Gość: mika
IP: *.euro / *.euro-net.pl
11.07.04, 15:51
Witam,
Jestem ciekawa waszych opinii o następującej sytuacji.
Odpowiedzialam ok. 2 m-cy temu na post na forum, umówilśmy się na spotkanie.
Było ok, rozmawiało nam się dobrze, chociaz jesteśmy trochę z "innych
światów" jak wynikało z rozmowy. Po tym spotkaniu korespondencja między nami
była dosc regularna, ale taka o niczym. W zasadzie myślalam, ze zaniknie sama
z siebie, ale trwala. Co wzbudzilo moje nadzieje na kontynuacje tej
znajomosci w realu. Gdy dalam temu wyraz w mailu, zreszta na wprost
postawione pytanie, odpowiedzi nie bylo przez m-c. A teraz dostalam maila z
pytaniem co slychac i w sumie z przeprosinami za brak odp. na poprzedniego
maila. W mailu znalazlo sie zdanie, ze nie wiedzial co odpowiedziec.
Wytłumaczcie mi po co napisał, skoro przez brak odpowiedzi z jego strony
sprawa sie wyjasnila definitywnie sama. Czy jest sens odpowiadac, skoro jak
sam napisal, trudno mu sie pisze tak o niczym. Bo przeciez nie znamy sie tak
naprawde i nie wkraczamy w mailach w nasze prywatne i zawodowe zycie.
Jak opisalam ta sytuacje, to chyba zrozumialam jego zachowanie. Ale i tak
jest ciekawa waszego zdania.
pozdrowienia