Dodaj do ulubionych

Świadomość a seks...

22.12.13, 21:46
wiekszosc czyni to nieswiadomie...
i dzieki temu wszystko to sie kreci...

a a tami Swiatem glowe zawraca...
Obserwuj wątek
    • genderless Re: Świadomość a seks... 22.12.13, 21:53
      hansii napisał:

      > a a tami Swiatem glowe zawraca...

      Nie jestem godzien pojac przekazu.
      • hansii Re: Świadomość a seks... 22.12.13, 22:30
        genderless napisał(a):
        > Nie jestem godzien pojac przekazu.

        zawsze moge udac sie do spoviedzi...
      • hansii no tu przekaz: 22.12.13, 22:37
        genderless napisał(a):
        Nie jestem godzien pojac przekazu.

        no tu przekaz:
        forum.gazeta.pl/forum/w,210,148646074,148646074,Swiadomosc_a_swiat.html
        • brygada_ww Re: no tu przekaz: 22.12.13, 23:20
          A moja propozycja brzmi: nadal sie bawic, moze ktos ocknie sie w momencie, gdy ta mrowka powykancza wszystkich, wlaczajac tych, ktorzy bawiacemu sie dochod przynosza.
          • brygada_ww Re: no tu przekaz: 22.12.13, 23:46
            Z racji mojego dzisiejszego nastroju, mrowek bedzie wiecej, jak ktos lubi mrowki, zaczna temu komus przeszkadzac w momencie, gdy zaczna kasac w zad.
            Wesolych swiat.
            • mona.blue Re: no tu przekaz: 24.12.13, 13:10
              A jaki to był nastrój?

              Wzajemnie, Wesołych Świąt?

              Mój nastrój jest dzisiaj cięzki jak gradowa chmura, dwa wyzwania przede mną.
              • brygada_ww Re: no tu przekaz: 24.12.13, 13:20
                mona.blue napisała:

                > A jaki to był nastrój?
                >
                > Wzajemnie, Wesołych Świąt?
                >
                > Mój nastrój jest dzisiaj cięzki jak gradowa chmura, dwa wyzwania przede mną.

                Wzajemnie Mona, moj podobnie, nagotowalam sie i wszystko poszlo wiesz gdzie, tak mnie ponioslo, gdy kot malo co mi do bigosu nie wszedl ...
                Ale pomimo wszystko wesolych.
                • brygada_ww Re: no tu przekaz: 24.12.13, 13:36
                  I tak z okazji tego swiatecznego szczescia zjem sobie frytki w snackbarze.
                • mona.blue Re: no tu przekaz: 24.12.13, 14:18
                  brygada_ww napisała:


                  >nagotowalam sie i wszystko poszlo wiesz gdzie, ta
                  > k mnie ponioslo, gdy kot malo co mi do bigosu nie wszedl ...
                  > Ale pomimo wszystko wesolych.

                  dlaczego wszystko poszło gdzieś?
                  • brygada_ww Re: no tu przekaz: 24.12.13, 14:29
                    mona.blue napisała:

                    > brygada_ww napisała:
                    >
                    >
                    > >nagotowalam sie i wszystko poszlo wiesz gdzie, ta
                    > > k mnie ponioslo, gdy kot malo co mi do bigosu nie wszedl ...
                    > > Ale pomimo wszystko wesolych.
                    >
                    > dlaczego wszystko poszło gdzieś?
                    >
                    Bo jak pomyslalam, ze mam z kotem jesc i spedzac swieta, to mnie zemdlilo.
                    Tak dziala czasem forum na psychike...
                    >
                    • mona.blue Re: no tu przekaz: 24.12.13, 14:56
                      To wpadnij może do mnie z kotem i z jedzonkiem. Zawsze we dwoje i z dwoma kotami raźniej :)
                      • brygada_ww Re: no tu przekaz: 24.12.13, 21:13
                        mona.blue napisała:

                        > To wpadnij może do mnie z kotem i z jedzonkiem. Zawsze we dwoje i z dwoma kotam
                        > i raźniej :)

                        Moze w przyszlym roku Mona, jak dozyje, dzieki za zaproszenie.
                        Kot mi zepsul cale swieta, ale coz, najwazniejsze, ze kot z tego tytulu zadowolony.
                        • mona.blue Re: no tu przekaz: 24.12.13, 22:53
                          brygada_ww napisała:

                          > mona.blue napisała:

                          > Moze w przyszlym roku Mona, jak dozyje, dzieki za zaproszenie.
                          > Kot mi zepsul cale swieta, ale coz, najwazniejsze, ze kot z tego tytulu zadowol
                          > ony.

                          Mi goście nieco zepsuli święta, a to mama, że zupa grzybowa zbyt esencjonalna, a to brat cioteczny z żarcikami, że łosoś byc może zdaży upiec się przed pasterką, a to wujek, że gadamy i nie słychac, co w tv mówią (które to tv mama musiała oczywiście włączyć).
                          Kurcze, człowiek nalata sie jak głupi przed świętami, żeby wszystko kupić, ugotować, zdążyc na czas, żeby jeszcze smaczne było i prezenty trafione, a na koniec albo zostanie zignorowany albo skrytykowany.
                          Kot swoja droga, dobrał się do świątecznej szynki i pasztetu :)
                          • mona.blue Re: no tu przekaz: 24.12.13, 22:58
                            Nie mówiąc o ojcu, który mi sie wtrącał do pieczenia łososia, nie mając o tym pojecie, ech życie ;)
                            Dodam, że stres był podwójny, bo pierwszy raz musiałam wszystko gotowac sama na święta, bo mama nie wstaje jeszcze z łóżka po szpitalu, a przepisy które od niej dostałam były troche nieprecyzyjne. Na szczęście poczucie smaku mam dobre i koniec końców gościom smakowało.
                            • mona.blue Re: no tu przekaz: 24.12.13, 23:07
                              A, i kompot wigilijny wg wujka był za słodki (innym smakował) - kurde, czy ludzie nie mogliby sobie darować takich uwag od święta, czy nie zdają sobie sprawy jaką przykrość sprawiają osobie, która starała się wszystko przygotować jak najlepiej?
                              • brygada_ww Re: no tu przekaz: 25.12.13, 00:53
                                A moja corka zrobila swiateczna dekoracje, wszystkie maskotki pijane spia:)
                                Zrobie fotki, a jak sie naucze obslugiwac windows 8, to Ci przesle:)
                                • mona.blue Re: no tu przekaz: 25.12.13, 22:18
                                  brygada_ww napisała:

                                  > A moja corka zrobila swiateczna dekoracje, wszystkie maskotki pijane spia:)
                                  > Zrobie fotki, a jak sie naucze obslugiwac windows 8, to Ci przesle:)

                                  Masz już kompa z Windows 8? To zazdroszczę, jakie wrażenia?
                                  • brygada_ww Re: no tu przekaz: 25.12.13, 22:40
                                    mona.blue napisała:


                                    > Masz już kompa z Windows 8? To zazdroszczę, jakie wrażenia?

                                    Nie ma czego zazdroscic, uwierz. Dla mnie to jest, ze sie tak paskudnie wyraze ch...nia z grzybia i nic wiecej. Jeden znajomy gosc przestawil mi na obsluge, jak w 7, ale nie dotyczy wszystkich programow. Ja nie mam zbyt wiele czasu na nauke obslugi nowych systemow, bo zbyt wiele obowiazkaw i zbyt malo czasu.
                                    • mona.blue Re: no tu przekaz: 25.12.13, 23:04
                                      Ja uwielbiam różne komputerowe nowinki, kręci mnie to. W końcu to mój zawód i pasja :)
                                      • brygada_ww Re: no tu przekaz: 25.12.13, 23:23
                                        mona.blue napisała:

                                        > Ja uwielbiam różne komputerowe nowinki, kręci mnie to. W końcu to mój zawód i pasja :)

                                        To trzymaj sie pasji i zawodu, bo to wazne, mnie nowoscsi komputerowe absolutnie nie kreca, a na pewno juz nie windows 8:)
                                        Ale ok, uciekam spac i trzymajmy sie tematu, bo znow padnie komentarz typu "co robia te dwie na tym forum to przegiecia itp.

                                        • mona.blue Re: no tu przekaz: 25.12.13, 23:25
                                          brygada_ww napisała:

                                          > bo znow padnie komentarz typu "co robia te dwie na tym forum to przegiecia itp.

                                          :DDD
                                          przejmujesz się tym?
                                  • mona.blue Re: no tu przekaz: 25.12.13, 22:58
                                    A dzisiaj nastrój lepszy, mogłabym z Edyta Geppert zaśpiewać - Kocham cię życie:

                                    www.youtube.com/watch?v=pbA2qk5Nan4
                                    • brygada_ww Re: no tu przekaz: 25.12.13, 23:20
                                      mona.blue napisała:

                                      > A dzisiaj nastrój lepszy, mogłabym z Edyta Geppert zaśpiewać - Kocham cię życie
                                      > :
                                      >
                                      > www.youtube.com/watch?v=pbA2qk5Nan4


                                      To spiewaj, tancz i zyj, bo po to zycie jest, zeby sie nim cieszyc:)
                          • brygada_ww Re: no tu przekaz: 25.12.13, 00:19
                            mona.blue napisała:

                            > Kot swoja droga, dobrał się do świątecznej szynki i pasztetu :)

                            Upieklas szynke i pasztet, kot nazarl sie, zawsze mowilam, ze Ty jestes za dobra.
                            Ja kupilam snacka, wieczor zarloczny, a mi sie nie chce. Jutro ugotuje drugi bigos jak bedzie mi sie chcialo, tak pod wplywem negatywnych emocji wyrzucac, to , co dobre.
                            Zdrowie:)
              • malwi.4 Re: no tu przekaz: 24.12.13, 15:24
                ja dziś wyjątkowo nie mam żadnych wyzwań...

                no jedynie wirus w mym domu to dla mnie wyzwanie, już mnie sobie widzę upatrzył

                kilka potraw wigilijnych druga połowa wyczarowała, choinka stoi, karpia nie będzie - wymiotło w sklepach, ale to nasze pierwsze "własne" święta skąd mieliśmy wiedzieć, że po karpia trzeba szybko z rana
                • nativeau Re: no tu przekaz: 27.12.13, 14:19
                  po swietach zrob tilapie, co za roznica, w tym samym lajnie plywaja tylko w roznych krajach. Poza tym masz ty pojecie ilez to roboty z karpiem?
                  • malwi.4 Re: no tu przekaz: 27.12.13, 18:47
                    nativeau napisał:

                    > Poza tym masz ty pojecie ilez to roboty z karpiem?


                    nie
                    • nativeau Re: no tu przekaz: 28.12.13, 15:39
                      dlatego placzesz ze go nie mialas.
    • genderless hormony gospodraki 23.12.13, 17:21
      hansii napisał:

      > wiekszosc czyni to nieswiadomie...
      > i dzieki temu wszystko to sie kreci...
      >
      > a ta mi Swiatem glowe zawraca...

      To zestawienie jest wielce inspirujace.

      Swiat tez sie kreci dzieki nieswiadomosci wiekszosci. Parafrazujac haselko reklamowe dzieki "pustce w glowie bardziej pustej od prozni". Target reklamowy ma miec czerepy przelewajace sie papka medialna.

      Postawmy sprawe jasno, gdyby wszyscy byli swiadomi to na zakretach wielu wypadloby z tego swiata. Jasniej, zostaliby przez swiadomych wypchnieci. Zapewne dla wiekszosci jest dobrze tak jak jest. Koryto pelne z niewielka domieszka lajna krowiego. Juz za mlodu wywoza do cieplych krajow (rzeznia). Zyc i umierac.
    • egzystencjalka Re: Świadomość a seks... 24.12.13, 06:42
      Hansil

      Seks też zależy od głowy lub ustaleń w tej głowie zakorzenionych i u nas w Polsce raczej obsesyjnie zwalcza się seks, widząc wszędzie seks, nawet że parówki w hot-dogach zanadto faliste, szczególnie przez kler i nonsenswatysów i uczy że tylko czystości jest powinnością, bądź tylko rozpłód bez szatańskiej przyjemności, więc i świat seksu jest tu ubogi, infantylny i zdziczały, bo seks dziczeje jeśli jest wypierany ze świadomości.
      Psychiatria dostarcza w tej materii dostatecznie szeroki materiał badawczy. Osoby pozbawione możliwości realizacji potrzeb natury seksualnej, jak również osoby, którym się pożycie nie układa, cechują zmiany, a raczej odstępstwa w postawach względem normatywów seksualnych. Rzadko jest to nadmierne pobłażanie. Najczęściej psychika ewoluuje w kierunku rozerwania miłości międzypłciowej od seksualności, wytwarza się tendencja do stawiania rygorów "na żyletę", zaostrzania obowiązujących norm, nahalnego moralizowania. Dominuje negatywizm, umniejszanie znaczenia seksu w roli więziotwóczej, a nawet aseksualizm i wstręt. Oznacza to, że określone grupy poglądów i postaw nie są po prostu oceną, przekonaniem czy normami etycznymi, choć często są racjonalizowane właśnie religią, ale wypływają z frustracji lub wręcz degeneracji osobowości. Są one zaburzeniem psychicznym, ponieważ są niespotykane u par małżeńskich o udanym pożyciu. Innymi słowy, cierpienie wypacza postrzeganie i odbiór rzeczywistości, zniekształca zdolność do przyjęcia i wykształcenia w sobie etyki seksualnej.

      Te mechanizmy obrazują pewien bardzo poważny problem dotykający interpretacji biblijnego przekazu z zakresu etyki seksualnej. Mianowicie, osoby z nieudanym pożyciem seksualnym lub pozbawione pożycia winny bardzo ostrożnie tworzyć czy omawiać seksualne normatywy etyczne. Ten nakaz wypływa właśnie z ogromnego ryzyka zniekształcenia przesłania przez przeżywaną frustrację seksualną, która jest doświadczeniem najgłębiej i najszerzej deformującym psychikę i zdolność do logicznego myślenia.
      • genderless definicja Prawdziwego Polaka? 24.12.13, 08:13
        egzystencjalka napisał(a):

        > doświadczeniem najgłębiej i najszerzej deformującym psychikę i zdolność do
        > logicznego myślenia.

        Alez ta nauka robi postepy. Probka reprezentatywna na kocie Aliku.
        • brygada_ww Re: definicja Prawdziwego Polaka? 24.12.13, 12:37
          genderless napisał(a):

          > egzystencjalka napisał(a):
          >
          > > doświadczeniem najgłębiej i najszerzej deformującym psychikę i zdolność d
          > o logicznego myślenia.
          >
          > Alez ta nauka robi postepy. Probka reprezentatywna na kocie Aliku.

          Rob nadal doswiadczenia, ja wysiadam z tego Oriënt Ekspresu, Hagia Sophia !
    • yadaxad Re: Świadomość a seks... 24.12.13, 23:24
      Seks jest pierwotny i intuicyjny , wszelkie ujmowanie go w normy ekonomicznopolityczne tworzy patologie. Patriarchat wykorzystał seks w normie ekonomicznopolitycznej, zabijając jego naturalność, zmieniając na gwałt. Cały czas istniejemy w kulturze wyzwalającej się z gwałtu.
      • nativeau Re: Świadomość a seks... 27.12.13, 14:11
        dobre
    • malwi.4 Re: Świadomość a seks... 24.12.13, 23:31
      ... większość czyni to nieświadomie

      Myślę, że jak najbardziej świadomie
      • mona.blue Re: Świadomość a seks... 25.12.13, 22:23
        malwi.4 napisała:

        > ... większość czyni to nieświadomie
        >
        > Myślę, że jak najbardziej świadomie

        Ja też taka mam nadzieję, to zupełnie inna jakość :)
        • to.niemozliwe Re: Świadomość a seks... 26.12.13, 03:34
          Akurat najfajniejsze momenty w seksie wiaza sie z wylaczaniem swiadomosci i odbioru bodzcow zewnetrznych. ;-)
        • nativeau Re: Świadomość a seks... 27.12.13, 14:14
          zgadza sie- kobiety robia to jak najbardziej swiadomie, potocznie mowi sie o "kobietach z planem" a potem "jak nie uwazales jak robisz to teraz rob jak uwazasz". Wy zawsze macie plan, skok na kase a maszynka ATM miedzy duzymi plcami u nog ma do tego sluzyc.
    • nativeau Re: Świadomość a seks... 24.12.13, 23:41
      kobiety: robia to jak najbardziej swiadomie. chca sie wyrwac z domu, od meza, od kochanka od siebie, seks jest zrodlem zycia, mieszkania dochodu (stalego) i nawet nie trzeba go dawac jak raz zacielo konika.

      faceci: musz raz dziennie dokonac transfuzji w kobiete, w recznik lub w dywan. Kropka.
      • mona.blue Re: Świadomość a seks... 25.12.13, 23:26
        nativeau napisał:

        > kobiety: robia to jak najbardziej swiadomie. chca sie wyrwac z domu, od meza, o
        > d kochanka od siebie, seks jest zrodlem zycia, mieszkania dochodu (stalego) i n
        > awet nie trzeba go dawac jak raz zacielo konika.
        >
        > faceci: musz raz dziennie dokonac transfuzji w kobiete, w recznik lub w dywan.
        > Kropka.

        Skoro tak widzisz seks, to Ci naprawdę współczuję.
        • nativeau Re: Świadomość a seks... 27.12.13, 13:58
          niczym innym nigdy nie byl, nie jest i nie bedzie. oszukujesz siebie i nieszczesne swoje ofiary.
    • dinqdong Re: Świadomość a seks... 26.12.13, 20:37
      seks jest zdolny do wszystkiego...do najwiekszej zguby...jak i do akceptacji totalnej glupoty. Ten, ktory ma nad chucia wladze...jest prawdziwym krolem.
      • nativeau Re: Świadomość a seks... 27.12.13, 14:00
        genialnie zaobserwowane. Naprawde genialnie, nic dodac nic ujac. Jeszcze chwila i zwabimy tu genderless
    • paco_lopez Re: Świadomość a seks... 27.12.13, 09:33
      jak już tak sobie dyskutujecie, to napiszcie kiedy był u was seks ostanio ?
      • nativeau Re: Świadomość a seks... 27.12.13, 14:01
        a nie chcesz wiedziec w jakiej wersji i sekwencji takowej tudziez powodow? Ostrzegam, napisze sage .
    • brygada_ww Podswiadomosc a pragnienie 27.12.13, 13:37
      Zapomnialam zaopatrzyc sie w dostateczna ilosc soku i coli, w zwiazku z czym moja podswiadomosc wygenerowala uczucie pragnienia. Wiedzac, ze nie mam w lodowce nic do picia, zachcialo mi sie pic podwojnie, bo caly czas myslalam o tym, ze nie mam nic zimnego, zeby sie napic. Majac zaopatrzona lodowke w napoje chlodzace nie mysle o ich deficycie, to i pic sie chce mniej.
      • nativeau Re: Podswiadomosc a pragnienie 27.12.13, 14:07
        ladne usilowanie ale czyzbys byla az tak niezorientowana ze nie powinnas miec w lodowce ani jednego ani drugiego? O piciu tychze nie wspominajac jako ze oczywiste.

        Pragnienie seksu boze jakie to destrukcyjne. Prosciej jest je zaspokoic albo wizyta u przyjaciolki, telefonem do agencji lub tez starym i niezawodnym sposobem. Zdziwilaby sie mona, ty czy wszystkie 'zakochane' jak ich luby pogania kwadryge z dala od tej idiotki ktora mu zmarnowala zycie myslac o innej.Oj panienki, jakie to szczescie ze tu przychodzicie sie podszkolic i moze wlasnych synow tez nauczycie zeby nie zrobili bledu jak ich tatus.
        • brygada_ww Re: Podswiadomosc a pragnienie 27.12.13, 14:13
          nativeau napisał:

          > ladne usilowanie ale czyzbys byla az tak niezorientowana ze nie powinnas miec w
          > lodowce ani jednego ani drugiego? O piciu tychze nie wspominajac jako ze oczywiste.

          Zdarzylo sie zapomniec, nobody's perfect, Ty tez nie.
          • nativeau Re: Podswiadomosc a pragnienie 27.12.13, 14:17
            nie, oszukujesz sie i to publicznie, nic nie zapomnialas. Jestes od tych plynow uzalezniona i dlatego masz wieszksza lodowke zeby ja doladowywac butelkami i kartonami. Nie znasz tez definicji slowa 'sok'. I nie, ja nie zapominam i nie zapomnialem. Widac teraz dlaczego twoje posty sa takie ... inne. Dziekuje za uwage.
      • mona.blue Re: Podswiadomosc a pragnienie 27.12.13, 15:38
        Woda jest najzdrowsza, może być z imbirem i cytryną. Coli jak najmniej, niezdrowa ;)
        • nativeau Re: Podswiadomosc a pragnienie 27.12.13, 15:43
          boze gdzie ja pisze, trzylatkom? Ktore czytaja gazete w $raczu???
          • mona.blue Re: Podswiadomosc a pragnienie 28.12.13, 20:14
            nativeau napisał:

            > boze gdzie ja pisze, trzylatkom? Ktore czytaja gazete w $raczu???

            to ty zchowujesz sie jak trzylatek udawadniając innym przy każdej okazji, że sa głupi, a jedyną mądra osoba jesteś ty

            tę fazę rozwoju psychicznego fajnie nazwał psycholog Skynner ' Uwaga, jestem bogiem'
        • brygada_ww Re: Podswiadomosc a pragnienie 28.12.13, 10:57
          mona.blue napisała:

          > Woda jest najzdrowsza, może być z imbirem i cytryną. Coli jak najmniej, niezdrowa ;)

          Ja wychodze Mona z zalozenia, ze to, co mi smakuje oznacza, ze jest i zdrowe;)
          • nativeau Re: Podswiadomosc a pragnienie 28.12.13, 15:35
            powialo intelktrualizmem. Ciebie nawet do orania w chomacie nie mozna uzyc.
            • brygada_ww Re: Podswiadomosc a pragnienie 28.12.13, 15:59
              nativeau napisał:

              > powialo intelktrualizmem. Ciebie nawet do orania w chomacie nie mozna uzyc.

              Co Ty sie tak czepiasz mnie i Mony? Co my takiego glupiego piszemy, a co Ty madrego?
      • hansii Pragnienie, a jego realizacja - co za problem ? 27.12.13, 16:40
        brygada_ww napisała:
        Wiedzac, ze nie mam w lodowce nic do picia, zachcialo mi sie pic podwojnie, bo caly czas myslalam o tym, ze nie mam nic zimnego, zeby sie napic.


        Co za problem ? Wskakujesz w buciory i lecisz na pobliska stacje zaopatrujac sie we flaszke zimnego Smirnoffa - i po klopocie...
        • brygada_ww Re: Pragnienie, a jego realizacja - co za problem 28.12.13, 11:00
          hansii napisał:

          > brygada_ww napisała:
          > Wiedzac, ze nie mam w lodowce nic do picia, zachcialo mi sie pic podwojnie, bo
          > caly czas myslalam o tym, ze nie mam nic zimnego, zeby sie napic.
          >
          >
          > Co za problem ? Wskakujesz w buciory i lecisz na pobliska stacje zaopatrujac si
          > e we flaszke zimnego Smirnoffa - i po klopocie...

          Woody juz dawno nie pije, ale spytam... sugerujesz, ze zwykle napoje chlodzace moga tak samo uzaleznic jak wooda?
          A nawet, jezeli, to raczej takie uzaleznienie jest niegrozne.
          • mona.blue Re: Pragnienie, a jego realizacja - co za problem 28.12.13, 15:22
            Cola uzależnia, a poza tym może powodować rozdraznienie.
            Poza tym tuczy ;)
            • nativeau Re: Pragnienie, a jego realizacja - co za problem 28.12.13, 15:38
              niemozliwe! Naprawde??? Ty masz 15 lat czy o droge pytasz. Dobralas sie z ta druga, zalozcie sobie jeden nick: blue.brygada, co dwie glowy to nie jedna. qva, co ja tu robie z tymi debilami?!
              • brygada_ww Re: Pragnienie, a jego realizacja - co za problem 28.12.13, 18:38
                nativeau napisał:

                > niemozliwe! Naprawde??? Ty masz 15 lat czy o droge pytasz. Dobralas sie z ta dr
                > uga, zalozcie sobie jeden nick: blue.brygada, co dwie glowy to nie jedna. qva,
                > co ja tu robie z tymi debilami?!

                Wlasnie zaswiecilo mi sie swiatelko i juz wiem kto, co i skad, taka juz moc ma moja czarodziejska kula. Wiesz, ja tez potrafie zalozyc gumofilce, moze lepszej jakosci niz Twoje, jednak tego nie zrobie, lecz skromnie spytam, jak sie dzis czuje byly pan ordynaror oddzialu (...)?

                www.google.pl/search?q=royal+vodka&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=mwq_UsiABuiq0QW42oCgAw&ved=0CC0QsAQ&biw=1600&bih=791#facrc=_&imgdii=_&imgrc=AAli2N7fMUSMSM%3A%3BRNVZ6yKlyIj2EM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.elelmiszer.hu%252Fimage%252Foriginal%252F15658.gif%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.elelmiszer.hu%252Ffmcg_szakmai_hirek%252Fcikk%252F_85%3B827%3B1764
                Tak czy inaczej zdrowie, Twoje i dla Ciebie ta flaszka, woody nie pije, a gdy pilam, to nigdt wegierska, gulasz to co innego, lecz nie wooda:)
              • dinqdong Re: Pragnienie, a jego realizacja - co za problem 28.12.13, 20:48
                e tam, przesadzasz...juz jak ja ci to mowie, to wlasnie to tak znaczy. Wszystkie kobity wrzucasz do jednego wora. A nie powinienes...bo pomimo ze baby, to nie takie same. Wiekszosc o ktorych piszesz, to masz racje...ale wiekszosc facetow to lajdacy...i nie mow ze nie. Takie chloptasie co tylko maja w glowie zdobywanie wgorz lonowych...A nie daj Bog jak cos zarobia, to wtedy szukaja szczescia na potege...i trafiaja...w takie o ktorych piszesz.
                • brygada_ww Re: Pragnienie, a jego realizacja - co za problem 29.12.13, 20:20
                  dinqdong napisał:

                  > e tam, przesadzasz...juz jak ja ci to mowie, to wlasnie to tak znaczy. Wszystki
                  > e kobity wrzucasz do jednego wora. A nie powinienes...bo pomimo ze baby, to nie
                  > takie same. Wiekszosc o ktorych piszesz, to masz racje...ale wiekszosc facetow
                  > to lajdacy...i nie mow ze nie. Takie chloptasie co tylko maja w glowie zdobywa
                  > nie wgorz lonowych...A nie daj Bog jak cos zarobia, to wtedy szukaja szczescia
                  > na potege...i trafiaja...w takie o ktorych piszesz.

                  Ryb, decyzja podjeta i nie probuj prosze go bronic.
    • brygada_ww Pytanie tylko do Hansii 29.12.13, 21:58
      Czemu mnie tak nie lubisz, ten Twoj caly swiat kocham tak samo jak i Ty a moze i bardziej niz Ty sam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka