syzyf7
12.05.12, 22:18
Nie wiem od czego zacząć. Może od pytania. Mam dosyć nietypowy problem.
Od zawsze czuje że ze mną coś nie tak, miałem różne problemy o których może teraz
nie będę pisał za wiele tego - ale też nie jest to takie straszne. Krótko rzecz ujmując
jestem dosyć neurotyczna osobą. Miałem spore problemy z emocjami z poczuciem własnej wartości, zawsze byłem sam, ojciec alkoholik, lękowa matka. Jestem w sumie po dwu letniej terapii na którą sam się zgłosiłem. Problem nad którym pracowałem to "aby czuć się lepiej" i generalnie udało się go osiągnąć. Drugi raz do terapeuty zgłosiłem się ponad rok temu. Chciałem pracować nad związkami z innymi ludźmi - byłem może na 30 sesjach na przestrzeni pół roku. Coś było nie tak praca się nie posuwała lub może raczej nie było efektów.
Jakiś czas temu wpadłem o co w końcu chodzi. Dotychczas opisywałem siebie jako neurotyka ale teraz czuje że po prostu mam osobowość unikającą. Niby nic, a jednak ciepię. Nie czuje się dobrze wśród innych no chyba że poza tymi kilkoma z którymi mam trochę bliższy kontakt.
Wszystko było by dobrze gdyby czas nie zapieprzał jak szalony - mam już 34 lata i czasu coraz mniej na to aby hmm dociągnąć do poziomu osób w moim wieku a mam poczucie że moi przyjaciele się rozwijają a ja stoję w miejscu lub bardzo powolutku idę do przodu.
Parę lat temu poszedłem się kształcić z zamysłem że zostanę terapeutą, psychoterapeutą - chociaż miałem sporo wątpliwości to miałem poczucie że dam radę i że jestem na właściwym miejscu po raz pierwszy w swoim życiu. Teraz gdy minęło parę lat mam coraz więcej wątpliwości przez to co w toku tych lat dowiedziałem się o sobie. Chociaż nie mam jakiejś oficjalnej diagnozy od specjalisty tak to czuję.
Tak właśnie jest że w tym zawodzie liczy się jakość kontaktów z innymi. Niestety u mnie bardzo to kuleje. Szczerze nie bardzo wiem co robić...Czy jest dla mnie jakaś nadzieja
że będę mógł pracować w wymarzonym przez siebie zawodzie? Oczywiście mógł bym temu zaprzeczyć i po prostu być jakimś tam sobie psycho.... tylko mi nie o to chodzi - chciał bym być przynajmniej średni, poprawny. Wiem że nie będę wirtuozem ale teraz mam wątpliwości czy mogę być...
Płacić kupę kasy za szkolenia specjalistyczne po to by się okazało że zafundowałem sobie drogi zamek na pisaku to zły pomysł.
Kompletnie nie wiem co robić oraz też w pewnym sensie ciepię bo widzę jakość kontaktów innych ludzi i moich z innymi i mam wrażenie że bardzo odstaję.