Dodaj do ulubionych

Odwaga na forum

23.08.04, 09:25
Odważny jest ten, kto podpisuje się pełnym imieniem i nazwiskiem, ewentualnie
jeszcze adresem, bo Janów Kowalskich bywa wielu. Na forum zaś same anonimy,
więc nie ma tu mowy o żadnej odwadze. Rozśmieszyło mnie bardzo, gdy niedawno
anonim o dłuższym stażu na forum krytykował tego o krótszym , że atakuje zza
węgła k57. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jeden anonim jest odważniejszy
od drugiego?

Dziwne to, gdy na k57 ktoś powie słówko, pokaźne grono ludzi staje w obronie
biedaczka. Gdy z kolei k57 atakuje niewinnych nikt z tego grona nawet go po
przyjacielsku nie upomni. Ostatnio k57 zaatakował wulgarnie kobietę
opiekującą się chorą na Alzheimera matką. Opiekunowie takich chorych
obciążeni są bardzo i fizycznie i psychicznie. Wymagają sami dużego wsparcia.
O tym wie każdy student medycyny i uczennica szkoły pielęgniarskiej. K57
swoją wrażliwością i umysłowością przypomina mi raczej ucznia terminującego w
warsztacie samochodowym, który dla zabawy wkłada w odbyt koledze wąż ze
sprężonym powietrzem. Było kiedyś opisywane takie tragiczne zdarzenie. A
wielu wciąż naiwnie powtarza jego stare kłamstwa o studiowaniu medycyny.
Obserwuj wątek
    • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 09:28
      riebionek napisał:

      > Odważny jest ten, kto podpisuje się pełnym imieniem i nazwiskiem, ewentualnie
      > jeszcze adresem, bo Janów Kowalskich bywa wielu. Na forum zaś same anonimy,
      > więc nie ma tu mowy o żadnej odwadze. Rozśmieszyło mnie bardzo, gdy niedawno
      > anonim o dłuższym stażu na forum krytykował tego o krótszym , że atakuje zza
      > węgła k57. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jeden anonim jest odważniejszy
      > od drugiego?


      A Ty - zaliczasz siebie do odważnych forumowiczów?
      • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 09:36
        Powtórzę, ani ode mnie, ani od Ciebie, ani od nikogo innego występującego tutaj
        anonimowo pisywanie tutaj nie wymaga żadnej odwagi. Odwaga nasza sprawdza się
        wyłacznie w rzeczywistym świecie, w którym żyjemy.
        • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 09:44
          "Odważny jest ten, kto podpisuje się pełnym imieniem i nazwiskiem, ewentualnie
          jeszcze adresem, bo Janów Kowalskich bywa wielu. "


          Byłem tylko ciekaw Twojej gotowości do ujawnienia własnego imienia i
          nazwiska...;)
          • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 09:55
            Pisywałem na forach, gdzie ludzie przedstawiali się z imienia i nazwiska.
            Nie jest mnie więc obca ta zasada. Poziom był o dwa nieba wyższy. Choć przecież
            też mogli podawać fałszywe dane, ale łatwo to można było zweryfikować. Może
            dobrze byłoby stosować procedury identyfikacji forumowiczów, takie jak w
            bankowości internetowej.
            • j_ar Re: Odwaga na forum 23.08.04, 09:57
              a w jaki sposob latwo to bylo zidentyfikowac?

              co? mam dostac tokena aby sie logowac na forum? hehehe... no dobra, niech
              daja ;)
              • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:02

                Powiedzmy, że ja - uwierzę Ci na słowo.

                Jesteś gotów wycisnąć z klawiatury swoje imię i nazwisko, tu i teraz?;)



                • j_ar Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:05
                  oczywiscie... henryk zajac...a co, ja sie nie wstydze i nie boje, ale i tak
                  pewnie nie uwierzysz, cos mi tak intuicja mowi ...
                  • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:08

                    Moja wiara, Heńku, to skręt dziwny:
              • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:08
                j_ar napisał:

                > co? mam dostac tokena aby sie logowac na forum? hehehe... no dobra, niech
                > daja ;)

                Tak, token zapewnia duży stopień pewności,ze nikt się nie podszywa pod Ciebie.
                J_ar, riebionek, cossa, komandos to wszystko są anonimowe ciągi znaków. Co
                innego by było, gdybyśmy mówili o Andrzeju Małkowskim z Londynu, Bożenie
                Wiśniewskiej z Opola, Januszu Krakowskim z Poznania lub Grzegorzu Pawłowskim z
                Toronto.
                • j_ar Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:11
                  a co z przypadkowymi graczami?
                  • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:13
                    Reguły jednakowe dla wszystkich, jak na plaży nudystów.
                    • j_ar Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:16
                      a wiesz dlaczego onet mial glupi pomysl?
                      • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:18
                        Nic nie wiem o onecie.
                        • j_ar Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:25
                          no coz..moj blad, to sejm,
                          - zaleta takiego forum jest wlasnie to, ze nie trzeba nogdzie isc, aby sie
                          rejestrowac, kazdy z calego swiata ma prawo sie tutaj wypowiadac
                          • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:06
                            Dobrze, ze ten pomysł upadł, aby w dowodem rejestrować swoje konto pocztowe.
                            Uderzałoby to w wolność. Ale gdy niektórzy w tak głupi sposób korzystają z
                            wolności, którą posiadają, pomysły podobne rodzić się będą co chwila.
                • Gość: anonick Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 17:51
                  > Tak, token zapewnia duży stopień pewności,ze nikt się nie podszywa pod Ciebie.
                  > J_ar, riebionek, cossa, komandos to wszystko są anonimowe ciągi znaków.

                  To nie prawda. Dla jednych "j_ar" to anonimowy ciąg znaków, inni doskonale
                  wiedzą kim jest. Na taką wiedzę się zasługuje. Lub nie, oczywiście.
                  • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 18:20
                    Gość portalu: anonick napisał(a):

                    > To nie prawda. Dla jednych "j_ar" to anonimowy ciąg znaków, inni doskonale
                    > wiedzą kim jest. Na taką wiedzę się zasługuje. Lub nie, oczywiście.
                    ************
                    Zgadzam sie. J_ar'a uwielbialam czytac jeszcze na humorum. Super poczucie
                    humoru. Pozdrawiam, j_ar'ze!
                    (setny post chyba bedzie moj!)
    • ziemiomorze Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:27
      Mam wrazenie, ze nie lapiesz istoty forum.
      To, ze tu mozemy sobie pozwolic na wieksza szczerosc i otwartosc, niz podczas
      podobnych pogaduszek z nieznajomymi (na ulicy, z sasiadem itd) jest spowodowane
      wlasnie anonimowoscia. Stad mozliwosc otarcia sie blizszego, znacznie
      wykraczajacego poza zdawkowy smoltok z pania z warzywniaka czy gosciem, ktory
      tez wyprowadza psa.
      Dzieki temu, ze jestesmy anonimowi, mozemy nawiazac kontakt o wiele
      intensywniejszy i - paradoksalnie - o wiele bardziej prawdziwy.
      To, ze sam sie wzbraniasz przed podaniem swojego imienia i nazwiska tez o czyms
      swiadczy :-)


      Marlena Trombke
      • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 10:49
        To prawda, anonimowość może ułatwiać szczerość i otwartość. Ja tu takich wątków
        nie widzę, może przeniosły się gdzieś na priva. Widzę za to ciemną stronę
        anonimowości. Kiedyś ponoć tak było, jak mawiają starsi bywalcy. Czekałem z
        niecierpliwością na odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie o dowody na
        inteligencję i wrażliwość k57, ale chyba nie było takiej odpowiedzi.
        Mówisz, że kontakt prawdziwszy. Nie wiem. Ale wiem, że jak ktoś wyłączy
        wtyczkę, to skończą się wszystkie sympatie, antypatie, przyjaźnie i kontakty
        forumowe, zanikną puste emocje. To wszystko dmuchawce, latawce, wiatr. Bo na
        forum wszystko jest puste, prawdziwe życie toczy się jednak gdzie indziej.

        Janusz Krakowski
        • ziemiomorze Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:16
          riebionek napisał:


          > anonimowości. Kiedyś ponoć tak było, jak mawiają starsi bywalcy. Czekałem z
          > niecierpliwością na odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie o dowody na
          > inteligencję i wrażliwość k57, ale chyba nie było takiej odpowiedzi.

          Byla - krisz podal jakies linki, w ktorych kom. odzywa sie ludzkim glosem; w
          mojej opini jednak pograza go to jeszcze bardziej - jest zdeklarowanym,
          zlosliwym, celowym trollem.

          > Mówisz, że kontakt prawdziwszy. Nie wiem. Ale wiem, że jak ktoś wyłączy
          > wtyczkę, to skończą się wszystkie sympatie, antypatie, przyjaźnie i kontakty
          > forumowe, zanikną puste emocje. To wszystko dmuchawce, latawce, wiatr. Bo na
          > forum wszystko jest puste, prawdziwe życie toczy się jednak gdzie indziej.

          70% moich konfrontacji real-net zamienilo sie w trwale, bliskie zwiazki.
          Nie mozna sie przyjaznic tutaj - tu jest za ciasno i nie ma miejca na czyny;
          ale nieprawda, ze emocje, antypatie i sympatie stad to nie jest prawda.

          z.
          • fnoll Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:51
            ziemiomorze, drammaz, plizzz :) albo napisz, że zgubiłaś :)

            Jan Kott
            • ziemiomorze Re: Odwaga na forum 23.08.04, 12:20

              Na informatykow nie ma bata, to panstwo w panstwie, ale kombinuje jak moge -
              jest nowy tydzien, jest nadzieja.

              Pocierp jeszcze, sie oplaci.
          • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 13:52
            ziemiomorze napisała:

            krisz podal jakies linki, w ktorych kom. odzywa sie ludzkim glosem; w
            > mojej opini jednak pograza go to jeszcze bardziej - jest zdeklarowanym,
            > zlosliwym, celowym trollem.

            Fakt, czasem przemawia ludzkim głosem. Ale to co wtedy mówi jest jeszcze
            bardziej kompromitujące niż wtedy gdy bluzga. Tak było w wątku, o którym
            rozmawiałem dwa dni temu z Babą Żoną. Gdy przypomnę sobie słowa kluczowe do
            wyszukiwarki, to go podrzucę. K57 wybrał się z kumplem na piwo i bardzo dumny z
            siebie opowiadał, jak testował przechodzące pary. Tak było właściwie za każdym
            razem. Nie ma rady, musi bluzgać, to jego najlepsze wcielenie.
    • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 10:42
      ale jajca

      bawią mnie ludzie którzy przychodzą do teatru
      i chcieliby, zeby to wszystko było naprawde

      my tutaj to KREACJE
      i już

      dla mnie komandos czasami przegina
      czasami ma racje
      ale to teatr
      tutaj on ma taka kreację
      i jego prawo

      komandos ma swój problem
      ja mam swój
      Ty masz swój
      niektórzy nawet dwa

      a ponadto zauwaz
      komandos piętnuje głupotę we własnym pojeciu
      byc moze nietrafnie

      ale istnieje tez mozliwosc, ze corka matki z alzheimerem
      nie jest corka matki z alzheimerem
      i dobrze sie bawi
      igrajac

      moze tak nie jest
      ale jak zauwazyles nicki sa anonimowe

      to nie darmowa poradnia psychologiczna
      tylko publiczne forum

      jezeli ktos przychodzi tu z problemem
      chyba sie myli

      idąc do psychologa idziesz bo masz zaufanie do tytułu
      a tu do kogo?

      nawet jesli, to posypią się rózne odpowiedzi
      kto chce wybierze przydatne dla siebie, o reszcie zapomni
      • ziemiomorze Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:00
        Gość portalu: krish napisał(a):

        > ale jajca
        >
        > bawią mnie ludzie którzy przychodzą do teatru
        > i chcieliby, zeby to wszystko było naprawde
        >
        > my tutaj to KREACJE
        > i już

        To nie jest tak - w kazdym razie nie calkiem.
        Kreacjami jestesmy tez w realu - zaprzeczysz?
        Tu mamy szanse przyjrzec sie sobie takimi, jakimi jestesmy kiedy sie spuscimy
        ze smyczy (w kazdym razie - tez).

        Zapytano kiedys Dennisa Hoppera po roli w 'Blue Velvet' jak mu sie udalo zagrac
        tak dobrze role mordercy i okrutnika. Powiedzial 'bo ja sam taki jestem, mam w
        sobie mrok o wiele wiekszy niz ta postac, ktora gralem'.
        Mozna udawac, stroszyc piorka, nadymac sie - ale i tak nie przeskoczy sie
        samego siebie, nie uda siebie bardziej/lepiej/wiecej, niz sie soba jest.
        Glupek nie zagra czlowieka inteligetnego, chamowi wyjdzie sloma z butow - itd

        Czym mierzyc 'absolutna prawde o sobie'? Jak ja zlapac? W co?
        Ekstemalne sytuacje, w ktorych byc moze pokazujemy prawdziwa twarz zdarzaja
        sie, jesli w ogole, pare razy w zyciu.

        > dla mnie komandos czasami przegina
        > czasami ma racje
        > ale to teatr
        > tutaj on ma taka kreację
        > i jego prawo

        Prawo wirtualnego robienia kupy na stol?

        z.
        • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:24
          ziemiomorze napisała:

          "Zapytano kiedys Dennisa Hoppera po roli w 'Blue Velvet' jak mu sie udalo
          zagrac tak dobrze role mordercy i okrutnika. Powiedzial 'bo ja sam taki jestem,
          mam w sobie mrok o wiele wiekszy niz ta postac, ktora gralem'."

          Hehe, ten to dopiero potrafił się kreować...
        • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:29
          ziemiomorze napisała:

          > To nie jest tak - w kazdym razie nie calkiem.
          > Kreacjami jestesmy tez w realu - zaprzeczysz?
          > Tu mamy szanse przyjrzec sie sobie takimi, jakimi jestesmy kiedy sie spuscimy
          > ze smyczy (w kazdym razie - tez).
          ****************
          Tak, zgadza sie. Anonimowosc wlasnie pozwala powiedziec to, co sie naprawde
          mysle. Ciesze sie, ze nie odbiegam w tym swoi iage od tej w realu.
      • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:00
        Każdego bawi co innego. Mnie odwaga na forum, Ciebie ci, którzy nie widzą, że
        są w teatrze. A najlepiej, żeby dwie strony grały w to samo. Bo jak jeden
        będzie w szachy próbował, a drugi w brydża, to same nieporozumienia wyjdą.
        Może to nie darmowa poradnia psychologiczna, ale przyjaciołom też można się
        wygadać i czasem lepiej pomaga. A tu z nienacka dostajesz lewy sierpowy i
        walonkiem w łeb. A swoją drogą piękny wiersz wyszedł Tobie.
        • Gość: krish do riebionka i ziemiomorza IP: 62.233.233.* 23.08.04, 11:23
          zgadza sie kreacjami jestesmy tez w realu
          tyle ze tu bezkarnymi

          i tego nie zmienicie

          "najlepiej, żeby dwie strony grały w to samo"

          najlepiej, zeby ludzie byli szczesliwi

          i co z tego

          zrozumcie:
          wchodzimy na wlasne zyczenie do teatru, w ktorym wiemy ze moze smierdziec
          nie mozna wiec krecic nosem, ze nasrane

          a czy to jest cacy czy be
          komandos (i kazdy) ma prawo do wirtualnego robienia kupy

          bo nie ma sposobu, by mu tego zabronic

          zreszta piszecie o k57 z założenia, ze jest młodym zdrowym dwudziestoparoletnim
          byczkiem z kasa


          a jeżeli ta kreacja w całości nalezy do zgorzknialej samotnej i biednej babci?

          lub do kogokolwiek ze spektrum pomiedzy tymi skrajnosciami


          pierwszy niech kamieniem rzuci kto z was jest bez winy
          • ziemiomorze Re: do riebionka i ziemiomorza 23.08.04, 11:39
            Gość portalu: krish napisał(a) dlugi jak nie on zupelnie post:

            > zgadza sie kreacjami jestesmy tez w realu
            > tyle ze tu bezkarnymi
            >
            > i tego nie zmienicie

            I nie trzeba tego zmieniac. Co nie oznacza braku wymagan.
            W realu tez mozna byc bezkarnym - czasem wystarczy wielka pewnosc siebie,
            czasem tatus polityk, a czasem lysy leb bez szyi na grubym karku - no i?

            > "najlepiej, żeby dwie strony grały w to samo"
            >
            > najlepiej, zeby ludzie byli szczesliwi
            >
            > i co z tego

            To, ulotne, bo wirtualne, ale jednak miejsce ma swoje normy.
            Facet je lamie. Nie powininen.

            > zrozumcie:
            > wchodzimy na wlasne zyczenie do teatru, w ktorym wiemy ze moze smierdziec
            > nie mozna wiec krecic nosem, ze nasrane

            Mysle, ze sporo osob nie ma tej swiadomosci. Mam wrazenie, ze kom., okreslany
            przez swoich fanow jako wrazliwy, do bolu uczciwy wewnetrznie czlowiek, milion
            razy dal wyraz gruboskornosci i grubianstwa - co drazni zwlaszcza w przypadku
            ludzi, ktorzy sa tu nowi i _nie wiedza_ czego sie moga spodziewac.

            > a czy to jest cacy czy be
            > komandos (i kazdy) ma prawo do wirtualnego robienia kupy
            >
            > bo nie ma sposobu, by mu tego zabronic

            Pare tygodni temu moja znajoma zaatakowal menelik uzbrojony w strzykawke -
            klasyczny numer 'mam ejca, jak mi nie dasz forsy, to cie zaraze'; dala.
            Nie ma sposobu, zeby mu tego zabronic - jest szybki, znika w tlumie od razu,
            narzedzie szantazu moze szybko wywalic, no i jest jeszcze 'mala szkodliwosc
            spoleczna czynu', itd, itd..
            To oznacza, ze ma prawo to robic?
            Co to - bezradnosc legalizuje?

            > zreszta piszecie o k57 z założenia, ze jest młodym zdrowym
            dwudziestoparoletnim
            >
            > byczkiem z kasa
            >
            > a jeżeli ta kreacja w całości nalezy do zgorzknialej samotnej i biednej babci?
            >
            > lub do kogokolwiek ze spektrum pomiedzy tymi skrajnosciami

            Co to - dla niepelnosprawnych inne prawa?
            Samotne babcie moga pluc jadem? Niech sie wali.

            > pierwszy niech kamieniem rzuci kto z was jest bez winy

            A potem okaze sie, ze Ty jestes powtornie przybylym Jezusem Chrystusem?
            Nie ma mowy.
            Ale - jesli bym kombinowala na zasadzie 'zdarza mi sie klamac, wiec klamac
            mozna', 'czasem wymieniam uwagi o innych, wiec plotkowanie jest ok', 'uzywam
            przemocy, wiec agresja jest cacy' to dokad by mnie to zaprowadzilo?

            z.
            • Gość: krish Re: do riebionka i ziemiomorza IP: 62.233.233.* 23.08.04, 11:52
              nie, nie
              Ty masz racje we wszystkim
              oprocz jednego

              to nie jest prawdziwy świat
              to teatr
              zabawa
              i kazdy bawi sie jak chce

              fakt, ze wychodza na wierzch ulomnosci kazdego z nas
              ale tu nie mozna sobie zrobic krzywdy naprawde

              jezeli ktos tu wchodzi i tego nie wie
              ma powazny problem ze sobą

              i ja go nie zbawie
              even though I were another incarnation of the infant

              krish the first

              nowadays the king of wankland
              • ziemiomorze Re: do riebionka i ziemiomorza 23.08.04, 12:21
                Gadanie - a gdybym to powiedzmy caorle zaczela ci robic na stol (sorry, caorle,
                nic personalnego, tylko przyklad), albo ktos inny, kogo lubisz i szanujesz?

                Nie bylo by przykrawo?

                Nie opowiadaj :-)
                z.
                • Gość: krish Re: do riebionka i ziemiomorza IP: 62.233.233.* 23.08.04, 13:04
                  byłoby przykrawo
                  co nie zmienia faktu ze
                  ona ma do tego tutaj prawo
                  bo nie moge jej zabronic
                  najwyzej mogłbym tez jej narobic

                  wchodzac tu musze sie z tym liczyc

                  to nie nasz klub towarzyski - od tego sa fora prywatne
                  jestesmy uzaleznieni
                  ale przychodzimy na własne zyczenie


                  PS. założe sie że czytając lot nad kukułczym gniazdem
                  byłaś po stronie mcmurphy'ego
                  kiedy mówił
                  jezeli twierdzicie ze jestem wariatem, bo lubie sie bic i pieprzyc
                  to owszem jestem wariatem


                  system bierze nad Tobą powoli górę?
                  • Gość: krish Re: do riebionka i ziemiomorza IP: 62.233.233.* 23.08.04, 13:05
                    aha, poluzuj tam, gdzie cisnie, hej

                    :)
                  • ziemiomorze Re: do riebionka i ziemiomorza 23.08.04, 13:22
                    Gość portalu: krish napisał(a):

                    > byłoby przykrawo
                    > co nie zmienia faktu ze
                    > ona ma do tego tutaj prawo
                    > bo nie moge jej zabronic
                    > najwyzej mogłbym tez jej narobic

                    Moglbys jej tez jak czlowiekowi wytlumaczyc, co Ci to robi.
                    Odwet nie zalatwia sprawy.
                    I - jestesmy tu w gosciach, obojetnie jako kogo to oburza to miejsce nalezy do
                    kogos, kto wypisal przykazania, czego nie wolno. Oburzenie, ze skasowano
                    kolejny debilny, wulgarny, nic nie wnoszacy watek mnie smieszy.

                    > wchodzac tu musze sie z tym liczyc

                    Ty nie jestes nowy.

                    > to nie nasz klub towarzyski - od tego sa fora prywatne
                    > jestesmy uzaleznieni
                    > ale przychodzimy na własne zyczenie

                    Tym bardziej - ile wypowiedzi kom. jest rzeczowych i merytorycznych? Czego w
                    nich bronic? Naprawde nie rozumiem.

                    > system bierze nad Tobą powoli górę?

                    Walka z systemem wpisana jest w system - znasz jakies z tego wyjscie?
                    (I - wlasnie tak luzuje)

                    z.
        • lune Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:51
          riebionek napisał:

          > ale przyjaciołom też można się wygadać i czasem lepiej pomaga. A tu z
          nienacka dostajesz lewy sierpowy i walonkiem w łeb.

          To NIE JEST grupa przyjaciol. To forum - gdzie bywaja ludzie nastawieni "by
          wysluchac i doradzic" - ale nie tylko. Czy w przypadkowej grupie ludzi
          podrozujacej pociagiem - tez bedziesz chcial sie wygadac ? Sprobuj ;) jesli
          wystarczy ci odwagi. Walonkiem w leb nie dostaniesz (bo to real), obserwuj
          reakcje ludzi - czy "pochyla sie" nad twoim problemem, czy wsadza nos w gazete
          lub ostentacyjnie wyjda "na kawe" ? a moze wszyscy z uwaga cie wysluchaja,
          zaangazuja w twoj problem, beda empatyczni, zyczliwi itd. ? moze byc roznie ...

          lune

      • megxx kreacja k57 23.08.04, 11:06
        Nie odpowiada mi ta kreacja(choć dla mnie forum to nie teatr), więc wyłączyłam
        jego posty, odważnie się do tego przyznaję.
        Logując się daję szansę namierzenia mnie upartym, ale wiadomo jakie są plusy
        takiego konta.
    • caorle Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:08
      Tłum potrzebuje, żeby wziąć go za mordę.

      Ci co się wychylają to buntownicy.
      A oni traktowani są różnie, raz pionowo raz podłóżnie.
      :-)))
    • cossa Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:31
      nie podpisuje sie imieniem i nazwiskiem
      w internecie (nie tylko na forum)
      ze wzgledu na swoje bezpieczenstwo

      nie ma to nic wspolnego z odwaga

      pozdr.cossa
      • ivek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 11:41
        No ale teraz gdy wszyscy wiedzą, że mieszkasz w Opolu i nazywasz się Bożena
        Wiszniewska to trzeba pomyśleć o programie ochrony świadków sam nie wiem...

        aj.

        Przypomniałem Sobie: trzeba być odważnym, żeby być tchórzem
      • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 13:37
        Jest w tym jakaś racja, bezpieczeństwo rzecz ważna. Jak poznać ludzi
        niebezpiecznych, jak z nimi postępować? Myslę, że trzeba się trzymać z dala od
        nich, nie drażnić, ale też nie starać sie zyskać ich sympatii, bo jeszcze się
        zakocha i będzie kłopot.

        Tutułowy temat odwagi na forum to właściwie Ty wywołałaś w sąsiednim wątku dwa
        dni temu. Dlatego pytam u źródła, skoro się pojawiłaś?
        • cossa Re: Odwaga na forum 23.08.04, 14:18
          niebezpiecznych trzeba najpierw rozpoznac
          no i nie szwedac sie "po 23 po ciemnych ulicach" :)

          Myslę, że trzeba się trzymać z dala od
          > nich, nie drażnić, ale też nie starać sie zyskać ich sympatii, bo jeszcze się
          > zakocha i będzie kłopot.

          kogos konkretnie masz tu na mysli?

          we wspomnianym watku zareagowalam jedynie na slowa:

          "Czy ktoś ma odwagę się pod tym podpisać?"

          zaczepne to to bylo :)
          Az wyczul ironie :)


          pozdr.cossa
    • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 11:40
      Strasznie Ci ten nasz Komek zadra siedzi...;)
      Czego Ty chcesz od forum? W watku Lutego jest sporo na temat funkcji tego
      zgromadzenia, a odwaga (jak Ty ja definiujesz), nie bardzo ma tutaj
      zastosowanie.
      • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 13:42
        Gość portalu: baba zona napisał(a):

        > nasz Komek

        Dwa słowa, a ileż w nich sympatii i przyzwolenia. Wolę wersję Fnolla: k57 jako
        niebezpieczny wirus.
        • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 14:03
          Najwyrazniej lubisz manipulacje...
          Ale odpowiedzi merytorycznej tak tu, jak i w poprzednim watku na ten sam temat
          nie udzieliles...
          Pozdrawiam
          • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 14:10
            co drugi post o komandosie. Jaks obsesja. Jezeli mi ktos przeszkadza, albo mi
            nie pasuje to, co pisze, albo temat mnie nie interesuje, albo kogos nie lubie
            poporostu ignoruje.
            Co do wspomnianej manipulacji. Pamietam doskonale. Siedzial komek z kolesiem w
            knajpce i pil piwko. szla panna z chlopakiem. Puscil do niej oko. Zdziwila sie.
            Pomyslal o niej "chyba zforuma". Wracali. Puscil znowu. Ona sie zasmiala
            przyjaznie. Jej towarzysz tez. Komek z kolesiem tez. Pomyslal wtedy fajna
            dziewczyna. Nie z foruma. Gdzie yu manipulacja?????
            Czy jak mlody chlopak pusci oko do dziewczyny, to jest manipulacja? Ej ze.
            Riebionok, chyba dobrze sobie wybrales nick. Wydoroslej. Badz dobry molodziec.
            A ty babo, nie przejmuj sie. Dobrze ze jestes z powrotem.
            • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 14:33
              Dzieki, Melanie :)
              Ja sie nie przejmuje. Staram sie naklonic chlopaka do widzenia, a nie tylko do
              patrzenia.
              :)))
            • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:01
              melanie napisała:

              >Co do wspomnianej manipulacji. Pamietam doskonale. Siedzial komek z kolesiem w
              > knajpce i pil piwko. szla panna z chlopakiem. Puscil do niej oko. Zdziwila
              >sie.

              >Pomyslal o niej "chyba zforuma". Wracali. Puscil znowu. Ona sie zasmiala
              >przyjaznie. Jej towarzysz tez. Komek z kolesiem tez. Pomyslal wtedy fajna
              >dziewczyna. Nie z foruma. Gdzie yu manipulacja?????
              >Czy jak mlody chlopak pusci oko do dziewczyny, to jest manipulacja? Ej ze.

              Dzięki za podpowiedź. To była para, która pozytywnie przeszła test. A jak było
              z tą drugą, której trochę gorzej poszło?
              • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:03
                Czyli test, nie manipulacja?
                • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:31
                  melanie napisała:

                  > Czyli test, nie manipulacja?

                  Nawet najlepiej przeprowadzony eksperyment zmienia stan układu, który jest
                  poddawany eksperymentowi. Z zasady Heisenberga. A więc manipulacja. A czemu
                  mają służyć wyniki takich testów?
                  • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:32
                    Nudzisz mnie, sorry.
                    • riebionek Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:39
                      Zasada Heisenberga. Tak to może być nudne dla niektórych. K57 ciekawszy.
                      • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:42
                        Pogadamy, jak znajdziesz ten post. Jak narazie dyskusja jest bez sensu.
              • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:10
                riebionek napisał:

                > Dzięki za podpowiedź. To była para, która pozytywnie przeszła test. A jak
                było
                > z tą drugą, której trochę gorzej poszło?
                *********************
                Drugiej nie bylo. Jezeli byla, to zadaj sobie trud i poszukaj tego postu, abys
                nie rzucal oskarzen bezpodstwawnych. Albo opowiedz tak, jak potrafisz. Dalej
                twierdze za baba zona, ze to ty manipulujesz. I to tobie brakuje odwagi. Aha,
                riebionOk, nie riebionek, sorry, ale drazni mnie ten blad.
                I kolejny raz; test nie jest anipulacja, gdyz nie zmusza innej strony do zmiany
                zachowania, bada li tylko owe zachowanie. A jednak lepiej bedzie barysznia.
            • xena7 Re: Odwaga na forum 23.08.04, 18:04
              melanie napisała:

              > co drugi post o komandosie. Jaks obsesja. Jezeli mi ktos przeszkadza, albo mi
              > nie pasuje to, co pisze, albo temat mnie nie interesuje, albo kogos nie
              > lubie poporostu ignoruje.

              deklaracje sobie, praktyka sobie

              co drugi post o Komandosie, ale zawsze jestes pierwsza, żeby taki wątek
              skomentować, i to zawsze albo z ironią, albo pretensją czy złosliwością

              to jak z tym niby deklarowanym ignorowaniem czegoś co ci nie pasuje?
              czcze słowa.... może obsesja?

              mówi się: molodiec, nie "molodziec"

              "sorry, ale drazni mnie ten blad" - to cytat z twojego postu poniżej
    • fnoll k-57? nie słyszałem... oj! znikło! 23.08.04, 11:48
      czy to nazwa bojowa jakiejś łodzi atomowej? ;)

      na tę przykrą dolegliwość słowotoku o kryptonimie k-57 jest tylko jedna
      skuteczna metoda: olać, olać, olać...

      i głosić to wszem i wobec

      zobaczyłeś pod swoim postem k-57? nie czytaj! to wirus - a najlepiej zaloguj
      się i zabezpiecz korzystając z opcji w "moim forum"

      jakby to było forum prywatne fnolla i czułbym się za nie odpowiedzialny, to nie
      bawiłbym się w cenzure, ale dałbym u góry wielkie ostrzeżenie słoniowymi
      literami:

      "NA TYM FORUM KRĄŻY WIRUS K-57! PROSZĘ NIE CZYTAĆ I NIE ROZDMUCHIWAĆ

      a jeśli przeczytałeś niechcący to łyknij szybko trochę słońca jako antidotum (i
      tu jakiś ładny obrazek i garść krzepiących cytatów z de mello)"


      pomarzyć...
    • Gość: az Re: Odwaga na forum IP: *.magtel.net.pl 23.08.04, 14:19
      Dla mnie forum publiczne nie różni się wielce od realu. Ot taki park, do
      którego każdy może wdepnąć, powiedzieć swoje, zapytać innych, pogadać z innymi
      lub stanąć z boku. Nie znamy się imiennie i nie wiemy kto gra, a kto nie. A
      może wszyscy gramy, jak to w życiu. Podobnie jak w parku nie chcę przedstawiać
      tu swoich danych osobowych. Mam taką sytuację, że donos o jednym złym moim
      słowie tutaj (czy gdziekolwiek) mógłby spowodować moje spore kłopoty zawodowe.
      Ostatnio dochodzi do tego kwestia bezpieczeństwa zdrowia i życia.

      Mamy na forum swobodę słów. To cenna rzecz. Ale słowa mają moc. Dla mnie taką
      samą tu na forum i tam w parku. Pisząc i czytając jestem pewien kontaktu z
      innymi ludźmi, choć, w odróżnieniu od parku, nie są tu dostępne bodźce
      wzrokowe. Ale jest atmosfera. Kupy i kopniaki (KiK) są podobne i tu i tam. Mamy
      prawo reakcji na zdarzenia, mamy prawo do oceniania, do wyrażania własnych
      opinii, także o słowach i zachowaniach innych osób. Oczywiście, nie idzie tu o
      to, by biegać po parku (forum) i przysłuchiwać się każdej rozmowie. Nie idzie o
      to, by wtrącać się w dyskusje, które naszym zdaniem są "brzydkie", by strofować
      rozmówców. Ale mamy prawo wymagać od innych podstaw przyzwoitości. Myślę, że
      wskazanym jest zwracanie uwagi osobom, które kopią i robią kupy. Nie ważne czy
      z premedytacją czy też niewinnie. Niezrozumiałe byłoby dla mnie lekceważenie
      sadzenia kup i kopniaków wobec wszystkich bywalców, a zwłaszcza nowych. Jeśli
      ktoś chce okładać się z kimś KiK, ok. Odejdę w inne, spokojniejsze miejsce i
      jeśli zechcę będę ino przyglądać się wymianom "uprzejmości". Jeśli zechcę, to
      zagadam też z kimś kto wali KiK. Mój wybór. Wszyscy mamy prawo oceniać KiK na
      swój sposób. Również to czy dane słowa są KiK.

      Nie mamy realnego (stanowiącego) wpływu na to kto i z czym tu się pojawia. I
      dobrze. Każdy ma prawo zaprezentować tu co chce. Jednak jest dla mnie
      oczywistym faktem, że wspólnie tworzymy atmosferę miejsca, w którym się
      spotykamy (mało istotne jest dla mnie czy to forum, czy park, czy ulica, czy
      kawiarnia, czy plaża, czy podwórko). Z tego, że mamy niewielki (żaden?) wpływ
      na działania innych, nie wynika, że powinniśmy siedzieć cicho wobec przypadków
      naruszeń czyjejś godności dokonywanych w naszej obecności (na naszych oczach).
      Pewnie, że można tu nie wchodzić, wyłączyć TV, w ogóle nie wychodzić z domu.
      Ale takie zamykanie oczu do droga donikąd. To pozostawienie wolnej drogi złu.
      To droga ku kolejnym, złym (czasem również tragicznym) zdarzeniom. Każde znane
      nam zło powinno spotkać się z naszą uwagą, krytyką (choćby w myślach, jeśli
      jest gdzieś daleko), a nie wyłącznie morderstwo czy kradzież milionów.
      Rozumiem starania innych o "leczenie" zła w każdym z nas. Rozumiem tłumaczenie
      różnych zachowań naszą innością, naszymi znanymi lub domyślnymi problemami.

      Reasumpcja:
      Uważam, że na forum istnieje zbyt wielka tolerancja dla KiK. I nie jest to dla
      mnie nic szczególnego. Uważam, że na całym świecie mamy do czynienia z taką
      tolerancją.
      • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 14:38
        AZie, ale przeciez nikt tutaj nikomu nie broni wyrazac swego zdania i opinii -
        sam to powiedziales. Tyczy sie to takze zachowan innych forumowiczow. Dlatego
        jest tutaj taka roznorodnosc postaw - tak merytorycznych jak formalnych, czyz
        nie?
        Przeciez i Ty dlatego tutaj zagladasz, przedstawiasz i bronisz swoich racji w
        sposob, ktory uwazasz za najwlasciwszy. Podobnie robia inni. Nie oceniaj
        poziomu tolerancji, bo nie zawsze jest on rownie czytelny dla wszystkich.
        Pozdrawiam :)
        • Gość: az Re: Odwaga na forum IP: *.magtel.net.pl 23.08.04, 14:47
          Hi Babo,

          > AZie, ale przeciez nikt tutaj nikomu nie broni wyrazac swego zdania i opinii -
          >
          > sam to powiedziales. Tyczy sie to takze zachowan innych forumowiczow. Dlatego
          > jest tutaj taka roznorodnosc postaw - tak merytorycznych jak formalnych, czyz
          > nie?

          Wolność wypowiedzi sprzyja różnorodności.
          Nie zabranianie wolności wypowiedzi i zachowań nie oznacza zgody na czyny
          nieładne czy przestępcze.

          > Przeciez i Ty dlatego tutaj zagladasz, przedstawiasz i bronisz swoich racji w
          > sposob, ktory uwazasz za najwlasciwszy. Podobnie robia inni. Nie oceniaj
          > poziomu tolerancji, bo nie zawsze jest on rownie czytelny dla wszystkich.

          Z tego, że każdy z nas ma różną "czytelność" tolerancji nie wynika, że nie
          powinienem (nie wolno mi) forumowej tolerancji oceniać. Chyba mam prawo do tego?

          Pozdrówka :)
          • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:05
            > Z tego, że każdy z nas ma różną "czytelność" tolerancji nie wynika, że nie
            > powinienem (nie wolno mi) forumowej tolerancji oceniać. Chyba mam prawo do
            tego
            > ?

            Masz racje. To bylo z mojej strony zaprzeczenie wlasnej tezy.
            :)
            Ja staram sie tego nie czynic (czyli oceniac). Ja osobiscie reaguje na razace
            (w moim odczuciu) przejawy dyskryminacji i niesprawiedliwosci.
            Pozdawiam :)
            • Gość: az Re: Odwaga na forum IP: *.magtel.net.pl 23.08.04, 18:42
              > Ja staram sie tego nie czynic (czyli oceniac).

              Zakładam, że piszesz tu jedynie o ocenie tolerancji na forum. A może szerzej
              traktujesz ten brak własnych ocen?

              Zrozumiałe staranie.
              W przypadku poruszenia kwestii tolerancji na forum można (należy) dokonać jej
              własnej oceny i przedstawić tę ocenę pozostałym uczestnikom dyskusji.
      • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 15:02
        reasumpcja: prawn. ponowne rozważenie powziętej już uchwały.

        RE- w złożeniach: znów, na nowo, powtórnie; cofnięcie (w miejscu; w czasie; do
        poprzedniej sytuacji); w tył; w przeciwnym kierunku.
        Etym. - łac 'w tył; znów; naprzeciw'

        asumpt przest. pobudka (do działania), pochop, podnieta, zachęta, bodziec,
        impuls, powód, pretekst, okazja.
        Etym. - łac. assumptus p.p. od assumere 'wziąć; adoptować; przywłaszczyć
        sobie'; zob. ad-; sumere 'brać (na siebie); przedsięwziąć; wybrać; wydawać
        (pieniądze)'; zob. sub-; emere 'brać; kupować';

        • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:22
          Jaki jest rzeczownik od: reasumować?

          Czy reasumować znaczy: streszczać, rekapitulować?
          • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:26
            Wg mnie to jest podsumowanie.
            • moc_ca Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:30
              melanie napisała:

              > Wg mnie to jest podsumowanie.

              oj, nie! reasumpcja - ponowne przyjęcie, ocenienie i anulowanie poprzedniego
              brzmienia
              • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:33
                Tx, juz jestem odrobine madrzejsza:)))))))
          • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 15:28
            jak sie nazywa mieso ze słonia

            czy słonina?
            • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:29
              Chyba tak sie nazywa, ale przeciez slonia sie nie je:)))))))
              • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 15:31
                totez moze i reasumpcja znaczy streszczenie
                ale tego sie nie je
                • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:32
                  To moze zjedzmy razem tego slonia...? ;)))
                  • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:35
                    babo, niech ze ten slon biega sobie po afryce! Zjedzmy lepiej te zabe:)))))
                    • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:36
                      Niech bedzie zaba :))))
                      • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:40
                        Ale nie mówimy już o tym, który sam siebie mianuje naszą żabcią forumową?;)
                        • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:41
                          Jezeli jest smaczna, to dlaczego nie?
                          • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:42

                            Naprawdę myślisz, że on to ona i do tego smaczna?;)


                            • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:43
                              iwanie, jezeli dobrze sie doprawi, a do tego dobre winko, o ktorym wspominasz w
                              innym watku, to ... mniam!
                              • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:46

                                Nie kuś, nie kuś... Doprawimy na ostro i popijemy alzackim, korzenym
                                gewurztraminerem?;)

                  • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 15:36
                    czas i miejsce wyznacz
                    ja tył
                    • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:37
                      oczywiscie udka!
                      • komandos_57 Re: Odwaga na forum 25.08.04, 01:51
                        melanie napisała:

                        > oczywiscie udka!
                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                        a masz cipke czy kogucika?zem tu.

                        • komandos57 Re: Odwaga na forum 25.08.04, 22:20
                          komandos_57 napisał:
                          > a masz cipke czy kogucika?zem tu.
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          Wiem ze tu jestes.Wiem.Kotku,juz ci wczoraj mowilem ze mam slicznego chuja.
                        • komandos57 Re: Odwaga na forum 25.08.04, 22:20
                          komandos_57 napisał:
                          > a masz cipke czy kogucika?zem tu.
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          Wiem ze tu jestes.Wiem.Kotku,juz ci wczoraj mowilem ze mam slicznego chuja.
                    • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:38
                      To dlatego, ze slon sie tak nagle zaczyna? ;)))
            • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:41

              A Ty, Krish, dalej te filmy kręcisz, co to o nich Ivek pisał miesiąc temu?;)
              • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 15:43
                mylił sie

                krece
                ale inne
                • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:47

                  Ale - z założenia - nie masz zamiaru komukolwiek tutaj o nich mówić?
                  • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 15:57
                    czemu z założenia?

                    po prostu nie mam
                    • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:59
                      Szkoda, to mogloby byc ciekawe... Daj sie skusic ;)
                      • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 16:08
                        chcecie wiedziec co krish ma w srodku?

                        flaki i gówno
                        tak przyjmijmy

                        przepraszamy, ale stripteaser nie wystapi
                        kasa zwraca
                        • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 16:14

                          Ufff, to całe szczęście... że kasa zwraca, bo jestem przed wypłatą...


                          Forma zwrotu? Mam podać imię, nazwisko i adres?;)

                          • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 16:17
                            Ja tam wolalabym te flaki... :)
                            • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 16:20

                              Ze wzgklędów estetycznych czy... kulinarnych?;)
                              • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 16:28
                                Wzgledy estetyczne dominuja... ale te kulinarne tez sa nie bez znaczenia...;)))
                          • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 16:19
                            nie uzyłem słowa pieniądze

                            a imie nazwisko adres
                            jak najbardziej
                            • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 16:21

                              Czy zamiast pieniędzy przyjdzie, hmmm... coś z mięs?;)

                              Nie jestem wegetarianinem, ale też i nie każde mięso trawię...
                              • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 16:24
                                przepraszamy za omyłkę w tekscie


                                kasjer zwraca
                                • iwan_w Re: Odwaga na forum 23.08.04, 16:28

                                  Mam z tego wnioskować, że ile wina wypił nad ranem?

                        • moc_ca Re: Odwaga na forum 23.08.04, 16:15
                          Gość portalu: krish napisał(a):

                          > chcecie wiedziec co krish ma w srodku?
                          >
                          > flaki i gówno
                          > tak przyjmijmy

                          iii tam! Tak tylko gadasz bo sam sobie nie zaglądasz do środka! Ja u Ciebie,
                          oprócz owego gówna i jelit, zwanych flakami, widzę kawał mięcha, ślicznego
                          w obrysie .. tylko zdaje się że ktoś je porżnął na ćwiarteczki ..?!
                          >
                          > przepraszamy, ale stripteaser nie wystapi
                          > kasa zwraca

                          OK, ja do kasy nie idę, zdjęcie (rentgenowskie) mi wystarczyło. ;-)
        • Gość: az Re: Odwaga na forum IP: *.magtel.net.pl 23.08.04, 18:12
          > reasumpcja: [itd.]

          Dzięki :)

          Zamiast 'reasumpcja' powinno być: próba podsumowania.
    • moc_ca Re: Odwaga na forum 23.08.04, 15:01
      riebionek napisał:

      > Odważny jest ten, kto podpisuje się pełnym imieniem i nazwiskiem, ewentualnie
      > jeszcze adresem, bo Janów Kowalskich bywa wielu. Na forum zaś same anonimy,
      > więc nie ma tu mowy o żadnej odwadze. Rozśmieszyło mnie bardzo, gdy niedawno
      > anonim o dłuższym stażu na forum krytykował tego o krótszym , że atakuje zza
      > węgła k57. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jeden anonim jest odważniejszy
      > od drugiego?
      >
      Niestety nie zrozumiałes mnie, rebionku i piszesz o czymś co nie miało miejsca.
      Odwaga była 'struną' której dotknęłam w przelocie a piętnowałam przebieranie się
      w inny nick przez stałego bywalca, stawanie za węgłem i wykrzykiwanie tekstow
      ktorych w codziennym ubraniu nie ma odwagi wypowiedzieć.
      W efekcie mam podobne zdanie do Twojego: po co zmieniać nicki wypowiadając
      kwestie niepopularne na forum lub wywołujące agresję u adresata tychże? Wszak
      ten czy inny nick pozostaje anonimowym nickiem i bez znaczenia jest który
      z nich zostanie zmieszany
      z błotem w odwecie: "napsaurok", "oleńka", "bocca", "trzykrota" itp. więc
      czegóż można się bać? Skąd to tchórzostwo u starych nicków? Mylisz się bowiem
      sądząc że "napsaurok" to nick z mniejszym stażem, to stary tchórz ktoremu
      zbrakło odwagi do mowienia tego co myśli w pierwotnym (i tak!) przebraniu.
      Ciebie śmieszy u mnie coś czego nie zrozumiałeś a mnie śmieszy u Ciebie ów brak
      zrozumienia, w sumie, nieskomplikowanego wpisu i reakcja nań, tak więc
      następnym razem radzę najpierw przeczytać i przemyśleć a potem pozwolić
      sobie "rozśmieszyć się bardzo" i ośmieszać 'to' na forum :-))

      > Dziwne to, gdy na k57 ktoś powie słówko, pokaźne grono ludzi staje w obronie
      > biedaczka.

      Mam nadzieję że powyższy wers, w tym szczególnie "pokaźne grono" obrońców k57,
      nie dotyczy mnie ... gdyby jednak tak było to rozśmieszyłbys mnie do łez! :-))

      pozdrawiam serdecznie
      ps. teksty o medycynie studiowanej przez k57 śmieszą mnie rownie lub bardziej
      jak Ciebie! :-)))))))))
    • vielonick Re: Odwaga na forum 23.08.04, 16:08
      > Odważny jest ten, kto podpisuje się pełnym imieniem i nazwiskiem, ewentualnie
      > jeszcze adresem, bo Janów Kowalskich bywa wielu. Na forum zaś same anonimy,
      > więc nie ma tu mowy o żadnej odwadze. Rozśmieszyło mnie bardzo, gdy niedawno
      > anonim o dłuższym stażu na forum krytykował tego o krótszym , że atakuje zza
      > węgła k57. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jeden anonim jest odważniejszy
      > od drugiego?

      odpowiedz
      Jan Kowalski zamieszkaly na ulicy Akacjowej 6/12 w Janowie Podlaskim
      jest takim samym anonimem jak osoba podpisujaca sie nickiem "dzidzia"
      ale
      osoba uzywajaca jednego nicka od x czasu
      (liczonego w miesiacach a nawet latach w niektorych wypadkach)
      przestaje byc anonimowa o tyle
      ze piszacy ja "znaja" i kojarza
      z innych wpisow, z dyskusji, z przezentowanycyh pogladow
      z tego jak traktuje innych ludzi

      to forum (inne pewnie takze)
      jest traktowane jak poligon doswiadczalny
      do mnozenie nowych wlasnych osobowosci
      i pole do zartow
      nieladnych, jesli oszukuje sie ludzi
      a wiekszosc czuje sie oszukana gdy dowiaduje sie ze 'x' kiedys pisal jako 'y'
      sama tego doswiadczylam jak zaczelam pisac jako 'vielonick'

      ale coz, zart zrobiony raz smieszy powtarzany dwadziescia nudzi i nuzy
      a pociagu do mnozenia kilku roznych osobowosci wirtualnych
      tej samej osoby na jednym forum
      moim zdaniem nalezy wspolczuc
      a moze takze i leczyc
      bo moze to znaczyc, ze taka osoba sama ze soba nie potrafi dojsc do ladu
      takze w zyciu pozakomputerowym (tzw. 'realu')

      tyle o anonimowosci z mojej strony
      • melanie Re: Odwaga na forum 23.08.04, 16:18
        vielonick napisała:
        > a wiekszosc czuje sie oszukana gdy dowiaduje sie ze 'x' kiedys pisal jako 'y'
        > sama tego doswiadczylam jak zaczelam pisac jako 'vielonick'
        ***************************
        Lato sie konczy, zakladaj juz swoja sukienke, jmx:)))))))
        tak poza tym sie podpisuje pod wszystkim
        • vielonick Re: Odwaga na forum 23.08.04, 16:45
          jak zima bedzie
          to przyjdzie czas na futro ;)

          inna rzecz to sprawa bezpieczenstwa:
          jak sie dlugo uzywa jednego nicka to rozne swinstwa przychodza
          warto czasem 'odswiezyc imaz' takze z tego powodu
          informujac o tym szacowne gronopsycho ;)

          fajnie, ze sie zgadzamy
          ale znow powazna dyskusja
          utknela na sloniach... ;D
          • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 18:26
            ale znow powazna dyskusja
            > utknela na sloniach... ;D

            No wlasnie... a dlaczego...?
            To dosc znamienne...
            • Gość: az Re: Odwaga na forum IP: *.magtel.net.pl 23.08.04, 18:36
              Nic nie utknęło.
              Jeden z podwątków pomaszerował ścieżką kulinarno-filmową.
              Idę przedłużyć "naszą" ścieżkę.
              • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 18:39
                Smacznego!
                :)
                • Gość: az Re: Odwaga na forum IP: *.magtel.net.pl 23.08.04, 18:45
                  Że co? Że jak?
                  "Nasza" ścieżka nie jest kulinarna. Jeszcze.
                  Ale dziękuję. Czas na obiad.
                  :)
      • Gość: Moni Re: Odwaga na forum IP: *.telprojekt.pl 23.08.04, 19:00
        Trudno włączyć sie do wątku po południu gdy od rana nabrał aż takich rozmiarów.
        Pozwolę sobie więc tylko podpisać się pod Twiom Postem Vielonicko.
        Zgadzam się z Tobą, że osoba podpisująca się wciąż własnym nickiem zaczyna
        pokazywać nie tylko jeden pogląd ale swoją osobowość. I te reakcje , które
        wywołuje w innych zaczyna odbierać osobiście - atak więc boli, wyrazy sympatii
        są miłe.

        Ale również tak, jak godzę się na Koma, tak też godzę się na "tajne" nicki.
        Rozumiem je jako brak pewnej odwagi, ale czy całkiem nieuzasadniony - nie wiem.
        Myślę, że może to być sposób próbowania się ze światem na zasadzie "zobaczę jak
        zareagują i jak się z tym poczuję", choć pewnie dzieje się to na poziomie
        nieświadomym. Za dużo bardziej okrutne i tchórzliwe natomiast uważam wymyślanie
        postów-fałszywek w celu wydrwienia naszych postów. Skutkiem ich jest nieufność
        wobec ludzi z realnymi problemami.

        I jeszcze jedno.
        Bronię tu obecności Komka nawet w takiej formie jaką wybrał. Dostrzegłam poza
        tą formą coś więcej. Nie znaczy to jednak, że pochwalam taką postawę. Tym
        niemniej podkreślę, że każdy ma swoje sposoby reagowania i na wszystkie jest tu
        miejsce. Dla mnie równie bolesne co wyzwiska byłoby usłyszeć tak jak
        powyżej "nudzisz mnie" albo jescze gorzej - brak żadnej reakcji na wywołane we
        mnie emocje. Tak więc rozumiem, i Komka i tych, którzy czują się zranieni
        różnymi postawami forumowiczów.
        • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 19:33
          Moni, owo "nudzisz mnie" ma swoje uzasadnienie - najpierw przeczytaj, o co
          chodzi, a potem cytuj - inaczej tworzy sie falszywka.
          Pozdrawiam :)
        • Gość: Luty Re: Odwaga na forum IP: *.dialup.mindspring.com 23.08.04, 19:43
          Dodam i ja swoje trzy grosze...
          Odwaga tutaj na forum nazywam jasne i spokojne przedstawianie swojego
          stanowiska i bronienie go, bez obawy stracenia opini "madrego" czy "fajnego"...
          dlatego bardzo szanuje Aza...
          Obrzucanie wyzwiskami uwazam za brak kultury, czy ktos to robi przypadkowo, czy
          z premedytacja, nie ma to dla mnie znaczenia...
          Jednak nie wymagam od innych kultury, jezeli wiem, ze ich na to nie
          stac...kultury moge wymagac od siebie i mojej rodziny...
          Bycie soba natomiast uwazam, za sedno sprawy...lubie wulgaryzmy w wydaniu
          krisha...
          Zakladnie watkow o Komku, uwazam za wyraz frustracji i niezgody na chamstwo...
          Dziwi mne, ze Komek nie ma szansy odpowiedziec sam na zarzuty, zawsze znajda
          sie osoby (zauwazylem, ze ciagle te same), ktore bronia Komka z iscie
          zastanawiajaca determinacja...
          Dla jasnosci, nie bronie Komka zachowan, bronie jego prawa do bycia na forum...
          • komandos57 Re: Odwaga na forum 23.08.04, 19:52
            Gość portalu: Luty napisał(a):
            > Dla jasnosci, nie bronie Komka zachowan, bronie jego prawa do bycia na
            forum...
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Swietnie Ziutka.Zes fajna.Dam ci sie potrzymac za posladki.Buzka,nara....
            • Gość: luty Re: Odwaga na forum IP: *.dialup.mindspring.com 23.08.04, 20:01
              komek durny57 napisał:
              Kxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              > Swietnie Ziutka.Zes fajna.Dam ci sie potrzymac za posladki.Buzka,nara....

              Spadaj cieciu i.... trzym sie...
              • komandos57 ...e....nie kotka za pomoca mlotka 23.08.04, 20:08
                Gość portalu: luty napisał(a):

                > komek durny57 napisał:
                > Kxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                > > Swietnie Ziutka.Zes fajna.Dam ci sie potrzymac za posladki.Buzka,nara....
                >
                > Spadaj cieciu i.... trzym sie...
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                No dobrze.Za kare potrzymasz mnie za jednego posladka.Zes be.Radosci w majtkach
                za wiele nie przezyjesz.
          • Gość: Moni Re: Odwaga na forum IP: *.telprojekt.pl 23.08.04, 20:11
            "Dziwi mne, ze (...) zawsze znajda sie osoby (zauwazylem, ze ciagle te same),
            ktore bronia Komka z iscie zastanawiajaca determinacja..."

            Powiem Ci szczerze Luty, że ja ani tej szczególnej obrony ani determinacji nie
            widzę. Chyba, że myślisz o mnie? Mam wrażenie, że większość albo protestuje (co
            osobiście rozumiem), albo podziela Twoje stanowisko w sprawie obecności na
            forum.

            Wogóle wątki o Komku stają się raczej kanwą do dyskusji o tym, czym forum
            jest/ma być/chcemy-żeby-było oraz nt. form kontaktów międzyludzkich.
            Ponadto, wydaje mi się, że najlepszym spsobem na takie zachowania byłoby
            konsekwentnie je ignorować zamiast zakładać nowe wątki (co oczywiście nie jest
            mozliwe do realizacji, bo przychodzą "nowi", którzy przeżywają szok i dają
            temu wyraz).
            • komandos57 Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! 23.08.04, 20:23
              Gość portalu: Moni napisał(a):
              > osobiście rozumiem), albo podziela nowe wątki (co oczywiście nie jest
              > mozliwe do realizacji, bo przychodzą "nowi", którzy przeżywają szok i dają
              > temu wyraz).
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              I sa zszokowani.Moj aniele ty cudaczny.I sa zszokowani?Naprawde?Szoka maja
              termicznego czy pracio-pochwowego?No buzka.Nie musisz mnie bronic.Bo ja
              pierdole cale te JEZIORO LABEDZIE.
              • Gość: baba zona Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:28
                Komandos, my glownie bronimy ZASADY, ktorej jestes uosobieniem..;)))
                Ale Ciebie tez... :)
                • komandos57 Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! 23.08.04, 20:42
                  Gość portalu: baba zona napisał(a):

                  > Komandos, my glownie bronimy ZASADY, ktorej jestes uosobieniem..;)))
                  > Ale Ciebie tez... :)
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Nie potrzeba mnie bronic.Dam se rade sam.Zawsze klamke nosze w kieszeni.
                  • Gość: Luty Luty Luty Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: *.dialup.mindspring.com 23.08.04, 21:04
                    Szansa dla Komka sa nowi...
                    Jak nie ma nowych, to Komcio przebiera sie za "nowego"
                    i atakuje sam siebie...
                    To taka Komciowa zabawa w forum...
                • Gość: cien Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:45
                  > Komandos, my glownie bronimy ZASADY, ktorej jestes uosobieniem..;)))
                  > Ale Ciebie tez... :)

                  a możesz tą zasadę wyartykułować?
                  • Gość: krish Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: 62.233.233.* 23.08.04, 20:49
                    kurwa mac, madre słowa
                    wyartykułować

                    TĘ zasadę
                    • Gość: cien Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 21:04
                      > TĘ zasadę

                      to szczegół
                      zdarza się
                      żal mi ciebie
                      • Gość: krish Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: 62.233.233.* 23.08.04, 21:07
                        mi tez siebie żal
                        • komandos57 Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! 23.08.04, 21:10
                          Gość portalu: krish napisał(a):

                          > mi tez siebie żal
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          mi tez,mi tez,mi tez.
                          Powiem cichcem ze mam chec na cienia i pana kracego.Taki trojkacik.Juz mam
                          wzwoda na tych odyncow.
                  • komandos57 Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! 23.08.04, 20:52
                    Gość portalu: cien napisał(a):

                    > > Komandos, my glownie bronimy ZASADY, ktorej jestes uosobieniem..;)))
                    > > Ale Ciebie tez... :)
                    >
                    > a możesz tą zasadę wyartykułować?
                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                    Jak podejmiesz goscinnie mojego penisa w swojej buzce,wtenczas wyartykuluje ci
                    sie..........w przelyku,stary smyku
                • Gość: cien Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 21:12
                  babo, czekam, miej odwagę napisać co to za zasada
                  • Gość: cien Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 21:25
                    bo widzisz babo dla mnie nie jest problemem K57
                    dla mnie problem stanowią tacy jak ty
                    boję się takich jak ty
                    dlatego tu nie piszę

                    zignorowałaś mnie
                    nie chcesz mi odpowiedzieć
                    szkoda

                    może nastepnym razem
                    • komandos57 Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! 23.08.04, 21:30
                      Gość portalu: cien napisał(a):
                      > zignorowałaś mnie
                      > nie chcesz mi odpowiedzieć
                      > szkoda
                      >
                      > może nastepnym razem
                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      Baba wie,zes bez 5 klepki durniu.
                    • Gość: Moni Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! IP: *.telprojekt.pl 23.08.04, 21:43
                      Cieniu! Nie sądzę, żeby Cię celowo ignorowała, nie uona.
                      Wiesz - jest pora kładzenia bachorów w kimono...

                      "boję się takich jak ty dlatego tu nie piszę"

                      Nie wiem jednak czemu się jej boisz. Intryguje mnie to, bo ja ją odbieram jako
                      raczej dojrzałą kobietę (choć poszła zanim ją dobrze poznałam, więc może sie
                      mylę). Powiedz. Nie będzie to gadka o nieobecnych bo przeczyta. Ale wydaje mi
                      się, że niezaleznie od wszystkiego fajnie byłoby gdybyś pisał/ła - zawsze to
                      ktoś patrzy na nas innym spojrzeniem. A i Ty możesz sie o sobie czegoś
                      dowiedzieć, bo my też patrzymay na Ciebie inaczej niż sam/a siebie widzisz. :)
                      • c.i.e.n Re: Przychodza NOWI ! Juz zem naladowal w gacie! 24.08.04, 18:28
                        Gość portalu: Moni napisał(a):

                        > Cieniu! Nie sądzę, żeby Cię celowo ignorowała, nie uona.
                        > Wiesz - jest pora kładzenia bachorów w kimono...
                        >
                        > "boję się takich jak ty dlatego tu nie piszę"
                        >
                        > Nie wiem jednak czemu się jej boisz. Intryguje mnie to, bo ja ją odbieram
                        jako
                        > raczej dojrzałą kobietę (choć poszła zanim ją dobrze poznałam, więc może sie
                        > mylę). Powiedz. Nie będzie to gadka o nieobecnych bo przeczyta. Ale wydaje mi
                        > się, że niezaleznie od wszystkiego fajnie byłoby gdybyś pisał/ła - zawsze to
                        > ktoś patrzy na nas innym spojrzeniem. A i Ty możesz sie o sobie czegoś
                        > dowiedzieć, bo my też patrzymay na Ciebie inaczej niż sam/a siebie widzisz. :)

                        jesteś ciekawa? rozmowa przeniosła się do innego wątku:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=15148462&a=15162566
            • Gość: Luty Re: Odwaga na forum IP: *.dialup.mindspring.com 23.08.04, 20:32

              Gość portalu: Moni napisał(a):

              > "Dziwi mne, ze (...) zawsze znajda sie osoby (zauwazylem, ze ciagle te same),
              > ktore bronia Komka z iscie zastanawiajaca determinacja..."
              >
              > Powiem Ci szczerze Luty, że ja ani tej szczególnej obrony ani determinacji
              nie
              > widzę. Chyba, że myślisz o mnie? Mam wrażenie, że większość albo protestuje
              (co
              >
              > osobiście rozumiem), albo podziela Twoje stanowisko w sprawie obecności na
              > forum.
              >
              > Wogóle wątki o Komku stają się raczej kanwą do dyskusji o tym, czym forum
              > jest/ma być/chcemy-żeby-było oraz nt. form kontaktów międzyludzkich.
              > Ponadto, wydaje mi się, że najlepszym spsobem na takie zachowania byłoby
              > konsekwentnie je ignorować zamiast zakładać nowe wątki (co oczywiście nie
              jest
              > mozliwe do realizacji, bo przychodzą "nowi", którzy przeżywają szok i dają
              > temu wyraz).

              Moze powinnismy "nowym" wyjasniac, ze Komek jest "swirniety"....
              Nic on (Komek) mnie nie obchodzi, no chyba,ze odezwie sie ludzkim glosem...





              --------------------------------------------------------------------------------
              • komandos57 Umieram ze smiechu,Ziucia 23.08.04, 20:38
                Gość portalu: Luty napisał(a):

                > Moze powinnismy "nowym" wyjasniac, ze Komek jest "swirniety"....
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                Ziuta,ujmujesz mnie.Prosze bardzo.I mnie bedzie lzej.Aha,szkoda ze riebionka
                nie ostrzegles.Moj penis jest w twoich raczetach.
                > ------------------------------------------------------------------------------
                -
                > -
              • Gość: Moni Re: Odwaga na forum IP: *.telprojekt.pl 23.08.04, 21:46
                Na pewno mozna dawać wsparcie, żeby można było sobie z tym na początek poradzić.
                Najbardziej szkoda mi nie tych, co protestują, a tych co w ciszy odeszli.
                • Gość: cien Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 22:19
                  Moni, Ty wciąż nie rozumiesz, że K57 nie jest problemem.
                  Nie może być problemem ktoś kto robi z siebie pajaca.
                  Jest nieszkodliwy.

                  Szkodliwość leży po stronie ludzi, którzy to "bycie" K57
                  na tym forum gloryfikują, przyklaskują i wchodzą jemu w dupę.
                  Nie uchodzi...

                  Dla mnie jest to brak poszanowania dla siebie samego/ej.
                  Jak mam szanować ludzi, gdy oni sami siebie i innych nie szanują?
                  • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 22:24
                    którzy?
                    polec po nickach

                    baba zona, krish

                    dopisz reszte
                  • Gość: ludź Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 22:35
                    Czy przywiązywanie wagi do cudzego zdania na mój temat nie jest właśnie objawem
                    braku szacunku do siebie samego?
                    • Gość: cien Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 22:42
                      pytasz mnie czy krisha?
                      • Gość: ludź Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 22:48
                        A któż napisał

                        "Szkodliwość leży po stronie ludzi, którzy to "bycie" K57
                        na tym forum gloryfikują, przyklaskują i wchodzą jemu w dupę.
                        Nie uchodzi...

                        Dla mnie jest to brak poszanowania dla siebie samego/ej.
                        Jak mam szanować ludzi, gdy oni sami siebie i innych nie szanują?"

                        ?


                        • Gość: cien Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 22:55
                          > Czy przywiązywanie wagi do cudzego zdania na mój temat nie jest właśnie
                          > objawem braku szacunku do siebie samego?

                          w tym rzecz, że to nie chodzi o "mój temat"
                          oni nie wysłuchują obelżywych uwag na swój temat
                          oni przyklaskują obelżywym uwagom pod adresem innych



                          • cossa Re: Odwaga na forum 23.08.04, 23:14
                            no-masz-ci-los
                            czytam sobie te wszyskie opinie i teorie
                            i wlos mi sie na glowie jezy

                            kto, kiedy tutaj przyklaskiwal komukolwiek
                            gdy ten obrazal innych?

                            to, ze sie czlek nie oddzywa
                            czasem rzuci uwage,
                            ze moze nie jest tak do konca jak ten czy tamten cos widzi
                            nie oznacza, ze jest nieczulym tchorzem
                            wlazidupkiem i clownem tanczacym w rytmie jaki mu sie zagra

                            odkad jestem na forum
                            jedyna "przemoca" i przyklaskiwaniem
                            gdy innego "napadano"

                            byly akcje z tymi
                            w bialych rekawiczkach

                            zrozumcie wreszcie, ze gladkie slowo nie przykryje chamstwa
                            ktore jest w czlowieku
                            zaklamanie "inteligencji" staje sie tlem
                            dla takich jak Komandos

                            slepe zapatrzenie w siebie
                            wyklucza spojrzenie z innej strony niz swoja
                            wiec mozna tak se gadac
                            do usranej smierci

                            powiedziala.co.wiedziala.cossa
                            • Gość: cien Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 23:16
                              > powiedziala.co.wiedziala.cossa

                              fakt
                              • Gość: krish Re: Odwaga na forum IP: 62.233.233.* 23.08.04, 23:21
                                nie dokonczyles, zdaje sie listy
                            • riebionek Jak dobrze, że już jesteś :-))) 25.08.04, 23:06
                              cossa napisała:

                              > kto, kiedy tutaj przyklaskiwal komukolwiek
                              > gdy ten obrazal innych?

                              Oczywiście nie było bezpośredniego przyklaskiwania, gdy ktoś obrażał innych.
                              Nikt nie mówił: "kop dalej". Przez miesiąc był spokój, bo nie było k57. Forum
                              wtedy nieco odżyło, pojawili się nowi, interesujący ludzie, z nowym spojrzeniem
                              na wiele spraw. I wówczas, gdy k57 powrócił, nie kto inny lecz Ty przywitałaś
                              go słowami "jak dobrze, że już jesteś". Wg mnie jest to zachęta pośrednia dla
                              takich działań na forum jakich dopuszczał się wcześniej.

                              > zrozumcie wreszcie, ze gladkie slowo nie przykryje chamstwa
                              > ktore jest w czlowieku
                              > zaklamanie "inteligencji" staje sie tlem
                              > dla takich jak Komandos

                              Zakłamanie "inteligencji" i chamstwo w białych rękawiczkach występują również
                              na tym forum. Wcale ich nie usprawiedliwiam. To całkiem inny problem. Wielu
                              jednak próbuje łączyć te sprawy. Także Ty w wyżej cytowanym fragmencie i w
                              pośredni sposób usprawiedliwiasz wyczyny k57, bo "białe rękawiczki" dużo
                              bardziej obrzydliwe. Dla mnie wygląda to na reakcję alergiczną.

                          • Gość: ludź Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 23:23
                            Ktoś Cię prosił o obronę?
                            Poza tym wydaje mi się, że wyżej napisałeś, że to Ty się boisz.
                          • iwan_w Re: Odwaga na forum 24.08.04, 10:56
                            Gość portalu: cien napisał(a):

                            > > Czy przywiązywanie wagi do cudzego zdania na mój temat nie jest właśnie
                            > > objawem braku szacunku do siebie samego?
                            >
                            > w tym rzecz, że to nie chodzi o "mój temat"
                            > oni nie wysłuchują obelżywych uwag na swój temat
                            > oni przyklaskują obelżywym uwagom pod adresem innych



                            Masz na myśli coś takiego?


                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=15148462&a=15148551
                            >
                            >
                            >
                            • Gość: baba zona Re: Odwaga na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 12:43
                              To nie byla wycieczka pod Twoim adresem. Jesli tak to odebrales - sorry.
                              Pozdrawiam
                              • iwan_w Re: Odwaga na forum 24.08.04, 13:45

                                Tak to wyglądało, dlatego też było trochę przykre...

                                Ale skoro jest, jak piszesz - to wszystko OK:)
                              • komandos57 Re: Odwaga na forum 24.08.04, 18:09
                                Gość portalu: baba zona napisał(a):
                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                Ej,co bedziesz temu niedorozwojowi mowic......sie tlumaczyc.Niech dziobie
                                szpilka w kukle,jaka sobie zrobil.
                                Nie widzisz ze to uposledzone mentalnie?
                            • c.i.e.n Re: Odwaga na forum 24.08.04, 19:31
                              > Masz na myśli coś takiego?
                              >
                              >
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=15148462&a=15148551

                              tak
                              to wywołało moją reakcję...
                              ale to nie jest jednostkowy przypadek...
                              dobrze, że tym razem się wszystko wyjaśniło.....

                              na marginesie: poniedziałek już minął:)
                              • komandos57 Iwan,owin se ten koltun wokol lysej paly 24.08.04, 22:31
                                c.i.e.n napisała:

                                > tak
                                > to wywołało moją reakcję...
                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                Prosze sznownego pana,Prosze owinac se wloski na glowce wokol lysiny bo jak
                                pedziesz pedalowac to w szprychy sie wkreca.
                • Gość: az Re: Odwaga na forum IP: *.magtel.net.pl 23.08.04, 22:25
                  > Najbardziej szkoda mi nie tych, co protestują, a tych co w ciszy odeszli.

                  Szkoda Ci tych, co protestują.
                  Dziwisz się okropieństwom wojny.
    • komandos57 Co rebionka rozsmieszylo? 23.08.04, 19:41
      riebionek napisał:
      . Rozśmieszyło mnie bardzo, gdy niedawno
      > anonim o dłuższym stażu na forum mowi o honorze we wzruszajacy sposob.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Ciebie tylko gadki o jebaniu nie smiesza.Ale to nic,dam cie sie potrzymac za
      chuja.Bedziesz cacy.No moze tez w paszczu.
    • komandos57 Odwaga riebionka 23.08.04, 20:16
      Coz kiciu moge powiedziec.....nie zwrocilem na ciebie uwagi.A ty trujesz jak
      STARY nowy przelogowany pojebek patentowy.Truj zjebie niedowalony,truj.
    • Gość: samosiejka to nie kwestia odwagi lecz rozwagi IP: *.acn.pl 23.08.04, 20:24
      nie każdy chce być rekordem w czyjejś kartotece. Tyle już tu było komisji śledczych
    • komandos57 Babo,przeloguj sie 23.08.04, 21:34
      Wez kij i jakiego cienia zobaczysz to napierdalaj po riebionkach.To trzoda
      starych odyncow z ukruszonymi siekaczami.Uwazaj na siebie,Babo.
      • komandos57 Moni,podpusc ich troszke 23.08.04, 21:50
        Powiedz im ze potrafia Cie wprowadzic w szczytowanie swoimi wpisami.To ich
        troche zadowoli.Bo im .......obiecanki cacanki i w kroczu i tak nic nie drgnie.
    • Gość: az Re: Odwaga na forum IP: *.magtel.net.pl 23.08.04, 22:02
      "Bronię prawa Komka do tu pobytu" przeczytałem niedawno i kilkakrotnie w tym
      wątku. Szlachetne słowa, zbieżne z moimi.

      Nie idzie mi o czyjąkolwiek obecność czy jej zakaz. Nie idzie mi jedynie o
      komandosa. Idzie mi o KiK (kupy i kopanie). Podtrzymuję swoje poprzednie
      zdanie, że zbyt wiele mamy tolerancji dla zła. Zło krąży po tym forum. Zło
      rodzi zło. Szlachetne pobudki wspierają ten wzrost. (Nie mówię, że forum
      przesiąknięte jest złem. Nie. Zdaje się, że to jedno z lepszych, czystszych
      forów.)

      Forum nie jest samotną wyspą, oderwaną od życia enklawą. Wszyscy jutro rano
      zaczniemy nowy dzień. Jestem pewny, że słowa i czyny z forum zaistnieją w
      realu. Niektórzy z nas boczyć się będą na zło w ich otoczeniu. Niektórzy machną
      na nie ręką. Jeszcze inni je pochwalą.
      Jest źle, a będzie gorzej. Ale również nie mam złudzeń, że generalna nasza
      diagnoza brzmieć będzie: winien jest nasz sejm, premier i Bush. My chcieliśmy i
      chcemy dobrze.

      Ktoś tu wyraził zdziwienie, że ludzie są zagubieni. Są. Zagubiliśmy poczucie
      własnej odpowiedzialności. "To nie ja. Ja tu tylko sobie bywam. Mam szczere
      chęci, by wszystkim było dobrze."
      • komandos57 Moja sympatia. 23.08.04, 22:07
        Gość portalu: az napisał(a):
        Mam szczere
        > chęci, by wszystkim było dobrze."
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        A mnie kotku?Moze tak nasmarujesz pupe smalczykiem i wtenczas poczujesz sie
        dowartosciowany.Jestes w domu spokojnej starosci czy w Tworkach?
    • riebionek Podsumowanie 25.08.04, 23:10
      Lune – zrozumiem, gdy w pociągu nikt nie zainteresuje się moim problemem,
      podobnie na forum. Może jedna osoba na sto podchwyci temat. Jednak nie zgodzę
      się nigdy na to by ludzi obrażać i poniewierać, tylko dlatego, że próbują się
      otworzyć i czasem nieudolnie i naiwnie przedstawić swój problem.

      Mocca – wyjaśniłaś wszystko, mam nadzieję, że dobrze przy okazji się uśmiałaś.
      Nie sposób brać tego wszystkiego zbyt poważnie. Ciebie oczywiście nie biorę za
      obrońcę k57, zresztą on sam powiedział, że da sobie radę i nie potrzebuje
      obrońców, więc skąd ta nadgorliwość?

      Krish – Do teatru oczywiście wchodzimy na własne życzenie, ale ileż razy można
      oglądać tę samą nudną sztukę. Czasem trzeba rzucić jajkiem lub spleśniałym
      pomidorem w nędznego aktorzynę. To też jest element spektaklu. Jeśli ta kreacja
      należy do starej, zgorzkniałej babci to trzeba jej spokojnie włożyć różaniec do
      ręki, ewentualnie nalać kieliszek wiśniówki, pogładzić po główce i położyć do
      łóżeczka a nie zachęcać babci do występów. Koncepcja forum jako gry
      komputerowej jest interesująca, myślę że mógłbym się dobrze bawić, ale
      osobiście mam całkiem inne oczekiwania i trochę mi żal, że nie są do
      zrealizowania na dzisiejszym forum.

      Vielonick – Mówisz, że Jan z ulicy Akacjowej jest nadal anonimem. A czy ktoś,
      kto siedzi tu od lat, ale pokazuje swoją nieprawdziwą twarz lub nawet płeć
      przestaje nim być? Ktoś o kim nie można z pewnością wypowiedzieć ani jednego
      zdania, ktoś kto raczej wypowiada się o innych niż o sobie? W takich ludzi jest
      ciężko uderzyć, bo cios trafia w coś czego nie ma. Gdy człowiek pojawi się na
      forum z prawdziwym, bolesnym problemem łatwo go uderzyć w czuły punkt. Tacy
      ludzie od samego początku nie są anonimowi i są identyfikowani doskonale przez
      swój bolesny problem. Moni zwróciła słusznie uwagę na to, że bardzo złą rzecz
      robią osoby tworzące fałszywki, które wzbudzają później nieufność w stosunku do
      ludzi z prawdziwymi problemami i niewłaściwe ich traktowanie. Ci pierwsi (o
      których niewiele wiemy) mogą łatwo trzymać się swojego stałego nicka i uchodzić
      za odważnych, podczas gdy ci drudzy narażeni są na ataki, szczególnie przez
      k57.

      Az – nic dodać nic ująć z tego co napisałeś. Pomyślałem sobie, że jesteś
      prawdziwie odważnym człowiekiem, wtedy gdy ktoś zarzucił Tobie, że już stajesz
      się nudny, bo wciąż o tym samym. Choć odwaga na forum nie została zdefiniowana,
      to chyba tak jak w realu, pozostaje nią niestrudzone głoszenie niepopularnych
      poglądów.:-)
      • komandos57 Re: Podsumowanie na czerwonym powrozie 25.08.04, 23:16
        riebionek napisał:
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Pajacyku pierdolniety.Trzym porzadek.Teraz wskocz w inna peleryne
        niedojebie.Ciach,ciach.
      • komandos57 Re: Podsumowanie na czerwonym powrozie 25.08.04, 23:16
        riebionek napisał:
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Pajacyku pierdolniety.Trzym porzadek.Teraz wskocz w inna peleryne
        niedojebie.Ciach,ciach.
      • Gość: az Re: Podsumowanie IP: *.magtel.net.pl 25.08.04, 23:54
        > Az – nic dodać nic ująć z tego co napisałeś. Pomyślałem sobie, że jesteś
        > prawdziwie odważnym człowiekiem, wtedy gdy ktoś zarzucił Tobie, że już
        stajesz
        > się nudny, bo wciąż o tym samym. Choć odwaga na forum nie została
        zdefiniowana,
        >
        > to chyba tak jak w realu, pozostaje nią niestrudzone głoszenie niepopularnych
        > poglądów.:-)

        Podejrzewano tu mnie o politykę, o mesjanizm.
        A ja tylko dbam o własny interes. Choć prawdą jest, że też mocno na sercu leży
        mi los mojej rodziny, mojej Ojczyzny, gatunku ludzkiego.
        Patrzę ma to co tu się dzieje. Obserwuję ludzkie postawy. Dla mnie to
        prawdziwe, choć wycinkowe, oblicze Polaków. Ufam, że bywalcy forum pokazują
        tutaj prawdę o sobie, o swoim widzeniu świata i innych ludzi oraz ich
        działaniach. Wiem, że w realu spotkam podobnych ludzi, podobne reakcje. I
        dlatego mówię co myślę, piszę co mi się nie podoba i dlaczego.
        Dziękuję riebionku za Twoje miłe dla mnie słowa :)
        • komandos57 Re: Podsumowanie 26.08.04, 00:01
          Gość portalu: az napisał(a):
          > Dziękuję riebionku za Twoje miłe dla mnie słowa :)
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          Starcze,przecie zem nie riebionek.Rebra mam zakryte.
        • komandos57 Re: Podsumowanie 26.08.04, 00:01
          Gość portalu: az napisał(a):
          > Dziękuję riebionku za Twoje miłe dla mnie słowa :)
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          Starcze,przecie zem nie riebionek.Rebra mam zakryte.
      • vielonick Re: Podsumowanie 26.08.04, 02:53
        riebionek napisał:


        > Vielonick ? Mówisz, że Jan z ulicy Akacjowej jest nadal anonimem. A czy k
        > toś,
        > kto siedzi tu od lat, ale pokazuje swoją nieprawdziwą twarz lub nawet płeć
        > przestaje nim być? Ktoś o kim nie można z pewnością wypowiedzieć ani jednego
        > zdania, ktoś kto raczej wypowiada się o innych niż o sobie? W takich ludzi jest
        >
        > ciężko uderzyć, bo cios trafia w coś czego nie ma. Gdy człowiek pojawi się na
        > forum z prawdziwym, bolesnym problemem łatwo go uderzyć w czuły punkt. Tacy
        > ludzie od samego początku nie są anonimowi i są identyfikowani doskonale przez
        > swój bolesny problem. Moni zwróciła słusznie uwagę na to, że bardzo złą rzecz
        > robią osoby tworzące fałszywki, które wzbudzają później nieufność w stosunku do
        >
        > ludzi z prawdziwymi problemami i niewłaściwe ich traktowanie. Ci pierwsi (o
        > których niewiele wiemy) mogą łatwo trzymać się swojego stałego nicka i uchodzić
        >
        > za odważnych, podczas gdy ci drudzy narażeni są na ataki, szczególnie przez
        > k57.

        ludzie z bolesnym problemem
        tez sa anonimowi
        bo znamy jedynie ich problem i nic wiecej o nich nie wiemy

        przypominam sobie watek kobiety
        ktora oklamala swojego partnera co do wieku
        i bala sie przyznac
        miala 50 lat a powiedziala ze ma 35 i ze wyglada na tyle
        wszyscy, jak jeden maz ja schlastali
        a komandosa, o ile sobie przypominam, tam nie bylo
        czy ten watek byl falszywka czy prawdziwy
        nie wiem
        ale zaskoczylo mnie z jaka zajadloscia ludzie, stali bywalcy, jej odpisuja

        kazdy tu mowi o sobie tyle ile chce
        i uzna za stosowne
        nie mozna wymagac, zeby przedstawial swoje cv

        zgadzam sie, ze ludzie majacy problem
        sa bardziej narazeni, bo cierpia
        ale zauwaz tez, ze takie dyskusje jak i ta
        wcale im nie pomagaja
        bo zamiast zajac sie nimi
        wolimy pisac o sobie o i tym jak widzimy forum i czym dla nas jest

        jesli to forum jest dla ludzi z problemami
        to zajmijmy sie nimi zostawiajac oszolomow samymi sobie
        bez reakcji pojda
        bo dla postronnego obserwatora
        dzieja sie tu rzeczy niezrozumiale
        walki, podchody miedzy stalymi bywalcami
        i zniesmaczeni odchodza

        efekt jest taki, ze wszyscy sa przegrani



        ps. riebionek to otryt, prawda?
        i co, warto bylo?
        z ciekavosci pytam
        • lune Re: Podsumowanie 26.08.04, 07:44
          vielonick napisała

          ludzie majacy problem
          > sa bardziej narazeni, bo cierpia
          > ale zauwaz tez, ze takie dyskusje jak i ta
          > wcale im nie pomagaja
          > bo zamiast zajac sie nimi
          > wolimy pisac o sobie o i tym jak widzimy forum i czym dla nas jest
          >
          > jesli to forum jest dla ludzi z problemami
          > to zajmijmy sie nimi zostawiajac oszolomow samymi sobie
          > bez reakcji pojda
          > bo dla postronnego obserwatora
          > dzieja sie tu rzeczy niezrozumiale
          > walki, podchody miedzy stalymi bywalcami
          > i zniesmaczeni odchodza
          >
          > efekt jest taki, ze wszyscy sa przegrani


          zgadzam sie z toba ;
          takze probowalam to wytlumaczyc gdy Az zarzucil mi ze obojetnie
          traktuje posty Komandosa ; efektem "wojny" bedzie wylacznie to ze
          wiele osob zniecheci sie i odejdzie ; nikt jej nie wygra (jak to na publicznym
          forum - bo prywatne mozna zlikwidowac i otworzyc inne) ;

          lune
          • Gość: az Re: Podsumowanie IP: *.magtel.net.pl 26.08.04, 09:33
            > takze probowalam to wytlumaczyc gdy Az zarzucil mi ze obojetnie
            > traktuje posty Komandosa ; efektem "wojny" bedzie wylacznie to ze
            > wiele osob zniecheci sie i odejdzie ; nikt jej nie wygra (jak to na
            publicznym
            > forum - bo prywatne mozna zlikwidowac i otworzyc inne) ;

            Termin "wojna" mimo swej niewinności(?) nie oddaje natury rzeczy. Jest
            dyskusja, spór. Warto go toczyć mimo braku końcowego pełnego uzgodnienia
            stanowisk. Lepszy taki spór i zniechęcenie niektórych osób, niż pozostawienie
            sytuacji takiej jaka była (jest) bez słowa.
            • vielonick Re: Podsumowanie 27.08.04, 02:23
              tak

              tylko trzeba uwazac, zeby nie wylac dziecka razem z kapiela...
        • riebionek Re: Podsumowanie 26.08.04, 15:40
          Brawo Vielonick, odgadłaś:-)
          Warto było.
          • brunonx Re: Podsumowanie 26.08.04, 16:20
            ..przecież tak naprawdę chodzi o szacunek do drugiego człowieka..o jakiś
            elementarny szacunek.. Myślę że - tak jak ktoś wcześniej to zauważył - wybranie
            opcji - ignor dla komandosa jest najlepszym rozwiązaniem.
            z drugiej strony nie można pozostać obojętnym na ten rynsztok jaki tworzy
            obrzucając ludzi błotem.
            niedawno tu się pojawiłem, choć niejako z boku od dłuższego czasu obserwowałem
            wasze dyskusje. Najgorsze jest to, że ludzie którzy przychodzą z problemami -
            napotykając 'masz brudną pizdę, czopa w dupie etc.' uciekają. i to jest właśnie
            to 'zło, które gdzieś jest na tym forum'. Przecież to my tworzymy poziom tego
            forum i nie starajmy się być towarzystwem wzajemnej adoracji. Niewyobrażalna
            jest dla mnie niereformowalność niektórych osób.. ten sam bluzg rok temu - i
            ten sam teraz. Realizacja definicji kołtuństwa w pełni..
            pozdro dla wszystkich
            • komandos57 Re: Podsumowanie 26.08.04, 23:35
              brunonx napisał:
              - wybranie
              >
              > opcji - ignor dla komandosa jest najlepszym rozwiązaniem.
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              NO wlasnie!Pozdrawiasz wszystkich.Sadze ze mnie tez,co?Buzka w czolko.
              • brunonx Re: Podsumowanie 27.08.04, 09:22
                hmm. nie mieliśmy przyjemności się poznać komandos :)
                zauważalne pozytywne zmiany - jestem pod wrażeniem muszę Ci powiedzieć. Dużo
                Cię to kosztuje ?

                Oczywiście że w tej sytuacji też Cię pozdrawiam
          • vielonick :))) 27.08.04, 02:31
            riebionek napisał:

            > Brawo Vielonick, odgadłaś:-)
            > Warto było.

            a cos wiecej moze? :)
            jak sie da ;)
            • otryt Wielonick 03.09.04, 09:57
              Z tym odchodzeniem z forum jest jak z rzucaniem palenia: jeden rzuca od razu,
              inny ogranicza dawkę. Gdy zrobiło się milej na forum znowu za nim zatęskniłem.
              Nowy nick riebionek służył nie do atakowania kogokolwiek, ale raczej do
              odcięcia się od przeszłości. Przyjąłem kilka zasad. Rozmawiać głównie z
              nowymi, nie zajmować się pewnymi sprawami, które wikłały mnie dawniej w
              konflikty oraz unikać sposobu wypowiedzi częstego w poprzednim wcieleniu, który
              najbardziej drażnił niektórych. Nie jestem na forum, aby szukać sympatii,
              interesują mnie ludzie i chciałbym ich zrozumieć, czasem także siebie. Co nie
              znaczy, że nie spotkałem wspaniałych ludzi, wielu z nich sobie bardzo cenię, z
              kilkoma mam kontakt prywatny.

              Na forum są grupy stałych bywalców, którzy trzymają się razem, darzą sympatią
              i niejednokrotnie zwalczają inne grupy stałych uczestników, rywalizują ze sobą.
              Padają takie określenia jak pierwsza lub druga liga forumowiczów, guru. Dla
              mnie takie podejście jest całkowicie obce, śmieszy mnie ta rywalizacja i walka
              o pierwszeństwo. Niewielu wyjadaczy jest otwartych na nowych i ich sprawy,
              raczej zamykają się we własnym gronie. Mnie z kolei interesują, głównie nowe
              osoby lub takie, z którymi nie miałem dotychczas kontaktu i z nimi w nowym
              wcieleniu głównie prowadziłem rozmowy. Bycie stałym bywalcem stwarza pewien
              dystans w stosunku do osoby nowoprzybyłej, a nowy z nowym łatwiej nawiąże ze
              sobą kontakt. Oczywiście zdarzyło się, że prowadziłem rozmowę z kimś, kogo
              znałem wcześniej. Przyznaję, pojawia się tu pewien fałsz. Osoby, które poczuły
              się w jakiś sposób tym dotknięte, przepraszam.

              otryt
              riebionek

              • komandos57 Otryt 03.09.04, 17:29
                otryt napisał:
                > i niejednokrotnie zwalczają jestsię tu pewien fałsz. Osoby, które poczuły
                >
                > się w jakiś sposób tym dotknięte, przepraszam.
                >
                > otryt
                > riebionek
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                I jeszcze powinienes niedojebie dolaczyc paralotnia.Ty uposledzony
                chuju,niedojebany mentalu.
              • otryt Vielonick 06.09.04, 12:05
                Hej Vielonicku, specjalnie dla Ciebie napisałem dlaczego stałem się
                wielonickiem. A Ty nic, nawet małego słóweczka? To odcięcie się od przeszłości,
                o którym pisałem to także uwolnienie się od satelity, który krążył kiedyś wokół
                każdego mojego postu. To co widać powyżej potwierdza jedynie słuszność zmiany
                nicka.
    • komandos57 Dodam... 27.08.04, 21:22
      Wole zupe mleczna niz Mocca'y przekaski ze zwoezego mieska
      ze..................strychnina.
    • xy2 Re: Odwaga na forum 03.09.04, 12:33
      "Odważny jest ten, kto podpisuje się pełnym imieniem i nazwiskiem, ewentualnie
      > jeszcze adresem, bo Janów Kowalskich bywa wielu. Na forum zaś same anonimy,
      > więc nie ma tu mowy o żadnej odwadze"
      Zauważ, że ktoś kto jest na tyle odważny, żeby zmierzyć się realnie ze swoimi
      problemami, nie będzie siedział na forum, niezależnie od tego, iloma nickami
      podpisuje się. Fakt, że przeglądając forum, można zdobyć wiele interesujących
      informacji o sobie i innych, o sposobie myślenia itp. Ale nie uważasz, że to
      jest sztuczne rozwiązywanie problemów, bo ilu ludzi na forum, tyle wypowiedzi.
      Jak w życiu, jak w realu. Każdy z nas jest inny. Czy nie myślisz że bez sensu
      jest pytać na forum "co mam zrobić...", "doradźcie proszę", "zawalił mi się
      świat" itp. Pytając, liczysz z pewnością na to, że znajdzie się ktoś, kto
      napisze Ci to co chciałbyś usłyszeć, przeczytać, np. Jeden powie Ci "będzie
      OK", inny daj sobie spokój, a jeszcze inny będzie robił sobie z Ciebie jaja (bo
      zazwyczaj tak bywa). A Ty nadal siedzisz, zastanawiasz się i wciągasz się coraz
      bardziej w wirtualny świat, w którym wszystko wydaje się takie proste. Za
      szklanym ekranem nikt Cię nie zrani, nie skrzywdzi, co najwyżej zwyzywa Cię a
      Ty mu odpiszesz, że masz go i tak w dupie. To nie jest odwaga, za szybką można
      poczuć się bezpiecznie, ale do czego to prowadzi. Sama przeglądam te cholerne
      wątki na forum, jedne problemy są mi bliskie, inne mniej. Każdy ma słabości,
      nei ma ideałów, a odwagą jest życ realnie, w wirtualnym świecie można się
      jedynie na chwilę zamknąć. Problem jednak nie zniknie. Sama gryzę się z życiem
      jak cholera, ale odwaga na forum z pewnością nie pomoże. Więc jedynie o czym
      można mówić na forum, to o słabości, o braku chęci czy siły do zmierzenia się z
      rzeczywistością, często brutalną.
      • otryt Re: Odwaga na forum 03.09.04, 23:33
        xy2 napisała

        > To nie jest odwaga, za szybką można
        > poczuć się bezpiecznie, ale do czego to prowadzi. Sama przeglądam te cholerne
        > wątki na forum, jedne problemy są mi bliskie, inne mniej. Każdy ma słabości,
        > nie ma ideałów, a odwagą jest życ realnie, w wirtualnym świecie można się
        > jedynie na chwilę zamknąć. Problem jednak nie zniknie.

        Odwagą jest żyć realnie - pięknie napisałaś. Przymiotnik "wirtualny" mozna
        nazwać przymiotnikiem negującym każdy rzeczownik, który przy nim stoi, jak
        sobie kiedyś żartował Jacek Fedorowicz z przymiotnika "socjalistyczny".
        Wirtualna odwaga to coś wymyślonego przez wirtualnych ludzi w wirtualnym
        świecie. Jeśli ktoś żyje wirtualnym życiem to tak jakby już nie żył naprawdę.

        Pozdr:-)))
    • Gość: Witold Witold Wolkowski pisze to co mysle IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 04.09.04, 09:51
      Forum to nowy rodzaj narktyku lektronicznego !!!!!!!!
      To nowy rodzaj wychodka gdzie anonimy bez strachu smaruja po scianach.
      Pisalem juz o tym pnad 7 lat temu na innym forum. Wtedy sie ucieszylem ze
      znalazlem polski kacik, ale szybko mi przeszlo tak po roku.
      Kiedys bylo powiedzenie "dac chlopu zegarek to do cholewy wsadzi"
      teraz trzeba utworzyc nowe
      zasiadzie ciemniak do komputera i ........
      Czemu mamy problem ?
      Odpowiedz jest zlozona forum jest sposobem na odreagowanie na stresy zycia w
      sposob w jaki w normym zrodowisku gdzie osoby nas znaja nie byly mozliwy.
      To jest zwiazne z kultura osobista, z wiedza jaka posadamy, i wiele innych aspektow.
      Wiele oosb pisze dla jaj dla zabicia czasu, lub czesto okazuje zie ze pytania
      czy tematy sa poruszane tylko po to aby innch podposcic. Zobaczyc jak zareaguja.
      Watek powodow mozna prowadzic bardzo dlugi.
      Mnie interesuje podejscie typu jezli jest probem to jak go rozwazac !!!!!!
      a nie koncentracja na "kopaniu lezacego"
      Optymizm jest przez wiele osob porownywany z naiwnoscia.
      To na czym sie koncentujemy w koncu sie stanie, a na pewno zle rzeczy jest
      bardzo latwo wywolac.
      Pisze o tym na mojej stronie www.optymista.us/
      Oczywiscie sa osoby ktore poddaja wszysko pod watpliwosc.
      Wiem ze to co napisalem sie stalo lub zrobiono takie doswiadzcznia.
      Jezeli ktos poszukuje ciekawych tematow to je znajdzie, ale potem to juz tylko
      od czytajacego zalezy co z tym zrobi dalej.
      Wole tworzyc nowe strony niz pisac na forum.

      To tak do przemyslenia

      www.Witoldu.us
      • zwierciadelko Re: Witold Wolkowski pisze to co mysle 04.09.04, 10:27
        Gość portalu: Witold napisał(a):

        > Forum to nowy rodzaj narktyku lektronicznego !!!!!!!!
        > To nowy rodzaj wychodka gdzie anonimy bez strachu smaruja po scianach.
        (....)
        > To na czym sie koncentujemy w koncu sie stanie, a na pewno zle rzeczy jest
        > bardzo latwo wywolac.
        > Pisze o tym na mojej stronie <a href="www.optymista.us/"
        (...)
        > Oczywiscie sa osoby ktore poddaja wszysko pod watpliwosc.
        > Wiem ze to co napisalem sie stalo lub zrobiono takie doswiadzcznia.
        (...)



        Ciekawa strona, przyznaję.
        Mam nadzieję, że nie mocno wierzysz w to, że forum to"...nowy rodzaj wychodka
        gdzie anonimy bez strachu smaruja po scianach..." w przeciwnym wypadku możesz
        zacząć załatwiać swoje potrzeby na monitor.
        • Gość: Witold czsami IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 04.09.04, 19:43
          <<Ciekawa strona, przyznaję.
          Mam nadzieję, że nie mocno wierzysz w to, że forum to"...nowy rodzaj wychodka
          gdzie anonimy bez strachu smaruja po scianach..." w przeciwnym wypadku możesz
          zacząć załatwiać swoje potrzeby na monitor>>>

          Dlatego sa miesiace gdzie niezagladam na forum ani razu, zeby wlasnie nie zrobic
          tego co piszesz, bo internetu uzywam na codzien.
          Smutne to ale prawdziwe.

          Ale nie da sie ukryc ze TYLKO DZIEKI INTERNETOWI mozemy wymienic te uwagi
          bo w normalnym zyciu bez komputera i internetu nigdy nie wymienilibysmy tych
          uwag. Po prostu nie bylo by nam dane sie spotkac oko w oko.
          Tego ludzie nie rozumieja ze ta techologia pomniejsza swiat do malej wioski.

          Powodzneia

          Witold Wolkowski

      • otryt Re: Witold Wolkowski pisze to co mysle 06.09.04, 13:19
        Witold !
        Wszedłem na Twoją stronę i tam znalazłem odpowiedź na tytułowe zapytanie o
        odwagę na forum."Co oni na to powiedzą?" jest ważne dla 95% ludzi. Tylko
        garstka jest ponad tym, robi to co uważa za słuszne, ma własne poglądy i jest
        im wierna. Liczenie się z tzw "opinią publiczną" doskonale pozwala manipulować
        masami. Czytałem kiedyś dzieciom bajkę arabską. Ojciec z synem jechali na targ.
        Ojciec na ośle, syn pieszo. Ludzie krytykowali, że dziecko biedne. Posadził
        więc dziecko na ośle a sam szedł pieszo. Ludzie krytykowali, że samoluba chowa.
        Usiedli więc razem na ośle. Ludzie krytykowali, że zwierzę męczą. Szli pieszo
        razem. Ludzie krytykowali, że mają osła a idą pieszo. I tak jest z opinią
        publiczną także na tym forum.

        Serdecznie pozdrawiam
        otryt
        • ziemiomorze Re: Witold Wolkowski pisze to co mysle 06.09.04, 14:43
          To jest tak i nie jest.
          Bo po jakims czasie, nawet jesli jestes w tych elitarnych 5%, zaczynasz
          rozrozniac twarze, i na niektorych zaczyna zalezec.
          I czasami wiernosc sobie uwiera, bo okazuje sie, ze ma cene (to oczywiscie nie
          musi prowadzic do populizmu).

          Ale i tak szkoda, ze na forum nie ma odwagi :-)

          zet
          • otryt Re: Witold Wolkowski pisze to co mysle 07.09.04, 09:13
            ziemiomorze napisała:

            > To jest tak i nie jest.

            Oczywiście, nie można całkowicie zamykać oczu na opinię innych, szczególnie
            wieloletnich przyjaciół. Są osoby, na których szczególnie mi zależy i z ich
            zdaniem będę się liczył. Gdyby nie było takich ludzi byłbym jak desperat, który
            nie ma nic do stracenia i dlatego może wypowiadać nawet najbardziej
            bulwersujące opinie. Ale czy to byłaby odwaga? Raczej wątpię.
            Myślę, że licząc się lub nie licząc z opinią innych ludzi, tak jak w wielu
            innych sprawach dobry jest umiar, postawy skrajne prowadzą na manowce.

            Pozdrawiam:-)
            otryt
            • ziemiomorze Re: Witold Wolkowski pisze to co mysle 07.09.04, 10:22
              otryt napisał:
              > Oczywiście, nie można całkowicie zamykać oczu na opinię innych, szczególnie
              > wieloletnich przyjaciół. Są osoby, na których szczególnie mi zależy i z ich
              > zdaniem będę się liczył.

              Nie calkiem o to mi chodzilo. Raczej o te trudna sytuacje, kiedy w zgodzie ze
              soba postanawia sie bronic racji neipopularnych, kontrowersyjnych, nie
              poprawnych politycznie - ale za to takich, ktore sa w zgodzie ze mna sama.
              Np Imagine - chociaz wie, ze za kazde anty-gejowskie wystapienie zbierze ciegi,
              to i tak pisze to, co pisze, bo wlasnie tak uwaza. Mi sie to podoba.

              > Gdyby nie było takich ludzi byłbym jak desperat,
              > który
              > nie ma nic do stracenia i dlatego może wypowiadać nawet najbardziej
              > bulwersujące opinie. Ale czy to byłaby odwaga? Raczej wątpię.

              Skad, zadna odwaga - raczej komandosowanie.
              Jednak mysle, ze mialbys wiele do stracenia - przeciez liczysz sie chyba takze
              ze swoim zdaniem?

              > Myślę, że licząc się lub nie licząc z opinią innych ludzi, tak jak w wielu
              > innych sprawach dobry jest umiar, postawy skrajne prowadzą na manowce.

              To sa bardzo trudne pytania - gdzie jest kompromis miedzy rzeczywistoscia
              (=innymi) a wyrazaniem siebie. Ja coraz rzadziej mam ochote sie nad tym w ogole
              zastanawiac.
              'Umiar we wszystkim, lacznie z umiarem' ;-)

              Czulko,
              zet
              • komandos57 [...] 07.09.04, 22:03
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • otryt Re: Witold Wolkowski pisze to co mysle 08.09.04, 10:31
                ziemiomorze napisała:

                >Np Imagine-chociaz wie, ze za kazde anty-gejowskie wystapienie zbierze ciegi,
                >to i tak pisze to, co pisze, bo wlasnie tak uwaza. Mi sie to podoba.

                Mi się też to podoba. Potrzebni są ludzie odważni, głoszący poglądy
                niepopularne. Kimś takim był Galileusz i wielu innych prekursorów. Poglądy na
                homoseksualizm zmieniają się na przestrzeni dziejów jak ruch wahadła, większość
                dostosowuje się do aktualnego trendu, nawet specjaliści i naukowcy, których
                poglądy powinny być w miarę stabilne. Nieczęsto mamy przewroty na skalę
                kopernikańską, myśl ludzka raczej ewoluuje. Nieliczni mają odwagę być stałymi w
                swoich poglądach. Oni nie dają spokoju, swoją niezgodą na aktualnie
                obowiązujące poglądy zmuszają do zastanowienia i dyskusji. W środowisku
                twórców, gdy trzeba było określić swój stosunek do nowego ustroju, niewielu nie
                uległo hańbie domowej. Ale byli tacy, dziś ceni się ich najbardziej.
                Trzeba jednak dać prawo ludziom do szczerej zmiany poglądów. Taką osobą był
                moim zdaniem Jacek Kuroń, ewolucja jego postaw życiowych i poglądów była
                autentyczna.

                >Skad, zadna odwaga - raczej komandosowanie.
                >Jednak mysle, ze mialbys wiele do stracenia - przeciez liczysz sie chyba takze
                >ze swoim zdaniem?

                Tego nie za bardzo rozumiem, co mógłbym stracić? Prowokując, bulwersując, waląc
                na oślep desperat raczej nie wyraża swojego zdania, które sobie ceni. Jest
                ono skrzętnie ukryte. Człowiek w desperacji zaślepiony jest myślą gwałtowną,
                bolesną bądź fanatyczną lub używkami. Może masz na myśli sumienie, które się
                odezwie, gdy człowiek otrzeźwieje i zda sobie sprawę z tego co robił i mówił?
                Kac?
                Umiar we wszystkim, łącznie z umiarem – pięknie powiedziane.

                Pozdrawiam:)
                otryt



                • ziemiomorze Re: Witold Wolkowski pisze to co mysle 08.09.04, 17:10
                  otryt napisał:
                  > Tego nie za bardzo rozumiem, co mógłbym stracić? Prowokując, bulwersując,
                  > waląc
                  > na oślep desperat raczej nie wyraża swojego zdania, które sobie ceni. Jest
                  > ono skrzętnie ukryte. Człowiek w desperacji zaślepiony jest myślą gwałtowną,
                  > bolesną bądź fanatyczną lub używkami. Może masz na myśli sumienie, które się
                  > odezwie, gdy człowiek otrzeźwieje i zda sobie sprawę z tego co robił i mówił?
                  > Kac?

                  Wewnetrzne poczucie kontroli/wlasnej wartosci.
                  Nawet, jesli nie ma swiadkow niegodnego zachowania, ostatecznym - i
                  najwazniejszym swiadkiem jestes Ty sam. Tak, kac. Nie: kara z zewnatrz (np.
                  towarzyskie konsekwencje braku taktu), ale wewnetrzne poczucie, ze nie bylo sie
                  ok.

                  z.
                • komandos57 [...] 08.09.04, 20:31
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • cecylia_brawurek Ja jestem odważna! 09.09.04, 16:58
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka