riebionek
23.08.04, 09:25
Odważny jest ten, kto podpisuje się pełnym imieniem i nazwiskiem, ewentualnie
jeszcze adresem, bo Janów Kowalskich bywa wielu. Na forum zaś same anonimy,
więc nie ma tu mowy o żadnej odwadze. Rozśmieszyło mnie bardzo, gdy niedawno
anonim o dłuższym stażu na forum krytykował tego o krótszym , że atakuje zza
węgła k57. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jeden anonim jest odważniejszy
od drugiego?
Dziwne to, gdy na k57 ktoś powie słówko, pokaźne grono ludzi staje w obronie
biedaczka. Gdy z kolei k57 atakuje niewinnych nikt z tego grona nawet go po
przyjacielsku nie upomni. Ostatnio k57 zaatakował wulgarnie kobietę
opiekującą się chorą na Alzheimera matką. Opiekunowie takich chorych
obciążeni są bardzo i fizycznie i psychicznie. Wymagają sami dużego wsparcia.
O tym wie każdy student medycyny i uczennica szkoły pielęgniarskiej. K57
swoją wrażliwością i umysłowością przypomina mi raczej ucznia terminującego w
warsztacie samochodowym, który dla zabawy wkłada w odbyt koledze wąż ze
sprężonym powietrzem. Było kiedyś opisywane takie tragiczne zdarzenie. A
wielu wciąż naiwnie powtarza jego stare kłamstwa o studiowaniu medycyny.