Dodaj do ulubionych

Wielopartnerstwo

28.12.13, 23:19
Biologia uważa iż pochodząc od poligamicznej małpy człowiek również jest poligamiczny. Znowu kościół katolicki stoi na straży monogamiczności i niedopuszcza moralność katolicka kochania wielu kobiet lub mężczyzn, nazywając zdradą itd.

Dla wielu zdrada jest bolesna , niedopomyślenia że można kochać równocześnie.
Mnie nigdy zdrada nie bolała, fascynowała mnie raczej niż wywoływała cierpienie, uważałam iż miłością trzeba się dzielić, a monogamia to byli dla mnie zazdrośni zakompleksieni egoiści.
Bywało i tak że i koleżankę wpychałam fajnemu chłopakowi do łóżka z" dobroczynności serca", bo był namiętny w miłości a przez doznania koleżanki ta namiętność wzrastała ,gdyż była potwierdzana przez inną osobę. Myślę że ten dość powszechny ekshibicjonizm internetowy przez to że inni patrzą , przez ich obecność potwierdzającą, wzmacnia doznania.
Tak było kiedyś nie wiem czy się zmieniłam , jestem elastyczna więc się dostosowuje lub zmieniam według okoliczności mi pasujących. Staje się kimś dopiero w realcji, to zależy od drugiej osoby kim będe.

Tym samym jak patrze obecnie na wielopartnerstwo to w Polsce zaczyna być też ta forma coraz częściej spotykana.
Moim zdaniem z wzrostem dobrobytu będziemy coraz bardziej poligamiczni, gdyż monogamia to moralność ubogich, których nie było stać na utrzymanie wielu żon i proces jest zauważalnym, tam gdzie było bogato kwitła poligamia, tam gdzie biednie monogamia. Natura jest bardziej elastyczna, zmiania się zachowanie człowieka zależnie od warunków, więc w biedzie mężczyzna nie pozostawi partnerki z potomstwem bo nie przeżyje, bogatctwo za to mu na to pozwoli a tym bardziej w świecie gdzie kobiety sobie same radzą, mężczyna przeskakuje z kobiety na kobietę i kobiety na mężczyzn.
Jednak poligamia zmienia cały kształt uczuciowości człowieka bo w poligami zdrada jest wtenczas gdy ktoś nie powie że się z kimś przespał i zrobienie to potajemnie poligamistów bulwersują, wyją zdrada. W monogami znowu zdrada a tym bardziej powiedzenie iż się zdradziło to jest taki bolesny policzek że często kończy się rozwodem. "Uwielbiam" głupich mężczyzn co mówią że zdradzili kobietę w strukturach skrajnej monogami. Widzicie jak elastyczne są uczucia i tym samym zachowania?
Obserwuj wątek
    • hansii Re: Wielopartnerstwo 28.12.13, 23:45
      egzystencjalka napisał(a):
      "Uwielbiam" głupich mężczyzn co mówią że zdradzili kobietę w strukturach skrajnej monogami.


      vidze, ze niezle operujesz "new-polish"
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 28.12.13, 23:52
        hansii
        Czyli też się spotkałeś z dzieleniem się miłością, pogardliwie wyrażanej przez zazdrośników zdrada?
        • nativeau Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 01:00
          spotykam sie z tym na codzien i jest mi z tym dobrze.
    • to.niemozliwe Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 04:56
      Moznaby rzec, ze postawa akceptacji niewiernosci (poligamii) jest
      racjonalizacja majaca na celu ochrone ego.
      Monogamia ma tez taki sens, ze mezczyzni wychowuja swoje dzieci, a kobiety nie musza sie obawiac, ze ich potomstwu czegos braknie, bo mezczyzna zajmie sie dziecmi z innymi. Tak, ze monogamia wzmacnia rodzine, daje tez wzajemnie wieksze poczucie bezpieczenstwa partnerom. Oczywiscie sa ludzie, czerpiacy satysfakcje z poligamicznych relacji, lub z braku wiernosci, jednak na razie, w Polsce, to margines.
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 06:53
        To.niemożliwe
        No nie bardzo bo poligamia gwarantuje najlepsze rozprzestrzenianie się genów.
        Tym samym w Niemczech powybuchały skandale bo niemcy robili masowo badania DNA, gdyż wyszło iż połowa facetów wychowuje nie swoje dzieci. Zaczeły się rozwody na potęge i utrudniono sądownie dostęp do badań DNA. Tak więc mąż ochlapus a dziecko jakiegoś Rambo jurnego.
        Nie jest to też racjonalizacja, uważasz że Arabowie są wyracjonalizowani? W średniowiecznych Chinach tak samo. Kobiety dziewice to była ułomność , kobieta o którą zabiegali faceci i miała....dziewczyna wielu, była najbardziej atrakcyjne. Same matki biegały za kawalerami aby córkę doświadczył by córka miała renomę. Można to zrozumieć bo jednak doświadczone kobiety są atrakcyjniejsze seksualnie od jakieś przerażonej dziewicy która się ślepiami wlepia i nic tyłkiem nie zakręci.
        • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 09:35
          Egzystencjalko, kobieta "która potrafi tyłkiem zakręcić" wystarczy, ze ma w sobie poczucie atrakcyjności, to niekoniecznie taka, co miała wielu partnerów, a bywa, ze to się wyklucza wręcz.

          Poligamia to jest jedna z przyjemności dla ludzi. Jak ktoś to lubi, to jego sprawa, jego życie. Na pewno nie jest korzystna na etapie wychowywanie dzieci - przed i po każdy niech żyje jak chce.

          Nie możemy tak bez przerwy do zwierząt się porównywać, bo one uczuć wyższych nie maja. One się nie zdradzają. A zdrada to dla mnie jest mocno mentalna. I zdradzić można też tylko mentalnie. Poza tym człowiek wychowuje potomstwo znaczna część życia - przez znaczną część życia jest ono uzależnione od rodziców. Zwierzęta szybciej się usamodzielniają i wyfruwają z gniazda, po czym następuje kolejny okres godowy itd.

          Poza tym dziecko potrzebują do prawidłowego rozwoju odpowiednich warunków emocjonalnych. A poligamia, która dla mnie ma coś egoistycznego w sobie takich "dojrzałych" warunków do wychowania potomstwa nie spełnia.
          • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 10:42
            malwi.4 napisała:


            > Nie możemy tak bez przerwy do zwierząt się porównywać, bo one uczuć wyższych ni
            > e maja.

            Bingo :))) Mnie osobiście wkurza nacisk na nasze "instynkty" a "zapomina"? zupełnie,ze ze zwierząt mamy tylko instynkt oprócz którego zostaliśmy obdarzeni uczuciami wyższymi.
            Nie wyobrażam sobie kilku partnerów na raz i psychicznie i fizycznie.
            • brygada_ww Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 11:52
              ankaskakanka14 napisała:

              > malwi.4 napisała:
              > >Nie możemy tak bez przerwy do zwierząt się porównywać, bo one uczuć wyższych nie
              >> maja.

              >
              > Bingo :))) Mnie osobiście wkurza nacisk na nasze "instynkty" a "zapomina"? zupe
              > łnie,ze ze zwierząt mamy tylko instynkt oprócz którego zostaliśmy obdarzeni ucz
              > uciami wyższymi.
              > Nie wyobrażam sobie kilku partnerów na raz i psychicznie i fizycznie.

              Zgadzam sie z Wami dziewczyny, tez sobie tego nie wyobrazam, ale to nasze zdanie, dla niektorych zezwierzecenie jest nobilitacja.
            • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 17:54
              malwi.4 napisała:


              > Nie możemy tak bez przerwy do zwierząt się porównywać, bo one uczuć wyższych ni
              > e maja.

              Bingo :))) Mnie osobiście wkurza nacisk na nasze "instynkty" a "zapomina"? zupełnie,ze ze zwierząt mamy tylko instynkt oprócz którego zostaliśmy obdarzeni uczuciami wyższymi.
              Nie wyobrażam sobie kilku partnerów na raz i psychicznie i fizycznie.


              Jak to sobie nie wyobrażasz nie wiesz co tracisz. Znam przypadek że mąż zachęcał do tego aby z kolegą, no żona się zgodziła , tak jej to posmakowało że niestety musiali się rozwieść bo ciągle chciała dochodzących i się rozwiedli. Kobieta ma teraz dwóch i jest szczęśliwa.
              Czy to nie piękne?
              No można też oddzielnie.
              Żonę mąż podwozi do kochanka a później odbiera i jest szczęśliwy bo jej było dobrze....co się nie robi dla ukochanej nie?
              • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:35
                Ta zona szczęśliwa co ja maz podwozil, ale czy on szczęśliwy, ze rezygnuje z seksu, lub, że nie potrafi zaspokoić żony?? bo rozumiem, ze miedzy nimi seks się nie układał. No chyba, ze on z tego też coś ma, ona mimo, że on jej seksualnie nie zaspokaja daje mu potomstwo, a rekompensuje sobie braku seksu na zewnątrz. Układ.

                Rozumiem, ze dla kogoś to może być przyjemność nie być ograniczonym do jednego partnera. Ja chyba wolałabym, by monogamia wszelkie potrzeby moje zaspokajała, a jeśli nie wtedy bym zastanawiała się nad zmiana partnera. Ale są ludzie co tak żyją, ze niektóre potrzeby zaspokaja na zewnątrz a mają jednego stałego partnera/partnerkę. Najczęściej uciekają się do zdrady. Nie oceniam. Skłaniam się ku myśleniu, ze za zdradę odpowiadają dwie strony...bo to widać, ze coś nie nie układa.
                • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:38
                  Malwi
                  Ależ mąż ją zaspokaja ale każdy jest inny i dostarcza różnorodne wrażenia.
                  A tu link bez błędów ...

                  portalwiedzy.onet.pl/4868,25297,1559063,1,czasopisma.html
                  • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:14
                    No masz racje może. Moja znajoma twierdzi ze jej poprzedni partner był bardzo ok w łóżku ale na ojca się nie nadawał ;) Coś za coś. Monogamia jest związana jakby z wiciem wspólnego gniazda. Mnie to sie podoba.

                    Z tą atrakcyjnością to jednak jest tak, ze faceci są nam potrzebni (ich zainteresowanie) by ją w sobie poczuć. Ale ja nie potrzebuję wzbudzać jej w sobie poprzez seks z wieloma partnerami. I w sumie łatwiej zadbać o atrakcyjność fizyczna niż poczuć się atrakcyjną mentalnie.
                • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:47
                  malwi.4 napisała:


                  Ja chyba wolałabym, by monogamia wszelkie potrzeby moje zaspokajała,
                  > a jeśli nie wtedy bym zastanawiała się nad zmiana partnera.

                  Dokładnie w ten sam sposób myślę - należę do kobiet,która ma jednego partnera / od wszystkiego / bo i ja jestem jedną kobietą,a nie wieloma.
          • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 15:40
            Malvi
            A co ty masz do zwierząt one szczeniaków nie gwałcą jak księża, już lepiej napisać , nie jesteśmy tacy jak księża, co byłoby faktem a nie jakieś pretensje do niewinnych zwierząt.
            Jesteśmy częścią przyrody i można się na to otworzyć, bo monogamia czysta prowadzi do samobójstwa jak zniknie ta jedna jedyna lub jedyny. Jest w nas poligamia która w takich okolicznościach nam podpowiada, nie ta to następna, byśmy nie skończyli ala Wokulski lub Werter. Nie zauważyłaś że my sobie wmawiamy ty jedna jedyna całkiem przypadkowym osobą, że to iluzja, zmieniamy partnerów i każdemu wmawiamy ty jeden jedyny a było ich cały tabun jednych jedynych?
            • brygada_ww Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 15:58
              Egzystencjalka, nie slyszalas nigdy o czyms takim, jak monogamia seryjna?
              Ludzie, ktorzy rozwiedli sie, czy owdowieli moga poszukac sobie innego partnera, jak im sie oczywiscie poszczesci.
              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 17:58
                Brygada
                A jesteś pewna że to monogamia seryjna jak ma się w życiu kilku partnerów?
            • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 16:18
              a jak ty tę poligamię sobie wyobrażasz tak w ogóle?? chyba nie tak, że wszystkie kobiety pod jednym dachem z jednym facetem mieszkają?? moze masz na myśli to, ze jak facet lub kobieta ma ochotę na seks z inną/innym to wybywa sobie z domu - tak jest w niektórych związkach, czy są czy nie ma dzieci

              mnie nie oburza cokolwiek ludzie robią w sypialni - ludzie mają różne potrzeby, w różny sposób budzą w sobie pożądanie, oby tylko nikt na tym nie cierpiał

              Ja nie wierzę w przeznaczenie, po prostu ludzie się spotykają, pasują do siebie i tworzą związek z czasem rodzinę, muszą o ten związek dbać, bywa, ze im się nie uda i się rozstają.

              > Jesteśmy częścią przyrody i można się na to otworzyć, bo monogamia czysta prowa
              > dzi do samobójstwa jak zniknie ta jedna jedyna lub jedyny

              dlatego życia nie można opierać na jednym "filarze" czyli związku, miłości, musimy mieć coś poza związkiem - praca, kariera, dzieci, zainteresownia, przyjaciele, nie wytrzyma nikt w związku, gdy jedno dla drugiego bedzie musiało być "całym światem"

              Nie jest łatwo żyć w monogamii, zwłaszcza, ze nie ma czegoś takiego jak ten "jedyny", ta "jedyna" a w związku miewa się kryzysy. Mimo to ludzie tak szybko się nie rozstają. Nie wiem czemu - przywiązanie do siebie, przywiązanie do wspólnie stworzonego świat, który jest przyjemny, przytulny, bezpieczny... choć bywa, ze w nim czegoś mocno zabraknie.

              Werter idealistą był. A ideały nie istnieją.
              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:04
                Malwi
                Werter czy Wokulski to jest skrajność monogamiczna nikt z nich nie mógł się pogodzić że może być inna w ich życiu. A Lotta czy Stawska to raczej kobiety które poszłyby na związek , bo....wtenczas to kobieta tracąca partnera była skazana na klasztor, bo był większy nacisk na jeden jedyny.
                Nie chodzi o seks zbiorowy ale o pewną sprawę że różnych mężczyzn można kochać równocześnie. Pokutuje mit że nie można.
                • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:13
                  egzystencjalka napisał(a):

                  Pokutuje mit że nie można.

                  Sa kobiety które mogą kochać i 100 facetów? na raz,a są kobiety które potrafią tylko jednego - zresztą przy zaangażowaniu emocjonalnym ze strony kobiety skupia ona z reguły swoje myśli,emocje / toć jesteśmy emocjonalne / na wybranym "obiekcie", co by to było w wypadku 2,3 czy 10 partnerów - kurde nie wiedziałabym o którym myśleć na którym koncentrować swoje myśli czy emocje ;)
        • to.niemozliwe Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 14:11
          W sensie zwierzecym, czy stadnym, to faktycznie wielosc partnerek gwarantowala propagacje genow, a wielosc samcow dostep dla samicy do lepszego, zdrowszego i silniejszego samca alfa.
          Tylko to sie sprawdzalo w jaskiniach, kiedy ludze zyli w taki sposob, ze wiekszosc czasu zajmowalo im przetrwanie, a seks byl tez jedna z nielicznych rozrywek. I niewatpliwie, zmiana partnerow te rozrywke urozmaica.
          Jednak z czasem, kiedy kultura zaczela ewoluowac i stanowic wieksza tresc zycia, tak, jak ludzi wspolczesnych, zas wychowanie dzieci do tego, by byly pelnoprawnymi czlonkami spoleczenstwa, a nie jego pariasami zajmowac bez porownania wiecej czasu, teraz ok 25 lat, to monogamia sie lepiej sprawdza.
          I cos jeszcze - dziedziczenie majatku. Po to monogamia zaczela byc ludziom potrzebna, zeby bylo wiadomo, komu przekazac majatek.
          • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 15:54
            To.niemożliwe
            Monogamia jest moralnością biedaków i jej zazdrość o partnera wzieła się z biedoty którą nie było stać na wiele partnerek. Chcesz tu wmówić...że Arabowie nie są kulturalni i istnieje jedyna prawda tutaj?
            W starożytnych Chinach prestiż miała kobieta z wieloma partnerami bo panowała poligamia a monogamiczność oznaczała że coś z kobietą jest nie tak.
            Można to zobrazkować obecnym zachowaniem społeczności syberyjskiej, czyli gość w dom to żona gościa również wita w sypialni i jeśli gość-polak, by odmówił to jest poważna zniewaga domu i honoru męża, może do bijatyki dojść jak nie weźmie się jego żony bo honor męża jest ciężko obrażony, dom znieważony- czyli zupełnie naodwrót układają się wartości.
            • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 15:59
              > Monogamia jest moralnością biedaków i jej zazdrość o partnera wzieła się z bied
              > oty
              którą nie było stać na wiele partnerek.

              a może z poczucia odtrącenia, niekochania, złamanego serca??


              > nie weźmie się jego żony bo honor męża jest ciężko obrażony

              a co z honorem żony? ty byś tak z każdym chciała iść do sypialni co przekroczy próg twojego domu??
              • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 16:51
                Masz racje Egzystencjalko, ze monogamia w średniowieczu mogła oznaczać biedę. Przecież wtedy kobieta towarem byla.
              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:08
                co z honorem żony? ty byś tak z każdym chciała iść do sypialni co przekroczy
                > próg twojego domu??

                No ciekawie by było, w poligami im więcej partnerów tym większa pozycja społeczna, raczej kobiety troszczą się o swoją pozycje, no i to jednak jest gościna a nie tak jak u nas jakieś picie, jedzenie i nic ekcytującego ble.
        • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 14:49
          To co piszesz o średniowiecznych Chinach to było traktowanie córki jako towaru. To nie ma żadnego związku z seksualnością, która jest przede wszystkim czymś intymnym, świadomym, dobrowolnym, dostarczającym przyjemność. Tak jak Yadaxad pisała wychodzimy z epoki gwałtu.

          Nie inspirujmy się ani zwierzętami, ani starożytnością ani średniowieczem.
          • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 14:50
            miało być starożytnych Chinach
    • dinqdong Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 08:06
      Biologia biologia a wychowanie wychowaniem. Bo jednak wychowanie moze zaklocic biologie. I ja jestem tego przykladem, bo jestem kompletna odwrotnoscia ciebie. Ulomnosc? Byc moze, ale nie zaciagniesz mnie do lozka, zeby nie wiem co. Malo tego, najmniejsza sugestia na ten temat i moj komfort rozmowy z dana kobieta pryska i natychmiast dystansuje sie do niej.
      Nie zrozum mnie zle, nie potepiam tego co napisalas, bo uwazam ze to kwestia indywidualna. Jak ci dobrze z tym, to dobrze, ale mnie w tym srodowisku nie zobaczysz. Tak zawsze mialem. Moze rzeczywiscie jestem wariatem...

      PS. Moge nie odpowiedziec na twoja ewentualna odpowiedz, bo robie sobie przerwe. Musze, bo jak mam zarwana noc przez myslenie o watkach, to juz czas na mnie...:)
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 16:09
        Dingdong
        Poligamia może się przydać psychologicznie, bo w schemacie kultury monogamicznej ludzie cierpią po stracie najbliższej lub najbliższego, czasem samobójczo, więc otoczenie takiego Wertera poligamicznym treściami może zmniejszyć presje psychiczną i zdjąć iluzje że przypadkowe dobory to jedna jedyna. Cała ta monogamia to komleks niższości bo ta druga musi być zazdrosna jakby nie miała w sobie wartości samoakceptacji.
    • brygada_ww Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 11:35
      Moim zdaniem z wzrostem dobrobytu będziemy coraz bardziej poligamiczni, gdyż monogamia to moralność ubogich, których nie było stać na utrzymanie wielu żon i proces jest zauważalnym, tam gdzie było bogato kwitła poligamia, tam gdzie biednie monogamia.

      Mylisz sie, w krajach, gdzie dozwolona jest poligamia wlasnie ci bogaci wioda zycie monogamiczne. To drobnomiszczuchy sa poligamiczne na zasadzie zastaw sie a postaw sie, iloscia chca leczyc swoje kompleksy.
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 16:16
        Brygada
        Nie nie myle się szejkowie naftowi i ich haremy to co to niby jest biedota?
        Mężczyzna zostawał przy jednej kobiecie gdy była bieda bo ona i potomstwo by zgineło, więc nie ma sens rosiewanie genów. Ale przy bogactwie lub samowystarczalności kobiety nie musiał tego robić tylko rozprzestrzeniać geny po różnych kobietach i tym samym był ojcem nawet setek dzieci i każde przetrwało bo było bogato. Tak się to zmienia, poligamia i monogamia jest uzależniona od dobrobytu społeczeństwa i w PL w niektórych kręgach dobrobyt się podnosi stąd wychodzą zachowania poligamiczne.
        • brygada_ww Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 16:21
          egzystencjalka napisał(a):

          > Brygada
          > Nie nie myle się szejkowie naftowi i ich haremy to co to niby jest biedota?
          > Mężczyzna zostawał przy jednej kobiecie gdy była bieda bo ona i potomstwo by zg
          > ineło, więc nie ma sens rosiewanie genów. Ale przy bogactwie lub samowystarczal
          > ności kobiety nie musiał tego robić tylko rozprzestrzeniać geny po różnych kobi
          > etach i tym samym był ojcem nawet setek dzieci i każde przetrwało bo było bogat
          > o. Tak się to zmienia, poligamia i monogamia jest uzależniona od dobrobytu społ
          > eczeństwa i w PL w niektórych kręgach dobrobyt się podnosi stąd wychodzą zachow
          > ania poligamiczne.

          Zrobilas wielki, zyciowy blad wydaje mi sie decydujac sie na zycie w Polsce, czy tez w innym monogamicznym kraju Europy. Nie wszystko jednak stracone, agencje matrymonialne dzialaja i jak Ci sie poszczesci, zawsze mozesz trafic do haremu bogatego szejka i zyc w poligamicznym dobrobycie, czego widac bardzo pragniesz:)
          • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 16:28
            Brygado to chodzi o RENOMĘ ;) kobieta, w ten sposób (zaliczając kolejnych partnerów) robiła karierę w świecie

            dziś na szczęście kobiety mają inne możliwości zaspakajania swoich ambicji
    • paco_lopez Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 14:35
      rozumiem to tak, że model rodziny którą człowiek zakładał aby legalnie bzykać odchodzi do lamusa. W świadomości naszych tuż powojennych rodziców i przedwojennych dziadków funkcjonował. W moim pokoleniu już takiego nacisku nie czułem. Z tego co widzę dookoła ludzie żyją poligamicznie , ale jak na razie po kolei. Każdy partner przez skończoną liczbę lat. dzieci z dwoma różnymi partnerami. W takim środowisku żyję i nikogo to nie dziwi. Dalej może być tak, że się będziemy specjalizować. ten do spotkania na kawe, tamten do wychowywania dzieci, jeszcze inny do orala, a kolejny do anala, kto inny na wycieczkę. I rzeczywiście może być to kwestia warunków bytowych. Z czasem związki/relacje na zasadzie living together apart staną się równie normatywne.
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:16
        Paco
        Ja nie jestem pewna czy nasze babki miały wogóle orgazmy grzeszne przecież, a i teraz jak komuś życzysz na święta dużo orgazmów to wytrzeszczają oczy....oczywiście nie wszyscy na szczęście. Ale rzeczywiście spotykam się raczej z modelami gdzie jeszcze jest stary chłopak a już z nowym się idzie na całość to jest bardzo częste. Kiedyś kobiety chciały się podobać moralnością teraz chcą się podobać seksem. Ale tu też jest podział im bardziej wykształcona kobieta tym bardziej wyzwolona i pewna swego, ciche myszki ze wsi jeszcze stawiają na obrażanie się na otwarte propozycje.
        • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:21
          egzystencjalka napisał(a):

          Kiedyś kobiety chciały się podobać moralnością teraz chcą się podob
          > ać seksem.

          Jedno drugiego nie wyklucza :)))
        • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:53
          Egzystencjalko między obrazaniam się na propozycje seksu a przyjmowaniem propozycji seksu jest jeszcze odmowa. Wolna kobieta lub kobieta w wolnym związku może sobie te propozycje przyjmować.

          I według mnie poczucie atrakcyjności wcale nie jest powiązane z ilością partnerów seksualnych. Ja nie potrzebuje sypiać z kilkoma facetami, by czuć się dowartościowana jako kobieta.


          Kobieco to ja sie nie czułam, jak mi się przytylo kilka lat temu 10kg i przestałam dbać o siebie ;)
          • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:00
            Malvi
            Nie o to chodzi tu też jest podział w Pl. bo osoby proste są bardziej moralne po katolicku, a na uczelniach osoby wykształcone są bardzo liberalne w tej kwestii. Rektorka która śpi ze studentami na wsi by wywołała skandal, a w środowisku intelektualnym to wyzwolna kobieta wiedząca czego chce. Oni jej dają młodość a Ona daje doświadczenie. Przed chrześcijaństwem tak było kobiet uczyły młodych by mu dobrze w małżeństwie było, by żonę uczęśliwiał. To były kapłanki i kapłani uczyli wyrafinowanego seksu młodość.
          • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:03
            malwi.4 napisała:


            > I według mnie poczucie atrakcyjności wcale nie jest powiązane z ilością partner
            > ów seksualnych. Ja nie potrzebuje sypiać z kilkoma facetami, by czuć się dowart
            > ościowana jako kobieta.
            >
            I znowu się z Tobą zgodzę - wystarczy jak sie podobam swojemu partnerowi,a reszta to tak naprawdę obojętnie.
            • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:11
              Ankaskakanka
              Nie o tym pisze że trzeba mieć wielu facetów aby się wartościować ale swoją wartość uzależniasz od faceta a kobieta wyzwolona może ci wiszenie na nim odebrać, stąd ten lęk .
              • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:17
                egzystencjalka napisał(a):

                > Ankaskakanka
                > Nie o tym pisze że trzeba mieć wielu facetów aby się wartościować ale swoją war
                > tość uzależniasz od faceta a kobieta wyzwolona może ci wiszenie na nim odebrać,
                > stąd ten lęk .

                Dalej tkwisz w błędzie :)) to nie lęk to obawa / nie obca każdej istocie średnio ogarniętej - nie rozumiem dlaczego nad interpretujesz ? / i dalej nie otrzymałam odpowiedzi jaki środek gwarantuje w 100% nie złapanie choroby,która uśmierca ludzi?
                Czekam na odp. :))
                • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:22
                  ankaskakanka14 napisała:

                  > egzystencjalka napisał(a):
                  >
                  > > Ankaskakanka
                  > > Nie o tym pisze że trzeba mieć wielu facetów aby się wartościować ale swo
                  > ją war
                  > > tość uzależniasz od faceta a kobieta wyzwolona może ci wiszenie na nim od
                  > ebrać,
                  > > stąd ten lęk .
                  >

                  Jeszcze raz Ci napiszę - jeżeli mój aktualny facet zainteresuje sie jakąś inna kobietą to nie mam na to wpływu żadnego - rozumiesz? Czynnik losowy.A skoro się zainteresował inną kobietą to mu w jakiś sposób nie pasuję i koniec - ja to ROZUMIEM jak i rozumiem,że nie jestem nic na to w stanie poradzić.
                  Pierw posadziłaś mnie o zazdrość a teraz o lęk wszędzie dopatrujesz się "nienormalności" - myślę,że Ty sama masz z tym problem.
                • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:32
                  Ankaskakanka
                  Bo dokonujesz PROJEKCJI uzależniasz swoją wartość od faceta, zabranie ci faceta to co ci pozostanie...nic. W polimani uzależniasz wartość od siebie, strata faceta to przejściowe problemy, brak np dobrej kawy na śniadanie, no szkoda, ale jest tylu pięknych młodych mężczyzn że idziesz dalej a nie odszedł i czarna rozpacz. Poligamiczne podejście ułatwia pewność siebie.
                  Każdy prawie obecnie miał wiele partnerów i nie ma gwarancji czy nie chorych.
                  • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:41
                    egzystencjalka napisał(a):

                    > Ankaskakanka
                    > Bo dokonujesz PROJEKCJI uzależniasz swoją wartość od faceta, zabranie ci faceta
                    > to co ci pozostanie...nic.

                    Dalej sie mylisz i dalej próbujesz mi wcisnąć coś co mnie nie dotyczy.Ja swoją wartość znam doskonale - pod każdym jednym względem / zarówno plusy i minusy -> co też uważam za normalne pogodziłam się z minusami swoimi jakimiś tam niedoskonałościami /

                    W polimani uzależniasz wartość od siebie, strata fa
                    > ceta to przejściowe problemy, brak np dobrej kawy na śniadanie, no szkoda, ale
                    > jest tylu pięknych młodych mężczyzn że idziesz dalej a nie odszedł i czarna roz
                    > pacz. Poligamiczne podejście ułatwia pewność siebie.
                    > Każdy prawie obecnie miał wiele partnerów i nie ma gwarancji czy nie chorych.

                    Oczywiście,że strata partnera to przykry fakt na który nie mam wpływu no chyba,ze i z mojej strony "chemia" sie już skończyła to nie jest żal - tak jak i wszystko ma swój początek tak i ma swój koniec / wystarczy to tylko rozumieć /
                    Dalej czekam na odp. który środek daje 100% gwarancji na zabezpieczenie przed chorobą? I dlaczego wydaje Ci się,że targa mną jakaś zazdrość czy o zgrozo lęki? Pisząc o chorobach zrobiłam odniesienie do wszystkich ludzi na świecie / dramaty innych ludzi przez głupie ryzykowne zachowania byłam świadkiem gdzie para była ze sobą pokłócili się i on przespał się z taką co to lubi wielu partnerów potem wrócił do dziewczyny i okazało sie,że ją zaje b a ł AIDS który złapał od tej co lubi wielu :))/ Przykre to było - przykro było oglądać TAKI dramat.
              • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:20
                Egzystencjalko każda kobieta może odbic faceta. Nie tylko ta wyzwolona. To nie od kobiet wokół zależy, ale od relacji w związku. Ja o te wyzwolone nie jestem zazdrosna, ale o te podobne do mnie, bo zwykle nowa partnerka nie wiele różni się od poprzedniej ;)

                • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:23
                  malwi.4 napisała:

                  > Egzystencjalko każda kobieta może odbic faceta. Nie tylko ta wyzwolona. To nie
                  > od kobiet wokół zależy, ale od relacji w związku. Ja o te wyzwolone nie jestem
                  > zazdrosna, ale o te podobne do mnie, bo zwykle nowa partnerka nie wiele różni s
                  > ię od poprzedniej ;)
                  >
                  Dokładnie to samo napisałam w poście poprzednim.
                  • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:37
                    ankaskakanka14 napisała:

                    > malwi

                    Naprawdę uważacie że facet od faceta się nie różni, oj jesteście w strasznym błedzie, każdy jest szczególny na swój sposób i to jest tak bardzo atrakcyjne, facetów nie produkują w masowej fabryce identyczności.
                    • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:56
                      facetów nie produkują w masowej fabryce identyczności.

                      no raczej, bo rzadko się zdarza, by mi się jakiś pan spodobał

                      ale jak juz się spodoba, to tylko pomyślę, że fajny

                      a poligamia dobra dla młodych, wolnych, bezdzietnych, niech sobie korzystają z życia, zdobywają doświadzczenie
    • witchland Zaprzyjaznilas sie z Palikmiotem? 29.12.13, 16:05
      A ty wiesz cos wiecej na temat owej biologii, ktora...posiada na tyle rozumu- aby uwazac i osadzac etyke oraz morale? I jak nazywala sie ta szczesliwie bzykajaca 'poligamiczna malpka', od ktorej jak powiadasz czlowiek tez jest poligamiczny? Edenludka.... Ciekawe, bo jakos nikt przed toba, ani tej malpy nie widzial, ani o niej nie slyszal, tym mniej na temat Biologii, ktora kanony i trendy ludziom dyktuje, jak jakis kolchoznij prekrasnij pajjjlitolog... zza Uralu...:=)))

      Masz babo poczucie humoru, jak malo kto, w tych ozieblych i niedogrzanych czasach...No i moze slusznie, dla ogrzania popierdawki- moze i tobie warto ocierac sie o czyjes cieplutkie, mieciutkie jak poduszeczki poslady, zawsze to oszczednie dla energii...ktora obecnie jest droga.
      Aaaa.... i jeszcze jedno, bylo to juz bylo, w starozytnej Arabii- gdzie arabskie pieknosci stosowaly te metode poligamii dla czystej genetyki- aby zwiekszyc szanse na urodzenie silnych synow, ktorych to po jakims czasie zabierano od matek i wysylano na wojny jak takie mieso armatnie. ....Mahomet wspanialomyslnie te obyczaje ukrocil. Wojen bylo mniej, a kobietom pod kara smierci- zabroniono parac sie z wieloma samcami...i tak po dzis dzien...Jakis moral z tego wyciagasz? jak jeszcze nie kumasz, to zapytaj sie tej twojej poligamicznej malpki z ogrodu Edenu, nieszczesna....
      • egzystencjalka Re: Zaprzyjaznilas sie z Palikmiotem? 29.12.13, 16:30
        Witchland
        Wpisz sobie w google człowiek jest poligamiczny bo nie po to to napisałam aby użerać się o fakty naukowe.
        Jednak jest tu spór między biologami i socjologami że socjolodzy głoszą iż człowiek jest poligamiczny z tendencją do monogami. Ale moim zdaniem człowiek jest i taki i taki zależy od struktury kultury która z biedy lub bogactwa zapewnia mu tę elastyczność. Staram się pisać sposobem widzenia poligamicznym bo większość jest monogamiczna. Spojrzenie z innej strony, to wzbogacający.
        • witchland Re: Zaprzyjaznilas sie z Palikmiotem? 29.12.13, 16:45
          Naucz sie przede wszystkim pisac bezblednie- ortograficznie i poprawnie gramatycznie. A bedzie to juz duzy krok ewolucyjny we wlasciwym dla postepu kierunku. Naucz sie tez myslec krytycznie, a jezeli juz to zrobisz, to ocen siebie sama, na tyle ile potrafisz i na ile ci ta malpi instynkt przyzwala, a nastepnie spojrz odwaznie w lustro, nie boj sie...rozpoznajesz w nim siebie, czy jeszcze nie?
          • ankaskakanka14 Re: Zaprzyjaznilas sie z Palikmiotem? 29.12.13, 17:25
            hi hi chciałabym widzieć minę ewentualnego partnera, któremu na wstępie komunikuję że prócz niego bzyka mnie sąsiad,brat sąsiada w przypływie uczuć jego kuzyn no i od czasu do czasu np. jakiś kloszard. ha ha ha Ciekawa jestem jak by mężczyźni podeszli do takiej poligamii i czy nie mieli by strachu,że mogę im sprzedać np. AIDS czy np. żółtaczki.
            Jak czytam osoby,które są za poligamią to zastanawiam się czy mają nierówno pod sufitem?
          • egzystencjalka Re: Zaprzyjaznilas sie z Palikmiotem? 29.12.13, 18:20
            Naucz sie przede wszystkim pisac bezblednie- ortograficznie i poprawnie gramatycznie. A bedzie to juz duzy krok ewolucyjny we wlasciwym dla postepu kierunku. Naucz sie tez myslec krytycznie, a jezeli juz to zrobisz, to ocen siebie sama, na tyle ile potrafisz i na ile ci ta malpi instynkt przyzwala, a nastepnie spojrz odwaznie w lustro, nie boj sie...rozpoznajesz w nim siebie, czy jeszcze nie?


            No i mamy buraka, tylko buraczysko bez kultury zwraca uwagę na błędy bo to mętalność ciągłego ataku na słabszych , to pokazuje brak kultury, bo kultura chroni słabszych i tym samym taka osoba patrzy na treść a pomija błędy, bo rozumie co czyta.
            • witchland Burak monogamiczny, czyli cukrowy... 29.12.13, 18:42
              Ty tez namietna dupodajko, kultura nie grzeszysz. Obys dziwko w takim samym stopniu grzeszyla inteligencja, obyciem i oczytaniem oraz wiedza o podstawach pisowni gramatyki w j.polskim,a w ktorym to ledwie co zdania proste klecisz, to ta twoja poligamia bylaby nawet nie zgorsza, a przyjemna w czytaniu. A tak to nic - tylko zadupie ruskie z rozwydrzona dziewucha z kolchozu, we tle! Taka ruska pornografie, to mozesz se panna uprawiac na polach w kolchozie z ktorego przybylas, my tu wykwitne towarzystwo jestesmy....
              A sio...tobie, bo postrasze gajowym z Marucha...
              • egzystencjalka Re: Burak monogamiczny, czyli cukrowy... 29.12.13, 18:46
                portalwiedzy.onet.pl/4868,25297,1559063,1,czasopisma.html
                Buraku to typowe że jak wsi się temat nie podoba próbują atakować błędy a nie ma bezbłędnych i są dyslektycy, to prześladowanie bo temat nieodpowiada, a kultura broni słabych i patrzy na treść dyskusyjną a nie wojuje pioną z chlewa zdegenerowanego.
                • witchland Re: Burak monogamiczny, czyli cukrowy... 29.12.13, 19:03
                  Widze, ze ty tak na serio traktujesz ten temat...Wyzywasz ludzi od burakow, no coz nie dziwi mnie to. Czego mozna sie spodziewac po kims kto traktuje drugiego czlowieka jak rzecz. No coz, jak za pare lat zabraknie dorodnych ogierow na twoim poletku uprawnym to zakup sobie gumowego Bolka, najlepiej takiego z kolcami, ponoc przyjemnie robi takim rozwydrzonym podstarzalym babom, gdy wsadza go se w srake....
                  • egzystencjalka Re: Burak monogamiczny, czyli cukrowy... 29.12.13, 19:08
                    witchland
                    Ale ty nie jesteś zainteresowany tematem tylko wyzywaniem i czepianiem się buraku, wkleiłam link biologiczny , tam nie ma błędów to sobie link poatakuje swoimi wyziewami z chlewa .
                    • witchland Re: Burak monogamiczny, czyli cukrowy... 29.12.13, 19:22
                      Egzystencjalko Ostrzegam! Jak bedziesz rzucac te parchate slownictwo w moja strone, to nie przezyjesz rozkoszy poligami w stringach na szelkach, a skonczysz w monogamicznym zwiazku z kuciapka przybita do kaloryfera!
    • yaxe Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 16:24
      ale prowokujesz, daj spokoj, <rzyg>

      i mozesz nazwac mnie dewota, up to you
      • lutsyfer Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 16:42
        yaxe napisała:

        > ale prowokujesz, daj spokoj, <rzyg>
        >
        > i mozesz nazwac mnie dewota, up to you

        Ankaskakanka genialnie to ujela z ta inna strona rzeczywistosci ...
        forum.gazeta.pl/forum/w,210,148703542,148721957,Re_Zly_termin_hloopcze_.html?t=1388331679300
        • yaxe Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:35
          lutsyfer napisał:

          > yaxe napisała:
          >
          > > ale prowokujesz, daj spokoj, <rzyg>
          > >
          > > i mozesz nazwac mnie dewota, up to you
          >
          > Ankaskakanka genialnie to ujela z ta inna strona rzeczywistosci ...
          > forum.gazeta.pl/forum/w,210,148703542,148721957,Re_Zly_termin_hloopcze_.html?t=1388331679300


          Przypuszczam, ze Egzystencjalka sama w to nie wierzy, ona podobnie jak Dinqdong, im wiecej kontrowersji tym lepiej;) byle watek rozrosl sie do rozmiarow maxi

          A Panie sie nakrecaja, lepiej by bylo gdyby potakiwac;)
          ale o to chodzi aby forum zylo:-) i zyje...:))
          • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:49
            yaxe napisała:



            > A Panie sie nakrecaja, lepiej by bylo gdyby potakiwac;)
            > ale o to chodzi aby forum zylo:-) i zyje...:))

            Wiesz, nie wiem w co wierzy a w co nie.Ludzie są głupi / wystarczy przyjrzeć się rzeczywistości / Wejdzie w ten watek jakiś pół idiota i doczyta,że poligamia jest cool - nie dość,że będzie krzywdził siebie to i wszystkich do okoła bo ktoś wyraził sie pozytywnie o poligamii nie dostrzegając zagrożeń jakie to ze sobą niesie,a że niesie udowodniłam to w swoich postach :))) szkoda tylko,że autorka zaczęła mnie atakować personalnie oskarżając o zazdrość,leki i tym podobne bzdety.Zawężając swoje pole widzenia do mojej osoby nie patrząc jakie skutki mogłoby to mieć w skali globalnej.
            Ja po prostu nie lubię krótkowzroczności zawężonego pola widzenia tylko do swojej osoby jak to sie stało w wypadku autorki wątku to wszystko
            • yaxe Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:59
              ankaskakanka14 napisała:

              > yaxe napisała:
              >
              >
              >
              > > A Panie sie nakrecaja, lepiej by bylo gdyby potakiwac;)
              > > ale o to chodzi aby forum zylo:-) i zyje...:))
              >
              > Wiesz, nie wiem w co wierzy a w co nie.Ludzie są głupi / wystarczy przyjrzeć si
              > ę rzeczywistości / Wejdzie w ten watek jakiś pół idiota i doczyta,że poligamia
              > jest cool - nie dość,że będzie krzywdził siebie to i wszystkich do okoła bo kto
              > ś wyraził sie pozytywnie o poligamii nie dostrzegając zagrożeń jakie to ze sobą
              > niesie,a że niesie udowodniłam to w swoich postach :))) szkoda tylko,że autork
              > a zaczęła mnie atakować personalnie oskarżając o zazdrość,leki i tym podobne bz
              > dety.Zawężając swoje pole widzenia do mojej osoby nie patrząc jakie skutki mogł
              > oby to mieć w skali globalnej.
              > Ja po prostu nie lubię krótkowzroczności zawężonego pola widzenia tylko do swoj
              > ej osoby jak to sie stało w wypadku autorki wątku to wszystko


              masz racje, inne watki Egzystencjalki o tym swiadcza ze chce promowac kontrowersyjne idee
              (mysle tu o ostatnim z mrowkami, w ktorych napuszczala starych na mlodych lub na odwrot)

              ale poczytnosc forum nie jest duza, wiec i zagrozenie chyba niewielkie


              potakiwac mozna w sposob nie pozostawiajacy watpliwosci, ze to zart;)
              • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 20:16
                yaxe napisała:


                > masz racje, inne watki Egzystencjalki o tym swiadcza ze chce promowac kontrower
                > syjne idee
                > (mysle tu o ostatnim z mrowkami, w ktorych napuszczala starych na mlodych lub n
                > a odwrot)

                Spoko - nie lubię jednak gdy ktoś się mnie czepia personalnie wciskając choroby / co ze mną nie tak sama wiem,zresztą pisałam o tym nie raz i nie dwa / teraz przemyślałam i doszłam do wniosku,ze i takie tematy są jednak potrzebne by inni czytali i wyciągali wnioski.

                > ale poczytnosc forum nie jest duza, wiec i zagrozenie chyba niewielkie

                Być może - ja jednak tego nie wiem :)))

                > potakiwac mozna w sposob nie pozostawiajacy watpliwosci, ze to zart;)

                No i tak na samym początku / w swoich postach / do tego podeszłam.
                Zresztą teraz se uświadomiłam,że martwię sie o to,że ludzie zarażą się czymś a co za tym idzie będą mieli swój własny koszmar,a ludzie to tacy idioci,że wciągają w siebie Azotyn sodu prawie w każdym jednym posiłku i traktują jako uśmiercanie siebie jako coś normalnego.
                Szkoda tylko,że głupota innych dotyka tych bardziej ogarniętych.
                pozd.
                • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 20:35
                  Anka masz rację, ze trzeba mówić o zagrożeniach związanych z posiadaniem wielu partnerów.
                  • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 20:37
                    i nie zauważyłam, byś ty cierpiała na brak poczucia własnej wartości jak kobieta, także nie sądzę, ze kobiety wyzwolone budzą w tobie lęk :)
                    • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 21:04
                      malwi.4 napisała:

                      > i nie zauważyłam, byś ty cierpiała na brak poczucia własnej wartości jak kobiet
                      > a, także nie sądzę, ze kobiety wyzwolone budzą w tobie lęk :)

                      :)))
                      Też jestem kobietą wyzwoloną - nie dotknęły mnie skrajności KK w temacie np. seksu / uważam,ze powinno się go uprawiać nie tylko przy zgaszonym światełku i nie tylko w celach reprodukcyjnych - uważam,że używanie zabezpieczeń aby zmniejszyć ryzyko "niechcianej" ciąży jest faktem oczywistym / uważam,że trwanie przy jednym partnerze/erce jest głupotą i masochizmem jeżeli charaktery się nie zgadzają - jednak nie dotknęły mnie również skrajności wyznawane przez np. Palikota. "Wolej miłości" której dały się ogłupić rzesze moich rodaków jak i wcześniej zmanipulować przez czarno sukienkowych na zasadzie strachu i leku.
                • yaxe Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 21:59
                  ankaskakanka14 napisała:

                  > yaxe napisała:

                  >
                  > > ale poczytnosc forum nie jest duza, wiec i zagrozenie chyba niewielkie
                  >
                  > Być może - ja jednak tego nie wiem :)))

                  prawde mowiac ja tez nie:)) ale tak mysle, ze niewielka
                  no bo kto tu zaglada? i po co?;)
                  w realu nikogo nie znam, kto by tu zagladal


                  a ludzie to tacy idioci,że wcią
                  > gają w siebie Azotyn sodu prawie w każdym jednym posiłku i traktują jako uśmi
                  > ercanie siebie jako coś normalnego.


                  ?? napisz cos wiecej prosze..

                  • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 22:22
                    yaxe napisała:

                    > ankaskakanka14 napisała:
                    >
                    > > yaxe napisała:
                    >
                    > >
                    > > > ale poczytnosc forum nie jest duza, wiec i zagrozenie chyba niewiel
                    > kie
                    > >
                    > > Być może - ja jednak tego nie wiem :)))
                    >
                    > prawde mowiac ja tez nie:)) ale tak mysle, ze niewielka
                    > no bo kto tu zaglada? i po co?;)
                    > w realu nikogo nie znam, kto by tu zagladal
                    >
                    >
                    > a ludzie to tacy idioci,że wcią
                    > > gają w siebie Azotyn sodu prawie w każdym jednym posiłku i traktują jak
                    > o uśmi
                    > > ercanie siebie jako coś normalnego.
                    >
                    >
                    > ?? napisz cos wiecej prosze..
                    >

                    a o czym tu pisać?
                    np. Berlinki -> skład Berlinkę na rynku wyróżnia niska zawartość mięsa - jedynie - 71 proc. Dalej jest woda i sól. A oprócz tego bateria E - 1420 (który wiąże wodę z mięsem tak żeby to cudo trzymało się kupy) i E - 621. Co się kryje pod tym ostatnim skrótem? Otóż glutaminian sodu (nawiasem mówiąc „brawo” dla ludzi od marketingu, bo napisali uczciwie co jest w Berlinkach a jednocześnie zrobili to tak aby mało kto domyślił się o co chodzi.
                    Syntetyczny / czyli nienaturalny konserwant / działający rakotwórczo / nie od razu - tak po 10 latach? spożywania w zależności od wytrzymałości organizmu /
                    E 250 - azotyn sodu - syntetycznie produkowany konserwant stosowany w produktach mięsnych. Dzienne spożycie nie powinno przekroczyć 0,06 mg na kilogram masy ciała. W dużych stężeniach może reagować z hemoglobiną i powodować zatrucie organizmu, prowadzić do astmy, zapalenia nerek, bólów i zawrotów głowy czy problemów behawioralnych. Co ważniejsze jest podejrzany o działanie rakotwórcze a w połączeniu z innymi związkami podczas procesu trawiennego może tworzyć nitrozoaminy czyli rakotwórcze związki powstające z reakcji azotynów z aminami. Jak narazie nitrozoaminie udowodniono działanie rakotwórcze u zwierząt natomiast u człowieka ze względu na niskie wchłanianie określenie zagrożenia jest utrudnione. Jakkolwiek dodatek ten należy uznać za niebezpieczny i najlepiej nie spożywać.
                    Test parówek
                    supermarket.blox.pl/2011/08/Test-parowek.html

                    i to nie tylko w parówkach :))
                    smacznego hi hi
                    • yaxe Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:46
                      no coz - ziemia jest przeludniona


                      jadam mieso, a wedlin i przetworow miesnych - nie
                      • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:54
                        a mi dziś kotlety sojowe podano

                        od dawna już uważamy na to, co jemy
                        • brygada_ww Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:57
                          malwi.4 napisała:

                          > a mi dziś kotlety sojowe podano
                          >
                          > od dawna już uważamy na to, co jemy

                          Ch...owe kotlety Ci podano Malwi. Przyjdz do mnie na schabowego
                          • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:01
                            Brygado, nie lubię piwa. Wódkę wolę. ;)

                            Jak wyzdrowieję, to się napiję. Może jutro już.
                        • yaxe Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:10
                          malwi.4 napisała:

                          > a mi dziś kotlety sojowe podano
                          >
                          > od dawna już uważamy na to, co jemy


                          slyszalam niedobre uwagi o soji, moze Anka cos powie na ten temat

                          narobilyscie mi apetytu na piwo, a nie mam w lodowce
                          • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:14
                            ja też słyszałam różne rzeczy, ale nie jemy w dużych ilościach, poza tym co jeść?? kukurydza też podobno modyfikowana, a mięso pędzone na hormonach??

                            ja jem dużo warzyw - wtedy innych rzeczy mniej, w warzywniaku kupuję, ale wiadomo, ze pryskane były

                            ja cię piwem nie poczęstuję, u mnie wódka tylko z tego co widzę, jeszcze jakieś winka, i nalewka od znajomej
                            • yaxe Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:19
                              malwi.4 napisała:

                              > ja też słyszałam różne rzeczy, ale nie jemy w dużych ilościach, poza tym co jeś
                              > ć?? kukurydza też podobno modyfikowana, a mięso pędzone na hormonach??
                              >
                              > ja jem dużo warzyw - wtedy innych rzeczy mniej, w warzywniaku kupuję, ale wiado
                              > mo, ze pryskane były

                              no i wlasnie dlatego pytalam Anki czy ma jakas realna alternatywe na dzis,
                              bo nie ma co jesc;)



                              >
                              > ja cię piwem nie poczęstuję, u mnie wódka tylko z tego co widzę, jeszcze jakieś
                              > winka, i nalewka od znajomej


                              nalewka tez dobra;) ale zamykam forum na dzis, do pracy trza sie zbierac

                              dobranoc
                      • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:58
                        yaxe napisała:

                        > no coz - ziemia jest przeludniona

                        czy nie bardziej humanitarne by było kontrolować liczbę narodzin?

                        > jadam mieso, a wedlin i przetworow miesnych - nie

                        tak myślałam,że problematykę o której pisałam sprowadzisz do siebie i swojego świata.

                        Mnie najbardziej zaskoczył fakt iż ludzie zupełnie zatracili instynkt samozachowawczy.
                        pozdr
                        • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:59
                          aa i w serach oraz innych produktach też jest e250 oraz inne cacuszka z takiej grupy - wystarczy zwrócić uwagę :)))
                          • yaxe Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:07
                            ankaskakanka14 napisała:

                            > aa i w serach oraz innych produktach też jest e250 oraz inne cacuszka z takiej
                            > grupy - wystarczy zwrócić uwagę :)))


                            no sery to ja akurat lubie:(
                            ale powiedz tak na dzis co jesc zatem?
                            gdzie kupowac, jesli nie ma alternatywy, i czasu na pichcenie, a co dopiero na szukanie gdzie by kupic zywnosc ekologiczna, jesli ona faktycznie ekologiczna...
                        • yaxe Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:03
                          ankaskakanka14 napisała:

                          > yaxe napisała:
                          >
                          > > no coz - ziemia jest przeludniona
                          >
                          > czy nie bardziej humanitarne by było kontrolować liczbę narodzin?

                          pewnie tak, ale trudniej?


                          >
                          > > jadam mieso, a wedlin i przetworow miesnych - nie
                          >
                          > tak myślałam,że problematykę o której pisałam sprowadzisz do siebie i swojego ś
                          > wiata.


                          a czemu tak pomyslalas?

                          ja to napisalam jako rade co jesc...

                          >
                          > Mnie najbardziej zaskoczył fakt iż ludzie zupełnie zatracili instynkt samozacho
                          > wawczy.
                          > pozdr
                          >


                          zabiegani nie maja czasu na to aby myslec jak zdrowo sie odzywiac
                          podaj alternatywy na dzis, masz jakies?
                          • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:09
                            ludzie lubią przetworzone jedzenie, bo jest smaczne, apetyczne, są przyzwyczajeni do polepszaczy, alternatywa nie podbija ich gustów kulinarnych
                            • yaxe Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:13
                              malwi.4 napisała:

                              > ludzie lubią przetworzone jedzenie, bo jest smaczne, apetyczne, są przyzwyczaje
                              > ni do polepszaczy, alternatywa nie podbija ich gustów kulinarnych


                              otoz to

                              a poza tym czas... kiedy zadbac o zdrowe jedzenie, jak wszyscy zabiegani i w biegu
                              • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 14:28
                                Myślę, ze nie da się uciec od chemii w jedzeniu jak i od zanieczyszczeń w powietrzu. Ale można te chemię spożywaną ograniczyć np. poprzez zrezygnowanie z polepszaczy jak kostki smakowe czy nie kupowanie/ograniczenie żywności przetworzonej jak wędliny, dania w słoikach, zrezygnowanie z zupek w proszku, kupnych ciastek itp.

                                Nie wiem czy ograniczenia czasowe grają tu dużą rolę. Raczej chęci i zamiłowanie do gotowania/pieczenia. Jak ktoś to lubi, to czas znajdzie ;) Na forum oszczędzamy mnóstwo kobiet piecze chleb, ciasta, wędliny na chleb i do tego też zabiegane są. Ale np. radzą tak: kupić kawałek mięsa, upiec, rozdzielić na dwa obiady a resztę podzielić na małe kawałki, zamrozić i na chleb wykorzystywać.

                                Ja na przykład nie przepadam za gotowaniem, ale i też proste potrawy preferuję, wiec się nie przemęczam, gdy jestem glodna. Mój mąż "byle czego" nie zje ;) ale bardzo lubi gotować, nie przepada za moją prostą kuchnią, a nawet jak się staram to i tak coś nie tak jest, więc woli gotować sam i ten czas na gotowania znajduje. Podobno gotowanie odstresowywuje go po pracy ;)

                                Możesz Yaxe poszukać jakiś prostych przepisów. Ja polecam pasty na chleb ze strączkowych, a na przykład na drugie śniadanie kasze jaglana z utartym jabłkiem i pokrojonym bananem. Lubię tez groszek mrożony podsmażyć na maśle z czosnkiem i to z brązowym ryżem zjeść. Albo czosnek podsmażyć na oliwie do tego dodać natkę pietruszki, poczekać aż zmięknie i to z makaronem podać.

                                My zawsze na dwa dni gotujemy a jak cos zostanie to zamrażamy.
                                • yaxe Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 16:35
                                  malwi.4 napisała:

                                  > Myślę, ze nie da się uciec od chemii w jedzeniu jak i od zanieczyszczeń w powie
                                  > trzu. Ale można te chemię spożywaną ograniczyć np. poprzez zrezygnowanie z pole
                                  > pszaczy jak kostki smakowe czy nie kupowanie/ograniczenie żywności przetworzone
                                  > j jak wędliny, dania w słoikach, zrezygnowanie z zupek w proszku, kupnych ciast
                                  > ek itp.


                                  tak robie
                                  >
                                  > Nie wiem czy ograniczenia czasowe grają tu dużą rolę. Raczej chęci i zamiłowani
                                  > e do gotowania/pieczenia. Jak ktoś to lubi, to czas znajdzie ;) Na forum oszczę
                                  > dzamy mnóstwo kobiet piecze chleb, ciasta, wędliny na chleb i do tego też zabie
                                  > gane są. Ale np. radzą tak: kupić kawałek mięsa, upiec, rozdzielić na dwa obiad
                                  > y a resztę podzielić na małe kawałki, zamrozić i na chleb wykorzystywać.


                                  tez tak robie, jak mam czas, zazwyczaj jednak nie mam:)
                                  a dodatkowo nie lubie tego, wiec tym bardziej czasu nie znajduje;)

                                  >
                                  > Ja na przykład nie przepadam za gotowaniem, ale i też proste potrawy preferuję,
                                  > wiec się nie przemęczam, gdy jestem glodna. Mój mąż "byle czego" nie zje ;) a
                                  > le bardzo lubi gotować, nie przepada za moją prostą kuchnią, a nawet jak się st
                                  > aram to i tak coś nie tak jest, więc woli gotować sam i ten czas na gotowania z
                                  > najduje. Podobno gotowanie odstresowywuje go po pracy ;)


                                  maz ktory umie i lubi gotowac to skarb:-) wiem cos o tym;)


                                  >
                                  > Możesz Yaxe poszukać jakiś prostych przepisów. Ja polecam pasty na chleb ze str
                                  > ączkowych,

                                  sama przygotowujesz te pasty?

                                  a na przykład na drugie śniadanie kasze jaglana z utartym jabłkiem i
                                  > pokrojonym bananem. Lubię tez groszek mrożony podsmażyć na maśle z czosnkiem i
                                  > to z brązowym ryżem zjeść. Albo czosnek podsmażyć na oliwie do tego dodać natk
                                  > ę pietruszki, poczekać aż zmięknie i to z makaronem podać.
                                  >
                                  > My zawsze na dwa dni gotujemy a jak cos zostanie to zamrażamy.


                                  my jednak najczesciej jadamy poza domem;(


                                  a Anka pominela milczeniem czego oczekiwala od nas poruszajac ten temat:( szkoda...
                                  • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 16:48
                                    pasty robię sama, lubię z grochu, cieciorki - przepisów jest dużo w internecie, ja to głównie rozgotowywuję te nasiona, lub blenduję, jesli się nie rozgotują, rozpuszczam na patelni masło i do tego masła dodaję to co chcę mieć w tej paście np czosnek lub cebule można, paprykę w proszku, jakieś zioła, natkę pietruszki, minutę podsmażam i to masło dodaję do pasty, zamiast masła można oliwy użyć

                                    w internecie jest mnóstwo przepisów na pasty: z bobu, pomidorów, bazylii

                                    a ostatnio mąż zaczął robić pasty to on już jakieś sezamy dodaje i w ogóle jakieś bogatsze są

                                    my zawsze mało na mieście jadaliśmy, bo mąż tak dobrze gotuje właśnie ;) choć już przywykłam i już nie doceniam tak jego zdolności, goście doceniają

                                    • yaxe Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 17:40
                                      dzięki Malwi, skopiowalam:) wykorzystam w przyplywie dobrego humoru i energii;))
                                • lutsyfer Jak to dziala pranie mozgow 06.03.14, 14:44
                                  Oficjalne przemowienie w celu godnego reprezentowania ukrainy, brawo i na czasie
      • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 17:42
        Ponadto panowie patrzą ze swojej perspektywy / mały haremik? oj te fantazje :)/ gorzej gdyby i kobiety mogły mieć swój harem lub bzykać się z kim popadnie - mężczyźni mają przecież to do siebie,że kobieta która ich w jakiś sposób zainteresuje chcą mieć ją na "wyłączność" aby była tylko dla nich zwłaszcza w sferze seksualnej. Większość kobiet gdy zaradza to z reguły pierw psychicznie / zaangażowanie emocjonalne z innym partnerem / nim dojdzie do seksu.Niewiele jest kobiet,które zdradzają tylko dlatego,że im się chce.
        Politycznej rzeczywistości w Polsce nie będę komentować w tym temacie,bo słów szkoda.
        • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:23
          Ankaskakanka
          To sprawdź termin polimoria, bo tu kobiety mają wielu partnerów.
          • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:26
            egzystencjalka napisał(a):

            > Ankaskakanka
            > To sprawdź termin polimoria, bo tu kobiety mają wielu partnerów.

            Dziękuję, sprawdziłam :))) i twierdzę,że to w przypadku kobiet normalne nie jest.Zdaje się,że jest chyba określenie medyczne na takie kobiety.
            Zresztą w moim odczuciu takie kobiety są groźne chociażby ze względu na choroby którymi mogą infekować / w myśl zasadzie suka nie da pies nie weźmie /
            • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:34
              Ankaskakanka
              Raczej lęk że taka kobieta odbije twojego misia. A przed chorobami można się zabezpieczać.
              • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:43
                egzystencjalka napisał(a):

                > Ankaskakanka
                > Raczej lęk że taka kobieta odbije twojego misia. A przed chorobami można się za
                > bezpieczać.

                Podaj środek,który mi zagwarantuje w 100% zabezpieczenie przez AIDS?
                I nie lubię być podejrzewana :))) z braku lepszych argumentów adwersarza.
                • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 18:50
                  Ankaskakanka
                  A badałaś obecnego partnera? Co ci gwarantuje że nie jest chory? Nie ma teraz ludzi którzy są z jednym partnerem całe życie i tylko z nim, ogromna większość miała kilku partnerów więc twój argument to lęk bo inna może być bardziej atrakcyjna, zazdrośnico.
                  • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 19:02
                    egzystencjalka napisał(a):

                    > Ankaskakanka
                    > A badałaś obecnego partnera? Co ci gwarantuje że nie jest chory? Nie ma teraz l
                    > udzi którzy są z jednym partnerem całe życie i tylko z nim, ogromna większość m
                    > iała kilku partnerów więc twój argument to lęk bo inna może być bardziej atrakc
                    > yjna, zazdrośnico.

                    No i właśnie dlatego istnieje problem AIDS brodawczaka ludzkiego / polecam lekturę / żółtaczki,grzybic itp. I czekam na odp. który środek daje 100% gwarancje,ze nie złapiesz jakiegoś syfa?
                    Mylisz się w ocenie w stosunku co do mnie / patrzysz na mnie ze swojej perspektywy? / Na uczucia drugiej osoby nie mam wpływu - więc jak mogłabym być zazdrosna o coś co już nie istnieje w stosunku do mnie / emocje "mojego misia" / widzisz jestem ponad to,bo wiem,że ludzie na swoje uczucia nie mają wpływu - / zwłaszcza "miłości" / one po prostu są - możemy je bardziej lub mniej kontrolować ale nie mamy wpływu na pojawianie sie uczuć.
                    ps. możesz mi wierzyć lub nie - gdybym tylko zechciała :))) mogłabym mieć co dziennie innego samca mimo wieku wyglądam jako tako :)) tylko ja widzisz nawet gdy mi się chciało a nie było przy mnie mojego aktualnego,stałego partnera nie latałam w poszukiwaniu samca aby rozładować swoje napięcie - raz dlatego,ze mogłabym urazić tym swojego pantera / gdyby sie dowiedział / dwa mogłabym np. coś złapać.Kontroluję swoją seksualność - więc nim wyciągniesz następnym wnioski w stosunku co do mnie to się zastanów :)) Nie chciałaby odbijać piłeczki :))
                    I jeszcze raz niezmiennie kobiety,które muszą mieć wielu partnerów są po prostu chore na nimfomanię,którą sie leczy.
    • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 20:09
      dla mnie potrzeba zaspokajania seksualnego przez wielu partnerów, potrzeba odczuwania zazdrości w związku kojarzy sie trochę... wybacz autorko z niedojrzałością

      co nie znaczy, że ja siebie za dojrzałą osobę uważam
    • nativeau Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 20:51
      masz racje ze poligamia jest moralnoscia ubogich np w islamie dozwolone sa 4 ale maz musi zagwarantowac im utrzymanie, szczegolnie w przypadku rozwodu. Te 4 zony zra sie miedzy soba, ta najmlodsza wygrywa, ta co powila corki jest na odstrzal, ta dala mu sayna jest tolerowana... slowem burdel taki ze nawet arabowie jecza na sam dzwiek kilku zon. Zakladasz milczaco ze zony (aka kobiety) sa normalne. Wyobraz sobie 4 idiotki pod jednym dachem duzego domu, a 3 z nich widza jak pan maz wyroznia tylko jedna? Tego ci sie marzy? Kobiety pod wplywem mediow, socjalnych inzynierow zglupialy do reszty i zatracily swoje zdolnosci zatrzymujac tylko zarlocznosc pasozytnicza na pieniadze.. Wiecej zon nie rozwiaze niczego. Duze ilosci agencji, sponsoringow wystarczaja, natura jak widac dobrze radzi sobie z chuciami: chcacy zakisic ogora musza tylko miec pieniadze i telefon, tak jak w mazenstwie tylko taniej.
      • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 21:03
        Duze ilosci agencji, sponsoringow wystarczaja

        tak?? to skąd w tobie tyle goryczy spowodowanej tym, że żadna cię nie chce??
        • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 21:21
          Nativeau, ale jak schowasz te kolce, to może się jakaś zainteresuje ;) Bo to nie o pieniądze chodzi, ale pokłóć się nie chcą ;)
          • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 21:23
            pokłuć powinno chyba być ;)
    • nativeau dodam jeszcze 29.12.13, 20:58
      bo ankaskakanka i egzy sie szarpia: kobiety bardzo lubio ciupcianie z wieloma partnerami i to bez zadnego uczuciowego zwiazku (wiem z praktyki) a robia to (potocznie okresla sie to chcica lub jajeczkowaniem - jak nie da nastepnemu to peknie, bo przenosi sie jakis element genetyczny partnerow i dowiedzione jest ze dziecko ma cechy wielu POPRZEDNICH partnerow!!!! Tak mile panie, nie oszukujcie sie uczuciami, zwykly dobor natoralny i chec poelpszenia narybku.
      Juz nie wspomne ze to drugie dziecko to juz na mur od sasiada....Swiete zuzanny, matki od aniolow, kjm.
      • ankaskakanka14 Re: dodam jeszcze 29.12.13, 21:11
        nativeau napisał:

        > bo ankaskakanka i egzy sie szarpia: kobiety bardzo lubio ciupcianie z wieloma p
        > artnerami i to bez zadnego uczuciowego zwiazku

        No to w takim układzie ja jestem z ery dinozaura - nawet gdyby mi się chciało,a nie mam podkładu emocjonalnego z partnerem to w łóżku klapa - nawet gdyby był najpiękniejszy i najlepszym kochankiem.I nie generalizuj :)))
        Ja pisze jako ja a zachowań innych kobiet nie znam dość dobrze ale jeżeli prawda to co piszesz to faktycznie pod tym względem w ewolucji w dalszym ciągu nam bliżej do zwierząt jak do człowieka.
        • brygada_ww Re: dodam jeszcze 29.12.13, 21:27
          Anka nie emocjonuj sie, moim zdaniem mu odpie... po pijaku, bo dziecko sad matce przyznal, ale wiesz, ze moja szklana kula widzi moze 90%, ale nie wszystko.
        • nativeau Re: dodam jeszcze 11.01.14, 06:09
          jaka toz to moze byc klapa u kobiet?! Wy wszystkie, jestescie 'klapiate'! Tak jest od ery dinozaurow.
    • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 22:27
      Dlatego uważam,że większość ludzików to przygłupy - bo kto normalny wprowadza do swojego organizmu coś podobnego?
      Wiesz co jesz?
      wieszcozjesz.blogspot.com/p/szkodliwe-konserwanty.html

      Gdzie tu sens i logika?
      Dobra idę sobie :)))
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 22:45
        Dobra ale o czym wy piszecie bo przeczytałam posty i Arabowie upadli , wszyscy upadli co nie są jak sąsiadka w czarnej rozpaczy bo mąż pijok odszedł i już nie bije. Kobietę co szuka szczęścia coniektórzy by spali na stosie. To nie promocja poligamii ale dużo osób już tak żyje i to zjawisko będzie się nasilało i kobiety też mają swoje potrzeby co akurat dla piszących jest niedopomyślenia, klasztor, kajdany, biczowanie .

        Malvi
        Niedojrzałość z perspektywy poligami to fetysz jednego faceta, z punktu monogami kilku partnerów. Tak więc monogamicznie wartościujesz i wszystko co nie z naszej wsi upadli. Rodzina już się przebudowuje, coraz więcej związków partnerskich i czasem jak wielu wynajmuje jedno mieszkanie stają się rodziną i do łóżka i do życia.



        • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:12
          Ja przeciwniczką wyzwolenia seksualnego nie jestem. I spotykam takie osoby, które w tej wolności się rozsmakowywują. Opowiadają. Ich życie. Czy są szczęśliwi tak nie należąc uczuciowo do nikogo?? Nie wiem.

          To, ze ktoś nie ma kilku partnerów nie znaczy, ze dla niego seks jest tematem tabu. Przesadzasz według mnie pisząc, ze w Polsce o seksie sie nie mówi. Ja mam wrażenie, że mówi się coraz więcej. Ze wychodzimy z kultury, gdy "żona musiała" i dziś żona chce po prostu.

          W związku monogamicznym seks też dostarcza przyjemnych wrażeń zmysłowych i do tego jeszcze wrażeń emocjonalnych.
          • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:28
            Jeśli tobie Egzystencjalko poligamia odpowiada to dobrze. Nie ma co walczyć z potrzebami, instynktami. Należy szukać szczęścia.

            Ja klapek na oczach nie mam. I spotykam fajnych facetów. Ale chcę związku monogamicznego z jednym. I możesz mnie nazywać jak chcesz odmieniając przymiotnik wioskowa. Z małego miasta pochodzę z resztą, gdzie i monogamiści, i poligamiści żyją.

            • malwi.4 Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:45
              Jeszcze mi jedna rzecz do głowy przyszła. Mam znajomą, mężatkę. Co jakiś czas przydarzy się jej jakiś incydent seksualny z innym facetem. Mąż oczywiście nieświadom. I pytam się "i jak??" (tak sobie urozmaicić ;)) a ona, że z mężem najlepiej, bo mąż po latach bardzo dobrze zna jej oczekiwania i przez to lepiej ją zaspokaja seksualnie. Więc pytam się "to po co ci to??" Odpowiada, że ona bliskości potrzebuje, przytulania :/

              Być może ty Egzystencjalko nie doświadczyłaś plusów stałego związku, gdzie każdy na wzajem zna swoje potrzeby.
    • mona.blue Re: Wielopartnerstwo 29.12.13, 23:18
      Chwalić wielopartnerstwo to największa głupota jaka przeczytałam tu na forum ostatnio, poza ta, że Jezus był schizofrenikiem.

      Zapytam cię egzystencjalka, czy ty kiedykolwiek byłaś zakochana? Czy dla ciebie istnieją tylko relacje seksualne? Bo jeżeli fucking friends, to nie ma sprawy, można zastapic jednego drugim.
      Ale jeżeli dwie osoby się kochają, to zdrada jest największą krzywda zrobiona bliskiej osobie.
      Zdrada cholernie boli zdradzaną/zdradzanego. Jest niesprawiedliwością, egoizmem, folgowaniem niskim instynktom. W prawdziwej miłości nie ma zdrady, nie dopuszcza się do niej.
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:18
        Mona
        Oczywiście że kochałam ...kilku na raz więc cały czas piszę że to mit że kochać można jedną lub jednego. Cały czas nie wychylacie nosa z monogamiczności i aż się wydaje po tym wątku że wszyscy w klasztorze madonny z dzieciątkiem. Bo to co piszecie nie przekłada się na rzeczywistość ludzie mają jawne ,ukryte kochanki lub kochanków . Dojrzałe kobiety śpią z młodymi młodzi uganiają się za starszymi nawet jak są w związku. Piszesz tak jakby tego kochać a z tym to niemożliwe, to właśnie schemat kulturowy bo i ten jest fajny i ten i ty równomiernie dzielisz się uczuciami.
        • mona.blue Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:35
          egzystencjalka napisał(a):

          Bo to co piszecie nie przekłada się na rzeczywistość ludzie mają jawne ,ukryte kochank
          > i lub kochanków .

          Czasem tak zycei się układa, że nie ma innego wyjścia, miłośc w małżeństwie wygasła albo jej nie było, ale wiążą dzieci, wspólny dom, poczucie bezpieczeństwa. I wtedy szuka sie tej miłości gdzie indziej, często sie ją znajduje.
          Czasem tez cynicznie szuka się zapokojenia, i tez sie znajduje.
          Ale oceniam, że to nie jest dobra sytuacja, to popieprzone życie.
          Co do tego, że może podobac się kilka osób, to zgoda, ale wybierasz jedną, ta która podoba se najbardziej i jestes jej wierna.

          >Dojrzałe kobiety śpią z młodymi młodzi uganiają się za starsz
          > ymi nawet jak są w związku. Piszesz tak jakby tego kochać a z tym to niemożliwe
          > , to właśnie schemat kulturowy bo i ten jest fajny i ten i ty równomiernie dzie
          > lisz się uczuciami.

          A co oni na to Twoje 'dzielenie się uczuciami'? Wiedzą o sobie nawzajem?
          • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 00:46
            Mona
            Możesz wybrać jednego, możesz wybrać kilku, jeden z kompleksem niższości i mało doświadczony, istny werter , wpadnie w syndrom Otella, to sobie odpuszczasz bo go zniszczysz psychicznie . Dla innego to nie będzie ważne a jest kochany i jest mu dobrze i może też sobie z innymi podokazywać, a gdy jak wróci wymiania się doświadczeniami i te doświadczenia są również wzbogacające, tak facet jak nawet się rozejdziesz z nim, zawsze będzie ci kwiatek albo smakołyki podsyłał bo coś ważnego wniosłaś w jego życie. Nie ma tragedii jak ktoś odchodzi, jest szersze towarzystwo z różnymi ciekawymi możliwościami.
            • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 01:44
              Nie pamiętam nazwy ale opowiem jej historię. Tak więc w czasach gdy nie było jeszcze patryjarchatu istniała wyspa na której rządziły kobiety. Przybywali do wyspy na statkach handlarze, którzy zostawali lub uciekali, gdyż wszyscy mężczyźni na tej wyspie byli chorzy psychicznie na seksoholizm. Doprowadziły ich do tego stanu kobiety, bo mózg męski jest wstanie skupić się na jednej rzeczy, nie ma uwagi podzielnej jak kobiety, więc ciągły seks powodował że mężczyźni byli zawieszeni na tym seksie i o niczym innym nie potrafili myśleć. Kupcy przerażeni stanem swoich pobratyńców w domach swych ograniczali popęd kobiecy i tak powstaje rząd mężczyzn przeklinający kobiecą płuciowość i nastała moralność potępiająca kobiecą seksualność, którą mamy do tej pory iż mężczyna ma więcej swobody w tej kwestii a kobieta jest naznaczona wszelkimi zakazami i nakazami piętnowana i łajana.
              Jak pokazują badania seksuologiczne kobiecy seksualizm do męskiego jest jak 1 do dziesięciu, kobieta ma o wiele większe możliwości seksualne niż mężczyźni. Kobieta może z setkami pokoleii, a mężczyna po kilku zdycha z wyczerpania. Chociaż obiegowo przez...kulturę uważa się że to mężczyzna jest jurny . Tak naprawdę przez ograniczenie kulturowe kobiety niewiele wiedzą o swojej seksualności bo ona obecnie jest na kotwicy. Ten statek stoi na kotwicy i ją przytrzymuje i czasem marzy mi się zerwać z tej kotwicy i wypłynąć na pełne morze..ba ..co tam morze na ocean i gdy tak się nieraz temu przypatruje to mam wrażenie że seksualność jest niewyczerpalna, że większość ludzi macza jedynie nogi na brzegu tego oceanu.
              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 03:35
                O ciekawy artykuł o polimorii


                dzieci.pl/kat,1033601,title,Poliamoria-czyli-rodzina-rozbudowana,wid,14373147,wiadomosc.html?smgputicaid=611ee4
        • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 04:48
          egzystencjalka napisał(a):

          > Mona
          > Oczywiście że kochałam ...kilku na raz więc cały czas piszę że to mit że kochać
          > można jedną lub jednego. Cały czas nie wychylacie nosa z monogamiczności

          no bo może poniektórzy nie maja takiej potrzeby?

          i aż
          > się wydaje po tym wątku że wszyscy w klasztorze madonny z dzieciątkiem.

          a może poniektórzy mają taką naturę?

          Bo to c
          > o piszecie nie przekłada się na rzeczywistość ludzie mają jawne ,ukryte kochank
          > i lub kochanków . Dojrzałe kobiety śpią z młodymi młodzi uganiają się za starsz
          > ymi nawet jak są w związku. Piszesz tak jakby tego kochać a z tym to niemożliwe
          > , to właśnie schemat kulturowy bo i ten jest fajny i ten i ty równomiernie dzie
          > lisz się uczuciami.
          Ale Ty cały czas nawracasz do seksu zapominając? o emocjach.
          Czekam na odp. który środek zapewnia 100% gwarancji na nie złapanie jakiegoś syfa?
          No bo chyba popęd płciowy nie przesłania Ci ryzyka związanego z tym ?
          • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 05:13
            Ankaskakanka
            A ile razy można powtarzać i wklejać linki że można kochać wielu partnerów i ile razy będe tłumaczyć że...obecnie nie ma związku gdzie partnerzy nie mieli wcześniej innych i każdy jest narażony na choroby jak się nie zabezpiecza. Co ty masz taśmie repley, repley, repley, repley?
            • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 05:30
              Wolne i otwarte związki z wieloma partnerami równocześnie to żadna zbrodnia. W Polsce coraz więcej osób żyje w takich relacjach. Rozejrzyj się zatem dookoła i zamiast kręcić nosem - uczciwie podziel się swoim mężczyzną z inną kobietą!


              www.matkapolka.com.pl/zwiazki/poliamoria-8211-nowy-model-rodziny.html
              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 05:32
                " Na czym opierają się te związki?
                Poliamoryści twierdzą, że przede wszystkim na miłości. Ich zdaniem prawdziwie kochać można więcej niż jedną osobę, a skoro tak, to nie ma co się ograniczać do związku monogamistycznego a swoją miłością można obdzielić wielu ludzi. Inne bardzo ważne aspekty to wzajemne zaufanie, szczerość, równouprawnienie wszystkich członków związku, a także brak zazdrości o innych partnerów naszego ukochanego."
              • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 09:29
                egzystencjalka napisał(a):

                > Wolne i otwarte związki z wieloma partnerami równocześnie to żadna zbrodnia. W
                > Polsce coraz więcej osób żyje w takich relacjach. Rozejrzyj się zatem dookoła i
                > zamiast kręcić nosem - uczciwie podziel się swoim mężczyzną z inną kobietą!
                >
                >
                >
                Podziel się ze mną swoim facetem hi hi ;)
              • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 09:32
                egzystencjalka napisał(a):

                > Wolne i otwarte związki z wieloma partnerami równocześnie to żadna zbrodnia.

                Ależ ja nie twierdzę,że to zbrodnia :))) Nie uważam również że to niemoralne czy nieetyczne - jedynie zwróciłam uwagę,że zbyt bardzo naciskasz na seksualność zapominając zupełnie o emocjach o czym pisałam,że trudno poniektórym kobietom kochać wielu mężczyzn.

                W
                > Polsce coraz więcej osób żyje w takich relacjach. Rozejrzyj się zatem dookoła i
                > zamiast kręcić nosem - uczciwie podziel się swoim mężczyzną z inną kobietą!
                >
                >
                • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 16:22
                  Ankaskakanka
                  To ty wypisujesz że tylko seks a ja już do usrania powtarzam że nie chodzi o tylko seks, tylko o miłość nieograniczoną, tylko dla ciebie istnieje miłość ograniczona do jednej osoby i to znowu jest nierzeczywiste bo kocha się dzieci, rozdziców, męża.....acha to i kilku mężów też można kochać .
            • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 09:36
              egzystencjalka napisał(a):

              > Ankaskakanka
              > A ile razy można powtarzać i wklejać linki że można kochać wielu partnerów i il
              > e razy będe tłumaczyć że...obecnie nie ma związku gdzie partnerzy nie mieli wcz
              > eśniej innych i każdy jest narażony na choroby jak się nie zabezpiecza. Co ty m
              > asz taśmie repley, repley, repley, repley?

              No i właśnie czekam na odp. który środek zapewnia 100% gwarancję iż nie załapię syfa bo wiadomo,że większa ilość partnerów to i większe ryzyko.
              Męczę temat bo nie uzyskałam odpowiedzi.Podpowiedz mi jaki to środek :))) Podpowiem ewentualnemu partnerowi gdyby mu się chciało zakosztować wielopartnerstwa nie narażając siebie ani mnie na choroby,które wymieniłam.
              I ponawiam pytanie czy popęd płciowy przesłania logiczne myślenie jest silniejszy jak instynkt samozachowawczy ?
              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 16:25
                Ankaskakanka
                Otrzymałaś odpowiedź ale repley, repley, repley, repley to co mi nieodpowiada nie widzę, za to fobia bo inne i przez inne zagrażające play, play, play, play.
    • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 09:53
      www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/AIDS-w-Polsce-sa-nowe-zakazenia-HIV-potrzebne-srodki-na-profilaktyke,121580,14.html

      pl.wikipedia.org/wiki/Wirusowe_zapalenie_w%C4%85troby_typu_B

      seks.wieszjak.polki.pl/choroby-weneryczne/316649,Wirus-brodawczaka-ludzkiego-HPV-poradnik.html

      Ty uważasz,że poligamia jest "wyzwoleniem seksualnym" ja natomiast uważam,że jest to skrajna głupota ludzka - bo naraża na śmierć i dramaty ludzkie :))
      powodzenia.

      Zrób sobie statystykę w/w chorób i zastanów co by było gdyby wszyscy w imię "wolności seksualnej" / lub głupoty? / kopulowali ze wszystkimi :)))
    • witchland Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 13:09
      egzystencjalka napisał(a):

      > Biologia uważa iż pochodząc od poligamicznej małpy człowiek również jest poliga
      > miczny. Znowu kościół katolicki stoi na straży monogamiczności i niedopuszcza m
      > oralność katolicka kochania wielu kobiet lub mężczyzn, nazywając zdradą itd.
      >

      Nie ma takiego pojecia w nauce ze 'Nauka Biologia uwaza'.... Zaden tez Biolog nie zna do konca przedmiotu swoich zainteresowan, a ciagle je rozwija oraz postrzega cos nowego. Zreszta sama Biologia jako nauka, jest tylko jednym ogniwem, w dlugim lancuchu nauk ogromnie zloznych i coraz to na nowo tworzonych.
      Dzis nawet nauki Darwina sa dokladnie rewidowane i przyjmowane z duza doza sceptycyzmu...
      tym bardziej ze w lancuchu tworzenia czlowieka brakuje kilku ogniw...i malpa ni jak w ta mape genetycznego rozwoju nie pasuje. Wszak wiele podobnych genow dzielimy wspolnie ze zwierzatkiem takim jak np. swinia. Jak widac z twojego postu i wpisu niektorzy wiecej, niektorzy mniej.
      Nikt tez nie slyszal o zwierzatku ktore byloby... poligamiczne. Wszak poligamia zaklada celowe 'intelektualne' dzialanie, planowanie, wyprzedzenie czasu, pojecie czasu i uzycie w tym dzialaniu wiedzy oraz wzglednej dozy rozsadku. Zwierzeta, akurat w tej dziedzinie, nie posluguja sie podobnym czlowiekowi torem myslenia, a kieruja sie instynktami 'zaprzegnietymi' w energie i sile przyrody.Choc trzeba przyznac,ze kreatywne bywaja- w zdobywaniu jedzenia.


      > Dla wielu zdrada jest bolesna , niedopomyślenia że można kochać równocześnie.
      > Mnie nigdy zdrada nie bolała, fascynowała mnie raczej niż wywoływała cierpienie
      > , uważałam iż miłością trzeba się dzielić, a monogamia to byli dla mnie zazdroś
      > ni zakompleksieni egoiści.
      >
      Czyli co rozumiesz przez to, ze w twojej ewolucji- duchowo- intelektualnym, zaszlas dalej niz pozostala ludzkosc, iz w stanie obecnym, mozna cie przyrownac do owej...malpy poligamicznie zyjacej gdzies w buszu? Wszak i ona nie czuje zazdrosci, a jej reakcje takie jak zawod uczuciowy, sa dla niej obce i nieznane, wszak uczuciowsci wyzszej nie posiada.
      Pytanie sie cisnie na usta, czy ty dobrze pojmujesz pojecie milosci. Bo jezeli jest ono zawezone jedynie do aktu kopulacyji, to wiedz, ze to kropelka w morzu, a nawet w oceanie uczuc zwiazanych z miloscia.


      Bywało i tak że i koleżankę wpychałam fajnemu chłopakowi do łóżka z" dobroczynn
      > ości serca", bo był namiętny w miłości a przez doznania koleżanki ta namiętność
      > wzrastała ,gdyż była potwierdzana przez inną osobę. Myślę że ten dość powszech
      > ny ekshibicjonizm internetowy przez to że inni patrzą , przez ich obecność potw
      > ierdzającą, wzmacnia doznania.
      >
      Z mojej perspektywy widzenia takie zachowanie swiadczy o niskiej kulturze uczuciowej. Czyli jej braku, tu pewnie juz wygrywasz z malpa poligamiczna. Bo ta pewnie swoich znajomych malp nie podsyla innym malpkom. A wiec progress w ewolucji!


      Tak było kiedyś nie wiem czy się zmieniłam , jestem elastyczna więc się dostoso
      > wuje lub zmieniam według okoliczności mi pasujących. Staje się kimś dopiero w r
      > ealcji, to zależy od drugiej osoby kim będe.
      >

      Czyli z spojnych struktur psychicznych i twoje JA, centrum twojej osobowsci, nie jest zwarte.Brakuje ci poczucia autentycznej Tozsamosci, i swiadomosci kim sama jestes. Skoro mozesz siebie ‘uzupelniac’ poprzez kogos innego wraz z jego cechami. Czyli jestes taka jak wiatr powieje! Nie zintegrowana w sobie. Mozna ci jedynie wspolczuc, bo cecha taka odznaczaja sie ludzie z zaburzeniami psychotycznymi, czesto schizofrenicy z multi personality i inni z BPD. Kiedys w Polsce mowilo sie o takich- dziewczyna bez ziarna. Pusta w srodku! Inna cecha takich osob, jest to ze zyja w symbiozie emocjonalnej z innymi ludzmi... I gdy partner zostawia taka i idzie do kolezanki, wszak nic sie nie stalo....Symbiotyczna osobowosc jest zubozona, szybko wiec musi swoje brakujace i zredukowane czesci, uzupelniac innym kawalkami, np. mlodego czasem mieska....Aby poczuc sie na nowo cala.
      > Tym samym jak patrze obecnie na wielopartnerstwo to w Polsce zaczyna być też ta
      > forma coraz częściej spotykana.


      Wielopartnersta w Polsce nie ma. Ale ludzie czuja pewna plynaca z prokomunistycznych mediow tolerancje na „rozpizdzielnik” moralny. Wszak Polska slabych moralnie obywateli, jest dobra dla naszych zadnych wladzy sasiadow.

      > Moim zdaniem z wzrostem dobrobytu będziemy coraz bardziej poligamiczni, gdyż mo
      > nogamia to moralność ubogich, których nie było stać na utrzymanie wielu żon i p
      > roces jest zauważalnym, tam gdzie było bogato kwitła poligamia, tam gdzie biedn
      > ie monogamia.

      Stan majatkowy czlowieka, nie ma wplywu na jego zachowania w sprawach doboru i selekcji naturalnej, akurat nie w tej materii. Wiedz, ze i biedni zdradzaja swoje zony i mezow, w pogoni za namiastkami iluzorycznego szczescia. Piekna, zdrowa, w duchu i ciele, naturalna kobieta przyciaga podobnego mezczyzne. Nawet szukac nie musi. Ludzie zdrowi zarowno na ciele i umysle- zawsze sa na tyle kreatywni i pomyslowi, ze rozwiaza wspolnie i z latwoscia, kazdy problem ekonomiczny...Wiec pieniadze nie graja tu wielkiej roli, a sila przyciagania nie stanowi, czyjs zasobny majatek- a sila jego atrakcji jako czlowieka, z cala gama uczuc. Natomiast u ludzi bez koscca moralnego, bez wlasnej zdrowej Tozsamosci- tak! Wszak oni nie tworza wiezi uczuciowych...Oni konsumuja.


      Natura jest bardziej elastyczna, zmiania się zachowanie człowieka

      Natura nie jest elastyczna, jest tworcza, kreatywna, a to nie to samo co elastycznosc, ktora zaklada w sobie rozciagliwosc taka bez konca! Kreatywnosc, zaklada scisle i obowiazujace reguly, zasady, formy i w ramach tychze zasad tworzy sie cos zupelnie nowego.


      > zależnie od warunków, więc w biedzie mężczyzna nie pozostawi partnerki z potom
      > stwem bo nie przeżyje, bogatctwo za to mu na to pozwoli a tym bardziej w świeci
      > e gdzie kobiety sobie same radzą, mężczyna przeskakuje z kobiety na kobietę i k
      > obiety na mężczyzn.
      Ale ty masz poparany mozg! Gnijesz od srodka, dziewucho!

      > Jednak poligamia zmienia cały kształt uczuciowości człowieka bo w poligami zdra
      > da jest wtenczas gdy ktoś nie powie że się z kimś przespał i zrobienie to potaj
      > emnie poligamistów bulwersują, wyją zdrada. W monogami znowu zdrada a tym bardz
      > iej powiedzenie iż się zdradziło to jest taki bolesny policzek że często kończy
      > się rozwodem. "Uwielbiam" głupich mężczyzn co mówią że zdradzili kobietę w str
      > ukturach skrajnej monogami. Widzicie jak elastyczne są uczucia i tym samym zach
      > owania?

      To co ja widze to widze kompletna ignorantke i dennego, niemoralnego czlowieczka, bez jakiego -kolwiek koscca moralnego, bez zasad. Az starch pomyslec, co taki czlowiek bez hamulcow moze uczynic innym...Wszak wzorcem moralnym i etycznym do nasladowania, jest jakis blizej nieznany gatunek malpy.
      Ostro ci napisalam, napewno rani to twoja narcystyczna, szczatkowa osobowosc...Ale nie jest mi zal ludzi, o twoich pogladach i stylu bycia, wszak malpy w cyrku- ostro sie tresuje w systemie kar i nagrod, dopiero pozniej, ewentualnie podaje sie im wode, aby nie zdechly.
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 16:31
        Witchland

        portalwiedzy.onet.pl/4868,25297,1559063,1,czasopisma.html
        Jak ja to lubie jak ignorant ze wsi wypowiada się o nauce wiedząc wszystko za wszystkich a znawca lepszy od naukowców. To już próżność wyrosłą z głupoty nawet kler potępia jako grzech.
        • wiolcia29_2 Re: Wielopartnerstwo 30.12.13, 17:01
          Znam gościa, był moim wykladowcą. Owszem ma wiedzę i pasję, ale niekoniecznie wciela ją w życie. ;)

          Czemu tutaj tyle osób próbuje obrażać innych za odmienne poglądy? Sorry, pytanie retoryczne. ;)
    • ankaskakanka14 do egzystencjalka 30.12.13, 19:04
      bez urazy - staram się nikogo nie definiować w taki sposób jak Ty to robisz - przedstawiłam swoje argumenty na które nawet nie raczyłaś odpowiedzieć tylko dopatrujesz się we mnie jakiś "ułomności" aby poprzeć swoją teorię.
      Teraz pozwól,ze i ja coś o Tobie napisze na podstawie tego wątku i Twoich postów.
      Według mnie trzeba być zdrowo stukniętym aby popęd seksualny stawiać przed instynktem samozachowawczym jak Ty to zrobiłaś!
      No chyba,że masz jakiś patent 100% na zniwelowanie ryzyka śmiertelnych chorób przenoszonych drogą płciową - jeżeli masz taki środek w dalszym ciągu proszę o podanie mi namiarów na w/w . Wtedy odwołam "zdrowo stuknięty" - natomiast jeżeli nie masz takiego "złotego środka" to wywnioskuj sama co z Tobą nie tak? / Czy seks z wieloma partnerami jest warty ryzyka choroby? /

      ps. nie bez powodu naciskałam na choroby w tym temacie w stosunku do Ciebie i tematu wątku!
      • ankaskakanka14 Re: do egzystencjalka 30.12.13, 19:05
        yaxe,malwi.4 kiedyś napiszę TU już mi się nie chce - zresztą to jest wątek zgoła o innej tematyce
        pozdrawiam
        • malwi.4 Re: do egzystencjalka 30.12.13, 19:25

          yaxe,malwi.4 kiedyś napiszę TU już mi się nie chce - zresztą to jest wątek zgoła o innej tematyce pozdrawiam

          czemu zgoła o innej??

          śmiem podejrzewać, że każdy partner inaczej gotuje :)
      • egzystencjalka Re: do egzystencjalka 30.12.13, 20:03
        ankaskakanka14

        A gdzie żydzi co roznoszą choroby i dzieci na mace przerabiają, a gdzie homoseksualiści co roznoszą choroby i dzieci na homo przerabiają?
        No nie chamuj się jest mnóstwo ludzi w polsce którzy nie żyją jak zdegenerowana wieś i w tej mentalności wszyscy inni muszą roznosić choroby nawet jak dane naukowe pokazują zupełnie coś innego.
    • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 00:09
      Miałam zniknąć ale problem poruszany na tym forum zmusił mnie jednak do napisania swojego.
      Grupą,którą cechuje wielopartnerstwo jest grupa osób homoseksualnych - i tam jest największy wskaźnik zachorowań na AIDS i innych.
      Jeżeli jednostka podejmuje ryzyko zakażenia / w konsekwencji zgonu / aby zaspokoić swój popęd seksualny ignorująca instynkt samozachowawczy to nadaje się do leczenia.
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 00:16
        Ankaskakanka
        Oczywiscie a żydzi dzieci na mace przerabiją.
        • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 00:25
          egzystencjalka napisał(a):

          > Ankaskakanka
          > Oczywiscie a żydzi dzieci na mace przerabiją.

          oj coś nie po Twojej myśli napisałam? ha ha ha - to są DOWODY NAUKOWE koleżanko.Osoby,które ryzykują własnym zdrowiem a w konsekwencji życiem aby zaspokoić swoje potrzeby seksualne są po prostu chore - zaburzony instynkt samozachowawczy / który jest najsilniejszym z instynktów / niczym u potencjalnych samobójców.I swoją pustą gadaniną nie przekonasz tych,którzy szanują siebie swoje zdrowie,życie - czyli tych co mają poukładane pod kopułą :))) a tylko mądry/zdrowy na umyśle człek niweluje ryzyko śmierci/choroby do minimum :))
          • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:08
            Ankaskakanka
            Dowody naukowe alarmują że w związkach heteroseksualnych jest najwięcej hiva, a dlatego że kler potępia antykoncepcje i ludzie lekceważą zabezpieczanie. Więc co żydzi nadal na mace w urojonym świecie, tych co nie lubimy przypiszemy choroby, bo my buraczki wszystkich nie lubimy bo nie są jak my ochydnie zdegenerowani.
            • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:13
              egzystencjalka napisał(a):

              > Ankaskakanka
              > Dowody naukowe alarmują że w związkach heteroseksualnych jest najwięcej hiva, a
              > dlatego że kler potępia antykoncepcje i ludzie lekceważą zabezpieczanie. Więc
              > co żydzi nadal na mace w urojonym świecie, tych co nie lubimy przypiszemy choro
              > by, bo my buraczki wszystkich nie lubimy bo nie są jak my ochydnie zdegenerowan
              > i.

              Masz złe dane najwięcej zakażeń AIDS żółtaczką jest tam gdzie jest rozwiązłość seksualna a taką grupą są homoseksualiści i przez takie ideologie jakie tu próbujesz uprawiać osób chorych będzie co raz to więcej :(( przez takie jak Ty właśnie - po co Ty to robisz i dlaczego masz na celu namawianie innych do tego aby ryzykowali swoim zdrowiem i życiem? Żadne zabezpieczenia nie daja 100% gwarancji na to,ze sie nie zachoruje - prezerwatywy pekają ponadto według najnowszych danych wirus AIDS jest mniejszy jak pory w prezerwatywie.Dlaczego Ty to robisz? Dlaczego namawiasz innych / przekonując o słuszności poligamii / to tego aby w imię seksu zapomnieli o ryzyku?
              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:23
                Ankaskakanka
                Najwięcej chorych jest tam gdzie się ludzie nie zabezpieczają a nie że uprawiają seks. A kto przeklina z ambon antykoncepcje. Co chwila alarmują że kler chce doprowadzić do epidemii jak doprowadził w afryce. Masz google.
                • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:28
                  egzystencjalka napisał(a):

                  > Ankaskakanka
                  > Najwięcej chorych jest tam gdzie się ludzie nie zabezpieczają a nie że uprawiaj
                  > ą seks. A kto przeklina z ambon antykoncepcje. Co chwila alarmują że kler chce
                  > doprowadzić do epidemii jak doprowadził w afryce. Masz google.

                  Ale ja nie o klerze - ja sie pytam dlaczego reklamujesz tutaj ideę wielopartnerstwa,który jest tragiczny w skutkach,bo doprowadza do chorób na które nie ma leku - po co Ty to robisz?
                  I jeszcze jedno prawdziwy i dobry seks to bez prezerwatywy,a taki seks to można tylko ze stałym,wiernym i zdrowym partnerem.
                  • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:34
                    Ankaskakanka
                    Jak jesteś w stałym związku z mężem i z kochankiem i są zdrowi to też masz pewność. A jak mąż ciebie zdradzi to nie powie, a tu jest wszystko jasne i można zrewidować zdrowie nowej kochanki męża.
                    • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:37
                      egzystencjalka napisał(a):

                      > Ankaskakanka
                      > Jak jesteś w stałym związku z mężem i z kochankiem i są zdrowi to też masz pew
                      > ność. A jak mąż ciebie zdradzi to nie powie, a tu jest wszystko jasne i można z
                      > rewidować zdrowie nowej kochanki męża.

                      ale Ty mówisz o wielopartnerstwie a nie o trójkącie
                      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:40
                        Ankaskakanka
                        W wielokącie szybciej sprawdzisz zdrowie partnerów bo wszyscy o sobie wiedzą i się znają. A jak ci mąż przeora jakąś galerianke to nawet nie wiesz co tam pod podwoziem nosiła bo jej nie znasz i ci nie powie.
                        • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:43
                          egzystencjalka napisał(a):

                          > Ankaskakanka
                          > W wielokącie szybciej sprawdzisz zdrowie partnerów bo wszyscy o sobie wiedzą i
                          > się znają. A jak ci mąż przeora jakąś galerianke to nawet nie wiesz co tam pod
                          > podwoziem nosiła bo jej nie znasz i ci nie powie.

                          ha ha ha w czworokącie wszyscy o sobie wszystko wiedzą ha ha ha a skąd wiesz i skąd pewność,że wiedza? a co masz do galerianek jak wielopartnerstwo to wielopartnerstwo koleżanko - lub nie myślisz już nawet co piszesz i co myślisz.
                          • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:47
                            Ankaskakanka
                            Na tym polegają te związki wszyscy kochankowie siebie znają. Tym samym wiadomy jest stan zdrowia, a ty jak mąż dosiądzie galerianki to szukaj wiatru w polu.
                            • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:57
                              egzystencjalka napisał(a):

                              > Ankaskakanka
                              > Na tym polegają te związki wszyscy kochankowie siebie znają. Tym samym wiadomy
                              > jest stan zdrowia, a ty jak mąż dosiądzie galerianki to szukaj wiatru w polu.

                              Sama sobie zaprzeczasz, w innym wątku pisałaś,że nie masz oporu przed przypadkowym seksem - sama sobie ciągle w wielu wypadkach zaprzeczasz a to oznacza o Twojej nie stabilizacji psychicznej.Przykro mi - dużo zdrówka :)))
                              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 02:07
                                Ankaskakanka
                                No ja ty nie wiesz z jaką twój mąż galerianką spał i nie wiesz tym samym czy była zarażona to o co ty mnie oskarżasz jak sama możesz mieć jekiegoś "gendera" bo ty nie wiesz z kim spał.
                                • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 02:08
                                  Ankaskakanka
                                  No jak ty nie wiesz z jaką twój mąż galerianką spał i nie wiesz tym samym czy była zarażona to o co ty mnie oskarżasz jak sama możesz mieć jekiegoś "gendera" bo ty nie wiesz z kim spał.
                                  • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 02:51
                                    I nie interesuj się czy mam męża czy go nie mam ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
                                    • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 06:03
                                      Ankaskakanka
                                      Jakiej szkodliwej szkodliwa jest monogamia ale ja ciebie nie zachęcam więcej będzie dla mnie. Jest to zmiana która i w polsce ma miejsce , linków oczywiście nie czytałaś, opisuje fakty które masz za ścianą.
                                      • hansii Wielopartnerstwo - a poligamia... 06.03.14, 17:01
                                        No wlasnie, Egza.
                                        Tesz tak mysle.
                                        A gdy proponuje Ci jakis drobny seksik na zyrandolu - to od razu slysze posadzenia o molestowanie.

                                        No to zdecyduj sie moze w koncu: dobry jest ten wieloseksik, czy nie ?
                                • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 02:50
                                  egzystencjalka napisał(a):

                                  > Ankaskakanka
                                  > No ja ty nie wiesz z jaką twój mąż galerianką spał i nie wiesz tym samym czy by
                                  > ła zarażona to o co ty mnie oskarżasz jak sama możesz mieć jekiegoś "gendera" b
                                  > o ty nie wiesz z kim spał.

                                  Oskarżam Cie tępaku o sianie szkodliwej i fatalnej w skutkach idei
    • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:00
      A tutaj moja droga czekam na odp. czy u Ciebie popęd płciowy zdominował instynkt samozachowawczy - podałam Ci przykład na homoseksualistach do czego prowadzi wielopartnerstwo.
      • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:11
        Ankaskakanka
        Ja znam dowody naukowe najwięcej zarażonych jest hetero, bo lekceważą prezerwatywy, bo kler potępia antykoncepcje. Już potępieniem antykoncepcji kler w afryce spowodował epidemie, a teraz chce polakom zgotować ten sam los.
        • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:16
          egzystencjalka napisał(a):

          > Ankaskakanka
          > Ja znam dowody naukowe najwięcej zarażonych jest hetero, bo lekceważą prezerwat
          > ywy,


          Dobry i prawdziwy seks jest z prezerwatywą?
          Prezerwatywa nie daje 100% gwarancji a rozwiązłość seksualna prowadzi do chorób a w konsekwencji do śmierci - czy Ty to rozumiesz? Czy nimfomania skrzywdziła Cię tak strasznie,że nie dociera?
          • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:25
            Ankaskakanka
            Ja nie jestem ninfomanką, zaburzone to są dewotki które seks piętnują, nie jestem też katoliczką co słucha kleru i się niezabezpiecza, przez co roznosi zaraze. Do katolików i do kościoła te twoje pretensje.
            • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:30
              egzystencjalka napisał(a):

              > Ankaskakanka
              > Ja nie jestem ninfomanką, zaburzone to są dewotki które seks piętnują, nie jest
              > em też katoliczką co słucha kleru i się niezabezpiecza, przez co roznosi zaraze
              > . Do katolików i do kościoła te twoje pretensje.

              Jesteś zaburzona,bo pisząc o wielopartnerstwie "zapomniałaś"? o ryzyku chorób i w konsekwencji śmierci u Ciebie popęd płciowy zdominował instynkt samozachowawczy,a to jest zaburzenie umysłowe.Mniej więcej jak u potencjalnego samobójcy.To się leczy.
              • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:36
                Ankaskakanka
                Ja kochankę partnera znam i to powoduje że mogę sprawdzić z kim się zadał. A jak ciebie mąż zdradzi i nic nie powie, to jesteś pewna z kim spał i czy była zdrowa.?
                • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:38
                  egzystencjalka napisał(a):

                  > Ankaskakanka
                  > Ja kochankę partnera znam i to powoduje że mogę sprawdzić z kim się zadał. A ja
                  > k ciebie mąż zdradzi i nic nie powie, to jesteś pewna z kim spał i czy była zdr
                  > owa.?

                  oj oj to ty chcesz kontrolować czyjeś zachowania seksualne? - śmieszna jesteś załóż mężowi i jego kochance licznik na piz dę a jemu na małego ha ha ha ha ale odjazd :))
                • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:40
                  egzystencjalka napisał(a):

                  > Ankaskakanka
                  > Ja kochankę partnera znam i to powoduje że mogę sprawdzić z kim się zadał. A ja
                  > k ciebie mąż zdradzi i nic nie powie, to jesteś pewna z kim spał i czy była zdr
                  > owa.?

                  ponadto temat watku brzmi " Wielopartnerstwo" a nie trójkąty czy czworokąty - wycofujesz się z braku logicznych argumentów.I dobrze,bo jesteś zaburzona ze swoimi wizjami.
                  • egzystencjalka Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:44
                    Anka skakanka
                    Ty jesteś chora to dowolna liczba partnerów nawet sto może być jak dasz radę i wszystkich znając sprawdzasz ich zdrowie. A u siebie nigdy nie masz gwarancji czy mąż grzmocił galerianke bo wszystko jest ukryte.
                    • ankaskakanka14 Re: Wielopartnerstwo 11.01.14, 01:55
                      egzystencjalka napisał(a):

                      > Anka skakanka
                      > Ty jesteś chora to dowolna liczba partnerów nawet sto może być jak dasz radę i
                      > wszystkich znając sprawdzasz ich zdrowie. A u siebie nigdy nie masz gwarancji c
                      > zy mąż grzmocił galerianke bo wszystko jest ukryte.

                      Tak jak mam sprawdzić? Licznik im na fiuta założyć AIDS jest wykrywalny dopiero po kilku tygodniach a w tym czasie osoba taka już zakaża. Jesteś chora i to bardzo chora ale to dobrze,bo aby inni uzmysłowili sobie swoją normalność / wszelkiego rodzaju ryzyka utraty zdrowia,śmierci /potrzebują takich jak Ty - ja w przeciwieństwie do Ciebie namawiam jednak do monogamii chociażby z tego względu, o emocjach nie wspomnę w przeciwieństwie do Ciebie kocham ludzi i patrząc na ludzkie tragedie jest mi ich po prostu szkoda,że przez własna głupotę chorują i przyczyniają sie do tragedii swoich bliskich.A teraz baj i dużo dużo zdrówka życzę zwłaszcza umysłowego :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka