lucerka
01.05.13, 18:42
Regularnie od lat, gdy inni znikaja z pola widzenia, a ja zostaje sama w domu (chocby na pare godzin) ogarnia mnie paraliz. Po prostu nie mam dla kogo wstawac z lozka. Nie mam dla kogo byc ta usmiechnieta, pelna energii osoba jaka jestem wsrod ludzi.
Czuje sie jakbym potrzebowala doslownie publicznosci aby ISTNIEC. Bez dzieci, partnera, przyjaciol, bez ich fizycznej obecnosci leze w lozku jak wypompowany balon, jak sparalizowana.
Ogarnia mnie niechec do jakiegokolwiek wysilku, czy to fizycznego czy intelektualnego.
Lecze sie od lat na depresje (terapia + fluoxetyna). Pewnie to wszystko tlumaczy - mimo to, bardzo prosze o opinie i porady.
Dzis dzieci sa z ich ojcem, przyjaciele nie maja czasu a z partnerem wlasnie zerwalam (z glupiego zreszta powodu). Zamiast wykorzystac wolny czas...przewegetowalam w lozku, przed komputerem.