Dodaj do ulubionych

jak to zrobić?

20.05.12, 18:19
Sprawa wygląda tak: powinnam w grudniu podejść (i zdać) egzamin i zdobyć pewne uprawnienia, które, powiedzmy, będą przydatne w dalszej karierze (lepsza praca, lepsza kasa etc.). Kończy się maj. Materiał nudny jak cholera. Zupełnie mnie nie pociąga. W ogóle branża nie moja (żadna branża nie jest "moja", bo nie mam żadnych zainteresowań, więc to w sumie bez znaczenia-postawiłam więc na kasę iwybrałam branżę, w której stosunkowo łatwo o niezłe zarobki). Pracuję dla pieniędzy (tylko i wyłącznie). Bez pasji, jak rzemieślnik. Wszystko jest ok dopóki robię coś tu i teraz. A już z takim "egzaminem w grudniu, który przyda mi się" nie mogę ruszyć. Siedzę nad książkami, ziewam (bo to nudy jak sto dwa) i pewnie nie podejdę. Materiał nie jest trudny. Podejdą i zdadzą mniej kumaci ode mnie, a ja będę ziewać dalej :-(

Wyzwanie pod względem trudności dla mnie żadne (raczej objętościowo).
Jak przezwyciężyć lenistwo i brak jakiejś takiej ambicji, która innych napędza (bo chyba mało kogo to fascynuje)?? Jak to zrobić?
Obserwuj wątek
    • eirene-the-best Re: jak to zrobić? 20.05.12, 19:21
      Postaw sobie jakiś cel,który dzięki zdaniu tego egzaminu będzie Ci łatwiej osiągnąć.
      Nie wiem jaką wartośc dodaną możesz uzyskać dzięki temu egzaminowi,ale chyba Ty się orientujesz ? Wybierz taki cel,który Cię rajcuje,a na który teraz Cię nie stać.Rozpracuj,go dokładnie:kiedy?w jaki sposób?za ile ?ile pieniedzy będzie Ci potrzeba? jakie działania musisz podjąć,żeby go zrealizować ? itd. Nic tak nie motywuje tak jak dobrze postawiony cel,taki na którym Ci rzeczywiście zależy.Egzamin to tylko środek,który ma Ci przybliżyc ten cel.
      Ludzie ,którzy są zmotywowani mają zwykle wyznaczne cele i twardo do nich dążą.
      • margaritka85 Re: jak to zrobić? 24.05.12, 01:06
        ja bym ci radziła tez przyjrzec sie uczuciu lenistwa mozesz napisac dlaczego jestes leniwa na kartce jestem leniwa bo.... pozwoli to odkryc co za twoim lenistwem stoi np jestem leniwa bo boje sie porazki ,dzieki temu usiadomisz sobie czym tak naprawde jest twoje lenistwo i sie od tego uwolisz
    • jan_stereo Re: jak to zrobić? 20.05.12, 23:15
      Kup sobie moze juz teraz cos na poczet 'pogrudniowych' zarobkow, cos takiego, ze bedziesz zmuszona zdac ten egzamina by podolac dziurze budzetowej.
      • rzeka.suf Re: jak to zrobić? 21.05.12, 11:13
        tak mowila kiedys moja przyjaciolka - jedynym co mnie trzyma w tej pracy sa zaciagniete kredyty. ale teraz jest zadowolona z tego, co osiagnela. takze z pracy, w ktorej przez lata awansowala i w ktorej znalazla cos, co autentycznie lubi.
        • jan_stereo Re: jak to zrobić? 21.05.12, 16:30
          rzeka.suf napisała:

          > tak mowila kiedys moja przyjaciolka - jedynym co mnie trzyma w tej pracy sa zac
          > iagniete kredyty.

          Z drugiej strony to co ja zapewne trzyma przy zyciu to tez owe rzeczy ktore zakupila za zaciagniete kredyty, wiec przekladajac na nasze, ta robota trzyma ja przy zyciu, a przynajmniej jej wyobrazeniu udanego zycia.

          Ja bym ten nudny material podzielil sobie na paragrafy, pozakreslal ile dany paragraf jest warty finansowo (moga byc to juz konkretne wydatki), wowczas uczylbym sie nie tekstu, ale przykladowo odpowiadajacejmu wycieczki do Norwegii, albo nowego roweru.

          Tak chyba latwiej ;)
          • larusse Re: jak to zrobić? 21.05.12, 18:25
            strzał w dziesiątkę.
            lecę za dwa tygodnie.
            skąd wiedziałeś?


            jan_stereo napisał:

            > ale przykladowo odpowiadajacejmu wycieczki do Norwegii, albo
            > nowego roweru.

            • jan_stereo Re: jak to zrobić? 21.05.12, 23:48
              'Wiedzialem' bo tez sie tam wybieram.
          • rzeka.suf Re: jak to zrobić? 22.05.12, 00:52
            skoro jest zadowolona, to tylko sie z tego cieszyc.
            poza tym, to nie tylko robota i rzeczy materialne. ale nie chce mi sie dzis gadac i nie ma po co
        • larusse Re: jak to zrobić? 21.05.12, 18:23
          tak. rozważałam kiedyś taką opcję. ludzie mają kredyty na mieszkania, domy i nie zastanawiają się (chyba) czy im się chce czy nie tylko zapierniczają.

          rzeka.suf napisała:

          > tak mowila kiedys moja przyjaciolka - jedynym co mnie trzyma w tej pracy sa zac
          > iagniete kredyty. ale teraz jest zadowolona z tego, co osiagnela. takze z pracy
          > , w ktorej przez lata awansowala i w ktorej znalazla cos, co autentycznie lubi.

    • baryhomo Re: jak to zrobić? 21.05.12, 10:00
      Przeciez to super zdac egzamin, zwlaszcza taki sprawiajacy trudnosci. Zycie jest takie proste kiedy zdaje sie egzaminy. Zabierz sie za ksiazke i nie lamentuj.
      • renkaforever Re: jak to zrobić? 22.05.12, 04:38
        Ty lubisz pieniadze i zyjesz nadzieja, ze zarobisz ich tyle, ze wystarczy na: tutaj nastepuje lista.
        Poniewaz masz zapas i narazie nie jestes w pilnej potrzebie ich posiadania, nie masz motywacji do szczegolnego ich pomnazania. Proponuje przekazanie tego zapasu w postaci prezentow pienieznych swoim najblizszym, sprawisz im fantastyczna przyjemnosc, a samemu pozbedziesz sie lenistwa. Poniewaz chcesz zrealizowac te liste , chyba wezmiesz sie do pracy nad ta lektura, bo czas nagli, a pieniadze beda potrzebne. Jezeli najblizsi nie beda chcieli tych pieniedzy, to przekaz je na jakikolwiek szpitalny oddzial psychiatryczny w twoim miescie. Bedziesz szczesliwa, uzyskasz motywacje do zarobienia nastepnych "prezentow" i znow je przekaz na dobry cel.
    • rzeka.suf Re: jak to zrobić? 21.05.12, 11:15
      Larusse, czy oczekujesz, ze zaczniemy cie tu zawracac z drogi 'prowadzacej do poglebienia poczucia egzystencjalnej pustki'?
      • larusse Re: jak to zrobić? 21.05.12, 18:34
        no, ale coś trzeba robić.

        ja żyję. rzuca mną (serio) jak widzę/czytam coś prawdziwego, mam sny na jawie, jawę w snach etc. (więc żyję) tylko jest to życie innego rodzaju.
        no, ale trzeba też normalnie.
        wypadałoby.:)


        rzeka.suf napisała:

        > Larusse, czy oczekujesz, ze zaczniemy cie tu zawracac z drogi 'prowadzacej do p
        > oglebienia poczucia egzystencjalnej pustki'?

    • anaiss Re: jak to zrobić? 21.05.12, 12:28
      ja bym tam olała temat, jedź sobie lepiej na piknik :)
      i żeby nie było - też jestem w takim samym punkcie i mój egzamin olałam, jak mi się zachce zdawać w przyszłym roku to się za to zabiorę, ale teraz szkoda mi życia, wolę się cieszyć piękną pogodą :)
    • anaiss Re: jak to zrobić? 21.05.12, 12:30
      a no i jeszcze jest pytanie jak ważna jest dla Ciebie ta lepsza praca, bo jeśli ona ma oznaczać taki zapieprz, że nawet nie będziesz miała czasu na wydanie tych zarobionych pieniędzy to ja bym się w to tak ochoczo nie pakowała
    • mskaiq Re: jak to zrobić? 21.05.12, 14:56
      No ale jak masz nie ziewać kiedy Cię nic nie interesuje. Sam bym ziewał. Może
      jedno dnia się odważysz mieć zainteresowania, ale pewnie nie.
      Serdeczne pozdrowienia
      • larusse Re: jak to zrobić? 21.05.12, 18:27
        odważysz, odważysz... ja jestem pusta. nie mogę mieć zainteresowań. nie da się.
        taka konstrukcja chyba. wszystko przeze mnie przelatuje. nic nie zostaje.

        mskaiq napisał:

        > No ale jak masz nie ziewać kiedy Cię nic nie interesuje. Sam bym ziewał. Może
        > jedno dnia się odważysz mieć zainteresowania, ale pewnie nie.
        > Serdeczne pozdrowienia
        • mskaiq Re: jak to zrobić? 21.05.12, 18:39
          Można zmienić siebie w taką konstrukcję ograniczając emocje. Można je również
          przywrócić i wtedy ta pustka znika i przestaje przelatywać.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • larusse Re: jak to zrobić? 21.05.12, 19:23
            niee :) ja tak z natury mam. naprawdę.
            nie mam pasji do niczego. rozproszona jestem.

            mskaiq napisał:

            > Można zmienić siebie w taką konstrukcję ograniczając emocje. Można je również
            > przywrócić i wtedy ta pustka znika i przestaje przelatywać.
            > Serdeczne pozdrowienia.

            • mskaiq Re: jak to zrobić? 21.05.12, 22:26
              Masz ciało, a emocje pochadzą od niego wiec nie jest to z natury. Emocje
              bywaja bardzo trudne do zniesienia i wtedy można pozbywać ich za pomocą
              intelektualizacje, izolacje, itp.
              Rezultatem takiego działania jest brak odczuwania emocji.
              Takich ludzi jest bardzo wielu, zwykle trafiają na terapie i powoli uczą się
              uzywania emocji.
              Serdeczne pozdrowienia.
    • w.0 Straszne! 21.05.12, 22:10
      Studiowac cos co nieinteresuje dla pieniedzy... prawie jak prostytutka...!

      To moze zmien zawod na taki w ktorym tej forsy zarobisz tyle ze az sie w niej utopisz...

      Nie mam szacunku dla ludzi ktorzy cos robia bez pasji i tylko dla szmalu....sorry.To sa dla mnie szmaty.

      Poza tym...<Bez pasji, jak rzemieślnik.> Wiekszosc rzemieslnikow to artysci w swoim dziele i kochaja swoja prace jaka by nie byla....natomiast bez pasji wykonuje prace ROBOT i w takiego sie zamieniasz jeszcze tylko sobie Lobotomie na mozgu wykonaj....................I bedziesz cala.
      • jan_stereo Re: Straszne! 21.05.12, 23:50
        w.0 napisała:

        > Studiowac cos co nieinteresuje dla pieniedzy... prawie jak prostytutka...!

        No, nie do konca mozna czynic takie porownania, sa bowiem prostytutki, ktore lubia swoja prace, dlatego nimi zostaly.
        • w.0 Re: Straszne! 22.05.12, 11:54
          Tzw. apostolki seksu...:=) Albo Epos Tolki Seksu...
      • larusse Re: Straszne! 22.05.12, 07:56
        zwał jak zwał. :-)



        w.0 napisała:
        > Studiowac cos co nieinteresuje dla pieniedzy... prawie jak prostytutka...!
        >
        > To moze zmien zawod na taki w ktorym tej forsy zarobisz tyle ze az sie w niej u
        > topisz...
        >
        > Nie mam szacunku dla ludzi ktorzy cos robia bez pasji i tylko dla szmalu....sor
        > ry.To sa dla mnie szmaty.
        >
        > Poza tym...<Bez pasji, jak rzemieślnik.> Wiekszosc rzemieslnikow to art
        > ysci w swoim dziele i kochaja swoja prace jaka by nie byla....natomiast bez pas
        > ji wykonuje prace ROBOT i w takiego sie zamieniasz jeszcze tylko sobie Lobotom
        > ie na mozgu wykonaj....................I bedziesz cala.

        • w.0 Robic pieniadze.... 23.05.12, 11:57
          Ale w tym robieniu pieniedzy juz cos mowi ci ze to nie ta droga- na samym starcie...

          Wielu ludzi mysli bede robic pieniadze i wybieraja zawody, gdzie maja nadzieje ze zrobia pieniadze....Jednak tak samo, w tej samej sytuacji mysli okolo polowa miliarda ludzi....
          Wszyscy mysla ze zrobia pieniadze i to w tej a nie innej branzy...Wiec nagle do tego koryta trudno sie jest dokopac uczciwa droga...
          I jezeli juz na poczatku ci sie nie cche i nie amsz entuzjazmu ani zapalu tym trudniej bedzie w realnym swiecie konkurowac z innymi o te wymarzone pieniadze, bo zawsze bedziesz miala podbnie myslacych tysiace dookola...A w koncu nie pokonasz porazek i zniechecenia oraz ciaglych utarczek bo do tego trzeba kochac swoje zajecie...

          • larusse Re: Robic pieniadze.... 23.05.12, 20:00
            w.0 napisała:

            > Ale w tym robieniu pieniedzy juz cos mowi ci ze to nie ta droga- na samym starc
            > ie...

            lenistwo mi mówi. bo ja leniwa z natury.

            > Wielu ludzi mysli bede robic pieniadze i wybieraja zawody, gdzie maja nadzieje
            > ze zrobia pieniadze....Jednak tak samo, w tej samej sytuacji mysli okolo polowa
            > miliarda ludzi....
            > Wszyscy mysla ze zrobia pieniadze i to w tej a nie innej branzy...Wiec nagle do
            > tego koryta trudno sie jest dokopac uczciwa droga...
            > I jezeli juz na poczatku ci sie nie cche i nie amsz entuzjazmu ani zapalu tym t
            > rudniej bedzie w realnym swiecie konkurowac z innymi o te wymarzone pieniadze,
            > bo zawsze bedziesz miala podbnie myslacych tysiace dookola...A w koncu nie poko
            > nasz porazek i zniechecenia oraz ciaglych utarczek bo do tego trzeba kochac swo
            > je zajecie...

            eee tam. mnie realnie dobrze idzie. ja juz robie to spoko.
            ja tylko nie mam motywacji do takich "przyda sie". wole sobie jakis film obejrzec, na wystawe pojsc, do teatru... i taka jestem na siebie zla, ze mam takie beznadziejne "zainteresowania" (nawet to trudno zainteresowaniami nazwac bo nic mi z tego nie zostaje. tak sie tylko gapie. tak chodze, patrze sie i bez sensu) wrrr...
    • to.niemozliwe Re: jak to zrobić? 21.05.12, 22:55
      Larus, ty kochasz swojego meza, czy tylko sie w pewnej chwili przyplatal, wiec juz został?
      • larusse Re: jak to zrobić? 22.05.12, 08:22
        nie lubie takich pytan, bo to takie niewiadomo co.
        bo skad mam wiedziec czy kocham. podobno prawdziwa milosc zdarza sie raz/dwa na dwiescie-trzysta lat, a reszta to nuda lub proznosc (plus pewnie jakies inne jeszcze).
        jest mi z nim dobrze. ja deklaracji nie lubie i nie cenie.

        zreszta ja nie z tych co to miloscia sama zyja. bo milosc to kazdy miec moze.
        a do kasy to juz trzeba miec leb i charakter (i troche sprytu). wieksze to dla mnie wyzwanie.



        to.niemozliwe napisał:

        > Larus, ty kochasz swojego meza, czy tylko sie w pewnej chwili przyplatal, wiec
        > juz został?

        • out23 Re: jak to zrobić? 22.05.12, 17:24
          To.niemożliwe trafił..
          jak sie wydaje clou wielu :) spraw rozstrzyga się w umiejętnym zadaniu pytania.
          Pytanie jest trafione, Ja Cie odbieram jako niezdefniowaną poprzez również wcześniejsze
          wypowiedzi..
          Unikasz samookreslenia, jako pewną forme asekuracji albo unikniecia dyskomfortu pt
          " no to cos z tym zrób"
          Tu cyt sam Siebie niestety:( z jakies naszej wymiany poglądów !?
          "Otóz najprawdopodbniej znacząca częśc populacji ludzkiej w zakresie mojej obserwacji
          raczej nie ma świadomości.
          Stąd określenie ułomności wlasnej nie jest poszukiwanym zakresem wiedzy
          I co napisałaś ??? "nie podoba mi sie to"..bo gdzieś tam Cię trafiło
          Powiem jeszcze inaczej "nazwij rzeczy po imieniu a świat zmieni sie oka mgnieniu"
          Nie kochasz męża (czy jakiegoś) ot przytrafił się i wszystko jest niezdefiniowane..
          Miłośc zdarza sie parę razy w życiu albo raz i nie wiadomo kiedy
          I wtedy wszystko nabiera innego wymiaru.
          Nazywanie rzeczy po imieniu moze stworzyć motywację do działania
          ..cyt ja deklaracji nie lubie i nie cenie
          To co lubisz i cenisz ?
          • larusse Re: jak to zrobić? 22.05.12, 20:26
            out23 napisał:

            > To.niemożliwe trafił..
            > jak sie wydaje clou wielu :) spraw rozstrzyga się w umiejętnym zadaniu pytania.
            > Pytanie jest trafione, Ja Cie odbieram jako niezdefniowaną poprzez również wcze
            > śniejsze
            > wypowiedzi..
            > Unikasz samookreslenia, jako pewną forme asekuracji albo unikniecia dyskomfortu
            > pt
            > " no to cos z tym zrób"
            > Tu cyt sam Siebie niestety:( z jakies naszej wymiany poglądów !?
            > "Otóz najprawdopodbniej znacząca częśc populacji ludzkiej w zakresie mojej obse
            > rwacji
            > raczej nie ma świadomości.
            > Stąd określenie ułomności wlasnej nie jest poszukiwanym zakresem wiedzy
            > I co napisałaś ??? "nie podoba mi sie to"..bo gdzieś tam Cię trafiło
            > Powiem jeszcze inaczej "nazwij rzeczy po imieniu a świat zmieni sie oka mgni
            > eniu"

            > Nie kochasz męża (czy jakiegoś) ot przytrafił się i wszystko jest niezdefiniowa
            > ne..
            > Miłośc zdarza sie parę razy w życiu albo raz i nie wiadomo kiedy
            > I wtedy wszystko nabiera innego wymiaru.
            > Nazywanie rzeczy po imieniu moze stworzyć motywację do działania


            taaa... ja to już za stara jestem na takie gadanie "kocha-nie kocha", "określ się"... blebleble... Powiedz mi out, co panowie (patrz: nie chcesz gotować zupy i iść do łóżka to sp*erdalaj) mogą wiedzieć o miłości? Chłopcy są bardzo praktyczni (kochają tylko to co mają), a ja nie jestem praktyczna, a romantyczna i co poradzę? taka moja ułomność.

            A co do tego: Miłośc zdarza sie parę razy w życiu albo raz i nie wiadomo kiedy
            I wtedy wszystko nabiera innego wymiaru
            to niby skąd Ty wiesz czy to miłość a nie nuda czy próżność? Ja to nigdy nie wiem. No bo skąd mam wiedzieć?

            Dlatego też bardziej opłaca robić karierę. Amen.


            > ..cyt ja deklaracji nie lubie i nie cenie
            > To co lubisz i cenisz ?

            Lubię się kolegować. I cenię romantyczność w stosunkach międzyludzkich.
            (Tylko nikt się kolegować ze mną nie chce :( )
            • out23 Re: jak to zrobić? 22.05.12, 21:27
              Jeśli chodzi o zupę ,to robie sobie sam..:) Znam z 5 moze 8..
              Serio wiecej nie powiem, ten niemożliwie kiedys sie ze mnie śmiał:)
              Natomiast jeśli chodze o te ..no.. tak lubiłem, jak sama przychodziła..:)
              Tak się naczekalem az sam przestałem :)
              >to niby skąd Ty wiesz czy to miłość a nie nuda czy próżność?
              >Ja to nigdy nie wiem. No bo skąd mam wiedzieć?
              Oczytałem sie to wiem !-:))
              Przeciez nie będe uogólniał na podstawie własnych doswiadczeń..
              > Dlatego też bardziej opłaca robić karierę. Amen.
              Parcie na ta karierę to masz wątłe.. ledwo przebija z tresci wstępniaka
              > > ..cyt ja deklaracji nie lubie i nie cenie
              > > To co lubisz i cenisz ?
              > Lubię się kolegować. I cenię romantyczność w stosunkach międzyludzkich.
              > (Tylko nikt się kolegować ze mną nie chce :( )
              A monż ?:)
              MY chyba jesteśmy troche jesteśmy za ko le wani.. mmm?
              Romantyczny jestem do niesamowitosci .
              • larusse Re: jak to zrobić? 23.05.12, 21:08
                out23 napisał:

                > Jeśli chodzi o zupę ,to robie sobie sam..:) Znam z 5 moze 8..
                > Serio wiecej nie powiem, ten niemożliwie kiedys sie ze mnie śmiał:)
                > Natomiast jeśli chodze o te ..no.. tak lubiłem, jak sama przychodziła..:)
                > Tak się naczekalem az sam przestałem :)

                i ja się pytam: co to za taki świat?
                albo przyjeżdżaj, albo nie trać mojego czasu.
                i wszyscy się boczą.
                (albo ja jakaś nienormalna)

                > Oczytałem sie to wiem !-:))
                > Przeciez nie będe uogólniał na podstawie własnych doswiadczeń..

                w takie "oczytałem się" to ja nie wierzę. taki jeden (oczytany) mówi, że prawdziwa zdarza się dwa albo trzy razy na sto lat. poza tym próżność lub nuda. więc o czym tu gadać...

                > Parcie na ta karierę to masz wątłe.. ledwo przebija z tresci wstępniaka

                no mam. więc muszę je sobie zrobić. jedni muszą się zmagać z tym, że wolno łapią, inni z tym, że im się nie chce. życie takie.


                > A monż ?:)

                Ale monż się zna tylko na kilku, powiedzmy, dziedzinach. A ja potrzebuje kolegów od literatury, filozofii, polityki i "co się dzieje w świecie"... takie tam.

                > MY chyba jesteśmy troche jesteśmy za ko le wani.. mmm?

                Tak trochę.

                > Romantyczny jestem do niesamowitosci .

                :-)
                • out23 Re: jak to zrobić? 24.05.12, 13:49
                  Wiesz ile ja mam lat ! zerknij w CV !!
                  Owszem dusza by chciala do raju..nawet jak wątpliwy ..
                  Ale serio przyjechalbym.. gdyby nie..
                  Szlag trafił oba kolana.. rok wstecz , po operacji jestem..
                  Uczestniczłem w dziłaniach formacji "GNOM" -"Siły wolnego reagownia"
                  W kiejkutach na treningu skaklismy z takiej atrapy śmgłowca
                  Z takimi kartkami PO (Pełnia Obfitości) rowniez po arabsku..
                  Zle skoczyłem i klapa..
                  Potem sie okazało, ze mieliłsny leciec po Bin Ladena.
                  Miał wstapic do PO i zając się wykluczaniem oszołomów..
                  Zle skoczyłem, nie bylo wyprawy i Amerykanie
                  polecieli za nas i go zabili
                  Dlatego Tusk spieprzył te autostrady,bo Arlukowicz zajął sie wykluczonymi
                  Nie tymi:-)

                  Jest w okolicy dobry ortopeda!? , bo zwiedzilem juz 6..
                  Mozesz mnie w szpitalu odwiedzać..
                  To takie bezkolizyjne..:) to Warszawa?
                  Podobno dobry jest Płomiński
                  Jak zajdziesz dobrego.. adresy lekarzy na priv..
                  Serio !
                  • larusse Re: jak to zrobić? 25.05.12, 15:18
                    mamę mam na intensywnej.
                    dosyć szpitali na teraz. jakoś tak.

                    out23 napisał:

                    > Jest w okolicy dobry ortopeda!? , bo zwiedzilem juz 6..
                    > Mozesz mnie w szpitalu odwiedzać..
                    > To takie bezkolizyjne..:) to Warszawa?
                    > Podobno dobry jest Płomiński
                    > Jak zajdziesz dobrego.. adresy lekarzy na priv..
                    > Serio !


        • rzeka.suf Re: jak to zrobić? 23.05.12, 00:36
          'bo milosc to kazdy miec moze'

          kochac kazdy moze, troche lepiej lub troche
          horzej,
          a ja sie wcale nie chwale
        • to.niemozliwe Re: jak to zrobić? 26.05.12, 00:07
          Mhm, nie wiesz. Ale przynajmniej ci z nim dobrze.
          Tak pytam, bo kochanie kogos moze wyzwalac motywacje do starania sie dla tej osoby i wtedy wiele spraw jest latwiejszych.
    • mona.blue Re: jak to zrobić? 22.05.12, 15:05
      Ja tam bym nie uczyła się czegoś,co mnie nie intersuje. Nic dziwnego, że Ci się nie chce.
      • jan_stereo Re: jak to zrobić? 22.05.12, 17:25
        mona.blue napisała:

        > Ja tam bym nie uczyła się czegoś,co mnie nie intersuje.

        Ty jednakze dosc czesto robisz rzeczy ktorych nie lubisz, a ktore uwazasz za sluszne, czy to nie to samo co u kolezanki powyzej?
        • mon_sty Re: jak to zrobić? 22.05.12, 19:18
          jan_stereo napisał:
          >
          > Ty jednakze dosc czesto robisz rzeczy ktorych nie lubisz, a ktore uwazasz za sl
          > uszne, czy to nie to samo co u kolezanki powyzej?

          Ale poświęcić codziennie 8 godzin pracy zawodowej na coś, czego sie nie lubi to przesada.
          • larusse Re: jak to zrobić? 22.05.12, 20:12
            A kto powiedział, że ja nie lubię mojej pracy? Ona mnie tylko nie fascynuje.
            Ale nie przeszkadza mi wcale.

            mon_sty napisała:

            > Ale poświęcić codziennie 8 godzin pracy zawodowej na coś, czego sie nie lubi to
            > przesada.


            • mskaiq Re: jak to zrobić? 23.05.12, 09:03
              Co swiadczy że jednak nie tylko funkcjonujesz jak robot ale także masz
              stłumione odczucia. Podobnie pisałaś o swoim mężu, nie jest Ci obojętny.
              Masz również potrzebe studiowania, wprawdzie racjonalizujesz to kasą
              ale pierwszy był impuls.
              On jest zawsze pierwszy, może być słaby ale jednak w pełni nie da sie od
              niego wyzwolić.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • larusse Re: jak to zrobić? 23.05.12, 21:20
                nie funkcjonuję jak robot :) ja tylko jestem wyciszona.
                żyję tylko trochę innym życiem.
                ktoś musi być spokojny, żeby denerwować mógł się ktoś. :)




                • margaritka85 Re: jak to zrobić? 24.05.12, 01:09
                  a bym ci radziła tez przyjrzec sie uczuciu lenistwa mozesz napisac dlaczego jestes leniwa na kartce jestem leniwa bo.... pozwoli to odkryc co za twoim lenistwem stoi np jestem leniwa bo boje sie porazki ,dzieki temu usiadomisz sobie czym tak naprawde jest twoje lenistwo i sie od tego uwolisz
                • mskaiq Re: jak to zrobić? 27.05.12, 08:11
                  Świadomość własnych emocji nie oznacza uzywanie ich. Nie trzeba wybuchać
                  złością, kiedy pojawia się lęk nie znaczy że że trzeba go zmienić w panikę, kiedy
                  żal nie znaczy że należy go przeżywać tak aby płakać.
                  Pojawia sie też wiele emocji które przynosza sens, zrozumienie otoczenia,
                  szacunek, motywacje, itp.
                  Świat bez znajomości emocji jest pusty i niezrozumiały.
                  Serdeczne pozdrowienia.
    • stormy_monday Re: moze to troche wydumane ale mam takie .. 24.05.12, 18:22
      skojarzenia..
      Ruchy Browna, chaotyczne przesunięcia cząstek koloidalnych zawiesiny w cieczy lub gazie, wywołane zderzeniami z cząsteczkami fazy rozpraszającej, wykonującymi ciągłe bezwładne ruchy cieplne. Ruchy Browna są tym intensywniejsze, im mniejsza jest lepkość cieczy i rozmiary cząstek zawiesiny oraz im wyższa jest jej temperatura.
      Otóz:
      1/ cześc populacji ludzkiej wg mnie zachowuje sie chaotycznie ,stąd mozesz metaforycznie
      określic co jest lepkościa cieczy ,co rozmiarem czastek a co temperaturą w Twoich relacjach
      zę światem lub pracą

      2/ mind mapping ktory sprzyja myśleniu twórczemu, wielokierunkowemu, a nie nudnemu i odtwórczemu, to innowacyjny sposób przedstawiania niektórych zagadnień ułatwiający naukę. Ma na celu przyspieszyć pracę i dać lepszy efekt zapamiętania. Do tworzenia mind map używa się rysunków i krótkich haseł. Mapa powinna być przejrzysta, czytelna, kolorowa, zwracająca uwagę na najważniejsze rzeczy- istotne dla twórcy. Należy pamiętać, że najlepsze będą pierwsze skojarzenia które przychodzą do głowy. Mankamentem tego rodzaju pracy jest to że jest ona czytelna tylko i wyłącznie dla autora.

      To nie jest zadanie wprost do wykonania, trzeba sie w pewnym sensie zmusic do wykonania czegos inaczej , to takie przeorientowanie się.
      Ad.1 starasz sie określic Siebie wby wyzwolic się z chaotycznych ruchów populacji
      Ad.2 starasz sie inaczej przedstawic (rozrysować) - pracę lub problem
      Stosowałem to z ( rozpaczy:)) z jakims wzglednie pozytywnym skutkiem..

      Ogólnie niezbędne jest źródło zróznicowanych bodźców , wynikających z jakies formy zaangażowania materialnego, ambicjonalnego, zespołowego czy organizacyjnego
      Inaczej praca jest nudna, wyjaławia wszystko dookoła
      3/Jeśli praca jest wyzwaniem, dostarcza bodźćów, ich baza zwieksza sie wraz zmianą zadań
      i środowiskiem.
      Dopiero z czasem pojawia sie hierarchia, co wolę i lubie lub co sie opłaca
      Jakby to zabawnie nie zabrzmialo trzeba się zobowiązac wenetrznie albo wobec kogoś
      aby coś skończyć - nad tym cześć ludzi pracuje latami z róznymi efektami.. wykonujac chaotyczne ruchy Browna:)
      Motywacja...
      • baryhomo Re: moze to troche wydumane ale mam takie .. 24.05.12, 20:21
        > 2/ mind mapping ktory sprzyja myśleniu twórczemu, wielokierunkowemu

        chcialbym zobaczyc taka przykladowa mape
        • stormy_monday Re: moze to troche wydumane ale mam takie .. 25.05.12, 12:22

          pl.wikipedia.org/wiki/Mapa_my%C5%9Bli
          www.projektsukces.pl/mindmaps.html



          • stormy_monday Re: moze to troche wydumane ale mam takie .. 25.05.12, 12:44

            Im więcej trenujesz robienie map myśli, tym Twoje mapy są bardziej czytelne, atrakcyjne i łatwiej z nich korzystać. Rozwija się także Twój sposób myślenia. Podczas tworzenia mapy cała Twoja uwaga skupiona jest na wyszukaniu najważniejszych informacji oraz relacji między nimi. Tworząc mapę nie tylko zapisujesz (tak jak w tradycyjnej, linearnej metodzie), ale jednocześnie gimnastykujesz umysł analizując i przetwarzając wiedzę niejako "na żywca".
            • stormy_monday Re: albo tak 25.05.12, 13:08
              Poniżej znajdziesz 7 prostych i niezwykle potężnych technik zarządzania sobą w czasie:
              === #1. Listy spraw do zrobienia
              Zapisuj na listach wszystkie zadania, spotkania i wydarzenia które planujesz zrealizować. Twórz listy na każdy dzień, tydzień, miesiąc. Nie mając przed sobą listy, będziesz tracił czas na zastanawianie się, co należy zrobić.
              === #2. Ustalaj priorytety
              Gdy zapiszesz swoją listę zadań, ustal priorytety. Zaznacz co jest najważniejsze (A), co jest mniej ważne (B), a co nie jest ważne (C). Zapisz co możesz delegować innej osobie (D) i z czego możesz zrezygnować (E). Gdy na liście znajdzie się kilka priorytetów na tym samym poziomie, uszereguj je według pilności cyframi. Np.: A1, A2, A3, B1, B2, C, itd.
              === #3. Zapisuj daty realizacji
              Zawsze ustalaj i zapisuj, do kiedy wykonasz konkretne zadanie. Ustal, ile potrzebujesz czasu na wykonanie zadania i kiedy możesz go wykonać. Zapisz dokładną datę, a nawet godzinę. Dzięki temu, szybciej wykonasz swoje zadanie a deadline będzie rzeczywistym punktem odniesienia dla podświadomości.
              === #4. Planuj w przód
              Na studiach często uczymy się robienia wszystkiego na ostatnią chwilę. Jednak często w życiu zawodowym jest to zły pomysł. Gdy robisz coś w pośpiechu, często coś nie wyjdzie, nie poprawisz, nie udoskonalisz... A jakość i czas są niezwykle ważne w każdym biznesie i pracy. Rozplanuj wszystkie zadania w swoim kalendarzu tak, aby jak najszybciej się z nimi uporać i wykonać je według ustalonych priorytetów.
              === #5. Używaj zasady 80/20
              Zasada ta, zwana również „zasadą Pareto” mówi, że 20% Twoich działań wpływa na 80% osiąganych rezultatów. Przykładowo: 20% klientów daje 80% przychodu, 20% produktów stanowi 80% obrotu, 20% ludzi zarabia 80% pieniędzy. Oczywiście, reguła ta nie jest „sztywna” i czasem stosunek ten wynosi 10:90, 30:90, 15:85, etc.
              W życiu codziennym i w pracy, najczęściej tylko 3 zadania które wykonujesz, są najważniejsze. Zadawaj sobie nieustannie pytanie, jakie konsekwencje będzie miało zrobienie tego a tego zadania i w jakim stopniu wpłynie na efekt końcowy.
              ===#6. Zapisuj każdy pomysł
              Zawsze noś ze sobą notatnik i zapisuj każdy pomysł, który przyjdzie Ci do głowy. Często jest tak, że w autobusie, na przerwie w pracy czy na spacerze przychodzą do głowy najlepsze pomysły. Jeśli masz wolną chwilkę, zapisz u górze kartki Twój najważniejszy problem/wyzwanie w formie pytania. Następnie napisz jak najwięcej odpowiedzi na to pytanie.
              Zarządzanie czasem #7. Ustalaj cele i codziennie do nich dąż
    • facettt tradycyjnie 25.05.12, 14:39
      jakies rozrywki i przyjemnosci dla urozmaicenia.

      To pozwala przypomniec sobie , ze zeby miec srodki na przyjemnosci - trzeba wielokroc zarabiac na nie nudnym zajeciem.

      Glowa do gory - wiekszosc tak ma :)
    • 1xprzepraszam Re: jestes rozmemłana , leniwa i zawracasz głowę 26.05.12, 10:55
      Byl taki film, nie pamietam dokładnie:
      jakaś taka zdezorientownia zyciowo (podobna do Ciebie jakos tak sorry odruchowo - za dobrze jej było ? - chciała mocnych wrażeń ?) poszła do knajpy (chyba udawać prostytutkę?)
      i umowiła się tam z facetem.
      Przeleciało ja z pięciu i jeszcze pobiło..
      Nie wiem , czy zycie nabrało dla niej barw...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka