Dodaj do ulubionych

paraliz w samotnosci

01.05.13, 18:42
Regularnie od lat, gdy inni znikaja z pola widzenia, a ja zostaje sama w domu (chocby na pare godzin) ogarnia mnie paraliz. Po prostu nie mam dla kogo wstawac z lozka. Nie mam dla kogo byc ta usmiechnieta, pelna energii osoba jaka jestem wsrod ludzi.

Czuje sie jakbym potrzebowala doslownie publicznosci aby ISTNIEC. Bez dzieci, partnera, przyjaciol, bez ich fizycznej obecnosci leze w lozku jak wypompowany balon, jak sparalizowana.
Ogarnia mnie niechec do jakiegokolwiek wysilku, czy to fizycznego czy intelektualnego.

Lecze sie od lat na depresje (terapia + fluoxetyna). Pewnie to wszystko tlumaczy - mimo to, bardzo prosze o opinie i porady.

Dzis dzieci sa z ich ojcem, przyjaciele nie maja czasu a z partnerem wlasnie zerwalam (z glupiego zreszta powodu). Zamiast wykorzystac wolny czas...przewegetowalam w lozku, przed komputerem.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Naucz się kochać siebie... 01.05.13, 19:21
      Poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,210,143351634,144126649,Naucz_sie_kochac_siebie.html
      To wstęp do nauki tzw dobrej samotności.

    • mona.blue Re: paraliz w samotnosci 01.05.13, 22:09
      Dobrze zrobić sobie plan dnia, parę punktów, działań, które planuje sie tego dnia wykonać. Wiem, że to w depresji nie jest łatwe, ale bardzo pomaga.
    • jedr-ek28 Re: paraliz w samotnosci 01.05.13, 23:59
      No cóż, masz depresję:( Napisz, co zrobiłaś w tym czasie, żeby to zmienić.
      • lucerka Re: paraliz w samotnosci 02.05.13, 06:36
        Juz napisalam wyzej, ze chodze na terapie (ktora mi b.pomaga) i biore fluoxetyne.

        • torado Re: paraliz w samotnosci 02.05.13, 11:15
          lucerka napisała:

          > Juz napisalam wyzej, ze chodze na terapie (ktora mi b.pomaga) i biore fluoxetyn
          > e.
          >

          no to może porusz ten problem, o którym tutaj piszesz na terapii :-)
          • aqua48 Re: paraliz w samotnosci 02.05.13, 11:33
            Jeśli nie miałaś nic pilnego do roboty, to może powinnaś przewegetować w łóżku i przed komputerem, ale BEZ poczucia winy? Od czasu do czasu taki bierny odpoczynek i snucie się po domu w piżamie jest człowiekowi potrzebny do szczęścia bardziej niż jakaś wyrafinowana organizacja czasu. Uważam, że powinnaś jeszcze zrobić sobie przyjemną kąpiel i kupić sobie lody, czy co tam lubisz, oraz nauczyć się czerpać całą przyjemność z tego że nie masz żadnych obowiązków w tym dniu.
          • lucerka Re: paraliz w samotnosci 02.05.13, 13:44
            Poruszylam. Pani terapeltka uparcie wraca do mojego dziecinstwa, co mi pomaga na dluzsza mete ale nie doraznie.
    • piwo.ponad.sex Re: paraliz w samotnosci 02.05.13, 13:34
      Z tym partnerem to pewnie przesadzilas zostawiajac go z blachego powodu.
      Proponuje przejsc sie do wypozyczalni DVD, wypozyczyc przygody kotka Garfild, kupic butelke sangrii, upiec popcorn i zaprosic mezczyzne, ktorego poslalas w sina dal. Napewno jak uslyszy zaproponowana oferte wieczoru, pogna do Ciebie nie czekajac 5 minut.
      Powodzenia!
      • asja29 Re: paraliz w samotnosci 02.05.13, 16:27
        Straszne to forum i te cholerne trolle wyszydzajace ludzkie uczucia w bialych rekawiczkach. I co takiego zdroznego we wspolnym ogladaniu przygod Kota Garfielda (w jezyku polskim sie odmienia)? Dla trolla babochlopa jest to z pewnoscia infantylne, jednak dla kazdego normalnego faceta bedzie to bardziej romantyczne niz ogladanie meczu z babochlopem, ktorego nikt nie chce i chlanie piwska. Nie ma nic gorszego niz zazdrosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka