25.09.13, 23:25
kilka istotnych dla mnie osob wyladowalo w zwiazkach z czyms co jest dla mnie o brzy dli we.
wszytko to wariacje tych samego schematu. dobry, dziecieco ufny czlowiek, ktory oddalby ostatnia koszule drugiemu, i rynsztokowe zulice.
nie chce sie zaglebiac w mechanizmy. proste sa. perfidne, niezmordowane osaczanie, i zawsze niedzialajca przypadkeim anykoncepcja. tylko wtedy raz.

zalewa mnie obrzydzenie. i dotkliwy dyskomfort, jak moglam zawiazac znajomosc, potem cenic czlowieka, ktorego jak sie znienacka okazalo,
nie odrzucilo na kilometry, od takiego syfu.
musiala miec taki sam w sobie.
nie moge przelknac, jak moglam nie zauwazyc,
ze to nie moglaby taka wartosciowa osoba,
za jaka ja mialam. mowiac eufemistycznie.
Obserwuj wątek
    • brygada_ww Re: /"\ 26.09.13, 12:33
      Ja to zawsze unikalam zwiazkow, bo nie byly mi do niczego potrzebne. Ale do rzeczy:
      Przypomnialam sobie po jakichs kilkunastu latach, gdy rodzice mi mowili spotkaj sie z kims, badz bardziej towarzyska, otworz sie na ludzi. Stwierdzilam OK i zdecydowalam sie zaprosic ludzi, kupilam jedzenie, trunki, bla bla bla, spotkanie ustawilam na 8 wieczorem. Nie zwrocilam uwagi na to, ze jeden chcial sie podstepnie wkrecic do rodziny. Przyszedl jakies 2 godziny za wczesnie, posadzil dupe na fotelu, ja kulturalnie poczestowalam go drinkiem i poinformowalam, ze musze isc do kuchni zajac sie jedzeniem, kuchnia byla otwarta. Spojrzal, ze wkladam brytfanke z marynowanym miesem do piekarnika, podniosl dupsko z fotela, omal nie wyrwal mi jedzenia z rak i z morda na mnie. Probowal robic mi awanture, ze pieczenie miesa w piekarniku kosztuje za duzo pieniedzy. Byla to dla mnie taka konsternacja, ze oniemialam, noz kurde nie wiedzialam co mam powiedziec we wlasnym domu. Zostawilam to miecho, siadlam na kanapie, otworzylam sobie piwo, zeby sie otrzasnac. Przyszli goscie na czas i pierwsze o co spytali, to co z pieczonym miesem... no i nadal milczenie. W koncu kolezanka wziela brytfanke, wlozyla mieso do piekarnika, pogadala ze mna i jakos mi przeszlo. Do dzis nie rozumiem, ze na wejsciu nie powiedzialam, zeby wypie...l idiota tylko czekalam, az wszyscy goscie rozejda sie do domu. Coz za debil i za kogo sie mial.Przyszedl niczym zebrak i probowal w cudzym domu szefa zgrywac. Po czasie dowiedzialam sie, ze byla to nowobogacka kloszarderia, ktora oszczedzala na wodzie do higieny, zeby marmurami parapety powykladac i ze nazywano go nieco z francuskaJ'en ai rien à foutre de Barto et clochard. Nie ty jedna masz doswiadczenia;)


      • lutsyfer Trening asertywnosci ... 26.09.13, 13:13
        Gdy przychodzi przed czasem, czujesz ze niewykapany, nieladnie pachnie i nie ma pod pacha pol litra, to nie wpuszcza sie na impreze:)
    • hansii zupelnie nie kapuje... 26.09.13, 14:49
      quien napisała:
      > zalewa mnie obrzydzenie... mowiac eufemistycznie.


      zupelnie nie kapuje, jakie jest przeslanie tego wontku, ale mowiac eufemistycznie
      - czuje tu bombe emocjonalna.
      • lutsyfer Ja tez nie bardzo kumam ... 26.09.13, 15:12
        Ale chodzi tu chyba o facia, ktory zrobil dzieciaka kobiecie, ktora autorka nie darzy sympatia, moze zazdrosc, ze to nie jej antykoncepcja nie zadzialala ...

        A tak na marginesie, przeczytaj sobie uwaznie ten post, chociaz uwazam, ze z ta krolowa to przesada... :)
        forum.gazeta.pl/forum/w,210,39541649,39649006,Jak_rozpoznac_Krolowa_Trolll.html
    • lutsyfer Nudzi mi sie Hansii 26.09.13, 16:46
      Wiec sprobuje rozpracowac, o co chodzi;)

      quien napisała:

      > kilka istotnych dla mnie osob wyladowalo w zwiazkach z czyms co jest dla mnie obrzy dliwe.

      Punkt pierwszy: to nie twoja sprawa kto z kim sypia
      Punkt nr dwa: byc moze osoby te rowniez komentuja twojego partnera, jak mogl wyladowac w zwiazku z czyms takim, jak ty.


      > wszytko to wariacje tych samego schematu. dobry, dziecieco ufny czlowiek, ktory
      > oddalby ostatnia koszule drugiemu, i rynsztokowe zulice.

      Mniej pic, pewnie mialo byc wariacje tych samych schematow:)
      Noz kurna, ze tej rynsztokowej zulicy nie zamienil na ciebie, coz za niefart;)

      > nie chce sie zaglebiac w mechanizmy. proste sa. perfidne, niezmordowane osaczanie, i
      > zawsze niedzialajca przypadkeim anykoncepcja. tylko wtedy raz.

      A moze te perfidne i niezmordowane, osaczajace baby wlasciwie opiekuja sie konsekwencja niedzialajacej przypadkiem antykoncepcji?
      Nie ma to, jak pozwolic sobie na to, zeby antykoncepcja nie zadzialala pietnascie razy i pietnascie konsekwencji porozdawac niczym koty ludziom dobrego serca, czyz nie???


      > zalewa mnie obrzydzenie. i dotkliwy dyskomfort, jak moglam zawiazac znajomosc,
      > potem cenic czlowieka, ktorego jak sie znienacka okazalo,
      > nie odrzucilo na kilometry, od takiego syfu.

      Coz zrobic, nie mozna miec wszystkich na raz, porozmawiaj z nimi czule, zorganizuj czas na przyklad tak: jasio przychodzi w poniedzialek, kazio we wtorek, mieciu w srode, edziu w czwartek, czesiu w piatek, maniej w sobote, a w niedziele do kosciola:)


      > musiala miec taki sam w sobie.
      > nie moge przelknac, jak moglam nie zauwazyc,
      > ze to nie moglaby taka wartosciowa osoba,
      > za jaka ja mialam. mowiac eufemistycznie.

      Nie da sie dalej, zbyt eufemistycznie skomplikowane:)
    • yadaxad Re: /"\ 26.09.13, 21:48
      Tak co dwa miesiące ten post się będzie powtarzać? Który to już?
      • quien Re: /"\ 27.09.13, 18:52
        jaka kolekcja zuli.
        jestescie przykladem na zajeciach charakteryzujacych margines spoleczny w Polsce.
        tak, wiem, przebieracie sie za ludzi. te okolicznosc wlasnie omawiamy.

        <<<<<<<<<<<<<szeroki usmiech>>>>>>>>>>>>>>>
        • hansii niewykluczone... 27.09.13, 21:22
          quien napisała:
          > jaka kolekcja zuli.

          niewykluczne...
          a powiedz , co preferujesz ?
          - seks
          - pierogi
          - czy dzieci ?
          • quien Re: niewykluczone... 27.09.13, 21:49
            zapomnialam wykluczyc ciebie. sory <oczko>.
            na pewno nie 3. 2 mnie nie ekscytuja.
            to tyle ;*
            • hansii a to wykluczone... 28.09.13, 14:25
              quien napisała:

              > zapomnialam wykluczyc ciebie.

              - a to wykluczone, bo niemozliwe. nie dam sie.

              sory <oczko>.

              > na pewno nie 3.
              2 mnie nie ekscytuja.
              > to tyle ;*

              - no widzisz. czyli beda jeszcze z Ciebie ludzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka