Siłownia?

01.01.13, 23:10
od trzech miesięcy chodzę na siłownię w mieście kojarzonym z mafią, a przedtem z domem... wariatów. Oba stereotypy bardzo krzywdzące. Nie o tym jednak.

Panuje tam dziwny zwyczaj, że większość panów wyciąga dłonie na powitanie.
Także w szatni podczas zdejmowania/wkładania butów, spodni itp. Na samej sali, kiedy ktoś siedzi lub nawet leży i ma dłonie na gryfie.
Najpierw w sposób powolny "zmuszałem" do czekania, aż przyjmę pozycję dżentelmeńską.
Następnie przeszedłem na rozmowę z Panami wyciągającymi dłonie (przy braku pozdrowienia werbalnego), a będącymi ode mnie bardzo dużo młodszymi (wzory zawdzięczają... starym).
Dowiedziałem się, że to zemną jest coś nie tak, bo tu taka tradycja, i koniec.

Pewnym moim sukcesem jest, że stara tendencja została zachwiana, panowie chętniej mówią, także pozostałym 'dzień dobry' i nie atakują dłońmi.

Wdzięczny będę za opinie, uwagi, czy Wasze odzywki na takie okoliczności.

Ze względu na okoliczności naruszania stref, wątek równolegle zamieszczam na forum PsychologiaTekst linka

Z forum Savoir-vivre[url=http://forum.gazeta.pl/forum/f,10226,Savoir_vivre.html]Tekst linka[/url]
    • clarissa3 Re: Siłownia? 01.01.13, 23:15
      Wklejam z innego forum - bo podobne to dylematy sa... dzisiejsze:

      Człowieczy los -rap

      jestem artystą polskiego getta
      daję występy tylko w weekendy
      po wysprzątaniu biurowca w downtown
      po krótkiem drzemce daję koncerty
      gdy mnie poproszą to recytuję
      rozśmieszam widzów i kokietuję
      i tak minęło lat dwadzieścia
      w nadziei której brak już sił
      a w Polsce mamy demokrację
      po rewolucji został pył
      setki tysięcy młodych ludzi
      co roku robi ten mój błąd
      i szuka szczęścia poza krajem
      o normalności ciągle śniąc
      a ja skulony i samotny
      wciąż się tu pytam siebie sam
      komu ja los swój tu zawdzięczam
      czy tu zwariować czy też tam
      świat się rozmienił jak zły pieniądz
      sztukę dziś wyparł kiepski show
      lemingów samozachwycenie
      pętla na szyję z własnych rąk
      a nasze dzieci - dzieci śmieci
      z narkomanami robią "deal"
      i proszą ich o "chleb powszedni"
      swym własnym życiem płacąc "bill"
      człowieczy los - tak mi powiecie
      sam go wybrałeś , to twój los
      a mnie się zdaje, z nas zadrwiono
      i znów rzucono nas na stos
      bawią się nami jak lalkami
      i nas sprzedano za psi grosz
      błazny nas karmią sloganami
      i nabijają pełny trzos
      Hamlet dziś ględzi na śmietniku
      gdzie teatr robią tam dell arte
      Ofelia tam sprzedaje ciało
      lecz ma legalną już kenkartę
      w TV oglądasz co pozwolą
      co wtłoczą tobie w ten twój czub
      i masz udawać że nie widzisz
      jak oni plewy sypią w złób
      miało być dobrze, nie ma sprawy
      poczytaj sobie tabloida
      tam dzisiaj młode pokolenie
      tuczy się plotką tak jak gnida
      rozwody , bale, rezydencje
      i szampan w gardła nowych elit
      po dyskotece mordobicie
      i paw z środka własnych jelit
      a ja myślałem że się zmieni
      że walczą o nas sprawiedliwi
      że starczy nasza dobra wola
      że oni z nami spolegliwi
      a tu powtórka jest historii
      i nowa wojna jest za rogiem
      miliony młodych szuka pracy
      a szmal jest dla nich snem i bogiem

      chciałem wam o tym opowiedzieć
      lecz nikt nie słucha dzisiaj mnie
      najlepiej to jest nic nie wiedzieć
      tak jest bezpieczniej ...każdy wie

      Piosenka o nowej fali emigracji do UE
      słowa: Wojciech K.Borkowski
      www.polityka.pl/forum/1147909,trudne-pytania-2013.thread?sort=DESC
    • hatroha Re: Siłownia? 02.01.13, 15:31
      Nie ma dobrego czasu na powitanie poprzez podanie dłoni na siłowni. W szatni gdy zmieniasz bieliznę, gdy wychodzisz spod prysznica. Gdy się rozgrzewasz, rozciągasz czy łamiesz łydkę 12 powtórzeniem. Nie ma dobrego czasu nawet na słowne dzień dobry, bo dla mnie czas na siłowni jest liczony co do sekundy a każda wykorzystuję na koncentrację a nie pie...nie z kolegami ile mam zniżki na suplementy u dealera za rogiem.
      Trzeba jakoś sobie z tym radzić, akceptować to.
      Najlepszym rozwiązaniem jest siłownia, która ma pomieszczenie z aneksem mini kuchennym która pozwoli po ćwiczeniach zrobić sobie koniecznie amciu szybkoprzyswajalne a przy okazji można byłoby pogadać z kimś kto akurat skończył serię półdupków lewskrętnych.
      Ty, a ta mafia i wariaci, wspomniałeś o tym bo chcesz się pochwalić czy zaimponować komuś?
    • szczesliwy_pierozek Re: Siłownia? 02.01.13, 15:51
      Ha ha, brawa za postawienie się!
      Spotkałem się z tym fenomenem na siłowni, na którą uczęszczałem jakiś czas temu. Witanie się jednak było ograniczone do szatni, i do werbalnego pozdrowienia, generalnie jednak olewka. Faktycznie może to trochę dziwić, np. na basenie w tym samym OSiRze żadnych takich pseudo-plemiennych zachowań nie uświadczysz! Samo w sobie nie wydaje się to takie bulwersujące, na siłownie chodzi się przeważnie regularnie, parę razy w tygodniu, rotacja klientów nie jest duża, spotyka się te same osoby, zatem przywitanie się wydaje się kulturalnym, sympatycznym gestem.

      Co ciekawe, na forach internetowych poświęconych kulturystyce wyraźne są z kolei dopingujące do ćwiczeń i grzecznościowe zagrywki, chyba w tym środowisku jest jednak dużo "prymitywów", mających ciągoty do stadnych, szympansich zachowań ;-)

      Jak dla mnie "problem" ten zniknął od kiedy zdecydowałem się na ćwiczenia w domowym zaciszu, z wykorzystaniem drążków i innych patentów.
Pełna wersja