Dodaj do ulubionych

Unikaj rozczarowan.

13.08.04, 13:34
Tyle juz bylo o kobietach, ze manipulatorki, ze rozbijaja wieloletnie zwiazki
i co taka nie zrobi, zeby usidlic "biednego misiaczka". Ktoras z Pan
zawstydzila sie nawet za caly rodzaj zenski. Niepotrzebnie. Jestesmy jak
ziarenka piasku na plazy. Kazda inna, inaczej uformowana przez fale i wiatr.
Jacy sa Oni? Tak samo rozni, ale metody znaja nie gorsze niz slaba plec;)
Pozdrawiam zyczac milej lektury i usmiechu.
kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1180641&KAT=239
Obserwuj wątek
    • Gość: A Re: Unikaj rozczarowan. IP: 195.187.106.* 13.08.04, 13:50
      No to się uśmiecham. Pozdrawiam :)
    • j_ar Re: Unikaj rozczarowan. 13.08.04, 13:55
      hehehe... ops.. mala byc smutna mina;(.. powinni zabronic drukowac takie
      artykuly, duzo szkod moga wyrzadzic..kobietom...;)
      • niepokorna_ Re: Unikaj rozczarowan. 14.08.04, 15:33
        j_ar napisał:

        > hehehe... ops.. mala byc smutna mina;(.. powinni zabronic drukowac takie
        > artykuly, duzo szkod moga wyrzadzic..kobietom...;)

        Mysle, ze te Panie, ktore zagladaja na forum psychologia juz znasz-dlatego jest
        duza szansa, ze inne nie przeczytaja . No chyba , ze zagladna na Onet'a.
        W razie czego daj znac, a moze uda sie naprawic szkody jakie wyrzadzilam:)
    • siedemm Re: Unikaj rozczarowan. 13.08.04, 15:55
      artykuł dość powierzchownie traktuje ten temat
      wachlarz zachowań manipulatorskich mężczyzn jest znacznie bogatszy i bardziej
      wyrafinowany
      • Gość: ona No wlasnie IP: 62.233.169.* 13.08.04, 18:07
        Podpisuje sie pod tym co napisala Siedemm.
        Dziwie sie tylko kobietom, ze sa na tyle naiwne zeby w to wszystko wierzyc.
        • niepokorna_ Re: No wlasnie 14.08.04, 15:34
          siedemm i ona - metody zaleza od charakteru czlowieka, ale czy wczesniej nic
          nie wskazywalo na to, ze to czlowiek lubujacy sie w "wyrafinowanych" metodach?
          Pozdrawiam
          • Gość: ona ????????????????????????????? IP: 62.233.169.* 14.08.04, 18:40
            > czy wczesniej nic
            > nie wskazywalo na to, ze to czlowiek lubujacy sie w "wyrafinowanych" metodach?

            jaki czlowiek?! jakie wczesniej?!
            czy wiesz moze o czyms, o czym ja nie wiem?

            > metody zaleza od charakteru czlowieka

            hehe
            raczej od jego pomyslowosci
    • cossa Re: Unikaj rozczarowan. 13.08.04, 23:46
      wniosek jeden:
      jedno warte drugiego :)

      no i jak zwykle
      kazdy wyjatek potwierdza regule ;)

      pozdr.cossa.wyjatkowa ;)
      • niepokorna_ Re: Unikaj rozczarowan. 14.08.04, 15:37
        cossa napisała:

        > wniosek jeden:
        > jedno warte drugiego :)
        moze tak, a moze nie? Zazwyczaj mniej wyspecjalizowani wpadaja w sidla
        tych "wytrawnych"
        > no i jak zwykle
        > kazdy wyjatek potwierdza regule ;)
        Jest takie powiedzenie, ale ja sie z nim nie zgadzam. Jesli cos jest wyjatkowe
        to nie podlega regulom;)
        > pozdr.cossa.wyjatkowa ;)
        >
    • majteczkii Re: Unikaj rozczarowan. 14.08.04, 00:04

      bardzo fajny artykuł, dzięki za link:)
      • niepokorna_ Re: Unikaj rozczarowan. 14.08.04, 15:38
        podobno moze zaszkodzic;)
        • majteczkii Re: Unikaj rozczarowan. 14.08.04, 15:41
          niepokorna_ napisała:

          > podobno moze zaszkodzic;)

          moja psycha juz jest tak powalona, ze mi nic nie jest w stanie zaszkodzic:))
          • Gość: Luty powalona psyche...? IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 15:45
            Co to moze byc...?
            • majteczkii Re: powalona psyche...? 14.08.04, 15:54
              Gość portalu: Luty napisał(a):

              > Co to moze byc...?


              żartowałam
              :)
              • Gość: Luty Re: powalona psyche...? IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 15:57
                Zwykla paplanina...bez sensu..?
                • majteczkii Re: powalona psyche...? 14.08.04, 16:00
                  Gość portalu: Luty napisał(a):

                  > Zwykla paplanina...bez sensu..?


                  nom, dokładnie:)
                  • Gość: Luty Re: powalona psyche...? IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 16:02
                    szkoda...
                    • majteczkii Re: powalona psyche...? 14.08.04, 16:19
                      Gość portalu: Luty napisał(a):

                      > szkoda...


                      czemu, chciałabys rozkminiac taki ewentualny przypadek powalonej psychiki?
                      • Gość: Luty Re: powalona psyche...? IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 16:22
                        Szkoda, ze paplanina sie trudnisz,
                        a juz myslalem...
                        eee... nie wazne...
                        • majteczkii Re: powalona psyche...? 14.08.04, 16:28
                          Gość portalu: Luty napisał(a):

                          > Szkoda, ze paplanina sie trudnisz,
                          > a juz myslalem...
                          > eee... nie wazne...


                          skoro nie wazne to się nie dopytuję.Przykro mi, że Cię rozczarowałam:)
                          • Gość: Luty Re: powalona psyche...? IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 16:49
                            Nie rozczarowalas...
                            Potwierdzilas...
                            • majteczkii Re: powalona psyche...? 14.08.04, 17:19
                              Gość portalu: Luty napisał(a):

                              > Nie rozczarowalas...
                              > Potwierdzilas...


                              Więc jednak jestes nieomylna!!Cieszę sie :)
                              • Gość: Luty Re: powalona psyche...? IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 17:55
                                Opieram sie na Twoich slowach tylko....
                                • majteczkii Re: powalona psyche...? 14.08.04, 17:58
                                  Gość portalu: Luty napisał(a):

                                  > Opieram sie na Twoich slowach tylko....

                                  Wyrażam nadzieję, że Ci wygodnie tak opartej... :)
                                  • Gość: Luty Re: powalona psyche...? IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 18:08
                                    Nie dbam o wygode...opartym moge byc o cokolwiek...
                                    • majteczkii Re: powalona psyche...? 14.08.04, 18:14
                                      Gość portalu: Luty napisał(a):

                                      > Nie dbam o wygode...opartym moge byc o cokolwiek...

                                      Pozwole sobie Ci doradzic..Wybieraj jednak solidne podpory, żebys nie jebnal
                                      razem z tym o co się opierasz hihi:)
                                      • Gość: Luty Re: powalona psyche...? IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 18:16
                                        No wasnie sie jebnalem...wesolo Ci...?
                                        • majteczkii Re: powalona psyche...? 14.08.04, 18:24
                                          Gość portalu: Luty napisał(a):

                                          > No wasnie sie jebnalem...wesolo Ci...?


                                          Zazwyczaj.Mam pogodne usposobienie.:)
    • Gość: Moni Re: Unikaj rozczarowan. IP: *.telprojekt.pl 14.08.04, 18:29
      Zgadzam się z Siódemką nt. wachalrza męskich manipulacji. Bywają do tego
      szalenie inteligentne - jak facet nie głupi, to i do tego ma talent. Czemuż oni
      się tak boją, że z nami nie da się inaczej? A my? Jakże same z własnej woli, na
      ochotnika pakujemy się w takie układy. A czyste wcale nas tak nie pociągają.
      Tajoj...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka