Dodaj do ulubionych

Zakonczone romanse

20.07.04, 07:32
co Wam zostalo z zakonczonych romansow? Jakie wnioski?postanowienia?Czy
zmienilo sie Wasze spojrzenie na zycie?Czy zmienily sie Wasze zasady? Moje
zycie wywrocilo sie do gory nogami. Co pozostalo? Wlasnie dzis czytalam trzy
listy od niego, zeszyt z rozmyslaniami i jedno zdjecie z zaslonieta twarza
jego. Jak to wspominam? Chcialabym tam wrocic w jednym momencie. Chcialabym
poczuc sie tak jak wtedy.Ocalilam rodzine i co? Nic, pustka. A co u Was?
Obserwuj wątek
    • Gość: bessa Re: Zakonczone romanse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 07:44
      stałam się bardziej tolerancyjna dla ludzkich słabości
    • alfika Re: Zakonczone romanse 20.07.04, 08:00
      a u nas tak :)

      po zakończonym romansie, po laaatach, pięćdziesiąta rocznica ślubu
      z dziećmi, wnukami i narzeczonymi wnucząt
      i czułość wobec siebie

      inna historia: rozpadły się 2 małżenstwa
      ona i on spedzili ze sobą burzliwe i szczęśliwe 23 lata
      po czym on zmarł

      inna historia:
      on w tajemnicy przed żoną płaci na dziecko

      inna:
      on w tajemnicy przed zoną "współuczestniczy" w wychowaniu syna

      inna:
      on po rozwodzie nareszcie wolny, panienek przybywało
      obecna młodsza o jakieś 30 lat
      ale mamusia panny nie lubi rozwodników, więc on udaje wdowca
      "na razie"
    • Gość: etta Re: Zakonczone romanse IP: 195.94.207.* 20.07.04, 08:53
      Prawdziwa miłość zostawia trwały ślad -
      w sercu
      • Gość: meme38 Re: Zakonczone romanse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 10:19
        Podobnie jak moja przedmowczyni jestem bardziej tolerancyjna wobec ludzi i ich
        slabosci,patrze inaczej na czlowieka i jego uczucia,jego mysli, jego
        zycie.Dzialamy w zyciu pod wplywem uczuc, emocji i to nalezy
        zrozumiec,zrozumiec ze kazdy czlowiek jest inny i ma prawo do bycia
        innym.Popelniamy bledy,uczymy sie na nich,zycie nas uczy caly czas.
        Moj romans, to nie byla zwykla rzecz, zwykly flirt,to byla milosc ktora
        przyszla do nas zbyt pozno.Kierowal nami rozsadek, rozstalismy sie,ale pozostal
        wielki bol,ciepienie,pekniete serce i zawalony caly swiat,szczescie gdzies
        odlecialo.Brakuje nam siebie, tylko siebie,oboje cierpimy w ukryciu, bo
        przeciez nikt nas nie zrozumie,kto nigdy nie byl w takiej sytuacji.Wiem ze
        zycie niesie rozne niespodzianki, ja dostalam milosc, ale milosc zakazana,byla
        to i nadal jest dla mnie dobra szkola zycia,codziennie znajduje w sobie sile
        zeby dalej zyc.
    • casper_ Re: Zakonczone romanse 20.07.04, 12:26
      Żadnego żalu, żadnych łez. Przekonanie że jeśli się czegoś chce to warto
      spróbować, ale bezwzględnie trzeba liczyć się z konsekwencjami.
      I przede wszystkim przekonanie że nie ma łatwych rozwiązań, że nie wszystko
      poddaje się logice, że można w jednej osobie "zmieścić" wiele wydawałoby się
      sprzecznych uczuć i przekonań.
      A na koniec - że w małżeństwie liczy się tak naprawdę przyjaźń.
    • Gość: pantofelek Re: Zakonczone romanse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 20:53
      co u nas...pytasz,,,trzy lata mijaja już niedługo...rozsadek zwycięzył jak na
      razie...rzeczywistość ,moja rodzina, dziecko ,moje miasto,moja kariera...i moje
      niespełnienie.Jestem cholerną egoistką,,,co pozostaje głuchy telefon, chęc
      ciszy...a moze nie cheć a samoistna cisza,,,praca ,dom ,praca..proza...czy ja
      tak wiele chciałam ,,,,czy nie wystarczył kochający mąż,udane dziecko...kiedys
      wydawało mi sie ,że to nie mnie to spotka...
      są ładniejsze,zgrabniejsze,inteligentniejsze.....ale widocznie tak musiało
      być ....jestem teraz na odwyku od Niego....choć mam swiadomośc,że nie dam
      rady ...ze ciągnie mnie do Niego...jeszcze nie dziś, jeszcze nie jutro....ale
      znow się spotkamy...i znow w tajenicy przed swiatem będziemy szukać naszych
      wspolnych ,skradzionych przed światem chwil...bo tak naprawdę my nie chcemy
      zmieniać świata ,ale sprawić , by nabrał barw ,kolorow....udawało nam się to
      choć by ło trudne ...coraz trudniejsze..i ....nie dla wszystkich miało
      sens...bo czymze jest sens.....:)
    • Gość: mi Re: Zakonczone romanse IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 20.07.04, 20:56
      żal, tęsknota, cierpienie,
      mam rodzinę ale to pustka , moja własna pustka
      miłość
      to on skończył ja poszłabym na całość
      a może tylko tak mówię

      boli, wciąż boli a to już 2 dwa lata od rozstania
      • vielonick NIE-zakonczone romanse 20.07.04, 21:09
        te romanse ciagle trwaja przeciez

        nie jest sie ani z mezem ani z dziecmi ani z nim. Czy nieudane malzenstow jest
        tego warte?
    • Gość: swierszczzakominem Re: Zakonczone romanse - czy niespelnione milosci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 21:21
    • cossa Re: Zakonczone romanse 20.07.04, 22:28
      to po co ocalalas rodzine?
      by czuc pustke?

      z nim by bylo lepiej?

      ale juz sie nie wtracam :)
      poki nie przezyje
      nie zrozumiem :)

      pozdr.cossa
    • Gość: atam Re: Zakonczone romanse IP: *.gl.digi.pl 21.07.04, 00:43
      Rozsypana rodzina, małżonkowie po rozwodzie, kochanka po nagłośnieniu
      sprawy "ma dość" i chce kochanka "oddać" byłej żonie. Była żona byłego męża nie
      chce. Były mąż chce do byłej żony wrócić, ale do kochanki uczęszczać, czego
      sobie ani żona, ani kochanka nie życzą. Dzieci ojca nie chcą znać. Mąż-kochanek
      mieszka smutnie i samotnie i czyta to forum. Może się sam odezwie ;)
    • Gość: swierszczzakominem Re: Zakonczone romanse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 18:25
      Nie, nie możesz teraz odejść
      Bierzesz mi ostatnią wodę
      Żar pustyni pali mnie
      Bezlitosna, płowa pustka
      Mam spękane suche usta
      Pocałunek mój to śmierć

      Nie, nie możesz teraz odejść
      Kiedy cała jestem głodem
      Twoich oczu, dłoni twych
      Mów, powiedz, że zostaniesz jeszcze
      Nim odbierzesz mi powietrze
      Zanim wejdę w wielkie nic

      Nie, nie możesz teraz odejść
      Jestem rozpalonym lodem
      Zrobię wszystko, tylko bądź
      Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment
      Płonę, płonę, płonę, płonę...
      Zimnym ogniem czarnych słońc

      Nie, nie możesz teraz odejść
      Popatrz, listki takie młode
      Nim jesieni rdza i śmierć
      Bądź – proszę cię, na rozstań moście
      Nie zabijaj tej miłości
      Daj spokojnie umrzeć jej

      ps. Trzeba zyc. Spokojnie. Cicho. Jutro tez bedzie dzien :)
      • Gość: mi Re: Zakonczone romanse IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 21.07.04, 19:30

        wiersz piękny i prawdziwy,
        ale jak mnie drażnią rady typu trzeba żyć dalej , jutro też będzie dzień

        to nic nie daje , czas nie leczy takich ran
        • Gość: ON Re: Zakonczone romanse IP: *.lodz.msk.pl / 80.51.224.* 21.07.04, 19:41
          Amen
      • Gość: atam Re: Zakonczone romanse IP: *.gl.digi.pl 22.07.04, 20:15
        A jak Banaszak ten tekst śpiewa, cudnie !

        Czy kochankowie dopuszczają, że tak może czuć także żona? mąż?
        • Gość: anna Re: Zakonczone romanse IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 00:29
          Chciałabym, aby mój mąż zakończył swój wirtualny romans i zaczął uwodzić
          mnie... (jestem niczego sobie)
          • owsiwujek Re: Zakonczone romanse 23.07.04, 00:41
            Gość portalu: anna napisał(a):

            > Chciałabym, aby mój mąż zakończył swój wirtualny romans i zaczął uwodzić
            > mnie... (jestem niczego sobie)

            O nienie.
            Nie wiem nic o romansach wirtualnych i, szczerze mowiac, mocno powatpiewam w
            ich istnienie. Jesli jednak porzucimy metafory i zajmiemy sie '1. Kowalskim 2.
            Polakiem' to ja sie nie zgadzam na to, ze 'nie ma nic w srodku', obojetnie od
            kolejnosci. Kwestia romansu jest skoplikowana i subtelna, to raczej sa
            siatki, zbiory, podzbiory itd, itd - zawsze jest cos w srodku, zwlaszcza, jesli
            chodzi o romanse zbiorowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka