Dodaj do ulubionych

Nie śpijcie jeszcze

08.07.04, 00:00
Mam przeogromną potrzebę pogadania.
Obserwuj wątek
    • Gość: krish Re: Nie śpijcie jeszcze IP: 62.233.233.* 08.07.04, 00:05
      wal dopóki sie nie schlam
      • charmaine Re: Nie śpijcie jeszcze 08.07.04, 00:08
        Nie ma co walić.
        Zawiodłam się.
        To normalne, kurwa mać.
        Gdy jestem zła, liczę do czterech, gdy jestem bardzo zła, klnię.
        Ja zawsze mam rację. Raz mi się wydawało, że nie mam racji, ale okazało się, że
        byłam w błędzie!!!!
        • Gość: krish Re: Nie śpijcie jeszcze IP: 62.233.233.* 08.07.04, 00:17
          ale na facecie czy zyciu?
          • charmaine Re: Nie śpijcie jeszcze 08.07.04, 00:18
            A co za różnica?
            • Gość: krish Re: Nie śpijcie jeszcze IP: 62.233.233.* 08.07.04, 00:19
              znaczy na facecie.
              try another one
              • charmaine Re: Nie śpijcie jeszcze 08.07.04, 00:23
                Exactly.
                There is no sin except stupidity.

                Oczywiście.
                Trajnę.
                Za czas jakiś.
                Tylko dlaczego jestem taka żałosna?
                • jmx Re: Nie śpijcie jeszcze 08.07.04, 01:38

                  Oj, widzę że to poważna sprawa... A czemu myslisz, że jesteś załosna?
        • slawek004 Re: Nie śpijcie jeszcze 08.07.04, 09:34
          Nie zawsze masz rację. Nie zawsze widzisz niebo gwiaździste, czasami jego
          odbicie w pięknej tafli jeziora.
    • loqin no dobrze. 08.07.04, 00:07
      o 0.00, to muchomory opuszczaja uszy
      tramwaje zjezdzaja na boczny tor
      a krakowscy dowcipnisie
      bawia sie, w najlepsze
      w swoich piwnicach.

      wyjdz, spojrz na Niebo
      i nad Wisla jest Swiatlo.
      kota podlacz do Twojego akumulatora
      siersc stanie mu demba.

      a jutro znowu zlowisz szczescie
      w paszczy wilka

      dobranoc.
      • charmaine Re: no dobrze. 08.07.04, 00:10
        Jak mówi stare krakowskie przysłowie: I nad twoim podwórkiem ptaszek w końcu
        się zesra.

        Ale dlaczego nad moim właśnie teraz???
        • lune ten ptaszek 08.07.04, 09:15
          charmaine napisała:

          > Jak mówi stare krakowskie przysłowie: I nad twoim podwórkiem ptaszek
          w końcu się zesra.
          >
          > Ale dlaczego nad moim właśnie teraz???


          Wiem ze to juz po nastrojach ale TEN PTASZEK :) po prostu musze
          Charmaine, pomysl - gdyby slonie umialy latac - to dopiero byloby ;

          Czasem mam wrazenie ze ptaszki umowily sie na moje podworko, co i rusz ktorys.
          Coz zrobic, oby nie za czesto a jakos to zniose.

          A w Krakowie to w ogole latwiej by bylo wszystko zniesc :) Wystarczy ze wysiade
          na krakowskim dworcu, przejde byle uliczka i przenosze sie w zaczarowany swiat.

          Lune
    • jmx nie spimy 08.07.04, 00:19

      Gadaj co się stało
      • charmaine Re: nie spimy 08.07.04, 00:20
        Nic się nie stało, z czym nie mozna by żyć.
        Nie będę wrzeszczeć o własnych słabościach, przecież jestem silną kobietą.
        • Gość: krish Re: nie spimy IP: 62.233.233.* 08.07.04, 00:24
          no no siłaczko, wyluzuj troszke...


          I co ma - prawdę mówiąc - dziewczyna?
          Kiepską posadę, trochę pretensji
          Że tylko czasem chodzi do kina,
          Bo za sam pokój - połowa pensji.
          Bilet miesięczny, stołówka w pracy,
          Listowny kontakt z ojcem i matką.
          Czasem bywają u niej chłopacy
          Ale do rana zostają rzadko.
          Zbiera na płaszczyk, na parę butów,
          Swetry zamienia czasem z Tereską.
          W ogóle to ma mało atutów
          A i te straci gdzieś przed trzydziestką.
          W piątek dziewczyna parzy herbatę,
          Robi kanapki w dużej ilości,
          Nastawia bardzo kiepski adapter
          I podniecona czeka na gości.
          Przychodzi Jola, a może Ola,
          I może Ala i pewnie Lala,
          Jola ze sklepu, Ola z przedszkola,
          Ala i Lala są ze szpitala.
          Mieli przyjść chłopcy, ale nie przyszli,
          Bez nich też fajnie jest, że o rany,
          Bo można szczerze wymienić myśli,
          Z tym, że niewiele jest do wymiany.
          Dziewczęta ładnie szklanki wymyły
          Pewnie za tydzień znów się spotkają...
          Dziewczyna sobie przecina żyły
          A socjolodzy się zdumiewają.
          Trzeszczą od listów kąciki porad,
          Dyskusje mnożą się na ekranie,
          Ktoś na dziewczynie zrobił doktorat
          I ktoś wygłosił o niej kazanie.
          Uspokoiła się już rodzina,
          I etat dano komu innemu,
          Nikt nie wspomina: - Była dziewczyna!
          Nie ma dziewczyny - nie ma problemu.

          • charmaine Krish 08.07.04, 00:28
            Dziękuję.
            Zaraz wywieszę ogromny pseudo plakat nad wyrkiem:
            Nie ma faceta - nie ma problemu.

            Dziękuję raz jeszcze.
            Lżej po przeczytaniu.

            Anonimowość to piękna sprawa.
        • jmx Re: nie spimy 08.07.04, 01:36
          charmaine napisała:

          > Nie będę wrzeszczeć o własnych słabościach, przecież jestem silną kobietą.

          Toż to definicja słabości!

          Więc chcesz pogadać o pogodzie? U mnie chłodno i zachmurzenie, lekko wietrznie
          ale nie pada.
          ;-)

          Sorki za opóźnienie, połączenie mi siada ;-/
    • anonim_ka Re: Nie śpijcie jeszcze 08.07.04, 01:00
      HEJ :))nie mogliscie wczesniej zaprosic .,,,,, ja po 0,00 nie pije zwlaszcza
      kiedy juz umylam swoj piekny kielek - jestem skapiradlo i szkoda mi pasty na
      nastepne mycie jedynego zabka . POza tym obawiam sie ze po %%%% bedzie mi sie
      lozeczko telepac.Spadne i rozbije sobie obliczeeeeeeeeeeee . Lece spac pokim
      trzezwaaaaaaaaaaaa.
    • ten_sam Re: Nie śpijcie jeszcze 08.07.04, 02:31
      charmaine napisała:

      > Mam przeogromną potrzebę pogadania.
      charmaine napisała:

      > Mam przeogromną potrzebę pogadania.

      To dokladnie tak jak ja, z tym ze ja mialem okazje wyrwac sie i pogadac w realu.
      Nie ma to jak taka wlasnie rozmowa - bezposrednia. Kiedy widzisz i slyszysz
      rozmowce, patrzysz mu w oczy i WIESZ ze rozmawiasz z czlowiekiem, a komp to
      tylko druty i litery na ekranie. No ale tak doraznie lepsze to niz nic.
      Jeszcze nigdy o tak poznej porze nie zdarzylo mi sie poznac nowych ludzi a
      wyglada na to ze to bratnie dusze.
      Jakie to w sumie dziwne... czasami kogos dlugo sie zna, i za cholere nie mozna
      sie z nim dogadac, o ile wogole z nim sie gada..., a tu spotykasz kogos po raz
      pierwszy i odnosisz wrazenie ze znasz go juz wieki...

      a u Ciebie z tego co widze to chyba juz Ci troche lepiej Charmaine... troche...
      bo problem jakis nadal masz
      pogadaj z kims o tym ale najlepiej w realu
      moze ktos Ci cos doradzi
      moze pomoze
      pocieszy...

      a ja? mowie Ci dobranoc :)




      • jmx Re: Nie śpijcie jeszcze 08.07.04, 03:12
        ten_sam napisał:

        > Nie ma to jak taka wlasnie rozmowa - bezposrednia.

        Nie. Czasem lepiej nie widzieć reakcji na to co i jak się mówi...
        Czasem łatwiej się wygadać w internecie niż na żywo. Szczególnie gdy się
        jest "silną kobietą nie okazującą słabości" ;-).

        Też dobranoc :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka