to_ja_pisze
06.02.13, 23:23
Ostatnio widziałam w telewizorze wywiad z reżyserem, który chciał pokazac świat dzisiejszego sportu, relacji pomiędzy zawodnikami.
Stwierdził, że w drużynie są plastikowe relacje. Ludzie nie rozmawiają, że sobą o rzeczach ważnych, nie nawiązują głębszych więzi. Każdy jest tam samotny ze swoim człowieczeństwem.
Mam wrażenie, że współczesna obyczajowośc zmierza w kierunku plastiku.
Wysoko cenione pozoranctwo, dyplomacja. Nikogo nie interesuje co myślisz o eutanazji i śmierci.
Współczesny człowiek aby pogadac o rzeczach ważnych i ma kasę idzie do terapeuty. Ona ma na to okreslony czas, żeby udawac za pieniądze twojego przyjaciela. W kulturach zachodnich nikt nie kryje się z tym, że ma terapeutę tylko pyta: co u twojego terapeuty. Nie mają przyjaciół bo przed każdym muszą grac kogoś kim naprawdę nie są. Wszechobecny nacisk na sukces za wszelką cenę, odczłowieczenie nie tylko sportu, ale relacji w ogóle.
Chyba, że prawda jest prostsza. Może po prostu z wiekiem stajemy się bardziej plastikowi i nie interesują na zwyczajnie rzeczy pozamaterialne.