ;(
        • j_ar Re: Potrzeba czułości. 18.06.04, 10:21
          kiedy wiesz, ze najwieksze glupstwo wyrazone uczciwie i z potrzeby czulosci nie
          zostanie wykorzystane i zle zrozumiane, wtedy nie boisz sie, ze bedziesz
          zalosna, nie ma tego myslenia wogole
          • charmaine Re: Potrzeba czułości. 18.06.04, 10:34
            A jak nie wiem?
            Mam się przekonać, tak?
            Od razu na głęboką wodę?
            Najwyżej utonę :)
            • j_ar Re: Potrzeba czułości. 18.06.04, 11:43
              to tez zalezy, jak bardzo zlezy;)
              z jednymi mozna na gleboka wode z innymi nie, nie ma tutaj gotowej recepty
    • zlewozmywak1 Re: Potrzeba czułości. 18.06.04, 10:11
      A ty ile masz lat?
      • charmaine Jeszcze czego, panie Ciekawski! 18.06.04, 10:14
        Nie można ufać kobiecie, która przyznaje się do swojego wieku.
        Jeżeli mówi coś takiego, gotowa powiedzieć każde głupstwo.
        • zlewozmywak1 Re: Jeszcze czego, panie Ciekawski! 18.06.04, 10:28
          A cóż to za luidowa madrość???
          • charmaine Wykładzik mały. Charytatywnie! 18.06.04, 10:33
            No i w końcu jest! Lord Paradox! Dublińczyk, londyńczyk, paryżanin, bywalec
            salonów obu kontynentów, wielbiciel chińskiej porcelany, eseista i poeta,
            socjalista i romantyk, esteta i estetyk, kolekcjoner pawich piór, egalitarysta
            i przyjaciel książąt, dramaturg i bajkopisarz, chrześcijanin i... Hedonista!!!
            Nieprzejednany wróg miernoty, przeciętności, nudy... Obiekt uwielbienia i
            nienawiści. A nade wszystko... Wielbiciel ŻYCIA... Panie, Panowie... Oscar
            Fingal O'Flahertie Wills Wilde.
            • zlewozmywak1 Re: Wykładzik mały. Charytatywnie! 18.06.04, 10:39
              Na impreze odpowiedni, a jak coś powie, to juz powie.
              • charmaine Re: Wykładzik mały. Charytatywnie! 18.06.04, 10:43
                No widziscie, sprzęcie kuchenny.
                Jak coś napisał to pamięta się.
                Amen.
            • iwan_w Re: jak zacząłem czytać 18.06.04, 13:37
              pomyślałem: to o mnie! Dopiero po dłuższym zastanowieniu..., hihi...:)
    • Gość: inka_s Re: Potrzeba czułości. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.06.04, 11:57
      charmaine napisała:

      > Hmm, strasznie trudno jest ją okazywać, a tak potrzebna bywa.
      > Człowiek nie chce się zbłaźnić i poprzez to wiele traci.

      Wprost przeciwnie. Szalenie łatwo. Byle tylko miłość do drugiej osoby
      przewyższała miłość własną.

      Czego się boisz?
    • kvinna Mogę? mogę? 18.06.04, 12:17
      "Ćwicz codziennie ranę miłości. Nawet, gdy będziesz zraniony, będziesz odczuwał
      potrzebę kochania"

      Takie zdanie z wczorajszego czytania.

      (K.Wilber)

      Jak wyraża się u was ta potrzeba?
      Dokładniej, jaki impuls jest wcześniej?

      To biologiczne?
      Pomińmy instynkty.

      • malvvina czulosc na codzien 18.06.04, 12:19
        zaczynam od usmiechu do ekspedientki i kontynuje w ten sposob caly dzien. Tzn
        usiluje ;-)
        • zlewozmywak1 Malwina mogę? 18.06.04, 12:21
          Jesteś usmiechnietym walcem jak ten z Boba Budowniczego czy jak to tam u was we
          Francji chodzi.
          Ps
          Chłopaki z meczu zadowolone?
        • charmaine Re: czulosc na codzien 18.06.04, 12:21
          Powiedzmy, że to jest grzeczność, uprzejmość. Czułość to raczej z innej bajki ;P
          Chociaż pewnemu sprzedawcy miałabym ochotę ją okazać :)
      • charmaine Możesz, możesz! 18.06.04, 12:20
        Pod jednym warunkiem: co poeta chciał przez to powiedzieć "rana miłości"?
        Cóż to jest, bom zgłupiała ze szczętem?!
        • kvinna Wilberowi daleko do poety 18.06.04, 12:30
          To psycholog transpersonalny, buddysta.

          IMO - kochaj, mimo wszystko.
          • charmaine Re: Wilberowi daleko do poety 18.06.04, 12:34
            Słonko, wiem, kim zacz on jest ale... za chorerę nie rozumiem, co pisze.
            Mi trzeba łopatologicznie a nie jak nawiedzony poeta. Dwa słowa proste i juz
            wiem na czym stoję.
            • kvinna Czytałaś cokolwiek W.? 18.06.04, 12:58

              p.s. Malvvina, proszę, nie zarzucaj mi, że napadam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka