Dodaj do ulubionych

Chora ambicja, perfekcjonizm?

03.07.12, 15:15
Zaczyna mi to przeszkadzac, nie wiem skąd się wzięło i jak z tym walczyć :(
Jestem perfekcjonistką, wszystko co robie, staram się robić jak najlepiej, choiiz mi o prace, jakiekolwiek umiejętności, nawet sport, wygląd itp.,
Np. jesli jezdzę na nartach, czy pływam staram się być najlepsza, w sumie sama dla siebie bo daje mi to ogromną satysfakcje.
Tylko jesli coś się nie uda na jakimś polu, bardzo to przeżywam, nie daje mi to spokoju.
Chodzi tez o takie przyziemne zwykłe rzeczy jak wygląd, ubrania, hobby, itd itp - musze wyglądac świetnie zawsze, stosownie do sytuacji itd, Lubie dobrze wyglądac bo tez sprawia mi to przyjemnosc, tu tez nie ma miejsca na gafy i pomyłki, przypadkowe ciuchy, dodatki, kolory :/
Mam hobby, uprawiam sport i wszystko co robię tez staram się robić jak najlepiej, np. jezdzić na ciekawe wycieczki, zwiedzac, wiedziec jak najwięcej... Jak gdzies jadę, czytam o tym kraju, dowiaduje sie, MUSZE wiedziec, znac. - w sumie to wszystko sprawia mi przyjemność i jestem zadowlona i szczęsliwa, nie robie tego absolutnie na siłę, LUBIE TO co robię i ciągle chcę wiecej i więcej... no własnie.
Zasatanawiam się czy to nie poszło za daleko...
Nieświadomie dąze do tego by być najlepsza, w czymkolwiek... no i chyba staje sie tym samym wredna dla innych. Nie jest to regułą ale jak kogoś nie lubie, na czyms mi nie zalezy - gasze słowem, spojrzeniem, umniejszam czyjes zasługi, czyjes umiejętnosci, cokolwiek, bo przeciez ja jestem dobra (np.w pracy) , ja wiem lepiej, ja znam się na tym czy tamtym... ehh, bo tak naprawde nie pozwalam sobie na błędy zwłaszcza w pracy, dostaje za to albo podwyzke albo nagrodę, czesciej niz inni - więc tym samym mam sygnał ze jestem jednak dobra.
jak sobie pomóc? dac na luz, tylko JAK??
pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • out23 Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 03.07.12, 16:20
      Jak długo Cie to trzyma !? Od ilu lat i w jakim momencie zaczęło się.
      Ktos z rodziców był wymagajacy ?
      Pamietasz jak to się zaczelo !?
      Jestes sama ?
      Naśladujesz kogos w jakims sensie niedościglego !?
      Snobizm to chyba nie jest ?
      Jakim samochodem jeździsz i dlaczego !?
      Jestes jedynaczką ?
      Czy otoczenie reaguje czy toleruje..?
      W którym momencie zaczelo Ci to przeszkadzać (moze dokladnie :))?
      • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 03.07.12, 18:24
        nie potrafie zupełnie określić kiedy toi sie zaczęło... na pewno po jakimś czasie w pracy, nie zawsze taka byłam,
        -hhmm, mamai babcia wymagały sporo :) ale wtedy wydawało mi się że to takie ok, chcą dobrze, chca zebym była lepsza itd. jakby pobudzały mnie do pracy nad sobą. Tyle, że teraz uświadamiam sobie że one nigdy mnie nie chwaliły, raczej porównywały z innymi, jak coś zrobiłąm dobrze ze mogłąm jeszce lepiej, ze ktos to tamto zrobił/ma, że ja mogłabym też itd itp. Wydaje misię ze nigdy chyba nie byłam dla nich dość dobra, ze zawsze oczekiwały więcej, cociaz jak dzisaj im to mówie, one odpowiadają ze nigdy tak nie myslały - i rzeczywiscie pewnie szczerze chciały dobrze... ale może przedobrzyły stawiając poprzeczki a nie chwaląc :(
        -pamiętam, ze na pewno w jakimś momencie chciałam sprostac oczekiwaniom najbliższych :) dążyłam do czegoś lepszego i tak to się nakręcało,
        -nie, jestem w związku ;) i jestem szczęśliwa,
        -nieeeee, nikogo nie naśladuje...
        -snobizm? wszystko co robię sprawia mi przyjemność i dużą satysfakcję jeśli osiągnę cel, lubie właściwie swoje życie i siebie, tylko z czasem stałam się mniej miękka, ludzie mają mnie chyba za taką babe z jajami, twardą, może nawet zołzowatą ? :D:D b lubie stawiać na sowim,
        -jezdze starym samochodem, którego ktoś chciał się pozbyć i lubie go co lepsze :D a dlaczego? bo jest w porządku a ja jestem zadowolona i wiem, że do szczęścia nie potrzeba mi nówki z salonu aby pokonac kilka km do pracy ;),
        -mam rodzeństwo,
        -hhmm, chyba toleruje, mam znajomych, przyjaciół, mam z kim spędzac czas i ci ludzie mnie lubią i akceptują, zresztą jeśli ja kogoś lubię na pewno nie 'uaktywaniam' tych gorszych wg mnie cech, jeśli kogoś nie lubie - nie zależy mi na jego zdaniu i co sobie pomysli moge być zołzą,
        wredną,
        -nie wiem... juz jakiś czas jak zaczełam się łapać na tym że nie potrafię odpouscic, ze musze musze musze... ze nie umiem dac na luz :(
        • out23 Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 03.07.12, 19:07
          Osobiscie byś mi nie przeszkadzała :)
          Jest to konstruktywne mieć takiego pracownika,
          bo inni musza troche automatycznie równac w góre.
          Nie wzbudza to zawisci..Nie psuje to relacji z otoczeniem

          Banalne.. ten typ tak ma ..lub jak sie nie ma problemu to sie go stwarza?
          Powyższy wers..to tak na wszelki wypadek:)
          Podejmuj sie nowych wyzwań , a jak cos schrzanisz,
          to będziesz sobie życie zatruwać?:)
          Moze cos narasta przed zmianą ?

          Obserwujesz to, no to jest pod kontrolą, nie widze punktu zaczepienia:)
    • leda16 Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 03.07.12, 19:52
      kkk napisała:

      > Zaczyna mi to przeszkadzac, nie wiem skąd się wzięło i jak z tym walczyć :(
      > Jestem perfekcjonistką, wszystko co robie, staram się robić jak najlepiej, choi
      > iz mi o prace, jakiekolwiek umiejętności, nawet sport, wygląd itp.,

      > jak sobie pomóc? dac na luz, tylko JAK??
      > pomóżcie...


      Zaburzenia nerwicowe w osobowości obsesyjno-kompulsywnej. To się będzie pogłębiać aż staniesz się psychicznym wrakiem. Sama sobie nie poradzisz. Zalecam 1,5 - 2 lat psychoterapii indywidualnej metodą behavioralno- poznawczą.
      • 1xprzepraszam Re: I a ha ha obsesyjno kompulsywne 03.07.12, 20:36
        leda16 napisała:

        > Zaburzenia nerwicowe w osobowości obsesyjno-kompulsywnej. To się będzie pogłę
        > biać aż staniesz się psychicznym wrakiem. Sama sobie nie poradzisz. Zalecam 1,5
        > - 2 lat psychoterapii indywidualnej metodą behavioralno- poznawczą.

        Leda 16 to stara szkapa odstawiona ( w jakimś sensie) od wykonywania zawodu,
        regularnie biczowana na forum przez tutejszych woźniców..
        Niewatpliwie ma wiedze, która wyciaga w kazdym przypadku, kiedy moze pociągnąć wóz..
        Nawet wtedy kiedy ma złudzemia, ze to wóz.
        Zalecam ostrożność i korzystanie z wiki np:
        pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_obsesyjno-kompulsyjne
        Osoby doświadczające obsesji i kompulsji zdają sobie sprawę z irracjonalności swoich myśli i zachowań (co różni obsesje i kompulsje od urojeń), jednak z powodu lęku są one zmuszone do wykonywania określonych czynności.

        Serdecznie przepraszam 2x .. ale nie wytrzymałem..
        Dopiero drugi raz w ciagu 4 m-cy..
        Sprawdź Ledę 16 UŻYTKOWNIK NIE AKTYWOWAŁ PROFILU
        aby nie można było sledzić jej wystapień i kontr,


        Ostrzegam
        • renkaforever Re: I a ha ha obsesyjno kompulsywne 03.07.12, 21:09
          Mnie sie podoba taka osoba jak ty. Ambitna, wiedzaca czego chce, starajaca sie wykorzystac maksymalnie swoj potencjal. Przeciez chcesz zyc pelnia zycia, prawda? To trzeba garsciami, taczkami, czym sie da, brac te okazje , zeby tej radosci bylo jak najwiecej.
          Ja bym na twoim miejscu poszukala swoich slabych stron i podciagnela je. Chociaz troszke. Napewno masz je. Chociazby dawanie ludziom do zrozumienia, ze wiesz, ze jestes lepsza, akurat w "tym" i oni powinni to zaakceptowac bez mrugniecia okiem :))) smiac mi sie na to chce, bo ty myslisz, ze ten sygnal jest wlasciwie odczytany, ale z reguly nie jest wlasciwie odczytany i wychodzi na to, za darzysz ludzi pogarda albo lekcewazysz ich. A przeciez chyba tak nie jest, chyba chcesz pozwolic im byc takimi, jakimi chca byc.
          • kkk Re: I a ha ha obsesyjno kompulsywne 04.07.12, 07:43
            :D:D dzięki za jakiekolwiek słowa uznania co do mojej osoby :)
            Własnie, u mnie tez jest tak jeśli mam 'równego' przeciwnika, kogoś podobnego do mnie - lubie go! cenie, szanuje, lubie jeśli ktoś stanowi dla mnie wyzwanie i pobudza mnie do działania, myślenia :) Co innego jak spotkam kogoś zupełnie innego i w tym jest problem. Dlatego zaczeła się zastanawiać, czy dla otoczenia nie stałam się taką wredną zołzą, która ciągle coś ma...
            Wymagam bardzo dużo od siebie ale od innych też, nie lubie leni (zwłaszcza w prac), ludzi bez jaj, bez charakteru, nijakich (a takich też przecież spotykam na swojej drodze).
            Mówicie że z tym da się żyć? Takie dążenie do perfekcji może rzeczywiście być wyczerpujące, dlatego chciałabym troche wyluzować, odpuścić sobie i innym tez :D ale naprawdę nie wiem jak...
            • perfekcjonistka7 Re: I a ha ha obsesyjno kompulsywne 05.08.12, 21:07
              Potrafię Cię w pełni zrozumieć ponieważ pod tym względem jesteśmy takie same. Ja jednak mam przez to wiele problemów. Niestety nie mam w pracy bezpośredniego nadzoru właściciela a i kierownik bywa raz na jakiś czas. Jestem najbardziej wychwalana więc zazdrosne koleżanki pomimo tego, że jestem dla nich miła, zmówiły się przeciwko mnie i plotą do szefostwa kłamstwa na mój temat. Przez mój perfekcjonizm grozi mi utrata pracy...
    • mona.blue Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 03.07.12, 23:09
      Perfekcjonizm jest na dłuższa metę wykańczający. Pracodawca może byc zadowolony, ale po ilus tam latach mozesz zaznać syndromu wypalenia zawodowego. I w życiu rodzinnym i dla znajomych, nie mówiąc o dzieciach jest trudny do zniesienia, bo perfekcjonista nie tylko sam chce byc we wszystkim perfekcyjny, ale nakłania do tego innych, szczególnie zaleznych od niego.
      • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 07:58
        mona.blue - masz rację
        tylko jak sobie z tym radzić?? jako takie wypalenie zawodowe mnie nie dopadło, mam też na szczęscie możliwość zmiany zajęcia w obrębie swojej firmy, żeby mieć jakies urozmaicenie ale rzeczywiście dla otoczenia mogę być uciążliwa... (taki stachanowiec z chęcią do pracy - tak mnie chyba część mojego otoczenia postrzega) :/
        Tak jak pisałam wczesniej, wymagam od siebie dużo ale od innych też, nie znoszę nijakości ibylejakości i czasem daje to do zrozumienia... potem żałuje ze tak czy inaczej sie zachowałam czy coś powiedziałam...
        • eirene-the-best Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 09:20
          Twój perfekcjonizm jest zrozumiały w świetle tego,co napisałaś o mamie i babci.
          Nic jednak nie wspomniałaś o ojcu. Czy i jaki kontakt miałaś z ojcem ?
          Tak jak napisałam ,większe znaczenie dla powstania perfekcjonizmu ma podświadome dążenie do pozykania uznania w oczach ojca.
          • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 09:53
            Rozbieżność? nie, taka jestem - wszystko co robię sprawia mi przyjemność, satysfakcję, bynajmniej nie robię tego na siłę cierpiąc aby tylko przypodobac się innym. Nie, lubie sprawiac przyjenmność sobie :) lubie miec dobrze i lubie byc zadowolona.
            A że z drugiej strony (nieświadomie raczej) chcę przypodobac się innym..? może, nie wiem, moze rzeczywiście tak jest i jesli tak, sądze że wynika to własnie z zachowania mojej mamy i babci.
            Brak wewnętrznej pewnosci siebie? może, własnie moze dlatego chcę ciągle osiągac wiecej i być lepsza sama dla siebie. A uznanie pewnie tak, kazdy lubi widziec uznanie innych, być docenianym. Tak jak pisałam wczesniej, uświadomiłam sobie niedawno że najbliżsi własciwie nigdy mnie nie chwalili, raczej wymagali. Ja patrzyłam jak inni chwalą się swoimi dziećmi chociaz wcale nie były lepsze niż ja, a ja tego nie miałam. Nie wiem dlaczego, na pewno moja rodzina nie robiła tego specjalnie i jak to kiedys wytknełam mamie było jej przykro, było zdziwiona że tak mówię :(
            Dlaczego akurat uznanie w oczach ojca? nie sądze....Oczywiście mam normalna rodzinę, dobry kontakt z ojcem taki sam jak z mamą, tylko tata jest po prostu spokojniejszy, cichszy, mama bardziej rozmawiała z nami jako z córkami, tyle.
            • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 09:57
              W tym sęk, że powoli zaczynam sobie zdawać sprawę ze swojego zachowania, jak przemyśle, ochłonę często żałuje ze tak powiedziałam, zachowałam się. Niestety, za cholerę nie umiem tego zmienić :/ w tym problem. To jest silniejsze ode mnie. Nie wiem jak to zmienić, dlatego prosiłam was o radę :]
              • mona.blue Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 12:17
                Pierwszy krok już zrobiłaś, zauważyłaś swój perfekcjonizm. Może teraz zastanów się, co on ci daje, a co odbiera. Poza tym po prostu wyluzuj, daj sobie i innym prawo do błędów, do tego, żeby być niedoskonałym (wszyscy są niedoskonali). Mi pomaga hasło "Żyj i daj żyć innym".
                • 1xprzepraszam Re: 04.07.12, 15:14
                  > Pierwszy krok już zrobiłaś, zauważyłaś swój perfekcjonizm. Może teraz zastanów
                  > się, co on ci daje, a co odbiera.

                  To jest moim zdaniem sedno.
                  dalej mona. zaczynsz juz kołowac drugim Tu-154 na start
                  Polacy nic sie stało..
                  > daj sobie i innym
                  > prawo do błędów, do tego, żeby być niedoskonałym (wszyscy są niedoskonali)
                  taak mona, oragnizacja lotu niedoskonala, piloci niedoszkolenie , generalicja na pokładzie
                  i lecimy z moną...
                  euro.. 2012
                  stadion narodowy niewypłacił iles tam z 4000 km zrobiono 600, autostrady niewypłacone przyjdzie powódź, zbioroniki retencyjne niewybudowane, refulacja zaniedbana
                  Polacy nic sie stało..
                  Skok cywilizacyjny, zielona wyspa..
                  Weż się zatrudnij w jakies firmie gdzie to będzie wykorzystane..
                  kkk na prezydenta ( no trochę przesadziłem) tak trzymaj
                  Nie daj się zagryźć i nie przesadzaj !:))..
                  Uważaj tylko na to..im wyzej wejdziesz,tym upadek bedzie bardziej przykry
                  I to jedyny hamulec na drodze do perfekcji
    • eirene-the-best Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 09:12
      W Twoim poście jest pewna rozbieżność.W pierwszej jego części piszesz,że to co robisz sprawia Ci przyjemność.Czerpiesz zadowolenie z tego,że jesteś dobra w tym co robisz,że dążysz do poznania miejsc ,które zwiedzasz,że lubisz być dobrze ubrana itd. W tym nie ma nic nagannego.
      Natomiast, druga część Twojego postu mówi o czymś innym,a mianowicie o Twojej niepewności.
      Takie zachowania wobec innych są właśnie objawem braku wewnętrznej pewności siebie.
      W ogóle, dążenie do perfekcjonizmu jest dążeniem do pozyskania uznania.
      Jego początek bierze się z chęci zdobycia uznania w oczach ojca,zasłużenia na jego miłość.
      Myślę,że jeśli zdasz sobie z tego sprawę,potrafisz zmodyfikować tak swoje zachowanie,że dasz sobie prawo również do błędu i przestaniesz okazywać poczucie wyższości wobec innych.
      • out23 Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 10:57
        Podejrzewam, ze jestem perfekcjonistą ktoremu nie wyszło.
        Mój perfekcjonizm wynikał z tego, ze chcialem poprwiac prace innych,
        aby moja się nie zawaliła..
        Nie jestesmy równi, a jest taki kawał podobno z czasów okupacji..
        Nie pamiętam..:) czytalem..
        "Lucyfer oprowadza wycieczki po piekle, tu sie smaża, tam sie gotują
        jak to w piekle..wycieczka chodzi i pyta a tego kotła dlaczego nikt nie pilnuje ?
        A to Polcy, Oni maja tak,ze jak sie jeden wychyli, to go reszta wciagnie to kotla !"
        Jak pracowalem w innym miejscu:) , więcej ludzi i spraw, to mialem wrazenie,
        że wszyscy coś klada codziennie i narasta jalieś buuum..
        Dyrektor sąsiedniego dzlau pytal mnie kordialnie?)...
        Co dobrego słychać, panie kolego...
        Ja na to, wie Pan, to co było dobre dzis jutro moze się zawalic nam na glowy
        bo tu prowizorek od licha..
        Niech Pan spyta co zlego slychać to się przygotuje i będziemy z tym walczyć...
        patrzył na mnie jak -:)
        Wg mnie kkk jest rozwojowa, bo wyłapała, ze cos jej nie gra.
        Niech to obserwuje..
        Sporo ludzi ma zakamuflowane poczucie wyższości (czy własnej wartości ?)
        w tolerancji.
        Gdyby takich kkk bylo więcej, kto wie czy Tu-154 by w ogóle wylecial..??
        • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 12:53
          out23 ,,dyby takich kkk bylo więcej, kto wie czy Tu-154 by w ogóle wylecial..??''
          buahahaha, nooo, w życiu nie dopuściłabym do jakiegokolwiek zaniedbania :D:D:D:D
          ale mnie rozbawileś
    • eirene-the-best Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 11:45
      Ja Ci nie robię z tego zarzutu,że jest rozbieżność w Twoim poście. Wiem,że taka jesteś i chciałam tylko Ci napisać,że w tym,że jesteś szczęśliwa z tego powodu,że coś dobrze robisz nie ma nic nagannego.
      To co napisałam natomiast o Twojej niepewności jest dla mnie bezdyskusyjne. Człowiek naprawdę pewny siebie i swojej wartości nie musi okazywać innym swojej wyższości, z tego powodu,że więcej wie i więcej potrafi.Taka okazywana wyższość zawsze pokrywa ukryty kompleks niższości.
      Nie napisałaś w pierwszym poście nic o ojcu i dlatego chiałam wyjaśnić sytuację. Dlaczego uznanie ze strony ojca ?
      Dlatego,że ojcowie bardziej stymulują do osiągania sukcesów w świecie zewnętrznym.Ich miłość jest jak gdyby bardziej warunkowa.Miłość matki jest bardziej bezwarunkowa.U Was widocznie nastąpiła pewna zamiana ról.
      Nie sądzę,by Twoje zachowanie było spowodowane chęcią przypodobania się innym,chociaż skłonność do perfekcjonizmu jest spowodowana chęcią pozyskania uznania.
      Moje wrażenie jest takie,że zachowujesz się podświadomie jak mała dziewczynka,która nadal w ten sposób ,chce pozyskać miłość swoich rodziców.
      Za potrzebą uznania zawsze się kryje nie zaspokojona w pełni potrzeba miłości.
      • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 12:45
        Dzięki, ciesze sie że ktoś się zainteresował moim postem :)
        Brak pewności siebie, niskie poczucie własnej wartości, tak. Może rzeczywiście nieświadomie z tego własnie powodu tak postępuje? nie wiem skąd u mnie się to wzieło bo gdzies w środku ja sama wiem, że nie jestem naparwdę taka najgorsza, nie odstaje od innych, uczyłam się jak kazdy, skończyłam studia, szybko zaczełam pracowac by być niezalezną, miec swoje pieniądze, kupiłam mieszkanie, sama się utrzymuje, osiągam jakies sukcesy w pracy, jestem w szczęśliwym związku...własciwie czuje ze niczego mi nie brakuje... skąd się bierze u mnie brak pewności siebie, niższe poczucie włąsnej wartości? co z tym robić?
        Ale właśne z drugiej strony - zawsze myślę- co kto sobie pomysli, moze się ośmiesze, moze nie umiem, nie dam rady :/ zawsze byłam nieśmiała, nie lubiłam być na pierwszym planie, nie potrafiłam mówic o sobie. Pewne rzeczy już wykorzeniłam, nie jestem zahukaną myszką, wiem na co mnie stac, ze wiele potrafię ale ta niepewnośc jeszcze gdzies została. Mój facet też często mnie dopinguje - jak to nie das rady? dasz, potrafisz, idz, mów, upomnij się. Może on czasem wchodzi mi na ambicje i mysle - jak to ja nie dam rady?! i w ten sposób często pokonywałam swoje leki, nieśmiałość, osiągałam cel a potem było już tylko łatwiej jak zobaczyłam że to nie takie straszne :)
        Nie pisałam o ojcu bo on był zawsze ten spokojniejszy, wyciszony, mama miała z nami większy kontakt i włąsnie babcia była taka osobą silna w rodzinie... dlatego wam to pisałam.

        • to.niemozliwe Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 13:50
          Jestes w zaklętym kręgu depresora/fiksera. Poczytaj o pracach Stanleya Blocka i metodzie body-mind bridging.
        • eirene-the-best Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 14:30
          Świadomie to wiesz,że jesteś co nieco warta i udało Ci się wiele rzeczy osiągnąć.
          Natomiast podświadomie,tak jak napisałam, kierujesz się odczuciami małej dziewczynki,której brakowało pochwał,które byłyby wyrazem dumy rodziców z jej osiągnięć.Kiedy występuje konflikt między świadomością i podświadomością,to niestety, zawsze wygrywa podświadomość.
          A z drugiej strony, ich zachęty i mobilizacje pewnie przyjmowałaś jako wyraz niezadowolenia z Ciebie i masz źródło swojej nieśmiałości i braku pewności siebie.Dzieci nie zawsze odczytują intencje rodziców zgodnie z ich założeniem.
          Teraz nie jest ważne jakie były ich rzeczywiste intencje.Ważne jak to Ty wtedy odbierałaś i jak się wtedy z tym czułaś.Teraz,kiedy jesteś dorosła i świadoma tego ,możesz to skorygować.
          • eirene-the-best Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 14:41
            A tak w ogóle to czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego ile wizyt u terapeuty musiałabyś zaliczyć i ile kasy wyłożyć,by się dowiedzieć tego co Ci napisałam ?
            Wyznaję zasadę,że trzeba się samemu chwalić,bo nikt za nas nie zrobi tego z równym przekonaniem. Trochę sobie żartuję,ale skoro mówimy o poczuciu własnej wartości,to ważne jest byśmy nauczyli sami siebie doceniać.
            Pozdrawiam,
            • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 14:50
              eirene... wiem... dlatego bardzo dziekuję że mi to wszystko piszesz,
              zastanawiałam się sam anad wizytą u psychologa ale zawsze było jakieś ALE... bo wydawało mi się ze co mi nowego powie, sam ato wiem tylko musze z tym walczyć...
              Widzisz, właśnie chwalić i mówic o sobie to ja nie umiem do dzisiaj :] i patrze na ludzi z podziwem że to potrafią. Chyba byłam tez tak wychowana, ze powinno sie być skromnym, nie chwalić się, nie mówic ludizom za dużo itd (pomijając toże mnie tez nie chwalono i że nie potrafię się chwalić sobą).
              W sumie tez nie lubie jak ktos kłape gebą, gadaaa a mało z tego robi, wyznaje zasade ze ja robię a nie mówie ;) ale w dziisejszych czasach średnio ona się sprawdza - trzeba mówic i chwalić się sobą.
              Czyli powinnam nauczyc się mówić o sobie, chwalić się aby docenili mnie inni a jednocześnie wtedy docenię tez sama siebie?
              dizekujeeeee i pozdrawiam :)
          • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 14:44
            no własnie, wszystko zazwyczaj biore do siebie i przewaznie interpretuje na opak, na swoją niekorzysć - przekonałam sie o tym nie raz, dowiadując się później np. kto co miał na myśli mówiąc coś do mnie czy o mnie :/
            Więc jak z tym walczyć? jeśli już wiem i mam świadomość tego o co chodzi? żyć z tym, wyluzować, odpuścic sobie, nie przejmowac się pewnymi rzeczami, bardziej tolerancyjnie podchodzić do błędów cudzych i własnych i pozwalac sobie czasem na te błędy, w końcu to nie koniec świata....?
            Kiedyś ktoś powiedział mi - ,...bo ty musisz być zawsze taka idealna' - wtedy to mnie kompletnie zszokowało, powiedziała mi to osoba z która byłam w związku, więc bardzo bliska, która zna mnie doskonale...
            • eirene-the-best Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 16:16
              Dokładnie tak jak napisałaś,a z tym chwaleniem,to trzeba zachować umiar,by Ci ktoś nie powiedział,że twoje poczucie wartości bardzo ostatnio wzrosło ,ale jednocześnie bardzo oddaliłaś się od rzeczywistości. znowu żartuję !
              Natomiast mówiąc poważnie ,to jeśli zaczniesz się chwalić ,to część osób uzna,że jesteś zarozumiała .Zazdrośnicy wszędzie się znajdą.
              Myślę,że we wszystkim potrzebny jest umiar,ale warto samemu się docenić .Łatwiej wtedy rozmawiać z szefem o kolejnej podwyżce czy z mężem negocjować jakąś sprawę.
              A to co powiedział Ci partner;jeśli sama piszesz,że masz taką dużą skłonność do perfekcjonizmu,to co to jest jak nie dążenie do ideału?
              • eirene-the-best Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 17:46
                A i jeszcze jedno zapomniałam Ci powiedzieć! Czy zdajesz sobie sprawę z tego,jak trudno jest wytrzymać z idealną partnerką ? To prawie tak,jak żyć ze świętą. Wpędzasz w poczucie winy swojego partnera.Musi się czuć gorszy przy Tobie ?
                • kkk Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 05.07.12, 08:08
                  To, co powiedział mi pratner (były już) że 'zawsze musze być taka idealna' to był może lekki wyrzut z jego strony. Juz dawno nie jesteśmy razem, własnie w tym związku się dusiłam, on miał o wiele słabszy charakter, nie mówie ze to złe ale ludzie się zmieniąją i po jakimś czasie po prostu mi to nie odpowiadało.
                  Obecny jest kompletnie inny, bardziej dojrzały i własnie on jest dla mnie wyzwaniem, jest silny, motywuje mnie do działania, działa pobudzająco a jednoczesnie podchodzi do wszystkiego z dużym dystansem i spokojem. Przy nim nic nie musze udawadniać, nie mam potrzeby bycia NAJ w tym gorszym znaczeniu, nie musze mu dorównywać bo on też nie wymaga tego ode mnie, nawzajem nie dajemy sobie odczuć że ktoś jest słabszy czy silniejszy. Chociaz on oczywiście w jakiś sposób mi imponuje siłą charakteru, ale tak pozytywnie.
                  • szaman.ka Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 05.07.12, 13:40
                    Silne kobiety potrzebują silnych mężczyzn.
      • to.niemozliwe Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 13:47

        > To co napisałam natomiast o Twojej niepewności jest dla mnie bezdyskusyjne. Czł
        > owiek naprawdę pewny siebie i swojej wartości nie musi okazywać innym swojej wy
        > ższości, z tego powodu,że więcej wie i więcej potrafi.Taka okazywana wyższość z
        > awsze pokrywa ukryty kompleks niższości.

        Chyba, że wypiera u siebie, więc złości ją u innych.
        • renkaforever Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.07.12, 20:47
          Ja mimo szacunku do wyrazanych wyzej opinii uwazam, ze konie arabskie wymagaja odpowiednich partnerow i fachowej pielegnacji.
          To ze wykorzystujesz swoj potencjal to swietnie, rob tak dalej, ale moze warto pamietac, ze czynic dobrze, to nie znaczy wdrapywac sie na drabine, gdzie jestes sama i przestrzen, to znaczy byc wsrod ludzi , zyc dla nich i z nimi i oczywiscie w swoim i ich najlepszym interesie.
    • ivaaa Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 05.07.12, 11:37
      mam dla Ciebie zadanie:
      zrób błąd.
      • 2anek Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 04.09.12, 22:35
        Jestem studentką 3 roku i mam podobny problem. Od 16 roku życia cierpię na bezsenność i dopiero po tylu latach domyśliłam się,że to wszystko spowodowane jest chorą ambicją. W szkole zawsze starałam się być "dobra", więc bardzo dużo się uczyłam. Jeśli czegoś jednak nie zdążyłam zrobić, bądź się nauczyć to zawsze się tym przejmowałam, jednak nie byłam tego świadoma. Obecnie, gdy się uczę to odczuwam niepokój, a jeśli już nie zrobię czegoś na czas to bardzo się denerwuje. Niestety nic mi nie pomaga. Chodziłam przez pewien czas do lekarz, brałam tabletki- na jakiś czas mi to pomogło. Jednakże po 2 miesiącach wszystko wróciło. Bezradny lekarz wysłał mnie do psychologa. Co o tym myślicie? Jak mam z tym walczyć?
        • szaman.ka Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 05.09.12, 18:48
          Poddać się psychoterapii.
    • irmfryda Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 07.09.12, 11:10
      kkk wiesz, myślę, że nie masz jakiś szczególnych powodów niepokoju ale być może warto byłoby (tak dla własnego spokoju) spróbować bardziej nad tym wszystkim panować i pogadać z jakimś psychologiem? sama jakiś czas temu skusiłam się na psychoterapię (świetna psycholożka: psycholog-poznan.com.pl) - fakt poszłam tam z innymi problemami niż twoje ale... :)
    • rt.4 Temat szeroki i gleboki jak.... 07.09.12, 21:46
      jak sobie pomóc? dac na luz, tylko JAK??

      jak glebokie jest samo morze...

      To zalezy z jakiej plaszczyzny chcesz to widziec?
      Przesadne takie traktowanie spraw, nie jest zdrowe na dluzsza mete...
      Rozne sa przyczyny takiego zachowania. Ludzie ktorym dawano w dziecinstwie malo komplementow, ktorzy nie byli kochani przez rodzicow, szczera, bezinteresowna miloscia czesto maja podobnie.

      Szukaja potwierdzenia swojej wartosci na wszelkie sposoby. Najczesciej, dlatego aby podziw otoczenia przykryl im ta przykra prawde o nich samych,ze we wlasnych oczach, gdzies tam w zakamarkach swojej psychiki maja bardzo niskie poczucie wlasnej wartosci...I nie czuja ze sa okej. Nie zaleznie od tego co robia...


      Tworca IKEA-i Ingvar Kampard, ma swoim 'dekalogu sprzedawcy', pare ciekawych zdan. Ze np. perfekcjonizm zabija kreatywnosc. Dobrze jest sie mylic i w ten sposob rozwiajac sie na wlasnych bledach...a wiec nie warto dla siebie samej byc perfekcjonistka...
    • jackulus Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 08.09.12, 13:16
      kkk, nie przeczytałem wszystkiego, wątek długi, ale to co napisała eirene, to esencja. Ciągłe dowodzenie, że jesteś dobra/lepsza, to nieustająca próba zasłużenia na miłość i akceptację. Jeśli masz wolę i siłę to zmienić, wiedza, książki i pewne/nowe zasady zachowania na pewno nie zaszkodzą. Ale pełna pomoc to dobry terapeuta (raczej nie psycholog), podczas terapii u którego będziesz w stanie doświadczyć uczuć i emocji, których gdzieś tam kiedyś zabrakło. Dopiero takie doświadczenia "leczą" z nieustającej potrzeby, z którą się zmagasz.
      Pozdrawiam :-)
      • 2anek Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 10.09.12, 21:56
        Dziękuję za odpowiedź. TYlko moim w moim przypadku najdziwniejsze jest to,że mam wspaniałych rodziców, rodzeństwo i w moim domu nigdy nie było większych problemów. Rodzice zawsze na mnie dmuchali i chuchali, zawsze się o mnie bardzo troszczyli.
        • jackulus Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 11.09.12, 08:57
          Trudno "diagnozować" na odległość i na podstawie zdawkowych informacji, ale imho jedno drugiego nie wyklucza. W Twoim dążeniu do wykazania się, udowodnienia, że potrafisz, jest pierwotna potrzeba uznania od najważniejszych osób, czyli rodziców. Wyobrażam sobie, że chuchanie i dmuchanie może mieć miejsce, choćby z tego powodu, że rodzice uważali, że nie dasz sobie rady i trzeba Ciebie ochraniać. To prosta droga do wytworzenia sytuacji, w której się znalazłaś. Wspomnienie, że "nie było większych problemów", też może okazać się bardziej skomplikowane, niż się na pozór wydaje.
          Nie chcę sugerować, że są problemy tam, gdzie ich w rzeczywistości nie ma i to co piszę, może być oczywiście nieprawdą, ale opis który przedstawiłaś, bardzo jasno sugeruje, że są to tego typu klimaty. Rozstrzygnąć jak jest naprawdę, możesz tylko Ty, najprościej z pomocą terapeuty, któremu zaufasz.
          :-)
    • maly.jasio Za co sie nie wezme - to spie*dole ... 13.09.12, 13:39
      najczesciej...

      i w ogole mnie to nie martwi

      luz, bylejakos(c) bylo i ... harmonia ducha.

      Pomoglem ?
    • 07zglos-sie Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 14.09.12, 18:33
      kkk napisała:

      Np. jesli jezdzę na nartach, czy pływam staram się być najlepsza


      a w seksie?
    • tlatlik Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 19.09.12, 14:13
      Perfekcjonizm niestety prócz tego, że sam w sobie może doprowadzić nie wątpliwie do sukcesu i docenienia ma wiele wad, ja obrałam taktykę zwalczania go jednak, bo za dużo kosztowały mnie porażki nawet minimalne, żebym mogła docenić jakikolwiek swój sukces ktoś musiała mi najpierw powiedzieć że można to co zrobiłam już tak nazwać bo dla mnie nigdy nie było ok...nie jest dobrze być przeciętnym i leniwym ale chorobliwa ambicja też niszczy niestety :/
      • 2anek Re: Chora ambicja, perfekcjonizm? 25.09.12, 11:07
        Ja mam dokładnie to samo. Mogłabyś mi napisać na prywatnym mail'u jak udaje Ci się to przezwyciężyć? Byłabym baaaardzo wdzięczna -> 2anek@wp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka