nm.buba011
01.01.13, 23:10
od trzech miesięcy chodzę na siłownię w mieście kojarzonym z mafią, a przedtem z domem... wariatów. Oba stereotypy bardzo krzywdzące. Nie o tym jednak.
Panuje tam dziwny zwyczaj, że większość panów wyciąga dłonie na powitanie.
Także w szatni podczas zdejmowania/wkładania butów, spodni itp. Na samej sali, kiedy ktoś siedzi lub nawet leży i ma dłonie na gryfie.
Najpierw w sposób powolny "zmuszałem" do czekania, aż przyjmę pozycję dżentelmeńską.
Następnie przeszedłem na rozmowę z Panami wyciągającymi dłonie (przy braku pozdrowienia werbalnego), a będącymi ode mnie bardzo dużo młodszymi (wzory zawdzięczają... starym).
Dowiedziałem się, że to zemną jest coś nie tak, bo tu taka tradycja, i koniec.
Pewnym moim sukcesem jest, że stara tendencja została zachwiana, panowie chętniej mówią, także pozostałym 'dzień dobry' i nie atakują dłońmi.
Wdzięczny będę za opinie, uwagi, czy Wasze odzywki na takie okoliczności.
Ze względu na okoliczności naruszania stref, wątek równolegle zamieszczam na forum PsychologiaTekst linka
Z forum Savoir-vivre[url=http://forum.gazeta.pl/forum/f,10226,Savoir_vivre.html]Tekst linka[/url]