Dodaj do ulubionych

zycie na...trzy z dwoma

01.07.04, 15:25
no wlasnie ocencie moje zycie
sama nie potrafie
albo ciagle wystawiam sobie slabe troje

1. Latek mam kolo 30
2. Partner- tez w tym wieku
3. Klotnie dosc impulsywne,
ale koncza sie przeprosinami- kochamy sie
4. Stosunki z rodzina raczej symboliczne,
ostatnio byla u mnie mama,
chyba obie odetchnelysmy w dniu wyjazdu
5. Przyjaciol bardzo niewielu- ale swietnych
6. Znajomych raczej tez niewiele
7. Wysokie kwalifikacje zawodowe
8. O zgrozo- nie moge znalezc pracy
9. Jestem ladna
10. Jestem skapa
11. Jestem pracowita
12. Finansowo- cienko (patrz pkt.8)

magiczna liczba dwanascie- czy takie zycie pozwala sie usmiechac, bo ja sie
zamartwiam bezrobociem, kasa i klotniami na smierc, placze i laze zrezygnowna
a moje kochanie twierdzi, ze nie jest zle....
a wy?
Obserwuj wątek
    • kvinna Za surowo się oceniasz 01.07.04, 15:27
      Uśmiechasz się czasem?
      Spróbuj teraz.
      • wrwr Re: Za surowo się oceniasz 01.07.04, 15:31
        kvinna czy moj usmiech da mi prace? chyba nie
        ale pewnie pozwoli uniknac klotni z kochaniem,
        on twierdzi, ze to nie sa problemy....
        • kvinna fakt, że nie masz pracy jest problemem 01.07.04, 15:40
          Jeśli masz odwagę tu - jakie jest Twoje wykształcenie? Co lubisz?

          Piszesz tak, że ja w Ciebie wierzę. Bez kozery.
    • Gość: loo Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 15:46
      - nie masz kochania
      - nie masz wysokiego wyksztalcenia
      - mieszkasz z rodzicami
      - nie masz przyjaciol ale kilku luznych znajomych

      juz lepiej, prawda?
    • Gość: Imagine Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.unl.edu 01.07.04, 15:48
      twoje kochanie jest madrzejsze niz ty.
      • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 15:57
        jestem, niezwykle wrecz wyksztalcona, moim potencjalnym pracodawcom wydluzaja
        sie miny na widok gory papieru...ale mnie nie chca.....
        moje kochanie jest madrzejsze ode mnie- zawsze mialam slabosc do inteligentynch
        facetow ;)

        kvinna- czemu ty we mnie wierzysz- wlasnie zadzwonilam pod ostatni numer
        telefonu: tzw. praca, ktorej za nic bym nie robila gdybym miala wybor... i co i
        tez nic! chyba z nudow zrobie sobie dziecko...i uroczyscie skonamy z glodu pod
        mostem
        • Gość: Imagine Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.unl.edu 01.07.04, 16:04
          masz okropny charakter. tez bym cie nie przyjal do pracy.
          • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 16:06
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > masz okropny charakter. tez bym cie nie przyjal do pracy.

            wiesz co imagine- najchetniej napisalabym zebys pocalowal mnie w zadek, ale
            poniewaz mam nastroj melancholijny to po prostu: idz wyzyj sie na kim innym OK?

            • Gość: Imagine Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.unl.edu 01.07.04, 16:08
              ta szczypta oswiecenia potrzebna jest. otrzasnij sie. moze mam racje ?
              • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 16:17
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > ta szczypta oswiecenia potrzebna jest. otrzasnij sie. moze mam racje ?

                czyli co- mam skakac pod sufit bo mam obie rece i nogi i tym podobne? czy moze
                zastanowic sie na zimno, ze juz nie mam do kogo zadzwonic, moje kontakty sie
                wyczerpaly i w kwieciu wieku siedze na forum i gadam za jakims imagine o
                szczypcie oswiecenia
                • Gość: Imagine Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.unl.edu 01.07.04, 16:22
                  tak, wlasnie tak masz zrobic. ta rozmowa z jakims Imagine moze miec kolosalny
                  wplyw na twe zycie. masz skakac pod sufit bo masz dwie rece i dwie nogi.
                  i zastanowic sie na zimno, ze juz nie mas do kogo dzwonic (i dlaczego).
                • loqin wrr, Dziewczyna Epoki 01.07.04, 17:47
                  tak, tak...
                  ladna , mloda, wyksztalcona, ma hoopa i...
                  ocenia swoje rzecie na 3=.

                  Sluchaj trzech nas takich, jak Ty dwie
                  (zeby pozostac przy tej proporcji)
                  obrocilo kiedys kawalek Europy.

                  Imagine siedzi w Nebraska i wie, co rzecze.
                  Niemara JEST miara czasow.

                  Bezrobocie w kraju to tragedia - wiem.
                  rob dziecko, napada na bank, ucz sie nastepnego jezyka.
                  Jest jeszcze pare innych opcji.
                  Ale prosze, nie trzy do dwoch.

        • kvinna Przerastasz pracodawców 01.07.04, 16:18
          Popraw cv, nie o wszystkim muisz pisać. Niech będzie skromniejsze.

          Na następne interview ubierz się "punkt niżej" niż zwykle (ładnie, ale nie
          bardzo ładnie :)
          • wrwr Re: Przerastasz pracodawców 01.07.04, 16:24
            kvinna na spotkania chodze w spodniach, bez makijazu, baardzo skromnie. nie
            kokietuje, nie gram gwiazdy. Chce pracowac i zarabiac a nie imponowac moim
            szefom. Ale dzieki za rade -;)

            pozdrawiam kvinno
            • kvinna Ale w garniturze? Lnianym? 01.07.04, 16:29
              Koniecznie.

              Maluj się. Ale lekko.
              I uśmiechj się czasem.

              Trzymaj się.
              I znajdź świetną pracę.

              • wrwr Re: Ale w garniturze? Lnianym? 01.07.04, 16:32
                kurcze- nie mam garniaka....

                ale faktycznie moze jestem zbyt spieta? ojej teraz sie zagryze, ze zmarnowalam
                swoimi nerwami tyle okazji.. juz nie mam dokad pojsc

                co za zycie
                • charmaine Re: Ale w garniturze? Lnianym? 01.07.04, 16:36
                  Ten len to dobra inwestycja, choć niebotycznie droga.
                  • wrwr Re: Ale w garniturze? Lnianym? 01.07.04, 16:44
                    inwestycje wstrzymane i tak jestem na debecie. Zainwestowalam w wyksztalcenie,
                    ktore, jak sie okazuje, g... jest warte.
                    garniaka nie bedzie- jak mam chandre to nic nie kupuje...
                    • wrwr Re: Ale w garniturze? Lnianym? 01.07.04, 17:21
                      pogadajcie ze mna- prosze
                      • malvvina eee 01.07.04, 17:31
                        no to gadam...
                        nie ma mowy o spotkaniach rekrutujacych czy jak tam w spodniach. A juz zupelnie
                        nie gdy dyplomami oblozonas.
                        Kto tego nie wie ???
                        poszukaj sobie stron (po ang pewnie) o tym na necie i dostosuj sie do
                        panujacych zwyczajow.
                        trzeba potrafic sie zaprezentowac
                        (co o tym mysle to moja prywatna sprawa :-)

                        PS twoj chlop ma racje - to nie jest problem, otworz oczy spojrz na swiat. I
                        zacznij od przepisywania prac na kompie czy malych tlumaczen itd itp
                        • wrwr Re: eee 01.07.04, 17:42
                          eeeeh co wy z tymi ciuchami? Oczywisie mam pracke na boku (pracke podkreslam a
                          z niej pieniazki a nie pieniadze) ale wystarczy na pezyszla tydzien, aha i
                          mozliwosc pracy w bardzoooo zlym przedsiebiorstwie, oddalonym o godzine jazdy.
                          Placa przyzwoicie, ale az wstyd wpisac ich sobie w portfolio.....czy glupia
                          jestem? Dwie godziny dojezdzac dziennie...
                          • malvvina Re: eee 01.07.04, 18:17
                            i jestes na poczatku kariery zawodowej ???
                            grymas tak dalej - pracy i tak nie znajdziesz (czesto zaczyna sie skromnie i
                            trudno) a zmarszczek ci przybedzie ze zgorzknienia

                            a w rwandzie co nowego ???



                            > eeeeh co wy z tymi ciuchami? Oczywisie mam pracke na boku (pracke podkreslam
                            a
                            > z niej pieniazki a nie pieniadze) ale wystarczy na pezyszla tydzien, aha i
                            > mozliwosc pracy w bardzoooo zlym przedsiebiorstwie, oddalonym o godzine
                            jazdy.
                            > Placa przyzwoicie, ale az wstyd wpisac ich sobie w portfolio.....czy glupia
                            > jestem? Dwie godziny dojezdzac dziennie...
                          • Gość: loo Re: eee IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 18:29
                            tak, rzeczywiscie jestes glupia
                • kvinna Droga? 02.07.04, 11:03
                  Nie.
                  Są lny tanie i nietanie.

                  Nie kupuj jednak tego garniaka, bo zbankrutujesz.
                  Trzeba uszyć. Jeśli nie Ty, to kto inny.
                  Ja też nie umiem :)

                  Wczoraj z moją ulubioną Krawcową Panią przez telefon typowałyśmy zwycięzcę EURO
                  2004. Stawia na Portugalię, ja myślę jednak, że Grecy mogą namieszać.

                  Miałam zapytać "jak się pani czuje", wyszło kurczę "jak się pani szyje"

                  :)

                  To jest fajny ubiór, bo swobodnie-elegancki.
                  Jest lato :)

                  Zadzwoń do jakiegoś Telefonu Zaufania, ale nastaw budzik na godzinę, bo za dużo
                  zapłacisz :)
                  Mówienie Cię rozluźni.

                  Na koniec: jesteś wierząca?
                  To mów "Boże, Ty wiesz. Prowadź."

                  U mnie działa...
                  Chociaz prowadzi mnie w różne dziwne miejsca.

                  :)
    • Gość: taka_sobie Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.proxy.lucent.com 01.07.04, 17:36
      ja bym popracowała nad punktem 10. to mnie zaniepokoiło.
      jesteś skąpa? i chcesz żeby inni dla Ciebie tacy nie byli?
      • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 17:52
        od nikogo nie wymagam hojnosci- chce zarabiac tyle ile mi sie nalezy- i juz.
        Jezeli szef uzna, ze to za duzo, mozemy dyskutowac. Czy moje skapstwo moze miec
        wplyw na znalezienie pracy? pewnie posrednio tak,

        eee bez przesady
        • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 18:42
          nie jestem na poczatku kariery zawodowej, mam za soba cztery lata praktyki w
          swietnym, zachodnim przedsiebiorstwie, trzy jezyki obce, studia podyplomowe na
          zachodnim uniwerku, uprawnienia- a wy mi tu kury forumowe bedziecie mowic co
          mam robic :((((( Gdybym miala taka mentalnosc jak wy zamiatalabym ulice- bo
          zaczyny sie skromnie. Ehhh- nie uczcie tego swoich dzieci.
          • malvvina Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 18:50
            pomyslalby kto ze socjalizm cie wychowal !
            alez tak - trzeba zamiatac nawet i podworko ! jak sie nie ma faktycznie i
            rzeczywiscie pieniedzy.
            Natomiast gdy sie chce duuuze pieniadze to trzeba sie urzadzic tak zeby przy
            wyjsciu z tych wspanialych zachodnich uczelni przedsiebiorstwa staly z
            kontraktami w lapkach.
            Tzn byc pierwszym z promocji
            jakie ambicje takie srodki

            I co, nie przyszly po ciebie ???
            dlaczego ?

            PS 4 lata praktyki to nie kariera zawodowa phi !
            a studiami to sobie mozesz machac przed sasiadkami


            • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 18:58
              Wychowywali mnie rodzice, nie socjalizm. Widze, ze sporo masz doswadczen z
              duuzymi przedsiebiorstwami czekajacycymi na absolwentow. Zastanawialas sie czy
              aby dotyczy to wszystkich kierunkow?

              ps
              wspolczuje sasiadek, jezeli wykszatlcenie jest dla ciebie argumentem w rozmowie
              z nimi.....opadaja rece.... jak dobrze ze wokol mnie nie ma takich ludzi.
              • charmaine tasaczek? siekiereczka? 01.07.04, 19:04
                która chce, która? ;P
                • malvvina Re: tasaczek? siekiereczka? 01.07.04, 19:08
                  ???
                  • charmaine Re: tasaczek? siekiereczka? 01.07.04, 19:11
                    Pytanie całkiem logiczne było.
                    Przynajmniej tak mi się wydaje - bo coś mi inwektywami pachnie, ftu, waniajet:)
                    Chyba że to merytoryczna i metodyczna wymiana poglądów na tematy ocen
                    życiowych?:))))
                    • malvvina Re: tasaczek? siekiereczka? 01.07.04, 19:13
                      gdzie ????
                      nie zauwazylam ???
                      ah ah to pewnie przez roztargnienie ;-)


                      - bo coś mi inwektywami pachnie, ftu, waniajet:)
                      > Chyba że to merytoryczna i metodyczna wymiana poglądów na tematy ocen
                      > życiowych?:))))
              • malvvina Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 19:12
                dziewczyno, przeciez anis mi brat ani swat
                twoje pretensje mnie nie dotycza, uszczypliwosci nie dochodza
                wplywu to twoje bezrobocie na mnie nie ma

                Powiedz mi no raz jeszcze bo pewnie nie zrozumialam , co chcialas osiagnac
                piszac tu ten post ?
                Ja sobie zaraz ide na canard à l'orange a potem skoncze wieczor w ramionach
                najdrozszego :-) - czy w ciagu kilku minut ktore mi pozostaly moge ci w czyms
                pomoc ?
                > Wychowywali mnie rodzice, nie socjalizm. Widze, ze sporo masz doswadczen z
                > duuzymi przedsiebiorstwami czekajacycymi na absolwentow. Zastanawialas sie
                czy
                > aby dotyczy to wszystkich kierunkow?
                >
                > ps
                > wspolczuje sasiadek, jezeli wykszatlcenie jest dla ciebie argumentem w
                rozmowie
                >
                > z nimi.....opadaja rece.... jak dobrze ze wokol mnie nie ma takich ludzi.
          • Gość: taka_sobie Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 19:15
            wrwr napisała:

            > nie jestem na poczatku kariery zawodowej, mam za soba cztery lata praktyki w
            > swietnym, zachodnim przedsiebiorstwie, trzy jezyki obce, studia podyplomowe
            na
            > zachodnim uniwerku, uprawnienia- a wy mi tu kury forumowe bedziecie mowic co
            > mam robic :((((( Gdybym miala taka mentalnosc jak wy zamiatalabym ulice- bo
            > zaczyny sie skromnie. Ehhh- nie uczcie tego swoich dzieci.

            Niepotrzebnie się unosisz... nie chciałam Cię dotknąć...
            Nie jestem kurą forumową w Twoim rozumieniu. Jesli Ciebie to uspokoi, to znam
            również trzy języki obce, jestem po studiach zagranicznych i mam za sobą 12-
            letnią praktykę zawodową w dużym zachodnim przedsiębiorstwie i liczne wyjazdy
            zagraniczne służbowe. Pomogło ? Czy teraz zmieni się Twój odbiór ?????

            Wspomniałam o skąpstwie, bo jest to jedna z cech których nienawidzę...
            stosunek do pieniędzy przekłada mi się na inne cechy.... zwłaszcza małostkowośc.
            Tak, uważam że ludzie skąpi są małostkowi. I niejako swoim stosunkiem do życia
            kreują własny byt.... i to co ich potem spotyka.

            Być może nieświadomie podczas rozmów kwalifikacyjnych obnażasz pewne cechy
            swojej osobowości, które wyłapuje doświadczony pan/pani z Humam Resources.

            Dlatego ośmieliłam się napisać Ci to co napisałam w swoim poprzednim poście.
            Jeśli Cię uraziłam, przepraszam.

            • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 19:26
              taka_sobie- nie urazilas mnie- moze troche za szybko sie unioslam- chodzilo mi
              wylacznie brak ambicje i bzdurne opowiadanie o zamiataniu podworka, zdaje sie,
              ze to nie ty napisalas
              masz racje jestem skapa- na pocieszenie- zdaje sobie z tego sprawe i troche
              probuje z tym walczyc. Nadal odzywiam sie zdrowo, moje mieszkanie jest zadbane,
              brakuje mi tylko lnianego garniaka, do czego przyznalam kilka postow wczesniej.
              Troche winni sa moi rodzice, ktorzy do rozrzutnych nie nalezeli, a i nie
              przelewalo nam sie- trudno o tym zapomniec


              moze ktos mi wyjasni o co chodzilo malvinie? czy mam umrzec z zazdrci slyszac
              zagraniczna nazwe drinka? czy moze pasc trupem bo idzie uprawiac seks?

              malvino- imponuje to twoim sasiadkom- tym ktorym opowiadasz, ze skonczylas
              studia- marsz do nich i przy nich lecz sie z kompleksow, pomocy od osob twojego
              formatu nie przyjmuje- pomoz lepiej sobie
              • Gość: loo po raz trzeci i ostatni IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 20:24
                Malwinie chodzilo o to, ze jestes rozpieszczona i wydaje ci sie ze jestes nie
                wiadomo kim bo "studia zagraniczne, podyplomowe i trzy jezyki". Widzisz, mozna
                byc bardzo wyksztalconym a jednoczesnie pozostawac glupim.
                • malvvina Re: po raz trzeci i ostatni 03.07.04, 12:53
                  nie mowiac o tym ze nie jestes "bardzo wyksztalcona". Takie zachodnie minimum.
                  Zejdz z tronu.
                  pocieszenia szukaj u przyjaciol (o naiwnosci)

                  > Malwinie chodzilo o to, ze jestes rozpieszczona i wydaje ci sie ze jestes nie
                  > wiadomo kim bo "studia zagraniczne, podyplomowe i trzy jezyki". Widzisz,
                  mozna
                  > byc bardzo wyksztalconym a jednoczesnie pozostawac glupim.
              • Gość: tlumaczka Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.04, 13:15
                Malwinie chodzilo dokladnie o to co napisala.
                To nie zagraniczny drink tylko danie: kaczka z pomaranczami.
                I nie napadaj na Malwine,ktorej najwyrazniej nie znasz.
                Nawiasem mowiac ona nigdzie tu o swoim wyksztalceniu nie wspominala,caly czas
                jest mowa tylko o twoim.
                Sprawiasz wrazenie osoby antypatycznej,przykro mi,ale musze ci o tym doniesc.
              • malvvina Re: zycie na...trzy z dwoma 03.07.04, 14:07
                hihi jak ty wszystko wiesz !!!

                > zagraniczna nazwe drinka? czy moze pasc trupem bo idzie uprawiac seks?


                musialabym byc rabnieta na dobre zeby sobie wyobrazac ze moge komukolwiek pomoc
                i w tym celu pisze. Ty sie naprawde masz za wszechmogaca i to samo przypisujesz
                innym. Dam ci wyjatkowo rade (zawsze ja tu daja ludzi w przypadkach skrajnych i
                beznadziejnych wiec cos w tym musi byc) : idz na spacer.

                > malvino- imponuje to twoim sasiadkom- tym ktorym opowiadasz, ze skonczylas
                > studia- marsz do nich i przy nich lecz sie z kompleksow, pomocy od osob
                twojego
                >
                > formatu nie przyjmuje- pomoz lepiej sobie
            • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 01.07.04, 19:50

              > Wspomniałam o skąpstwie, bo jest to jedna z cech których nienawidzę...
              > stosunek do pieniędzy przekłada mi się na inne cechy.... zwłaszcza
              małostkowośc
              > .
              > Tak, uważam że ludzie skąpi są małostkowi. I niejako swoim stosunkiem do
              życia
              > kreują własny byt.... i to co ich potem spotyka.

              Jezeli przyjmiesz... daje Ci 5+....
              • Gość: taka_sobie Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 20:04
                Gość portalu: Luty napisał:
                > Jezeli przyjmiesz... daje Ci 5+....

                Teraz w szkołach w Polsce najwyższą oceną jest "6".
                :( Co mam poprawić ?;)
                • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 01.07.04, 20:36
                  5+ to dla mnie najwyzsza ocena...
          • kvinna ups 02.07.04, 11:09
            Potencjał masz duży, ale wiesz?

            Ciężko Ci będzie w życiu.

            Szkoda.
          • zlewozmywak1 Re: zycie na...trzy z dwoma 02.07.04, 11:36
            Co sie stało z swietnym zachodzim przedsiebiorstwem, ze po czterech latach tam
            roboty jestes gdzies zupełnie indziej. Mam połowę pewnie twoich kwalifikacji, a
            znów dwa razy wiecej doswadczenia w tym co robię i nie jest miw wcale do dupy,
            choc ciekawym jakich ty kroci potrzebujesz by nie krecic takich postów.
        • Gość: krish Re: zycie na...trzy z dwoma IP: 62.233.233.* 01.07.04, 19:35
          oświeć nas. ile Ci sie należy?
          • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 19:40
            krish- przeciez to proste- napisalam ten post tylko po to, zeby kilka osob
            potwierdzilo, ze tak na prawde mam swietne zycie, sama jestem bardzo
            wartosciwa, a chwilowe problemy rozwiaza sie lada moment

            oczywiscie taka sobie pomyslalam, ale niewiele dalo sie na moja prowokacje
            nabrac, ja sama jesem osoba krytyczna i nie akceptuje chetnie moich prazek-

            co ty bys mi postawila?
            • Gość: krish Re: zycie na...trzy z dwoma IP: 62.233.233.* 01.07.04, 19:45
              ja bym Cię do pionu postawiła
              • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 01.07.04, 20:08
                jesssu o co chodzi? czy ty nigdy nie rozmawiasz z ludzmi po to zeby cie
                pocieszyli? tak bardzo cie to dziala na nerwy? ze szukalam kogos, kto
                zbagatelizuje moje problemy? stawianie do pionu?
                moze wlasnie jestem sama i nie mam przed kim sie pozalic, troche wyobrazni
                ludzie a dopiero potem z piesciami

                • Gość: krish Re: zycie na...trzy z dwoma IP: 62.233.233.* 01.07.04, 20:42
                  o co chodzi... wiec wyjasnie..

                  jesli umieszczasz swój problem na forum gdzie sa różni ludzie, to nie oczekuj,
                  że beda Cię głaskać po głowie. jeśli tego oczekujesz polecam telefon zaufania
                  albo jakąś sektę z niedoborem rekrutacyjnym

                  tak bardzo cie to dziala na nerwy? ze szukalam kogos, kto
                  > zbagatelizuje moje problemy?

                  nie. bardziej na nerwy działa mi tekst " nie uczcie tego swoich dzieci"
                  i "gdybym tak myślała, zamiatałabym ulice". ciebie tego nie uczono i nawet do
                  zamiatania ulic Cię nie chca. zresztą kazdy ma swoje zamiatanie, które trzeba
                  kiedyś odrobić. ciesz sie że twoim zamiataniem nie jest inna profesja związana
                  z ulica...

                  brak polskich znaków moze sugerować, że być może piszesz z zagramanicy
                  w polsce jest sporo ludzi wykształconych zdolnych z wiedzą w sytuacji gorszej
                  od Ciebie. zamieniliby sie z Toba chetnie. co chcesz im powiedziec? może
                  czytaja...

                  nie pierdol. twoje zycie to sprawa miedzy Toba i Toba, Toba i Bogiem, Tobą i
                  światem, Toba i absolutem - wybierz co chcesz, niewłasciwe skreslić. ty
                  decydujesz i masz co zdecydowałaś. zreszta jak mniemam nie umawiałas sie z
                  nikim na łatwe życie...

                  ceterum censeo carthaginem esse delendam

                  krish
    • moc_ca zwierciadło powiedz przecie ... 02.07.04, 11:25
      W tym krotkim wątku lekko uniosłaś przyłbicę w ktorej wyruszyłaś na podbój
      życia, i co? Zobaczyliśmy fragment Twojej twarzy. Ja już rozumiem pracodawców
      którzy rezygnują z zatrudnienia Cię, zrozum ich Ty, potem spójrz w lustro
      i zmień swój image.
      Jesteś brzydka. Wewnątrz.
      • kvinna Zastanawiałam się, czy wolno mi napisać 02.07.04, 11:34
        "nie pomogą doktoraty, jeśli człowiek chamowaty".

        Wrwr nie obrażaj się, tylko przemyśl krytykę.

        Praca to zespołowość, tam jasnoświecące gwiazdy się nie sprawdzają.
        Albo: nie tylko to się liczy.

        Inne ważne cechy:

        elastyczność
        miłe usposobienie
        poczucie humoru (także na własny temat)

        Wiesz, po czym poznaje się damę?




























        Po tym, jak traktuje ludzi postawionych niżej niż ona.
        (za Krystyną Koftą)

        i to skąpstwo: do zmiany

        Czy wiesz, że istotnie - rozdane wraca i to w nadmiarze?
        Do przećwiczenia.

        :)
      • Gość: baba zona Re: zwierciadło powiedz przecie ... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 15:41
        Myslicie (Ty i pozostale dzewczyny), ze ona to zrozumie?
        Zycze Ci powodzenia, autorko watku. Podpisuje sie pod przedmowczyniami.
    • j_ar Re: zycie na...trzy z dwoma 02.07.04, 11:47
      kaprysy i malo kopow w dupe... przejdzie ci moze kiedys
      • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 03.07.04, 12:48
        dziekuje za wszystkie slowa, ktore mialy mnie obrazic, zgnebic i upokorzyc ;)))
        Macie racje- nie jest z moim zyciem tak zle- wokol mnie sa ludzie, ktorzy
        mowia: walcz, pracuj, nie przestawaj realizowac marzenia!

        I tak trzeba wy mozecie sobie szanowac swoje zamiatanie ulic i zyczyc mi kopow
        w dupe, Nie piszecie nic o sobie- oczywiscie nie ma o czym, myslalam, ze
        najnizej sa ci, ktorych cieszy cudze nieszczescie, ale wy jeszctescie duzo
        nizej- wy macie ochote jeszcze dokopac lezacemu. Znakomicie poprawiliscie mi
        mniemanie o samej sobie- ja bym tak nie mogla. A teraz ruszajcie szukac innych
        sierotek i nie zapomnijcie dowalic im tak, zeby popamietali.... no ale tego nie
        musze was uczyc

        zycze milego dnia- i obyscie mieli z kim pogadac jak was zycie postawi do pionu
        • malvvina Re: zycie na...trzy z dwoma 03.07.04, 12:50

          po co szukac ? same sie nawijaja. Oto dowod.

          > A teraz ruszajcie szukac innych
          > sierotek i nie zapomnijcie dowalic im tak, zeby popamietali.... no ale tego
          nie
          >
          > musze was uczyc
          >
          > zycze milego dnia- i obyscie mieli z kim pogadac jak was zycie postawi do
          pionu
        • Gość: lukas Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 13:37
          Ja zajmuję się rekrutacją w dużej zachodniej firmie. Nawet nie masz pojęcia jak
          łatwo wyczuć człowieka, gdy ma się już pewne doświadczenie w tym zawodzie. I
          wtedy na nic Twoje kwalifikacje, bo nie one są najważniejsze. Na ogół, na każde
          stanowisko jest przynajmniej kilka osób o zbliżonych kwalifikacjach. I nie one
          wówczas decydują, ale osobowość i wnętrze.
          Gdybyś miała inne wnętrze dostałabyś kilka rad gratis, ale przeczytawszy parę
          Twoich wypowiedzi, jakoś mi się nie chce robić Ci takiego prezentu.
          • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 03.07.04, 15:21
            kwalifikacje nie sa wazne? hmmmm- i ty zajmujesz sie rekrutacja, no ale nic
            czas na pewno pokaze, czy zaslugujesz na swoja posade
            blagam zbaw mnie i podrzuc pare fundamentalnych porad, ktore zmienia moje
            zycie....przepraszam moje wnetrze, bo przeciez to ono jest najwazniejsze
            hehehehe
            • malvvina Re: zycie na...trzy z dwoma 03.07.04, 15:27
              zrozum wreszcie ze takich "kwalifikowanych " jak ty jest na peczki
            • Gość: lukas Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 16:39
              Nie napisałem, że kwalifikacje nie są ważne; nie są najważniejsze, jeżeli kilka
              osób ma mniej więcej równorzędne, a zazwyczaj ma. Należy pamiętać również o
              tych, którzy już w firmie pracują i nie podrzucać im śmierdzącego jaja, bo
              fachowiec dobry ale wredny może tak rozwalić atmosferę w firmie, że zyskując
              jego można stracić innych. O mnie się nie martw, robię to już od 8 lat i nie
              wygląda, żeby coś się miało zmienić. Martw się o siebie, bo pewnie bez problemu
              można wyczuć jad, który się z Ciebie sączy i Twoje zarozumialstwo.
              • 11anna11 popieram! 03.07.04, 18:18
        • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 03.07.04, 13:56

          wrwr napisała:

          > dziekuje za wszystkie slowa, ktore mialy mnie obrazic, zgnebic i
          upokorzyc ;)))
          > Macie racje- nie jest z moim zyciem tak zle- wokol mnie sa ludzie, ktorzy
          > mowia: walcz, pracuj, nie przestawaj realizowac marzenia!
          >
          > I tak trzeba wy mozecie sobie szanowac swoje zamiatanie ulic i zyczyc mi
          kopow
          > w dupe, Nie piszecie nic o sobie- oczywiscie nie ma o czym, myslalam, ze
          > najnizej sa ci, ktorych cieszy cudze nieszczescie, ale wy jeszctescie duzo
          > nizej- wy macie ochote jeszcze dokopac lezacemu. Znakomicie poprawiliscie mi
          > mniemanie o samej sobie- ja bym tak nie mogla. A teraz ruszajcie szukac
          innych
          > sierotek i nie zapomnijcie dowalic im tak, zeby popamietali.... no ale tego
          nie
          >
          > musze was uczyc
          >
          > zycze milego dnia- i obyscie mieli z kim pogadac jak was zycie postawi do
          pionu



          wrwr, zartujesz prawda...?
          przeciez nie mozesz byc taka slepa...
          Wiesz, czytajac te posty poczulem sie dumny z moich kolegow na forum...
          fajni madrzy dowcipni ludzie...

          POSLUCHAJ ICH RAD.......
          • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 15:43
            Kochany Tomeczku, ona chyba nie z tych, co sluchaja innych. Ona lubi sluchac
            glownie siebie....
            Pozdrawiam serdecznie :)))
            • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 03.07.04, 15:49
              Ale nadzei tracic nie bedziem babo mila...prawda...?
              Ma ona prawo do swoich bledow...czasu tylko potrzebuje...i cierpliwosci..

              Pozdrowka.....
              • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 16:16
                Pewnie, nikogo nie wolno skreslac - wiem cos o tym...
                Ona nieglupia jest, tylko moze potrzebuje potrzasniecia....
                I - jak slusznie mowisz - czasu.
                Tyz pozdrawiam. :))))
    • Gość: Tomfa Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.04, 16:18
      Ech, sama się chciałam pożalić ;) ale się boję,hehe
      jakieś zasrane to forum (sierota witamin)

      • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 16:23
        Nie boj sie, dziecie... My tu wszystkie sprawiedliwe i nikogo nie pokrzywdzim...
        ;)
        • Gość: Tomfa Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.04, 16:49
          No toś mnie babo :) ośmieliła, pewnie tak na podpuche , co?;)
          Mogę nadmienić, że byłam zaskoczona razu pewnego, że w tej ojczyźnie mojej
          można dostać robotę "pracę", bez nawiedzonych koligacyj, no i bez ogromnego
          spectrum kwalifikacji("znam"tylko 2 jęzory i to cieniutko), o zgrozo nawet bez
          doświadczenia, tylko nędzne studia
          Ja to mam wnętrze, hehe
          ps.Dużo słonecznych myśli w to deszczowe popołudnisko

          I nie krzywdźcie, bo jestem wrażliwa ;)

          • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 17:00
            No widzisz, ze nie jest tak zle? A skrzywdzic to na pewno nie skrzywdzimy ;))))
            Ja moge Ci powiedziec, ze tylko jeden jezyk (obcy) znam biegle i to wystarcza
            na zycie (choc niezbyt bogate :(((). Ale zyjemy i nawet to lubimy :)
            ps. U nas nie pada. Zajrzysz? :)))
            • Gość: Tomfa Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.04, 17:16
              > na zycie (choc niezbyt bogate :(((). Ale zyjemy i nawet to lubimy :)

              No jak możesz, powinnam zarzucić Ci minimalistyczne podejście do życia ;)

              ps.
              Właśnie przestało padać, jeny to chyba jakieś czary;)
              • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 17:20
                :)))
                U nas musi byc pogodnie, bo wieczorem koncert finalowy na placu Szerokim. Ale
                czyje to czary - ne wim, pane kochany...
                Pozdrawiam
                :)))
                • wrwr Re: zycie na...trzy z dwoma 03.07.04, 17:48
                  hmmmm, zastanawia mnie, ze wszyscy tu obecnie jakos nie moga mi darowac
                  wyksztalcenia.... nono to,ze kloce sie z mama, czy jestem skapa to pozostaje
                  bez odzewu, moje pytanie o jakosc zycia tez jakos nie znalazlo odpowiedzi- no
                  ale, ze uczona- co to to nie! Takich widze nienawidzicie- strach o wlasna
                  posade? Kompleksy? Skad ten atak? Czy jezeli napisze, ze tak na prawde to
                  bogaty tatus zaplacil mi za dyplom- to zaprzyjaznicie sie ze mna? Czuje, ze tak-
                  kochani odprezcie sie- jestem niepismienna, no chociaz dyslektyk. Juz lepiej?
                  No to teraz moze skupicie sie na watku glownym- chociaz przeciez nie jest
                  interesujacy, bo nie gryzie w najczarniejsze kompleksy. Czy walka z kims
                  lepszym to jedyne na co was stac? Tak reagujecie na nowego pracownika, ktory
                  moze cos umie....Slusznie, slusznie, zgnoic i niech zna miejsce w szeregu. A za
                  zadna cene nie przyznac sie do slabosci...brrr
                  • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 03.07.04, 18:11

                    Nie brrr, tylko wrwrwr
                    • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 18:13
                      Kochany, jak zawsze :)))
                  • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 18:12
                    Nie zauwazylas, ze otarlas sie o ostracyzm? Moze dobrze byloby sie zastanowic
                    nad przyczyna takiej reakcji osob - w koncu zupelnie obcych, wiec nie mozna ich
                    oskarzyc o stronniczosc, prawda?
                    A to Twoje wyksztalcenie zupelnie nic nie ma do rzeczy - to tak w nawiasie, bo
                    chyba pewne sygnaly do Ciebie nie docieraja.
                    Nikt tutaj nie walczy z Toba. To Ty walczysz ze swoimi problemami. Usiadz,
                    przenies moze na papier swoje problemy, przeczytaj po jakims czasie i wtedy
                    moze zrozumiesz... Albo pogadaj od serca z kims bliskim, kto bedzie mial odwage
                    powiedziec Ci, jak jestes odbierana przez srodowisko...
                    Zycze Ci pogodzenia sie z soba sama.
                    Powodzenia
                    :)
                    • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 03.07.04, 18:16
                      Babo mila, chyle glowe przed Twoja zaiste nieziemska cierpliwoscia...
                      • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 18:18
                        Bo ja baba jestem, taka prawdziwa, wiesz...
                        :)
                        • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 03.07.04, 18:22
                          Ja takie prawdziwe najbardziej lubie...
                          Ale krzepe masz by trzasc ta wrwr...zeby Ci rece nie popuchly...hihi
                          • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 18:25
                            Pewnie, ze prawdziwa, duzo drozdzy we mnie...!
                            A krzepe mam, a co!
                            :)
                            • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 03.07.04, 18:29
                              Ale to moze byc jednak przypadek beznadziejny...
                              bo wstydu tu nie ma za grosz..
                              no, ale moze zaslepilo...daj Boze..tylko na chwilke
                              • Gość: baba zona Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 18:38
                                Miejmy nadzieje, ze nie bedzie az tak zle. Przeciez napisala tutaj w jakims
                                celu... Ja jestem dobrej mysli. Przemysli dziewczyna, da sobie czas i cos
                                dobrego z tego wyjdzie, daj Boze.
                                Jak po urodzinach?
                                :)
                                • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 03.07.04, 18:54
                                  Musi pozyc troszke dzieweczka, samo przemyslenie to za malo...
                                  Po urodzinach...? aaa niiiic... starszym tylko troszke...dostalem prezent
                                  przecudnej wprost urody...ale sza...babo mila lece, bom sie
                                  zasiedzial...pozdrowka..

                                  Jakbys nauke miala jakas dla mnie, to ciegiem pisz, a ja czytac bede i do serca
                                  brac...
                  • 11anna11 Re: zycie na...trzy z dwoma 03.07.04, 18:22
                    My nie walczymy z kimś lepszym, my walczymy z głupotą. Taka nasza misja
                    dziejowa!
                  • Gość: Luty Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.dialup.mindspring.com 03.07.04, 18:24
                    wrwr, Ty to mos scescie, ze Ci baba mila tlumacy co i jak...
                    Tez bym tak chciol...
                  • moc_ca Re: zycie na...trzy z dwoma 03.07.04, 21:11
                    wrwr napisała:
                    > hmmmm, zastanawia mnie, ze wszyscy tu obecnie jakos nie moga mi darowac
                    > wyksztalcenia.... nono to,ze kloce sie z mama, czy jestem skapa to pozostaje
                    > bez odzewu, moje pytanie o jakosc zycia tez jakos nie znalazlo odpowiedzi- no
                    > ale, ze uczona-

                    Bożesz Ty mój..(że powtorzę za pewna ukochaną postacią z ukochanego serialu)
                    myślisz że jestes UCZONA? (- cytuję z Twojej wypowiedzi)???!!! My tu wszyscy
                    jesteśmy co najmniej tak UCZENI jak Ty a przeważająca większość jeszcze
                    bardziej UCZONA od Ciebie tylko nikt sobie nie poczytuje wykształcenia za
                    wybitną zasługę, nie oczekuje hołdów i nie trąbi wszem i wobec że je posiadł!
                    Twoje wykształcenie .. hmmm ... przyznam ze może piszesz prawdę o tatusiu który
                    Ci dyplom KUPIŁ bo pisac Cię nie nauczyli .. ale to tylko takie male
                    uchybionko, może dysgrafia?
                    :-))))

                    co to to nie! Takich widze nienawidzicie- strach o wlasna
                    > posade?
                    Jaka posadę?!! W czym Ty nam zagrażasz???! Dziewczyno , Ciebie naprawdę
                    porąbało!!!! :-)))))))

                    Kompleksy? Skad ten atak? Czy jezeli napisze, ze tak na prawde to
                    > bogaty tatus zaplacil mi za dyplom- to zaprzyjaznicie sie ze mna? Czuje, ze
                    tak
                    > -
                    > kochani odprezcie sie- jestem niepismienna

                    Możesz miec rację, z pisaniem masz problem. :-))

                    > , no chociaz dyslektyk.
                    Dyslektyk i dysgrafik to różne określenia - sprawdź gdzie trzeba bo Ci sie
                    troche pomerdało. :-)
                    A może nie dość że jesteś niepiśmienna to i "nieczytata"? O jejciu.., Twój
                    problem jest bardziej złożony niż wyglądał na początku. :-))))

                    Juz lepiej?
                    > No to teraz moze skupicie sie na watku glownym- chociaz przeciez nie jest
                    > interesujacy, bo nie gryzie w najczarniejsze kompleksy. Czy walka z kims
                    > lepszym to jedyne na co was stac?

                    W czym jesteś lepsza? Kto z Toba walczy?? My nie miauczemy ze nikt
                    z pracodawców nas nie chce, nas zechciano i z nami pracodawcom dobrze! :-))

                    Tak reagujecie na nowego pracownika, ktory
                    > moze cos umie....Slusznie, slusznie, zgnoic i niech zna miejsce w szeregu. A
                    za
                    > zadna cene nie przyznac sie do slabosci...brrr
                    Wymień słabości chociaz jednej z osób które tu sie wpisały, no??? Do roboty!
                    Wykaż się pomysłowością i przylep komuś łatkę.

                    Prosisz o ocene, w pierwszym poście, oceniając się na 3=, poczym rzucasz się
                    nam do gardeł kiedy twierdzimy ze rzeczywiscie jestes niewiele warta,
                    to o co Ci chodziło?
                    Oj, biednaś Ty, dziewczyno!
    • Gość: obiektywna jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 20:44
      Wrwr,
      masz pewne cechy, które niewątpliwie swiadczą na Twoją korzyśc:

      - asertywność
      - kulturę osobistą
      - umiejętność przyjmowania rzeczowej krytyki
      - brak nadętości
      - znajomość swoich braków i chęć pracy nad nimi

      De facto, wyszłaś zwycięsko z tej potyczki.
      Nie płacz, nie załamuj się i nie rezygnuj ze swoich ambicji.
      • wrwr Re: jest ok 03.07.04, 21:00
        obiektywna- dzieki bo juz czulam sie jak przekupa uzerajaca sie z BABAMI....mam
        wrazenie, ze jestem sporo mlodsza od wszystkowiedzacych forumowiczow, mam tez
        nadzieje, ze w ich wieku stac mnie bedzie na zyczliwe: nie martw sie, jezeli
        ktos opowie mi o swoich problemach.
        • Gość: obiektywna Re: jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 22:15
          Wrwr, to co napisałam nie miało podwójnego dna, znaczyło dokładnie to co
          napisałam.
          Pozdrawiam.
          • bebs Re: jest ok 06.07.04, 10:09
            mmmm... miodzio
      • moc_ca Re: jest ok 03.07.04, 21:17
        To było wysmienite, obiektywna, :-))))))
        Twój post został przyjęty przez wrwr ze zrozumieniem i pełna aprobatą!
        pozdrawiam :-))))
        • Gość: obiektywna Re: jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 22:31
          "Uchodzic za idiote w opinii kretyna to wyrafinowana przyjemnosc".
          • Gość: Kretynka - Ewka Re: jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 23:09
            Może Ty i jesteś obiektywna, ale idiotka to Ty rzeczywiście jesteś...
            • Gość: obiektywna Re: jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 00:05
              mam w d.... co o mnie myślisz
      • j_ar Re: jest ok 05.07.04, 08:29
        no coz..musze sie zgodzic z obiektywna..dodalbym rowniez urode...
        • enter123 Re: jest ok 05.07.04, 09:27
          ... a ja zgrabną sylwetkę!
          • wrwr Re: jest ok 05.07.04, 10:35
            widze, ze stare przyslowie: o wronach i o wspolnym krakaniu sprawdza sie w stu
            procentach. Akurat tutaj bardziej pasuja mi sepy.... Jeszcze nigdy nie
            zdarzylo mi sie tyle powiedziec o moich kwalifikacjach, nie rozmawiam o tym ze
            znajomymi, i z pewnoscia nie staram sie nikomu zaimponowac. Poniewaz jednak na
            forum psychologia sporo sfrustrowanych i niezyczliwych pseudo "psychologow"
            sprawy przybraly zupelnie inny obrot. Zupelnie niepotrzebnie dalam sie wciagnac
            w dyskusje o tym czy i jak jestem wyksztalcona. Nikt z moich dyskutantow nie
            jest tego w stanie ocenic, a jezeli probuje to tym gorzej to o nim swiadczy.
            Prymitywne uswiadamianie mi, o ile wszyscy tu obecni sa wiecej warci ode mnie-
            tez niewiele przynosi- przyczytajcie moze moj pierwszy post. Czy zostal
            napisany, zeby komus zaimponowac? Podzialal jednak jak kij wetkniety w
            mrowisko :) Nic na dodac nic ujac, ale zawsze ciekawie dowiedziec sie co tak na
            prawde dziala ludziom malego formatu (moze z malymi wyjatkami) na nerwy....


            absolutnie zalosne wytykanie mi bledow ortograficznych (nie pomne juz przez
            kogo) poziomem rowna sie z klotniami w piaskownicy, w zyciu starcza ci na to
            bez epitetow- wiem trudniej, ale jednak tez sie da
            • kvinna Re: jest ok 05.07.04, 10:48
              Keep caaaalm (sprawdzam, czy znasz ang ;)

              Myślę, że nie masz racji.

              Wrwr? Odpowiesz mi na parę pytań?

              Co to znaczy "wartościowa osoba"?
              Jaka jest Twoja definicja?

              Czy uważasz, że jesteś lepsza niż ogół?
              Dlaczego?

              Czy wiesz, co to "narcyzm"?

              Intencje mam dobre, zatem odpowiedz.
            • j_ar Re: jest ok 05.07.04, 10:53
              ja tam ciebie dobrze rozumiem, tez mnie denerwuje jak mi ktos mowi, ze jestem
              gruby i brzydki, nie to, zebym dzieci straszyl (co innego male zwierzatka,
              faktycznie uciekaja), ale bez przesady, z taka tusza to nie jest latwe..i
              zazdrosc to wzbudza, a jeszcze jak ktos doda, ze oszczedzam na wodzie..do
              mycia..ufff.. to takie niesluszne oskarzenie, ale sprobuj w misce i dupe i
              twarz umyc, to nie takie latwe, ale jaka oszczednosc, ha... zazdrosnicy
              wszedzie, nie ma co sie przejmowac....
    • Gość: szarak Re: zycie na...trzy z dwoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 15:47
      1. "Naprawdę" pisze się łącznie. Trzykrotnie napisałaś ten wyraz rozdzielnie,
      czyli nie znasz prawidłowej pisowni.
      2. Nie powinno sie zastepować myślnikiem dwukropka, przecinka i kropki.
      3. W moim liceum z matury z polskiego dostałabys rzeczywiście słabą (nie slabe)
      tróję.
      4. Piszę to nie tylko przez złosliwość. W działach rekrutacyjnych firm mogą
      pracować ludzie wyczuleni na poprawną polszczyznę.
      5. Życze powodzenia.
    • Gość: obserwator Reasumując............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 23:20
      Kontrowersyjne zwroty Wrwr:

      a wy mi tu kury forumowe bedziecie mowic co mam robic :((((( Gdybym miala
      taka mentalnosc jak wy zamiatalabym ulice- bo zaczyny sie skromnie. Ehhh- nie
      uczcie tego swoich dzieci.


      Kontrowersyjne zwroty oponentów:

      1) masz okropny charakter. tez bym cie nie przyjal do pracy.
      2) a w rwandzie co nowego ???
      3) PS 4 lata praktyki to nie kariera zawodowa phi !
      a studiami to sobie mozesz machac przed sasiadkami
      4) Dam ci wyjatkowo rade (zawsze ja tu daja ludzi w przypadkach
      skrajnych i beznadziejnych wiec cos w tym musi byc) : idz na spacer.
      5) po co szukac ? same sie nawijaja.(sierotki) Oto dowod.
      6) Martw się o siebie, bo pewnie bez problemu
      można wyczuć jad, który się z Ciebie sączy i Twoje zarozumialstwo.
      7) My nie walczymy z kimś lepszym, my walczymy z głupotą.
      8) nawet do zamiatania ulic Cię nie chca. zresztą kazdy ma swoje
      zamiatanie, które trzeba kiedyś odrobić. ciesz sie że twoim
      zamiataniem nie jest inna profesja związana z ulica...
      9) nie pierdol
      10) tak, rzeczywiscie jestes glupia
      11) Widzisz, mozna byc bardzo wyksztalconym a jednoczesnie pozostawac
      glupim.
      12) Jesteś brzydka. Wewnątrz.
      13) Twoje wykształcenie .. hmmm ... przyznam ze może piszesz prawdę o
      tatusiu który Ci dyplom KUPIŁ bo pisac Cię nie nauczyli .. ale to tylko
      takie male uchybionko, może dysgrafia?
      14) A może nie dość że jesteś niepiśmienna to i "nieczytata"? O jejciu..,
      Twój problem jest bardziej złożony niż wyglądał na początku. :-))))
      15) Prosisz o ocene, w pierwszym poście, oceniając się na 3=, poczym
      rzucasz się nam do gardeł kiedy twierdzimy ze rzeczywiscie jestes
      niewiele warta, to o co Ci chodziło? Oj, biednaś Ty, dziewczyno!
      16) nie pomogą doktoraty, jeśli człowiek chamowaty".
      17) Myslicie (Ty i pozostale dzewczyny), ze ona to zrozumie?
      18) kaprysy i malo kopow w dupe... przejdzie ci moze kiedys

      Pogratulować oponentom, że nie widzą jadu i zarozumialstwa, które z ich ust się
      potoczyły na jedno chybione sformułowanie zaatakowanej dziewczyny.

      Widać jak na dłoni, że oponenci maja:
      - wspaniałe charaktery
      - z ich ust sączy się sama słodycz
      - nie są ni krzty zarozumiali i kpiący
      - nie wywyższają się
      - maja patent na mądrość
      - używają pięknego słownictwa
      - mają w sobie wewnętrzne piękno
      - nie dokopują leżącemu
      - są obiektywni
      - mają dużo empatii
      - są mądrzy, fajni i dowcipni.

      Tak to wygląda z boku.
      • moc_ca Suma ze środka 05.07.04, 23:39
        Gość portalu: obserwator napisał(a):
        > Tak to wygląda z boku.

        Ze środka! ;-))))))
        Kontrowersyjnych zdań w wykonaniu autorki jest duuuuuuuuuuużo więcej, i ona
        jest jedna a oponentów wielu. Jeśli każdemu z nich wolno użyć tylu co jej,
        wówczas z prostej arytmetyki wynika że w odpowiedziach jest ich znacznie mniej
        niż mogłoby być ale zawsze tak wygląda ocena kiedy się jest kolejnym nickiem
        użytym przez tę samą osobę i kiedy się patrzy nie "z boku" lecz OD ŚRODKA!
        • Gość: re-obserwator Re: Suma ze środka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 04:40
          moc_ca napisała:

          > Gość portalu: obserwator napisał(a):
          > > Tak to wygląda z boku.
          >
          > Ze środka! ;-))))))

          Z boku, bo nie angażuję emocji, a moja sympatia nie jest po żadnej ze stron.

          > Kontrowersyjnych zdań w wykonaniu autorki jest duuuuuuuuuuużo więcej,

          można poprosić o konkrety ?

          > i ona
          > jest jedna a oponentów wielu. Jeśli każdemu z nich wolno użyć tylu co jej,

          tak jest, ząb za ząb!

          > wówczas z prostej arytmetyki wynika że w odpowiedziach jest ich znacznie mniej

          a jo myśloł, że więcej.... ale ja taki nieuczony.... nie kumaty


          > niż mogłoby być ale zawsze tak wygląda ocena kiedy się jest kolejnym nickiem
          > użytym przez tę samą osobę i kiedy się patrzy nie "z boku" lecz OD ŚRODKA!
          >
          >
      • Gość: xyz Re: Reasumując............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 23:49
        to ty obiektywna? aleś się napracowała !!! a my mamy w d... twoje wywody.
      • Gość: krish Re: Reasumując............. IP: 62.233.233.* 05.07.04, 23:52
        wspaniałe charaktery
        - z ich ust sączy się sama słodycz
        - nie są ni krzty zarozumiali i kpiący
        - nie wywyższają się
        - maja patent na mądrość
        - używają pięknego słownictwa
        - mają w sobie wewnętrzne piękno
        - nie dokopują leżącemu
        - są obiektywni
        - mają dużo empatii
        - są mądrzy, fajni i dowcipni.

        Tak to wygląda z boku.

        Drogi obserwatorze,

        poruszony Twoja wypowiedzią uważam za niezbędne wyjasnic Ci kila rzeczy:

        1. mam chujowy charakter
        2. jestem jadowity
        3. jestem zarozumiały i kpiący
        4. zawsze sie wywyzszam
        5. wiem zawsze co jest madre
        6. słownictwo to moja specjalność
        7. we wnętrzu mam piękne jelita
        8. napierdalam lezacych z lubością
        9. czy to coś od obiektywu?
        10. empatia kojarzy mi sie z marka mydła
        11. fakt. jestem madry, fajny i dowcipny

        ale:

        słońce w takim wątku, jeśli chcesz być OBSERWATOREM to czytaj i już. jeżeli
        piszesz, to nnie jestes obserwatorem... przykre

        kibic z dala sie nie wpierdala

        ceterum censeo carthaginem esse delendam

        krish

        • Gość: Luty Re: Reasumując............. IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 01:33
          ...znaczy sie, prawie kibic jestem... hyhyhy...
        • Gość: re-obserwator Re: Reasumując............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 05:36

          > słońce w takim wątku, jeśli chcesz być OBSERWATOREM to czytaj i już. jeżeli
          > piszesz, to nnie jestes obserwatorem... przykre

          jasne, przykre, chyba się rozpłaczę:(


          > kibic z dala sie nie wpierdala

          kibic z bliska ust nie zaciska


          >
          > ceterum censeo carthaginem esse delendam


          a poza tym uważam, że myślenie powinno być tępione.
          • Gość: krish Re: Reasumując............. IP: 62.233.233.* 06.07.04, 09:42
            szanowna wrwr,

            brutalnie wyrwany ze snu o potędze przez wczcz. obserwatora chciałbym polać
            trochę miodu i otuchy na Twoje obolałe serduszko. wiesz, każdy ma w życiu
            problemy i je rozwiązuje takoż ufam bezgranicznie, że i Ty tego dokonasz.
            pozdrawiam w wyrazami najszczerszego współczucia.

            may the force be with you

            krish the skywalker


            obserwatorze, lepiej?
            tęp myślenie, jeśli chcesz. ja mam to w dupie.
    • gazdziocha spojrz na siebie realnie autorko 06.07.04, 05:01
      Jezeli jestes ladna to jak to jest ze pracy nie mozesz dostac??
      widocznie jestes brzydka, bo nawet papiery nie pomagaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka