Dodaj do ulubionych

Plastikowe relacje

06.02.13, 23:23
Ostatnio widziałam w telewizorze wywiad z reżyserem, który chciał pokazac świat dzisiejszego sportu, relacji pomiędzy zawodnikami.
Stwierdził, że w drużynie są plastikowe relacje. Ludzie nie rozmawiają, że sobą o rzeczach ważnych, nie nawiązują głębszych więzi. Każdy jest tam samotny ze swoim człowieczeństwem.
Mam wrażenie, że współczesna obyczajowośc zmierza w kierunku plastiku.
Wysoko cenione pozoranctwo, dyplomacja. Nikogo nie interesuje co myślisz o eutanazji i śmierci.
Współczesny człowiek aby pogadac o rzeczach ważnych i ma kasę idzie do terapeuty. Ona ma na to okreslony czas, żeby udawac za pieniądze twojego przyjaciela. W kulturach zachodnich nikt nie kryje się z tym, że ma terapeutę tylko pyta: co u twojego terapeuty. Nie mają przyjaciół bo przed każdym muszą grac kogoś kim naprawdę nie są. Wszechobecny nacisk na sukces za wszelką cenę, odczłowieczenie nie tylko sportu, ale relacji w ogóle.
Chyba, że prawda jest prostsza. Może po prostu z wiekiem stajemy się bardziej plastikowi i nie interesują na zwyczajnie rzeczy pozamaterialne.
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Plastikowe relacje 07.02.13, 22:09
      Zgadzam się, te plastikowe relacje są już i u nas. Ludzie boja się odsłonić swoje słabe strony, zawzięcie rywalizują z innymi, o kto kto ma lepiej, a jeżeli przydarzy się jakiś problem, to lepiej go ukryć przed innymi, a na twarz założyć maskę.
      Dlatego tak lubię swoją wspólnotę, bo tam każdy może być sobą i wszyscy znamy się nawzajem
      bardzo dobrze. Podobnie jest we wspólnotach 12 krokowych, gdzie zbierają się ludzie, których łączy ten sam problem i gdzie na mityngach szczerze o tym rozmawiają.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Plastikowe relacje 08.02.13, 03:59
        jestes na zlym forum, jak chcesz pogadac o eutanazji to idz na Spoleczestwo- dopiero co byly dwie dyskusje.

        Minnie
        • to_ja_pisze Re: Plastikowe relacje 08.02.13, 11:20
          Nie chodzi o forum gdzie każdy jest anonimowy i co ciekawe wtedy jak jesteś nickiem chcesz pogadac o sprawach ważnych i trudnych.
    • gocha033 dobrze, ale bez przesady 08.02.13, 05:43
      to_ja_pisze napisała:
      > Wysoko cenione pozoranctwo, dyplomacja. Nikogo nie interesuje co myślisz o euta
      > nazji i śmierci.

      A musi ?. Mnie nie interesuje, co mysla o tym inni, i wcale nie chce, by innych interesowalo,
      co mysle o tym ja.
      Masz potrzebe wspolnoty, to wstap do jakiej wspolnoty. . jak napisala mona blue.

      je jestem indywidualistka i jedno zdanie , ktore mnie interesuje - to moje wlasne.
      a jezeli czasem chce pogadac, to przeciez zawsze mozna.
      wystarczy tylko nieco odwagi (bo efekty moga byc rozne...) i jacys znajomi
      a jak tej odwagi nie masz, zawsze znajdziesz jakies odpowiednie foro w Necie.

      PS. Brak checi na szczere rozmowy - to jeszcze niekoniecznie pozoranctwo i dyplomacja.
      • to_ja_pisze Re: dobrze, ale bez przesady 08.02.13, 11:21
        Da się wyczuc czy ludzie chcą gada czy nie. Jak sądzę w realu też dajesz jasne sygnały, że zwisa ci opinia innych ludzi. Takich jak ty jest teraz najwięcej.
        • gocha033 Re: dobrze, ale bez przesady 08.02.13, 16:40
          to_ja_pisze napisała:
          > Da się wyczuc czy ludzie chcą gada czy nie. Jak sądzę w realu też dajesz jasne
          > sygnały, że zwisa ci opinia innych ludzi.

          - nie jestem bezczelna, a tylko tolerancyjna. i nie watosciuje ludzi na podstawie ich pogladow, ale ich zachowan.
          poglady moze miec kazdy, jakie chce. czy to grzech - ze tak to widze ?

          Takich jak ty jest teraz najwięcej.

          - nie jestem pewna.
          ale gdyby nawet - to co? wystarcza mi, gdy zyje w kulturalnym otoczeniu.
          jezeli masz pragnienie wymiany pogladow - to nie watpie ze sa sposoby , ktore Ci wczesniej zapodalam - gdzie mozesz to uczynic.
    • lollig Re: Plastikowe relacje 08.02.13, 13:37
      Plastikowe relacje z czegos wynikaja. Czy nie bylo ich kiedys przed laty? Otoz byly. Tzw. dulszczyzna, malomieszczanstwo itp. Caly barok, ktory przeradza sie w rokoko, a raczej rokoczek, to wlasnie ksztaltowanie czlowieka wykoslawionego w swoim humanizmie...
      Wartosc twoja w tym ile masz kasy, a nie w tym co masz w glowie i jakim jestes czlowiekiem...

      Wiele razy spotkalam sie z takim odhumanizowaniem relacji i ludzi. Kiedys dziewczyna, ktora prowadzila zaklad kosmetyczny powiedziala mi, ze ten zaklad to jej...DZIECKO.

      Zszokowalo mnie to no ale coz...Pomyslalam sobie ze ona zaprawiajac mi maseczke na twarzy - zyje swoim rokoczkiem...

      Dzwoni do mnie kolega sprzed wielu lat i poczyna gadke w stylu Jerzego Waldorfa: Ja mocium panie to kupilem 10h ziemi z ogrodkiem, film zrobilem a jakze, no ja to i ja tamto....Takie przechwalanki, co to nie onze...Ufff.

      Nic tylko spozirac nam w Uniwersum tam ponoc duzo takich planet jak ziemia na ktorych mozna bedzie zyc w przyszlosci, bo na tej naszej planecie cos definitywnie poszlo w las....:=/

    • jedr-ek28 Re: Plastikowe relacje 08.02.13, 15:03
      Jak to powiedziała Wisława Szymborska, "rozmawiamy ze sobą płytko i krótkimi zdaniami".
    • ese1 Re: Plastikowe relacje 08.02.13, 15:55
      plastikowe relacje byly i beda, choc moze rzeczywiscie w obecnych czasach to juz choroba spoleczna. Ja bym tu doszukiwala sie przyczyny bardziej w braku jakiegos ogolnospolecznego celu. Kiedys takim celem byla wolnosc czy walka ze wspolnym wrogiem komunizmem, obecnie mamy wolnosc i dostep do wszystkich cudow techniki co przewartosciowalo cele tzw jednostki. Wazne staje sie to, co sprzedaja nam kolorowe media stawiajac za wzor mlodosc za wszelka cene, wyrzezbiona sylwetke i sukces materialny - plastikowe cele, plastikowe relacje
    • shachar Re: Plastikowe relacje 08.02.13, 16:49
      Z moich obserwacji wynika, ze najbardziej na plastikowe relacje zala (rzalom) ludzie nie bedacy w stanie tego plastiku przewalczyc u siebie. Chcieliby a nie moga
    • l_witch_l Hm.... 09.02.13, 11:43
      Dosc smutne sa twoje spostrzezenia, moje sa podobne.Mysle, ze wynika toz braku dobrego dialogu. Widocznie dzis juz czegos takiego nie ucza. A to powinno sie bylo wyniesc z domu rodzinnego, szkoly.
      I pewnie wynika z braku tradycji rodzinnych. Kiedys czlowiek mial ciocie, babcie z ktorymi szczerze mogl porozmawiac. Dzis niektorzy swoich babc i cioc nie ogladali cale wieki a wielu po prostu ich nie ma.
      A zachowan ucza sie z przyglupich tabloidow.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka