Dodaj do ulubionych

Czy to juz czas na szpital psychiatryczny?

05.04.13, 13:21
DDA, dlugoletnia depresja, od prawie dwoch lat nie mam pracy, samotnosc, ucieczka w wirtualny swiat, brak checi do zycia, brak wiary w ludzi, brak perspektyw na normalne zycie, tysiace lekow, niska samoocena, 29 lat na karku.

Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? Czy lepszy dobry sznur?

P.S. Nic nie pomaga. Ani leki, ani terapie.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Napisz też na forum DDA 05.04.13, 13:37
      forum.gazeta.pl/forum/f,25314,DDA.html
      Wybierz sie na spotkanie :
      www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=53

      Ta strona też może Ci pomóc:
      piekniezyc.republika.pl/
    • bbb-333-111 Re: szukasz pomocy na forum ? 05.04.13, 14:06
      jak na osobę z wieloletnią depresją - o jak mówisz kiepskich wynikach terapii-to bardzo logicznie i sensownie sformułowany tekst;
      na pewno chcesz pomocy czy tylko prowokujesz do dyskusji?
      zmień lekarza i terapię ; może nowy lekarz ustali leczenie farmakologiczne w inny sposób: zbyt częste zmienianie leków ( piszesz tysiące leków)- nie koniecznie bywa dobrym; na efekty działania leków -antydepresantów często trzeba poczekać ; w tym czasie lekarze też często zmieniają dawki i obserwują ich działanie--ale o tym na pewno wiesz- jeśli leczysz się już dwa lata;
      a w odpowiedzi:
      ani szpital ani sznur!!

      zmiana otoczenia, podjecie jakiejkolwiek pracy, nawet w innym zawodzie lub charakterze - by zmienić otoczenie i usystematyzować plan dnia; lub inne zajęcie;
      jeśli jesteś w stanie napisać post -znaczy - walczysz , albo chcesz walczyć o siebie;
      będąc u specjalisty ostatnio powiedziałeś mu to co tutaj?
      szpital czy sznur? pewnie nie; dlaczego? nie masz do niego zaufania?
      a do takich " doradców " jak my- tu na forum to masz?
      oddajesz swoje życie w nasze ręce?
      nie rób tego;
      jesteś młody/ młoda ( wybacz,ale nie wiem jakiej płci jesteś);
      leczenie zostało podjęte; może trzeba poczekać na efekty; lub być bardziej konsekwentnym w jego przebiegu ( nie robić przerw)

      a czy wiesz jak wiele ludzi -będących zdrowymi- doznaje takich uczuć jak Ty?
      nie maja pracy przez długi okres;
      nie obce jest im uczucie dojmującej samotności;
      brakuje im chęci do życia - przez dłuższy lub krótszy czas;
      brak perspektyw- no bo jak inaczej jak czujemy się samotni i do tego nie mamy pracy -a jeszcze czujemy się nie pełnowartościowi i niepotrzebni;
      stąd już tylko krok do niskiej samooceny;;
      ale jest coś pozytywnego !!! MASZ DOPIERO 29 LAT !!! WSZYSTKO PRZED TOBĄ !!!
      WALCZ O SIEBIE!!
      NIE ODDAWAJ SWOJEGO ŻYCIA NIKOMU !!
      PRZEDE WSZYSTKIM NIE POZWÓL BY ODEBRAŁA CI JE CHOROBA !!!









    • kropidlo5 Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 14:34
      poki zyjesz, jest nadzieja. jak umrzesz to juz jej nie bedzie.
    • lifeisaparadox Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 14:42
      Lepsza jakościowo psychoterapia, inne środowisko, bo z tego co piszesz wygląda na to że tam gdzie próbowałaś nie szło to w dobrym kierunku i wróciłaś do swojej bezpiecznej skorupki z rozsadzającymi Cię od środka problemami.
    • szaman.ka Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 15:06
      Napisz coś więcej o sobie;jaką psychoterapię przeszłaś? Jakie masz wykształcenie? Czy mieszkasz w dużym mieście czy małej miejscowości? Jakie leki obecnie bierzesz? Jakie masz objawy depresji ? Czy mieszkasz sama czy z rodzicami ?
    • veg-83 Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 16:46
      29lat,m, duze miasto wojewodzkie, mieszkam z rodzicami (nie mam innej opcji, najzwyczajniej w swiecie nie stac mnie na samodzielne mieszkanie, gdyz nie mam pracy), polroczne mitingi DDA, indywidulane spotkania z kilkoma psychologami bardzo czesto konczone po 2-3 wizytach - nie spelnialy moich oczekiwan. Rozne leki z gatunku SSRI: Seroxat, Seronil, Prozac itp. Efekty niezadawalajace tj. poprawia fizycznego samopuczcia oraz mniejsza drazliwosc.

      Podjalem decyzje, ze nie bede spotykal sie z zadnym psychologiem/terapeuta gdyz uwazam, ze ci ludzie niewiele maja wspolnego z wymiernym pomaganiem tj. w zycie prywatne pacjenta sie nie angazuja i nie pomoga rozwiazac zyciowych perypetii (od tego sa przyjaciele) oraz nie naucza jak ZYC, jak sobie radzic w tym chorym swiecie (od tego sa rodzice i okres zwany dziecinstwem)

      Objawy depresji
      -fizyczne: zmeczenie, sennosc,
      -psychiczne: nerwowosc, brak koncentracji, zaburzenia lekowe, niechec do wychodzenia z domu, plytki sen niedajacy wypoczynku, ruminacje tj. rozpamietywanie bolesnych wydarzen z przeszlosc, brak motywacji, problemy w wykonywaniu prostych czynnosci, obojetnosc wzgledem przyszlosci, nienawisc do samego siebie.

      Dodam, iz w duzym stopniu objawy te sa potegowane przez trudna sytuacje zyciowa, nazywajac po imieniu - nieudacznictwo. Sam fakt, ze majac 29 lat nie mam NIC, niczego sie nie dorobilem i nie mam zadnej przyszlosci odbiera mi jakiekolwiek checi i motywacje do dzialania. Cos na miare powolnej autodestrukcji? Tlumacze to sobie tak, ze jesli zostane bezdomnym, to latwiej bedzie mi ze soba skonczyc.

      Na koniec tylko dodam, ze pod wzgledem intelektualnym, na szczescie, nie jestem takim kaleka jak emocjonalnym. Aczkolwiek marne to pocieszenie...
      • lifeisaparadox Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 17:27
        Czyli po prostu nie nawiązałeś relacji terapeutycznej, skończyłeś zanim zacząłeś. To raczej psychoterapia indywidualna sprzyja lepszemu otworzeniu się na prywatne sprawy, a nie robi się tego na wstępie na ogół, tylko w jej trakcie wychodzą takie tematy i to jest cały proces.

        Nikt Cię nie nauczy żyć, jest tyle poziomów czucia poszczególnych ludzi i grup społecznych, że przeskakując z jednego w drugi, próbując wszystkiego na raz, będziesz mieć coraz więcej pytań zamiast odpowiedzi. Dlatego każdy musi znaleźć swoją wersję siebie i to poniekąd jest zadanie terapeuty. Jest to coś z rodzaju samorealizacji, nie da się kogoś dostroić do siebie bo jesteśmy odrębnymi istotami.
        • szaman.ka Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 18:45
          Może i ten pomysł ze szpitalem psychiatrycznym nie taki głupi.Tak jak mój poprzednik napisał TY nawet nie rozpocząłeś terapii,a jest Ci bardzo potrzebna,bo inaczej do końca życia będziesz łykał pigułki i wegetował.Psychoterapia jest kosztowna więc dobrze byłoby gdybyś dostał się gdzieś,gdzie jest dobry poziom psychoterapii w ramach NFZ.Potrzebna Ci jest głęboka psychoterapia podczas, której przepracujesz i zamkniesz te trudne ,bolesne sprawy z przeszłości. Bez tego, ciągle będziesz grzebał w przeszłości i nie miał sił na nic w teraźniejszości,bo emocjonalnie nadal tkwisz w przeszłości.
          Tak, jak poprzednik napisał; terapeuta nie da Ci recepty jak żyć,ani nie rozwiąże za Ciebie Twoich problemów życiowych,ale prawidłowo poprowadzona terapia uwolni Cię od depresji i jej objawów.Znajdziesz wtedy siłę i motywację,by zacząć żyć.
          Trzeba poszukać szpitala lub ośrodka,który specjalizuje się w leczeniu depresji i prowadzi oddział dzienny.
          A dlaczego nie pracujesz? Nie dostałeś pracy czy nie starałeś się o nią z uwagi na depresję ?

          • szaman.ka Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 06.04.13, 11:37
            Ja nie mam na myśli oddziału zamkniętego,lecz dzienny.Najlepiej by to była psychoterapia w nurcie psychodynamicznym. Takie leczenie trwa do 12 tygodni i jest kompleksowe.
            Uważam,ze takie leczenie jest Ci potrzebne byś mógł dokonac zmian w swoim życiu.
      • aqua48 Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 18:33
        veg-83 napisał(a):

        > 29lat,m, duze miasto wojewodzkie, mieszkam z rodzicami polroczne mitingi DDA,

        Jedno trochę wyklucza drugie - jeśli jesteś DDA, to lepiej byłoby zacząć od poszukania jakiejkolwiek pracy oraz mieszkania gdzieś daleko do rodziców...

        indywidulane spotkania z kilkoma psychologami bard
        > zo czesto konczone po 2-3 wizytach - nie spelnialy moich oczekiwan.

        Psycholog to nie chirurg - 2-3 wizyty to stanowczo za mało, żeby był efekt.

        > Podjalem decyzje, ze nie bede spotykal sie z zadnym psychologiem/terapeuta gdyz
        > ci ludzie w zycie prywatne pacjenta sie nie angazuja i nie pomoga rozwiazac zyciowych perypetii oraz nie naucza jak ZYC, jak sobie radzic

        Niestety, ale terapeuta nie zaangażuje się w Twoje życie prywatne i nie wskaże Ci jak żyć.
        To TY pod wpływem terapii musisz poczuć się na tyle silny i wartościowy, żeby samemu do tego dojść. Ale nie stanie się to na pewno po trzech-czterech spotkaniach. Masz po prostu nieco nierealne oczekiwania.

        > Dodam, iz w duzym stopniu objawy te sa potegowane przez trudna sytuacje zyciowa
        > , nazywajac po imieniu - nieudacznictwo. Sam fakt, ze majac 29 lat nie mam NIC,
        > niczego sie nie dorobilem i nie mam zadnej przyszlosci odbiera mi jakiekolwiek
        > checi i motywacje do dzialania.

        Zamiast gdybać nad przyszłością, której nikt nie zna i rozpamiętywać czego nie masz, zastanów się nad tym co już masz, czego dokonałeś i znajdź w sobie choć jedną dobrą, pozytywną cechę. Jeśli Ty ich nie widzisz, to jak mają inni ludzie je w Tobie dostrzegać?
        • szaman.ka Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 18:51
          Taka obniżona samoocena oraz brak nadziei na przyszłość,są objawami depresji.
          Autor napisał,ze intelektualnie jest sprawny, więc są wszelkie szanse by wyjść z tego.
      • bbb-333-111 Re: to nieudacznictwo-to Twoja opinia o sobie? 05.04.13, 18:49
        po pierwsze
        - wyczuwam cień poczucia humoru i dystans do siebie ( zacytuje Cię: "Na koniec tylko dodam, ze pod względem intelektualnym, na szczęście, nie jestem takim kaleka jak emocjonalnym. Aczkolwiek marne to pocieszenie...)
        zatem nie jest możne tak źle jak to sam oceniasz ; mnie się jawisz jako logicznie myślący i uporządkowany młody człowiek; sam nadal decydujesz -chcesz lub nie -terapii czy leków;
        ludzie w ciężkiej depresji często tego nie potrafią;
        po drugie
        -mówisz o DDA- wnioskuje alkoholizm rodziców ( rodzica) ; czy tak ? pytanie jak trafiłeś na leczenie... i czy samo odizolowanie od " rodzinnego gniazda" nie miałoby zbawiennego wpływu;
        sam siebie oceniasz jako nieudacznika ? czy pod wpływem presji otoczenia ?; bo sam fakt, że 29 latek w Polsce, nawet po studiach , w wojewódzkim mieście nie ma pracy- to jeszcze nie czyni z niego nieudacznika;
        -jak wcześniej wspomniałam- przerywasz leczenie ( zarówno farmakologiczne jak i psychologiczne) -choć w tej materii-nie jestem w stanie opowiedzieć się - czy to dobrze czy źle -bo niektóre leki -na początku ich zażywania -nasilają np. myśli samobójcze;
        -potrzebujesz wsparcia otoczenia; [b]na pewno !!!; [/b] jak wielu masz znajomych i przyjaciół, którzy : a- wiedzą o Twoich problemach; b- są przy Tobie; c- nie pochodzą z patologicznych rodzin,; a rodzeństwo masz? jesteście blisko ze sobą?
        po trzecie
        część z objawów , które opisujesz -bywają skutkiem ubocznym początkowego ( i nie tylko początkowego) przyjmowania leków; były te wszystkie objawy przed leczeniem farmakologicznym?
        jeśli diagnoza początkowa była prawidłowa ( a nie wynikała np z tego, iż lekarz uznał,że jak dziecko alkoholika to pewnie ma depresje)
        to w żadnym razie nie należy porzucać leczenia i terapii; jeśli nie odpowiadały Ci mitingi -to inne-indywidualne sesje; inny lekarz ; inne terapie;

        co do mitingów- to chyba nie dla każdego one są -choć szeroko się mówi o nich w superlatywach; wiele tat temu miałam znajomego, który miał "problem alkoholowy" -tak delikatnie to nazywałam - w jego obecności; on długo nie przyznawał się przed sobą do tego; twierdził ,że pije bo lubi i zawsze może przestać -choć już dawno wg mnie stracił nad tym kontrolę; udało mi się namówić go na spotkanie klubu AA- ( nie ukrywam , że trochę podstępem-był moim szefem -to było nie lada komplikacją ); okazało się , że te spotkania i cała zasada na jakiej opiera się tam terapia były nie dla niego; mianowicie są tam silne nawiązania do wartości chrześcijańskich- a on był i jest ateistą i cala linia nie była dla niego ; nie było mowy o " nawróceniu" , "przestrzeganiu 12 kroków" itp.;

        podsumowując:
        -nie dołuj się sam
        -zmień lekarza ( może ?) lub konsekwentnie wypełniaj zalecenia lekarskie ; gdyż w przeciwnym wypadku to nie wiadomo czy terapie i leczenie nie działają czy Ty sam nie pozwalasz ,aby coś zadziałało -przerywając je przed czasem;
        -włóż trochę wysiłku w poszukiwanie pracy
        - załóż , że Twoje problemy są przejściowe- ja mam nadzieję, ze są przejściowe;
        -nie będę Ci pisać, że inni maja gorzej- bo to są każdego indywidualne odczucia - choć wierzaj mi, że mają gorzej !
        -a dziewczę jakieś to masz ? akceptacja objawiająca się w uczuciu bliskiej osoby-( no cóż- o seksie teraz tu mówię ) -znacznie poprawia każdemu samopoczucie i samooceną;

        Pozdrawiam i powodzenia
        P.S
        a ten sznur i szpital - to nawet sam przed sobą o tym już nie wspominaj !!!






        • veg-83 Re: to nieudacznictwo-to Twoja opinia o sobie? 11.04.13, 22:56
          Dziekuje bardzo za zaangazowanie. Znalezienie pracy w moim przypadku graniczy chyba z cudem. Mam fobie spoleczna, niska samoocene, lek przed ludzmi, czyli typowe objawy depresji. Obecnie nie lecze sie, bo nie stac mnie na leki. Wsparcie otoczenia...hhehehe...dobre...w Polsce nie ma co liczyc na czyjakolwiek bezinteresowna pomoc. Nie mam przyjaciol, ani dziewczyny. Wycofalem sie z zycia towarzyskiego po pewnych traumatycznych doswiadczeniach zyciowych. Poza tym, spojrzmy prawdzie w oczy: zadna normalna kobieta nie bedzie z 29-letnim nieudacznikiem. Niestety takie sa twarde reguly kapitalizmu. Aczkolwiek brak kobiety nie jest tak duzym problemem jak znalezienie pracy. Problem ten jest dla mnie nie do przezywciezenia, a widmo nadchodzacej bezdomnosci paralizuje kompletnie.
      • altz Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 19:15
        Duże miasto wojewódzkie, więc jakieś możliwości masz.
        Zawsze lepiej zacząć choćby od czegoś byle jakiego, niż nie zaczynać w ogóle.
        Rozejrzyj się może, jakie są przedsiębiorstwa w Twojej okolicy, może któreś Ci się podoba?
        Wybierz takie firmy mniej oficjalne i zapytaj się o jakąś praktykę.
        Dobrze zacząć od praktyki, ale trzeba samemu pójść i zapytać, nie wysyłać CV. Możesz zacząć choćby od pakowania chomików, dobre i to. Nie wstydź się wieku, młodszy już nie będziesz, a nadal jesteś młody.
        Trzeba sobie znaleźć zajęcie, bo bez tego trudno poprawić sobie samopoczucie.
      • kropidlo5 Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 05.04.13, 23:16
        Wielu ludzi czuje podobnie do Ciebie. Ja tez moge zidentyfikowac sie z pewnymi rzeczami. Mysle, ze przejales od otoczenia (rodzicow?) nawyk surowego oceniania wlasnej osoby, rozumiem to bo mam podobne problemy. Jak tutaj ktos napisal, po tym co napisales juz mozna wyszukac pare zalet. Masz, mimo calego surowego osadu siebie samego, jakis zmysl autoironiczny, a wiedz ze to jest dar dosc nieczesty, szczegolnie w naszym polskim spoleczenstwie, gdzie na wielowiekowe kompleksy i strachy nalozyla sie propaganda darwinizmu spolecznego i materializmu i ludziom sie swiat wywrocil, czuja sie w obowiazku udawac bohaterow, ukrywac slabosci jak chomik marchewki.
        Moze przydaloby Ci sie troche 'wku...', poczucia, ze zaslugujesz na zycie tak samo jak kazdy inny, a czemu wlasciwie masz ustepowac i poddawac sie? CZemu masz byc bezdomnym? Kazdemu sie moze trfic, ale po co zakladac? Wiem, ze to trudne, bo sam wielel at sie balem bezdomnosci, ale z drugiej strony, to sa tylko gdybania.


    • shachar Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 06.04.13, 01:06
      czas na szpital. Znajdziesz kolegow wariatów z którymi latwiej się skomunikować niż z tymi na zewnątrz, dużo relaksu i wolnomyslicielstwa, brak spinaczki do bycia czymstam. A jak ci się zachce to zawsze możesz się wypisać.
    • paco_lopez Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 06.04.13, 01:16
      wasze pokolenie jest do błota.
      • shachar Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 06.04.13, 02:09
        powiedział Człowiek z Żelaza
        • jan_stereo Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 13.04.13, 01:45
          To nie zelazo, a co najwyzej szelasne zasady starszego pokolenia, ktore przychodza do glowy w co 10 czwartek, jak juz sie hormony ustabilizuja pozytywnie ;")
    • podlytyp Re: Czy to juz czas na szpital psychiatryczny? 14.04.13, 15:22
      Witam Cię!
      Twój post pasuje w 100% do mojej sytuacji. Dokładnie jak byś opisywał mnie a nie siebie. Różni nas wiek(jestem 12 lat starszy) i to by było na tyle wstępnie analizując to co o sobie napisałeś.
      Chętnie nawiązałbym z Tobą kontakt na priv, być może coś uda nam się wzajemnie sobie pomóc. Poniżej podam specjalnie utworzony e-mail, jeśli tylko chcesz to odezwij się. Trzeba coś zrobić dopóki jeszcze logicznie myślimy. Mnie jest bardzo ciężko gdziekolwiek zwrócić się o pomoc, ponieważ użalanie się nad sobą nie leży w mojej naturze. Też mam problemy finansowe, skutek odizolowania się. Mam sporo znajomych, jednak nikt chyba tak naprawdę nie wie w jak złym stanie jestem.
      Straciłem rodzinę mimo że sam nie odwróciłem się od partnerki gdy zdiagnozowano u niej schizofrenie. Przeżyłem dwa lata piekła, po czym zostałem sam i runąłem psychicznie co dalszej kolejności przełożyło się na stan zdrowia w sensie fizycznym. Rodzice, rodzina też nie wie jak jest źle. Pomyśl o tym co napisałem. Być może to szansa a może nie, nie wiem...
      napisz jeśli chcesz, naszadepresja@orange.pl

      ps. Przepraszam za styl i błędy, tobie wylanie mysli na"papier" wychodzi znacznie lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka