Dodaj do ulubionych

Selektywna psychopatia

12.09.12, 07:18
Jak to dziala: te sam czowiek moze byc bardzo empatyczny i troskliwy wobec na przyklad zwierzat, a nie byc w ogole zdolny do empatii wobec ludzi. Albo tez- jest troskliwym ojcem i zarazem sadystycznym morderca. Czy taki ktos jest psychopata, czy nie, a jesli tak, to w jakis sposob wydobywa z siebie poklady empatii, a jesli nie, to jak wydobywa z siebie poklady okrucienstwa i braku empatii?
Mowie o laczeniu dwoch skrajnych postaw w jednym, a nie o tym, ze kazdy z nas niektorych lubi mniej innych bardziej.
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: Selektywna psychopatia 12.09.12, 08:38
      Czarujący sympatyczny psychopata który staje się później katem i sadystą, to bardzo typowy przykład. Większość seryjnych morderców kobiet jest mistrzami czaru i uwodzenia, a gdy ofiara wpadnie w sidła i da się wciągnąć w ustronne miejsce, u psychopaty włącza się szajba.
    • wiatrodnowy Re: Selektywna psychopatia 12.09.12, 09:09
      Psychopata potrzebuje fasady. Empatia i sumienie u niego nie funkcjonuje ale aby przetrwać w społeczeństwie i mieć zyski nauczył się (uczył się od dziecka) jak zdobyć przychylność innych. Przygarnianie kotków i głaskanie dzieci po główkach sprawia, że jest odbierany jako godny zaufania człowiek, a na tym najbardziej mu zależy. Gdybyś poznał psychopatę i uważnie poobserwował jego relacje z dziećmi to okazałoby się, że albo są bardzo złe albo chłodne. Psychopaci nie odczuwają troski o drugiego człowieka. Swoje dzieci bardzo krzywdzą emocjonalnie. Dzieci znakomicie wyczuwają fałsz.
    • rt.4 Re: Selektywna psychopatia 12.09.12, 10:41
      Poczucie jakiegos wyodrebnienia. Jak jestem posrod swoich to jestem okej...nie mam na mysli teraz zwierzat...Wszystkich spoza mojej grupy postrzega jako nieludzi, czyli to 'cos' gorszego. On sam placuje sie wyzej w hierarchii spolecznej jako ktos lepszy, bardziej doskonaly.

      To powszechne dosc i szczegolnie widoczne w wojnach jakie ludzie prowadza. Wez np. Irak, zolnierze, ktorzy strzelaja do przechodniow, jak do kaczek....Przeciez oni nawet nie okrelaja ofiar, jako ludzi. Ludzie to sa ci swoi....

    • maggpie Re: Selektywna psychopatia 12.09.12, 22:39
      Tytuł wątku przeczytałam jako: seksowny psychopata. Nie będę tego analizować. :-P


      Rzeczywiście taka wybiórczość chyba jest tu jakąś prawidłowością. Wyabstrahowanie siebie z pewnej grupy istot czujących. Możliwe, że u różnych typów różnie to przebiega. Emocjonalne wyłączenie na wszystko (większość) poza sobą.
      • kropidlo5 Re: Selektywna psychopatia 13.09.12, 09:28
        Chodzilo mi mniej o fasade psychopaty albo o egoizm, ale o odmienne relacje z roznymi istotami. Moze nie owimy tutaj o czystym psychopacie, ale o jednostkach ze sklonnosciami psychopatycznymi, jakie spotykamy na codzien. Typowy przyklad to szef z pracy, ktory jest wspanialym ojcem i super fumflem w pubie, a w pracy jest prawdziwym sk... i to nie mowie o wymaganiach dyscyplinrnych ale braku empatii dla np osob na niskich stanowiskach.
        Dla mnie to jest czesciowo psychopatia. Czy on sie moze tak kryje w tym pubie czy w domu a tu objawia prawdziwa twarz?
        • wiatrodnowy Re: Selektywna psychopatia 13.09.12, 09:53
          No właśnie to jest fasada. Nie rozumiesz kim jest psychopata, czy osoba o rysie osobowościowym psychopatycznym. Tu nie ma podziału empatii czy uczuć na różne środowiska. Empatia albo jest albo jej nie ma (oczywiście w różnym stopniu). Psychopata czy też osoba zaburzona o takim rysie kreuje swój wizerunek. Wciąga w emocjonalne gierki. Rodzina przez wiele lat może nie wiedzieć, że on robi świństwa w pracy albo może być tak zmanipulowana, że wierzy w jego kłamstwa, że to on jest zawsze pokrzywdzony. To nie znaczy, że wobec rodziny ten człowiek jest ciepły i troskliwy. Może udawać takiego, dopóki ta rodzina jest mu potrzebna jako fasada, lub ma inne korzyści (emocjonalne - ma się nad kim pastwić w domu lub materialne- bogaty współmałzonek). Nie rozumiesz, jak znakomicie takie osoby potrafią udawać (latami). Więc to, co widzisz z boku, jako kolorowy obrazek rodzinki nie musi być prawdą. Jeśli z obserwacji wynika, że w pracy jest świnią, to możesz być pewien, że wartości mu nie "skaczą" kiedy przekracza próg domu. W pubie może udawać super kumpla, bo czerpie z tego korzyści (np. rozrywka) ale podstawą egzystencji takich zaburzonych osobników jest przekonanie, że inne osoby są jak przedmioty, które służą do zaspokajania własnych profitów.
          • wiatrodnowy Re: Selektywna psychopatia 13.09.12, 10:02
            Jeżeli ktoś zachowuje się jak dr Jekyll a potem jak mr Hyde, to nie dlatego, że osobowość mu się zmienia pod wpływem miejsca lub osób (bo to niemożliwe). Oznacza to, że w którymś momencie udaje. Ludzie są zazwyczaj skołowani tymi fasadami i myślą: Kurde! zachował się jak ostatni sk... ale... to przecież dobry człowiek..taki oddany rodzinie itp. I na tym polega manipulacja osób o rysie psychopatycznym jak również narcystycznym (to się zresztą często łączy).
            Psychopaci to naprawdę bardzo sympatyczni i czarujący ludzie. W ten sposób manipulują innymi. To co siedzi naprawdę w środku można zaobserwować po długim czasie i w specyficznych sytuacjach.
            • sorvina Re: Selektywna psychopatia 13.09.12, 10:28
              Trafnie to opisałeś.

              Popularne jest przekonanie, że np. hitlerowscy oficerzy mordujący w obozach tysiące istnień, domu byli kochającymi ojcami. Na pewno w domu pełnili rolę ojca, a raczej ją odgrywali zgodnie ze społecznymi wyobrażeniami, ale wystarczy poczytać jaki model wychowania był wtedy popularny by zrozumieć, że empatii i głębi to tam nie było. Klimat tamtych czasów można znaleźć w filmie "Biała wstążka".

              Osoba pozbawiona empatii może wydawać się kochająca i troskliwa, dopóki rodzina spełnia jej oczekiwania. Szydło wychodzi z worka gdy np. dzieci postanawiają dokonać wyboru, który godzi w "honor" rodzica, jego wizerunek, jego plany. Wtedy "dla dobra dziecka" potrafi być bardzo bezwzględna, ale ta bezwzględność zawsze w niej była. Także zawirowania życiowe potrafią odsłonić "drugą twarz" takiej osoby.

              Czasem osoby pozbawione zdolności do autentycznego szanowania innych, mają pewne wartości, które szanują, a ludzie którzy je realizują budzą w nich respekt i podziw, połączony ze strachem, że ta osoba jest ponad nim. Np. władza, pieniądze.

              Także ogólny układ jest taki: rodzina/otoczenie znajomych do pielęgnowania "dobrej" fasady, grono osób, którym nie podskoczy bo uważa ich za większych od siebie, oraz Ci których uważa za gorszych od siebie i zbyt słabych by mu zaszkodzili i bez żadnych skrupułów będzie robił sobie dobrze ich kosztem.
        • lifeisaparadox Re: Selektywna psychopatia 13.09.12, 11:09
          A jaki to jest przykład na brak empatii?
    • jan_stereo Re: Selektywna psychopatia 15.09.12, 13:13
      kropidlo5 napisał:

      > Jak to dziala: te sam czowiek moze byc bardzo empatyczny i troskliwy wobec na p
      > rzyklad zwierzat, a nie byc w ogole zdolny do empatii wobec ludzi. Albo tez- je
      > st troskliwym ojcem i zarazem sadystycznym morderca. Czy taki ktos jest psychop
      > ata, czy nie, a jesli tak, to w jakis sposob wydobywa z siebie poklady empatii,
      > a jesli nie, to jak wydobywa z siebie poklady okrucienstwa i braku empatii?

      To jest bardzo ludzkie do ku... nedzy. Przestan bajkowac tutaj i idealizowac, ograniczajac psychike normalnego czlowieka. Za duzo telenoweli zes sie naogladal chyba.
      • kropidlo5 Re: Selektywna psychopatia 15.09.12, 13:18
        jan_stereo napisał:


        > To jest bardzo ludzkie do ku... nedzy. Przestan bajkowac tutaj i idealizowac, o
        > graniczajac psychike normalnego czlowieka. Za duzo telenoweli zes sie naogladal
        > chyba.


        A czy ja powiedialem, ze to jest nieludzkie? I akurat telenowele to pokazuja czesto takie postaci, malo ogladasz chyba. Jedna z najpopularniejszych scen w hollywood, od westernow przez klasyke eastwooda, to opowiesci o 'dobrych zlych' gosciach.
        Ale w zyciu wlasnie nie jest tak jak w telenoweli, a przynajmniej tak mi sie wydaje, i tacy 'zli dobrzy' sa raczej zli niz dobrzy?
        • jan_stereo Re: Selektywna psychopatia 15.09.12, 22:21
          Pytasz sie w takim tonie jakby to byli jacys kosmici a nie ludzie, wiec sam juz nie wiem. Dla mnie to na tyle normalne ze nawet pytan nie chce mi sie skladac w tym temacie, tak samo jak wnikanie o istnienie blondynow.

          A co do telenoweli, to wlasnie tam sa takie jednowymiarowe postaci, skrajnie przerysowane, ze jak dobry to tylko i wylacznie jak z babcinych obrazkow swietych, a jak juz szuja to tez skonczona, tak aby sie widz nigdy nie pogubil i wiedzial co, kto i dlaczego o kazdej porze dnia i nocy.

          Hoolywodzcy 'dobrzy-zli' nigdy nie byli zli na ekranie, a zazwyczaj to wlasnie piekni gentelmani, wymierzajacy kare tym innym, papierowo 100% zlym postaciom.
    • paco_lopez Re: Selektywna psychopatia 15.09.12, 23:31
      może to jest tak, że ludzie sympatyczni i mili zaczynają byc dojeni , a takie z nich frajerzy , ze nawet tego nie widzą i dopiero jak się zorientują , to mają ochotę wziąć młotek i tłuc i patrzeć jak wszyscy błagaja o litość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka