Gość: ceska
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
15.03.02, 22:33
Mój romans trwa 1,5 roku. Zapewnien o wielkiej miłości i niepowtarzalnym
zwiazku mi nie brakuje. Obietnice bycia razem i rozstania z zona słysze od roku.
Było juz kilka terminów złozenia papierów rozwodowych - zaden z nich nie został
zrealizowany i jakby z własnej woli nie ma powrotu do tematu. Momentem
oficjanego rozstania z zona i wyprowadzenia sie z dotychczasowego domu ma byc
kupno dla nas mieszkania ( pierwsza rata na mieszkanie zostala wplacona ) w
terminie blizej nieokreslonym. Wierze - moze to naiwne - ale przychodza dni gdy
brakuje mi tej wiary ze kiedykolwiek bedziemy tak naprawde razem. Jak na romans
to mam duzo, jak na ulozenie sobie zycia we dwoje ( po rozwodzie z zona )nie
widze perspektyw. Co mam robic?