Dodaj do ulubionych

Seks po katolicku

15.01.14, 22:20
1.Jakie są objawy nerwicy eklezjogennej?
Pierwszy opisał ją niemiecki
 ginekolog i teolog Eberhard Schaetzing już w 1956 r. Był poruszony
 trudnościami w sferze seksualnej głęboko wierzących chrześcijańskich
 par. Opisywał wiele objawów, m.in. oziębłość, impotencję, poczucie
 winy i nadmiernego wstydu, związanych z seksualnością. Cała sfera
 cielesna była przez dotknięte nią osoby postrzegana w sposób
 niewłaściwy. W najbardziej dramatycznych przypadkach oznaczało to
 całkowitą psychiczną niemożność współżycia. Schaetzing winą za taki
 stan rzeczy obarczał kościelny dogmatyzm. Obecnie w klasyfikacjach
 zaburzeń psychicznych termin .....


pl.m.wikipedia.org/wiki/Nerwica_eklezjogenna

2. Ponieważ seksualność jest głównym spoiwem w pierwszym okresie
małżeństwa, to wszelkie zaburzenia pojawiające się w tej materii na
początku mogą okazać się rujnujące i jak pokazuje praktyka, takie są.
Jak ukazują badania amerykańskie, programy (rządowe i kościelene)
abstynencji seksualnej podniosły średnią wieku inicjacji seksualnej, a
odsetek młodzieży szkół średnich współżyjących spadł o nawet 10
punktów procentowych, to jednocześnie w tym samym czasie lawinowo
wzrosła liczba młodych małżeństw chrześcijańskich z poważnymi
względnie trwałymi dysfunkcjami seksualnymi. W niektórych parafiach i
zborach nawet 9 na 10 małżeństw (to jest przecież aż 90%!) cierpi na
zaburzenia seksualne. Tymczasem w środowisku studentów aktywnych
seksualnie problemy tej natury występują z częstością od 7 do 18% a
połowa z nich ma charakter przejściowy. Serwis www.religioustolerance.org
przytacza badania, z których wynika, że liczba rozwodów w środowisku
chrześcijan zaangażowanych religijnie jest ponad 50% większa, niż w
populacji generalnej czy nawet wśród ateistów! Z wszechstronnych badań
seksulogiczno-sądowych wynika, że podstawowym źródłem rozwodów (ponad
70% przypadków) są trudności w pożyciu seksualnym.

3. Rak prostaty- impotencja

Zacznijmy od początku, co to jest prostata można znaleźć na necie. W
prostacie wytwarzany jest pewien płyn
(jeden ze składników spermy) i jest on wytwarzany ciągle i niezmiennie
(czy śpimy czy chodzimy - zawsze), oczywiście zbiera się on w
prostacie i jedyna możliwość jego pozbycia się go to wytrysk. Podczas
wstrzemięźliwości seksualnej (nie współżycia czy masturbacji), czyli
gdy niema wytrysku to ten płyn czy wydzielina gromadzi się i
rozpęcznia prostatę -
powoduje zapalenie prostaty, wewnętrzne uszkodzenia. Na szczęście po
wytrysku i wydostaniu się tej wydzieliny gruczoł krokowy regeneruje
się, ALE powstają liczne zgrubienia i zbliznowacenia, z czasem, jak
taki proces powtarza się, albo po prostu dłuuugo trwa
wstrzemięźliwość, dochodzi do rozrostu gruczołu krokowego może wytworzyć się rak prostaty,
a konsekwencja jest impotencja! Itd.
Obserwuj wątek
    • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 15.01.14, 22:28
      Seks nie udany Bóg winny :))) ha ha ha
      • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 00:20
        Anka
        To dane naukowe, tylko troszkę tych danych, chodzi o to że nauka kleru , w tym co kler ludziom wmawia naprzykład na religii, jest w konsekwencji szkodliwe potwornie . I kler o tym wie że szkodzi i szkodzi celowo, bo gdzie pójdą ludzie nieszczęśliwi?.....Do kościoła i wrzucą na tace.
        • clarissa3 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 15:42
          zwazyszwszy ze obecnie swiat caly kopuluje jak oszalaly - sama zwracalas nam uwage na przeludnienie - plus to ze wciaz gwaltownie rosnie liczba gwaltow i przemocy na tle seksualnym wobec kobiet, plus to ze najbardziej popularnym haslem w internecie jest 'sex', plus to ze rozrastaja sie wciaz kola pedofilskie (jak sama pisalas w tym watku ktory zniknal) - jesli kosciol chcialby zrobic jakas pozyteczna robote i jakos ograniczyc to rozbuchanie to co w tym zlego?!! Dlaczego sie az tak czepiasz kosciola za to?

          KK w polsce sklada sie glownie z facetow po podstawowce - nie zawsze inteligentnie im wychodza nauki. Powalcz moze o ich edukacje, bo istotnie bredza biedaki dosc czesto ale sami nie rozumieja co plota wiec moze by ich tak do szkol powysylac zamiast te rozwiazlosc tak propagowac, jak to ty tu robisz? Pomysl!!
          • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 17.01.14, 00:15
            Clarisa
            Bo to kościół powołał to zło, im bardziej zwalczał seksualność tym bardziej ona dziczała . Markiz de Sade to tylko opis do jakiego stanu doprowadził kler seksualność, z jednej strony pochwica, z drugiej biczowanie sado-maso i cyrk bez poszanowania człowieka, kler zezwierzęcił seks. oni wtenczas nawet nie zdawali sobie sprawy że może być podmiotowo. Im bardziej kler zwalczał seks tym bardziej kwitła wugaryzacja seksu i pornografia. Żeby dzieci uchronić od kleru i tym samym pornografi jest potrzebna edukacja seksualna bo seks to relacja i higiena seksualno - psychiczna. Inaczej będziemy dzieci mieli gdzie panienka myśli że powinna być penisem chłostana po twarzy i musi to robić, bo nauka kościoła to seks tylko w małżeństwie a wcześniej wstrzemięźliwość, tym samym oczywiste że tych głupot szkodliwych nikt nie słucha prawie, ale nie ma wzorów relacyjnych tylko zdziczałe , pornograficzne ,gdzie ważne jest od pasa w dół i nic więcej.


            Zdrowie seksualne zależy od uznawania, respektowania i stosowania tych praw:

            1. Prawo do wolności seksualnej. Wolność seksualna obejmuje indywidualną możliwość wyrażania pełni potencjału seksualnego, wyklucza jednak wszelkie formy seksualnego przymusu, wykorzystywania i nadużyć w jakimkolwiek czasie i sytuacji życiowej.

            2. Prawo do seksualnej odrębności, integralności i bezpieczeństwa cielesnego. Prawo to mówi o możliwości podejmowania niezależnych decyzji dotyczących życia seksualnego, zgodnych z własną moralnością i obowiązującą etyką. Obejmuje ono również sprawowanie kontroli nad własnym ciałem i czerpanie z niego zadowolenia oraz wolność od torturowania, okaleczania i jakiejkolwiek przemocy.

            3. Prawo do prywatności seksualnej. Obejmuje ono prawo do indywidualnych decyzji i zachowań w sferze intymnej w stopniu, w jakim nie narusza to seksualnych praw innych osób.

            4. Prawo do seksualnej równości. Odwołuje się ono do wolności od wszelkich form dyskryminacji, niezależnie od płci, orientacji seksualnej, wieku, rasy, klasy społecznej, religii ani fizycznej albo emocjonalnej niepełnosprawności.

            5. Prawo do seksualnej przyjemności. Przyjemność seksualna, włączając w to zachowania autoerotyczne, jest źródłem fizycznego, psychologicznego, intelektualnego i duchowego dobra.

            6. Prawo do emocjonalnego wyrażania seksualności. Wyrażanie seksualności obejmuje więcej niż przyjemność erotyczną lub zachowania seksualne. Osoby mają prawo do wyrażania swojej seksualności poprzez komunikowanie się, dotyk, wyrażanie uczuć i miłość.

            7. Prawo do swobodnych kontaktów seksualnych. Oznacza ono możliwość zawarcia związku małżeńskiego lub niezawierania go, przeprowadzenia rozwodu i ustanawiania innych odpowiedzialnych związków seksualnych.

            8. Prawo do podejmowania wolnych i odpowiedzialnych decyzji, co do posiadania potomstwa. Obejmuje ono prawo do decyzji o posiadaniu potomstwa, jego liczbie, różnicy wieku pomiędzy potomstwem oraz prawo pełnego dostępu do środków regulacji płodności.

            9. Prawo do seksualnej informacji opierającej się na badaniach naukowych. Prawo to mówi, że informacje na temat seksualności człowieka muszą się opierać na wynikach rzetelnych i nienaruszających zasad etycznych badań naukowych i powinny być rozpowszechniane na wszystkich poziomach społecznych.

            10. Prawo do wyczerpującej edukacji seksualnej. Edukacja seksualna jest procesem trwającym przez całe życie i powinny być w nią włączone wszystkie instytucje społeczne.

            11. Prawo do opieki zdrowotnej w zakresie zdrowia seksualnego. Opieka w zakresie zdrowa seksualnego powinna być dostępna i służyć zapobieganiu i leczeniu wszelkich problemów, chorób i zaburzeń seksualnych
        • mm969696 Re: Seks po katolicku 17.01.14, 00:31
          to co napisałeś jest tak głupie ze aż przykre
          • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 17.01.14, 00:41
            Mm
            No i dlatego katolicy oblegają terapeutów bo mają ogromne problemy w pożyciu. Taka głupia jestem iż taka terapia mnie nie będzie potrzebna.
          • leda16 Re: Seks po katolicku 17.01.14, 20:31
            mm969696 napisała:

            > to co napisałeś jest tak głupie ze aż przykre


            Zgadzam się. Nie dość, że nimfomanka, to jeszcze prostactwo pomyliła z prostatą :)))
            • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 17.01.14, 20:52
              Najśmieszniejsze,że traktuje wszystkich jakby nie potrafili ukierunkować swojej seksualności ha ha ha - egzystencjalko co do mnie to kucha :))) Znam siebie swoje potrzeby i raczej mało jestem podatna sugestię :)))
    • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 01:22
      1.Religia niezdrowa
      Pozwolę sobie przytoczyć cytat amerykańskiej seksuolożki, Emily Nagoski, która na podstawie własnej praktyki uważa religię za czynnik destrukcyjny, jeśli chodzi o erotyczność. Według jej obserwacji głęboka religijność w 90% powoduje szkodę na seksualności człowieka.

      „Religia szkodzi zarówno na poziomie indywidualnym, jak i kulturalnym. Indywidualnie wywołuje w ludziach zahamowania, wstyd, poczucie winy, strach, uprzedzenia względem odmienności oraz akceptację płciowych stereotypów. W ujęciu kulturowym objawia się dyskryminacją kobiet i mniejszości seksualnych, rozprzestrzenianiem się chorób wenerycznych oraz obstrukcją naukowych studiów na seksualnością.”

      2.Religia zabija seks? Katolicka na pewno

      Gorzej, jeżeli religia hamuje, straszy, jeżeli traktuje seks jako uosobienie zła albo go deprecjonuje, jak to było przez wiele wieków chrześcijaństwa, w którym seks był wcieleniem zła, pokusą, która nas doprowadzi do potępienia. Co robili małżonkowie w sypialni? Oddawali się grzesznym przyjemnościom, towarzyszyło temu poczucie winy, lęk, zahamowanie, skrępowanie. Stąd się brało, że mąż nigdy nie widział nagości swojej żony, tylko była klapka w koszuli nocnej.
      - Kobieta była opisywana jako worek pełen nieczystości.


      Zdarzają się panu jeszcze pacjentki na tyle przejęte wiarą, by mieć z nią problemy w łóżku?
      - Rygorystyczne wychowanie religijne wciąż pokutuje. Wychowanie, w którym seks jest traktowany jako grzech szczególny, a szóste przykazanie "nie cudzołóż" okazuje się najważniejsze z całego dekalogu, powoduje obsesyjną walkę z własną seksualnością, z "pokusami". To rodzi zahamowania w życiu seksualnym i to nie jest problem wydumany, choć na pewno mniej powszechny niż dziesięciolecia temu. Szacuje się, że kobiety z pochwicą - czyli ze skurczem pochwy uniemożliwiającym odbycie stosunku - stanowią ok. 2 proc. populacji.

      Kiedy temat religii pojawia się w gabinecie terapeutycznym?
      - Podam kilka typowych przykładów, które występują najczęściej. Jest para zaangażowana w ruch religijny, tzw. oazowy czy w duszpasterstwo akademickie. Są aktywistami religijnymi, ale są też parą dwojga młodych ludzi, no i mają poważny problem z seksem. Cały czas się hamują, tłumią swoje pożądanie, bo żyją w przekonaniu, że do ślubu należy zachować czystość. Przychodzą, gdy nie mogą sobie z tym poradzić, bardzo się męczą, albo też przychodzą po czasie, po ślubie, z następstwami tego skutecznego wytłumienia namiętności. Teraz już są związkiem, ale wygasili w sobie żar. Mogą w zgodzie z sumieniem rozpocząć współżycie, ale już im się nie chce albo kompletnie nie wiedzą, jak.
      • makowa.panienka79 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 02:17
        egzystencjalka,czy rozwazasz rowniez inne aspekty zycia,czy tylko to,co wiaze z seksem?
      • makowa.panienka79 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 02:22
        rozumiem,ze masz pretensje do religii,do pewnych nauk,ograniczen,narzuconych zachowan...
        Czy myslisz,ze jesli nie wplaczesz w rozwazania seksu,to temat zniknie w wirtualnym niebycie?
        • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 06:39
          Makowa
          No świadomość własnej seksualności ogromnie dużo zmienia i też świadomość jakie zachowania powodują zaburzenia, bo nikt nie rodzi się zboczeńcem, zboczeńcem się stajesz, w Szwecji naprzykład edukacja seksualna spowodowała że Szwedzi nie gwałcą, gwałcą emigranci z krajów gdzie seks jest tabu i dlatego będzie przymusowa edukacja seksualna dla emigrantów. Polacy od dwudziestu kilku lat jeżdzienia na zachód zmienili sobie opinie ze złodzieji na gwałcicieli. Nawet w Sądach adwokaci powołują się że jego klient to polak a w polsce bicie kobiety i gwałcenie jest ogólnie przyzwolone. Bo jest , do takich zachowań sprowadza katolicyzm bo wypierając seks on nie zniknie, ON ZDZICZEJE czyli degeneracja seksualna. Ty myślisz że w normalnym państwie dzieci liżą pianę z kolan księży? A tu jeszcze rodzice bronili zboczeńca. Seksualność to bardzo ważna część człowieka, a edukacja i wiedza to najlepsza higiena zdrowia seksualno-psychicznego.
          • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 06:43
            Oj tak Polacy nie są wyzwoleni seksualnie,bo nie akceptują zboczeńca Palikota który chce dozwolonego seksu z 13 letnimi dziećmi :)))
            • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 07:01
              Anka
              To jak jesteś tak mundra to odpowiedz dlaczego ludzie pracujący w korporacjach , podczas przerwy, wędrują do agenci towarzyskich i każą sobie obroże zakładać i prowadzać na...smyczy koło łóżka i aby prostytutka mówiła- daj głos i oczywiście szczekają na polecenie. ? To się dzieje w polsce ostatnio dość masowo i prostytutki są zupełnie zszokowane, bo no jeden na jakiś czas można zrozumieć, ale tu masa facetów uwielbia szczekać codziennie. .W polsce seks jest tabu to się nikt nie troszczy aby takim pracowniczym zachowanią przeciwdziałać. Chcesz prace w korporacji?
              • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 07:08
                Egzystencjalka dla mnie homoseksualizm,transwestytyzm czy szczekanie na smyczy jest TYLKO niestandardowym seksem - natomiast gwałt i pedofilia to patologia i w moim świecie tylko to mnie interesuje,a zachowania seksualne innych ludzi / nawet te najbardziej dziwne / po prostu mnie nie interesują.
                • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 07:15
                  Anka
                  To będziesz zadowolona jak twój syn będzie szczekał po burdelach, bo to nie jest orientacja. ? Ale przecież ty jesteś tak wyedukowana i chcesz edukować dzieci, że z tej mundruści nawet nie jesteś wstanie odpowiedzieć dlaczego. A dlatego że odreagowują stres w taki sposób, a stres można odreagować inaczej, ale jak seks jest tabu, to co niech szczekają Hau HAU HAU.
                  • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 07:24
                    Co mój syn będzie robił po burdelach czy tez nie - to będzie jego prywatna sprawa - ważne jakim będzie człowiekiem dla innych ludzi.
                    Według psychologi normalny seks oznacza -> seks klasyczny i oralny inne zachowania traktowane sa jako patologiczne,co jest bzdurą kompletną,bo nie spotkałam jak dotąd człowieka który by ograniczył swój seks tylko do w/w niezależnie od kultury czy religii,którą wyznaje.
                • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 07:22
                  Anka
                  To skąd się bierze pedofilia?
                  • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 07:24
                    egzystencjalka napisał(a):

                    > Anka
                    > To skąd się bierze pedofilia?

                    Brak empatii - psychopatia
                    • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 07:29
                      Anka
                      Nie, nie z tego bierze się pedofilia, pod spodem wkleje , a co do psychologii to wszystkie zachowania seksualne są normalne jeśli nie krzywdzą innych.

                      Parafilie jako efekt uboczny przedmałżeńskiej "czystości seksualnej"


                       Jeśli jednostka nie przejdzie z żadnej faz "kontaktowych" do ok. 25
                      roku życia (zakończenie dojrzewania i okresu sensytywnego), czy to w
                      wyniku uformowania się osobowości patologicznej (chorobliwa
                      wstydliwość), czy przyjęcia sztywnych norm postępowania, czy ścisłego
                      nadzoru opiekunów, są duże szanse zarówno na trwałe osamotnienie, jak
                      i rozwój zaburzeń o charakterze nerwicowym lub afektywnym (np.
                      depresja) z towarzyszącym im ryzykiem rozwoju groźnych, przestępczych
                      parafilii, jak nagłaśniana medialnie pedofiliia, czy obecna w
                      społeczeństwach rolniczych - zoofilia. Zmuszony jestem bowiem
                      poinformować, że choć zdecydowana większość wszystkich przypadków
                      pedofilii dokonywanych jest w kręgu krewnych lub znajomych rodziny
                      (60%), to przeliczenie danych na populację (liczebność środowiska),
                      której problem ten dotyczy daje zatrważające wyniki. Okazuje się, że
                      częstość pedofilii jest przeszło trzydziestokrotnie większa w grupie
                      osób samotnych, niż w środowisku rodzinnym. Tak więc samotność
                      seksualna, zwłaszcza wynikła z zatrzymania procesu dojrzewania, jest
                      czynnikiem wybitnie uspasabiającym do tego zaburzenia. Aby uświadomić,
                      jak wielka jest to zalezność, przypomnę, że ryzyko zapadnięcia na
                      choroby nowotworowe z powodu palenia tytoniu jest do 7 razy większe,
                      niż u osób nie palących. Tymczasem w przypadku pedofilii jest mowa o
                      ryzyku trzydziestokrotnie większym.

                       Co więcej ryzyko to rośnie wraz z stopniem "czystości seksualnej" i
                      jest największe u osób, które występują w dziewiczym stanie, tj. nie
                      miały kontaktów seksualnych w żadnej formie. Częstość pedofilii w
                      populacji generalnej jest mniejsza niż 0,02-0,03%. W środowisku
                      rodzinnym pedofilia występuje z częstością ok. 0,01-0,015%. Reszta
                      przypada na samotników. W środowiskach ogółu chrześcijan
                      (zanagażowanych i niezaangażowanych) wzrasta ona do 0,2%, (Philip
                      Jenkins, "Pedophiles and Priests: Anatomy of a Contemporary Crisis",
                      Oxford University Press, 2001), natomiast w środowisku kleru
                      duchownego katolickiego odsetek ten wzrasta do 4% ogółu księży w
                      okresie ich pełnionej posługi. Dane dotyczące księży podano w raporcie
                      pt. "A Report on the Crisis in the Catholic Church in the United
                      States" w National Review Board z 27 lutego 2004. Widzimy więc, że z
                      poziomu 0,015% częstość pedofilii urasta do 4%, czyli prawie
                      trzystukrotnie. Jednakże zestawienie ich z innymi danymi dotyczącymi
                      aktywności seksualnej księży, ujawnia dalszy wyraźny wzrost jej
                      częstości. Ujawnione przez Richarda Sipe'a badania przeprowadzone na
                      zlecenie Episkopatu USA wskazują, że tylko połowa kleru w chwili
                      przeprowadzenia badania zachowuje abstynencję seksualną. Badania
                      zbiorcze (także innych autorów) ujawniają, że gdy rozpatruje się okres
                      całego życia, to tylko 2 proc. księży osiąga trwałą i doskonałą
                      czystość w takim sensie, jak ją pojmuje katolicka teologia moralna. 80
                      proc. księzy ma sporadyczne romanse lub bardziej trwałe związki w
                      ciągu całego życia kapłańskiego, w tym do 40% przechodzi trwalsze lub
                      epizodyczne kontakty homoseksualne, a 18 proc. mocuje się z celibatem,
                      posiłkując się pornografią lub środkami odurzającymi. Co więcej, to
                      właśnie na tą 20% grupę przypada miażdząca większość przypadków
                      pedofilii. Nakreslony powyżej mechanizm kształtowania orientacji
                      seksualnej dobrze wyjaśnia dlaczego tak się dzieje. Ci, którzy
                      przeszli kontakty homo lub hetero z dojrzałymi osobami są w dużym
                      stopniu "uodopornieni" na dzieci a ukierunkowani na dorosłych.
                       Jednakże 4% w 20% stanowi, że co piąty osobnik, który powstrzymał się
                      od związków z kobietami lub od praktyk homoseksualnych staje się
                      pedofilem. 20% pedofili w środowisku abstynentów seksualnych w
                      stosunku do 0,015% w środowisku rodzinnym stanowi pokaźną róznicę i
                      nie zakryje tego żadna manipulacja danymi statystycznymi czy wzorami.
                      Jest to fakt, którego nie można dłużej lekceważyć, jeśli traktuje się
                      pedofilię jako zachowanie niemoralne i szkodliwe psychologicznie.
                      • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:13
                        Pedofilia jest zaburzeniem o podłożu psychopatycznym - dorosły mężczyzna doskonale zdaje sobie sprawę z tego,że robiąc seks z dzieckiem krzywdzi je - jednak w tym momencie jego potrzeba jest ważniejsza dla niego jak krzywda dzieciaka,nie ma współczucia ani litości dla dziecka - a brak współczucia empatii jest cechą psychopatów.Zamiast edukacji seksualnej chłopcy powinni byc edukowani prawnie - aby mieli świadomość co im grozi za patologiczne zachowanie seksualne / gwałt,pedofilia / więzienie - tylko obecnie problem jest to,że więzienie jest hotelem 5 gwiazdkowym gdzie taki zboczeniec ma jedzenie,opiekę medyczną itp. za darmo no i internet TV spotkania intymne,no bo taki gnojek ma swoje prawa :)) nie ważne,że naruszył prawa innego człowieka.
                        Jednak gdyby warunki w więzieniu były inne - ciężka harówka na swoje utrzymanie zero TV spotkań to taki psychopata zaczął by kalkulować czy np. swojego napięcia seksualnego nie rozładować w inny sposób jak poprzez gwałt czy pedofilię.Nie zapominajmy o tym,że psychopaci to z reguły bardzo inteligentne bestie.
                        Edukacja seksualna jest to tylko chwyt i to tani chwyt według mnie elity rządzącej.
                        • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:29
                          Anka
                          Nie, no to jak taka osoba jak ty będzie kształciła dzieci, to jak widzimy powyrastają na zboczeńców i nie jest to dziwne że młodzeż jest tak zdeprawowana. Z jednej strony kler którego nauka wręcz uczy zboczeń, z drugiej próżne buraczane damy jako rodzice. No i trzynaski rodzą, czternastki ojcami, syfilis przewala się przez polskę, trzynastki pokazują cipki w inetnecie bo szukają akceptacji. Dzieci gwałcą dzieci , narasta zjawisko pedofilek itd. Znakomita edukacja, więcej kleru , więcej kleru, więcej kleru polaczki .
                          • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:35
                            egzystencjalka napisał(a):

                            > Anka
                            > Nie, no to jak taka osoba jak ty będzie kształciła dzieci,
                            No moja najstarsza córka nie ma problemów ani ze swoją seksualnością ani z relacjami ze swoim partnerem - odpier dol sie ode mnie jak masz mi pisać w ten sposób :)) Pokrzywiona to Ty jesteś i jeszcze zaciekle bronisz tego swojego pokrzywienia - zmienisz formę dyskusji to pogadamy a tym czasiem baj .
                            • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:36
                              troll seksualny niewyżyty jakiś :)) skrzywiony na punkcie seksu i KK
                              • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:54
                                Anka
                                Buraczane damy zarzucały mi fobie do kleru więc przygotowałam wątek naukowy jak ten kler jest szkodliwy z punktu widzenia nauki a tym bardziej psychologii czy seksuologii. No co to są fakty i warto je wiedzieć. Bo ty to raczej kiedyś pójdziesz siedzieć bo zabijesz kogoś debilstwem , gorsza idiotka niż dzieci w przedszkolu .
                        • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:33
                          Zresztą według mnie mężczyźni to jakiś wybryk ewolucyjny - wśród zwierząt nie dochodzi do gwałtów,spółkowania z młodymi czy trupem,zwierzęta tez nie spółkują z ludźmi- natomiast mężczyźni robią seks z dziećmi posuwają się do gwałtów,bzykają trupy i zwierzęta a to już nawet nie jest zezwierzęcenie - trudno nazwać co to jest mężczyźni to wybryki.
                          • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:37
                            Anka
                            To wpisz w google- pedofilki zjawisko narastające- coraz więcej będzie zboczeń bo seks jak jest tabu dziczeje.
                            • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:40
                              Twoje dzieci to dopiero maja odchyły - mając matkę która dzień i noc nap er dala o seksie i KK
                              • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 08:47
                                Anka
                                Napisałam kilka wątków na zupełnie inne tematy i jak widzę po reakcji ten seks jest tutaj nadal jakoś niestosowny, a ty masz taką wiedzę że po twojej wiedzy to nawet prosiaki zaczną gwałcić prosiaki. A ten wątek nie jest o seksie, tytuł to seks po katolicku czyli brak seksu, a zamiast niego nerwice, degeneracje, wynaturzenia które nauka kler z jego maniackim chorym celibatem tworzy.
    • babciajadzienka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 01:44
      buraczane buraki :) :) :) he he he
    • to.niemozliwe Re: Seks po katolicku 16.01.14, 05:12
      To jaki numer ICD ma ta choroba?
    • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 06:14
      Największy problem z tym to chyba masz Ty egzystencjalko,bo ciągle o tym nawijasz.Obecnym problemem ludzi nie jest ich seksualność ale walka o byt i na tym tle w większości dochodzi do rozpadu małżeństw./ odsyłam do źródeł / Nawiązujesz cały czas do jednego z najniższych naszych instynktów niczym obecne reżimowe media,które robią to w tym celu aby odsunąć naszą uwagę od istotnych problemów - zaczarowali Cie chyba ideologicznie? Ot taki pożyteczny "idiota" Psychomanipulacje dotyczące pozornej wojny medialnej miedzy KK /PIS/ a PO i Palikot,co tez przekłada sie nawet na edukacje tych najmłodszych religia i wychowanie seksualne.
    • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 06:55
      Cóż ja bym była za tym aby KK jak i Palikot zostawili seksualność w spokoju a bardziej skoncentrowali się na tym aby gwałciciele pedofile dostawali porządniejsze wyroki i nie w cieplarnianych warunkach. Według mnie psychopatę może paraliżować tylko strach i tutaj edukacja nic nie da.
      Edukować seksualnie psychopatę by nie gwałcił - ha ha ha egzystencjalka jesteś genialna.
    • roxxane Re: Seks po katolicku 16.01.14, 09:18
      Anka no co Ty egzystencjalka się wysila,poświęca swój czas,zaangażowanie by Cie wydedukować seksualnie a Ty tak okoniem :D tyłem do niej :D
      nieładnie :P
      • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 09:27
        roxxane napisała:

        > Anka no co Ty egzystencjalka się wysila,poświęca swój czas,zaangażowanie by Cie
        > wydedukować seksualnie a Ty tak okoniem :D tyłem do niej :D
        > nieładnie :P

        No faktycznie - o ja niewdzięcznica :P
    • mona.blue Re: Seks po katolicku 16.01.14, 09:42
      Co ty możesz wiedziec o seksie po katolicku? Nie ośmieszaj się.
      • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 09:44
        mona.blue napisała:

        > Co ty możesz wiedziec o seksie po katolicku? Nie ośmieszaj się.

        egzystencjalka wie wszystko zwłaszcza o seksie - trzeba usiąść wygodnie i słuchać :D
      • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 10:00
        Mona
        Jako edukatorka seksualna bardzo dużo najczęściej trzeba takich leczyć. Zresztą poczytaj posty , powklejałam dane naukowe i wypowiedzi teraputów.
        • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 10:13
          egzystencjalko Ty chyba nie czytasz moich postów albo nie masz zdolności analizy napisanego tekstu.Napisałam wprost,że mężczyźni są jedynym wybrykiem natury w otaczającym nas świecie,który używa przemocy aby zaspokoić się seksualnie są jedynym wybrykiem,który ażeby rozładować napięcie seksualne zabija,gwałci, posuwa dzieci,siebie nawzajem w odbyt, zwierzęta i trupy.
          Psychopatia objawia sie tym,ze taki delikwent nie przejawi współczucia względem drugiego człowieka i takiego kogoś nie wydedukujesz seksualnie - czy Ty to rozumiesz ? Jedynym wyście dla takiego osobnika jest wpajanie od maleńkości konsekwencji prawnych ! Jako,że prawie niemożliwe jest "wyłuskanie" psychopaty wśród pozostałych osobników najlepszą edukacją w tym momencie jest edukacja prawna i zaostrzenie warunków odbywania kary dla takich.
          • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 10:18
            Anka
            To ty bełkoczesz brednie i nie rozumiesz odpowiedzi. Wpisz sobie w google....PEDOFILKI.
            • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 10:28
              egzystencjalka napisał(a):

              > Anka
              > To ty bełkoczesz brednie i nie rozumiesz odpowiedzi. Wpisz sobie w google....PE
              > DOFILKI.

              marginalny odsetek i co żeś Ty sie kobiet uczepiła? Tak samo jak faceci jeżeli pozbawiona empatii to wykorzysta dzieciaka lub np. utłucze. I to nie jest kwestia wychowania seksualnego ale predyspozycji psychicznych tz. uczuć wyższych cechujących ludzi.
              • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 10:41
                Anka
                Zaburzenia psychiczno-seksualne nie wybierają mężczyzn, są chore i kobiety i mężczyźni, tylko objawy przez budowę psychofizyczną są inne.
                • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 10:49
                  egzystencjalka napisał(a):

                  > Anka
                  > Zaburzenia psychiczno-seksualne nie wybierają mężczyzn, są chore i kobiety i mę
                  > żczyźni, tylko objawy przez budowę psychofizyczną są inne.

                  No przecież się przychyliłam do Twojego zdania o co Ci jeszcze chodzi.Chorują kobiety i mężczyźni z tym,że kobiety nie używają siły aby się zaspokoić seksualnie,nie zabijają na tle seksualnym, nie posuwają trupów,dzieci / wypadki marginalne / nie sypiają ze zwierzętami / pornoli nie biorę pod uwagę,bo to kasa / Więc w czym masz jeszcze problem,bo nie rozumiem.
                  • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 12:05
                    Anka
                    Kobiety pastwią się psychicznie i to jest nawet gorsze od fizycznego użycia siły przez mężczyne.
                    • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 12:53
                      egzystencjalka napisał(a):

                      > Anka
                      > Kobiety pastwią się psychicznie i to jest nawet gorsze od fizycznego użycia sił
                      > y przez mężczyne.

                      mężczyźni również potrafią się pastwić psychicznie nad kobietą i mają tą przewagę,że z racji swojej budowy robią to też fizycznie.
                      • jan_stereo Re: Seks po katolicku 16.01.14, 15:00
                        ankaskakanka14 napisała:

                        > mężczyźni również potrafią się pastwić psychicznie nad kobietą i mają tą przewa
                        > gę,że z racji swojej budowy robią to też fizycznie.


                        Anka, nie projektuj swoich problemow domowych na caly swiat, to ze Cie maz gwalci i bije wraz z reszta zwierzat domowych, powinno isc do prokuratury, a nie na fora w ramach dyskusji i dobroci kobiecej.
                        • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 15:05
                          jan_stereo napisał:


                          > Anka, nie projektuj swoich problemow domowych na caly swiat, to ze Cie maz gwal
                          > ci i bije wraz z reszta zwierzat domowych, powinno isc do prokuratury, a nie na
                          > fora w ramach dyskusji i dobroci kobiecej.

                          No nie świruj - mam oczy i widzę co się dzieje w okół,a od jakiej strony poznałam facetów? Wybacz to nie konfesjonał :D
                          • jan_stereo Re: Seks po katolicku 16.01.14, 16:39
                            Mimo wszystko, jesli w Twoim otoczeniu gwalty i pedofilia to chleb powszedni w meskim wykonaniu, powinno byc to zglaszane w inne miejsce, bo u mnie na osiedlu cisza, panie chodza za reke z panami, widac, ze tak sie nastrajaja do nieuniknionego bicia, perwersja...
                            • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 21:26
                              jan_stereo napisał:

                              > Mimo wszystko, jesli w Twoim otoczeniu gwalty i pedofilia to chleb powszedni w
                              > meskim wykonaniu

                              ano :)) co wiadomości to zgwałcili,pobili,zabili na tle seksualnym wykorzystywanie dzieci,nekrofilia,zoofilia,homoseksualizm ze wszystkich mi znanych gatunków zwierząt żadne nie łączy w sobie tylu odchyłów co mężczyźni.
                              • jan_stereo Re: Seks po katolicku 17.01.14, 16:19
                                ankaskakanka14 napisała:

                                > ano :)) co wiadomości to zgwałcili,pobili,zabili na tle seksualnym wykorzystywa
                                > nie dzieci,nekrofilia,zoofilia,homoseksualizm ze wszystkich mi znanych gatunków
                                > zwierząt żadne nie łączy w sobie tylu odchyłów co mężczyźni.

                                Homoseksualnych facetow jest z grubsza tyle samo co kobiet, tylko kobiecy homoseksualizm jakos wzbudza mniej emocji.

                                ps. i nie ogladaj tyle wiadomosci, bo Ci mozg doszczetnie wypierze to gowno.
                                • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 17.01.14, 20:57
                                  jan_stereo napisał:


                                  > ps. i nie ogladaj tyle wiadomosci, bo Ci mozg doszczetnie wypierze to gowno.

                                  hmm ciekawa jestem dlaczego akurat takie info wyłapuję? i postrzegam właśnie w ten sposób wybryki natury,a nie inaczej?
                                  Przykro mi bardzo, kiedyś uzewnętrzniłam się i nic dobrego z tego nie wyszło - ktoś mi przypiął jeszcze,że na litość zbieram - chociaż do dzisiaj nie rozumiem dlaczego miałabym to robić i dlaczego ktoś pomyślał właśnie w ten sposób,a nie inny?
              • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 10:45
                zresztą empatia lub jej brak objawia się w innych aspektach.Załóżmy sytuacje,ze bije się dwóch samców i silniejszy przeciwnik staje przed wyborem - oddać decydujący cios i zabić czy zrezygnować i pozostawić przy życiu.
                Ja Ci usiłuje wytłumaczyć,ze edukacja seksualna nic nie pomoże gdy brak uczuć wyższych,a Ty na silę próbujesz przeforsować swoje zdanie,że ludzie to zwierzęta które można wytresować za pomocą edukacji - nie można, czego dałam Ci przykład :))) Można jedynie uświadamiać ale zawsze czynnikiem decydującym jest empatia lub jej brak.Uważam temat za zamknięty.
          • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 10:25
            Mężczyzna,który ma prawidłowo rozwiniętą empatię nawet gdy zdarzy mu się podjarać na widok dziecka czy kobiety to nie użyje siły aby się zaspokoić,bo zdaje sobie sprawę z tego że swoim zachowaniem krzywdzi drugiego człowieka i szuka rozładowania w inny sposób - natomiast facet bez prawidłowo rozwiniętej empatii nie zastanowi się nad tym tylko zrobi swoje - czy Ty rozumiesz o czym ja piszę?
            Dlatego jeszcze raz twierdzę,że rzekoma "edukacja seksualna" to kit na "wodę fotomontaż" - potrzeba politycznego lansu.
            Powiadasz "Seks po katolicku" :)) a jaki jest seks po hiszpańsku,amerykańsku ? bo po francusku to wiem :D
            • jan_stereo Re: Seks po katolicku 16.01.14, 15:04
              ankaskakanka14 napisała:

              > Mężczyzna,który ma prawidłowo rozwiniętą empatię nawet gdy zdarzy mu się podjar
              > ać na widok dziecka czy kobiety to nie użyje siły aby się zaspokoić,bo zdaje so
              > bie sprawę z tego że swoim zachowaniem krzywdzi drugiego człowieka i szuka rozł
              > adowania w inny sposób.

              Bzdury, u nas w przedszkolu najwiekszymi zdzirami byly przedszkolanki, znecaly sie notorycznie nad dzieciakami i dosc czesto je laly, tylko po to by odreagowac swoje mizerne problemy emocjonalne. Czyste zlo....
            • leda16 Re: Seks po katolicku 17.01.14, 20:57
              ankaskakanka14 napisała:
              Powiadasz "Seks po katolicku" :)) a jaki jest seks po hiszpańsku,amerykańsku ?
              > bo po francusku to wiem :D


              A po muzułmańsku, chrześcijańsku, judaicku, sekciarsku?
              • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 17.01.14, 20:58
                leda16 napisała:

                > ankaskakanka14 napisała:
                > Powiadasz "Seks po katolicku" :)) a jaki jest seks po hiszpańsku,amerykańsku ?
                >
                > > bo po francusku to wiem :D
                >
                >
                > A po muzułmańsku, chrześcijańsku, judaicku, sekciarsku?
                >
                >

                to chyba bym musiała na nauki do egzystencjalki ;) bo jak czytam ona oblatana :)))
    • ankaskakanka14 Re: Seks po katolicku 16.01.14, 11:19
      Chociaż ja psychopatii nie traktuję jako choroby - wzorując się na chrześcijańskiej doktrynie / podminuję trochę egzystencjalkę ;) / Ziarna I PLEWY.
    • mona.blue Re: Seks po katolicku 16.01.14, 12:38
      www.szansaspotkania.pl/index.php/pl/portal-pl/17-artykul/84-ciala-malzonkow-sakramentalny-znak-przyjscia-boga
      Poczytaj sobie Ksawerego Knotza, współczesny kościół zmienił swoje podejście do seksu, jest ono jak najbardziej pozytywne.
      • jan_stereo Re: Seks po katolicku 16.01.14, 15:02
        mona.blue napisała:

        > Poczytaj sobie Ksawerego Knotza, współczesny kościół zmienił swoje podejście do
        > seksu, jest ono jak najbardziej pozytywne.


        On to chyba pisal w relacji do swoich duchowych kolegow, niekoniecznie osob swieckich.
      • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 16.01.14, 23:55
        Mona
        Knot to jest propaganda by młodych ogłupić i pokazać że wcalenie nie jest tak źle, a poza tym knot to tylko seks w małżeństwie innych wariantów nie widzi , a te opisy to są odgrzewane schabowe z jakiś lat 70-80. Kiedy zmiany społeczne i wymiar współczesnej seksuologii jest zupełnie inny.
      • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 17.01.14, 00:58
        Mona.
        Postawa kleru obecnie do seksu w PL. A pod spodem moja postawa do seksu, liberalna, porównaj sobie jaka jest różnica między jednym i drugim.
        1. Postawa do seks Kościoła.

        W 829 r, zwierzchnicy Kościoła zebrali się, by uporządkować zasady współżycia społecznego, to znaczy moralności małżeńskiej. Pozostały one praktycznie niezmienione aż do dziś:

        1. „Ludzie świeccy powinni pamiętać, że małżeństwo zostało ustanowione przez Boga"

        2. „Nie powinno się zawierać małżeństwa dla pożądliwości, lecz raczej z przyczyny pragnienia potomstwa". Prokreacja stanowi usprawiedliwienie tej nieczystości, jaką jest małżeństwo.

        3. „Należy zachować niewinność aż do ślubu".

        4. „Kto ma małżonkę, nie powinien mieć konkubiny".

        5. Ludzie świeccy powinni wiedzieć jak miłować żonę w czystości i że winni jej okazywać szacunek jako istocie słabej.

        6. Intencją aktu seksualnego z żoną nie powinna być rozkosz, lecz spłodzenie potomstwa.

        7. „Jako rzekł Pan, nie należy oddalać żony z wyjątkiem przypadku rozpusty, a raczej starać się żonie udzielać wsparcia, zaś ci, którzy po oddaleniu żony z powodu rozpusty biorą sobie inną, popełniają wedle stów Pana grzech cudzołóstwa.

        8. Chrześcijanie winni unikać kazirodztwa.

        Jest to postawa, która nie uznaje żadnej pozamałżeńskiej aktywności seksualnej, podporządkowując całkowicie seks – prokreacji. Postawa ta potępia masturbację, stosunki przedmałżeńskie i pozamałżeńskie. Uznaje wyższość rodziny nad małżeństwem (miłość dla małżeństwa, małżeństwo dla potomstwa); propaguje rodzinocentryczny typ społeczeństwa. Wszystko na chwałę bożą i dla przetrwania gatunku (koncepcja rodziny jest jedynym miejscem, gdzie schodzą się: dogmat Stworzenia i teoria ewolucyjna Darwina). Dla tego typu małżeństwa najlepszym wzorem jest Święta Rodzina; kobieta gra rolę Madonny, dziewczęco-macierzyńskiej i czystej, mężczyzna – św. Józefa, a więc kogoś starego i, w związku z tym, „poza wszelkim podejrzeniem", jeśli urodzi im się dziecko, okoliczności jego poczęcia są równie tajemnicze, jak okoliczności poczęcia Chrystusa. Małżeństwo na kształt Świętej Rodziny jest czyste, aseksualne, jest małżeństwem ofiarnym (Drewerman). Takie małżeństwa – jak sądzą psychoterapeuci, choć nie trzeba im wierzyć – cierpią na oziębłość zarówno seksualną, jak i emocjonalną, na zupełny brak spontaniczności, co powodować może głębokie okaleczenia.

        2. Postawa liberalna do seksu


        Postawa liberalna. Traktuje stosunki seksualne wszelkiego typu jako obojętne z moralnego punktu widzenia, w określonych jednak granicach. Zachowanie seksualne może być uznane za moralnie słuszne, jeśli prowadzi do rozwoju jednostki, do jej szczęścia i nie pociąga za sobą krzywdy; jest zaś złe, gdy wiąże się z poniżaniem, cierpieniem lub cierpieniem drugiej osoby. Zakłada się tu, że nie istnieje nic takiego jak modelowe zachowanie seksualne. Nie sposób, z naukowego punktu widzenia, zalecić jednej formy odbywania stosunku seksualnego, a potępić inne. Z punktu widzenia nauki jest wszystko jedno, jak ludzie zaspokajają swój popęd seksualny, istotną sprawą jest tylko to, aby unikać zaburzeń, złych tak dla zdrowia psychicznego, jak i fizycznego. Zaburzenia wywołuje jednak nie natura, lecz kultura, przede wszystkim przez wyrafinowane formy potępienia. Liberalizm krzewi tolerancję dla innego stylu bycia niż powszechnie przyjęty (np. homoseksualizm) i nie czyni tego z pogardy dla moralności chrześcijańskiej, lecz gwoli unormowania spraw przez moralność tę wyklętych, stabuizowanych, grzesznych w sposób bezwzględny. Liberalizm kładzie nacisk przede wszystkim na prawo do prywatności, prawo do wolności osobistej w granicach, w których wolność ta nie powoduje krzywdy innego człowieka. Nie stawia więc ograniczeń żadnym typom stosunków seksualnych, o ile przyczyniają się one do rozwoju ludzkiej indywidualności, godności szczęścia, jeśli lansują równe partnerstwo między kobietą a mężczyzną, jeśli gwarantują, że na świat będą przychodziły dzieci chciane przez rodziców.

        Postawa proseksualna, która podkreśla samoistną wartość seksu i traktuje współżycie seksualne jako moralnie dobre, bo przynoszące radość i jakiś rodzaj wyzwolenia czy poznania, niezależnie od kontekstu. Zło, które towarzyszy aktom seksualnym, jest według tego stanowiska spowodowane przez czynniki pozaseksualne (brak wychowania seksualnego, niewłaściwe stosunki międzyludzkie etc.) W oświeconym i zdrowym, pozbawionym przesądów, społeczeństwie seks będzie źródłem ustawicznej radości. Zaleca się tu seks jako remedium na wszelkie dolegliwości (przedmałżeńskie jako trening; pozamałżeńskie jako pomoc dla oziębłych małżeństw; wszystkie inne – dla zdrowia i przyjemności). Zwolennicy tej postawy określają czystość seksualną jako „ujawnianie się masochistycznych ułomności".
        • mona.blue Re: Seks po katolicku 17.01.14, 12:18
          KK uznaje seks słuzący nie tylko jako spłodzenie potomstwa, ale tez umocnienie więzi między małżonkami.
          A akurat to, że nie uznaje stosunków pozamałżeńskich to moim zdaniem ogromny plus, który mobilizuje ludzi do wierności.
          Co do stosunków przedmałżeńskich to faktycznie chyba w obecnych czasach ze świecą szukać kogoś, kto spełnia ten warunek.
          A seks w związku pełnym miłości, wiernym, jest czymś nieporównywalnie cudowniejszym niż przygodne stosunki z wieloma partnerami, wtedy to naprawdę trzeba chyba szukać specjalnych 'platform A' czy innych sztuczek, żeby osiągnąć jakieś spełnienie.
          Tylko pełen miłości, wyłączny związek, dwóch szanujących się osób i dbających o siebie nawzajem daje maksimum spełnienia w seksie.

          • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 17.01.14, 12:47
            Mona
            Wstrzemiężliwość przedślubna to tak naprawdę sado-masochizm, ci ludzie się biczują, później masz wygaszoną seksualność i kupujesz kota w worku. Temperament seksualny jest bardzo ważny , ja bym nie wyrobiła z facetem z niskim temperamentem czyli raz na tydzień, a taki się może trafić. Poza tym kler potępia antykoncepcje, dlatego że stosunek ma być do rozpłodu a nie do zabawy. Z punktu widzenia nauki jest to dewiacja seksualna bo niszczy więzi emocjonalne które niesie seks dla przyjemności. Już masz zachamowanie bo boisz się że rozkosz zrobi z ciebie niewierną, a tak naprawdę brak rozkoszy czyni niewierną lub zachamowaną , oziębłą. Ludzie nie słuchają kleru i mają racje bo wstrzemięźliwość zmienia psychikę w sado-masochistyczną, najczęściej kobieta nie wytrzymuje bo u kobiety uczucie i seks jest bardziej połączone i tym samym zawsze była przez moralistów uważana za brudna.
            Dlatego kiedyś rodzice dobierali partnerów bo uważano miłość za namiętność a namiętność prowadzi do namiętnego seksu a nie rozpłodu, więc nawet zabroniono miłości i rodzice dobierali partnerów, to nadal się odbija w tej wstrzemięźliwości i rozpłodzie, wśród katolików jest powszechny chłód emocjonalny, zerwane więzi , bo tu seks nadal jest tylko rozpłodem i wstrzemięźliwością.
            • hansii falsz 17.01.14, 13:07
              egzystencjalka napisał(a):

              >Poza tym kler potępia antykoncepcje, dlatego że stosunek ma być do rozpłodu a nie do zabawy.

              - falsz. KK nie potepia antykoncepcji, gdy malzonkowie maja juz dzieci i jak najbardziej (wtedy) seks ma sluzyc zabawie, a nie plodzeniu nieskonczonej liczby dzieci.

              dawna doktryna KK, ze "co Bog dal, to i Bog wyzywi" - juz odeszla w niepamiec.
              Obecna jest taka, ze liczba dzieci powinna byc dostosowana do mozliwosci mentalnych
              i ekonomicznych malzonkow.


              Doksztalc sie moze, co ?
              • egzystencjalka Re: falsz 17.01.14, 13:21
                Hansil
                Potępia antykoncepcje, nawet masz farmaceutów katolickich co nie chcą sprzedawać antykoncepcji wypisanej przez lekarza. Ludzie chcą bojkotować takie apteki, ale nigdy szyldu to nie wywiesi, celowo. Jak masz za dużo dzieci to wstrzemięźliwość. Potępieniem prezerwatyw klet doprowadził w Afryce do epidemii HiV i w Polsce też już jest alarm, bo na religii uczą i straszą że prezerwatywa szkodzi a pigułki są rakotwórcze i moja koleżanka deramatolog mówi że w życiu tyle syfa nie widziała ile teraz ,bo kler zwolnił ludzi z odpowiedzialności, dzieci rodzą dzieci...jak nigdy.
                • egzystencjalka Re: falsz 17.01.14, 13:43
                  Hansil
                  Patrz jakie brednie wmawiają......


                  ANTYKONCEPCJA

                  1.  WSTĘP


                  "Dlaczego Kościół jest przeciwny antykoncepcji? Dlaczego stosowanie antykoncepcji jest grzechem?" Te pytania lub podobnej treści są "żelaznym punktem" spotkań z młodzieżą.

                  Zagadnienie antykoncepcji powszechnie znane w ogólnym zarysie, w kwestii oceny moralnej budzi kontrowersje wobec zastrzeżeń etyki katolickiej. Wynika to prawdopodobnie z braku (nieznajomości) argumentacji, jaką przyjęto w ocenie moralnej tego zjawiska. Stąd też celowe wydaje się szersze omówienie zagadnienia antykoncepcji.

                  W niniejszym artykule, po ogólnej charakterystyce najczęściej stosowanych sposobów antykoncepcji, przedstawiono ich skutki uboczne i wynikające stąd zagrożenia fizyczne oraz psychiczne dla organizmu. Na końcu dokonano kompleksowej oceny zagadnienia.

                  Rodzaje antykoncepcji, ich działanie, jak i zagrożenia psychofizyczne omówiono w sposób wyczerpujący chociaż nie szczegółowy.


                  www.opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/9810V_05.html
            • mona.blue Re: Seks po katolicku 17.01.14, 18:47
              Umiesz czytać? Napisałam, że seks wg KK służy tez umacnianiu więzi, seks jest ważny i może być piękny, jeżeli ludzie bardzo się kochają.
              • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 17.01.14, 20:21
                Mona
                Jak ma być piękny jak każdy stosunek jest do rozpłodu i dlatego jednocześnie potępiona antykoncepcja, bo to bunt do rozpłodu czyli woli Bożej. To nie jest dziwne że katolicy pojęcia nie mają co kler sobie roi, to jest częste, ale żeby tego nie wiedzieć?. Nawet linka katolickiego wkleiłam jak antykoncepcja wszelka to bunt do boga bo zawsze niszczy zarodek a człowiekowi od tego Bóg za kare miesza zmysły. Ty poczytaj gdzie polazłaś.
            • leda16 Re: Seks po katolicku 17.01.14, 21:19
              egzystencjalka napisał(a):

              Temperament se
              > ksualny jest bardzo ważny , ja bym nie wyrobiła z facetem z niskim temperamente
              > m czyli raz na tydzień,


              Czyli twoim powołaniem jest burdel ! 70-ciu chłopa raz na tydzień i jak w tej ludowej piosence: "cztery razy po dwa razy a na końcu raz po raz..." :)))


              Już masz zachamowanie bo boisz się że rozkosz zrobi z ciebi
              > e niewierną, a tak naprawdę brak rozkoszy czyni niewierną lub zachamowaną ,


              No i wyszło szydło z worka - zahamowana w polskiej ortografii chamka :)

              • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 18.01.14, 04:46
                Leda
                Niesamowicie po chamsku się zachowuje i krzyczy że inni chamy?.
                Tak się zastanawiam skąd na tym forum taka wieś zdegenerowana, na słowo seks dostali coniektórzy histerii okołoodbitniczej. Temat który jest tak uroczy, a mniej wycia by było gdyby psychopata pisał jak rozczłonkowywał ciało. Mniej przerażają zabójstwa i wojny, mniej krzyku robicie lub wcale, a słowo seks wywołuje kataklizm wugarności, sprośności, zdziczenia prosto z buraczkowa. To świadczy jak to polacy katolicy mają udane życie seksualne, przynajmnie coniektórzy.
                • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 18.01.14, 05:09
                  Seks w Polsce temat to szczególny. Jego szczególność polega na tym, że jest on prawie zupełnie wypychany poza obręb racjonalnego namysłu. I gdy świat (na przykład w osobie wielce popularnego filozofa M. Foucault) mówi o erotyzacji kultury w najgłębszym sensie tego słowa, w Polsce można raczej mówić o nasileniu represji antyseksualnych, i to o tyle przykrym, że bezbarwnym i bezmyślnym (gdzież im bowiem do ciekawych form represji średniowiecznych czy ideologicznego seksualnego rygoryzmu czasów Robespierre'a). Hasło rodzimej represywności brzmi banalnie, choć agresywnie; poświęcić rzetelną wiedzę dla rzekomej cnoty.

                  Nie po raz pierwszy stawiam pytanie, dlaczego wśród tak bardzo różnorodnego zła tkwiącego w otaczającej nas rzeczywistości, wśród cierpień, nieszczęść, wojen, biedy, braku uczciwości, wśród nadmiaru przemocy, agresji, głupoty, fanatyzmu, nietolerancji, pogardy etc. właśnie seksualność stanowi szczególny temat zainteresowania aktywizujący fascynację i jakąś formę nienawiści.
          • leda16 Re: Seks po katolicku 17.01.14, 21:12
            mona.blue napisała:

            > KK uznaje seks słuzący nie tylko jako spłodzenie potomstwa, ale tez umocnienie
            > więzi między małżonkami.
            > A akurat to, że nie uznaje stosunków pozamałżeńskich to moim zdaniem ogromny pl
            > us, który mobilizuje ludzi do wierności.


            Żadna wielka religia czyli ani judaistyczna ani muzułmańska nie tylko uznaje zdrady seksualnej w małżeństwie, ale wręcz ją potępia. Obie wspomniane religie darzą też głęboka pogardą stosunki homoseksualne. W judaiźmie rabin nie udzieli zgody na ślub, jeżeli z badań przedmałżeńskich (obowiązkowych u ortodoksyjnych ) okaże się, że kobieta jest bezpłodna.
    • mona.blue Re: Seks po katolicku 16.01.14, 14:22
      www.szansaspotkania.pl/index.php/pl/
      • egzystencjalka Re: Seks po katolicku 17.01.14, 00:28
        Mona
        I ten link jest na czasie?. Bo kler czasem toleruje seks w małżeństwie, ale nauka kleru uczy że może być tylko w małżeństwie, a i to tylko po rozpłód jako cel , a do małżeństwa to wstrzemięźliwość. Żadnego partnerstwa, żadnego homo, żadnego seksu bez ślubu. Kto obecnie czeka do ślubu? No i dlatego po takich lekcjach religii trzynastki chodzą w ciąży a czternastki są ojcami, syfilis przewala się przez polskę itd. Bo kler nie chce widziedź że obecne społeczeństwo nie czeka do ślubu i tu pozostaje mu tylko....wycie i obsesje jak zwyrodniałe jest społeczeństwo. A nie jest tylko nauka kleru jest z Plutona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka